2 lata tutaj sie nic nie działo - bo całkowicie w zasadzie odpuściłem pokera - przejadło mi sie chyba granie w karty. Jednak jak to mówią - stara miłość nie rdzewieje - i wreszcie nadszedł czas na comeback.
Okazało się jedna, że przez ten okres rynek zmienił się nie do poznania, poznikały małe roomy, ruch na HU w nich w zasadzie nie istnieje, na PS powstały jakies kartele polujące na jeleni - a ja chciałem grać w sumie dla przyjemności, nie dla kasy - a co to za przyjemność przegrywać z regsami
Tak więc sam siebie postawiłem przed stosunkowo prostą decyzją - albo SmartSpin i ostatnia próba profesjonalnego podejścia do pokera, albo autowykluczenie na wszystkich roomach żeby się już więcej nie denerwować.
Niestety, aby w tym cały SmartSpinie rozwinąć skrzydła, trzeba się tam najpierw dostać. Pierwsza próba podjęta na szybko - mail o treści: "Cześć chłopaki, daje Wam czas do 19 aby się ze mną skontaktować, jeżeli zaoferujecie mi warunki które mnie zadowolą, będę MOŻE skłonny do Was dołączyć". Czekam podekscytowany do tej 19, a tutaj zero odzewu. Cały czas tego do konca nie rozumiem, dlaczego nie odpisali - na 99% moja wiadomość po prostu dostała się do spamu i nie przeczytali, ale trudno, nie będę się przecież prosił dwa razy...
Druga próba już niestety mniej chwalebna - trzeba było jak wszyscy zagrac 500 gierek z dobrym cEV - na szczęście szczęście sprzyja lepszym - 3 wieczory 4-tablingu i poszła aplikacja. Bałem się czy dotrze, skoro moje maila trafiaja do spamu, ale tym razem się udało, szybkie dogadania warunków (przy czym ciężko tutaj mówić o dogadywaniu na microstakes, albo sie podoba albo nie

) - i BUM - I am a SmartSpin Member.
Co do samego SmartSpina - w sumie nie wiem co mi wolno mówić, czego nie - ale w dużym skrócie - ilość materiałów jest ogromna, życia braknie, żeby to wszystko obejrzeć, przestudiować itp. Do tego codziennie dochodzi coś nowego, nowe szkolenia, ręce do analizy - w zasadzie można spokojnie sie uczyć, uczyć - i nawet nie grając mieć całe dnie wypełnione pokerem.
Pierwszy level to pokonanie 3s - o tyle trudne, że trzeba zagrać 2000 gierek (słownie dwa tysiace) na jednym limicie, co mi sie nigdy wcześniej nie zdarzało (bo po 20 albo bylem busto, albo mialem już rolla na stawki dwa oczka wyżej

). Ponieważ od razu postawiłem na ilość, nie na jakość, i konsekwentnie cisnę 4-tabling, co przy hiperkach nie jest takie proste jak w przypadku innych gierek, awans na 7s zajął mi 2300 gier, ale za to dogoniłem już izę_dorię, bo ją wsadzili od razu wyżej niz mnie (ujma na honorze, bym to przewidział, to bym aplikacje robił na wyższych stawkach, ale coż poradzić :d

).
Tak czy inaczej - zaczynam teraz swoją przygodę z 7s, i tak naprawdę poważną przygodę ze SmartSpinem, bo stawki 3$ przeleciałem prawie z marszu, bez zbytniej nauki. 7$ to już jednak sprawdzian przed zaregowanymi gierkami wyżej - więc trzeba się troche przyłożyć do nauki.
Początki wyglądają na razie obiecująco:
Najbardziej żałuje w sumie tego, że się nie zdecydowałem na tego typu stajnie juz wiele lat temu - pewnie nie zmarnowałbym całego tego czasu na stanie w miejscu.