The sky is never the limit !

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 29 sty 2014, 20:36

MrGordon pisze:Idę do szafy. :(


Teraz już wiem dlaczego dzieci wierzą że w szafie siedzi potwór :twisted:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 30 sty 2014, 15:24

Mam dziś dziwną potrzebę napisania do Was, ale nie będę przecież pisała o swoim ostatnim turnieju live i tym jak mi go damy rozwaliły już w drugim rozdaniu. W pierwszym jak na złość miałam TT i dostałam walka. Zadziwiające jaką one mają na mnie skuteczność i co potrafi je pokonać. NIE GRAM TEGO WIĘCEJ więc i mówić tu nie ma o czym.

W biurze ostatnio mamy jakiś Meksyk więc przyjeżdża Agnieszka. Bierze cały ten bajzel na siebie a ja mam w zasadzie spokój. Kiedyś nie umiała wysiedzieć w biurze 3 godzin bez wiszenia mi na telefonie, teraz z własnej woli siedzi po 12h. Bywa nerwowo momentami. Ale żeby się denerwować trzeba myśleć. Jak się nie myśli to się akceptuje rzeczywistość taką jaka jest i się nie wpadnie na pomysł, że coś jest źle, że mogłoby być lepiej.

Ja: Ty nie masz zwojów nerwowych..
Aga: Mam, ja normalnie straszny nerwus jestem !
Ja: Widzę właśnie...
Aga: Serio ! Jak stąd wracam to mnie głowa boli. Ale medytuję. Rano przychodzą gościa od remontu, to ich wpuszczam, oni sobie coś tam wiercą a ja medytuję.
Ja: Jasne, przy szumie wiertarek się najlepiej medytuje.
Aga: To może od tego mnie głowa boli..

Aga: Wczoraj się najadłam ciasta i dziś się przeraziłam jak na wadze stanęłam.
Ja: Jak się wczoraj najadłaś to jeszcze w boki nie poszło, spokojnie.
Aga: Ja wiem, ale muszę schudnąć. Nie mogę nic jeść przez dwa dni. Tylko wodę piję od rana.

Przychodzi prezes spółdzielni, Aga mu daje papiery do podpisania.
Prezes: Tu mam podpisać ? Będzie dobrze ?
Aga: Tak, tu Pan podpisze ptaszkiem i będzie miał Pan dobrze.

Aga i uzbrajanie alarmu:
Ja: Ale czekaj ! Zielone musi być !
Aga: Tak? Ojej to ja nie wiedziałam nigdy.
Ja: To dlatego mi tak alarm piszczy rano zawsze jak Ty zamykasz.

Wracam z Agą samochodem i to masakra jak ona jeździ. W ciągu roku Citroenem zrobiła 3 szkody. Pół roku Jeepem nie zrobiła jeszcze żadnej. Myślę, że to dlatego, że na drogach obowiązuje pierwszeństwo dla większego samochodu. Wyjeżdżamy z podporządkowanej, Agnieszka liczy do 5. Wymusza pierwszeństwo i jedzie.
Ja: Co Ty liczyłaś ?
Aga: No do pięciu liczyłam. Zawsze jak ich muszę puścić to po piątym puszczonym stwierdzam, że już wystarczająco czekam i jak teraz oni mnie puszczą to im korona z głowy nie spadnie.
Ja: Żartujesz, prawda ?
Aga: Nie, ale puszczają mnie, widzisz przecież !

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 31 sty 2014, 22:10

iza_doria pisze:Wracam z Agą samochodem i to masakra jak ona jeździ. W ciągu roku Citroenem zrobiła 3 szkody. Pół roku Jeepem nie zrobiła jeszcze żadnej. Myślę, że to dlatego, że na drogach obowiązuje pierwszeństwo dla większego samochodu. Wyjeżdżamy z podporządkowanej, Agnieszka liczy do 5. Wymusza pierwszeństwo i jedzie.
Ja: Co Ty liczyłaś ?
Aga: No do pięciu liczyłam. Zawsze jak ich muszę puścić to po piątym puszczonym stwierdzam, że już wystarczająco czekam i jak teraz oni mnie puszczą to im korona z głowy nie spadnie.
Ja: Żartujesz, prawda ?
Aga: Nie, ale puszczają mnie, widzisz przecież !



genialne :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 31 sty 2014, 22:20

Pod warunkiem, że nie jedziesz jako pasażer :)

Awatar użytkownika
Dawid84
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2997
Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40

Postautor: Dawid84 » 31 sty 2014, 22:33

iza_doria, czym się przejmujesz? Jeśli włącza się do ruchu to przy ruchu lewostronnym i tak pasażer zawsze jest od strony krawężnika, nie to co kierowca.

Chyba, że twoja koleżanka wyjeżdża z podporządkowanej i kręci w lewo to wtedy faktycznie pasażer ma mniej wesołą sytuację.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 31 sty 2014, 23:55

No właśnie miałam sytuację najgorszą z możliwych bo dojeżdzałyśmy podporządkowaną do głównej w którą trzeba było skręcić w lewo. Pół biedy jakby z naprzeciwka nikt nie chciał jechać prosto... Co tam, skręciła, nawet się nie zamyśliła.

Awatar użytkownika
Mikael
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 322
Rejestracja: 26 gru 2010, 14:44

Postautor: Mikael » 01 lut 2014, 01:16

Dawid84 pisze:iza_doria, czym się przejmujesz? Jeśli włącza się do ruchu to przy ruchu lewostronnym i tak pasażer zawsze jest od strony krawężnika, nie to co kierowca.

Ogólnie spoko, z tym że mamy ruch prawostronny :mrgreen: Nie masz prawa jazdy? Proszę, nie miej prawa jazdy ;)

Awatar użytkownika
Dawid84
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2997
Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40

Postautor: Dawid84 » 01 lut 2014, 10:43

Jeżdżę na pamięć - już od 10 lat.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 04 lut 2014, 13:42

Przyszedł dziś rano do biura jeden prawnik. Znajomy, bywa tu co jakiś czas i usilnie próbuje drobnych flirtów z Agnieszką, Dziś niestety trafił tylko na mnie. Załatwił co miał załatwić i zaczyna ze mną rozmowę w podobnym klimacie jak zawsze z Agą. Uśmiecham się tylko, może się odczepi. Ale nie.

Prawnik: Jak się zrobi cieplej to ja w tym miłym towarzystwie będę chciał pójść na kawę.
Ja: Oczywiście, przekażę koleżance.
Prawnik: Ale nie z nią. Dlaczego Pani nie ma obrączki ?
Ja: Bo nie jestem mężatką. (Dżizas dziewczyno, ale się dałaś podejść, specjalnie tak sformułował pytanie żeby dostać jasną odpowiedź, a ty się dałaś jak dziecko! Inteligencjo, wróć!)
Prawnik: A chciałaby Pani być ? W którym roku Pani skończyła podstawówkę ?
Ja: Nie skończyłam.
Prawnik: Przecież nie mogę zapytać wprost o datę urodzenia, Pani mi powie w którym roku skończyła Pani szkołę to ja sobie obliczę.
Ja: Niech Pan sobie oblicza coś innego…

Ja: Był ten Twój prawnik adorator.
Aga: O! A mnie znowu nie było !
Ja: Właśnie ! Za długo kazałaś na siebie czekać i zmienił obiekt zainteresowań.
Aga: No widzisz jaki drań ?
Ja: Wiesz jak się w tym przypadku stopniuje przymiotnik „głupi” ?
Aga: Nie ?
Ja: Głupi - głupszy – prawnik
Aga: Tym bardziej pozostaje mi o nim zapomnieć.
Ja: Nie no, miałam raczej na myśli, że pasowalibyście do siebie :)

Podjechałam do matki do szpitala.
Ja: I jak ?
Matka: Masakra. Siedzę, czekam, nic się nie dzieje. Przeczytałam wszystkie gazety które miałam.
Ja: Na dole jest kiosk.
Matka: O ! A dobrze zaopatrzony ?
Ja: Choćby tu empik mieli to i tak nie starczy. Jutro jeszcze będziesz czytała Wprost, Politykę, Newsweeka, pojutrze trzeba będzie się przerzucić na ELLE i Twój Styl, potem Życie na Gorąco i Poradnik Domowy a jak przyjadę tu za tydzień to będziesz z zainteresowaniem czytać Przegląd Sportowy, Poradnik Wędkarza i Windsurfing dla zaawansowanych.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 04 lut 2014, 14:23

iza_doria pisze:Ja: Wiesz jak się w tym przypadku stopniuje przymiotnik głupi ?
Aga: Nie ?
Ja: Głupi - głupszy prawnik


Kurdę, to też pasuje do Liona :mrgreen:

Awatar użytkownika
lion_victor
-#VIP
-#VIP
Posty: 1897
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:38

Postautor: lion_victor » 04 lut 2014, 16:56

Obrazek

If you know what I mean dryniolku :mrgreen:

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 05 lut 2014, 10:43

Hehe, uderz w deskę, a kiełbaska się odezwie?

Awatar użytkownika
urnotindanger
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 345
Rejestracja: 21 sie 2011, 18:53

Postautor: urnotindanger » 05 lut 2014, 11:08

Lines, translation and grades. Enjoy


Ja: Jak się zrobi cieplej to ja w tym miłym towarzystwie będę chciał pójść na kawę. (jeszcze nie zaczął mówić, a już się podlizuje, słabo :minus: :minus: )
x: Oczywiście, przekażę koleżance. <--- nie interesuje mnie to, idź sobie
Ja: Ale nie z nią. Dlaczego Pani nie ma obrączki ? ( test na poziomie wczesnej podstawówki, nie wiem kto się może na to złapać :minus: )
x: Bo nie jestem mężatką. <---- LOL, brain off :minus: :minus:
Ja: A chciałaby Pani być ? W którym roku Pani skończyła podstawówkę ? ( zadowolony kontynuuję swoją linię, w końcu już 1 się udało :plus: )
x: Nie skończyłam. <----- ogarnięcie się :plus:
Ja: Przecież nie mogę zapytać wprost o datę urodzenia, Pani mi powie w którym roku skończyła Pani szkołę to ja sobie obliczę. ( to jak tłumaczenie dowcipu z którego nikt się nie śmiał, niestety dlatego że był nieśmieszny :( :minus: :minus: :minus: )
x: Niech Pan sobie oblicza coś innego… <----- gładkie zakończenie tematu :plus: :plus:

Awatar użytkownika
lion_victor
-#VIP
-#VIP
Posty: 1897
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:38

Postautor: lion_victor » 05 lut 2014, 11:24

urnotindanger, czy zatem powinniśmy dać Ci :plus: za to, że Ty nie tłumaczysz nam swojego nieśmiesznego posta-dowcipu? Jeśli tak, to ile :plus: Ci się należy wg Twojego taryfikatora :plus: i :minus:?

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 12 lut 2014, 22:50

Ktoś kilka dni temu powiedział o mnie "słodka" :) W domyśle idiotka :) I myślę, że to trochę na wyrost, coś jak świnka morska - przecież ani nie świnka ani nie morska. Ale żeby tu się zaraz fala potwierdzeń na tą moją słodycz nie wylała - ja nie zaprzeczam, absolutnie :) Przecież świnka morska, mimo że całym swoim jestestwem przeczy obu określeniom ze swojej nazwy to jak się te słowa wypowie to i tak każdy wie o co chodzi :)

Żeby nie było: nie mój ojciec to powiedział.
Ojciec: No to ja już. Zakładaj buty i idziemy.
Ja: Co ?! Ja jestem w proszku, potrzebuje 15 minut jeszcze !
Ojciec: Jakie 15 minut ? Nie mamy tyle czasu ! Biegiem !
Ja: Nie wrzeszcz na mnie bo czegoś zapomnę !
Ojciec: Wrzeszczeć to ja zaraz zacznę ! Ja idę do samochodu, masz 3 minuty zanim podjadę pod klatkę !
Wsiadam do samochodu a Tatuś mówi: "No ! To mamy 20 minut zapasu, zdążę wypić kawę po drodze. Bo Ty to jesteś baba. Jesteś moją córką ale jesteś baba i do Ciebie trzeba jak do baby. A ja potrzebuję chłopa za córkę !"

A szczurowaniem w pokerze zajdę daleko ! Szczur królem :)

Obrazek

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 16 lut 2014, 02:46

Ktoś mnie dzisiaj nachodzi cały dzień i jak to ktoś z Was to mam nadzieję, że mu szybko wybiję ten pomysł z głowy :) Godzina 9:15 dzwonek do drzwi. No nie, o 4 poszłam spać więc to najwyższa pora żebym się przekręciła na drugi bok. Dzięki, już się przekręcam. Godzina 11:45 dzwonek do drzwi. Dobra, jeszcze pół godzinki, zaraz wstanę, nie truj. Godzina 13:00 czytam książkę, dzwonek. Nie zdążę się ubrać, przyjdź później. Godzina 16 z minutami znowu dzwonek. Kurde, dobija się cały dzień w sobotę, kto to może być ? Lepiej nie otwierać. Godzina 19:50 dzwonek. Dobra, dość, idę do Ciebie ! Nikogo nie ma. Przypadek ? :D Godzina 20:00 wychodzę do matki na chwilę. A jak on czeka za drzwiami ? Nie przywitam go tak z pustymi rękami. Jakiś nóż ? Scyzoryk kolegi. Podobno ostry. Wychodzę, rozglądam się. No chodź tu chodź, stalkerze jeden, zrobimy sobie tutaj małą rzeź, mam nadzieję, że masz hemofilię. Idę przez osiedle ze scyzorykiem w ręku. Wracam w ten sam sposób. Sprawdzam ogłoszenia spółdzielni, może jakieś liczniki spisują. Nic z tych rzeczy. Godzina 23 z minutami znowu dzwonek. Jakkolwiek marzę o widoku jego krwi spływającej po mojej podłodze o tyle nie życzę sobie widzieć tam swojej. Gaszę wszystkie światła, udaję że mnie nie ma. Godzina 1:15 chce mi się spać. No kurczę, to już niemożliwe, co on mi do wentylacji rozpylił ? Przyjdzie w nocy i podpali mi mieszkanie ? Śmiało człowieku, jeśli mnie znasz to przecież wiesz, że w ramach zemsty dorwę Cię wszędzie i nawet rząd Kostaryki nie da Ci przede mną azylu :)

Może to był on:
stalker

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 16 lut 2014, 19:52

iza_doria pisze: No nie, o 4 poszłam spać więc to najwyższa pora żebym się przekręciła na drugi bok.


iza_doria pisze:Godzina 19:50 dzwonek. Dobra, dość, idę do Ciebie ! Nikogo nie ma.


iza_doria pisze: Jakkolwiek marzę o widoku jego krwi spływającej po mojej podłodze


Mam radę co z tym zrobić. Olej dilera, u którego byłaś na tej imprezie w piątek trwającej do 4 rano, bo widzę, że trzyma Cię nieźle cały kolejny dzień i sprawia w dodatku, że robisz się groźna, trochę nawet psychopatka jak marzysz o czyjejś krwi na swojej podłodze :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 16 lut 2014, 19:54

Racja. To pewnie ten diler przyszedł po zapłatę.

GrzechuTG
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 4585
Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:46

Postautor: GrzechuTG » 16 lut 2014, 20:13

Iza ale następnym razem jak będziesz udawała się na walkę z tajemniczym panem to zakładaj garnek na głowę żeby mieć ochronę od uderzenia :mrgreen:


Następnym razem za nim będę chciał Ci zabrać żetony na jakimś turnieju to przemyślę to z 5 razy :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 16 lut 2014, 20:32

Scyzoryk dawał +100 do obrażeń, punkty do obrony już nie byłyby potrzebne :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 17 lut 2014, 00:25

Jednak coś dobrego mi rozpylił :)

Bizzarre, gajor, mara, dzięki za kibicowanie :) I mojemu mężowi za "podglądanie" :)

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 27 lut 2014, 19:09

Znowu był u nas znajomy prawnik.

Prawnik: Nie podała mi Pani ostatnio swojej daty urodzenia.
Ja: Tym razem też nie podam.
Prawnik: A kawa ?
Ja: Teraz też odmówię.
Prawnik: Zauważyłem że zniknął pierścionek.
Ja: A nie zauważył Pan braku zainsteresowania z mojej strony.
Prawnik: Będę próbował.
Ja: Dobra, dość. Pan się spieszy z tymi podpisami bo za 3 minuty zamykam biuro bez względu na to czy będzie Pan w środku czy nie.
Prawnik: Za 3 minuty Pani wychodzi ? Wyjdę z Panią.
Ja: Puszczę Pana przodem.
Prawnik: Poczekam.
Ja: To groźba ? A widzi Pan ten przycisk ?To cichy alarm. 3 minuty i przyjdzie tu dwóch barczystych ochroniarzy żeby założyć Panu nelsona i wyprowadzić przede mną.
Prawnik: Nerwowa Pani dzisiaj. Porozmawiamy następnym razem, będę za tydzień.

Marta: Naprawdę masz w tym przycisku cichy alarm ?
Ja: Naprawdę.
Marta: I naprawdę będą w 3 minuty ?
Ja: Naprawdę będą w 15 minut.
Marta: To jak będziesz wychodziła wcześniej zamienisz się ze mną kluczami ?
Ja: Ty nie masz tego przycisku ?
Marta: Nie, ja mam klucze Agnieszki, ona kazała zamontować tylko jeden przycisk do otwierania żeby jej się nie myliło.
Ja: Żartujesz ?
Marta: Nie, na serio powiedziała, że jej się będzie mylić i zamontowali tylko jeden.
Ja: <facepalm>

Marta ogląda film na słuchawkach, ja gram w pokera, podłączam słuchawki, puszczam muzykę.
Ja: Co mi nie mówisz, że źle słuchawki podłączyłam i muzyka leci na całe biuro ?
Marta: Oj bo fajna jest, zapauzowałam film i stukam nogą do rytmu, nie zauważyłaś ?

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 27 lut 2014, 23:25

A relacja z pkpt????

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 28 lut 2014, 01:39

Proszę bardzo :)

Odbieram Glorego z lotniska, zakupy, bankomaty, jesteśmy w Raszynie, schodzimy na dół bo przyjechał Maczek.

Ja: Glory, bądź łaskaw zapiąć rozporek bo to dość dwuznacznie wygląda jak wychodzimy razem z pokoju.

Jadę z chłopakami kibicować przy grze w tenisa. Chcieli zdjęcia więc siedziałam i przestawiałam tylko parametry i nawet nie wiem kto wygrał :D Ale że się chwalił i popisywał to się szybko dowiedziałam. Wracamy, cashówka już śmiga. Gram sobie spokojnie, Glory coś wspomina o soft-play. I mimo to ciągle na mnie podbija. Nie mam nic, ale sprawdzam coś przed flopem, niech sobie nie myśli. Flop do niczego ale call, zablefujemy najwyżej. Turn otwiera mi szanse na gutshota. Szczurek królem świata. "Chcesz zobaczyć szczurowanie w akcji ? Call." Oczywiście spada mój magiczny river i Glory może sobie wrzeszczeć w niebogłosy co niniejszym robi. Kilka rozdań później sytuacja się powtarza. Nie mam nic, draw do runner runner tripsa ewentualnie. Ale nic to, szczurek dumnie nosi koronę. Na riverze otwieram grubo, Glory pasuje. Odsłaniam blefa, wrzask idzie jeszcze gorszy niż wcześniej. Koniec "soft-play" i to chyba lepiej dla mnie bo już tak odważnie przeciwko mnie nie gra. Ale za wszystko pomści mnie najęty przez Glorego Wahi który dobrał bez żadnych postaw do dalszej gry gutshota na riverze i zabrał mi większość żetonów. Jakoś odrobiłam. O 5 rano wyganiają nas z konferencyjnej. Niektórzy próbują spać, niektórzy palą w pokoju trawkę co zostaje zauważone przez jakąś starszą kobietę która miała niefart dostać pokój na tym samym piętrze. Ciekawe tylko skąd wiedziała, że to trawka tak śmierdzi.

Budzę się rano koło 11 bo ktoś się próbuje do mnie dodzwonić. Buba. Pierwsza myśl "czy on kur*a nigdy na zlocie nie był, że nie wie, że 11 to jest środek nocy ?!" Niestety nie dojechał żeby sobie o tym przypomnieć. Gramy w jakąś durnowato śmieszną grę we wpierdalanie małp i bawołów. Nikt nie wie do końca o co chodzi ale w zasadach jest że ma być trawa na stole i to pewnie ona powoduje, że tak nam wesoło. Gramy jeszcze w jakąś wysublimowaną odmianę tetrisa ale w to też szybko odechciewa mi się grać bo w pierwszej grze Sith się żre z Wahim aż miło a ja i Mara przez nikogo nie zauważeni możemy sobie układać do woli. W drugiej udaje mi się ułożyć wszystko zostawiając innych daleko z tyłu. Trzecia gra to double i też idzie mi rewelacyjnie bo Mara na spółkę z Wahim zbierają wszystko. Zaczynamy turniej, nie siada mi absolutnie nic, skracam się niemalże do połowy stacka startowego ale jest jeszcze rebuy. Z odsieczą nadchodzi oczywiście Glory, który podbija mnie na blindzie, a ja mam akurat A6. Nie decyduję się na all-ina pre flop, chcę dać szczurkowi jeszcze jedną szanę. Flop nie siada a Glory atakuje cbetem. 893. "No i co Ci niby na tym flopie pomogło ? All-in." Glory udaje, że myśli ale nie robi tego na pewno bo sprawdza z jakimś marnym drawem. Drze się tak, że za konieczność uważam przerwę na fajka. "Zagrałam źle przed flopem, ale po flopie już nie, za to wytłumacz mi swój call." Czego się spodziewał, jak Wahi jest na finałowym stole to to nie może być gra wysokich lotów. Za drugim razem odwijam się all-inem pre flop i Glory pasuje.

Ja: Ufff ! Dziękuję, jednak jest soft play ! Mam damy, ja z tym szajstwem nie wygrywam !
Glory: Sprawdźmy !
I rozdaje board.
Glory: Nie wygrałabyś !
Ja: No mówiłam ! Nie mogę tego grać. Nie przegrałam a i tak jestem na nie zła !

Odpada przede mną co czyni mnie zwycięzcą last longera między mną, Glorym i Marą. Gordonowi żre niesamowicie. Choćby grał odkrytymi i choćbym tam widziała 36 off to bym pasowała bo byłoby jasne, że dostanie co zechce. I dostaje na tyle żeby mnie wyrzucić z turnieju. Odmawiam rozdawania w HU i idę żebrać o cashówkę. Ale wpierdalanie zatrutych orzechów i ususzonej trawy kręci ich bardziej. Snuję się bez celu między pokojem, palarnią przed hotelem i konferencyjną. Ale HU jak trwało tak trwa. Coś z tym trzeba zrobić. Idę rozdawać. Tylko usiadłam i rozdałam KJ vs chyba A4 i pozamiatane, Gordon zgarnął to na co swoim sexy pokerem zasłużył. Żebram dalej o cashówkę ale chyba nic z tego nie będzie. W końcu litościwie otwierają. Nomen omen mara-zombie wstaje i jak zwykle puszcza wiązanki do wszystkich którzy z nim zaczynają. Sith się wścieka, że wywaliłam go z turnieju i w cashówkach już mi oddał z 5 buy-inów. Picie piwa z pucharów skończyło się tak, że mój puchar trzyma pion jedynie na słowo honoru i wymaga wzmożonej ochrony przed kotami. Mimo że chciałam zdezerterować po kilku rozdaniach cashówka wyszła ładnie na plus, pewnie dlatego, że sexy poker nawalonego kilkoma piwami Gordona przestał się bronić. Niedziela to klasycznie powrót i odsypianie. Do następnego !

Najciekawsze sytuacje:

Moje auto na warszawskich blachach z napisem na tylnej szybie "Wisła Kraków"
Ja: Kurde, już po samochodzie.
Ktoś: Zetrzyj to szybko, bo jak mróz złapie to naprawdę do domu nie dojedziesz.
Ja: Mam stadion Legii po drodze.
Wszyscy: Uuuuuuuu !!!

Mara: Weźcie zupę dnia, żurek mają !
Lion_victor: Poproszę żurek. To jest zupa dnia, tak ? Ile płacę ?
Jadzia: Żurek kosztuje 10 zł ale jest świeży. Zupa dnia to ogórkowa za 8 zł ale nie jest świeża.
Mara: Kur*a, dwie godziny temu żurek był zupą dnia i był tańszy o dwa złote !
W tle Glory: Dobra tam, stówka w tą, stówka w tamtą, co za różnica !
I mina babki z obsługi w typie "dwie moje dniówki nie robią im różnicy a kłócą się o dwa złote !"

Sith: Easy game ! Trzeba tylko Wahiego wyjebać. Albo Izę.
Glory: Izę to by tu każdy chętnie wyjebał.
Ja: Wahi, rozdziel jeszcze raz te pokoje, bo w tej sytuacji pokój z Lionem wydaje mi się jednak bezpieczniejszą opcją !

Glory: Wahi, wyobraź sobie, że będziesz na zdjęciach ze wszystkimi pucharami ! Bo je będziesz wręczał !

I oczywiście wieczorna modlitwa Sitha, którą uprawnieni zobaczą na filmie, a nieuprawnieni muszą się starać o dostęp do działu zlotów, do czego zachęcam :)

Awatar użytkownika
Dawid84
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2997
Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40

Postautor: Dawid84 » 28 lut 2014, 08:52

Fajna relacja, przyjemnie się czytało. Masz tę lekkość pióra - czy jak to się tam mawia w branży dziennikarskiej.


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.