tommko, cieszymy się że Ty się cieszysz
A teraz chyba mój najdłuższy wpis będzie
Najpierw w punktach o czym:
- turniej Paradaise 3500 GPT - wpisowe 22 E
- turniej Celeb dla pierwszych depozytorów 2500 $
- turniej Scandic dla Polaków - wpisowe 5,5$; pula dodana 100 $
- turniej Nobel 2500 $ GP Freezout - wpisowe 5,5 $
O włos od FT
W turnieju wzięło udział 203 graczy. Turniej charakteryzuje się wolną strukturą blindów. Zaczyna się z 5000 żetonów. 30 miejsc płatnych.
Wpisowe wysokie jak na mój bankroll dlatego ciśnienie też duże.
Taktyka była prosta - murować się na maksa, zero drawów we wczesnej fazie, czekamy na dobrą kartę i próbujemy utrzymać średni stack. Przy bubblu zacząć grać agresywniej.
Na pierwszym stole zagrałem tylko jedno rozdanie - bo turniej zaczął się od mocnych allinów.
Drugi stół: pierwsze rozdanie - sprawdzam shorta za 100 z parą 99 preflop i przegrywam z 106

Przez 3 okrążenia stołu oglądam flop2 razy na BB, dwa razy SB plus 10Js. Flopy nic nie dają - czekam na swoją szansę. W końcu dostaję AQs - raise 3BB z UTG+3 (flop KJx) po mocnym podbiciu niestety niezgodnie z założeniem robię call ponieważ mam w puli 3 osoby oddsy są zachęcające - ale to był błąd. Na turn A - myślę sobie jest dobrze - okazało się jednak inaczej bo jeden z przeciwników miał AK

. Po złym rozegraniu zostaję z 2000 żetonów. Czekam niecałe okrążenie decyduję się na kradzież z 1010 - to taki semi blef - bo w końcu karta nie taka zła - dostaję call od SB I BB w kolejności AQ vs AK - nic nie wchodzi oprócz 10 na river

Potrajam się mam 6000. Następnie z A10 po podbiciu wszyscy fold. Potem limp z 55 które pasuję po flopie. Jedna słabsza ręka, a potem rozdanie dające mi następne potrojenie - mam JJ z UTG przy blindach 100/200 robie raise do 600, big stack call, średni call. Flop Jxx z możliwością do koloru. Ja raise o 1/2 puli big robi all średni też wchodzi - trzeba było postawić życie na szali (tak myślałem że ktoś będzie drawował do koloru) okazało się ze big z 64 próbował złapać kolor - tylko jakim cudem się znalazł w tym rozdaniu z taką karta to nie mam pojęcia. Średni pokazał QQ. Zgarnąłem olbrzymią pulę. Ciśnienie olbrzymie - musiałem odetchnąć. Ale karty nie pozwalały na dekoncentrację dostaję 1010 i wygrywam pulę po korzystnym flopie. Odrazu potem AA, niestety 2 graczy których weszło do gry po flopie nie dało się skusić do opłacenie mojego monstera. Potem jena ręka AQo wygrana po moim przebiciu przed flopem. I znów AA

do puli znów wchodzi dwóch graczy QJ vs A10. Po flopie z niskich kart QJ ma drawa do strita daje all, A10 sprawdza to i ja sprawdziłem. QJ na river dostaje Q - i jestem juz potężnym bigstackiem.
Trzeci stół: potężne przebicie zmusza mnie do zrzucenia z D AKo - co się okazało trafną decyzją. AA mnie wypromowały i AA mnie pogrążyły. Trzeci raz AA przebicie 3 BB jeden call. Flop QQx - możliwy draw do koloru - czyli myślę że znów może jakiś draw. Próbuję odciąć go od puli niestety - kolega nie miał karty do zrzucenia - pokazał QQ - piękna kareta. Dałem się zrobić - ale jeszcze nie jestem w stanie zrzucać Asów. Potem przez około 20 rozdań wygrywam bez gry z AJo i AQo. Mając około 20 tysięcy - sprawdziłem shorta JJ vs QQ

Skracam się do około 15 tysięcy. Następnie wygrywam coiny flipy 44 vs k7; JQs vs 77 - river J !!!. 44 vs AQ. Stack się waha ale cały czas utrzymuję się w trzydziestce. Potem już tylko czekam, czekam ..... Jestem w płatnych, pierwszy raz w takim turnieju

. Gram ostrożnie i wyrabiam sobie opinię "murka" jak podbijam to wszyscy pasuja, dzięki temu kradnę w decydujących momentach. Jednak znów w końcówce brakuje zimnej krwi - po reraise pasuję żeby się utrzymać przy życiu - potem oglądam co spadło na stół i widzę np najwyższy kolor

. Ostatecznie 11 miejsce - FT było bardzo blisko - mój push z A7s trafia na A10o - 7 nie spada i mój pierwszy FT przechodzi koło nosa. Wygrana 50 E
Moc Dam
Turniej dla depozytorów charakteryzował się tym, że było tam masę pauz. Na początku grałem przy stole gdzie tylko 4 graczy żyło. Szybko też wykosiłem jednego allinowca. Potem już cały czas kontrowałem średni stack. Dużo z tego turnieju nie pamiętam bo grałem go równolegle z tym na Paradaise - a tamten był priorytetowy

. Jednak wróćmy do tematu czyli do Szanownych Pań - mając około 5k (gdy w grze zostało ok 50 graczy - 40 płatnych) Mam 2 Big Stacków reszta podobni do mnie. Pierwszy Bigg z UTG+2 - mocno podbił 4BB. Ja all i co się dzieje drugi Big all - pierwszy call: QQ vs AKo vs AKo

Potrojenie !!!. Mając taki stack spokojnie dotrwałem do 20stki. W końcówce troszkę zepsułem, ale udało się zgarnąć pierwsze free pieniążki
Mały turniej, duża wygrana
Do turnieju dla Polaków zapisałem się tylko dla tego, że z 5 min wcześniej wygrałem we freerollu 0,7 $, a tyle dokładnie mi brakowało na wpisowe - wiem, wiem ....... nie tak się robi z bankrollem, nie inwestujemy całości - ale w końcu na innych roomach też coś mam

. To nie był turniej, to SnG było - zapisało się aż 11 osób. 4 wygrywało. To zaczeła się walka - wszystko byłoby fajnie, ale znalazł się jakoś koleś - na screnie - zajął 3 miejsce - który krótko mówiąc był imbecylem - nie lubię takich kolesi co ci ubliżają - Panowie i Panie to jest poker - każdy ma w sobie coś z fisha, donka itp - każdy z nas ma łamane Asy, ale my też te Asy łamiemy innych - powstrzymujmy się od złośliwych komentarzy, że jak ja zagram sobie z k9s mając juz mały stack all pre flop a ktoś mnie sprawdzi z AA i go wykosze dwoma parami - to muszę zawsze być wyzwany od donka ?? Po co mnie sprawdzał ?? Asów się nie zrzuca ?? Gracz klasowy podobno nie stawia wszystkich swoich żetonów na szali - przed flopem. Ach ........ do klasowości mi jeszcze brakuje. Dobra teraz troszkę o grze. Ja przyjąłem taktyke zwykłego SnG - to nie jest moja dobra strona ale........ udało się wygrałem, miałem po prostu dużo szczęścia. W decydujących rozdaniach stół był ze mną. Podwoiłem się z A7 vs AJ - 7 na river

. A w HU masakra - rozpoczeliśmy bitwę 3,5 k vs 13 k. Przyjąłem całkiem odmienną taktykę niz w turnieju - mega agresiv. Udało się 6,5k - 10k. Potem all który zmienił rozkład sił. Moje A8s nadziały się na 88. Flop 77J turn 7 - miałem 3 outy - tylko te 3 Asy - i trafiłem

Potem już go tylko dobiłem

Zwycięstwo i 62 $ na koncie
Pierwszy FT z większym wpisowym
Turniej zagrałem, bo miał służyć jako rozładowanie ciśnienia do turnieju Paradaise za 22 E (z Paradaisa niestety odpadłem po prowokacji AK vs KQ ). Grałem jak zwykle ostrożnie i wolno, jednocześnie byłem nabuzowany bo tej wtopie na Paradaise - kontrolowałem grę - ale stack był cały czas poniżej średniej.Notatek nie robiłem więc dużo nie mogę powiedzieć - decydujące rozdanie w którym się potroiłem to AA. Najlepsze jest to, że jak gram tylko jeden turniej to czytam sobie o pokerku - i co ?? Tak się zaczytałem, że spasowałbym te Asy - Masakra - włączył mi się bank czasu. Patrze co tam mam a tu taka niespodzianka - Sprawdziłem shorta, dostałem call od biga - nic im nie pomogło wygrałem - z takim stackiem musiałem walczyć o FT - i się udało

7 miejsce - 96 $ - jest niedosyt - ale forma idzie w górę
[glow=green]Bankroll free: 25 $[/glow]
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.