Najwazniejsze, ze znow podbudowalem sie psychicznie, bo ostatnio rece mi opadaly gdy patrzylem na to, co robie przy stolikach...
Poker i martini
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Pochwale sie malym sukcesem
Zajalem 5 miejsce w Sunday Bike Ride na TonyG i zainkasowalem przy tym 70$. Uff, ciezko bylo ale jakos sie udalo w miare wysoko zajsc
Przez caly turniej kibicowal mi szwagier i to tez duzo mi pomoglo, na sam koniec dolaczyl do obserwowania rowniez mxlambert, ale niestety trafil na moja najgorsza czesc turnieju
mialem na 2-1,5 BB i jedynie o czym myslalem to o asie lub jakies wysokiej figurze
bylo 22 to niestety odpadlem na coinflipie z 103off hehe no ale powaznie... wiecej juz sie nie dalo wyciagnac
Z turnieju jestem bardzo zadowolony, bo lokata wysoka, a nie bylo przy tym łatwo. W ogole nie przesadze piszac, ze naprawde o karte bylo ciezko jak cholera. Przez prawie 4h gry 1x KK, 2xQQ, kilka razy As z wysoką drugą kartą, ale nielatwo bylo to rozgrywac. Nie bylo kolorowo, ale czesciej uczestniczac w tych malych pulach udawalo mi sie jakos nabudowac. Ale zaliczylem jeszcze fajnego fuksa na FT
z 33 bylem na all inie jeszcze z dwoma graczami, jeden AQs, drugi AA
po czym na stol weszly 4 piki i tylko ja trzymalem w reku pika...
Fajna akcja, wklejam screena. Wiecej fuksiarskich rozdan nie bylo, w ogole nawet bad beata nie zlapalem przez caly turniej, to co bylo lepsze to po prostu wygrywalo - kilka razy mialem niezlego hero call'a i to tyle. Wklejam screeny, wiecej juz mi sie nie chce pisac
Najwazniejsze, ze znow podbudowalem sie psychicznie, bo ostatnio rece mi opadaly gdy patrzylem na to, co robie przy stolikach...
Najwazniejsze, ze znow podbudowalem sie psychicznie, bo ostatnio rece mi opadaly gdy patrzylem na to, co robie przy stolikach...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Ok, od niedzieli nie pisalem, ale to nie znaczy, ze nic nie gralem
Wrecz przeciwnie, gralem sporo na TonyG, ale od poczatku...
Chcialem wyplacic te 70$ z tego turnieju
Bo stwierdzilem, ze cashowki mi sie gra na iPoker po prostu zle... zlecilem wyplate, po czym dostalem odmowe, ze nie wyrobilem 1000 FPP po tym jak dostalem bonus 20$ przy depozycie... no to coz... ruszylem na cashowki. Gralem w poniedzialek, wtorek i dzisiaj. W sumie mimo, ze predzej mi sie gralo kiepsko, to jednak, stosując taktyke raczej na łapanie punktow, udalo mi sie z tych 70$ zrobic 115$. Wynik wiec ładny, w sumie sesje mialem ładne, bez bad beatow, fajnie sie gralo. No i zaczelo sie dzisiaj... Mialem do wyrobienia 370 FPP, zeby dobic do stanu 1000 FPP. I od razu powiem, ze udalo mi sie i te punkty wyrobilem, ale to co sie w sesji dzialo to MASAKRA. Wtopilem -35$, a najgorsze, ze zapomnialem wlaczyc program do screenow i nie mam ani jednego z tych bad beatow !!
Sesja byla tragiczna, streszcze zaledwie KILKA rozdan, ktore zapamietalem najlepiej - kurde bylem przekonany, ze robie te screeny wciskajac alt i prt screen !!
Ale po kolei :
1. na reku 89, flop 10 7 x, po checku goscia (mam pozycje) robie semiblefa i dostaje calla. Turn J
ale drugie karo, gosc betuje za 3/4 puli, ja go rr za dwa razy tyle, on all in, moj call z nutsem w tej chwili. Gosc pokazuje 10 7 czyli dwie pary, na riverze 10 i wtapiam 20$ i extra pule strit vs full.
2. jestem na sb z 35, jest to SH, same calle na stoliku
to i ja pokusilem sie o call z sb, BB check i widze flopa 3 J 5, w tym dwa kara. robie bet za pule, dostaje raise all in za 10$
"wiem, ze gosciu masz waleta i nic wiecej, wiec easy call", pokazuje KJoff, co na turnie ? Oczywiscie ze Krol. Wtapiam jakies 13$.
3. Jedno pechowe rozdanie, w ktorym polecialem na 25$ - jest czyis raise preflop 4xBB, robie rr uuuuu grubo, dostaje rr od jakiegos trzeciego ziomkai juz wiem, ze koles ma Asy - no bo co innego ? QQ ? Moze QQ, KK ? To by byl ewenement (aczkolwiek niekoniecznie - opowiem 4 rozdanie pozniej), sprawdzam, ten co pierwszy raisowal pasuje, w puli ~53$, jestem KK na AA, stol bez pomocy i wtapiam.
4. Jakos w srodku z TT, gosc z UTG+2 daje raise 3xBB, sprawdzam, jest jeszcze jeden caller i widze flopa x K A, same kiery. Ja nie mam zadnego kiera, wiec naturalnie odpuszczam na bet pierwszego goscia, ten drugi daje all in, i ten co pierwszy stawial daje call, w puli ~25$. Ten co podbijal pierwszy od preflop pokazuje... TT, tyle ze z kierem (tamten mial AK), na turnie ten z TT dostaje kolor i wygrywa pule. No coz... TT vs TT, on mial kiera i zgarnal pule. Fajne rozdanie
Przeliczmy wtope z tych rozdan : -58$(a to tylko z tych rozdan, nie wspominajac o reszcie !!
), ja sesje zakonczylem ze stanem -35$ - kurde moze az tak slaby nie jestem
Ale gra denerwujaca...
Plan na tydzien byl nastepujacy :
1. Wyrobic 1000 pkt na TonyG
2. Freezout forumowy na betssonie w czwartek
3. Freeroll paradise-brak-polskiej-licencji! w czwartek
4. Niedzielny Sunday Bike Ride na TonyG
Po wyrobieniu tych punktow na TonyG obiecalem sobie przerwe od cashowek, bo juz wczoraj po takich ostrych sesjach (dla mnie wyrobienie tylu FPP w 3 dni to ewenement, naprawde sie SPIĄŁEM, zeby szybko to zrobic...) bylem naprawde zmeczony. Mam wiec jakies poltora tygodnia przerwy od cash games, pozostają te turnieje w tym tygodniu, no a na przyszly tydzien sprobuje znow cos sobie zaplanowac...
Chcialem wyplacic te 70$ z tego turnieju
1. na reku 89, flop 10 7 x, po checku goscia (mam pozycje) robie semiblefa i dostaje calla. Turn J
2. jestem na sb z 35, jest to SH, same calle na stoliku
3. Jedno pechowe rozdanie, w ktorym polecialem na 25$ - jest czyis raise preflop 4xBB, robie rr uuuuu grubo, dostaje rr od jakiegos trzeciego ziomkai juz wiem, ze koles ma Asy - no bo co innego ? QQ ? Moze QQ, KK ? To by byl ewenement (aczkolwiek niekoniecznie - opowiem 4 rozdanie pozniej), sprawdzam, ten co pierwszy raisowal pasuje, w puli ~53$, jestem KK na AA, stol bez pomocy i wtapiam.
4. Jakos w srodku z TT, gosc z UTG+2 daje raise 3xBB, sprawdzam, jest jeszcze jeden caller i widze flopa x K A, same kiery. Ja nie mam zadnego kiera, wiec naturalnie odpuszczam na bet pierwszego goscia, ten drugi daje all in, i ten co pierwszy stawial daje call, w puli ~25$. Ten co podbijal pierwszy od preflop pokazuje... TT, tyle ze z kierem (tamten mial AK), na turnie ten z TT dostaje kolor i wygrywa pule. No coz... TT vs TT, on mial kiera i zgarnal pule. Fajne rozdanie
Przeliczmy wtope z tych rozdan : -58$(a to tylko z tych rozdan, nie wspominajac o reszcie !!
Plan na tydzien byl nastepujacy :
1. Wyrobic 1000 pkt na TonyG
2. Freezout forumowy na betssonie w czwartek
3. Freeroll paradise-brak-polskiej-licencji! w czwartek
4. Niedzielny Sunday Bike Ride na TonyG
Po wyrobieniu tych punktow na TonyG obiecalem sobie przerwe od cashowek, bo juz wczoraj po takich ostrych sesjach (dla mnie wyrobienie tylu FPP w 3 dni to ewenement, naprawde sie SPIĄŁEM, zeby szybko to zrobic...) bylem naprawde zmeczony. Mam wiec jakies poltora tygodnia przerwy od cash games, pozostają te turnieje w tym tygodniu, no a na przyszly tydzien sprobuje znow cos sobie zaplanowac...
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
2. Freezout forumowy na betssonie w czwartek
Turniej zakonczylem po nieco ponad godzinie gry. Jak go podsumowac ? Zagralem jak donk
Skonczylem tez przed momentem na paradise-brak-polskiej-licencji!, ale o to jakos zly nie jestem, bo turniej zlałem strasznie. Po odpadnieciu z betssona w donkowaty sposob odechcialo mi sie juz gry dzisiaj wieczorem i tak sobie pofishowalem. Do niedzieli nie siadam do pokera, bo juz naprawde mi sie nie chce...
Plan na tydzien byl nastepujacy :
1. Wyrobic 1000 pkt na TonyG
2. Freezout forumowy na betssonie w czwartek
3. Freeroll paradise-brak-polskiej-licencji! w czwartek
4. Niedzielny Sunday Bike Ride na TonyG
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Dawno nie pisalem to wypadałoby zaktualizowac bloga (bo na druga strone juz uciekl
). W zeszlą niedziele mialem jeszcze zagrac Sunday Bike Ride, ale niestety nie dalem rady z czasem. W ogole ostatnio bardzo malu tego czasu na gre w pokera, ale z drugiej strony tak jak mowilem : z cashowkami jeszcze do konca tego tygodnia zero, potem znow rusze pewnie na TonyG, a z turkami jakos tak srednio. Mialem dzis zagrac na Chili Poker, ale poniewaz z kasą na pokera tak srednio na razie (nie mam wystarczajaco $$ na jakis nowy depozyt na drugi room), wiec odpuscilem i poczekam na turki za 5$. Za to dzisiaj 3 inne turnieje :
1. Freeroll dla Polakow na PokerStars-nielegalny-w-PL! o konsole Wii
2. Nasz freeroll na i4 poker
3. Turniej za tokena na CD Poker - ECOOP IV M/E, nie mam zielonego pojecia co to jest
Turniej na PokerStars-nielegalny-w-PL! juz zakonczony - cos kolo 250 miejsca. Ogolnie brzydki turniej, chcialbym z tymi wszystkimi polakami pojsc na jakis porzadny turniej lub na jakas cashowke, bo tyle fishow (do tego wyzywających sie fishow...) to ja jeszcze w zadnym turnieju nie widzialem. Jakis antypoker, mialem nadzieje, ze uda sie te wszystkie rybki wykołować
i zajac jakies wysokie miejsce. Ale gdzie tam... ostatecznie odpadlem na coin flipie
Choc podejrzewam, ze na nastepny turniej rowniez sie skusze
Niezla stawka w gruncie rzeczy...
Nasz Freeroll na i4 jeszcze trwa, aktualnie jestem 12/12
Bylem na poczatku liderem, potem wtopa QQ na KK i tak jakos spadalem. Podejrzewam, ze w ciagu najblizszych minut pozegnam sie i z tym turniejem
O klasyfikacje generalną w maju nie walcze, prenumerate jeszcze mam, a pula jakos specjalnie nie zacheca... (nie zebym gardzil, no ale stawka srednia).
ECOOP IV M/E - zobaczylem o co chodzi - jakies 3 wejsciowki, 600 osob - nigdy w takich satelitach nie bylem dobry, wiec pokrejzakowałem troche. Nadzialem sie TT na KK, potem przegralem AQ na... 45s po allinach preflop
nie ma czego zalowac
No i to na tyle - do konca tego tygodnia raczej niewiele sie zmieni w kontekscie mojej gry w pokera. Na cashowki na TonyG tak jak mowilem - ruszam dopiero w przyszlym tygodniu, ale to tez sie zobaczy jak z czasem bedzie, bo sporo nauki ostatnio.
Z turniejami w tym tygodniu bieda, zadnego z wpisowym chyba nie rozegram, wiec pozostaje jedynie :
1. Czwartkowy freeroll na paradise-brak-polskiej-licencji!
2. Czwartkowy turniej z cyklu Springful na PokerStars-nielegalny-w-PL! (to co dzisiaj)
3. SundayBike Ride na TonyG
Nuda, ale niedlugo bedzie ciekawiej jak dojdą cash tables
1. Freeroll dla Polakow na PokerStars-nielegalny-w-PL! o konsole Wii
2. Nasz freeroll na i4 poker
3. Turniej za tokena na CD Poker - ECOOP IV M/E, nie mam zielonego pojecia co to jest
Turniej na PokerStars-nielegalny-w-PL! juz zakonczony - cos kolo 250 miejsca. Ogolnie brzydki turniej, chcialbym z tymi wszystkimi polakami pojsc na jakis porzadny turniej lub na jakas cashowke, bo tyle fishow (do tego wyzywających sie fishow...) to ja jeszcze w zadnym turnieju nie widzialem. Jakis antypoker, mialem nadzieje, ze uda sie te wszystkie rybki wykołować
Nasz Freeroll na i4 jeszcze trwa, aktualnie jestem 12/12
O klasyfikacje generalną w maju nie walcze, prenumerate jeszcze mam, a pula jakos specjalnie nie zacheca... (nie zebym gardzil, no ale stawka srednia).
ECOOP IV M/E - zobaczylem o co chodzi - jakies 3 wejsciowki, 600 osob - nigdy w takich satelitach nie bylem dobry, wiec pokrejzakowałem troche. Nadzialem sie TT na KK, potem przegralem AQ na... 45s po allinach preflop
No i to na tyle - do konca tego tygodnia raczej niewiele sie zmieni w kontekscie mojej gry w pokera. Na cashowki na TonyG tak jak mowilem - ruszam dopiero w przyszlym tygodniu, ale to tez sie zobaczy jak z czasem bedzie, bo sporo nauki ostatnio.
Z turniejami w tym tygodniu bieda, zadnego z wpisowym chyba nie rozegram, wiec pozostaje jedynie :
1. Czwartkowy freeroll na paradise-brak-polskiej-licencji!
2. Czwartkowy turniej z cyklu Springful na PokerStars-nielegalny-w-PL! (to co dzisiaj)
3. SundayBike Ride na TonyG
Nuda, ale niedlugo bedzie ciekawiej jak dojdą cash tables
-
phonik
- -#aktywny

- Posty: 250
- Rejestracja: 23 paź 2008, 01:21
martini pisze:Turniej na PokerStars-nielegalny-w-PL! juz zakonczony - cos kolo 250 miejsca. Ogolnie brzydki turniej, chcialbym z tymi wszystkimi polakami pojsc na jakis porzadny turniej lub na jakas cashowke, bo tyle fishow (do tego wyzywających sie fishow...) to ja jeszcze w zadnym turnieju nie widzialem. Jakis antypoker, mialem nadzieje, ze uda sie te wszystkie rybki wykołowaći zajac jakies wysokie miejsce. Ale gdzie tam... ostatecznie odpadlem na coin flipie
Choc podejrzewam, ze na nastepny turniej rowniez sie skusze
Niezla stawka w gruncie rzeczy...
Haha, tez sie siluje z tym dziadostwem, nie ma rady na tych ludzi
Czy tez odnosisz wrazenie ze na poczatku ludzie graja FL a nie NL?
Min bet, min raise, min raise, min raise, itd. <lol>
pozdr
- arek_FJ
- -#aktywny

- Posty: 281
- Rejestracja: 08 sie 2008, 08:47
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
martini pisze:Czy tez odnosisz wrazenie ze na poczatku ludzie graja FL a nie NL?
Min bet, min raise, min raise, min raise, itd. <lol>
Hahahaha, myslalem, ze tylko ja w ten sposob opisuje te turki
co za ludzie
- Fanatyk
- -#VIP

- Posty: 567
- Rejestracja: 02 cze 2008, 17:45
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Przed chwilą zakonczylem turniej na TonyG, czyli Sunday Bike Ride. Zaliczylem FT i niestety to wszystko, na co bylo mnie dzisiaj stać. +20$ do stanu konta, niby fajnie, ale jak na 3 godziny gry to TROCHE mało... Ale no coz, dobrze, ze chociaz tyle udalo sie zarobic
Turniej byl straaaaasznie ciezki, w ogole bardzo zle mi sie gralo, niby w poczatkowej fazie byla karta, tzn. czesto AQ, AJ itp., ale no to bylo jednak mało - bez pomocy od boardu, a gracze nie chcieli mi tez darmo oddawac puli... Od poczatku bylem takim shortstackiem - z 5000 na start mialem caly czas w okolicach 3000-3500. I w sumie do samego konca jakos specjalnie sie nie odbilem - o ile na poczatku byla karta, ale nie bylo stolu, to z kolei w fazie, gdzie mozna by juz grac agresywniej preflop (byloby co zbierac) to tej karty nie bylo w ogole. Sam nie wiem jak sie doczołgalem do FT, juz kit z kartami - nawet po prostu ja sam kiepsko gralem, nie czulem stolu (w sensie przebiegu gry na stole), nie wyczuwalem dobrych momentow na zaatakowanie itp. Przez jakis czas bylem klasycznym stolikowym "frajerem", SB ciagle mi kradł, az w koncu gdy dostalem 88 na chwile przed platnymi, postanowilem zaryzykowac i odrzucic pileczke do niego waląc all ina. Sprawdzil mnie z A9, podwoilem sie i zaliczylem najwyzszą ilosc zetonow w calym turnieju. A potem znow spadalem, byly platne to juz troche lepiej, w okolicach 13 miejsca bylem 10 i glupio sie przyznac, ale zaczalem kalkulowac jak dojsc na FT. Nie mialem czym grac, zostalo juz 11 i zaczalem grac tak jak Wahi pisal w card playerze... kindergarten
...i zaczalem troche przedluzac gre. No a na FT to juz za wiele do gadania nie mialem, w stacku 2xBB, ostatecznie QJ vs KK i koniec.
10 miejsce i 20$ - czy sukces ? Z jednej strony wiadomo - niedosyt, a z drugiej to jednak "glupie" 20$ wpadlo
W polowie turka gdy juz sam widzialem jaka tragedie gram, to takie 10 miejsce bralbym w ciemno. Jedyne co mnie cieszy (a raczej napawa optymizmem) to to, ze zaliczylem drugie FT z moich dwoch w sumie turkow Sunday Bike Ride. Ogolnie musze przyznac, ze struktura mi lezy - duze stacki na poczatek, blindy tez rosną akurat - to tak dla odmiany od innych turkow jakie w ogole gram, czyli nasze freerolle na start 1500 i jazda.
Wkleilbym fajne screeny, ale ciezko takie znalezc. Wklejam wiec te, przy ktorych w ogole udalo mi sie zgarnac jakas pule
W tym tygodniu chyba wracam do cashoowek - wreszcie bedzie sie cos dzialo - oby tylko czasu starczylo.
Turniej byl straaaaasznie ciezki, w ogole bardzo zle mi sie gralo, niby w poczatkowej fazie byla karta, tzn. czesto AQ, AJ itp., ale no to bylo jednak mało - bez pomocy od boardu, a gracze nie chcieli mi tez darmo oddawac puli... Od poczatku bylem takim shortstackiem - z 5000 na start mialem caly czas w okolicach 3000-3500. I w sumie do samego konca jakos specjalnie sie nie odbilem - o ile na poczatku byla karta, ale nie bylo stolu, to z kolei w fazie, gdzie mozna by juz grac agresywniej preflop (byloby co zbierac) to tej karty nie bylo w ogole. Sam nie wiem jak sie doczołgalem do FT, juz kit z kartami - nawet po prostu ja sam kiepsko gralem, nie czulem stolu (w sensie przebiegu gry na stole), nie wyczuwalem dobrych momentow na zaatakowanie itp. Przez jakis czas bylem klasycznym stolikowym "frajerem", SB ciagle mi kradł, az w koncu gdy dostalem 88 na chwile przed platnymi, postanowilem zaryzykowac i odrzucic pileczke do niego waląc all ina. Sprawdzil mnie z A9, podwoilem sie i zaliczylem najwyzszą ilosc zetonow w calym turnieju. A potem znow spadalem, byly platne to juz troche lepiej, w okolicach 13 miejsca bylem 10 i glupio sie przyznac, ale zaczalem kalkulowac jak dojsc na FT. Nie mialem czym grac, zostalo juz 11 i zaczalem grac tak jak Wahi pisal w card playerze... kindergarten
10 miejsce i 20$ - czy sukces ? Z jednej strony wiadomo - niedosyt, a z drugiej to jednak "glupie" 20$ wpadlo
Wkleilbym fajne screeny, ale ciezko takie znalezc. Wklejam wiec te, przy ktorych w ogole udalo mi sie zgarnac jakas pule
W tym tygodniu chyba wracam do cashoowek - wreszcie bedzie sie cos dzialo - oby tylko czasu starczylo.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Dzisiaj, tak jak zapowiadalem w zeszlym tygodniu, zdecydowalem sie powrocic do gry na cashowki. Dosyc tej przerwy, bo naprawde zaczynalem miec wielką ochote juz na stoliki
Aczkolwiek jest troche inaczej, niz planowalem. Zamierzalem wrocic do cashowek, ale na TonyG... I bylem juz w sumie blisko, ale w ostatniej chwili niemalze odpuscilem - chcialem pograc na cash tables, ale nie czulem sie jakos na silach do ataku na iPoker - czasem trzeba zmienic soft, zeby tez odpoczac od wygladu stolikow, kart itp.
Co wybralem ? Mialem ochote na taką nieco szybką gre, dlatego postanowilem przelac troche srodkow z bankrolla na Boss Medie - konkretnie do paradise-brak-polskiej-licencji! Poker. Jestem juz po pierwszej sesji, z poczatku troche murowalem, potem poszedlem na shorthandy i tu juz bylo bardziej loose. Ostatecznie cos koło +30$ z sesji, fajnie sie gralo, bo na Paradisowych stolikach (i boss medii) nie bylo mnie z pół roku. Nie wiem jak dlugo tu zostane, chcialbym doprowadzic do takiej sytuacji, zebym mogl robic sesje na przemian raz na TonyG, raz na paradise-brak-polskiej-licencji!. Pamietam, ze gra na dwoch platformach wychodzila mi kiedys na dobre, nie czulem znuzenia grą. Moze i tym razem sie uda
Jesli chodzi o jakies plany na tydzien to :
1. Gra cashowek na paradise-brak-polskiej-licencji!
2. Jutrzejszy freeroll forumowy na paradise-brak-polskiej-licencji!
3. rowniez jutrzejszy Springfull na PokerStars-nielegalny-w-PL!
4. SundayBike Ride na TonyG - spodobal mi sie ten turniej
Wklejam kilka screenow z dzisiejszej sesji.
No i to na tyle - Pozdrawiam
Co wybralem ? Mialem ochote na taką nieco szybką gre, dlatego postanowilem przelac troche srodkow z bankrolla na Boss Medie - konkretnie do paradise-brak-polskiej-licencji! Poker. Jestem juz po pierwszej sesji, z poczatku troche murowalem, potem poszedlem na shorthandy i tu juz bylo bardziej loose. Ostatecznie cos koło +30$ z sesji, fajnie sie gralo, bo na Paradisowych stolikach (i boss medii) nie bylo mnie z pół roku. Nie wiem jak dlugo tu zostane, chcialbym doprowadzic do takiej sytuacji, zebym mogl robic sesje na przemian raz na TonyG, raz na paradise-brak-polskiej-licencji!. Pamietam, ze gra na dwoch platformach wychodzila mi kiedys na dobre, nie czulem znuzenia grą. Moze i tym razem sie uda
Jesli chodzi o jakies plany na tydzien to :
1. Gra cashowek na paradise-brak-polskiej-licencji!
2. Jutrzejszy freeroll forumowy na paradise-brak-polskiej-licencji!
3. rowniez jutrzejszy Springfull na PokerStars-nielegalny-w-PL!
4. SundayBike Ride na TonyG - spodobal mi sie ten turniej
Wklejam kilka screenow z dzisiejszej sesji.
No i to na tyle - Pozdrawiam

Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Ech... przygoda na paradise-brak-polskiej-licencji! zaczela sie tak ladnie, a skonczyla tak brzydko... i niestety, to wszystko na co mnie na razie stać. Wtopilem przez ostatnie dwa dni hmm... chwila... 50$ ? Moze cos koło tego. I wiecie co ? Rzucam na razie gre za wlasną kase. Jestem zalamany, bo powoli zaczynam zgadzac sie z Zielonym - gowno prawda "umiejetnosci", to jest gra losowa i co mi z tego, ze 70 rozdan na 100 wygram. Ze na dluzsza mete wyjde na plus. Bzdura - to, co zarobilem do tej pory to byl chyba czysty fart, bo jestem naprawde zaniepokojny tym, co przez te dwa dni(edit : coooo ?! co ja tu napisalem... to nie trwa dwa dni kuzwa, to sie tylko skumulowalo jako takie podsumowanie ostatnich tygodni... mialem farta 3 dni temu z sesja +30$ bo karta szla jak szalona, czysty fart, to co bylo dalej to juz ta zwyczajna gra...) zobaczylem. Kuzwa no, zebym ja gral zle. Gram naprawde uwazam niezle, ale co z tego jak i tak wtapiam ? A coin flipy ? No szlag by to wzial, moje dwie wyzsze przegrywaja z parą,moja para przegrywa z dwiema wyzszymi. Nudzi mnie to. Ja cholera nic innego nie robie tylko "przerwy od gry" bo znow mi cos tam nie szlo. Same przerwy, kiedy ja zaczne kuzwa w koncu grac regularnie ?
Na razie freerolle, jakis sunday bike ride itp., za wlasna kase nie siadam ani do cashowek, ani do turniejow. Czy ja zlapalem tilta ? Bzdura. Nawet probowalem sobie pomurowac w coolerach, ale na Boga no... nic nie idzie. Nie gram przez najblizszy czas na wlasną kase. Zalamka.
Ech, nawet kurde w tym moim beznadziejnym miescie nie ma gdzie pograc w pokera na zywo - tylko to daje mi satysfakcje nawet, jesli wtapiam. Bo przynajmniej fajnie spedzam czas, a nie wkurw... sie przed ekranem monitora. Oskarek jak ma dosc pokera online to sobie do kasyna i ma niezlą frajde. A mi cholera nic nie pozostaje.
PIEKNE SCREENY PONIZEJ.
Na razie freerolle, jakis sunday bike ride itp., za wlasna kase nie siadam ani do cashowek, ani do turniejow. Czy ja zlapalem tilta ? Bzdura. Nawet probowalem sobie pomurowac w coolerach, ale na Boga no... nic nie idzie. Nie gram przez najblizszy czas na wlasną kase. Zalamka.
Ech, nawet kurde w tym moim beznadziejnym miescie nie ma gdzie pograc w pokera na zywo - tylko to daje mi satysfakcje nawet, jesli wtapiam. Bo przynajmniej fajnie spedzam czas, a nie wkurw... sie przed ekranem monitora. Oskarek jak ma dosc pokera online to sobie do kasyna i ma niezlą frajde. A mi cholera nic nie pozostaje.
PIEKNE SCREENY PONIZEJ.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Oskarek
Spotkal Cie downswing i tyle Martini to jest normalne ale jesli chcesz sie przed tym wystrzegac to musisz grac wg BM bo jesli nie grasz to nie mozesz narzekac jakbys gral nie wiem z 2$ na stol wchodzil a z tego co widze to Ty chyba z 10 wchodzisz wiec sie nie dziw ze mozesz przegrac te 5Buyinow bo to jest normalne, gorzej jesli bys przegral 25 buyinow to wtedy by to oznaczalo ze zle grasz, Ja Ci radze tylko zmienic room bo na paradise-brak-polskiej-licencji! jest gra bez sensu przyklad chociazby z wczoraj ;p 2 Euro tam mialem QQ na 66 flop Q23 turn 4 river 5
Wiem smieszne to jest ale wiem tez ze to jest normalne w pokerze
W tilt wpadles
W tilt wpadles
- Ezkalop
- -#aktywny

- Posty: 379
- Rejestracja: 12 sty 2009, 22:47
TILT jak nic:D
Miałem tak z tydzien temu tylko ze ja gram z BM to całej kasy jest nie sposób wtopić.
Jak ja sobie z tym poradziłem? Ogladałem filmiki, czytałem, przeanalizowałem swoją grę. I okazało się ze się rozbestwiłem moimi wygranymi i zacząłem grać jakis dziwny poker...
Okazało się ze tez złapałem Tilta ale tego z drugiej strony...
To prawda czasami karta nie idzie...jednak to ze tracimy wszystko z marginalna reka to juz nasza wina...
Pozdrawiam i nie przejmuj sie:D
Miałem tak z tydzien temu tylko ze ja gram z BM to całej kasy jest nie sposób wtopić.
Jak ja sobie z tym poradziłem? Ogladałem filmiki, czytałem, przeanalizowałem swoją grę. I okazało się ze się rozbestwiłem moimi wygranymi i zacząłem grać jakis dziwny poker...
Okazało się ze tez złapałem Tilta ale tego z drugiej strony...
To prawda czasami karta nie idzie...jednak to ze tracimy wszystko z marginalna reka to juz nasza wina...
Pozdrawiam i nie przejmuj sie:D
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Dzis po raz trzeci zagralem turniej Sunday Bike Ride i po raz trzeci udalo sie rowniez dojsc do kasy. W ten wieczor nawet wiecej, niz tydzien temu - 30$, czyli 9 miejsce. Wygrana sie przyda, bo ostatnio skrocilem troche bankroll przez ta gre na paradise-brak-polskiej-licencji!... ech, nie bede o tym juz wspominal.
Turniej ogolnie ciezki, ale szczerze mowiac to odpuszcze sobie szczegolowe opisanie go. Zbyt wiele ostatnio na blogu napisalem, by teraz jakby "cieszyc" sie z mojej gry. Na ciekawszy opis poczekam, az bedzie naprawde co opisywac, czyli jakas wieksza wygrana. Dzis nie bylo zle, ale jest za wczesnie, by popadac w hurraoptymizm. Czas pokaze, jakim naprawde jestem pokerzystą.
Wklejam kilka screenow z turnieju.
Pozdrawiam
Turniej ogolnie ciezki, ale szczerze mowiac to odpuszcze sobie szczegolowe opisanie go. Zbyt wiele ostatnio na blogu napisalem, by teraz jakby "cieszyc" sie z mojej gry. Na ciekawszy opis poczekam, az bedzie naprawde co opisywac, czyli jakas wieksza wygrana. Dzis nie bylo zle, ale jest za wczesnie, by popadac w hurraoptymizm. Czas pokaze, jakim naprawde jestem pokerzystą.
Wklejam kilka screenow z turnieju.
Pozdrawiam

Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Na szybko i tak w skrocie : nie ma to jak 3h 40 min. calkowicie bezowocnej gry
Tak wygladal moj freeroll SpringFull na PokerStars-nielegalny-w-PL!. Odpadlem 56-ty na 2525 graczy hehe, taki wynik moze by i zrobil na mnie wrazenie, gdybym gral w pokera z tydzien i bym sie cieszyl z takiego SUKCESU
Ale nie jak czlowiek walczy o cos, nawet we freerollu z donkami na Starsach. Dzisiaj wlasnie dzieki tym donkom gralem naprawde dobry turniej uwazam, od samego poczatku znalazlem sposob na nich i jak to kiedys ujalem "udalo mi wykolowac te wszystkie rybki
". Przerwy mijaly, po pierwszej mialem powyzej sredniego stacka, w gruncie rzeczy nie mialem sie czego obawiac, shortstackiem praktycznie takim konkretnym nie bylem ani razu, mimo, ze blindy byly juz potem naprawde spore. No fajnie mi sie po prostu gralo, gdy zostalo 300 to w sumie zrobil sie z tego niezly turniej, coraz lepszy poker, choc donkowa gra tez sie miejscami zdarzala...
No ale coz, w koncu stack malal, a blindy rosly i trzeba bylo zaczac grac nieco odwazniej i z wiekszym ryzykiem. Shortem jeszcze nie bylem, ale to byla kwestia czasu, wiec trzeba bylo z czyms zagrac nieco mocniej. Przyszlo QJoff, bylem jeszcze jedna pozycje dalej za cut offem, zdecydowalem sie na raise 2,5BB i dostalem jednego calla. Flop z damą, tecza, zagralem za nieco ponad 1/2 puli, dostalem raise i zaczela sie analiza. Koles z buttona, drugi stack przy stole, mogl mnie wciagnac nosem... na preflopie dlugo zwlekal z callem, wiec obstawilem go na :
a) Ax, gdzie x to jakas niska karta
b) niski pocket
w sumie nie potrafie powiedziec czemu akurat tak, po prostu z mojej analizy na szybko tak to wynikalo.
Flop jak juz mowilem z damą, 93Q. Po tym moim becie dostalem nieduzy raise, ale zmuszajacy mnie do podjecia decyzji all in/ fold juz teraz, musialem dolozyc jeszcze 10 000 przy moim stacku aktualnie 20 000 i puli juz jakies 50 000. Widzialem to tak : z niskim pocketem trafil seta - zmuszalby mnie do folda ? A tak to dla mnie wygladalo... Ax i stwierdzil, ze nic nie trafilem, robie cb i zgarnie mi pule ? Lub owszem, Dama, ale z nizszym kickerem, nawet powaznie myslalem o Q10. Postawilem go na all inie i dostalem call'a. Byla Dama, niestety z krolem... Pokazal KQ, turn i river bez pomocy i po prawie 4h gry zegnam sie z turniejem z absolutnie niczym, oprocz zyskanym doswiadczeniem...
Popelnilem blad. To nie byl pech, to bylo zle obstawienie przeciwnika , troche niekonsekwencji w mojej analizie i trudno. To w koncu tylko freeroll na ponad 2k ludu, jedynie czym sie rozni od innych to tym, ze trwal prawie 4h i mozna bylo zagrac juz naprawde z wiekszym rozsadkiem. Szkoda, ze nie wyszlo
Ale nie jak czlowiek walczy o cos, nawet we freerollu z donkami na Starsach. Dzisiaj wlasnie dzieki tym donkom gralem naprawde dobry turniej uwazam, od samego poczatku znalazlem sposob na nich i jak to kiedys ujalem "udalo mi wykolowac te wszystkie rybki No ale coz, w koncu stack malal, a blindy rosly i trzeba bylo zaczac grac nieco odwazniej i z wiekszym ryzykiem. Shortem jeszcze nie bylem, ale to byla kwestia czasu, wiec trzeba bylo z czyms zagrac nieco mocniej. Przyszlo QJoff, bylem jeszcze jedna pozycje dalej za cut offem, zdecydowalem sie na raise 2,5BB i dostalem jednego calla. Flop z damą, tecza, zagralem za nieco ponad 1/2 puli, dostalem raise i zaczela sie analiza. Koles z buttona, drugi stack przy stole, mogl mnie wciagnac nosem... na preflopie dlugo zwlekal z callem, wiec obstawilem go na :
a) Ax, gdzie x to jakas niska karta
b) niski pocket
w sumie nie potrafie powiedziec czemu akurat tak, po prostu z mojej analizy na szybko tak to wynikalo.
Flop jak juz mowilem z damą, 93Q. Po tym moim becie dostalem nieduzy raise, ale zmuszajacy mnie do podjecia decyzji all in/ fold juz teraz, musialem dolozyc jeszcze 10 000 przy moim stacku aktualnie 20 000 i puli juz jakies 50 000. Widzialem to tak : z niskim pocketem trafil seta - zmuszalby mnie do folda ? A tak to dla mnie wygladalo... Ax i stwierdzil, ze nic nie trafilem, robie cb i zgarnie mi pule ? Lub owszem, Dama, ale z nizszym kickerem, nawet powaznie myslalem o Q10. Postawilem go na all inie i dostalem call'a. Byla Dama, niestety z krolem... Pokazal KQ, turn i river bez pomocy i po prawie 4h gry zegnam sie z turniejem z absolutnie niczym, oprocz zyskanym doswiadczeniem...
Popelnilem blad. To nie byl pech, to bylo zle obstawienie przeciwnika , troche niekonsekwencji w mojej analizie i trudno. To w koncu tylko freeroll na ponad 2k ludu, jedynie czym sie rozni od innych to tym, ze trwal prawie 4h i mozna bylo zagrac juz naprawde z wiekszym rozsadkiem. Szkoda, ze nie wyszlo

Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Dzisiaj troche inny wpis
Ostatnio narzekalem, ze nie ma gdzie grac w moim miescie na zywo. Postanowilem zrobic cos z tym i jak sie okazalo - jest gdzie pograc...
Po kolei : Moze ktos pamieta jak w zeszle wakacje na blogu opisywalem takie prywatne gry na zywo, cashowki. Po roku przerwy znowu odnowilo sie stare kontakty i wczoraj wlasnie byla pierwsza gra po tej dlugiej przerwie
I to nie koniec - bedzie teraz coraz wiecej takich gier, przynajmniej raz na poltora tygodnia pewnie sie spotkamy, wiec takich wpisow podsumowujacych cashowki live bedzie pewnie wiecej.
Ale do rzeczy : gramy stawki 0.25/0.50, sredni buy in to 30 zł. Gralismy wczoraj około 6 godzin i szczerze ? Wypadlem fatalnie. Zlapalem chyba naprawde jakiegos dołka na cashowkach i online, i live. No, chyba, ze to po prostu taki dzien byl wczoraj. Byla po prostu tragedia. Strasznie ciezko mi sie z wczorajsza ekipą gralo. Jesli mam byc szczery to gre jako tako kumały tam chyba ze 3 osoby na 8, reszta wchodzila z byle gownem i nie szlo nawet wyrzucic ich z rozdania, cos wyblefowac, zgarnac, postraszyc. O rany, jaka to byla gra !! Dramat !! Masz premium hand, podbijasz 6-7xBB zeby wygonic jakies J2off, Q3off, 49off ale bzdura ! Powaznie, to byl jakis dramat, ludzie wchodzili z byle czym, na flopie masz top pair, oni trzecią pare i nie idzie zadnego z nich wygonic. No nie ma bata, zeby na osiem osob w rozdaniu (kurde calling station...) ktos nie dobral jakiejs drugiej niskiej pary na riverze i polamal twoja top pair po flopie. Nie da sie
Mozna by powiedziec, ze RAJ, ale naprawde, gra z taka ekipą wcale nie jest tak latwa, jak sie moze wydawac. Wczoraj bylem troche podłamany, zaliczylem kilka bolesnych wtop i bylem juz jakies 80 zł na minusie. Nie bylo lekko, zaraz opisze kilka rozdan. Pod koniec około 23:00 zlapalem dwie pary z QJ i wreszcie zgarnalem pierwsza wiekszą pule w okolicach 60 zł i jak latwo policzyc zniwelowalem troche tą strate z poczatku gry. I tak ostatecznie nie wrocilem do gry i zakonczylem dzien z wtopą 20 zł. Ale bylo zle i mam nadzieje, ze nastepnym razem bedzie zdecydowanie lepiej. Po pierwsze : kurde, lapalem bad beaty live
Po drugie : gdy ludzie lapali kozackie uklady, fulle, pary na reku, to ja nie mialem w ogole karty. Po trzecie : naprawde ciezki stolik do porzadnej gry, to jak full ring, gdzie wszyscy grali mega loose. Oj ciezko...
Na szczescie byly pozytywy - wreszcie gra live i pomijajac tą wtope i takie zirytowanie gra, to jednak byl to fajnie spedzony wieczor.
Oprocz tej cashowki z tą ekipą (ze zmieniajacymi sie kilkoma osobami) poznalem tam jeszcze jedno goscia. Mieszkal jeszcze niedawno w Poznaniu i grywal w tamtejszym Hattricku - ucieszylem sie, ze wreszcie przy stole ktos, kto ma pojecie o grze... ale konkrety : wzialem od niego namiary, bo w innym miejscu grają regularnie cash 1/2 i 2/4
Damn it, naprawde czlowiek nie wie co sie dzieje w miescie
mam do niego kontakt i byc moze za jakis czas (zobacze jak z kasą) wybiore sie tam i sprobuje cos pograc na wyzszych stawkach z jako takim poziomem.
Teraz kilka rozdan z wczoraj :
1. Chyba z szoste rozdanie wieczoru, jestem na BB i mam T3off. Easy fold jesli byloby jakies przebicie (a propos - miniraise to w tej grze klasyka...
). Nie bylo zadnego raise'a ani miniraisa hehe i widze flopa pieknego w teczy AT3. No kurcze idealna gra, ale jestem na UTG, w grze chyba 7 osob, prawdopodobnie najlepszy uklad i chce wykosic jakies cuda nie widy. Biore za nieco ponad 3/4, wszyscy fold oprocz jednego goscia z cut offa. Turn K. Mam wciaz dwie pary, ale stol jest niebezpieczny, bo pojawila sie karta do strita. Watpie, czy zbieral, wiec uderzam za pule, bo pojawil sie draw do flusha (tego sie najbardziej balem, bo wiem, ze ludzie tu zbieraja do konca). Mam call'a, pula juz okolo 35 zł. River Q, czyli board AT3KQ, ja T3 w reku. Gosc mogl miec nawet waleta, albo nawet wciaz tego jednego asa. I tak czuje, ze jestem na straconej pozycji, ale chce go sprawdzic, wiec sam daje mu ustalic cene. On wali za jakies 6-7 zł, moj call i pokazuje mi QT. Oh my God, podsumujmy : to byla pierwsza reka z ktora zagralem, od poczatku wale za 3/4 i za pule, a jednak druga para z flopa dostaje drugą parke na riverze. Jeez.
2. Mam AJ na BB, 7 osob limpuje (na 8 osob...), uderzam grubo jakies 10xBB. Dostaje 5 calli. OMG !!!!!! Flop x x A, są dwa piki, uderzam za jakos 3/4 to juz jakies ponad 45 zł w puli !! Dwa calle. Zostaje nas trzech, na turnie K. Co mogą miec ? Dwie pary z flopa ? AQ ? AK ? To by limpowali pf ?? Pula taka, ze nie pozostaje mi nic innego jak all in za 15-20 zł. Jest jeden call i koles z dealera pokazuje mi AK. Nosz kuzwa, przy wszystkich callach na stole, on z dealera tez limpowal. Nie czaje tej gry.
3. Jestem coraz bardziej sfrustrowany, bo nie ma sily na ten stolik. czerwone AK na UTG+2, podbilem pf jakies 6xBB, trzy calle. Stol z asem ale trzy piki, jestem shortem i wale all in za 15 zł,(w puli nieco ponad 10 zł) bo nikt nie trafil koloru, a wole sie przed tym ustrzec. Gosc za mna rowniez all in za mniej wiecej tyle co ja, trzeci call, czwarty call. Turn K pik, juz wiem, ze to wtopilem. Bo pika nie mam... tamci dwaj co zostali czekaja i na riverze rowniez check. Ja pokazuje A karo K kier, gosc za mną ktory tez byl na all inie A kier K karo, trzeci gosc pokazuje A trefl 9 pik, czwarty muckuje. No ja nie moge...
Takich akcji byla masa, te cztery karty do koloru wchodzily cholernie czesto, a ja nigdy nie mialem nawet niskiej karty do tego koloru...
4. To rozdanie akurat wygralem. na SB podnosze QJ off, sa chyba ze 4 limpy (to juz na sam koniec gry praktycznie), ja robie raise 5xBB, 3 calle. Flop x 10 Q, dwa piki. Robie bet za 3/4 pota, koles za mną raise o jakies 8 zł. Jeden call i ja jako trzeci w grze jeszcze mysle. Przestraszylem sie. Bylem juz ponad 80 zł na wtopie, przy stole mialem jeszcze ~35 zł, ktore rowniez moglem latwo w tym rozdaniu stracic, a wtedy ten poker troche by mnie juz kosztowal tego dnia. Ale bron Boze nie wahalem sie dlatego, ze szkoda mi forsy
zastanawialem sie czemu on zrobil ten raise. To byl akurat ten koles z hattrica, wiedzialem, ze nie fishuje i po cos ten raise zrobil. Tamten call drugi to akurat wiedzialem, ze ma flush drawa hehehe, ale ten gosc mnie naprawde przestraszyl
niski set ? KQ ? AQ niee, moze KQ, moze set. Lub Q10. Mogl zlapac dwie parki bez dwoch zdan. Chaos w glowie i robie call'a. Na turnie J !! Dostalem drugą pare, wiec bije jego ewentualne QT. Przerazal mnie tylko ten set, ale wszystko inne teoretycznie bije. Drugi flush draw, robie check, koles za mną bije konsekwetnie za okolo 12 zł, tamten call, ja all in za jakies 28 zł. Gosc mysli dlugo i w koncu sprawdza, tamten call'er pasuje i show down. Ja QJ dwie pary, on... J9... Zaskoczony bylem strasznie jego grą, choc w gruncie rzeczy jesli juz tak gral, to mojego all ina sprawdzic musial. Ale no zaskoczenie bylo, na szczescie river nic nie zmienia i wtopie odrabiam do około -15 zł. Potem jeszcze troche wtopilem i dzien na ostatecznie -20 zł zakonczylem.
Powiem tak : fajna byla zabawa, ale wracajac do domu bylem calkowicie zirytowany tym, co zobaczylem. Ciezki mialem dzien, kiepsko szlo, ale to napewno nie ostatnia taka gra w tym towarzystwie. Mam nadzieje, ze nastepnym razem pojdzie lepiej.
ps. wlasnie zobaczylem jak sie w sumie rozpisalem... nie wiem czy dobrym pomyslem jest skracanie tego wpisu, wiec juz trudno
zostawie jak jest... to po prostu moje odczucia z wczorajszej gry live... musze zaczac krotsze te wpisy robic
Pozdrawiam
Po kolei : Moze ktos pamieta jak w zeszle wakacje na blogu opisywalem takie prywatne gry na zywo, cashowki. Po roku przerwy znowu odnowilo sie stare kontakty i wczoraj wlasnie byla pierwsza gra po tej dlugiej przerwie
Ale do rzeczy : gramy stawki 0.25/0.50, sredni buy in to 30 zł. Gralismy wczoraj około 6 godzin i szczerze ? Wypadlem fatalnie. Zlapalem chyba naprawde jakiegos dołka na cashowkach i online, i live. No, chyba, ze to po prostu taki dzien byl wczoraj. Byla po prostu tragedia. Strasznie ciezko mi sie z wczorajsza ekipą gralo. Jesli mam byc szczery to gre jako tako kumały tam chyba ze 3 osoby na 8, reszta wchodzila z byle gownem i nie szlo nawet wyrzucic ich z rozdania, cos wyblefowac, zgarnac, postraszyc. O rany, jaka to byla gra !! Dramat !! Masz premium hand, podbijasz 6-7xBB zeby wygonic jakies J2off, Q3off, 49off ale bzdura ! Powaznie, to byl jakis dramat, ludzie wchodzili z byle czym, na flopie masz top pair, oni trzecią pare i nie idzie zadnego z nich wygonic. No nie ma bata, zeby na osiem osob w rozdaniu (kurde calling station...) ktos nie dobral jakiejs drugiej niskiej pary na riverze i polamal twoja top pair po flopie. Nie da sie
Na szczescie byly pozytywy - wreszcie gra live i pomijajac tą wtope i takie zirytowanie gra, to jednak byl to fajnie spedzony wieczor.
Oprocz tej cashowki z tą ekipą (ze zmieniajacymi sie kilkoma osobami) poznalem tam jeszcze jedno goscia. Mieszkal jeszcze niedawno w Poznaniu i grywal w tamtejszym Hattricku - ucieszylem sie, ze wreszcie przy stole ktos, kto ma pojecie o grze... ale konkrety : wzialem od niego namiary, bo w innym miejscu grają regularnie cash 1/2 i 2/4
Teraz kilka rozdan z wczoraj :
1. Chyba z szoste rozdanie wieczoru, jestem na BB i mam T3off. Easy fold jesli byloby jakies przebicie (a propos - miniraise to w tej grze klasyka...
2. Mam AJ na BB, 7 osob limpuje (na 8 osob...), uderzam grubo jakies 10xBB. Dostaje 5 calli. OMG !!!!!! Flop x x A, są dwa piki, uderzam za jakos 3/4 to juz jakies ponad 45 zł w puli !! Dwa calle. Zostaje nas trzech, na turnie K. Co mogą miec ? Dwie pary z flopa ? AQ ? AK ? To by limpowali pf ?? Pula taka, ze nie pozostaje mi nic innego jak all in za 15-20 zł. Jest jeden call i koles z dealera pokazuje mi AK. Nosz kuzwa, przy wszystkich callach na stole, on z dealera tez limpowal. Nie czaje tej gry.
3. Jestem coraz bardziej sfrustrowany, bo nie ma sily na ten stolik. czerwone AK na UTG+2, podbilem pf jakies 6xBB, trzy calle. Stol z asem ale trzy piki, jestem shortem i wale all in za 15 zł,(w puli nieco ponad 10 zł) bo nikt nie trafil koloru, a wole sie przed tym ustrzec. Gosc za mna rowniez all in za mniej wiecej tyle co ja, trzeci call, czwarty call. Turn K pik, juz wiem, ze to wtopilem. Bo pika nie mam... tamci dwaj co zostali czekaja i na riverze rowniez check. Ja pokazuje A karo K kier, gosc za mną ktory tez byl na all inie A kier K karo, trzeci gosc pokazuje A trefl 9 pik, czwarty muckuje. No ja nie moge...
4. To rozdanie akurat wygralem. na SB podnosze QJ off, sa chyba ze 4 limpy (to juz na sam koniec gry praktycznie), ja robie raise 5xBB, 3 calle. Flop x 10 Q, dwa piki. Robie bet za 3/4 pota, koles za mną raise o jakies 8 zł. Jeden call i ja jako trzeci w grze jeszcze mysle. Przestraszylem sie. Bylem juz ponad 80 zł na wtopie, przy stole mialem jeszcze ~35 zł, ktore rowniez moglem latwo w tym rozdaniu stracic, a wtedy ten poker troche by mnie juz kosztowal tego dnia. Ale bron Boze nie wahalem sie dlatego, ze szkoda mi forsy
Powiem tak : fajna byla zabawa, ale wracajac do domu bylem calkowicie zirytowany tym, co zobaczylem. Ciezki mialem dzien, kiepsko szlo, ale to napewno nie ostatnia taka gra w tym towarzystwie. Mam nadzieje, ze nastepnym razem pojdzie lepiej.
ps. wlasnie zobaczylem jak sie w sumie rozpisalem... nie wiem czy dobrym pomyslem jest skracanie tego wpisu, wiec juz trudno
Pozdrawiam

- mx
- -#zasłużony

- Posty: 1392
- Rejestracja: 13 lis 2008, 18:59
Niespodziewalem sie ze ktos moze walnac taki post jak ja XD
Jezeli uznal ze jestes pasywnym graczem i J jako out to zagral nie tak zle no przeciez nie zawsza gramy z TP ... a on mial OESD i jesli tak myslal J jako out
A co do gry live ... wlasnie dlatego unikam lig studenckich i jakichs cashowek ze znajomymi od ktorych nic sie nie naucze bo czego tu sie nauczyc grajac w 8 w rozdaniu ?? ze AA przegra toz to oczywsite
martini pisze:Ja QJ dwie pary, on... J9...
Jezeli uznal ze jestes pasywnym graczem i J jako out to zagral nie tak zle no przeciez nie zawsza gramy z TP ... a on mial OESD i jesli tak myslal J jako out
A co do gry live ... wlasnie dlatego unikam lig studenckich i jakichs cashowek ze znajomymi od ktorych nic sie nie naucze bo czego tu sie nauczyc grajac w 8 w rozdaniu ?? ze AA przegra toz to oczywsite
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
mxlambert pisze:Niespodziewalem sie ze ktos moze walnac taki post jak ja XD
jest juz nas dwoch tworzacych mega wpisy
mxlambert pisze:Jezeli uznal ze jestes pasywnym graczem i J jako out to zagral nie tak zle no przeciez nie zawsza gramy z TP ... a on mial OESD i jesli tak myslal J jako out
Zdziwilo mnie przede wszystkim to, ze rozegral tego OESD tak agresywnie. On naprawde czail tą gierke i tego wieczora ani razu nie rozegral w ten sposob drawa. Zawsze bil juz z gotowymi ukladami. Dlatego tak bardzo bylem zaskoczony tym rozdaniem

- mx
- -#zasłużony

- Posty: 1392
- Rejestracja: 13 lis 2008, 18:59
Wiesz agresywne rozegranie drawa ma to do siebie ze masz sporo outow i jak Ci dojdzie to juz masz spora pule i kazdy value juz jest calkiem przyjemny ... agresywne nie znaczy zle przeciez sie przestraszyles ... to ze gral tylko gotowe uklady to wiesz mogl a raczej napewno gral podstol ale grajac na stawkach 1/2 , 2/4 gra sie o wiele agresywniej a tutaj kazdy donku mu oplaci gotowy uklad .... takich sie nie blefuje i nie buduje puli jesli nie jestes pewien ze masz najlepszy uklad
ale to wiesz ... pewnie zauwazyl ze czaisz gierke dlatego chcial semi blefowac
Ta tylko kto to bedzie czytal xD
ale to wiesz ... pewnie zauwazyl ze czaisz gierke dlatego chcial semi blefowac
martini pisze:jest juz nas dwoch tworzacych mega wpisy
Ta tylko kto to bedzie czytal xD
- Spiegol
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
mxlambert pisze:Ta tylko kto to bedzie czytal xD
Zrobimy tak : Ty czytasz moje, ja czytam Twoje
Spiegol, powiem Ci, ze wczoraj jesli chodzi o ekipe do gry to naprawde mial kto grac. Juz nie mowiac ile $$ przeszlo wczoraj przez stoliki. Jeden koles wtopil około 500 zł, dzialo sie, oj dzialo.
Mlody, to jest fakt, ten koles gral dobrego pokera, jak tylko sie dowiedzialem, ze gral w hattricku to zaczalem bardziej obserwowac jego gre. Jak juz mowilem - jako jeden z nielicznych wczoraj naprawde mial pojecie o grze... jestem ciekaw jak wygladaja te cashowki 1/2 i 2/4 z jego ekipą. O ile te 2/4 raczej poza zasiegiem, to na 1/2 na 100% predzej czy pozniej sie skusze
- martini
- -#VIP

- Posty: 1429
- Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54
Dzisiaj jak co niedziele zagralem Sunday Bike Ride i znow (jak to milo sie pisze
) miejsce w kasie
Tym razem szoste miejsce i +60$. Naprawde dobrze mi sie gra ten turek
Chcialbym jednak wreszcie powalczyc o HU, a tam moze o zwyciestwo... moze kiedys mi sie uda, poki co tygodniowa przerwa, bo w przyszly poniedzialek egzamin z maty, wiec tak w przeddzien nie bede siedzial do pierwszej i turnieju gral
Kilka slow o przebiegu dzisiejszego turka : poczatek ZŁY, probowalem wejsc w "inteligentną" gre, ale wrecz debile grali "swoim sposobem" i nie mialem sily na stolik
z 5000 na start zostalo mi cos koło 2000 i wydawalo sie juz, ze raczej z gry nic nie bedzie. Z drugiej strony jednak czasu jeszcze troche bylo i nie odpuszczalem. Udalo sie odbic i kolejny kryzys nastapil dopiero przed platnymi, zaraz przy bubble. Mialem malo czasu, maly stack, jednakze kazda sekunda byla cenna i przedluzalem gre jakby to ujac "szukajac" pomocy na drugim stole. I tu przelomowy moment : na drugim stole gosc na buttonie zostawil sobie... 30 zetonow
przy stawkach 2000/4000
poszedl w ciemno, by sprobowac dojsc do platnych, ja zaraz po nim (we dwoch waliczylismy o top 20) bylem na BB i dostalem... JJ, pierwsze cos do gry. W sumie to powinienem spasowac i byc juz na luzie w platnych, bo wystarczyloby mi jeszcze na sb + jeszcze troche, tamten koles juz natomiast bez szans. Ale stwierdzilem tak : jesli mam spasowac te walety i miec szanse juz tylko i wylacznie na 12$ (wiecej bym nie ugral), to wole rzucic teraz wszystko i miec szanse na dalszą gre, lub nie miec nic. Oplacilo sie i z waletami na all inie sie podwoilem, odpadl jeszcze w tym czasie inny koles i bylem w platnych.
Rozpoczal sie dobry turniej, bedac w platnych zaczalem grac luzniej, troche kradlem, do FT udalo sie dojsc z w miare w porzadku stackiem (6 pozycja na FT na starcie), wiec mozna bylo grac. FT z drobnymi potknieciami (np. jak to mxlambert zauwazyl - zle zagralem z A2 bodajze )nie bronilem blinda pf i glupio pociagnalem gre do turna, gdzie bylem zmuszony odpuscic. Troche stracilem, ale potem jakis steal i ogolnie nie najgorzej to wygladalo. No i przyszlo rozdanie... Zostalo nas szesciu, ja mam 5 stack, jestem na D, a przed chwila bylo rozdanie, w ktorym koles z KK zgarnal naprawde porzadna pule. Teraz jestem na tym buttonie, mam QQ i koles nabudowany poprzednio KK rzucill allina za okolo 192k. Ja przy sobie 105k, wydawalo mi sie to bardzo proste - koles sie nabudowal, teraz pewnie kradnie, w najgorszym wypadku mam coin flipa, ale predzej czy pozniej bedzie trzeba na niego pojsc, bo stack malał. Jest moj call i koles pokazal mi AA... na stole kolejny as i po zawodach. Pierwsza mysl : kurde, popelnilem blad.. Ale tak mysle mysle, posluchalem mxlamberta i mowie faktycznie, nie szlo nic zrobic. easy call. Szkoda, ze nadzialem, ale taki jest poker. Nic wiecej nie szlo zrobic, wejsc w to musialem, bo juz nieciekawa sytuacja byla. Szkoda, ze sie nie udalo wyciagnac wiecej, ale nie moge narzekac
Byl dobry turniej, z poczatku problemy, ale potem cierpliwa gra sie oplacila. Oby wiecej takich turniejow
Podziekowania jeszcze dla szwagra, mxlamberta i PeteraSzulca za kibicowanie
Wklejam kilka screenow :
Kilka slow o przebiegu dzisiejszego turka : poczatek ZŁY, probowalem wejsc w "inteligentną" gre, ale wrecz debile grali "swoim sposobem" i nie mialem sily na stolik
Rozpoczal sie dobry turniej, bedac w platnych zaczalem grac luzniej, troche kradlem, do FT udalo sie dojsc z w miare w porzadku stackiem (6 pozycja na FT na starcie), wiec mozna bylo grac. FT z drobnymi potknieciami (np. jak to mxlambert zauwazyl - zle zagralem z A2 bodajze )nie bronilem blinda pf i glupio pociagnalem gre do turna, gdzie bylem zmuszony odpuscic. Troche stracilem, ale potem jakis steal i ogolnie nie najgorzej to wygladalo. No i przyszlo rozdanie... Zostalo nas szesciu, ja mam 5 stack, jestem na D, a przed chwila bylo rozdanie, w ktorym koles z KK zgarnal naprawde porzadna pule. Teraz jestem na tym buttonie, mam QQ i koles nabudowany poprzednio KK rzucill allina za okolo 192k. Ja przy sobie 105k, wydawalo mi sie to bardzo proste - koles sie nabudowal, teraz pewnie kradnie, w najgorszym wypadku mam coin flipa, ale predzej czy pozniej bedzie trzeba na niego pojsc, bo stack malał. Jest moj call i koles pokazal mi AA... na stole kolejny as i po zawodach. Pierwsza mysl : kurde, popelnilem blad.. Ale tak mysle mysle, posluchalem mxlamberta i mowie faktycznie, nie szlo nic zrobic. easy call. Szkoda, ze nadzialem, ale taki jest poker. Nic wiecej nie szlo zrobic, wejsc w to musialem, bo juz nieciekawa sytuacja byla. Szkoda, ze sie nie udalo wyciagnac wiecej, ale nie moge narzekac
Podziekowania jeszcze dla szwagra, mxlamberta i PeteraSzulca za kibicowanie
Wklejam kilka screenow :
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- mx
- -#zasłużony

- Posty: 1392
- Rejestracja: 13 lis 2008, 18:59
Może tak te dwa rozdania pokrótce
Na BB dostałeś Ax , wszyscy fold koleś wyrownał powinieneś rzucic all in zeby Cie nie raisowal all in
zgarnąbyś 15k
a nie stracił 35k
Co ostatniego czyli QQ to zauważ ...
- mógł mieć pocketa 55+ czyli tylko KK i AA Cię leją 12 kombinacji
- mógł mieć Ax tutaj masz przewage w 90% rąk i coina z AK ( 16 kombinacji )
- mógł mieć cokolwiek wykorzystując poprzednie rozadanie
totalna przewaga
Easy call i nie masz co mieć do siebie pretensji
Gratki 
Na BB dostałeś Ax , wszyscy fold koleś wyrownał powinieneś rzucic all in zeby Cie nie raisowal all in
zgarnąbyś 15k
a nie stracił 35k
Co ostatniego czyli QQ to zauważ ...
- mógł mieć pocketa 55+ czyli tylko KK i AA Cię leją 12 kombinacji
- mógł mieć Ax tutaj masz przewage w 90% rąk i coina z AK ( 16 kombinacji )
- mógł mieć cokolwiek wykorzystując poprzednie rozadanie
totalna przewaga
Easy call i nie masz co mieć do siebie pretensji
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.