Let's eat the night and drYnk the time.

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
mara
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3121
Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35

Postautor: mara » 04 kwie 2014, 17:48

Pokeregi pisze:W moim mieście pomocnicy zarabiają minimum 10zł/h



Mniej nie mogą zarabiać na pełnym etacie :shock: . Co to są za pieniądze? Bez jaj

Awatar użytkownika
Gns
-#VIP
-#VIP
Posty: 1560
Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56

Postautor: Gns » 05 kwie 2014, 10:04

Widzę, że przy okazji poszukiwań pracy przez osła wywiązała się rozmowa na temat zarobków.

Nie rozumiem podejścia tutaj niektórych, ale wg mnie jest jedno określenie na ten temat w Polsce: TRAGEDIA.

Stawki jak 10 zł/h to powinni mieć ludzie dla których to nie jest główne źródło utrzymania... Minimalna krajowa to powinna być 2k netto, co i tak nie jest czymś wielkim porównując do innych krajów.

Jeśli chodzi absolwentów kierunków technicznych to naprawdę dzisiaj w Polsce to jest żenada. Imo bez doświadczenia inżynier powinien dostawać 3k netto na dzień dobry bez doświadczenia. Ja jak zaczynałem pracę na 5 roku to dostałem 1400 zł za 1/2 etatu. Teraz w 3M jest trochę gorzej.. no i w ogóle bardzo ciężko znaleźć robotę w branży. To jest jakaś kpina. No ale nie ma co się dziwić. Wszystko przez dotacje z kryterium ceny. Każdy tak zanizał/zaniża cenę żeby tylko dostać robotę, że później nie ma na godziwe wynagrodzenia dla pracowników.

Reasumując: dryniu gratulacje za znalezienie pracy! Powodzenia. To niby nie jest łatwe w dzisiejszych czasach, bo ludzie wysyłają po 500 CV bez żadnej odpowiedzi.. ale wydaje mi się jak ktoś dobrze się potrafi sprzedać/zaprezentować to robotę znajdzie!

x

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 05 kwie 2014, 10:51

Bo u nas tak jest :D
Ludzi studiują jakieś śmieszne kierunki gdzie donek obiecywał pracę. Po 5 latach już niestety w momencie obrony tytułu już nie ma zapotrzebowania na dane kierunki :)
Gns co to jest 2k?? To dalej jest wegetacja.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 05 kwie 2014, 21:56

Zastanawiałem się, kiedy napisać te nieśmiertelne słowa i po namyśle uznałem, że od nich zacznę: pierdolcie się, mam bicepsy jak dwa rosłe bakłażany!

Pokeregi, nie chcę się tutaj rozwodzić nad teoriami, które mówią, kto naprawdę naszym krajem rządzi i kto jeszcze długo będzie nim rządzić, ale dopóki tacy ludzie nawigują, dopóty nie dopłyniemy do portu naszych marzeń.
Zgadzam się, że są miejsca na ziemi, gdzie jest gorzej, ba, nawet dużo gorzej. Bomby nam na łeb nie lecą - no to czego chcieć więcej? A choćby tego, żeby zniknęły układy i układziki, gdzie obracane są gigantyczne pieniądze za wiele dóbr, które ktoś uznał za swoje. Dopóki te pieniądze będą wpadać do pojedynczych kieszeni, a nie każdemu po trochu, to możemy zapomnieć o stworzeniu trzonu społeczeństwa opartego na "klasie średniej", która żyje faktycznie godnie. Rzecz jasna to nie jest choroba nękająca tylko nas, ale ja żyję tu, więc na TU narzekam. Narzekam na to, że pieniądze z moich (już niedługo) podatków są od lat wydawane w sposób irracjonalny i zły. Nieraz są marnotrawione i niespecjalnie ktoś za to odpowiada. Narzekam na to, że mogę zaufać własnemu państwu (które de facto bez nas nie istnieje) w kwestii świadczeń, które to państwo potencjalnie będzie miało mi wypłacić za 35lat. Bo nie wiem jaki czarodziej po drodze przejmie ster i jakie magiczne sztuczki zastosuje, żeby mi te pieniądze zwyczajnie ukraść.

A tak mniej filozoficznie - ponad 20lat jesteśmy "w pełni demokratycznym krajem", który może wszystko. A tak naprawdę, to słyniemy z produkcji wędlin (nie żebym miał coś przeciw wędlinom). Polska nie ma żadnej marki samochodu, nasze zaawansowanie techniczne też pozostawia wiele do życzenia, współpraca ośrodków naukowych z przemysłem raczkuje, miast kwitnąć. Dobrybytu się nie wyśpiewa w voice of chujland.

Pojedź gdzieś za granicę i zobacz jak tam żyją zwykli ludzie. Jaka jest siła nabywcza dóbr za ich pensje. Pojedź do Francji i zrób zakupy zamieniając złotówki na euro, a potem postaw się na miejscu Francuza, który przyjeżdża do Polski i zamienia w drugą stronę - on jest u nas królem i ma wszystko jak za darmo, a my spinamy dupę, bo w portfelu wir.

Co do pracy na budowie - bez urazy, ale z takim pomysłem równie dobrze mogłem wystartować zaraz po liceum i nie tracić 5lat na studia, żeby pracować fizycznie. Myślę, że mam łeb na karku i może nie jestem orłem, ale jednak mogę robić coś więcej. Poza tym mówisz, że 2k dostają ludzie na start na budowie - no dobra, ale przy jakim wymiarze godzin? Poza tym jednak łatwiej ogarnąć gościa, który ma robić coś prostego i mniej czasu (a co za tym idzie pieniędzy) trzeba w niego zainwestować, żeby zaczął przynosić zyski. Paradoksalnie we mnie - jako inżyniera - trzeba zainwestować więcej, żebym się wdrożył. No ale potencjalnie można liczyć na to, że będę robił robotę, której nie zrobiłby każdy jeden pacjent na świecie :mrgreen: I moim celem jest jak najdłużej utwierdzić ich w tej ułudzie, muahahaha :twisted:

mara pisze:Ogromnie jestem ciekaw co to za praca i jak ją ocenisz po miesiącu. Mam na myśli płatności ewentualne premie, dodatki i " sposób ich liczenia"


Będę pracował jako mechanik konstruktor - czyli głównie coś tam wymyślam, coś tam liczę i potem to rysuję w CAD'zie. Mam być też obecny przy wdrażaniu nowych pomysłów, wykonwaniu i nadzorowaniu tego co zaprojektowałem itd. Firma wygląda na solidną i wymagającą. Myślę, że jak się tam będę przykładał i dam radę, to podwyżki i awanse będą szły w parze z doświadczeniem - no ale jak to będzie wyglądać w przyszłości, to się jeszcze zobaczy.
Póki co podoba mi się, że dość szybko jest mowa o umowie o pracę... Nie chciałbym pracować długo na śmieciówce (no wiadomo, nikt nie chce), bo moja dziewczyna od prawie 2lat pracuje na umowe-zlecenie i brak urlopów jest dobijający.

Awatar użytkownika
Gns
-#VIP
-#VIP
Posty: 1560
Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56

Postautor: Gns » 06 kwie 2014, 10:39

knoperss pisze:Gns co to jest 2k?? To dalej jest wegetacja.

No jest to wegetacja, ale ja tu mówię o minimalnej krajowej, za robienie niczego.. np. za stanie na straży w Biedronce.

dryniu, to gdzie będziesz pracował? Gdzie oni mają siedzibę?

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 06 kwie 2014, 11:03

Gns, a spojrz na to z drugiej strony pracodawcy. Czy taki gosc swiezo po studiach posiada umiejetnosci praktyczne ktore beda miesiac w miesiac przynoscic firmie zysk 3000 pln? Tak by bylo chociaz na pensje, zusy i chocby symboliczny zysk przedsiebiorstwu przyniosl?

Nie moge sie zbytnio wypowiadac o kierunkach technicznych (bo nie studiowalem), ale humanistyczne to jest wylegarnia wyedukowanych bezrobotnych. Bo bo tego typu studniach nie masz zadnej wiedzy praktycznej i nie jestes specjalista. Ta ktora pobieznie poznales daje Ci tylko baze do rozwoju i to dopiero pracodawce da Ci know-how i przeszkoli Cie bys mogl dla niego wykonywac uzyteczna prace. A to tez czas i koszt po jego stronie. Dlatego pierwsze prace beda malo platne. Bo Ty dopiero bedziesz sie tam uczyl. Ciesz sie ze to nie Ty placisz pracodawcy, jak placiles za studia...

A wracajac do pierwszego pytania - nawet jesli mnie tam przekonasz ze po studiach mozesz zarabiac dla firmy miliony, to pytanie brzmi - czemu wiec sam nie zostaniesz pracodawca? Jesli problemem jest brak maszyn czy kapitalu, to okazuje sie ze musisz dla pracodawcy zarabiac miesiecznie nie 3000 pln a np. 6000 pln by ten wychodzil na zero i zwracala mu sie wczesniej poniesiona inwestycja.

Dla mnie magiczna formulka "bo ktos jest magistrem" nie znaczy zupelnie nic. W wiekszosci przypadkow oznacza tylko tyle ze jest o pare lat starszy od maturzysty, a poziom umiejetnosci praktycznych ma na tym samym poziomie. I chociazby dlatego bede wielkim przeciwnikiem by moj syn poszedl kiedys na studia.

Co zas sie tyczy zycia w dobrobycie - porownywanie nas do krajow Europy zachodniej ma tyle sensu co patrzenie w lustro i zastanawianie sie czemu nie wygladam jak Pudzian. Dogonienie Europy zajmie nam dekady. Za 20 lat bedziemy zyc na takim poziomie jak Niemcy 10 lat temu. Ale przynajmniej gonimy...

Awatar użytkownika
Gns
-#VIP
-#VIP
Posty: 1560
Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56

Postautor: Gns » 06 kwie 2014, 11:51

Glory, oczywiście, że patrzę z perspektywy pracodawcy bo sam mam własną działalność. Aczkolwiek pracowników nie zatrudniam w dziedzinie budownictwa/inżynierii, ale sezonowo w innej branży. Do swojej roboty z branży bym nie zatrudnił studenta, bo bym musiał podwójną robotę robić i też bym dał mu za to grosze, bo w przeciwnym razie by mi się to nie opłacało ekonomicznie.

Ja się co do wszystkiego co napisałeś z Tobą zgadzam.. odnośnie wylęgarni magistrów, braku umiejętności praktycznych po ukończeniu studiów (również technicznych). Sam się zastanawiam czy jest sens żeby w przyszłości moje dzieci szły na studia.. chyba, że będą chciały przejąć po mnie interesy, które będą wymagały papierka. Ale z pewnością nie będę popierał pójścia na studia dla samej idei studiowania, bo każdy studiuje i ma magistra.

Ogólnie we wcześniejszych postach chodziło mi tylko o ogólny poziom życia naszych obywateli. Niby jesteśmy w Europie, a tak daleko od niej. I niestety tak będzie jeszcze przez bardzo długi czas.

Odnośnie aktualnej sytuacji, boli mnie tylko to, że po studiach technicznych (z perspektywy budownictwa/inżynierii) zarabia się dużo mniej w stosunku do innych branż, przy czym wysiłek poświęcony by skończyć studia i zdobyć doświadczenie jest niejednokrotnie większy. Nie chcę mi się komentować już tego, że żeby zrównać się z średnią pensją pierwszego lepszego szeregowego w wojsku potrzeba 5 lat studiów i 3 lat doświadczenia.

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 06 kwie 2014, 12:33

Gns no ale czego oczekujesz że wykształcenie inzyniera= top płacowy? Piszesz o 3k zł netto czyli jakieś 4,3k brutto, na dzień dobry za sam papierek, nie ma szans by to sie w najbliższym okresie kalkulowało a gdy zacznie inżynier po studiach będzie oczekiwał że na dzień dobry powinien dostać 4k netto.
Poziom życia obywateli się podnosi, pamietam jak za dzieciaka kursy walut wynosiły 1 marka ~10kzl 1dolar~20kzł 1funt ~30k zł, wystarczy zerkąć ile wtedy wynosiła średnia krajowa: http://praca.wp.pl/title,Pensje-Polakow ... omosc.html
Jeśli to był 94rok a wiadomo że później była denominacja to za jedną pensje można było dostać mniej niż 300$, 4 razy mniej niż dziś, jak widać jest tylko gorzej ;)

Dryniu marudzi że nie mamy marki samochodu, no ale kto by chciał kupić polski samochód skoro super ekstra "zagranicznych" nowych nie kupujemy, ale polak potrafi i mamy mocną markę autobusów, wczoraj oglądałem mecz Interu a tam na bannerach reklamuje się polska firma produkująca okna, która rywalizuje o rynki zachodniej europy z drugą polską firmą, mają około 50% udziałów w sprzedaży we Włoszech czy Francji, mozna się bawić w wyliczankę, ale po co cóż to jest 25 lat w tradycyjnej gospodarce, pokażcie mi firmę o globalnej marce nie licząc nowych technologii , która w tak krótkim okresie się zadomowiła się w świadomości ludzi na całym świecie.

Awatar użytkownika
Gns
-#VIP
-#VIP
Posty: 1560
Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56

Postautor: Gns » 06 kwie 2014, 12:47

Soya, dlaczego TOP płacowy? 3k netto miesięcznie (uśredniając wszystkie dodatki) to ma gość bez matury który idzie do wojska jako zwykły szeregowy.. i do tego ma jeszcze więcej dni wolnych. Czy uważasz, że to jest fair w stosunku do ambitnego młodego człowieka, który studiował przez 5 lat, a później przez 3 lata pracował po 10-12h dziennie żeby osiągnąć taką samą stawkę?

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 06 kwie 2014, 13:27

Fakt ciut przesadziłem z tym topem, jeśli przyjąć że top to 10% to zacznie się pewnie koło 5,5k brutto, wiesz każdy sam wybiera sobie ścieżkę kariery, można taplać się w błocie i iść na front, można siedzieć w biurze, można pójść na medycynę, popłynąć w morze, pójść na przodek do kopalni, nosić cegły na budowie, dać się wciągnąć korporacji etc. Każdy zawód ma swoje plusy i minusy, finansowe, ilość wolnego, przywileje pracownicze, warunki pracy.
Czy to jest fair? Taki jest niestety rynek pracy, że skoro znajdujesz inżyniera za 2k to nie będziesz mu płacił 3k

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 06 kwie 2014, 13:35

Gns pisze:Soya, dlaczego TOP płacowy? 3k netto miesięcznie (uśredniając wszystkie dodatki) to ma gość bez matury który idzie do wojska jako zwykły szeregowy.. i do tego ma jeszcze więcej dni wolnych. Czy uważasz, że to jest fair w stosunku do ambitnego młodego człowieka, który studiował przez 5 lat, a później przez 3 lata pracował po 10-12h dziennie żeby osiągnąć taką samą stawkę?


Idź do wojska i zobaczymy czy będziesz taki cwaniak. Czasy gdzie się chlało w kantynie już dawno spoczywają z dinozaurami. Suaby przykład podałeś ale fakt w biedronce o takiej kasie można zapomnieć :) Nie żebym bronił tak tego wojska bo sam uciekam z tego debilizmu tak więc uwierz mi nie jest tak kolorowo :)

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 06 kwie 2014, 14:04

Gns pisze:Czy uważasz, że to jest fair w stosunku do ambitnego młodego człowieka, który studiował przez 5 lat, a później przez 3 lata pracował po 10-12h dziennie żeby osiągnąć taką samą stawkę?


Z tym ambitnym to bym nie przesadzal, bo studia to trend i nie wymaga to zadnej ambicji...

Ambitny odwali te 3 lata pracy juz w czasie studiow, tak wiec bedzie startowal z innego pulapu, z x letnim doswiadczeniem zawodowym plus wyciaganiu z ostatnich lat studiow wiedzy pod kontem pracy ktora wykonywal. I to juz bedzie specjalista, warty duzej kasy.

Awatar użytkownika
bizzarre
-#VIP
-#VIP
Posty: 1484
Rejestracja: 08 mar 2010, 20:16

Postautor: bizzarre » 06 kwie 2014, 14:15

Glory pisze:Z tym ambitnym to bym nie przesadzal, bo studia to trend i nie wymaga to zadnej ambicji...


Troche wkladanie wszystkich do jednego worka :mrgreen:

Awatar użytkownika
Loncik
-#graczroku
-#graczroku
Posty: 1318
Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00

Postautor: Loncik » 06 kwie 2014, 16:06

Glory pisze:Ambitny odwali te 3 lata pracy juz w czasie studiow, tak wiec bedzie startowal z innego pulapu, z x letnim doswiadczeniem zawodowym plus wyciaganiu z ostatnich lat studiow wiedzy pod kontem pracy ktora wykonywal. I to juz bedzie specjalista, warty duzej kasy.


Nic dodać, nic ująć. Gwarantuje, że gdyby ktoś studiował z takim nastawieniem i determinacją, zamiast balangować 5 lat i myśleć tylko o tym jak zaliczyć i zapomnieć, to pracodawcy by się bili o kogoś takiego. A on mógłby przebierać do woli, jak również olać ich ciepłym moczem.

3000 na start, zasiłki dla nierobów spod budki z piwem, 100 dni urlopu, zusy,krusy, srusy, wcześniejsze emerytury, trzynastki, fafnastki. Czego jeszcze nieroby? Jak sie komuś chce, jest pracowity i dobry, to nieważne ile dostanie na początek. To tylko epizod. Ale 90% i tak będzie myśleć o tym jak odjebać swoją pracę i spierdolić o 15 do domu.

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 06 kwie 2014, 17:02

Loncik pisze:Ambitny odwali te 3 lata pracy juz w czasie studiow, tak wiec bedzie startowal z innego pulapu, z x letnim doswiadczeniem zawodowym


Dokładnie tak. Wszelkie narzekania też mnie wkurzają, bo w momencie gdy moi znajomi kończyli studia na polibudzie i słuchałam głupich tekstów "ty to jesteś szczęściara, że trafiłaś na taką pracę, ja to 2k na rękę bym chciał" to krew mnie zalewała. Stwierdzenie, że miałam szczęście, bo zarabiam 3k na rękę i do tego mam bardzo fajny pakiet socjalny działało na mnie jak płachta na byka, bo moje szczęście polegało na tym, że zamiast imprezować non stop w liceum i na studiach, to najpierw w liceum działałam gdzie się dało - różnego typu stowarzyszenia, robienie własnych projektów za unijną kasę, a od razu po zdaniu matury zaczęłam pracę i wybrałam studia zaoczne, a pracę taką, a nie inną dostałam, bo pomimo młodego wieku miałam już całkiem ładnie cv. I nawet jak ktoś się uprze na studia dzienne, to i tak może zdobywać doświadczenie - na każdej uczelni, czy poza uczelniami jest mnóstwo stowarzyszeń czy organizacji pozarządowych, w których można zacząć działać i rozwijać się, a potem w cv wpisać "członek zarządu stowarzyszenia X", "organizator projektu unijnego pt. XYZ". Nawet nie macie pojęcia, jaką to da Wam przewagę nad innymi absolwentami z pustym cv. Pracodawca widzi wówczas, że jesteście odpowiedzialni, że potraficie różne rzeczy załatwić, że jesteście konukatywni, itp itd, bo w zależności od rodzaju działania pokazuje ono Wasze cechy, które mogą być bardzo ważne dla szefa.
Podsumowując mój wywód, który miał być jednozdaniowy - albo studiujemy i potem zaczynamy z niczym, albo zaciskamy zęby i zapierdalamy, żeby na starcie mieć lepiej. Młodzi ludzie mają teraz duże pole do popisu. Starsze osoby już nie mają tak łatwo, ale przed młodymi uważam, że jest dużo możliwości.

Awatar użytkownika
tommko
-#VIP
-#VIP
Posty: 1685
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:42

Postautor: tommko » 06 kwie 2014, 18:06

gama pisze:albo zaciskamy zęby i zapierdalamy, żeby na starcie mieć lepiej.



gama miałem napisać podobnie do Ciebie :)
Ja jako osoba już dawno po studiach nie kumam młodych - przyjdzie i mówi:"mi się nalezy bo mam studia"
Gówno Ci się należy i tyle. Pokaż na co Cię stać i wtedy wymagaj. Jak jesteś dobrym specjalistą nie ma mowy by być bezrobotnym - bo nam ich brakuje w kraju.
Zgadzam się z Glorym, że trzeba się cieszyć, że młody nie musi płacić za zdobywane doświadczenie w firmie, bo na początku jest TYLKO obciążeniem, rzadko zdarza się by ktoś I dnia w pracy był w stanie sam pracować na swoim stanowisku.

A tak w ogóle to te forum pokerowym to chyba z nazwy tylko zostanie :D bo coraz ciekawsze tematy nam się pojawiają i nie pokerowe przyciągają najwięcej uwagi i komentarzy :D

Na koniec rady dla młodych na rynku pracy (i nie tylko ;) )
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=oZLopuvUtV8[/youtube]

Awatar użytkownika
Gns
-#VIP
-#VIP
Posty: 1560
Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56

Postautor: Gns » 06 kwie 2014, 20:26

knoperss, nie rozumiem właściwie o co Ci teraz chodziło. Nie odbieraj mojego porównania faktów jako ataku w Twoją stronę (czy tam wojska). Nie czepiam się nikogo kto pracuje w wojsku, bo sam mam wielu kumpli którzy tam pracują. A to, że większość z nich mówi, że muszą uciekać bo wokół debile to co innego.

Glory, gama, Loncik, tommko, oczywiście, że każdy kto się ogarnie i już w czasie studiów i będzie starał się złapać doświadczenie to później będzie miał łatwiej, bo raz że będzie miał znajomości, a dwa, że będzie miał już jakąś wiedzę praktyczną. Ja sam zacząłem od 3ciego roku studiów rozbijać się po stażach i umowach zlecenie w branży, a nie w mcdonaldzie, a na piątym roku już miałem umowę o pracę. Zaowocowało to w taki sposób, że nigdy nie musiałem szukać pracy. Sama mnie znajdowała, bo miałem znajomości i ludzie mnie polecali.

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 06 kwie 2014, 21:25

Gns bo właśnie w taki sposób napisałeś że Wojsko to banda niewykształconych po gimnazjum gości którzy idą bo kasa jest ok. To że kasa jest większa to chyba wiadome z jakiego powodu. W biedronce nie ma takiego ryzyka jak u nas, no i My musimy liczyć się z wyjazdami na misje czy poligony. I często gęsto nie ma nas w domu. I pytasz czy jest to fair? Mam znajomego który skończył bezpieczeństwo narodowe i ma Magistra i 3 poziom angielskiego i jest szeregowym bo co? Bo skończył kierunek po którym nic nie ma bo w wojsku ok przydatny kierunek ale nie ma pierdolnięcia i jest tym szeregowym. Dlatego Napisałem tylko dlatego że porównałeś "całe" wojsko etc. do reszty zawodów

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 06 kwie 2014, 23:17

A ja się nie zgodzę, że studia są bezwartościowe. Mi nikt tytułu za darmo nie dał, choć muszę przyznać, że przez bite 3,5roku inżynierki nie wypruwałem sobie żył i nie byłem najpilniejszym studentem świata. I to też nie jest tak, że non stop balet, a nagle w sesji się człowiek budził, że coś trzeba zaliczyć. Były rzeczy, które się zaliczało w semestrze, bo trzeba było to zrobić w semestrze i inaczej to dupa zbita, a były takie, na które trzeba było się nauczyć na egzamin i trudno byłoby to robić regularnie, bo często to był taki rodzaj wiedzy, który wypada z głowy mimowolnie po tygodniu (tutaj faktycznie nieraz przeklinałem pamięciówkę i ten system). Niemniej studia dają szersze spojrzenie, uczą wielu na pozór nieprzydatnych rzeczy, które okazują sie nieprzydatnymi tylko w danym momencie, a w przyszłości jednak mogą się przydać.

Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że w życiu użyję 5% wiedzy ze studiów, ale nigdy nie wiem, o które 5% będzie chodziło.

Na pewno po studiach umiem więcej niż umiałem po liceum. Ba o niektórych rzeczach nie miałem bladego pojęcia, a teraz je mam. Owszem dziedzina, w której się obracam jest tak szeroka, że trudno po studiach wiedzieć wszystko, albo chociaż orientować się we wszystkim i na pewno nie mogę o sobie powiedzieć, że w czymkolwiek jestem specjalistą, ale na pewno wiem i potrafię więcej, niż ktoś kto te 5lat przeżył inaczej.

Zgadzam się, że niejednokrotnie na studiach uczymy się nieefektywnie, poświęcamy czas na rzeczy, które są naprawdę z dupy i zasadność ich zgłębiania jest bardzo wątpliwa. Do tego śmiało można powiedzieć, że wielu rzeczy człowiek mógłby się nauczyć sam. Tylko że trudno na sobie wywrzeć takie ciśnienie, żeby się uczyć bez świadomości, że ktoś tę wiedzę będzie chciał sprawdzić i zweryfikować. Ja osobiście bez takiego bata nad głową mniej się przykładam i znam wielu ludzi, którzy mają podobnie. Nie jest to powód do dumy, ale tak już człowiek jest (przeważnie) skonstruowany.

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 06 kwie 2014, 23:30

Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że w życiu użyję 5% wiedzy ze studiów, ale nigdy nie wiem, o które 5% będzie chodziło.


Czy ja wiem? 5% z 5 lat - to nie lepiej dowiedziec sie co Ci jest potrzebne i poswiecic na nauke tego 3 miesiace? :)

Awatar użytkownika
Loncik
-#graczroku
-#graczroku
Posty: 1318
Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00

Postautor: Loncik » 06 kwie 2014, 23:37

drynk pisze: Były rzeczy, które się zaliczało w semestrze, bo trzeba było to zrobić w semestrze i inaczej to dupa zbita, a były takie, na które trzeba było się nauczyć na egzamin i trudno byłoby to robić regularnie, bo często to był taki rodzaj wiedzy, który wypada z głowy mimowolnie po tygodniu (tutaj faktycznie nieraz przeklinałem pamięciówkę i ten system).


A do pracy trzeba wstawać codziennie. I projekty robić regularnie, a nawet ponadnormowo. Czasami 1 miesiąc pracy = 5 lat studiów - rzeczy nieprzydatne. Popracujesz, to zrozumiesz..

Awatar użytkownika
dadzio10
-#VIP
-#VIP
Posty: 1054
Rejestracja: 19 kwie 2009, 20:42

Postautor: dadzio10 » 10 kwie 2014, 00:46

Dryniu ja tak nie na temat kurwa ale mi sie do roboty nie chce wstac :/

Awatar użytkownika
Partyzant
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 407
Rejestracja: 05 lis 2012, 19:25

Postautor: Partyzant » 10 kwie 2014, 14:51

jak czytam, że ktoś ma na start 2k i płacze przy tym jak bab to najzwyczajniej chuj mnie strzela... zapraszam takich płaczków do Radomia. pożyj sobie tu kilka miesięcy, zacznij szukać pracy i zobaczymy czy nadal byś narzekał na 2 tysiące miesięcznie, gdzie ludzie miesiącami/latami nie mogą znaleźć roboty, a jak już znajdą tyrke za 1200 to poprostu święto, życ nie umierać... za prace za 2k w Radomiu czy innych miastach "z wyrokiem" niejedni by się pozabijali.... przyjedź tu i powiedz ludziom na ulicy czy pod bidą, że 2k za tyrke to chujnia z grzybnią to jeszcze sfrustrowani ci wpierdolą hehe ;]

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 10 kwie 2014, 15:27

Partyzant, o ile dobrze kojarzę jesteś znawcą rapu. A taką zwrotkę kojarzysz?

"Ej, czy ty też wyrównujesz do dołu?
Za mądry dla ciebie, kto mądrzejszy od ogółu matołów?
Za bogaty ten, kto bogatszy niż ty?
Ludzie zachowują się jak ogrodnika psy.
Ej, czy równasz w dół?
Skoro tobie brak, to niech też braknie mu?
Brak mi słów na takie podejście -
zawiść, zazdrość, zamiast starać się mieć więcej,
tylko myślisz żeby inni mieli mniej... "

Awatar użytkownika
mefius
-#VIP
-#VIP
Posty: 1127
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:43

Postautor: mefius » 10 kwie 2014, 15:52

Czy ja wiem? 5% z 5 lat - to nie lepiej dowiedziec sie co Ci jest potrzebne i poswiecic na nauke tego 3 miesiace? :)


W przypadku studiów technicznych, gdzie często nie wystarczy się nauczyć, ale i zrozumieć, ciężko mi się z tym zgodzić. Czasami sam nie podołasz, a i materiały do nauki w powszechnych źródłach informacji są trudno dostępne, albo przedstawione w taki sposób że nie ogarniesz. Z tymi % też różnie bywa, np po budownictwie myślę że spokojnie 20% studiów 3,5r Ist jest podstawą do samej pracy na budowie. Wiadomo - wszystko zależy od kierunku stanowiska itp, itd.


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.