Let's eat the night and drYnk the time.

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
Szfiecu
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58

Postautor: Szfiecu » 23 kwie 2013, 18:29

Ben Tollerene wspomina tą sesję podkreślając, że jest bardzo zadowolony z tego jak poradził sobie z tak potężną porażką. Gra toczyła się na stawkach $500/$1,000 PL Omaha i Tollerene w czasie jednej sesji stracił 1,7 miliona dolarów.
Jak twierdzi "Bttech86" ta sesja pomogła mu "wejść na nowy poziom mentalnej wytrzymałości i emocjonalnej kontroli"


A Wy tu przeżywacie jakieś kilkanaście $ poniżej EV itp ;)

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 23 kwie 2013, 20:14

Szfiecu,

Po pierwsze primo - kto przeżywa? Gdzie ja napisałem, że świat się kończy bo jestem kilkanaście $ pod EV? (choć jestem kilkaset).

Po drugie primo... suprimo! ten gość co przegrał 1,7 bańki dalej był milionerem, a ja dalej dziaduję :mrgreen: a to zasadnicza różnica.

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 23 kwie 2013, 20:45

Dryniu pamiętaj!!!!
Lepiej jeden dzień żyć jak Król niż całe życie jak DZIAD!!!!!
Szf niech tam dalej żyje w świecie baśni 1001 nocy :)
A MY SIĘ BAWIMY!!!!!!!!!!!!! :mrgreen:

Awatar użytkownika
Szfiecu
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58

Postautor: Szfiecu » 25 kwie 2013, 18:50

ja się knopciu w jeden weekend bawiłem lepiej niż Ty przez całe swoje życie ;)

drynk - chyba aż tak sobie do serca tego nie wziąłeś? :)

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 25 kwie 2013, 20:38

Szfiecu pisze:ja się knopciu w jeden weekend bawiłem lepiej niż Ty przez całe swoje życie


i płacisz teraz alimenty na 5 nigerków :D

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 25 kwie 2013, 21:16

Licytujcie się dalej, kto się lepiej bawi.

Ale i tak ja bawię się świetnie. Ciągle chcę więcej.

Za oknem ~18stopni, słońce nakurwia mi w okna all-day-long. Muzyka gra (z akademika obok), słychać chichoty rozochoconych dziewcząt, zapach smażonych na grillu kiełbasek i trzask otwieranych puszek z piwem. Ja w tym czasie nakurwiam od tygodnia materiał na dzisiejsze i jutrzejsze koło (dzisiejsze już za mną). Na jutrzejsze nie umiem póki co nic. Takie kalafiory tam są do nauczenia, że się odechciewa na samą myśl. Znając moje pierdolone szczęście to od jutra (mam 9dni wolnego) zacznie padać śnieg, grad, żaby i chuj wie co jeszcze. Do tego wszyscy się rozjadą i wypną na mnie swoje wygrzane uprzednio na kocyku dupy.

W ramach wkurwienia na cały ten majdan zagrałem sobie sesyjkę, żeby trochę odczarować karty w myśl idei: Zawsze jak nie powinienem grać, to idzie najlepiej. I taaaki chuj.

Po tej akcji wymiękłem i wyłączyłem, bo nie mam zdrowia do grania vs gość 75/0, który izji mnie rozpierdala tripsem do zajebistego układu startowego, którym jest 83o z trampingowym potencjałem.

SB: $20.75 (83 bb)
BB: $40.83 (163.3 bb)
UTG: $31.59 (126.4 bb)
MP: $49.11 (196.4 bb)
CO: $35.64 (142.6 bb)
Hero (BTN): $29.19 (116.8 bb)

Preflop: Hero is BTN with A:club: Q:club:
3 folds, Hero raises to $0.75, SB calls $0.65, BB folds

Flop: ($1.75) 9:spade: Q:spade: 8:heart: (2 players)
SB checks, Hero bets $1.97, SB calls $1.97

Turn: ($5.69) 8:club: (2 players)
SB checks, Hero bets $5.69, SB raises to $11.38, Hero raises to $26.47 and is all-in, SB calls $6.65 and is all-in

River: ($41.75) 3:club: (2 players, 2 are all-in)

Results: $41.75 pot ($2.08 rake)
Final Board: 9:spade: Q:spade: 8:heart: 8:club: 3:club:
SB showed 3:spade: 8:diamond: and won $39.67 ($18.92 net)
Hero showed A:club: Q:club: and lost (-$20.75 net)

THIIIIS IS TILT!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Uu_VuxWCYhQ[/youtube]

Żartowałem, ja już nie tiltuję :smile:

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 25 kwie 2013, 21:23

Btw. może to jest easy fold na takiego doncura co gra tutaj potencjalnie face-up, tylko ja nie potrafię tego wychwycić i wyrzucić TPTK? Może niepotrzebnie się spinam i przywiązuję do takich rąk vs donk, który będzie prawie zawsze raisował gotowe układy? Pytanie czy jakiegoś Qx nie uzna za gotowy układ, albo nie zacznie semibluffować drawów i jakichś combo w stylu J9?

Awatar użytkownika
mara
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3121
Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35

Postautor: mara » 25 kwie 2013, 21:30

drynk pisze:Po tej akcji wymiękłem i wyłączyłem, bo nie mam zdrowia do grania vs gość 75/0, który izji mnie rozpierdala tripsem do zajebistego układu startowego, którym jest 83o z trampingowym potencjałem.


drynk pisze:Żartowałem, ja już nie tiltuję


Ja normalnie złapałem tilt w tym momencie. No ja pierdole :evil:

Awatar użytkownika
karwek
-#VIP
-#VIP
Posty: 1887
Rejestracja: 05 lis 2012, 23:43

Postautor: karwek » 26 kwie 2013, 12:58

drynk pisze:SB checks, Hero bets $5.69, SB raises to $11.38,


minirasie u donkowatego fisha to ZAWSZE jest nuts, chocby nie wiadomo jak nieprawdopodobny ;)

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 26 kwie 2013, 13:27

karwek, no właśnie pasował tam do tej ósemki, zgadza się. Może gdyby to był fish na którego mam jakieś ready że już tak kiedyś dozbierał i raisnął, to bym jeszcze poszukał folda, ale tutaj odruchowo zagrałem shove.

No i wiedziałem - zaczęło padać. Pies jebał tą pogodę i całą moją majówkę.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 27 kwie 2013, 23:01

Nie zdążyłem się tak do końca pogodzić z pokerem, a znów muszę się na niego obrazić. I to zawsze, ale to zawsze w momencie, kiedy mam najwięcej czasu na grę. To co dzisiaj się działo w SnG to po prostu istna rozpacz - tak, w SnG. Po ostatnim graniu za bilety stwierdziłem, że te gierki są łatwe jak jebanie i pogram sobie SnG 5$. Zagrałem 15, myślałem ze będzie busto w 15, ale dla śmiechu jeden wygrałem, oczywiście tylko dlatego że połamałem na bubblu TT>QQ, gdzie grałem swój tourney live. Do tego jeszcze jakiś jeden turbo rush rebuy madierfakier MTT za 3,3$ zagrałem. Przegrałem KK w takim spocie, że naprawdę z czystego miłosierdzia nie będę go tu wklejał. Wziąłem rebuy, porollecosterowałem sobie trochę, uznając, że biorę każdego flipa czyli wóz albo przewóz. Dwa wygrałem. W końcu chciałem flipnąć/ukraść dead money z 33, dostałem call od 55 :D:D:D (który zagrał zajebiste call na pierwotny bet i call do mojego pusha za 25bb :mrgreen: ).

Ogólnie dzisiaj mam taki chujowy dzień ze wszystkim że szkoda gadać. Wstałem o 15, nie zdążyłem nic zjeść przed siatką, tylko zrobiłem zakupy. Na siatkówce nic mi nie siedziało. Grałem taki piach, że dupa sina.

Po siacie miał być dobry poker, ale po tych 15 SnG odechciało mi się w ogóle klikać w te guziki.

Także kwiecień mogę śmiało ogłosić miesiącem chujowym ponad wszelką miarę.

Na uczelni chujnia. Uczę się do koła w zajebista pogodę, tylko po to, żeby w dniu koła (wczoraj) = dzień rozpoczęcia gigantycznego weekendu majowego, mieć kurwa mróz za oknem. Do tego koło na bank w dupsko bo nie zdążyłem wszystkiego ogarnąć, w zestaw marzeń oczywiście nie trafiłem jak zwykle. W ogóle typo na 45minut dał tyle zagadnień w tych pytaniach że nawet jakbym wszystko umiał to bym chyba musiał tam zapierdalać aż bym się przewiercił do blatu przez kartkę. No ale nie ma spiny, n-te terminy. Kiedyś się zaliczy.

W ogóle jak do tych swoich studiów miałem dystans na inżynierce i uważałem, że wiele rzeczy jest strasznie z dupska, tak teraz już po prostu straciłem resztki wiary w to, że te rzeczy mają jakiś sens.

Do tego od siedzenia przy tym jebanym kompie chyba mi się srogo zepsuł (doskonały jak dotąd) wzrok. Bardzo wolno mi akomoduje oko. Po wielu godzinach siedzenia przy kompie tudzież czytaniu książek jestem tak przyzwyczajony do patrzenia na przedmioty znajdujące się blisko, że mi się rozjeżdża ostrość gdy muszę patrzeć na 25m +. Co ciekawe jak jestem kilka dni bez kompa (na przykład na nartach), widzę wszystko doskonale. Muszę sobie jakieś krople ogarnąć albo okulary do komputera, bo wkurwia mnie to zjawisko.

Ale smęcę... sorry. Ale poker ostatnio mnie nie nastraja pozytywnie. A cała reszta tylko przelewa tę czarę chujowej goryczy.

Poszedłbym sobie na rower, ale parafrazując klasyk: "Nie bardzo byłbym dziś roztropny, na dworze upał, 11 stopni".

A co tam, jak już cytuję to zarzucę:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=vp_GfVcFr0o[/youtube]


W ogóle to sobie pogram może na gitarze i w Wiedźmina. Tam mniej bad beatów dostaję (choć w kościanego pokera też czasem potrafię dostać niezłego suckouta :cool: )

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 28 kwie 2013, 01:20

Uwaga, tera będzie kopyto. W końcu się zmobilizowałem, kupiłem przejściówkę do gitary duży Jack -> mini-jack :mrgreen: (z pozdrowieniami dla Sitha), i zacząłem nagrywać! muaahahaha.

W podejściu pierwszym wyszło mniej więcej coś takiego (przepraszam wszystkich fanów serialu Game of Thrones, ale musiałem):

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=HieZSqG2JE0&feature=youtu.be[/youtube]

Awatar użytkownika
Albert
-#VIP
-#VIP
Posty: 635
Rejestracja: 10 lis 2008, 22:54

Postautor: Albert » 28 kwie 2013, 01:51

Nie wiem, czemu, ale słuchając twojej muzyki, nuciłem: "Aaaaleee, chu**wooo, mi idzieeee". Jakoś wpasowało mi się w rytm ;d ogólnie całkiem nieźle IMO.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 28 kwie 2013, 02:39

Albert pisze:"Aaaaleee, chu**wooo, mi idzieeee"


Chyba dogram wokal :mrgreen:

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 28 kwie 2013, 22:34

Dalej baty. Chyba żadnej sesji nie wykręciłem na plus w tym miesiącu, nieważne czy gram casha czy sng czy mtt. Chyba nie w samym downswingu pies pogrzebany. Trzeba jednak połatać trochę leaków, bo to przestaje być zabawne.

Dzisiaj chilloucik znów niestety spod moich palców:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yGhosX4BsQ4&feature=youtu.be[/youtube]

Awatar użytkownika
Spiegol
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43

Postautor: Spiegol » 29 kwie 2013, 09:35

A analizujesz czasem sesje swoje?? Przejrzyj sobie "na chłodno" wszystkie rozdania z jednej sesji, zwłaszcza te gdzie dużo wtopiłeś i także gdzie dużo zarobiłeś, krok po kroku przemyśl jakbyś to teraz zagrał i przypuszczam, że z miejsca kilka poważnych leaków wyłapiesz (bez urazy :P).

Jeśli nie znajdziesz ich i będzie Ci się wydawało, że zagrałeś to dobrze, a przynajmniej poprawnie to bierz jakiś coaching.

Ja mam problem ze znalezieniem coacha z sng stt (w moim zasięgu $$), ale z cash to można praktycznie przebierać w ofertach. Nie musisz przecież od razu brać treningu za 100-150$ / 1 godz. Wystarczy Ci koleś który gra z dużym powodzeniem NL25-100 i bierze 25-35$ za 1 godzinę.

Kupisz sobie 3-4h za około 120$ i masz gwarancje wyłapania wielu leaków i poprawy swojej gry. Nie lepiej 120$ jednorazowo zainwestować (mimo, że niekoniecznie ma się na to rolla) niż 120$ przejebać w jednej-dwóch sesjach?? Jak mówisz od dawna brak sesji na plusie, a gdzieś tam wrzucałeś wykres total kwietnia, gdzie miałeś ponad -500$!

Przeznacz lepiej 100-200$ na kilka godz. treningu i Ci się szybko zwróci!

I bez wymówek! ;)

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 29 kwie 2013, 18:01

Spiegol pisze:krok po kroku przemyśl jakbyś to teraz zagrał i przypuszczam, że z miejsca kilka poważnych leaków wyłapiesz (bez urazy :P).


Żadnej urazy. Świadomość leaków mam, dużo jest spotów, w których nie wiem jaką obrać linię i dlaczego.

Zdecydowanie za mało czasu poświęcam na analizowanie. Czasem przejrzę sesję, ale to raczej pobieżnie, bez większej uwagi. Filmiki pokerowe pokrywa kurz w mojej dosyć pokaźnej bazie z DC. Ciągle jakoś brakuje samozaparcia, żeby się za to wszystko wziąć i poprawiać skilla.

Może ten coaching to faktycznie jest dla mnie ratunek - zapłacę konkretne $, to podejdę do tego na poważnie. Poza tym taki coaching zawsze będzie się odnosił bezpośrednio do mojej gry pod kątem wyeliminowania leaków, a nie będzie to nauka na podstawie cudzego stylu, co jest moim zdaniem mniej efektywne.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 06 maja 2013, 00:47

[center]MAJÓWKOWANIE STOSOWANE[/center]

Hejże ho! Dawno nie było wpisu z tytułem, toteż postanowiłem odświeżyć starą, dobrą tradycję.

Majówka dobiegła końca. Czy to dobrze czy źle - trudno jednoznacznie powiedzieć. Przede wszystkim była to jedna z fajniejszych majówek jakie miałem w życiu, a pierwotnie zapowiadała się raczej na jedną z najnudniejszych. Gdyby potrwała jeszcze trochę, mój budżet najprawdopodobniej pękł by w szwach i zrugał mnie przy okazji, że na zbyt dużo sobie pozwalam. Brzmi to trochę zabawnie, bo pewnie wydałem przez całą majówkę tyle co niektórzy potrafią przehulać na jednej imprezie, no ale ja niestety jestem dosyć mocno ograniczony i każdy wyjazd/wyjście itd. biją mnie po kieszeni.

Niemniej zajebiście spędzonego czasu nie ma nawet co próbować przeliczać na złotówki, bo ten czas jest bezcenny, natomiast papierki ulotne.

Ogólnie to od poniedziałku do dziś nie było dnia, żebym z kimś nie łoił piwek, gdzieś nie wyszedł albo nie spotykał się ze znajomymi. Udało się:

- dokopać kumplowi w fifę 2012 przy browarkach
- pójść na kameralny rajd pieszy ~25km w okolicach Gdańska (żółty szlak pieszy po Nadleśnictwie Kolbudy) - mega fajny wypad, aczkolwiek trochę mnie martwi, że się starzeję i jestem coraz bardziej podatny na kontuzje
- pograć w licznym gronie w kręgle i obejrzeć klęskę barcy :cool:
- zagnieść z koleżanką pizzę i objeść się na domowej bogatości (umyłem pomidorki, jeśli wiecie, co mam na myśli)
- w końcu wybrać się na wypad rowerowy w okolice Kościerzyny ("Kaszubska Szwajcaria") na 2noce w zajebistym ośrodku w Garczynie: wykręciliśmy 50km w sobotę, a w niedzielę wróciliśmy z Kościerzyny do Gdańska coś około 70km; oczywiście piwka i grill wieczorem, mioodziaah
- zagrałem dzisiaj pierwszą profitową sesję chyba od miesiąca (aczkolwiek początek był burzliwy :P )

W związku z tym, że spaliłem sobie ryło na "skwarunię" ułożyłem pierwszą zwrotkę 1-zwrotkowego wiersza pod tytułem "cmoknij buroka":

Hej dziewczyno, wypnij pierś,
Z czoła wnet odgarnij loka.
Kroki w mym kierunku kreśl,
Zatrać się, cmoknij buroka!

Nie musicie klaskać z podziwu. :oops:

Ostatnio natknąłem się na mega dobrą (pod wszystkimi względami :cool: ) artystkę. Mianowicie jest to pani Norah Jones i jeśli ktoś lubi taką muzykę, to polecam do pokerowej sesji. Szczególnie dobre przy ograniczaniu tendencji do nadmiernej agresji postflop :mrgreen: . Polecam całą płytkę bo leci jednym ciągiem i jest ekstra, ale mój póki co ulubiony kawałek:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=jBD-VcjFqMM
[/youtube]

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 10 maja 2013, 17:07

Juwenalia, juwenalia, a tu niespodzianka - deszcz. Moje okna wychodzą bezpośrednio na podwórze, gdzie wieczorami jest jakieś 2-3k nawalonych studentów, więc jest ogień. Czasami potencjometr "Master" w moim 60Watt'owym piecu muszę odkręcać na połowę, żeby przekrzyczeć imprezę zza szyby. Dobrze, że mam problemy z wczesnym zasypianiem i kładę się przeważnie w momencie dogasania imprezy - łatwiej się tak żyje, bo zasnąć w tych warunkach o 23 graniczyłoby z cudem :smile: . Z racji deszczu może dzisiaj położę się wcześniej :razz:

Ogólnie to majówka płynnie przeszła w kolejną imprezę (czyli wyżej wspomniane neptunalia). W poniedziałek poszedłem w ślady dadzia i się profilaktycznie najebałem. O 5 rano próbowałem na pełnej bombie uczyć dawnego współlokatora grać na wiośle, a nie umiałem złapać żadnego akordu.

Obudził mnie znajomek o 18 we wtorek... notabene też nawalony jak meserszmit bo akurat wrócił z "rejsu elektryka". Postawił sobie za punkt pijackiego honoru postawienie mnie na nogi i doprowadzenie do stanu używalności. Może i mu się udało, aczkolwiek tego dnia mimo licznych, brutalnych propozycji, nie wziąłem do ust alkoholu.

Co ciekawe zajęcia na uczelni tak się ułożyły, że oprócz wtorkowych ćwiczeń, które trwały godzinę (na których się rzecz jasna nie pojawiłem, no bo jak, o 13?!), nie miałem żadnych zajęć -> pierwsze w życiu juwenalia, podczas których nie mam setek godzin na uczelni i piwko to widzę tylko w cudzych rękach.

Środa - nawet żeśmy się z kumplem zmotywowali do projektu. Trochę było roboty, coś tam nawet naściemnialiśmy, ale o 22 wymiękliśmy i dołączyliśmy do imprezy. W sumie to dobrze się stało, bo od 22 nie było czasu żeby się znów ostro skuć, więc czwartkowy poranek był o niebo lepszy, niż wtorkowy.

W międzyczasie nawet coś popykałem w karty. Ze względu na reload, chwilowo przeniosłem się na P*. Poza tym Albert za bardzo tam niszczy system, więc trochę mu muszę utrudnić życie :mrgreen:

Odczucia? Rany... ale tam jest donkfest. Naprawdę na FTP jest odczuwalnie wyższy poziom. Tym bardziej, że do 16 praktycznie kręcą się tylko zaregowane stoliki i jest powiedzmy jeden fish na 3stoły. Natomiast na p* dostałem dzisiaj tyle akcji do swoich monsterów, że aż żal było odchodzić od kompa. Doncurów po prostu las i to o 13 w dzień.

Zacząłem też trochę pracować nad swoją grą, choć jeszcze nie w takim stopniu, w jakim chciałbym to robić. Generalnie częściej przeglądam ręce i staram się sam sobie uświadamiać głupotę spazzów, które zdarzają mi się nagminnie. Uświadomiłem sobie, że maj był kiepski nie tylko ze względu na downswing, ale i na słabą grę. Zdecydowanie muszę zmienić podejście z gracza, który na cashu próbuje wygrywać głównie non-showdown. Na dłuższą metę jest to mniej profitowe imo, dużo bardziej swingowe i ogólnie czasami traci się kontrolę nad swoją grą.
Mam wrażenie, że moje pokerowe umiejętności zataczają ciągłe koła. Miewam etapy grania prostego, cierpliwego pokera, który jest dzisiaj równie dochodowy co kiedyś, i wcale nie trzeba grać nie wiadomo jak skomplikowanych linii, żeby regularnie wygrywać. Czasami natomiast próbuję być przenikliwy jak rentgen, lecz nic z tego nie wychodzi i w większości przypadków owocuje to pogorszeniem gry.

W dodatku uświadomiłem sobie, że zdarzają mi się momenty, w których dosłownie próbuję wygrać każde rozdanie, w którym byłem pierwotnym agresorem. Zastawiam jakieś nieziemsko durne pułapki, barreluję wszystkie uliczki bez najmniejszego sensu, check/raisuje dziwne układy, w których tak naprawdę sam nie jestem w stanie sobie odpowiedzieć, czy robię to dla wartości, czy dla blefu...

Muszę sobie codziennie rano powtarzać przed lustrem: używaj czasem przycisku "fold", on nie gryzie.

Ilekroć sobie to w uświadomię, od razu widzę poprawę gry. Więcej kontroli, więcej logiki w tym co robię, mniej irytacji związanej z własnymi błędami. Dzisiaj przegranie coolera KK vs AA nie rusza mnie zupełnie, natomiast zły timing bluffu na doncura zawsze pozostawia taki niesmak, że mogłem to jednak przewidzieć.

Awatar użytkownika
noobshot
-#VIP
-#VIP
Posty: 497
Rejestracja: 21 sty 2013, 11:53

Postautor: noobshot » 10 maja 2013, 18:19

drynk pisze:W dodatku uświadomiłem sobie, że zdarzają mi się momenty, w których dosłownie próbuję wygrać każde rozdanie, w którym byłem pierwotnym agresorem. Zastawiam jakieś nieziemsko durne pułapki, barreluję wszystkie uliczki bez najmniejszego sensu, check/raisuje dziwne układy, w których tak naprawdę sam nie jestem w stanie sobie odpowiedzieć, czy robię to dla wartości, czy dla blefu...

Muszę sobie codziennie rano powtarzać przed lustrem: używaj czasem przycisku "fold", on nie gryzie.


Święte słowa. Muszę je sobie powiesić w jakimś widocznym miejscu :D

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 11 maja 2013, 14:07

ahahahahahahaha:


Hero (BB): $25 (100 bb)
CO: $26.69 (106.8 bb)
BTN: $35.73 (142.9 bb)
SB: $6.41 (25.6 bb)

Preflop: Hero is BB with 3:heart: 2:heart:
2 folds, SB completes, Hero checks

Flop: ($0.50) 8:heart: T:diamond: K:heart: (2 players)
SB checks, Hero checks

Turn: ($0.50) 2:spade: (2 players)
SB checks, Hero checks

River: ($0.50) 3:diamond: (2 players)
SB bets $0.50, Hero raises to $24.75 and is all-in, SB calls $5.66 and is all-in

Results: $12.82 pot ($0.58 rake)
Final Board: 8:heart: T:diamond: K:heart: 2:spade: 3:diamond:
Hero showed 3:heart: 2:heart: and won $12.24 ($5.83 net)
SB showed J:spade: K:spade: and lost (-$6.41 net)


EDIT:

Ja pitolę, co ja jeszcze dzisiaj zobaczę przy tych stołach to aż się boję o swoje zdrowie psychiczne :mrgreen:

BTN: $29.18 (116.7 bb)
SB: $35.68 (142.7 bb)
Hero (BB): $33.17 (132.7 bb)
UTG: $24.67 (98.7 bb)
MP: $25.35 (101.4 bb)
CO: $31.88 (127.5 bb)

Preflop: Hero is BB with 2:spade: 7:club:
UTG calls $0.25, 4 folds, Hero checks

Flop: ($0.60) 9:spade: T:diamond: Q:heart: (2 players)
Hero checks, UTG checks

Turn: ($0.60) A:spade: (2 players)
Hero checks, UTG checks

River: ($0.60) J:club: (2 players)
Hero checks, UTG checks

Results: $0.60 pot ($0.03 rake)
Final Board: 9:spade: T:diamond: Q:heart: A:spade: J:club:
Hero showed 2:spade: 7:club: and won $0.29 ($0.04 net)
UTG showed 7:heart: 2:heart: and won $0.28 ($0.03 net)

monk880
-#VIP
-#VIP
Posty: 702
Rejestracja: 30 sty 2011, 19:50

Postautor: monk880 » 11 maja 2013, 17:34

Co do drugiego rozdania to pewnie dokładał bo były suited... :)

Awatar użytkownika
Albert
-#VIP
-#VIP
Posty: 635
Rejestracja: 10 lis 2008, 22:54

Postautor: Albert » 11 maja 2013, 17:50

Odczucia? Rany... ale tam jest donkfest. Naprawdę na FTP jest odczuwalnie wyższy poziom. Tym bardziej, że do 16 praktycznie kręcą się tylko zaregowane stoliki i jest powiedzmy jeden fish na 3stoły. Natomiast na p* dostałem dzisiaj tyle akcji do swoich monsterów, że aż żal było odchodzić od kompa. Doncurów po prostu las i to o 13 w dzień.


Softy są rigged. Zawsze dostajesz dopalacza po depozycie - mam te same odczucia, co ty, tyle że na FTP lol :D

Muszę sobie codziennie rano powtarzać przed lustrem: używaj czasem przycisku "fold", on nie gryzie.


Też czasami zaczynam grać zbyt agresywnie. Ale moim sposobem jest odpalenie call of duty. Czasami wracam do stolików, a czasami gram całą noc w CoDa, ale za to następnego dnia jestem całkowicie rozluźniony :)

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 11 maja 2013, 18:42

monk880 pisze:Co do drugiego rozdania to pewnie dokładał bo były suited... :)


Suited i connected (no prawie) :D

Albert pisze:Też czasami zaczynam grać zbyt agresywnie. Ale moim sposobem jest odpalenie call of duty. Czasami wracam do stolików, a czasami gram całą noc w CoDa, ale za to następnego dnia jestem całkowicie rozluźniony :)


Ja odpalam Wiedźmina... ale to tylko wzmaga we mnie żądzę krwi.

Awatar użytkownika
Albert
-#VIP
-#VIP
Posty: 635
Rejestracja: 10 lis 2008, 22:54

Postautor: Albert » 11 maja 2013, 22:52

Ja odpalam Wiedźmina... ale to tylko wzmaga we mnie żądzę krwi.


No, czasami idę pograć w CoDa, bo fishe tak farcą, a potem wracam do pokera się odstresować, bo nooby farcą xD I wychodzi jeszcze gorzej :D Rzecz w tym, żeby próbować różnych rzeczy, aż znajdzie się ten jedyny sposób działający xD

PS. Drynku, grałeś na FTP, więc może wiesz, jak zmienić dzień wypłaty rakebacku? Mój wypada dopiero 17 maja, a chcę po wyrobieniu bonusu uciekać :D


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.