Wczoraj wieczorkiem nieudany turniej karta nie szła nie to że źle grałem

na Betwayu.
Dzisiaj dałem dupy heh zncazy się stroniłem od gry turbo rebuy,bo kiedyś na rebuyo tilcie straciłem trochę ,a dzisiaj znowu postanowiłem zagrać BI 2,50+.25 2500€ GTD na Betwayu a że mam tam bankroll ok.190$ to się zapisałem.
Prawie do końca rebuyów trzymałem się. Przez cały czas latały alliny 2 typów na tilcie rebuye i aliny i tak cały czas,blindy rosną ja mam ok.8k blindy 600/300 ante też jest odpuszczałem gówniane ręce i dostałem JJ sprawdziełm jednego akurat AK miał i na river złapał K.W kolejnym rozdaniu KQs sprawdziłem TT i nic mi nie doszło.
I zacząłem ćpać rebuye wziąłem 4 czy 5 w końcu podskoczyłem na jakieś 10k i przerwa.
I tak wkurwiony bo planowo tylko rebuye miałem wziąć czyli brak dyscypliny przystąpiłem do kolejnej rundy i blindy rosły karta nie szła i wybóe albo gra z Ax albo dać się pozreć blindom.Dostałem A9s alin sprawdził mnie KQ i ukochany river pokzał Q i bye bye.
Kolejna nauczka jakieś 25$ w plecy i kolejny raz sobie mówię lepiej zagrać freezouta za 10-20€ niż rebuya za 5,bo tam to i ludzie normalnie grają i jest ich mniej.
Wieczorkiem coś normalnego pogram.