[]** Z SALONOWYCH PODBOJÓW **[]

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
radost21
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2434
Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36

Postautor: radost21 » 31 sty 2011, 19:31

Czasy się zmieniły –ale my nie – tak w skrócie moglibyśmy ja ( radost) i sebola powiedzieć o sobie patrząc przez pryzmat uciekającego czasu i naszej od zawsze obecności na forum.

Czasy się zmieniły – a my nie.

To praktycznie cytat z filmu Sama Peckinpaha pod tytułem: Pata Garret i Billy Kid.

Film starty jak świat ale jego przesłanie wyznające proste i uniwersalne wartości Honor – Przyjaźń – Lojalność, pozwoliły nam z Sebolą znaleźć w bagnie dzikiego zachodu (czytaj for internetowych) miejsce, gdzie właśnie te wartości zostają docenione

To tutaj a nie gdzie indziej znaleźliśmy swoje miejsce

To tutaj otrzymaliśmy status vip

To tutaj jest nasz drugi i wcale nie miej ważny dom.

Dlatego zdecydowaliśmy nie odpuszczać, ale skoro siły już nie te co kiedyś (ręka coraz bardziej drżąca i oko nie to) postanowiliśmy połączyć siły z Sebolą.

Ten blog to będzie nasza wspólna od życia odskocznia, a że pokerowi gracze z nas raczej kiepscy to i pewnie klimat proponowany na blogu bliższy będzie do komedii w stylu: głupi i głupszy niż opowieści z saloonowych podbojów Pata SEBOLI Garreta i Billego RADOSTA Kida.

A więc niech się dzieje …

Awatar użytkownika
Porcupin
-#VIP
-#VIP
Posty: 1259
Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06

Postautor: Porcupin » 31 sty 2011, 19:53

W machinie blogowej, w której dominują wpisy iście oficjalne, poważne, analizujące, gdybające, pełne irytacji i tiltów ten z pewnością będzie fajną odskocznią ;) Dobre połączenie sił świetnie, genialnie piszącego Radosta i Sebola, który widzę miał swego czasu znacznie bardziej wszechstronną misję - aż się smutno robiło, jak czytałem wstęp do jego nowego bloga... Bo fajnie by było, gdyby to forum było przez sporą część ludzi traktowane jako coś więcej, niż tylko strona internetowa. Tak mówię, ale najpierw sam muszę zasłużyć na przynależność do pokerkingowej społeczności, tak więc mam nadzieję, że w najbliższym czasie los pozwoli na pojawienie się na zjeździe i poznanie na żywo paru interesujących ludzi i wypicie z nimi dobrej whisky tudzież innych trunków ;) Powodzenia w prowadzeniu bloga!

Awatar użytkownika
Sebola
-#VIP
-#VIP
Posty: 1487
Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56

Postautor: Sebola » 31 sty 2011, 19:55

Nawet jak będzie to tylko komedia w stylu Głupi i Głupszy - lekko nie będzie - BEZ CENZURY, BEZ OGRÓDEK, PROSTO W TWARZ - bo "(...) życie idioty to nie bułka z masłem"

George Washington pisał: "HAZARD jest dzieckiem chciwości, bratem niegodziwości i ojcem występku"...
dlatego tak bardzo z Radostem nienawidzimy hazardu, dlatego i ja i Radost wybraliśmy grę w pokera

Awatar użytkownika
FarseerPL
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 202
Rejestracja: 30 sie 2010, 20:53

Postautor: FarseerPL » 31 sty 2011, 20:27

Sebola pisze:George Washington pisał: "HAZARD jest dzieckiem chciwości, bratem niegodziwości i ojcem występku"...
dlatego tak bardzo z Radostem nienawidzimy hazardu, dlatego i ja i Radost wybraliśmy grę w pokera
<----- :trophy: :tak:

Na pewno będę stałym bywalcem tego bloga, juz od 1 wpisów ma cos w sobie. Widać że będzie on na poziomie. Bez infantylnych wypowiedzi oraz użalania sie nad tiltem (tudzież wariancją) przeplatenego przekleństwami. Podchodzicie do tematu z świeżością. I mimo tego, że na forum jestem jak gdyby nie patrzeć żółtodziobem to zasadniczo juz teraz moge powiedzieć, że zostanę na dłużej, i jednym z kilku czynników utwierdzających mnie w moim przekonaniu zostania na forum są włąsnie tacy ludzie jak wy :D

:tak:

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 31 sty 2011, 23:04

CZekam na rozwoj historii, bo na pewno bedzie to jeden z blogow ktore regularnie bede komentowal

Awatar użytkownika
radost21
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2434
Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36

Postautor: radost21 » 01 lut 2011, 11:09

z boksem jest po troszkę tak jak z pokerem
tyle że zamiast rękawic talia kart
a zamiast ringu stół

i nie ważne że rywali trochę więcej
przecież w ostatecznym rozrachunku
walczę sam przeciwko wszystkim
a że rywal ma tyle twarzy ile nicków
a repertuar jego ciosów jest sumą wszystkich miejsc przy stole
to tylko szczegół
który dodatkowo urozmaica grę

specjalnie nie piszę utrudnia
bo przecież na każdy cios można znaleźć odpowiedz
a i na każdą kombinacja ciosów (gdy w rozdanie angażuje się więcej niż jeden nick)
można coś wymyslić

ktoś mógłby powiedzieć że nie mam predyspozycji do pokera
a moja sala treningowa nie posiada tych wszystkich dodatków
w stylu elephant, holdem manager etcetera
więc nie jestem w stanie prawidłowo czytać gry
oraz na bieżąco analizować poszczególnych rund ringowej walki
na cash tabel

inny zaraz pewno dodał by że i ciosu nie mam
nokautującego
bo co to za cios wyprowadzony za
jedną druga albo i mniej
dopuszczalnego stacka przy stole

nie mówiąc już o tym że powierzchowna
analiza oddsow potsow czy jak to się nazywa
to woda na młyn rozpędzonym pięściom przeciwników

prawda – prawda – prawda

po części zgadzam się z takimi uwagami
ale przecież nie trzeba mieć kończącego ciosu

czasem wystarczą szybkie nogi
balans ciałem
i as w rękawie w postaci
jakże ważnego: SERCA DO WALKI

dlatego też
choć nie lubię boksu – to oglądam
choć nie mam predyspozycji co gry cash - to i tak w nią gram

a znokautować mnie wcale nie tak łatwo…

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 01 lut 2011, 11:34

obyscie nie mieli dobrego startu jak Grzechu i Trab.
swietny poczatek i jeszcze gorszy upadek bloga;x
powodzenia ;)

Awatar użytkownika
radost21
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2434
Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36

Postautor: radost21 » 01 lut 2011, 13:41

knoperss pisze:obyscie nie mieli dobrego startu jak Grzechu i Trab.

etam etam
swoje lata z sebola mamy
tu i ówdzie ucho sie przykładało tak wiec wiemy
że nie wazne jak sie zaczyna ale jak sie kończy

a chłopaki o tym pewno
zapomnieli...

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 01 lut 2011, 15:33

kurde jak to teraz przeczytalem to wychodzi ze zycze wam slabego poczatku ;)
wiec male sprostowanie!
zycze wam dobrego poczatku jaki mial Trab i Grzechu ale byscie nie zamkneli tego rozdzialu tak szybko jak oni ;x
moze po przeczytaniu tego wroca i zechca rywalizowac z wami o najlepszego 2czlonowego bloga ;)

d3ment0r
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 106
Rejestracja: 13 cze 2010, 22:09

Postautor: d3ment0r » 01 lut 2011, 17:31

slabego poczatku !:mrgreen:

Awatar użytkownika
Maniak
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 127
Rejestracja: 22 maja 2009, 00:36

Postautor: Maniak » 01 lut 2011, 19:04

Zapowiada się bardzo ciekawie. Będzie nietuzinkowo... Trzymam kciuki.

Awatar użytkownika
Sebola
-#VIP
-#VIP
Posty: 1487
Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56

Postautor: Sebola » 01 lut 2011, 21:48

Dobrego początku słabego początku - zaraz zaraz bo już się gubię :)

To że z Radostem walczymy bez rękawic to nie znaczy, że doczekacie naszego końca - w końcu boks oficjalnie powstał w 1719 roku w Anglii, a dopiero od 1881 roku chłopaki,a później i dziewczyny zaczęły walczyć w rękawicach - a więc da się??.......DA SIĘ .......162 lata bez rękawic - a my z Radostem dopiero 2 dzień :mrgreen: - także mamy jeszcze trochę czasu w tak zwanym "ZANADRZU"

A że wyznaję zasadę - NIECH TWOJE ŻYCIE BĘDZIE WYKRZYKNIKIEM - A NIE ZNAKIEM ZAPYTANIA - to dziś ruszyłem w końcu poważnie z ligą pokerową na paradise-brak-polskiej-licencji! ...mówię Wam poważnie i z przytupem - nie minęła jeszcze 2 godzina gry a ja mam całe 297 chipsów, ale walczę ......no i powalczyłem 60 miejsce - co tam jutro też jest dzień i będzie lepiej...musi być lepiej

PS. Wiecie że dzisiaj przypada dokładnie 39 rocznica otwarcia granicy z NRD dla ruchu turystycznego bez konieczności posiadania zaproszeń - także za rok świętujemy czterdziechę - tymczasem Wy zaproszeń na naszego bloga nie potrzebujecie...no przynajmniej póki co :wink:

Awatar użytkownika
radost21
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2434
Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36

Postautor: radost21 » 02 lut 2011, 09:22

No to jestem
Po pierwszej walce w styczniu

Przeciwnik oczywiście miał wiele twarzy ale
Parę z nich udało mi się nieco sfatygować

Praca nóg wczoraj nie wychodziła mi najlepiej
Garda nie funkcjonowała tak jak powinna
A odskok i odchylenie pozostawiały wiele do życzenia
Stad też nadziałem się na kilka sierpowych

Pierwszy to : poker 23456 i nietrafiony prawy prosty z KK na ręce
Drugi: to wredny hak z półdystansu na river
Który brutalnie zastopował moją
Piekielną kombinację w formacie 666 prawy lewy prosty
Na szczęście gong przerwał wyliczenie
I jak przez mgłę pamiętam 999 u przeciwnika

Jak już wspominałem wcześniej
Jestem totalnym amatorem
A wszystkie swe walk rozgrywam w kategorii
Muszej – NL6, stad też ciężkie nokauty
Raczej mi nie grożą

Końcowy wynik wczorajszego pojedynku – to zwycięstwo na punkty
Dwoma małymi oczkami
Ale dobre i to skoro dwa razy
Smak maty
Poczuło się w zębach

Awatar użytkownika
Sebola
-#VIP
-#VIP
Posty: 1487
Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56

Postautor: Sebola » 02 lut 2011, 22:58

Radost - najważniejsze że zwycięstwo - nawet jeśli tylko na małe punkty.

Ja z kolei może nie będę już nigdzie ruszał z tym WYKRZYKNIKIEM, bo się nie pozbieram :) - Dzisiaj w lidze krótka piłka AK - flop K i dwie blotki - facet QQ - all iny - turn Q i po sprawie - nawet do setki się nie załapałem

Ale wiary nie tracę bo "po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."

A prywatnie - powoli przygotowania do sezonu odciskają swoje bolesne piętno - tym bardziej, że zwiększyłem częstotliwość treningów i codzienne wstawanie o 5.30 powoli mnie dobija. Niestety nie mam czasu kiedy indziej - bo wieczory zarezerwowane przecież na pokera - późne popołudnia na rodzinę - reszta dnia na pracę - szkoda tylko, że procentowo to wygląda mniej więcej tak 5% poker - 15% rodzina - 80% praca...a salony jakoś trzeba podbić.
Jednym słowem stanowczo za mało czasu na rodzinę, za mało czasu na pokera - ale to chyba nie tylko mój problem - nie RADOST :twisted:

Awatar użytkownika
Sith
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3648
Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38

Postautor: Sith » 02 lut 2011, 23:12

To jest niestety problem wszystkich dzieciatych pokerzystow :-)

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 03 lut 2011, 03:27

Na szczescie niektorzy umieja go obejsc grajac w nocy, pracujac po poludniu, a dzien z rodzina spedzac wieczorem :).

Awatar użytkownika
radost21
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2434
Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36

Postautor: radost21 » 03 lut 2011, 14:59

Sebola pisze:szkoda tylko, że procentowo to wygląda mniej więcej tak 5% poker - 15% rodzina - 80% praca
odezwał sie bohater sagi ZMIERZCH
a gdzie sen sebola - gdzie regeneracja sił >> chyba że niektórzy z nas
naprawde nie spią

ale skoro przytoczyłes matematyke
to ja zrobie mały rachunek sumienia ze swoich 24h
pracuję - 39% czyli zajebki nie ma
spię - 29% - a to ze się nie wysypiam to juz inna bajka
jestem ojcem czasem mężem i na ogół czerpie z tego przyjemność - 16%
gram w pokera - 12% a przyjemnośc przeplatam z nienawiscią
oddaje sie innym formom relaksu :mrgreen: - reszta do 100%

Awatar użytkownika
Sebola
-#VIP
-#VIP
Posty: 1487
Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56

Postautor: Sebola » 03 lut 2011, 22:38

Z kategorii "SEN" - znam tylko "SEN nocy letniej" - niestety ostatnimi czasy można to u mnie nazwać co najwyżej drzemką - jakieś 6h przerywane w nocy ze 2-3 razy bo mała mi się coś budzi ostatnio. Ale rzeczywiście u mnie matematyka ma wymiar względny ...no dobra zapomniałem wliczyć noc w dobę - przyjmijmy więc że te procenty to mój rozkład "dnia za życia"....."dnia z otwartymi oczyma....oczami" czy jak to się tam pisze :) Chciałem wyrazić że praca zajmuje mi pewnie ze cztery razy więcej czasu od całej reszty......i tu inteligentne zastrzeżenie.....nie wliczając snu :idea:

Ale ad meritum
Dzisiaj fajny wieczór się zapowiadał - 4 spokojne MTT - wpadłem więc na salony i co....i spotkałem znanego w całej okolicy, bezwzględnego bandytę FULL HOUSE"A
Całkowicie mnie pogrążył i mimo eliksirów (na cytrynie i miodzie przygotowanych z lekką... ok.40%... nutką dekadencji) i poczwórnego życia - to po spotkaniu z nim - cztery razy grabarz mnie mierzył

Życie nr 1: Bi-weekly depositors - Chili - flop KQJ - ja 10,9 - check all in - facet wchodzi i pokazuje K4 - śmiech na sali - turn K, river Q - no to się pośmiałem

Życie nr 2: Jakiś tam turniej quaranteed - CHili - ja KK - facet 99 all iny preflop - board 955xx

Życie nr 3: Liga dla Polaków - paradise-brak-polskiej-licencji! - 6 graczy w puli z BB - flop 478 - 3 check - jeden mini raise - ja z 69 wchodzę reszta pasuje - turn 10 - ja bet facet all in - więc sprawdzam - facet pokazuje 44 - river 7

Życie nr 4 - Nasz turek - paradise-brak-polskiej-licencji! - prowadzę spokojnie grę - prawie od początku w top 3 - w końcu przychodzi Edward - gra odważnie więc czekam żeby go złapać - dostaję 77 lecą all iny preflop - pokazuje A6 - wygrywa bo As mu spada już na flopie i się podwaja - mi jeszcze wielkiej krzywdy nie robi - ale za jakieś 30 minut dostaję AK - podbijam 3bb preflop - dostaję all in od Edwarda (już niesamowicie nabudowanego pokrywającego mnie stackiem) - myślę ....myślę....wysokiego pocketa nie ma bo by mnie wciągał, z niskim i średnim pocketem pewnie by nie ryzykował all ina bo za duża pula była i po przegranej nie miał by praktycznie czym grać - obstawiam go więc na Ax w najgorszym wypadku z Królem - wchodzę - Edward pokazuje AQ - już się cieszę - flop xQQ i już się nie cieszę - turn A river x - Edward ma dzień konia - a ja już nie wchodzę do żadnego salonu dzisiaj - bo śmierć czycha na mnie w każdym kącie

Awatar użytkownika
Sebola
-#VIP
-#VIP
Posty: 1487
Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56

Postautor: Sebola » 05 lut 2011, 23:56

[center]NIE POZWÓL ŻEBY TWOJE MARZENIA ZAROSŁY CHWASTAMI[/center]

No właśnie - byliście na blogu ramziego? Poczytaliście o jego wyzwaniu? Co o tym sądzicie?

Ramzi - odważny, arogancki, rzeczowy, konkretny, ambitny, inteligentny (subiektywny punkt widzenia - bez obrazy ramzi - takie określenia przychodzą mi na myśl - po paru Twoich aktualnych wpisach i tych które jeszcze pamiętam z jakiegoś czasu temu - bo to chyba byłeś Ty kiedyś na tym naszym forum) - czy taka osoba ma szansę osiągnąć sukces?

Sebola - rozlazły, z brakiem czasu na pokera, łatwo się poddający, niesystematyczny - czy taka osoba ma szansę osiągnąć sukces?

Tak - każdy z nas ma szansę osiągnąć sukces - dlaczego - ja to nazywam sercem do gry - nie matematyką, nie rachunkiem prawdopodobieństwa (są pomocą - tylko pomocą) - ale wiarą w to że może się udać - że musi się udać.

I dlatego postanowiłem się zmierzyć z wyzwaniem Ramziego (za jego zgodą oczywiście) - a przynajmniej spróbuję. Czy mi to zajmie rok - czy dwa czy nawet 5 lat to spróbuję - wszak CZŁOWIEK KTÓRY NIE ZMIERZA DO JAKIEGOŚ CELU, NIE OSIĄGNIE ŻADNEGO - nieprawdaż?

Dobra zabrzmiało górnolotnie - więc już ląduję :) po prostu chcę spróbować - razem zawsze raźniej - będziemy się z ramzim wspierać w dążeniu do celu - mobilizować. Dla mnie jest to ważne jeszcze z jednego powodu - Zaczynamy od zera - więc od freerolli - a mi nic nie robi tak dobrze z usystematyzowaniem - poprawą mojej gry jak powrót do freerolli - bo to co prezentuję ostatnio na stołach to woła o pomstę do nieba

Więc :"LET THE GAME BEGIN" - taki kawałek mi się przypomniał - dobry do mobilizacji
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=5QXdlH3vCPA[/youtube]

GrzesVP
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3087
Rejestracja: 25 lip 2008, 09:17

Postautor: GrzesVP » 06 lut 2011, 00:44

NIE POZWÓL ŻEBY TWOJE MARZENIA ZAROSŁY CHWASTAMI sam tytuł niezły, co do wyzwania, bardzo trudne. Byle żeby wystartować i mieć jakąś kasę, ale później mnożyć też trudno, jednak życzę powodzenia.
Jeśli będzie Ci to sprawiać radość to graj, ogólnie tobie sama gra stanowi przyjemność, jednak czy nie lepiej było by coś wpłacić i mieć ułatwione zadanie?
Teraz z freerollami ciężko, gorzej niż kiedyś, jest ich mniej i więcej graczy.
Ja bym wpłacił , choć 100$ i grał turniej 1-2$ i freerolle też.
Może zrób 2 wyścigi? w jednym bierzesz punkt startowy 0 a w drugim 100$, myślę że by było ciekawie i nie zmęczysz się :wink:

Hiro
-#VIP
-#VIP
Posty: 1478
Rejestracja: 08 kwie 2009, 23:10

Postautor: Hiro » 06 lut 2011, 01:16

Dopiero odkryłem ten blog - fajnie się zapowiada (bo to przecież ciągle początek - zresztą - któż z nas nie jest ciągle u początku drogi?)..
No i od razu nasuwa mi się pytanie: jesteście parą?

ramzi

Postautor: ramzi » 06 lut 2011, 01:39

Właśnie o to wszystko w tym chodzi, o marzenia i cele, do których człowiek dąży, walczy o nie. Marzenia mają wszyscy, a już na pewno pokerzyści. Tylko, że zwykle na marzeniach się kończy, pojawiają się myśli typu: "eee to nie dla mnie", "ivey, durrr, antonious to szczęściarze, ja nie mam szczęścia, nic z tego nie będzie". W tym momencie człowiek ponosi porażkę, nawet nie podejmując próby realizacji marzenia. Większość żyje dniem dzisiejszym, nie patrząc w przyszłość. "Dzisiaj wygrałem turniej", ale co będzie jutro?

Awatar użytkownika
radost21
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2434
Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36

Postautor: radost21 » 06 lut 2011, 10:43

Nie no
Pat SOBOLA Garet znów w saloonie zachlał :twisted:
Ile razy mówiłem bez podniety
Bez podniety, – ale ty widzę gorączka jesteś

Dobrze jest mieć plan
Ale, po co od razu o milionach wspominać,
Licho (czytaj, Mr T.) nie śpi - a nuż rządowi złapią ślad...

Ja tam wolę po góralsku

Bockiem bockiem – kraickiem kraickiem
Na zbójowanie w karty chodzić
A potem sakwa za pas pistolec za pazuchę
I do chałupy zmarznięte nogi przy babie w łóżku wygrzać :mrgreen:

A co się tyczy freerolli o których wspominasz
To na wydeptaną przez Billego RADOSTA Kidda drogę zapraszam

I pamiętaj że choć nas dwóch to bandą jesteśmy
Tak wiec twoje wyzwanie (tfu – bo ja cichaczem wojuję) i moim stać się musi

ps. Już i tak cholera głośno o mnie – zaraz cena za moja głowę wzrośnie
skoro zostałem najbardziej efektywnym zabijaką stycznia
w notowaniu wahiego – szeryfa pokerkings…

Awatar użytkownika
Sebola
-#VIP
-#VIP
Posty: 1487
Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56

Postautor: Sebola » 06 lut 2011, 12:35

Radost a komuż to by do głowy wpadło na poważnie brać nasz blog? Jakie zatwardziałe urzędnicze licho dałoby wiarę takim marzeniom z księżyca. I tak mi nikt nie uwierzy że ja w pokera miliony to już właściwie wygrałem. A że to są miliony wrażeń, pozytywnych i negatywnych emocji, miliony małych wojen i małych zwycięstw oraz porażek - to już inna kwestia. Mogę je mierzyć w dolarach, złotówkach i Euro, mogę nawet w kiatach, ngultrumach, szekelach, wonach, dirhamach czy lempirach - wszak jestem obywatelem świata i mam gdzieś wymysły naszych tęgogłowych

Hiro tak jesteśmy parą - parą normalnych inaczej - a co Cię tak to interesuje - szukasz chętnych do trójkącika? :mrgreen: Ale do tego trzeba mieć kwalifikacje, wszak "(...)byle idiota potrafi żyć mając pieniądze, a sztuką wspaniałą i niemalże bohaterską jest żywot bez pieniędzy"
My z Radostem pieniędzy nie mamy - bo mamy żony.
Dlatego niemalże codziennie musimy ruszać na podbój saloon'ów

Ja dzisiaj już po pierwszym saloon'ie - skacowany nieziemsko - duży saloon na Titanie - 1024 kowbojów we free - walczyło się dobrze - jeden przyblefował, ale to ja miałem większy kaliber w kaburze - ponad 3000 w sakwie - aż na stole pojawił się na flopie As - ja mając najwyższego kickera sprawdziłem kowboja, który poszedł za wszystko i ....uzbierał kolor z 4 kart - ehhh 703 miejsce daleko od kasy - ale poprawa w grze widoczna- a to najważniejsze

Gratulacje Radost - na razie wszystko w imię przyjaźni - ale jak ta cena za głowę urośnie tak, że Twoja łepetyna warta będzie miliony - to wiedz, że dla realizacji mojego celu jestem gotów ją ściąć w pojedynku na prerii w samo południe

Awatar użytkownika
Sebola
-#VIP
-#VIP
Posty: 1487
Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56

Postautor: Sebola » 06 lut 2011, 22:42

Oj dawno nie miałem takiej dniowej dawki pokera - niestety jak zwykle żal pozostał - ale od początku

Dzisiaj planowałem zagrać parę turniejów free: Welcome Back z fajną pulą 5k na Betcllic'u (swoją drogą ciekawe dlaczego paradise-brak-polskiej-licencji! go ściągnęło), nasz forumowy o wejściówkę na Chili, dla Polaków na Titanie (niestety gryzł się terminowo z Chili i ani tu ani tam nie zagrałem na 100%) - no i oczywiście Fsop na bwin-brak-polskiej-licencji!.

Fsop na bwin-brak-polskiej-licencji! bez historii - mimo starting chips 2,5k - to blindy w formule chyba ultra turbo - także przy 4k graczach jedna wielka loteria - w końcu musiałem sprawdzić swój los z 88 - push preflop - i nadziałem się na AA - a jakże

Najfajniej i najspokojniej grało mi się na Betclicu - poziom dość wysoki co bardzo lubię - bo wiadomo czego się spodziewać po przeciwnikach. Z dosyć fajnym stackiem dotarłem do czołowej 20 i popełniłem chyba jednak błąd pushując z 77 preflop - co prawda stack miałem nie za duży 13/15 grających, ale było to jakieś 10BB i niepotrzebnie wepchałem się na coin flipa - z AK - board wypadł ciekawy xKAKA nie pozostawiając żadnych złudzeń. Szkoda, bo chciałem dotrwać do FT - tam już były ciekawe nagrody (screen niżej) - a tak jedynie 37,5 Euro wpadło - cóż to jest przy nagrodzie za pierwsze miejsce :evil:
No ale na początek wyzwania i tak nieźle - 1 dzień i już jakaś zdobycz

Później już było tylko gorzej - turnieje na Titanie i Chili grałem na przemian z doskoku więc efektów nie można się było za bardzo spodziewać. Ale nie o to chodzi - bo o ile na Chili grałem sobie lekko to do titana się przykładałem - robiłem notatki o grze graczy przy stole - i co ..i jedno rozdanie wystarczyło żeby mnie wyprowadzić z równowagi i wyrzucić z turnieju (screen niżej) - ehh jak ja tego nie lubię
Na Chili też dostałem fajnego suckouta - i choć podniosłem się po tym - to już mnie poniosło i jeden z blefów z AK na ręku nie wyszedł (muszę jeszcze nad tym popracować - żeby się nie tiltować po jakimś jednym zagraniu - tak dla przykładu czym się stiltowałem screen niżej)

Jednym słowem - wcześniej poker traktowałem głównie jako relaks - teraz przez "moje" (ramziego) wyzwanie doszło do tego duże napięcie i nie zawsze pozytywne emocje. Już mi nie jest obojętne że ktoś sprzedał mi suckouta - już mnie to nie bawi, już się z tego nie śmieję - nie wiem czy to dobry objaw - ale się nie poddam - najwyżej najbliższe 2 lata spędzę we freerollach - hehehe

Jeśli chodzi o 37,5E na Betclicu to plan jest taki - zrobić z tego 100Euro i wypłacić - poza tym dalej męczyć freerolle - aż nie uzbieram te parę stówek zielonych
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.