Let's eat the night and drYnk the time.

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Let's eat the night and drYnk the time.

Postautor: drynk » 02 cze 2009, 16:17

Witam :wink:
Niedawno odgrażałem się w blogu ukiego, że zainspirowany jego wyzwaniem, zrobię sobie podobne. I stało się: dostałem kasę za poleconych, niestety $60, a nie, jak się wcześniej spodziewałem, $70. Ale myśle, że nie będzie to stanowić poważnej przeszkody w osiągnięciu celu. Cel, jak już zaznaczyłem w opisie tematu, to 1000 zielonych. Nie ma mowy o żadnych wypłatach w międzyczasie itd. Albo bankrutuję, albo ugrywam 1k.

Informacje wstępne:

:arrow: Sieć początkowa: iPoker
:arrow: Odmiana pokera: No-limit hold'em
:arrow: Rodzaj rozgrywki: S&G, S&G Heads-up, MTT

Start 02.06.09r. Brak ograniczenia czasowego. Aktualizacje będę starał się robić z dużą częstotliwością - praktycznie codziennie, o ile będzie co relacjonować.

Zatem - do dzieła! I niech piekło pochłonie pocztowców! Jeśli się nie uda, to niech spłoną mi włosy na rękach, a twarz ma niech pokryje się serkiem feta. Niech wielki kondor górski zapaskudzi mi plecy a kluski z mięsem niech nigdy nie smakują jak dawniej. Niech Ziemia rozpadnie się na pół i niech pocałują się bieguny. A przede wszystkim - niech to diabli!
Ostatnio zmieniony 26 lis 2013, 01:36 przez drynk, łącznie zmieniany 6 razy.

Awatar użytkownika
Spiegol
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43

Re: Drynk's challenge.

Postautor: Spiegol » 02 cze 2009, 16:51

drynk pisze:Zatem - do dzieła! I niech piekło pochłonie pocztowców! Jeśli się nie uda, to niech spłoną mi włosy na rękach, a twarz ma niech pokryje się serkiem feta. Niech wielki kondor górski zapaskudzi mi plecy a kluski z mięsem niech nigdy nie smakują jak dawniej. Niech Ziemia rozpadnie się na pół i niech pocałują się bieguny. A przede wszystkim - niech to diabli!


Hahaha! Dobre :P Życzę powodzenia w osiągnięciu celu, myślę, że z takich 60$ jeśli chcesz grać zgodnie z BM to na sitkach trochę czasu to zajmie, ale przecież nigdzie się nie spieszysz prawda? ;) Poza tym jakiś jeden czy dwa MTT za 2-5$ też mogą dać zastrzyk w postaci 100-300$ albo nawet dużo lepiej!

Jeśli chodzi o takie challenge to mnie osobiście ograniczały jakoś dziwnie :P wolę grać bez celów konkretnych (poza zarobkiem :P) i grać swoje. Czytając Twój wstęp do blogu tak sobie uświadomiłem, że niby nigdy sobie takiego celu nie stwarzałem i nigdy nie wpłacałem żadnej kasy na pokera, a i tak na pokerze zarobiłem już sporo ponad 1000$ także to mogło być moje wyzwanie takie nieoficjalne i już osiągnięte :P;)

Awatar użytkownika
mx
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1392
Rejestracja: 13 lis 2008, 18:59

Postautor: mx » 02 cze 2009, 17:10

To ja moze cos doradze :) oczywiscie jak chcesz :) dolacz do grupy gracze i wejdz do naszego teamu na WH ... tam sa fajne turki z superseries za 1$ turek z added 500$ za 3$ juz 1000$ added no i nasze forumowe turki :) napewno w jakis sposob moze to przyspieszyc budowe rolla :)

A co do challange powodzenia i po Twojej grze wiem ze dasz rade :) jak skoncze swoj to moze sprobuje cos takiego xD

Awatar użytkownika
Kosira
-#VIP
-#VIP
Posty: 1003
Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03

Postautor: Kosira » 02 cze 2009, 18:56

Powodzenia, z chęcią poczytam codzienne podboje, oby się udało. Też sobie założyłem 1000 - ale postów :) Potem pomyślę o kasie.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 03 cze 2009, 00:19

Spiegol, cieszę się, że się spodobał tekst :wink: Generalnie miał zachęcić potencjalnych "czytaczy" do dalszego czytania. Zamierzam grać dokładnie tak jak mówisz: SnG wg bankrolla (bez żadnych odstępstw) i MTT - tu niestety odstępstwa będą. Najniższe MTT Freezout Guaranteed na iPoker to 3+0,3. Myślę, że te turnieje staną się ewentualnym budulcem mojego bankrolla i mam nadzieję, że stanie się to zanim zasmakuję bankructwa. Dodam jeszcze tylko, że ja również nigdy nie grałem w pokera za własne pieniądze i jestem także troszkę do przodu - nieco mniej niż Ty, ale myślę że oscylowałby to w okolicach 70-80% Twoich wygranych ;-) Co do samego challenge'u - wydaje mi się, że to pewien rodzaj sprawdzianu. Poza tym ułatwi mi decyzję o momencie wypłaty środków, bo z tym mam zawsze problem i zwykle po najmniejszej lini oporu wypłacam możliwie najszybciej i cały bankroll.

mxlambert Odpisałem na PW ;-)

kosira81 Dzięki i zachęcam do dalszego śledzenia losów :smile:


Pierwsza sesja - bardzo krótka, bo trochę zmęczony wróciłem od dziewczyny (bez podtekstów proszę - dopiero dotarłem do domu z Gdańska i trzeba było swoje wyspacerować :mrgreen: )

:arrow: 5xHU Turbo $1 z rezultatem 2przegranych i 3wygranych
:arrow: SnG $1 fullring = 5pozycja (nie szła karta, murowałem się ile mogłem, dwie wygrane ręce, w których miałem dominację. Niestety daję push z A9 UTG sprawdza mnie bigstack z 99 i wylatuję).

Jedno HU powaliło mnie na kolana. Screen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 08 cze 2009, 14:23 przez drynk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 03 cze 2009, 19:04

Pierwszy dzień poważnego grania za mną... aczkolwiek w zależności od nastroju planuję zagrać jeszcze wieczorem freezouta. Sesja wyglądała następująco:

:arrow: 10 HU $1 z wynikiem 5 wygranych i 5porażek (niewiele ciekawych akcji, raczej pechowe porażki i przegrane coiny)
:arrow: 2 SnG $1 i dwie porażki (6 i 8 miejsce) - zupełne bezkarcie i odpadam na przegranych coinach. Nie idzie mi coś w tych sitkach.
:arrow: I gwóźdź programu: Freezout 2k guranteed $3+0,3 i 13 pozycja Grało w nim ok 647 osób. Płasko 80płatnych. Jako że był to mój pierwszy turniej MTT w tym challenge'u, uważam że wynik bardzo przyzwoity. Poza tym moją najlepszą ręką przez cały turniej było JJ. Ani razu nie dostałem AA,KK,QQ. Co jednak dosyć istotne - nie dostałem praktycznie żadnego poważnego bad beaty, który skróciłby mnie o pół stacka czy coś w tym rodzaju. Może dlatego, że nie bardzo było co skracać - ciągle miałem stack poniżej średniego, a przy 150 pozostałych graczach właściwie ciągle byłem na końcu stawki. Akcja przed bubble'm (nie mam screena) byłem na BB z T7s dostałem jeden limp, dałem check, flop spadł 9xx (dwie niższe) i miałem flushdrawa, zagrałem bet za 700 to dawało jakieś 2/5puli dostałem raisa, stwierdziłem że przed bubble'm jeszcze mogę to zrzucić. Przeciwnik pokazał top parę (miał K9). Na bubblu ktoś poleciał i już można było zacząć grać spokojne przemyślane push/fold. Wygrywałem wszystkie ręce, w których miałem dominację - wprawdzie niewiele ich było, bo zdarzało się, że 20rąk pod rząd spadał zakres 37o-J5o ;-). Ale murowałem się twardo jak żelbeton. W końcu z dealera dałem push z 66 i złapałem tripple upa z szatańskim setem :twisted: . Potem trochę szczęścia, gdy pushnąłem A2s, spadło A32 (dwa big stacki jeden z AK drugi nie wiem bo się złożył) - w każdym bądź razie A2 się utrzymało i kolejny tripple up. Po tym rozdaniu miałem już coś do powiedzenia w grze, więc czasem ukradłem z pozycji, czasem zlimpowałem, ale nic ciekawego nie dochodziło. W końcu rozdanie: mam AQ na środkowej, przede mną jeden gość 3bb (6k) ja push all-in, sprawdził z AJ. AQ się utrzymało i dojechałem do 30k. Następne rozdanie z tym samym gościem moje AJ vs jego QJ i na flopie złapał nutsowego straighta, zagrałem pasywnie, on również, ale skróciłem się o 9,5k. I znów zaczęło się murowanie. W końcu przerzuciło mnie na drugi stolik, gdzie siedział chiplider i paru bigstacków - ja oczywiście dalej byłem przedostatni i ostatni na zmianę z innym shortem. Akcja po której odpadłem: chiplider limp QQ UTG. Wszyscy fold. Ja A5o push za 20k z SB. BB miał 24k więc easy fold jak nic nie miał. Bigstack oczywiście easy call i QQ się utrzymuje. Z racji tego, że bardzo płaska struktura wypłat, to kroci tam nie zarobiłem, ale cieszy pierwszy zastrzyk zielonych w budowaniu bankrolla.

Jeśli ktoś to przeczytał, to naprawdę gratuluję cierpliwości :).

Może umówmy się, że z każdego dnia wstępnie będzie o rezultatach, a potem jakiś dłuższy opis, chociaż tak długi jak ten, raczej się już nie powtórzy. To był przywilej pierwszego MTT, że został tak szczegółowo opisany ;-)

Na koniec pare wesołych screenów. Możecie je analizować i pytać dlaczego tak a nie inaczej. Pewnie push z Q8 na flopie KK7 może kogoś oburzyć, ale miałem reada na gościa, że na 95% tego króla tam nie trzyma. Zagrałem to, żeby ukraść pulę sugerując dramatyczną obronę przed flushdrawem. Jeśli koleś choć trochę myślał i poszedł moim tokiem rozumowania, mógł tam foldnąć nawet AA - przynajmniej ja bym tak zrobił. No ale tego się już nie dowiemy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 08 cze 2009, 14:30 przez drynk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 04 cze 2009, 22:19

Dobry... a raczej zły. Ah, coś napisać trzeba. Nie, nie zbankrutowałem - nie miałem dość czasu, żeby tego dokonać. Challenge stoi w martwym punkcie, nie mogę wskoczyć ponad kwotę, z którą zacząłem. Oczywiście nie ma co się spodziewać cudów po dwóch dniach grania kilku HU, SnG i paru MTT z liczbą 800+ graczy.
Zagrałem jak dotąd (oprócz tego 3+0,3 opisanego w poprzednim poście) 2x 5+0,5 (jeden 6k GP drugi 3k GP) i 1x zwykły freezout 3+0,3. Ze wszystkimi pożegnałem się bez kasy w sposób, z którego raczej żadnej lekcji nie wyciągnę. Nie licząc tych pod tytułem "ryby pływają w każdej wodzie". Nie wiem ile trzeba mieć fantazji żeby zlimpować ATo, za sobą mięc bet i mój push all-in, i sprawdzić to z tym ATo vs 33 vs (moje)99 i trafić tę magiczną dychę. Chyba trzeba mieć dużo więcej fantazji, niz ja jestem w stanie sobie wyobrazić. Ale to było jeszcze "znośne" rozdanie.

Dzisiejszy 3k GP 5+0,5 zakończyłem po 25minutach gry. Nie zamierzam się rozwodzić bo chyba niespecjalnie jest nad czym. Jestem ostro podirytowany i dzisiaj już do pokera nie siadam. Jeśli chodzi o dzień jutrzejszy to się zastanowię - zobaczę w jakiej będę kondycji.

Suma sumarum jestem trochę na minus, ale wiadomo, że ciężko być na plus w momencie, gdy gra się turki z wpisowym 5,5 i odpada w taki a nie inny sposób. Dobrze, że chociaż bilans HU to 7:2 dla mnie.

Miałem pisać na początku wyniki itd. ale wybaczcie, dzisiaj nie mam do tego głowy. Może jutro edytuję i trochę pozamiatam.

Na koniec 2screeny z dzisiejszego 3k GP. Trzeci Screen z 74o specjalnie dla mxlamberta :smile: Czwarty to screen z HU, które przegrałem. Koleszka regular-donk. Oczywiście soft swoje i mogłem sobie podyskutować do lustra.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 08 cze 2009, 14:33 przez drynk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mx
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1392
Rejestracja: 13 lis 2008, 18:59

Postautor: mx » 04 cze 2009, 23:21

hehe to jest reka moja reka xD tylko ja wiem jak ja grac juz dzisiaj strita i 2 pary na niach wychaczylem i AA polamalem xD slow play u pay :)

A tak wogole to mi tez nie jest do smiechu :? oj slabo mi idzie :P i jak widze nie tylko mi ... tzn Tobie i tak lepiej ;) graj z BM to bedzie ok i turki to od czasu do czasu ... je tez probowale tych ipokerowych i nie bardzo szly :? Graj spokojnie sitki :) i raz 2 razy dziennie moze MTT ... ja polecam Ci rowniez multitable sng na 2/3 stoly jako urozmaicenie i zamiennik MTT

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 07 cze 2009, 10:58

Przez ostatnie dwa dni trochę pograłem. Jak na mnie to nawet Większe "trochę", bo wcześniej nie zdarzyło się, żebym zagrał 25HU w jednym dniu :wink:

05.06:
:arrow: 4x SnG $1 (2x zwykły i 2x turbo) - bez różnicy bo wszędzie odpadam równie wcześnie. Chyba sobie daruję granie tych Sitków bo żadnego profitu z nich nie mam.
:arrow: 15x HU $1 rezultat 11:4 dla mnie.
:arrow: MTT 3+0,3 2k GP - odpadłem gdzieś w połowie.
:arrow: MTT 5+0,5 3k GP - też poza kasą.

06.06:
:arrow: 25x HU $1 rezultat 14:11 dla mnie.
:arrow: MTT 3+0,3 2k GP - 86/927 - od 100 płatne więc prawie podwoiłem Buy-ina :mrgreen:

Drugi raz dochodzę w tym turnieju do kasy, a zagrałem dopiero 3. Myślę, że to niezła wróżba na przyszłość i może w końcu uda mi się dokopać do FT i wstrzyknąć pierwszy poważniejszy zastrzyk gotówki w mojego bankrolla. Pozwoliłoby to przede wszystkim na granie SnG za powiedzmy $2, albo nawet $5 zgodnie z BM - więc byłoby już całkiem przyjemnie. Ale póki co szkoda czasu na takie rozważania - najpierw wypadałoby dojść do tego FT :)

Jeśli chodzi o ten konkretny turniej to grało mi się go dość dziwnie. Jak to mam w zwyczaju zshorciłem się na samym wstępie i kiedy przeciętny stack wynosił 4,5k ja miałem 900-1000. Ale miałem odpowiedni nastrój do grania z tak, potencjalnie, straconej pozycji. Zamurowałem się pięknie, blindy jeszcze nie wariowały miałem na pare kółek. I po kolei zacząłem pushować z AQ+. Soft był wyjątkowo łaskawy i nie sprzedał mi żadnego suckouta. Cała dokumentacja z turniejów jest zapisana w screenach, więc na koniec challenge'a, jak ktoś sobie będzie chciał pooglądać to wrzucę spakowany folder na jakiegoś uploadera. Tutaj będę wklejał tylko przełomowe - sporne rozdania. Ale wracając do samego opisu to ciągle łapałem double upy najpierw z AK vs A9, potem AQ vs 67h. Później dałem ryzykowny push ze środkowej z ATs ale miałem taki image, że nikomu nawet do głowy nie przyszło z marginalną ręką dorzucać tych dwóch tysięcy. I tym sposobem wywindowałem się naprawdę wysoko, bo ponad średni stack (12k). Zwykle grając MTT nie zdarzało mi się dzierżyć przez dłuższy czas tak bezpiecznego stacka. Pare dobrych laydawnów typu AQ 2,5bb z wczesnej dostałem push za 4k, jakbym sprawdził zostałoby mi jeszcze 4k (był to wcześniejszy moment, w którym miałem ~8k) - zrzuciłem z myślą, że mam najwyżej coina. Ale pare rozdań dalej temu samemu panu nie odpuściłem 99. Sprawdziłem jego push, pokazał AK - wygrałem coina. I tak się murowałem a kasa była coraz bliżej i wpadło rozdanie, w którym zwyczajnie chciałem zagrać imagem i wywierać presję na shorcie, który siedział na BB (rozdanie na dole posta). Skróciłem się bardzo mocno i nie pozostawało nic innego, jak murować się do płatnych, żeby chociaż odzyskać BI. Odpadłem w drugiej strefie wypłat (zmieniają się co 10 miejsc). Miałem na Big blinda i jedno ante (400/800 ante 100). Już byłem w tej drugiej strefie więc miałem grać all-in any-two. Siadł pocket 99 więc całkiem sympatycznie. Niestety raise (izolujący) od big stacka z A8, flop spadł 8, river 8 (mimo że jeszcze miałem na turnie flushdrawa) i żegnam się z turniejem. Myślę, że zagrałem bardzo przyzwoicie, nie licząc tego zagrania z KT. Nie to żeby było złe samo w sobie, ale cbet na tym flopie nic mi nie dawał, bo praktycznie każdy floating muszę potem grać check/fold, a każdego raisa zrzucam bez mrugnięcia okiem - nie zamierzam bić się z big stackiem na takim flopie i odpaść tuż przed kasą. Także mam lekcję na przyszłość, że do kasy muruję się jeszcze bardziej niż zwykle. Pewnie gracze turniejowi powiedzą mi w tym momencie - grasz o FT czy o $5? Odpowiem: gram o gwarantowane 5$ a potem ludzie wykruszają się tak szybko, że FT przy odrobinie szczęścia i cierpliwości samo do mnie przyjdzie :)

Długi ten post, ale to z racji tego, że wcześniej nie miałem ani czasu, ani weny na napisanie jakichkolwiek sensownych relacji. Jako że blog jest w dużej mierze nastawiony na opisywanie challenge'a i moich swingów, rzadko będzie można tu spotkać jakieś psycho-analityczne wpisy z mojego życia. Napiszę jedynie, że ciągłe oscylowanie wokół początkowego bankrolla trochę mnie deprymuje - miałem nadzieję na szybki sukces w jakimś MTT żeby móc grać spokojniej, ale w pokerze pośpiech to bardzo niepożądane zjawisko, więc staram się hartować własną cierpliwość z każdym wylotem z turnieju vs zdominowana ręka. No i przede wszystkim staram się nie łączyć życia z pokerem, bo tiltowałbym przez to okropnie - a to postawiłoby zapewne krzyżyk na celu, który dalej jest do osiągnięcia. Jeszcze ani razu nie spadłem poniżej $50 także sytuacja jest względnie "bezpieczna".

mxlambert Dzięki za wpisik ;) Powiem Ci, że w grze online, tak jak z resztą pisałeś w swoim blogu, głównym toporem na przeciwników jest stack. Musisz minimalizować "sporne rozdania" i grać zdecydowanie bardziej tight. Wiem, że hasło: "Gracze TAG robią pieniądze na cashu albo dochodzą do płatnych, gracze LAG wygrywają turnieje" jest ciągle aktualne, ale to w zdecydowanie innych okolicznościach. Na pewno nie są to okoliczności turniejów z wpisowym do $5 na ~1k ludzi :) Tam trzeba dużo bardziej patrzeć w karty.

Jeśli chodzi o granie multi-tablingu, to mam ku temu warunki - 19' panoramiczny, ale nie bardzo mi podchodzi taki multitabling na iPoker. Sporo grałem na Full Tilcie i muszę się przestawić na soft iPokera. Tzn. znam tę sieć od dawien dawna, ale jednak wizualne przyzwyczajenia robią swoje. Poza tym w sitkach (full ring) nic mi nie idzie i chyba na razie odpuszczam ten temat. Skupiam się na HU i optymalnie grywa mi się 2 na raz. Przy 3jest za dużo akcji i gram za bardzo kartami, co w HU jest mało produktywne.

A co do ręki 74o :grin: Jest zabójcza i co tu dużo gadać :]
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 08 cze 2009, 14:34 przez drynk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mx
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1392
Rejestracja: 13 lis 2008, 18:59

Postautor: mx » 08 cze 2009, 03:01

drynk pisze:Jeśli chodzi o granie multi-tablingu, to mam ku temu warunki - 19' panoramiczny, ale nie bardzo mi podchodzi taki multitabling na iPoker



Chodziło mi o multitable sng a nie multitabling ;P Tzn sng na więcej niż 10 osób np 20 , 30 :) taki zamiennik :)

Co do KT hmm ok pre flop może być , rozumiem że faza bubble i było to do zrzucenia ale ta myśle co on mógł mieć że tak to zagrał miniraise na flushowym boardzie ?? nie wiem niezbyt mi się to podoba ... szkoda że nie opisałeś nieco gracza :P

Widze że HU nieźle Ci idą więc może skup się na nich :)

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 08 cze 2009, 11:00

Ajć, to źle zrozumiałem Twoją wypowiedź :) Raz zagrałem sng 1+0,2$ "Pragua" czyli zwykły 30-osobowy sit. Odpadlem klasycznie suckoutem - murowałem się zdrowo. Przede mną gość dał raisa chyba z 5bb (1000) a miał podobny stack do mojego, ja z cutoffa zdecydowałem się na push z 99, on easy call z A9 (bardzo się tym wcześniejszym betem zaangażował w pulę) i tradycyjnie spadł As. Chyba nie jestem stworzony do grania SnG na niskich stawkach :P

Ale wracając do statystyk z dnia wczorajszego 07.06:

:arrow: 19x HU $1 z wynikiem 14:5 na moją korzyść Sesja zaczęła się wręcz genialnie, wygrałem 8HU pod rząd, potem kilka w kratkę - raz przegrana raz wygrana, no i na koniec 4wygrane pod rząd i ostatnie HU postanowiłem zagrać podczas oglądania poczynań deadpreza w ECOOP i niestety przegrałem :wink: Ale i tak jestem zadowolony z wyniku.
:arrow: MTT 5+0,5 - poza kasą - totalna porażka! Ani razu nie wyszedłem ponad początkowy stack. Dostałem z 4pockety (22, 33, 77, 99 - z tego co kojarzę), sprawdzałem stosunkowo niskie bety w poszukiwaniu seta na flopie - zupełnie nic nie spadło. 99 chyba rozegrałem agresywniej, więc skróciłem się jeszcze bardziej. W końcu mając z 650 żetonów zagrałem push z KJ, sprawdził mnie bigstack z BB z T8h. Flop spadł AT8 więc jeszcze gutshota miałem, na turnie jakaś niska, na river K i odpadam. Wszystko co wygrałem w HU to tam zostawiłem.
:arrow: MTT 3+0,3 2k GP 150/1010 - czyli ostatnie płatne miejsce :roll: Jestem zły, bo jakbym się nie starał, to muszę dostać w tym turnieju takie rozdanie, które mnie skróci i wchodzę do płatnych zamykając stawkę. Zarobiłem w tym turnieju 3centy, więc nie poszaleję na wyższych limitach z takim profitem :grin: Jeśli chodzi o samą grę - tradycyjnie spadek na początku, murowanie, double upy i po osiągnieciu przyzwoitego stacka (powiedzmy średniego) dostaję rozdanie, które skraca mnie do mega shorta. AA w tym turnieju było nie do zatrzymania. Obejrzałem z 7showdownów i zawsze AA się utrzymywało. No i mnie też ta karta wywindowała na ładny stack, a potem dobiła (2x). Aha i było jeszcze jedno rozdanie, które strasznie mnie wkurzyło. Moje dwie parki vs dwie wyższe. Screeny na dole.

Tak jak pisał mx, najprawdopodobniej skupię się na graniu HU, a za ciężko zapracowaną kasę dalej będę sobie robił shoty w MTT - ale chyba tylko tym za 3+0,3, bo 5+0,5 zupełnie mi nie idą.

Dzisiaj za wiele nie pogram bo jadę na działkę trochę popracować. Wiem, że poker to też ciężka praca, ale tym razem mam na myśli taką murzyńską, fizyczną :mrgreen: Przydałyby się do roboty czarne dłonie Grzecha, ale przecież nie można mieć wszystkiego :razz:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 08 cze 2009, 14:37 przez drynk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ted Forester
-#VIP
-#VIP
Posty: 898
Rejestracja: 02 gru 2008, 16:07

Postautor: Ted Forester » 08 cze 2009, 13:23

drynk pisze:Odpadlem klasycznie suckoutem - murowałem się zdrowo. Chyba nie jestem stworzony do grania SnG na niskich stawkach :P


Czyli mam rozumieć, że swoją sophisticated taktyką polegającą na murowaniu wygrywałbyś SnG z wpisowym 100$, a może nawet 1000$? Śmieszy mnie jak widzę, że ludzie tłumaczą porażki nie brakiem odpowiednich umiejętności, doświadczenia itd., tylko zbyt niskimi stawkami :mrgreen:

Mimo to, życzę powodzenia w challengu ;)

Awatar użytkownika
Mlody
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1765
Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07

Postautor: Mlody » 08 cze 2009, 14:13

Le Chiffre, dokladnie:P Grajac murka na wysokich stawkach zostaniesz pozarty przez tamtejszych regularsow :P

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 08 cze 2009, 14:22

Niezupełnie to miałem na myśli :) Granie murka jako takiego, powinno mnie skłonić do zrzucenia tych 99preflop. Chodziło mi o to, że na wyższym limicie raczej nie dostałbym ze środkowej betu za 5bb (1000) gościa ze stackiem ~2k z A9o. Chyba, że ludzie w sng za 100$ też grają z taką fantazją, to przepraszam najmocniej. Nawet jestem szczęśliwy, że przegrałem te 99. Za dużo szczęścia na raz - to się nie godzi :wink: .
Dzięki, mam nadzieję, że was nie zawiodę i doczłapię się do tego tysiąca, jakimiś, nieznanymi mi, sposobami.

Awatar użytkownika
Mlody
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1765
Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07

Postautor: Mlody » 08 cze 2009, 16:42

drynk pisze:Dzięki, mam nadzieję, że was nie zawiodę i doczłapię się do tego tysiąca, jakimiś, nieznanymi mi, sposobami.


Jak to nieznanymi? bet bet bet innego sposobu nie ma :P

W turkach 100$> jest juz chyba wyzszy poziom, nie wiem bo gralem tylko jeden :P Deadprez pewnie moglby wiecej na ten temat powiedziec;)

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 09 cze 2009, 17:25

Mlody Alleluyah i betujemy! - powiadasz ;) ? No i tak chyba zacznę robić. Nic tak nie smakuje jak dobrze przebity i dobrze opłacony nuts.

Ale wracam do relacji z gry.

08.06:
:arrow: 20x HU $1 wynik 9:11 na moją niekorzyść - określiłbym to w ten sposób: jak mam dzień, to jestem mocno na plus, jak nie mam dnia, to jestem na 0, albo na delikatny minus. Wczoraj zdecydowanie "nie miałem dnia". Przegrywałem większość coinów, dostałem pare ładnych suckoutów. Sporo Rąk, w których miałem po 70% przewagi również zostało złamanych.

Nic więcej wczoraj nie grałem, ze względu na wypad na działkę. Wyjazd okazał się totalną katastrofą: pokłóciłem się z dziewczyną, mamuśka też mnie nieziemsko wrzurzyła, o dziadku już nie wspomnę.

Zachowując resztki rozsądku do pokera już wczoraj nie siadałem i postanowiłem, że nie zrobię tego także w dniu dzisiejszym (09.06. wtorek).

Chyba potrzebny mi był/jest ten odpoczynek, bo trudno jest tak zupełnie rozdzielić sprawy życiowe od grania, a nie chcę, żeby jedno miało jakikolwiek wpływ na drugie.


PS. Zaliczyłem wczoraj pierwszą tegoroczną kąpiel w jeziorze :cool:

Na usta ciśnie się jedno zdanie: Temperatura wody nie zachęca do długich kąpieli :mrgreen: .

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 10 cze 2009, 12:11

Krew mnie zalewa! :evil: Co jak co, ale dzisiaj to ipoker przechodzi samego siebie. Nie to, że na początku 2,1$ w plecy bo padł soft mansiona, to potem seria takich donk akcji, że po prostu drżyjcie narody. Taki jestem stiltowany, że chyba w sierpniu dopiero do pokera usiądę! No po prostu głupota ipokerowych micro-stawkowych donków mnie rozwala. A soft im podrzuca runner runnery, i inne cuda. Rzadko kiedy, aż tak tiltuję, ale dzisiaj to po prostu się spociłem.........

Zagrałem 32Hu, nie chce mi się nawet liczyć, ale mniej więcej wyszedłem na zero. A powinno być conajmniej 20:12 dla mnie.

Jeszcze na starcie zmarnowałem 1,2$ na sng turbo 100osób. Oczywiscie moje A9 vs A6h i na flopie spada nuts flush typa, od razu mogłem zamknąć okienko.

Poniżej screeny bo już mi się nawet pisać nie chce jakie to fantazje dzisiaj się spełniały.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
badzio
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 134
Rejestracja: 12 kwie 2009, 10:04

Postautor: badzio » 10 cze 2009, 12:40

drynk pisze:Taki jestem stiltowany, że chyba w sierpniu dopiero do pokera usiądę!


Nie jesteś sam. Ja wczoraj miałem podobne akcje na Chili. Najpierw frajersko przeze mnie przegrany turek forumowy (swoją drogą jakoś nie mogę się odnaleźć na tych turkach), później nieudolne próby odrobienia 11$, a skończyło się na tym, że jestem 25 $ w plecy na Chili.

W HU miałem chyba ze 3 porażki na pocket rockets, bo przeciwnikom spadały jedyne z 2 pozostałych outów. Taki tilt mi się wrzucił wczoraj jakiego już długo nie miałem. Dobrze, że miałem tylko nie całe 30$ na Chili, bo czuję, że wczoraj mógłbym popłynąć o wiele grubiej.

Dziś robię sobie przerwę od poksa. Ewentualnie może wieczorem jakiś gwarant na PokerStars-nielegalny-w-PL!. Tobie też proponuję malutką przerwę, choć wiem, że trudno odejść od pokera nawet na jeden dzień.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 10 cze 2009, 13:21

Hehe, widzę ipoker nie rozpieszcza forumowych graczy. Wiesz, przerwę całodniową to ja miałem wczoraj - nie mam z tym problemu, mówię sobie zwyczajnie: "dzisiaj nie gram" i tego się trzymam. Ale jak tak będę sobie robił codziennie przerwy, to mój challenge będzie jeszcze bardziej stał w miejscu, niż to obecnie wygląda... Hmm, cokolwiek może "stać jeszcze bardziej w miejscu"? :roll: Co ja plotę. To przez ten tilt.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 13 cze 2009, 08:44

Po krótkiej przerwie wracam do relacji.

Zagrałem... sporo. Wygrałem... niewiele. Przegrałem... większość.

Nie mam dokładnych statystyk bo grałem na działce przez radiówkę od kolegi z domku 50m od mojego. Zaowocowało to przede wszystkim bluzgami, kiedy mam KK a akurat ktoś przechodzi po schodach i pada mi net. Stwierdziłem, że więcej tam nie gram bo szkoda mojego czasu i pieniędzy.
Mimo wszystko zagrałem 2x 3+0,3 2k GP Freezout i jakiś za piątkę chyba 2,5k GP - nic ciekawego, odpadłem raz przed kasą (stwierdziłem, że jednak gram bardziej loose - i coinflip mnie utopił - chociaż zagrane dobrze bo ja dałem push z pocketem a koleś z KQ sprawdził). W turnieju 5+0,5 skróciłem się do 100żetonów (screena mam na laptopie, może potem wrzucę) po akcji: flop 345h, turn Kh. Miałem Ah, mój przeciwnik oczywiście nic innego, tylko 67h. No i jak to zwykle bywa w takich okolicznościach - cały stack poszedł się bujać.

W Heads Upach - pogrom. Przegrywałem po 15coinów z rzędu. Po dwie ręce gdzie miałem dominację rzędu 70% w jednym HU - akcje nie do wygrania. Na zasadzie mam 2k koleś 1k jeszcze niskie blindy, all iny lecą moje AQ vs Q9, spada jakiś tam straight. Po akcji ja mam 1k, gramy długo do blindów 100/200, porównywalne stacki bo odrobiłem trochę, i przegrywam AK vs QJ albo coś w podobie.

Wróciłem z działki o 5:30 - miałem dość... siedzenia tam, wysłuchiwania jaki to ze mnie legat (w końcu mam pierniczone wakacje!), słuchania mamuśki, która non stop marudziła, że ją wkurza dziadek, a dziadek z kolei wkurzał wszystkich, a ona dolewała oliwy do ognia. Słowem - typowa rodzinna atmosfera. Bardzo niesprzyjająca do gry w pokera, a nawet czytania książki.

Wróciłem i co... no i 3+0,3 freezout. Ludzi jakoś 176 bo nawet o tej porze na iPoker nie ma tłumów. Lecimy. Początek taki se, raz się skróciłem po akcji z kolorem (http://img30.imageshack.us/i/kolori.jpg/). Potem pare razy zgarnąłem jeszcze niskie wtedy blindy raisując po 5bb z QQ itd. W końcu akcja mam AJ raisuję ostro, żeby wywalić limperów, dostaję call od bigstacka i push od shorta, który wcześniej zlimpował. W normalych warunkach bym to zrzucił i się nie zastanawiał, ale stwierdziłem, że wrzuciłem do puli całkiem pokaźną liczbę żetonów, a tamci panowie mogą mieć naprawdę wszystko. Jak się okazało mieli - jeszcze sobie zeżerli po oucie. Po prostu T7o call mnie rozbroił. Na szczęście moja (najsilniejsza) ręka się utrzymała i zaliczyłem prawie tripple upa. Gość od T7 w 3kolejnych rozdaniach się wyzerował i pasuje. Przerzuciło mnie na jakiś inny stolik. Wywaliłem jakiegoś shorta na boardzie K53 (miałem chyba A5, on pushnal z 3J). W następnym rozdaniu dostałem AA UTG, postanowiłem zminiraisować licząc na raisa, niestety dostałem tylko call od mega shorta, który miał na 1bb. AA się utrzymało, zjadłem jeszcze blindy, więc może nie kokosy, ale od przodu. Pare rozdań dalej tworzy się family-pot, jestem na BB, jeden bet 3bb, dwa calle, do mnie reszta foldy, myślę sobie mam T9, 2bb dorzucić do takiego pota - czemu nie. Calluję. Spada flop, na którym zawsze i wszędzie zagrałbym push. Spytacie - no co za głupi all-in? Odpowiem: dwie pary są bardzo nieprzyjemną ręką do grania na tak drawowatym flopie (straight i flushdraw). Stwierdziłem, że prawie na pewno mam najlepiej - biję overpary, biję AT, z drawami mam przewagę. Dwaj przeciwnicy za mną fold, czekam tylko na fold trzeciego, dostaję call :shock: Już byłem prawie pewien, że mi pokaże flushdrawa i dwa overy, nie, lepiej, on trafił tam jednoutowy set. No z racji tego że zostało mi 5% - a mi takie rzeczy nie wpadają (nie licząc akcji Sopot-set 9 na river:P) żegnam się z turniejem i jestem nieziemsko wkurzony.

Bankroll na obecną chwilę oscyluję w okolicach $40, więc jeszcze nie zbankrutowałem, ale jak dalej będę przegrywał większość sytuacji z 70%-ową przewagą, to nie ma co oczekiwać cudów.

No to do następnego razu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
alekspolak1
-#VIP
-#VIP
Posty: 1653
Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45

Postautor: alekspolak1 » 13 cze 2009, 10:59

drynk pisze:jak dalej będę przegrywał większość sytuacji z 70%-ową przewagą, to nie ma co oczekiwać cudów.


% nie klamia 70% takich rozdan wygrywasz a wiec musisz rowniez 30% przegrac, a wiec sie nie martw wkoncu wszystko sie wyrowna i przy porzadnej grze musi wyjsc na dobre

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 13 cze 2009, 15:19

Zgoda, tylko w moim przypadku ja to widzę tak: jeśli muszę zagrać 1mln rozdań, żeby się zgadzało 30% / 70%, to teraz jestem na etapie przegrywania tych 300tysięcy.

http://www.pokerkings.pl/qq-agresja-set ... htm#171564

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 15 cze 2009, 00:58

Magicznych akcji ciąg dalszy. Po raz drugi odpadam z turnieju trzymając AA i doprowadzając do showdownu preflop. Hym... Mimo wszystko sesja dzisiaj na potężny plus:

Zacząłem $37,24, skończyłem $37,54 :mrgreen:

:arrow: 12x $1HU = 7/5 dla mnie. - Nic ciekawego.
:arrow: 1x Freezeout $1+0,1. Wynik w opisie i na screenie pod spodem ->>

Zagrałem niewiele - jak w pewnej piosence: "(...) Ale za to niedziela, ale za to niedziela, niedziela - będzie dla nas!". I była, tylko że tym razem moim partnerem nie był poker, a moja partnerka. Ale zdecydowanie dobrze się stało :) Ogólnie trochę odpocząłem od pokera, żeby dzielnie (i na moją chudą klatę) przyjmować kolejne bad-beaty. Chyba już mam sposób, żeby nie tiltować... W momencie, gdy dałem all-in z tymi asami, zminimalizowałem okno i odpaliłem dopiero po tym, jak wyskoczyła informacja: "You've finished on 299 place, and won $0". Wtedy na spokojnie zajrzałem w historię, żeby zobaczyć cóż to za monster mnie powalił i z dumą przyznałem, że mój extra hiper ultra potężny przeciwnik wygrał to z gorącymi dziesiątkami.

Przede mną kolejny pracowity dzień, w odmętach głębokich riverów i zawrtonie zwrotnych turnów. Grunt żeby zasiąść do kompa z dobrym nastawieniem, a zważywszy, że dzisiaj nawet te przegrane AA nie było w stanie mnie stiltować, myślę, że jutro cosik powalczę. Oby tylko w końcu skończyła się seria piekielnych suckoutów :wink:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Oskarek

Postautor: Oskarek » 15 cze 2009, 01:42

drynk, no jak koles z AA zagral miniraise to nie ma sie co dziwic ze dostal badbeata :) Ogolnie Twoje Asy to raczej sytuacja bez wyjscia :D

Robinmaster
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 103
Rejestracja: 06 paź 2008, 12:41

Postautor: Robinmaster » 15 cze 2009, 07:10

% nie klamia 70% takich rozdan wygrywasz a wiec musisz rowniez 30% przegrac, a wiec sie nie martw wkoncu wszystko sie wyrowna i przy porzadnej grze musi wyjsc na dobre


Tylko kurde tyle o ile w cashach się może i faktycznie wyrówna , ale gdy coin flip nas pechowy spotyka w połowie turnieju to nie jest już niestety tak różowo i czy się tak predko wyrówna to nie wiem niestety :/


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.