Niesamowite... Jeszcze troche i minalby rok od ostatniego wpisu - a wydawal mi sie on tak niedawno...
No i takim aspektem rozpoczne dzisiejszy wpis - oczywiscie rozpoczelo sie to od przerwy z pokerem - dla mnie oczywistoscia jest, ze jesli nie mam ochoty ani czasu grac w pokera, to tym bardziej zeby pisac na forum,no ale bede zmierzal do sedna.
Czy da sie oduczyc grac w pokera? To pytanie, ktore stawiam sobie od jakiegos czasu, bo od ponad miesiaca pogrywam cos.
Podsumowujac cala moja kariere pokerowa - gram w karty dla zabawy, ale zarobkiem nigdy nie gardze, turnieje live probowalem zeby spotkac nowych ludzi, nowe doswiadczenia. No ale jakos zawsze trzeba bylo na nie zarobic, czasem bywal rush, ktorego pomijam, ale niemal zawsze udawalo mi sie byc w moich ukochanych s&g na plus.
Teraz mimo pozytywnego nastawienia do pokera nie udaje mi sie to jak wczesniej. Jestem teraz tym graczem, ktory jest "na zero" i uznaje to za porazke dla siebie. Oczywiscie nie jest jakos fatalnie, bo ze zwrotow udaje sie cos miesiecznie ugrac, ale przeciez nie o to chodzi.
Czy moglem oduczyc sie grac w pokera?
Wedlug mnie cale zycie gralem intuicyjnie mimo przeczytanych ksiazek, czy innych porad - dokladalem je do swojej gry, ale jak ktos mowil "uczymy sie mimowolnie", wiec i tak postepowalem - nie wydaje mi sie zebym mogl sie tego oduczyc. Mimo to zdaje mi sie, ze gram gorzej. A moze to dlatego, ze stawiam sobie teraz jakos wyzej poprzeczke?
Pozdrawiam i zapraszam do wypowiedzi,
Tosiak
