Alea iacta est!!
- tomziolo
- -#aktywny

- Posty: 782
- Rejestracja: 21 sie 2008, 18:27
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
Pozwólcie, że uaktualnię swojego bloga, krótki i wymownym rebusem..
Dla ułatwienia tego skomplikowanego zadania zamieszczam poniższy wykres.
Dla zwycięzcy cenna nagroda: podaję na jego życzenie czas i stoliki na których będę grał, aby mógł sobie ją odebrać w formie wysokich wygranych pieniężnych
Pozdrawiam.
Dla ułatwienia tego skomplikowanego zadania zamieszczam poniższy wykres.
Dla zwycięzcy cenna nagroda: podaję na jego życzenie czas i stoliki na których będę grał, aby mógł sobie ją odebrać w formie wysokich wygranych pieniężnych
Pozdrawiam.
- mara
- LEGENDA

- Posty: 3121
- Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
- mateuszek115
- -#VIP

- Posty: 657
- Rejestracja: 24 lip 2012, 19:44
- mateuszek115
- -#VIP

- Posty: 657
- Rejestracja: 24 lip 2012, 19:44
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
Gama, przez chwilę zaświtała mi taka myśl, ale zaraz potem pomyślałem, że jestem raczej za dobry i mógłbym Wam popsuć imprezę
Są też mniej znaczące powody, tj. 20000 hands przez dwa miesiące. Ja dość mało gram w pokera i bardziej tak w ramach rozrywki. 10000 hands na miesiąc to do tej pory było dla mnie po prostu za dużo. Choć ostatnio trochę się wkręciłem i w tym miesiącu pewnie nawet uda się spokojnie ugrać tyle. Dziś nawet obudziłem się z zapamiętanym w śnie fullem
No ale w grudniu to raczej nie dałbym rady.. Święta, rodzina, wyjazdy, itp..
Są też mniej znaczące powody, tj. 20000 hands przez dwa miesiące. Ja dość mało gram w pokera i bardziej tak w ramach rozrywki. 10000 hands na miesiąc to do tej pory było dla mnie po prostu za dużo. Choć ostatnio trochę się wkręciłem i w tym miesiącu pewnie nawet uda się spokojnie ugrać tyle. Dziś nawet obudziłem się z zapamiętanym w śnie fullem
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
Jon124, no cóż.. po prostu mi się to nie zdarza... I każda sesja z dużym minusem zawsze powoduje u mnie smutek. Ja wiem, że wy lubicie wykresy z 100k hands na których jesteście 5BI do przodu, ale to nie dla mnie. U mnie każda sesja ma być na +.
We wtorek pograłem trochę na przełamanie. I wszystko wydaje się, że wróciło do normy. Pomimo dostania dwóch srogich badbeatów i nie sprzedania żadnych suckotów i tak wyszło godnie. Rebus pozostanie swego rodzaju ciekawostką
We wtorek pograłem trochę na przełamanie. I wszystko wydaje się, że wróciło do normy. Pomimo dostania dwóch srogich badbeatów i nie sprzedania żadnych suckotów i tak wyszło godnie. Rebus pozostanie swego rodzaju ciekawostką
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
"To będzie mały krok dla forum, ale wielki krok dla mnie..." (Loncik popijający herbatę z cytryną, bez whisky niestety
)
Grając w zeszłym miesiącu tak znakomicie turnieje forumowe poczułem się jak młody bóg pokera.. W tym miesiącu przekonałem się, że droga z nieba na ziemię (bo do piekła mi jeszcze daleko
) jest krótka i mało ekscytująca. Jakoś mi nie idzie. I nie chodzi tu o to, żebym nic nie scashował, ale po prostu wyniki nie są na miarę moich oczekiwań. Ale pogodziłem ze swoją ludzką ułomnością i wiem, że dobre czasy mogą nadejść w każdej chwili. Liczę tylko na zwyżkę formy przed drużynowym challengem na comeon-brak-polskiej-licencji!, żeby nie zawieść drużyny..
Odkrywam za to na nowo gry cash, cały czas na NL2. Wykres poniżej nie prezentuje wbrew pozorom fali Dunaju, lecz moje osiągnięcia w tym miesiącu, a ściślej rzecz biorąc z siedmiu sesji grania (dołki to soboty
.. Nomad może coś więcej powiedzeić o graniu na weekend
) Dla większości graczy na naszym forum nie ma w nim nic ekscytującego zapewne, ale mnie kilka rzeczy cieszy..
8k hands w pół miesiąca to była jeszcze niedawno liczba dla mnie nieosiągalna. Tymczasem wychodzi na to, że jestem w stanie ugrać w miesiącu spokojnie 10k hands, a może i 20k. Stało się to możliwe również dlatego, że pomimo słabego kompa, gdzie wszystko mi muli, jestem w stanie grać 9 stolików na raz
Nie dalej jak pół roku temu z ledwością ogarniałem 3..
Do tego wszystkiego udało się nie przegrać bankrolla, choć stanie w miejscu jest też denerwujące. Teraz wiem, że 3,76bb/100 to wynik, który nie kompromituje, ale też nie może zadowalać. Dla ciekawskich zrobiłem to tak:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W zasadzie to co powyżej chciałbym oddzielić kreską. Nie jakąś przesadnie grubą, ale jednak.. Dotychczas poświęcałem nauce praktycznie zero czasu. Nic. Nie analizowałem rozdań, nie analizowałem przeciwników, nie czytałem artykułów, nie zastanawiałem się nad sobą.. Tylko dzięki temu, że trzyma się jakiś tam zasad i dzięki forum, mam jakiś tam przyzwoity bankroll, który pozwala mi grać teoretycznie co najmniej poziom, jak nie dwa wyżej niż NL2.
Przez ostatnie dni poczytałem trochę bloga gracza BlackRain (http://www.blackrain79.com) Poczytałem kilka artykułów wygrywających graczy, ich analiz, statystyk, walki z leakami.. czułem się jakby mi ktoś oczy otwierał. Mam HM2 od jakiegoś czasu i nigdy go nie używałem poza korzystaniem z Huda. Jak ja grałem do tej pory? Jak ja w ogóle mogłem nie przegrywać? Ile będę wygrywał jak wyeliminuję, choć część oczywistych błędów.. Te pytania nie dają mi spokoju. Nie da się przejść obojętnie obok. Muszę to sprawdzić.
Poker zajmuje mi coraz więcej myśli. Ciągle jednak mam do niego podejście nie grinderskie i raczej amatorskie. Myślę jednak, że nie będzie przeszkadzało mi to stawać się coraz lepszym. Tak jak w życiu czy gram w piłkę, czy w szachy, czy planszówkę... zawsze chcę wygrywać, tak tu - chcę wygrywać!
Myślę też, że mój blog stanie się mniej prześmiewczy, a bardziej techniczny. Tak przynajmniej bym chciał.. Nie oznacza to, że całkiem zrezygnuję z głupot, czy nie zrecenzuje czasami jakiejś Whisky (na marginesie moje słabe wyniki w forumowych upatruję po części w braku trunków do recenzji
)... jednak chciałbym pisać o ciekawszych rzeczach które przeczytam lub zauważę w swojej grze. Może czasami jak trafię coś fajniejszego, wrzucę to w formie artykułu na forum. Forum trochę mi dało więc i ja chciałbym coś po sobie dla forum zostawić.. Nic nie obiecuję, bo zapał może okazać się słomiany. Ale mam nadzieję... I tą nadzieją żyjmy przynajmniej do jutra
Kończę bo forumowy się zaczął
Grając w zeszłym miesiącu tak znakomicie turnieje forumowe poczułem się jak młody bóg pokera.. W tym miesiącu przekonałem się, że droga z nieba na ziemię (bo do piekła mi jeszcze daleko
Odkrywam za to na nowo gry cash, cały czas na NL2. Wykres poniżej nie prezentuje wbrew pozorom fali Dunaju, lecz moje osiągnięcia w tym miesiącu, a ściślej rzecz biorąc z siedmiu sesji grania (dołki to soboty
) Dla większości graczy na naszym forum nie ma w nim nic ekscytującego zapewne, ale mnie kilka rzeczy cieszy..
8k hands w pół miesiąca to była jeszcze niedawno liczba dla mnie nieosiągalna. Tymczasem wychodzi na to, że jestem w stanie ugrać w miesiącu spokojnie 10k hands, a może i 20k. Stało się to możliwe również dlatego, że pomimo słabego kompa, gdzie wszystko mi muli, jestem w stanie grać 9 stolików na raz
Do tego wszystkiego udało się nie przegrać bankrolla, choć stanie w miejscu jest też denerwujące. Teraz wiem, że 3,76bb/100 to wynik, który nie kompromituje, ale też nie może zadowalać. Dla ciekawskich zrobiłem to tak:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W zasadzie to co powyżej chciałbym oddzielić kreską. Nie jakąś przesadnie grubą, ale jednak.. Dotychczas poświęcałem nauce praktycznie zero czasu. Nic. Nie analizowałem rozdań, nie analizowałem przeciwników, nie czytałem artykułów, nie zastanawiałem się nad sobą.. Tylko dzięki temu, że trzyma się jakiś tam zasad i dzięki forum, mam jakiś tam przyzwoity bankroll, który pozwala mi grać teoretycznie co najmniej poziom, jak nie dwa wyżej niż NL2.
Przez ostatnie dni poczytałem trochę bloga gracza BlackRain (http://www.blackrain79.com) Poczytałem kilka artykułów wygrywających graczy, ich analiz, statystyk, walki z leakami.. czułem się jakby mi ktoś oczy otwierał. Mam HM2 od jakiegoś czasu i nigdy go nie używałem poza korzystaniem z Huda. Jak ja grałem do tej pory? Jak ja w ogóle mogłem nie przegrywać? Ile będę wygrywał jak wyeliminuję, choć część oczywistych błędów.. Te pytania nie dają mi spokoju. Nie da się przejść obojętnie obok. Muszę to sprawdzić.
Poker zajmuje mi coraz więcej myśli. Ciągle jednak mam do niego podejście nie grinderskie i raczej amatorskie. Myślę jednak, że nie będzie przeszkadzało mi to stawać się coraz lepszym. Tak jak w życiu czy gram w piłkę, czy w szachy, czy planszówkę... zawsze chcę wygrywać, tak tu - chcę wygrywać!
Myślę też, że mój blog stanie się mniej prześmiewczy, a bardziej techniczny. Tak przynajmniej bym chciał.. Nie oznacza to, że całkiem zrezygnuję z głupot, czy nie zrecenzuje czasami jakiejś Whisky (na marginesie moje słabe wyniki w forumowych upatruję po części w braku trunków do recenzji
Kończę bo forumowy się zaczął
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
No to Loncik zaczyna Cię wciągać.
Brakiem whisky to Ty się nie martw, spokojnie możesz już coś sobie wybierać w ramach naszego Dealu
Powodzenia w nauce, też do tego wrócę gdy już przeminą ostatnie szanse na odwrócenie wyniku - prawdopodobnie stało się już jakiś czas temu ale Ja nie mogę jeszcze w to uwierzyć.
Brakiem whisky to Ty się nie martw, spokojnie możesz już coś sobie wybierać w ramach naszego Dealu
Powodzenia w nauce, też do tego wrócę gdy już przeminą ostatnie szanse na odwrócenie wyniku - prawdopodobnie stało się już jakiś czas temu ale Ja nie mogę jeszcze w to uwierzyć.
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
Loncik pisze:Ile będę wygrywał jak wyeliminuję, choć część oczywistych błędów.. Te pytania nie dają mi spokoju. Nie da się przejść obojętnie obok. Muszę to sprawdzić.
Nie oczekuj zbyt wiele i zbyt szybko. Zapomnij o tych pytaniach, bo nie osiągniesz oczekiwanego wyniku i zaczną się kłopoty. Spokojnie pracuj nad grą, po odpowiedniej próbce gier, odpowiedzi na pytania same się pojawią

- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
Quo vadis Loncik
Quo vadis Loncik...
Ciężko jakoś mi się zebrać, ale w zeszłym miesiącu obiecywałem podsumowanie kolejnego bez względu na wszystko.. Nie był to zły miesiąc finansowo-pokerowy, o czym dalej, ale jakoś nie czuję pełnego spełnienia, wykonania założeń, wskoczenia na jakikolwiek wyższy pokerowy level. Do tego wszystkiego męczy mnie zmęczenie
Jest to takie ogólne wyczerpanie powodujące to, że po pracy najchętniej położyłbym się spać, co i czasami czyniłem i co w niczym nie pomaga.. co najwyżej powoduje wyrzuty sumienia z tytułu utraconego bezpowrotnie czasu.. Dlatego coś ciężko mi się zebrać nawet do pisania. Dlatego również postanowiłem wpieprzać żeń szeń
Zobaczymy
Kontynuują mój monotonny wywód pozostają nam w zasadzie już tylko dwa punkty obrad: turnieje forumowe i NL2. MTT/SNG inne pomijam, bo było ich na tyle mało (może z 5-6) i za tak małe wpisowe, że nie mają one żadnego znaczenia w tej historii. Więc:
Turnieje forumowe:
Fajna, okrągła sumka. Oczywiście największy wpływ na nią miało zwycięstwo w turnieju HIGH STAKES $11, ale i tak cieszę się, że udało się podtrzymać trend z zeszłego miesiąca. Po raz kolejny zachęcam więc gorąco do grania forumowych, udzielania się na czacie, łupienia z żetonów Pinducha ;)
I uwaga: w miesiącu tym nie wypiłem ani jednego whisky i w ogóle rozgrywałem wszystkie turnieje na trzeźwo, co często było ciężkie do zniesienia widząc, co niektóre zagrania
W perspektywie wyników Nomada, miało to na celu zaostrzenie sobie apetytu 
NL2:
Tu już mniej wesoło
Zagrałem 11719 hands w tym miesiącu i to jest duży
jak dla mnie. Stoję w miejscu, a nawet delikatnie się cofam - niestety boli mnie to i daję sobie duży
Nastawiłem się dobrze, poczytałem, analizowałem, ba... nawet artykuł napisałem. I efektów brak. Wielu napisze, że nie należy się nastawiać na efekty od razu, itp, itd. Ale do chuja wacława.. to przecież NL2 jest! I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia, o której kiedyś była mowa i którą poruszając zostałem szybko uświadomiony przez bardziej doświadczonych kolegów: linia Allin EV.
Po 23736 hands jestem 15BI pod nią. Nie było ani jednej sesji w tym czasie, abym znalazł się nad nią. Do tego cały czas ewidentnie ucieka ku górze. To nie może być wariancja! Żadna dziwka nie jest aż tak droga. Ja wiem, że nie powinienem się nią przejmować, że najlepiej wyłączyć linię na wykresach itd. Ale myślę też, że to nie jest dziełem przypadku. Wyobraźcie sobie sytuację, gdzie wciskając allina jestem zawsze z przodu. Wtedy stosunkowo "często" dostanę bad beata i nigdy nie sprzedam suckouta. Niemożliwe wydaje się być wówczas choćby równą z linią allin EV. Oczywiście nie da się być zawsze z przodu przy allinie, ale bardzo często już tak. Wniosek jaki się nasuwa: może za rzadko wrzucam allina? Co o tym myślicie?
Ciężko jakoś mi się zebrać, ale w zeszłym miesiącu obiecywałem podsumowanie kolejnego bez względu na wszystko.. Nie był to zły miesiąc finansowo-pokerowy, o czym dalej, ale jakoś nie czuję pełnego spełnienia, wykonania założeń, wskoczenia na jakikolwiek wyższy pokerowy level. Do tego wszystkiego męczy mnie zmęczenie
Kontynuują mój monotonny wywód pozostają nam w zasadzie już tylko dwa punkty obrad: turnieje forumowe i NL2. MTT/SNG inne pomijam, bo było ich na tyle mało (może z 5-6) i za tak małe wpisowe, że nie mają one żadnego znaczenia w tej historii. Więc:
Turnieje forumowe:
- Liczba rozegranych turniejów: 14
- Liczba turniejów ukończonych na FT: 10
- Liczba turniejów ITM: 7
- Łączna wygrana netto (po odliczeniu buyinów): $190 +5,5$ ticket
Fajna, okrągła sumka. Oczywiście największy wpływ na nią miało zwycięstwo w turnieju HIGH STAKES $11, ale i tak cieszę się, że udało się podtrzymać trend z zeszłego miesiąca. Po raz kolejny zachęcam więc gorąco do grania forumowych, udzielania się na czacie, łupienia z żetonów Pinducha ;)
I uwaga: w miesiącu tym nie wypiłem ani jednego whisky i w ogóle rozgrywałem wszystkie turnieje na trzeźwo, co często było ciężkie do zniesienia widząc, co niektóre zagrania
W perspektywie wyników Nomada, miało to na celu zaostrzenie sobie apetytu NL2:
Tu już mniej wesoło
- Liczba hands: 11719
- Wynik netto: -5,75$
Zagrałem 11719 hands w tym miesiącu i to jest duży
jak dla mnie. Stoję w miejscu, a nawet delikatnie się cofam - niestety boli mnie to i daję sobie duży
Nastawiłem się dobrze, poczytałem, analizowałem, ba... nawet artykuł napisałem. I efektów brak. Wielu napisze, że nie należy się nastawiać na efekty od razu, itp, itd. Ale do chuja wacława.. to przecież NL2 jest! I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia, o której kiedyś była mowa i którą poruszając zostałem szybko uświadomiony przez bardziej doświadczonych kolegów: linia Allin EV.
Po 23736 hands jestem 15BI pod nią. Nie było ani jednej sesji w tym czasie, abym znalazł się nad nią. Do tego cały czas ewidentnie ucieka ku górze. To nie może być wariancja! Żadna dziwka nie jest aż tak droga. Ja wiem, że nie powinienem się nią przejmować, że najlepiej wyłączyć linię na wykresach itd. Ale myślę też, że to nie jest dziełem przypadku. Wyobraźcie sobie sytuację, gdzie wciskając allina jestem zawsze z przodu. Wtedy stosunkowo "często" dostanę bad beata i nigdy nie sprzedam suckouta. Niemożliwe wydaje się być wówczas choćby równą z linią allin EV. Oczywiście nie da się być zawsze z przodu przy allinie, ale bardzo często już tak. Wniosek jaki się nasuwa: może za rzadko wrzucam allina? Co o tym myślicie?
- mara
- LEGENDA

- Posty: 3121
- Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35
Podkreślam kolejny raz!
Bardzo fajnie przedstawione, czytelne i z humorem. Przyjemnie się to wszystko czyta, dlatego nalegam pisz zdecydowanie częściej
A zapytam
Loncik dlaczego cały czas męczysz NL2?
Naprawdę nie czujesz się na tyle mocny, aby uderzyć wyżej? Jestem pewien, że spokojnie gości będziesz czyścił częściej niż na NL2
Bardzo fajnie przedstawione, czytelne i z humorem. Przyjemnie się to wszystko czyta, dlatego nalegam pisz zdecydowanie częściej
A zapytam
Naprawdę nie czujesz się na tyle mocny, aby uderzyć wyżej? Jestem pewien, że spokojnie gości będziesz czyścił częściej niż na NL2

- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
mara100 pisze:A zapytamLoncik dlaczego cały czas męczysz NL2?
Naprawdę nie czujesz się na tyle mocny, aby uderzyć wyżej? Jestem pewien, że spokojnie gości będziesz czyścił częściej niż na NL2
A wiesz Mara.. sam się właśnie nad tym wszystkim zastanawiam. Stąd też moje pytanie na początku poprzedniego wpisu. Bankroll jest, umiejętności są
To chyba kwestia tego, że nie chcę być pokonany przez tak marny limit, że muszę sobie coś udowodnić, że śmiesznie to będzie wyglądało, jak za parę lat będę mega znanym prosem, grającym NL1000 i ktoś się dogrzebie, że nie potrafiłem poradzić sobie na NL2.. Ogólnie myślę teraz intensywnie nad trzema rzeczami:
1. Czy olać NL2 i grać zgodnie z zasadami BM?
2. Czy nie przerzucić się ze stolików FR na SH? Przyglądając się ostatnio jak to wygląda na różnych roomach i limitach, zauważyłem dużo większą aktywność na korzyść tych drugich. W przypadku gdybym pogrywał już jakieś NL10, nie chcę grać z 10 tymi samymi nitami, tworząc kółko wzajemnej adoracji. Już Harrington, w jednej ze swoich pozycji pisał, że FR jest dla gejów.. no może nie dosłownie tak, ale jakoś tak zapamiętałem.
3. Czy grać w ogóle cash, skoro 90% bankrolla zrobiłem na MTT
Jak żyć panie premierze.. jak żyć?
- tomziolo
- -#aktywny

- Posty: 782
- Rejestracja: 21 sie 2008, 18:27
Myślę, że trzecim pytaniem odpowiedziałeś sobie na 2 pozostałe.
To jak grają ludziska na tym limicie woła o pomstę do nieba. Co z tego, że grasz poprawnie jak zawsze (no prawie ) znajdzie się osiołek, co rozwali Cię z 28 39... , bo to jego ulubione karty i zawsze z nimi wygrywa.
Jeżeli lubisz więcej akcji na stole to przerzuć sie na SH, jednak musisz się liczyć z tym ,że gra tam się trochę luźniej i z gracze grają z szerszym zakresem rąk. (takie są przynajmniej moje odczucia, ale może się mylę, bo ja akurat jestem graczem wybitnie wpi...cym w cash
)
Jeżeli lubisz więcej akcji na stole to przerzuć sie na SH, jednak musisz się liczyć z tym ,że gra tam się trochę luźniej i z gracze grają z szerszym zakresem rąk. (takie są przynajmniej moje odczucia, ale może się mylę, bo ja akurat jestem graczem wybitnie wpi...cym w cash
- mara
- LEGENDA

- Posty: 3121
- Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35
Loncik pisze:3. Czy grać w ogóle cash, skoro 90% bankrolla zrobiłem na MTT
To już sam musisz podjąć decyzję, ale jakoś nie bardzo widzę, że ograniczysz się tylko do MTT, a dalej przy okazji cash i jeszcze NL2
Dla mnie to troszeczkę bez sensu
W Twoim przypadku może być podobnie. Masz narzędzia potrafisz ich świetnie używać ( artykuł ), więc dopasujesz wszystko, a MTT będziesz sobie pogrywał, bo tam masz pewną kasę
Proponuję spróbować NL10, a jeśli nie ruszy znacząco to będziesz wiedział co robić
W najbliższym czasie oczekuję równie ciekawego wpisu jak poprzedni.
Powodzenia
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.