The sky is never the limit !

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 19 gru 2015, 04:09

Złego humoru ciąg dalszy choć od kompletnego niechcenia przeszłam chociaż do obojętności. Ale to jednak paranoja co się na tym świecie dzieje.

W firmie postawili pudełko na prezenty dla jakiegoś domu dziecka. Iza postawiła i zaraz wręcz wymuszała, żeby się wszyscy dorzucali. W swoim zespole zrobiła przymus absolutny, umówiła asystentkę oddziału, żeby z nimi po zakupy pojechała i im pomogła nosić. Pół Biedronki wykupili. My się też dorzucaliśmy, choć bez obnoszenia się z tym faktem, co ponoć zostało przez Izę skwitowane słowami "po tamtym zespole to się wiele nie spodziewam, bo znieczulica". Whatever. Nawet pomyślałam, że to w sumie dobrze, że nawet w taki brzydki sposób ale jednak namawia ludzi, bo w kilka dni się pod ścianą zebrało kilkanaście ładnych pudeł. I siedzę sobie dzisiaj, gadam z asystentką, patrzę na te paczki, coś moją uwagę przyciągnęło. Wyciągam, wygląda jak lampka. Ale to nie lampka, to rozgałęziacz USB. Z logo mBanku. No w sumie fajne. Odkładam na miejsce ale tak patrzę a w tej torbie same takie gadżety, z rozmaitych firm.

Ja: Ktoś się nie wybrał na zakupy, tylko szafę przeszukał :)
Żaneta: Taaa... Iza...
Ja: ŻARTUJESZ ?!
Żaneta: Nie...
Ja: Tak namawia wszystkich, ten Marcin to chyba z pół pensji w tej Biedronce zostawił, a sama od siebie torebkę gadżetów ? Ta co najwięcej w całej firmie zarabia ?
Żaneta: Właśnie dlatego, Aga. Ona by złotówki nie dała. Im więcej ktoś ma kasy tym bardziej jest skąpy.
Ja: No to akurat wiem, ale to mogła po prostu to pudło postawić, a nie latać po całym oddziale i dulszczyznę odstawiać.
Żaneta: Oj Aga, Aga... Dlatego ja wolałam pozostać asystentką i obserwować to tylko zza biurka. Za nic nie chcę żeby te pieniądze były moim udziałem i żeby mnie tak zmieniły.

Cały tydzień żyłam tylko tym, że pójdę na Dos Mundos, odreaguję to wszystko, że się choć przez chwilę dobrze poczuję. Przez chwilę tak, na zajęciach z bachaty. Jakoś tak fajnie było. Potem zmieniamy buty w szatni i słyszę taki dialog:

-Idziesz na Dos Mundos ?
-Nie, ja nie lubię tego miejsca. Tam nie ma z kim tańczyć. Jak ktoś znajomy jest to jeszcze coś zatańczę od biedy ale tak to mi się nigdy nie zdarzyło żeby mnie ktoś obcy tam poprosił. Nie ma po co tam chodzić.

Aż uszom nie wierzę. Nie możliwe, żeby o tę samą imprezę chodziło. Ja tam seta kizomby nie byłam w stanie przestać pod ścianą kiedy jej jeszcze tak bardzo nie znosiłam. Oglądam się kto takie bzdury wygaduje. No w sumie w jej przypadku... to nie bzdury, nie dziwię się.

Dojeżdżamy na to Dos Mundos. Prawie cała ekipa z Ursynowa. Bachatę rozwiązali, salsa już świeci pustkami a my ciągle się trzymamy w grupie. Burger vel Z20 mnie ciągnie na salsę. O rany, tego to ja nie umiem, już nie pamiętam kiedy to ostatnio tańczyłam na jakiejś imprezie. Ale Burger wymiata więc i ja muszę.

Tańczę 5 kawałków bachaty z kolegą, tak jakoś lekko, fajnie to idzie, że nawet na chwilę tę bachatę polubiłam z powrotem. Ale już potem mam ochotę sobie pójść. Głowę mam czym innym zajętą, stoję pośrodku grupy, a nie jestem się w stanie skupić o czym mówią, tylko się patrzę na jakąś parę i nie wiem co widzę, nie mam pojęcia czy akurat leciała bachata czy kizomba, a może nawet semba to była.

Kizomba. No ! Ile można czekać. Tańczę sobie z kolegą, z którym wytańczyłam tych kizomb już tyle, że on nie musi nic prowadzić, ja go znam na pamięć, niech nic nie robi, a ja będę chodziła tak jakby chciał poprowadzić. I znowu, on coś do mnie mówi, ja nawet nie wiem co. Przytakuję z głupim uśmiechem. Czas wyjść chyba.

-Wychodzisz ? Jak bachata leci ?
-Właśnie dlatego :) To już nie mój styl.
-A ja się chyba zapiszę na kurs i nauczę się w końcu.
-Polecam. Teraz już nie ale kiedyś to kochałam i to był fajny czas.
-Czemu już nie kochasz ?
-Oj bo teraz to ja jestem... kiźnięta :)


Słońce spod rolet kradnie szaloną noc, a świt
spadnie na głowę nagle, wyszłaś nie mówiąc nic

Bo są takie dni o szczęście trzeba się bić
a serce słabsze niż pięść i łatwo złamać je gdy zaufa
znikamy dziś czasem nie ma nas aż do jutra

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 01:27

Poszłam wczoraj na Latino Fever w Medyku. Ostatni raz tam byłam kilka lat temu przed remontem. Zmienił się mega na lepsze. Niestety nie jest przystosowany do tego co tańczymy. Nawierzchnia typowo pod zwykłe buty. Taka próba wstrzelenia się w rynek salsotek. Niech robią imprezy w klimatach cubany to się wstrzelą parkietem pod trampki. Jak dotąd imprezy taneczne się odbywały w szkołach tańca po godzinach zajęć i lepiej żeby tam zostały.

No ale przyszłam. Pozwiedzałam. Znalazłam kizombę. Jeszcze przez próg nie przeszłam już mnie ktoś złapał za rękę. Niech mi ktoś jeszcze raz powie, że gdziekolwiek w tym mieście jest problem z tym, że obcy faceci nie proszą do tańca. Tańczę na tym blogu od siedmiu stron i na każdej można przeczytać jakieś ciekawe historie:

Mnóstwo ludzi. Jest nas tam ze 20 osób a znaleźć kogoś znajomego jak się skończy tańczyć graniczy z cudem. Zatańczyć z kimś znajomym też bo o o ile kobiety jakiś facet nie przytula i nie obściskuje to długo dziewczyna nie postoi.


Nie zeszliśmy na dobre a już mnie ktoś łapie za rękę.

X: Zatańczysz ?
Ja: Ale ja nie umiem kizomby !
X: Ja też nie !


Siedzimy w LaPlaya. Rafała nie ma. Ale podobno jest wszędzie. Przynajmniej Hanka twierdzi, że ma nerwicę natręctw i że wszędzie go widzi. Mi tego typu pomysły nawet do głowy nie przyjdą bo dziś tańczę z zupełnie przypadkowymi facetami i idzie mi świetnie ! To żadna sztuka ogarniać prowadzenie znajomych z któregokolwiek kursu. Ale tańczyć dobrze z losowym facetem, który był na innym kursie i nie wiadomo na jakim poziomie to jest fajny sprawdzian. Co tam Rafał. Jego już znam na pamięć.


Tak więc tańczę z tym facetem. Jeden kawałek, drugi, trzeci. Dobrze tańczy. Mówi "jak będziesz miała dość to powiedz, bo ja tak mogę długo". A to świetnie, bo drugiego tak dobrego tancerza może mi się nie udać dziś znaleźć. Choć jest sporo znajomych z poziomów Z12 czy tam S3. I mało tego nawet widzę jakiegoś chłopaka w koszulce "bwin-brak-polskiej-licencji!". Mam afekt do tej firmy mimo, że nawet tam chyba nigdy nie grałam, mógłby mieć jakąś inną koszulkę. Ale nic to, może go potem gdzieś zobaczę, to zapytam czy coś gra. Ale zapomniałam. Tańczyłam z tym chłopakiem chyba z godzinę; kizombę, sembę, taraszę. Sami znajomi dookoła nas. Spojrzenie, uśmiech, skinienie głową. Potem znowu ciemność i tylko muzyka. A potem sobie poszłam.

Wsiadam do auta i jakże adekwatna piosenka do mojego humoru.

Jeśli to ostatni w życiu dzień,
jeśli jutra nie ma być na pewno
Z każdym łykiem żal mi coraz mniej,
jest mi doskonale wszystko jedno
wiem że dzisiaj tańczysz tylko ze mną

A teraz coś specjalnie dla Panów, żeby ich trochę zainteresować tematem. Czyli trójkącik. Dwie blondyneczki i murzyn.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=c8nFduO7gX8[/youtube]

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 01:54

kuźwa, czego ja szukam w tych internetach... :D

Obrazek

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 21 gru 2015, 11:02

iza_doria pisze:Czyli trójkącik. Dwie blondyneczki i murzyn.


Nie dajcie się nabrać, trójkąt zmienia się w kwadrat ;)

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 11:52

Jaki kwadrat ? Facet się zmienia, ale blondynki zostają i nadal jest proporcja 1:2 :)

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 21 gru 2015, 12:08

No kwadrat, zawsze grande finale powinien być najciekawszy, a tam już mamy kwadrat ;)

Poza tym, wy macie wybór, a te tlenione blondyny jak z szablonu wycięte, zero różnorodności :twisted:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 12:23

Nie ma żadnego kwadratu ! Zmiana partnera to nie kwadrat !

Blondynki w ogóle są brzydkie i wszystkie (znam tylko dwa wyjątki) mają tępy wyraz twarzy. Nic na to nie poradzę, te laski z filmiku to są światowej klasy tancerki, jedna bachaty, druga kizomby. Są dobre, a i tak jakoś mam odruch przełączania na brunetki. Lepiej się to ogląda. Ale jakoś nie widziałam takiego trójkąta z brunetkami, widocznie są mądrzejsze :D

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 21 gru 2015, 15:14

iza_doria pisze:Nie ma żadnego kwadratu ! Zmiana partnera to nie kwadrat !


Na tym zwykle polegają wielokąty, na zmianach konfiguracji pomiędzy partnerami :twisted:

iza_doria pisze:Ale jakoś nie widziałam takiego trójkąta z brunetkami, widocznie są mądrzejsze :D


Do trójkątów farbują się na blond ;)

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 15:29

Jak się brunetka przefarbuje na blond znaczy, że głupia :) I stąd już prosty wniosek, że wszystko co blond to głupie :)

Nie tyczy się to facetów nie wiem czemu.

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 21 gru 2015, 15:49

Cholera coś w tym jest przed godziną widziałem taką co wybrała blond, spódniczka w stylu tyle by zasłaniała figi lub ich brak i nadaje zębami morsa, tylko co jej z tej spódniczki(poza zapaleniem płuc), skoro tak nadaje tym morsem że widać ze jest szczerbata. Jeszcze można by uznać że chce przykryć zaletą swoje wady gdyby nie to że nogi dziewczę miało krzywe i chodziło jak stary marynarz.
Dlatego jestem w stanie uwierzyć że blond to nie kolor włosów a stan umysłu, dlatego wymyślono farby do włosów, możny tym samym dopasować kolor włosów.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 16:42

Idąc tym tokiem myślenia to wszystkie byśmy były blondynkami - najpierw golimy nogi a potem kupujemy kozaki bo zimno :D

Poza tym mój ojciec miał taką teorię, że wszystkie kobiety powinny chodzić w leginsach, bez względu na to czy mają warunki czy nie. Bo jak się znajdzie amator Grycanek to one dla niego koniec końców też będą atrakcyjniejsze w leginsach. Więc ta ze spódniczką (może sukienką ? bo Wy ponoć nie odróżniacie) pewnie też mierzyła w jakiś target. Zoofile też chodzą po świecie, może będą mieli chętkę na morsa.

Aczkolwiek tak sobie właśnie pomyślałam, że taka Grycanka z lotu ptaka wygląda jak Daewoo Matiz z otwartymi drzwiami i można się levelować, że w takim razie każde auto powinno mieć aluminiowe felgi bo co Multipla z aluminiowymi felgami to jednak Multipla... Wróć... za daleko to zaszło.

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 21 gru 2015, 17:07

No tak tyle że po depilacji usuwacie skutki uboczne czyli zimno, czyli w najgorszym razie przywracacie stan pierwotny, to o czym pisałem to uwypuklanie wad, to jak noszenie pasków przez takie "grycanki"

Ale faktycznie ideologie gender i inne cuda nas deprawują, zaczyna się od trójkątów i kwadratów a kończy na zoofilii a nawet multipli...

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 17:39

Jakich pasków przez Grycanki ? Że leginsy żeby przyciągnąć uwagę ale nie w tę stronę bo paski poziome* ?

Fakt Soya, kto jak kto ale my musimy jednak zostać staroświeccy. Choć na gg, pogadamy o Wahim i Wiciu.

*poziome pogrubiają jakby ktoś nie wiedział :)

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 21 gru 2015, 18:34

iza_doria pisze:Jakich pasków przez Grycanki ?


No poziomych właśnie, pisałem o uwypuklaniu wad :P

iza_doria pisze:Choć na gg, pogadamy o Wahim i Wiciu.


Ehh, już wolałbym o tej multipli :twisted:

Awatar użytkownika
wiciu-ck
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3210
Rejestracja: 14 paź 2010, 22:12

Postautor: wiciu-ck » 21 gru 2015, 18:39

Soya pisze:
iza_doria pisze:Choć na gg, pogadamy o Wahim i Wiciu.


Ehh, już wolałbym o tej multipli :twisted:

To przecież to samo :roll: jeden brzydki, a drugi szeroki :grin:
jak multipla :razz:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 19:15

Hahahaha, leżę :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 19:24

Hahahahaha ! Padłam drugi raz :D

(Przestańcie już bo mnie brzuch boli :D)

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 21 gru 2015, 20:42

Skoro żaden do brzydoty się nie przyznaje, to wypadło na mnie:

Woła mnie siostrzenica, idę ogląda jakieś teledyski i mówi spójrz wujek jesteś podobny z twarzy do tego co śpiewa, na co druga podnosi wzrok z ekranu laptopa, patrzy na telewizor i rzuca "on jest brzydki"

No imam dylemat, straszyć w dowodzie swoim zdjęciem czy zakleić je multiplą :oops:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 20:59

Możesz te teksty o brzydocie olać pod warunkiem, że znowu włosy zapuścisz :D

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 21 gru 2015, 21:12

Hmm, ciekawe że piszesz to w dniu w którym byłem u fryzjera :roll:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 gru 2015, 21:26

Cholera, za późno napisałam...

Awatar użytkownika
tomziolo
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 782
Rejestracja: 21 sie 2008, 18:27

Postautor: tomziolo » 22 gru 2015, 02:55

No to jeszcze klasyk w temacie legginsy
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 22 gru 2015, 13:21

Kurde, moje zdjęcie skądś wygrzebał...

:(

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 24 gru 2015, 00:51

Niektórzy z postanowieniem noworocznym "znajdę sobie dziewczynę" nie zamierzają czekać do nowego roku. Mamy na kursie poniedziałkowym takiego jednego bogacza (w sumie to tam są wszyscy bogaci, specyficzny ten Ursynów) ale strasznego mruka. Ja to się na tych zajęciach zawsze szczerzę tak, że bez problemu mogłabym reklamować skutki przedawkowania glukozy ze snickersów. Zazwyczaj jak faceci widzieli takiego małego pomarszczonego od tego uśmiechu shar peia to się sami uśmiechali, przynajmniej z politowania. Ten nie. Chodził na imprezy ale jego umiejętności nawiązywania kontaktów delikatnie mówiąc wymagały sporo pracy. Więc i tańczyło się z nim słabo bo jak kiedyś na którymś crashu instruktor z bachaty pytał wszystkich o cechy partnera z którym się dobrze tańczy to umiejętności tańczenia się okazało, że są dopiero na trzecim miejscu. Pierwszy był uśmiech, drugi był fajny zapach. Ten nie ma żadnej z tych trzech cech. Ale do rzeczy: zrobił ostatnio licencję pilota czym się chwalił na prawo i lewo. A jeszcze bardziej ostatnio kupił sobie samolot. I teraz łazi jak widać za wszystkimi dziewczynami i myśli że ten samolot za niego się uśmiechnie. Pytał mnie czy jak będzie ładna pogoda to po świętach a przed sylwestrem miałabym ochotę gdzieś sobie polatać nad Polską. Christian Grey kuźwa. Mówiłam, że ten z filmu był ładny dopóki był w koszuli ? Ten nie jest ładny nawet w koszuli (a to generalnie jest trudne bo dla mnie ubrać faceta w koszulę to jak dla faceta ubrać dziewczynę w szpilki i spódniczkę). A potem słyszę, że Hanka się zgodziła.

Ja: Hihihi, blachara :D
Hanka: No weź się odczep, potem się wykręcę jakoś, teraz nie wiedziałam co mu mam powiedzieć.
Ja: Że masz męża, kurde !
Hanka: No to chyba to wie, nie ?!
Ja: Nie wiem.
Hanka: A Ty co mu powiedziałaś ?
Ja: Że ja to prosta dziewczyna jestem, że jak będzie konstruował jakąś mydelniczkę na zawody Red Bulla w locie na byle czym to jestem ale nie żadne prywatne samoloty :D Ale nie bierz sobie tego do serca, jakbyś sobie kupowała samolot to powiedz, będę Ci głowę suszyła aż mnie zabierzesz :D

Sprawdzam sobie czy może właśnie dziś jest ten dzień kiedy raz na rok warto włączyć telewizor. I okazuje się, że tak, to ten dzień !

Obrazek

Znalazłam ostatnio filmik z kizombą jednej starszej pary. Byłam wtedy w LaPlayi, widziałam to na żywo i żałowałam, że nie nagrywam. Widuję ich bardzo często na imprezach. Zawsze się boję, że ten taniec kiedyś się w moim życiu skończy. Niech się skończy właśnie tak. Chcę tańczyć dopóki będę miała siłę stać na nogach. A swoją drogą głupi filmik a ja czuję atmosferę tego miejsca i czuję zapach letniego powietrza.


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=TOl-_8J3_vg[/youtube]

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 29 gru 2015, 10:35

Ostatni chyba wpis taneczny. Przynajmniej tego roku :D Zajęć nie było ale postanowiliśmy, że impreza będzie. Jak mi tego tańczenia brakowało przez ostatni tydzień !

Obrazek

Przychodzimy na tę imprezę i wszyscy troje jak z drewna. Nic nie pamiętamy, nic nie umiemy. My w ogóle coś tańczymy ? Jak pospawani od pasa w górę. I nie dlatego, że się przejedliśmy w święta, ja w każdym razie jestem gruba od dziecka. Grube kości mam. Na pewno.

Po 10 minutach nity popuszczały, znowu jesteśmy elastyczni i plastyczni. Umysłowo też.

Rafał: Podoba mi się Twój stanik.
Ja: Cooooo ?! Kuźwa ! Jak ?!
Rafał: No co ? Fajny.
Ja: A gdzieś Ty go widział ?!
Rafał: No z tą ręką.
Ja: Co z ręką ?! (podnoszę jedną i drugą rękę, już nie wiem, może mam bluzkę rozdartą gdzieś ?! bo dekoltu akurat nie mam !)
Rafał: I z biodrami.
Ja: Coooo ?! Co ma stanik do bioder ?! Cycki mi wiszą ?!
Rafał: Styling kobieto !

Tak się zastanawiałam czemu poznałam na tych tańcach ze 100+ ludzi a żadnego konkretnego zaproszenia na Sylwestra nie ma. To się później okazało, że Sylwestra praktycznie każda szkoła tańca organizuje i wszyscy się spotkamy na miejscu. Ja się od razu zapisałam do Salsa Clasica bo to takie najbardziej moje miejsce. Ciekawe rozwiązanie bo się płaci 60 zł, w cenie szampan i i napoje bezalkoholowe, chipsy, paluszki itd. ale jest wskazane żeby każdy zrobił coś do jedzenia w domu i przyniósł. Alkohol można wnosić swój. O towarzystwo się nie muszę martwić, mnóstwo znajomych (ciekawe czy będzie ktoś kogo nie znam) w tym Hanka z Piotrkiem i Norbert.

Norbert: Aga, co gotujesz na Sylwestra ?
Ja: Gotować to ja raczej nie będę, bo nie lubię.
Norbert: Miałem nadzieję, że zrobisz jakąś sałatkę albo ciasto !
Ja: Ciasta to na pewno nie bo nie lubię więc i nie robię.
Norbert: Ale ja lubię !
Ja: Hahahaha ! Ale na sałatkę plan jest. Ale będziesz ze mną tańczył kizombę jak nie będzie z kim ?
Norbert: Tam nie będzie kizomby !
Ja: Będzie !
Norbert: O fuck...
Ja: No... ejjj !
Norbert: A co z alkoholem ?
Ja: Ja to raczej symbolicznie coś, tańczyć trzeba.
Norbert: Ja chyba tylko tego szampana z lampkę, bo kobieta to niech pije, nie ma znaczenia, ale ja nie widzę możliwości, żebym kogoś upuścił albo się przewrócił, albo coś. Przeraża mnie, że nie wszyscy mogą tak myśleć i jeszcze będę musiał na innych uważać.
Ja: Spokojnie, jeszcze nikogo pijanego nie widziałam nigdy żeby tańczył. Klimat jak na Miedzianej pewnie.

Koleżanka przyprowadziła jednego faceta, którego u nas na imprezie nigdy wcześniej nie było. Ale znajomy, a jakże. Bachatę wymiatał jak ja ledwo równowagę w podstawowym łapałam. Po dwóch czy po trzech miesiącach mojego tańczenia mnie wyciągnął w LaPlayi i na nic mi się ta nauka łapania równowagi w podstawowym nie przydała bo ani jednego podstawowego nie zrobił. Ale wszystko wychodziło.

I dzisiaj również. Do czasu aż puścili salsę (jedyny kawałek inny niż bachata dzisiejszego dnia) i on mówi, że tańczymy socialowy bo on salsy nie umie. Muzyka tak salsowa, że aż się nogi głowy o zdanie pytać nie chcą. A głowa się zastanawia czy tańczyć z facetem czy z muzyką.

Ja: Może być dyskotekowy, proszę bardzo.
Andrzej: Ja od tego naukę zaczynałem.
Ja: W którym stylu ?
Andrzej: Modern jive.
Ja: Ok.
Andrzej: Też się uczyłaś ?
Ja: Nie, ja to gdzieś z kolonijnych dyskotek wyniosłam. Jak się potem dowiedziałam, że są kursy z tego to aż zbaraniałam. I że to nazwali tak ą ę modern dżajf to jeszcze bardziej :)
Andrzej: A sambę dyskotekową też znasz ?
Ja: Też znam.
Andrzej: To już wiem kogo prosić jak na Dos Mundos na zamknięcie disco polo puszczają.

Tańczę z Rafałem a on ma specjalne zamiłowanie do figur gdzie zatrzymuje dziewczynę w połowie obrotu albo takich ze stylingiem głową. Podejrzewam, że co parę sekund włosami po twarzy obrywa. A że ja mam dość długie to dziś nawet usłyszałam takie cichutkie "tfu" za plecami.
Ja: Ile średnio włosów zjadasz w trakcie jednej imprezy ? :)
Wszyscy: Hahahaha !
Rafał: Nie wiem.
Wszyscy : Hahahahaha !
Ja: Nie liczyłeś ?
Rafał: Staram się wypluwać na bieżąco.

Czas powoli wychodzić a nie leciała ani jedna kizomba ! Czuję się z tym faktem fatalnie ! Ale jak to miło, że wszyscy wiedzą, mimo że nic nie powiedziałam i się litują.

Norbert: Masz słuchawki do telefonu ?
Ja: Mam.
Norbert: To daj. Masz jakąś kizombę na playliście ?
Ja: Hahahaha, tam już sama kizomba jest :)

I odpalił tę kizombę, podłączył słuchawki, on na jedno ucho, ja na drugie i tańczymy kizombę a wszyscy inni wokół bachatę. Przekomicznie to musiało wyglądać. Ale to był jedyny sposób. Jedna kizia i życie jest piękne !

Norbert: Wiesz Rafał, co jeszcze jest złego w kizombie ? Wy tańczycie tej przaśnej bachaty już trzeci kawałek a nasz jeden kawałek dostojnej kizomby się jeszcze nie skończył. To trzy razy dłuższe draństwo jest !
Ja: Hahaha, bo na tryb "repeat one" włączyłam :D

I miał być filmik ale jakoś nic mi do głowy nie przychodzi więc będzie nauka salsy :) Godzina czasu i P1 możecie pominąć :D

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=aV8dS2m9Adc[/youtube]
Ostatnio zmieniony 08 sty 2016, 08:29 przez iza_doria, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.