Nomad, Mara, dzięki za odgrzebanie bloga.. ja sam nie potrafiłem go odnaleźć.
Nomad twoje wyniki robią na mnie takie wrażenie, że chyba tym razem ja umieszczę sobie stopkę podobnej treści zamieniając nas miejscami.
Wiesz
Mara.. Poziom gry innych mnie nie interesuje. Oczywiście wszystkim gorąco kibicuję pod kątem wyników, ale to co innego. A tak... zawsze znajdziemy lepszych lub gorszych od nas. Ważne, aby nasza gra szła do przodu.
W zasadzie ciężko powiedzieć też, że złapałem downswing.. Bo ja po prostu przestałem grać, więc mój bankroll za bardzo nie ucierpiał. Gram obecnie tylko turnieje forumowe i to nie zawsze (czasami daje pograć żonce

). Przestałem grać z kolei, bo czułem się źle w podejmowaniu decyzji, miałem wrażenie, że gram popelinę, a to jak często łapałem zonka uświadomiło mnie, jak słabym graczem jestem. Gra ABC+odrobina intuicji przestała mi wystarczać i zacząłem się łapać do spotów, które przerastały moje umiejętności. Więc podjąłem jedyną słuszną decyzję o tym, że zaprzestaje gry, która mnie jedynie frustruje i siadam do nauki. Jak stwierdzę, że poczyniłem jakiś postępy siadam do gry i gram dopóki nie poczuję, że wypłynąłem znowu na wody zbyt szerokie i głębokie. Tyle teoria.
Praktyka:
1. Bardzo ciężkie ostatnie tygodnie w pracy skutecznie odbierają mi chęć do działania.
2. Doszedłem do wniosku, że nie lubię czytać teorii w książkach. Jestem osobą, która do wszystkiego musi dojść sama (kiedyś napiszę własną książkę), a coś do czego ktoś już doszedł a potem znalazł jeszcze czas, aby to opisać + mój czas aby to przeczytać niekoniecznie musi być aktualne już. Poza podstawami, które w pewnym sensie są mi już znane i wszędzie powielane.
3. Filmiki, które widziałem wydały mi się głupie. Często wręcz to co widziałem zaprzecza temu, co coachowie mówią. A ich analiza jest słaba i często błędna. Na marginesie, jeśli ma ktoś jakieś filmiki z micro cash, które uważa za wartościowe i chciałby się podzielić, to chętnie przytulę.
4. Najodpowiedniejszą formą nauki dla mnie wydaje mi się być analiza własnych rozdań, przegląd własnej bazy danych z użyciem filtrów, tak aby wyłapać własne leaki, zagrania profitowe, określić zakresy itd. I tu pojawiał się problem w działaniu HM2 na moim poczciwym złomku. Doprowadzało mnie to do szewskiej pasji po 3 minutach.
A teraz coś pozytywnego (
ku pokrzepieniu serc). Kupiłem sobie nowego laptopa z 8GB Ramu i prockiem i7 i ... Windows 8 (niestety). Jak w końcu uda mi się zainstalować HM2 (na razie walczę drugi dzień dopiero), a konkretnie bazę PostgreSQL na tym cudownym sprzęcie, to czuję że rozpierdolę system w drobny mak. Będę siał postrach i zniszczenie, gwałcił niewiasty riverami i miażdżył śmiałków w challengach. Tylko niech to się w końcu zainstaluje
