Reinkarnacja - powrót do żywych - Kosira - kontraatakuje
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
-
gajor
- -#graczroku

- Posty: 925
- Rejestracja: 16 mar 2011, 14:41
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
-
omgiwinlol
- -#aktywny

- Posty: 116
- Rejestracja: 16 sty 2013, 02:36
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
- magik89z
- -#VIP

- Posty: 693
- Rejestracja: 06 wrz 2012, 21:37
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
gajor, od dzisiaj wracam na 888-brak-polskiej-licencji!
pewnie się spotkamy na jakims FT
i juz miłe info wpłaciłem 300 $ i miła Pani Gabrsia dołożyła mi 25 $ na grę - no pięknie teraz trzeba to podwoić.
Chalange ?? Ok niech będzie - Bankroll na 888-brak-polskiej-licencji! do końca ............... niech będzie marca - 2000 $. Uda się - zobaczymy - trzymajcie kciuki.
i juz miłe info wpłaciłem 300 $ i miła Pani Gabrsia dołożyła mi 25 $ na grę - no pięknie teraz trzeba to podwoić.
Chalange ?? Ok niech będzie - Bankroll na 888-brak-polskiej-licencji! do końca ............... niech będzie marca - 2000 $. Uda się - zobaczymy - trzymajcie kciuki.
-
gajor
- -#graczroku

- Posty: 925
- Rejestracja: 16 mar 2011, 14:41
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
I znów było blisko. Na Starsach w turnieju z troszkę ponad 6000 osób za 2.70 KO - zajołem 20 miejsce - gdyby ostatni flip wszedł może byłoby FT - a tak pozostaje tylko niedosyt.
A na 888-brak-polskiej-licencji! jedno semi FT - kasa topnieje, ale dość dobrze się gra, więc jestem dobrej myśli.
Na Paddy cienizna po wczorajszej wygranej, dzisiaj musiałem oddac
.
A na 888-brak-polskiej-licencji! jedno semi FT - kasa topnieje, ale dość dobrze się gra, więc jestem dobrej myśli.
Na Paddy cienizna po wczorajszej wygranej, dzisiaj musiałem oddac
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
Pewnie znów sobie pomyślicie że nie szło mi to wracam. Nic z tych rzeczy, gdy zacząłem powracać, regularnie grać - zdarzyła mi się pewna rzecz w życiu, która wywróciła wszystko do góry nogami.
Mianowicie............ zostałem zwolniony z pracy. Miałem mieszane uczucia, byłem rozbity, tysiące myśli, niby podświadomie byłem gotowy na takie rozwiązanie (bo zostałem zwolniony dyscyplinarnie - za działalność w konkurencyjnej firmie u kolegi), ale spadło to na mnie - maskara. Poświęciłem firmie ponad 6 lat - masę siedzenia po godzinach (bez płatnych nadgodzin), mase wyjazdów służbowych (bez żadnej delegacji), ale jakoś spełniałem się w tej pracy, sprawiała mi ona satysfakcję, nigdy nie narzekałem na brak kasy, ale stopniowo się wypalałem, osiągnąłem tam wszystko, zarządzałem całą firmą - ciepła posadka - ale brak nowych celów mnie wypalał i przez to zacząłem kombinować na boku coś nowego, ulepszonego - coś czego mój szef nie chciał robić, podsuwałem nowe pomysły, nowe rozwiązania - ale zawsze słyszałem NIE, wiecie jak coś takiego dołuje ? Niektórzy pomyślą (pewnie tak jak mój szef) - Świnia, Judasz - sprzedał się za parę groszy - bo to naprawdę nie było wielkiej kasy, ale było to coś co pozwoliło mi na rozwój, miałem motywację do działania.
Zostałem zwolniony i miałem mieszane uczucia, straciłem stabilizację ale otwierały się przede mną nowe możliwości. Mogłem działać u konkurencji - rozwinąć firmę tak jak tą w której pracowałem. Jednak mała część nie chciała głębokiej wody, chciała poczucia stabilizacji (myślę że gdybym był kawalerem.........., sam nie wiem pewnie nie miałbym w ogóle sentymentu do tego co za mną) Ta mała część dostała jeden mały sygnał ze starej firmy, że możesz wrócić na gorszych warunkach, ale masz stabilność, nie będziesz miał swobody działania, ale możesz wrócić, będziesz inwigilowany ale możesz wrócić. Ukorzysz się przed szefem, przeprosisz, że zbłądziłeś, ale możesz wrócisz. I wiecie co musiałem wrócić, tak przesiąkłem starą firma, bolało mnie, ze się tam wali - wróciłem i działam. Szef teraz zaczyna wdrażać to co ja wymyśliłem, co kiedyś było złe, ale teraz jest dobre bo "ON" na to wpadł, a może bo poczuł, konkurencję, którą tak naprawdę ja stworzyłem. Myślę, że wyjdzie to dla dobra jednej i drugiej firmy, a przede wszystkim dla końcowego odbiorcy. Mam teraz nowe cele, musze odbudowac straconą pozycję w firmie, co będzie jak wszystko wróci do normalności - może zacznę znów grać w pokera, już mi się duży za sukcesami. Bo teraz raz po raz odpaliłem coś, ale z taaaaaaaaaaaką głową nie można wygrywać.
Mam nadzieję że odbuduję się jakoś w marcu.
A jeszcze z prywaty to tyle, że w końcu wróciłem na boisko..... no może na halę dokładniej. I po drugim wczorajszym treningu --- naderwany mięsień czterogłowy i odbita kość ogonowa, więc trochę zdycham i dzięki temu mogłem coś tutaj naskrobać.
Mianowicie............ zostałem zwolniony z pracy. Miałem mieszane uczucia, byłem rozbity, tysiące myśli, niby podświadomie byłem gotowy na takie rozwiązanie (bo zostałem zwolniony dyscyplinarnie - za działalność w konkurencyjnej firmie u kolegi), ale spadło to na mnie - maskara. Poświęciłem firmie ponad 6 lat - masę siedzenia po godzinach (bez płatnych nadgodzin), mase wyjazdów służbowych (bez żadnej delegacji), ale jakoś spełniałem się w tej pracy, sprawiała mi ona satysfakcję, nigdy nie narzekałem na brak kasy, ale stopniowo się wypalałem, osiągnąłem tam wszystko, zarządzałem całą firmą - ciepła posadka - ale brak nowych celów mnie wypalał i przez to zacząłem kombinować na boku coś nowego, ulepszonego - coś czego mój szef nie chciał robić, podsuwałem nowe pomysły, nowe rozwiązania - ale zawsze słyszałem NIE, wiecie jak coś takiego dołuje ? Niektórzy pomyślą (pewnie tak jak mój szef) - Świnia, Judasz - sprzedał się za parę groszy - bo to naprawdę nie było wielkiej kasy, ale było to coś co pozwoliło mi na rozwój, miałem motywację do działania.
Zostałem zwolniony i miałem mieszane uczucia, straciłem stabilizację ale otwierały się przede mną nowe możliwości. Mogłem działać u konkurencji - rozwinąć firmę tak jak tą w której pracowałem. Jednak mała część nie chciała głębokiej wody, chciała poczucia stabilizacji (myślę że gdybym był kawalerem.........., sam nie wiem pewnie nie miałbym w ogóle sentymentu do tego co za mną) Ta mała część dostała jeden mały sygnał ze starej firmy, że możesz wrócić na gorszych warunkach, ale masz stabilność, nie będziesz miał swobody działania, ale możesz wrócić, będziesz inwigilowany ale możesz wrócić. Ukorzysz się przed szefem, przeprosisz, że zbłądziłeś, ale możesz wrócisz. I wiecie co musiałem wrócić, tak przesiąkłem starą firma, bolało mnie, ze się tam wali - wróciłem i działam. Szef teraz zaczyna wdrażać to co ja wymyśliłem, co kiedyś było złe, ale teraz jest dobre bo "ON" na to wpadł, a może bo poczuł, konkurencję, którą tak naprawdę ja stworzyłem. Myślę, że wyjdzie to dla dobra jednej i drugiej firmy, a przede wszystkim dla końcowego odbiorcy. Mam teraz nowe cele, musze odbudowac straconą pozycję w firmie, co będzie jak wszystko wróci do normalności - może zacznę znów grać w pokera, już mi się duży za sukcesami. Bo teraz raz po raz odpaliłem coś, ale z taaaaaaaaaaaką głową nie można wygrywać.
Mam nadzieję że odbuduję się jakoś w marcu.
A jeszcze z prywaty to tyle, że w końcu wróciłem na boisko..... no może na halę dokładniej. I po drugim wczorajszym treningu --- naderwany mięsień czterogłowy i odbita kość ogonowa, więc trochę zdycham i dzięki temu mogłem coś tutaj naskrobać.
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
Myślę, że jesteś ogromnym szczęściarzem, ponieważ bardzo niską karę poniosłeś za swoje zachowanie - gdyby mi kiedyś pracownik wywinął taki numer, to moim głównym celem byłoby zamknięcie mu drogi do każdej firmy z branży, żeby w końcu zrozumiał i docenił co znaczy pojęcie lojalności... Miałeś większe aspiracje, chciałeś się spełniać, to trzeba było odejść do innej firmy, a nie podkopywać swoją firmę. Jak ktoś mądrze powiedział - zły to ptak, co we własne gniazdo sra... Ty nasrałeś i musisz teraz w tym gównie siedzieć... Na własne życzenie.
- buba78
- -#VIP

- Posty: 1059
- Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21
ehhh Gama
pitolisz jak mały Jasiu od Klapeckich
już wiele lat prowadzę swoją firmę i "studiuję" zagadnienie lojalności zarówno wobec mnie jako szefa jak i pracownika bo i na etacie pracowałem.
Zagadnienie jest bardzo szerokie a czytając wpis Kosiry jestem w stanie rozumieć jego stanowisko choć sam jestem pracodawcą. Zetknąłem się dokłądnie z takim samym traktowaniem. Nie ważne że to co mówisz jest mądre czy użyteczne. Ważne że powiedziałeś to Ty a nie Ważna Osoba Biorąca Pensję a to oznacza że nie mówisz mądrze ale po prostu się wpie ... sz. I stanowczo twierdzę to jako szef czy etatowiec pracujący d;a małych i dużych.
Powodzenia Kosira wykończ ich wszystkich. Ja stosuję zasadę "papier wszystko przyjmię a z pieczątką i podpisem jest niezłym dupochronem. No i dyktafon wszystko nagra.
Ot takie czasy korporacyjen nastały
pitolisz jak mały Jasiu od Klapeckich
już wiele lat prowadzę swoją firmę i "studiuję" zagadnienie lojalności zarówno wobec mnie jako szefa jak i pracownika bo i na etacie pracowałem.
Zagadnienie jest bardzo szerokie a czytając wpis Kosiry jestem w stanie rozumieć jego stanowisko choć sam jestem pracodawcą. Zetknąłem się dokłądnie z takim samym traktowaniem. Nie ważne że to co mówisz jest mądre czy użyteczne. Ważne że powiedziałeś to Ty a nie Ważna Osoba Biorąca Pensję a to oznacza że nie mówisz mądrze ale po prostu się wpie ... sz. I stanowczo twierdzę to jako szef czy etatowiec pracujący d;a małych i dużych.
Powodzenia Kosira wykończ ich wszystkich. Ja stosuję zasadę "papier wszystko przyjmię a z pieczątką i podpisem jest niezłym dupochronem. No i dyktafon wszystko nagra.
Ot takie czasy korporacyjen nastały
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
buba78, zgadzam sięz Tobą - ale jeśli świadomie wybierasz pracę w korporacji, to licz się z tym jak możesz być traktowany. 5 lat pracowałam w ogromnej korporacji amerykańskiej i albo warunki Ci odpowiadają (ciepła posadka i spoko pensja) i siedzisz cicho robiąc swoje, a Ważne Osoby Biorące Ogromne Pensje biorą je dalej albo za cudze pomysły, albo po prostu za darmo, bo sie dobrze ustawiły, albo masz jaja i idziesz w pizdu realizować się gdzie indziej. Sory, takie mam zasady. Przez 5 lat siedziałam w tej firmie, obiecując sobie, że muszę to zmienić, bo nie mam szans dalej się rozwijać... I co? Ze zwykłego tchórzostwa siedziałam tam, bo się bałam co będzie gdzie indziej, a tam jednak fajna pensyjka co miesiąc wpadała. W międzyczasie różne propozycje miałam, ale dopóki moja firma wypłacała mi co miesiąc kase, to nie śmiałam kręcić z konkurencją (a branża z zajebiście wielką i ostrą konkurencją).
Może staroświecka jestem, ale lojalność jest dla mnie jedną z najważniejszych cech - w pracy, w przyjaźni, w każdym miejscu w którym się udzielam. Tylko w ten sposób wiem, że mogę na kogoś liczyć i ktoś na mnie.
Może staroświecka jestem, ale lojalność jest dla mnie jedną z najważniejszych cech - w pracy, w przyjaźni, w każdym miejscu w którym się udzielam. Tylko w ten sposób wiem, że mogę na kogoś liczyć i ktoś na mnie.
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
Lojalność. Czym, że jest lojalność ? Tym, że parę razy stawałem przed sądem broniąc imię firmy, broniąc szefa - zeznawałem jak mi kazano ? Jestem lojalny, nikt nie zrobił dla tej firmy tyle co ja. Nie wiem dlaczego pozwolono mi zostać - czy bali się że przestanę być lojalnym ? Czy może naprawdę jestem firmie potrzebny ?
A czym ja tam srałem do swego gniazda ? Tym, że dałem parę pomysłów, które nie chciano realizować, twierdzono, że są złe ? Ale nie chcę się tutaj wybielić, czy coś - fakt jak mi było, źle trzeba było mieć jaja i iść sobie w swoją stronę. Niestety takie decyzje nieraz nie są proste, źle .... nigdy nie są proste.
Teraz wróciłem i postaram się posprzątać - efekt moich działań jest taki, że moje pomysły realizują się teraz w dwóch firmach, choć niestety już bez mojego namacalnego udziału. Fajnie jednak obserwować jak coś powoli kiełkuje i się rozwija.
A czym ja tam srałem do swego gniazda ? Tym, że dałem parę pomysłów, które nie chciano realizować, twierdzono, że są złe ? Ale nie chcę się tutaj wybielić, czy coś - fakt jak mi było, źle trzeba było mieć jaja i iść sobie w swoją stronę. Niestety takie decyzje nieraz nie są proste, źle .... nigdy nie są proste.
Teraz wróciłem i postaram się posprzątać - efekt moich działań jest taki, że moje pomysły realizują się teraz w dwóch firmach, choć niestety już bez mojego namacalnego udziału. Fajnie jednak obserwować jak coś powoli kiełkuje i się rozwija.
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
A rozmawiałeś z szefem wprost, że jak nie pasują mu Twoje pomysły to w takim razie odchodzisz do konkurencji? Skoro przyjął Cię drugi raz, to znaczy że albo się boi Ciebie u konkurencji, albo tak zajebiście ceni Twoją pracę - jedno czy drugie, ale przed pójściem do konkurencji mogłeś twardo postawić sprawę, tak że na serio uwierzyłby Ci że idziesz do innej firmy. Mógłbyś mieć duże szanse na pomyślne negocjacje 
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
No właśnie ja dupa jestem. Mogłem to inaczej rozegrać. Ja na pracę u konkurencji nie mam szans - bo nasza branża jest bardzo mała - i wolnych etatów brak. Tutaj tylko wchodzi w grę własna nowa firma na rynku, a na to jestem za cienki finansowo i zbyt bojaźliwy.
Może jednak jestem potrzebny tej jedynej, konkretnej firmie ponieważ znam ją od podszewki.
Kto wie może jeszcze coś razem zwojujemy.
Może jednak jestem potrzebny tej jedynej, konkretnej firmie ponieważ znam ją od podszewki.
Kto wie może jeszcze coś razem zwojujemy.
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
Powrót z banicji
Siemanko wszystkim - czas chyba wrócić "na stare śmieci". Od ponad miesiąca znów regularnie gram w pokera. Moje życie prywatno-zawodowe w końcu się ustabilizowało. Jak w głowie wszystko jest poukładane to można spokojnie grać.
Teraz chwila na reklamę: "Chcesz mieć wszystko pokerowo poukładane" - przeczytaj PokerMindset
- POLECAM
Jako że lubię chwalić się moimi małymi sukcesami - bo nie gram dla kasy tylko dla sławy - moje wyniki z powrotu.
OBIECUJĘ, że mój blog znów będzie żył - będzie się działo ..... itp itd. Zaglądajcie komentujcie. Rok 2014 będzie należał do Kosiry - mam nadzieję, że nie tylko blogowo i pokerowo
Zapraszam - miłego oglądania.
knoperss dzięki za przypomnienie mi skąd się wywodzę
Teraz chwila na reklamę: "Chcesz mieć wszystko pokerowo poukładane" - przeczytaj PokerMindset
Jako że lubię chwalić się moimi małymi sukcesami - bo nie gram dla kasy tylko dla sławy - moje wyniki z powrotu.
OBIECUJĘ, że mój blog znów będzie żył - będzie się działo ..... itp itd. Zaglądajcie komentujcie. Rok 2014 będzie należał do Kosiry - mam nadzieję, że nie tylko blogowo i pokerowo
Zapraszam - miłego oglądania.
knoperss dzięki za przypomnienie mi skąd się wywodzę
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
- mara
- LEGENDA

- Posty: 3121
- Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35
- Gns
- -#VIP

- Posty: 1560
- Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56
-
gajor
- -#graczroku

- Posty: 925
- Rejestracja: 16 mar 2011, 14:41
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.
hyhyhy
Życzę wytrwałości w grze i w prowadzeniu ( systematycznie