Żyje, ale stwierdziłem, że wrzucanie codziennie wykresy nie ma sensu, ale skoro się stęskniliście
PokerStars-nielegalny-w-PL!:
Na PS słabo - cały czas jakoś nie mogę zatrybić, zagralem kolo 250 HU, roi kolo 2%, zobaczymy jak będzie dalej, bo mam wrażenie że coraz bardziej idzie mi ogarnianie większej ilości stołów (robiłem już podejścia po 4 stoly na raz).
Na razie +47$, więc słabiutko...
Ongame:
Tak, reaktywowałem konto na ongame, żeby mieć trochę odmiany

. Na razie jakies 46 gier tam mam, profit jakis nieduzy (10$ + wygrana 50$ - tak na dobry początek z jakims regsem). Natomiast na Ongame mialem bardzo ladny początek, potem niestety coś się zjebało - po pierwsze przestało żreć - jak na początku wszystkie coolery, coinflipy itp szły na moją korzyśc, to potem wariancja wyrównała. Natomiast bardziej mnie denerwuje inna rzecz - na poczatku siadalem w lobby do ogarnietych graczy i szło to ładnie do góry, potem zaczalem odpalac 2-3 stoly samemy siedząc w lobby, dostałem kilka gier z masakrycznymi calling stations, nie siadało nic i przegralem wszystkie... To typ gracza ktory mnie najbardziej tiltuje... sprawdza wszystko, jak ja mam cokolwiek z czym staram sie wyciagac value to ma lapiej - nie wiem jak z takim grać jak dealer nie kooperuje. Widac to zreszta zajebiscie na wykresie sd/nonsd z ongame.
Na Ongame natomiast mam fajny bonusik do wyrobienia, wiec przez te dwa dni grania, robiąc 50$ profitu, zrobilłem przy okazji 100$ rake - koło 50 wiec wpadnie z bonusa.
Tyle z grania, a z nauki
1. Wyslalem filmik z jednnego HU Grzechowi - zwrocil mi uwage ze zbyt szeroko sprawdzam gowniane ręce, nie mając pomysłu jak je grac na dalszych streetach - zrobilem maly przeglad rak startowych i rzeczywiiscie jest kilka ktore mocno przecenialem oop - teraz będę staral sie grac fold/3bet
2. Nie wiem jeszcze jak sobie z tym poradzic, ale od zawsze mam straszne problemy z graniem z calling station. Pierwszy blad jaki robie, to za pozno sie adjustuje, jak juz sie mocno wychipsowalem, drugi blad jaki robie to taki, ze po prostu nie mam pomyslu na tę grę, zaczynam za bardzo murowac (i wtedy jak trafie to nawet CS mi sie zrzuci), albo za bardzo drawowac liczac na impleid oddsy - i jak drawy nei siadają, to moja linia non showdown zapierdala w dół jak górski potok... Dochodzi do tego ze musze zaczac grac push/fold na 20-25BB i zawsze villain budzi sie z jakimis TT+. Mam sporo materiałow o HUSNG, musze przegladnać w poszukiwaniu filmów z gry vs. calling station - bo tracę pieniądze z prostymi przeciwnikami, a do tego strasznie mnie to tiltuje, dużo bardziej niż przegrana z maniakiem...
3. "Treat Your Poker Like a Business" - polecam wszystkim którzy grindują lub chcą się tego nauczyć - pozycja w sumie lekka do czytania, napisana stosunkowo prostym językiem, bez zbędnego lania wody. Niby sporo oczywistości, ale nieźle usystematyzowanych, bardo ciekawy rozdział o ustalaniu celów podczas gry. Na razie czytam to trochę jak beletrystykę, ale mam już zaznaczone tematy, które zostaną ponownie przeanalizowane i wdrożone na 100% u mnie.