Jeden facet za mną lata. I muszę się go delikatnie pozbyć. Okazało się, że jednak nie jestem tak wredna jak myślałam. Już na Dos Mundos się zaczął kleić więc na wszelki wypadek nie schodziłam z parkietu. To potem męczył mnie żebym poszła do Fabryki Trzciny. Jak myśli że tu będzie mniej moich znajomych to jest w błędzie. Nie lubię tego miejsca. Więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby mi się źle kojarzyło. Muszę tam pójść i zrobić z tą całą sytuacją porządek, zanim sobie chłopak narobi nadziei. Nie chce mi się tam iść jak nie wiem co. Ale trzeba iść i zjeść tę żabę.
Wódka z colą na odwagę. Tyle mi tej odwagi dała, że uciekłam na salsę. Chłopak tańczy tylko kizombę, więc na wszystkich innych parkietach jestem bezpieczna. Moich znajomych jest jeszcze więcej niż na Miedzianej więc nawet nie wygląda to na uciekanie, ja zwyczajnie nie mam czasu z nim pogadać. Druga wódka z colą. Zamiast nabierać odwagi to coraz bardziej to odwlekam.
Spotykam Pawła wymiatacza. Siadamy i gadamy. W skrócie mu opowiedziałam o co chodzi.
Paweł: Hahahaha, a mówiła mi intuicja "pilnuj pilnuj, bo ci ukradną" !
Ja: Przestań żartować, to nie jest śmieszne !
Paweł: No pewnie, że nie jest, już mi Cię kiedyś ukradli na jakiejś imprezie, pytałem czy zatańczymy następną kizombę, "tak, zatańczymy", zanim ją puścili to mi Cię zdążyli ukraść, stoję, czekam, jeden kawałek, drugi, piąty, Ty nie wracasz, set bachaty przeleciał, Ty dalej z jakimś facetem, następna kizomba, on nadal jak przyklejony.
Ja: Taki wysoki, szczupły ?
Paweł: Taki wysoki, szczupły !
Ja: To norma u niego, jak on dziewczynę dorwie to ją na pół godziny minimum zatrzyma.
Paweł: A mi to po jednym kawałku dziękujesz !
Ja: Oj bo Ciebie to już znam, to Cię mogę spławić
Paweł: No to tego adoratora też sobie poznaj, to też będziesz umiała być wredna
Ja: Nie chcę go poznawać, nie chcę być wredna, nie chcę, nie chcę, nie chcę !
Paweł: To mu powiedz, że Ci się ktoś inny podoba, mogę nawet takiego poudawać
Ja: Ale ja nie wiem, czy aż tak dobra jestem w udawaniu
Paweł: No widzisz ? Ja taki miły a Ty taka zła ! A tak serio to się przyzwyczaj, jesteś ładną dziewczyną, tysiące razy będziesz musiała facetów odsyłać na drzewo.
Ja: Zjedz tę żabę, zjedz tę żabę... Cały dzień sobie to powtarzam i nie pomaga !
Paweł: To pocałuj tę żabę, może książę
I cały wieczór nie mogłam się przemóc. Unikałam kizomby jak ognia. Ciągle byłam otoczona tymi samymi ludźmi co na Miedzianej. Chyba trochę pomogło, bo wyszedł wcześniej i dziś już też się nie odzywał. Może lepiej nie jeść tej żaby. Jakoś się temat rozejdzie.
Tańczę z Rafałem no.2. bachatę. I leci przeróbka Justina Biebera. Osobiście uwielbiam ten kawałek, choć bardziej w oryginale. A ten dekiel to sobie nuci pod nosem.
Ja: No nie mów, że lubisz Justina Biebera
Rafał: Nie no, Biebera nie lubię !
Ja: Ale to jest kawałek Biebera !
Rafał: Nie no, co Ty ?!
Ja: Powaga !
Rafał: Skąd wiesz, słuchasz Biebera ?
Ja: Nie, jak się zaczął cały hejt jego osoby to najpierw chciałam sprawdzić co się tak bardzo hejtuje. Z dziesięć kawałków przesłuchałam, poza tym jednym reszta jest do kosza.
Rafał: Kurde, nie zastanawiałem się nad tym nigdy, ale ten kawałek naprawdę jest dobry.
Poniżej ten właśnie kawałek przy okazji jakiś warsztatów. Jeszcze rok i sama będę tak plastyczna jak ta dziewczyna

Ba, jeszcze rok i sama będę prowadziła jakieś Warsaw Bachata Meet Up !
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=fkroso3r3eg[/youtube]