Po wczorajszej czerwonej serii się trochę ogarnąłem i zacząłem grać lepiej, tzn zmniejszyłem zakres rozgrywanych rąk i od razu wyniki są lepsze, bo na 4 turnieje 2 drugie miejsca. fulltilt-brak-polskiej-licencji! jak dla mnie najbardziej pechowy, albo najlepsi gracze tam są, bo wszystko co tam zaczynam się kończy na porażkach

Dzisiaj dwa miejsca płatne złapane na everest-brak-polskiej-licencji!, ale i tak jestem trochę wkurzony, bo miałem przewagę zaczynając HU mniej więcej 9000 do 4500 i po pierwszym rozdaniu serwer padł. Jak wróciłem do gry to już mi zostało tylko 3000 a blindy wynosiły 300/600 i wszedłem AI z KD ale odpadłem z A9. Nie będę wrzucał tutaj wygrywających rozdań, żeby się pochwalić szczęściem, czy też dobrym rozegraniem, bo wolę wrzucić coś co spieprzyłem i usłyszeć, przeczytać na którym etapie popełniłem błąd. Dzisiaj jedno rozdanie z którego nie jestem dumny.
fulltilt-brak-polskiej-licencji! No-Limit Hold'em Tournament, 30/60 Blinds (4 handed) - fulltilt-brak-polskiej-licencji! Converter Tool from
http://flopturnriver.com
Button (t4,580)
Hero (SB) (t4,460)
BB (t2,820)
UTG (t1,640)
Hero's M: 49.56
Preflop: Hero is SB with A

, 3
UTG raises to t180,
1 fold, Hero calls t150,
1 fold
Flop: (t420) 10

, Q

, 10
(2 players)
Hero checks,
UTG bets t180, Hero calls t180
Turn: (t780) A
(2 players)
Hero bets t1,290, UTG calls t1,280 (All-In)
River: (t3,340) 3
(2 players, 1 all-in)
Total pot: t3,340
Results below: [spoiler]
Hero had A

, 3

(two pair, Aces and tens).
UTG had J

, K

(straight, Ace high).
Outcome: UTG won t3,340[/spoiler]
W skrócie co sobie myślałem w trakcie. Dodam że to etap Bubble, czy jak to się tam nazywa z angielska
Pre Flop: Jak wszyscy spasują to gram 3XBB, a jak ktoś postawi nie więcej niż 3XBB to sprawdzam, bo chyba warto obejrzeć Flop
Po Flopie: Czekam i zobaczę co on zrobi, bo jak zagra grubo to pasuję, bo tzn że albo ma T albo D i nie warto, ale skoro zagrał za 180 to uznałem że warto obejrzeć jeszcze jedną kartę, dlatego call.
Po turnie: Skoro po flopie betował nie za wysoko czyli nic mu nie doszło raczej i nie ma D ani T a musiałbym mieć wielkiego pecha żeby miał akurat KJ na ręce, a skoro As mi sprzyja to gram o wyeliminowanie go. Stać mnie na to żeby zaryzykować pół swoich żetonów i dostać się do miejsc płatnych, dlatego nie widziałem sensu betować za mniej ani czekać już. Mówię sobie, że albo go wystraszę i spasuje, albo pomyśli że mi nic nie doszło i że ja blefuję i mnie sprawdzi z niczym czekając na river. Jak mnie sprawdził AI i zobaczyłem jego karty pomyślałem tylko K...a mać!
Po riverze: Szkoda że nie zagrałem fold Pre Flop
Chętnie przeczytam w którym momencie źle myślałem i w którym powinienem odpuścić i czekać na następne rozdania. Dodam jeszcze że ostatecznie zakończyłem na 4 miejscu.