bizzarre pisze:Jakies 3 lata skutecznie omijam lekarzy
Ja także. Ale ostatnio niestety musialem udac sie do lekarza. Coś mi się stało że nie mogłem stanąć na lewej nodze o ból był ogromny, nie mogłem chodzić. Szybko więc do mojej przychodni. Mówię uśmiechniętej pani w recepcji że noga mnie nap..... i chciałbym do ortopedy. Pani z miłym uśmiechem informuje mnie że mogę sie zapisać - termin przyjęcia około miesiąc
. Ja jej na to że przecież nie moge chodzić i pomocy. Ona cały czas z uśmiechem informuje mnie że oczywiście może mnie obejrzeć lekarz ale ogólny a ona wie z doświadczenia wie że skieruje na rtg i do ortopedy(termin za miesiąc
)Więc czekam na drugiego który powinien być od 14. Zjawia sie chirurg o 14;30. Zdjęcia biodra są ok. wiec skieruje mnie do ortopedy. Kolejna kolejka do ortopedy. Na wejściu pyta sie mnie dlaczego chirurg nie zlecił zjęć kręgosłupa. (może myślał że ja bardziej znam sie na medycynie niż jego kolega 