The sky is never the limit !
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
Hmm Galerie Handlowe wyznacznikiem poziomu miasta. Jak dla mnie zwykle wygląda to tak że stoi Galeria a wokół nie praktycznie pustynia, bo większość nie wytrzymuje takiej konkurencji. A w Warszawie pamiętam jak się wkurzałem że najbliższy spożywczy był 800m i do tego trzeba była się przebić na drugą stronę Puławskiej, 30 minut z życiorysu mniej bo zabrakło mąki czy czegoś innego...
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Jak większość wie ze zlotu rozstałam się z Kubą na tyle definitywnie, że się wyprowadził. Jestem zwolenniczką brytyjskiej dworskiej zasady "never explain, never complain" więc nie będę się publicznie rozwodzić nad powodami i skutkami ale jakiś afekt do facetów został, nie tylko z powodu Kuby i to raczej z tym afektem próbuję sobie ostatnio na różne sposoby radzić.
Pierwszy i ostatni raz zatęskniłam jak w tych niebotycznych szpilkach postanowiłam zabrać wszystkie bagaże ze zlotu na jeden raz i wnieść je na górę. Torba z ciuchami, sprezentowana walizka z żetonami, kosmetyczka która powinna jechać towarowym a jednak dociążyła mi znacząco auto i torebka która przecież na wyjeździe musi cały dom pomieścić. Ale wniosłam. Bez facetów można dać sobie radę. Mimo, że jak w czwartek wyjeżdżałam i ktoś mi zastawił auto i nie było opcji zadzwonić po Kubę to jakiś facet się przydał. Trzeba było przepchnąć auto, podchodzi jakiś chłopak i mówi "ja to zrobię, gdzie pani w tych szpilkach do tego, jakoś mi się zupełnie nie kojarzy." Może nie wszyscy są źli
Gama jak usłyszała moją rozmowę z Kubą przez telefon stwierdziła "masz jaja." No to trzeba sprawę dokończyć tak, żeby tych jaj nie stracić. W żadnym z problemów, nie tylko tym z Kubą.
Matce musiałam powiedzieć. A ona w płacz. Ja nie płaczę a ona w płacz. Wiedziałam, że jak coś to stanie po przeciwnej stronie barykady. Dobrze, niech mi dokłada, jestem z tych co posypują solą rany, im bardziej bolą tym szybciej przestają.
Z alkoholu wytrzeźwiałam w niedzielę nad ranem, z atmosfery zlotowej wytrzeźwiałam dopiero w poniedziałek. I wtedy zaczęło do mnie docierać. Myślę sobie "nigdy nie zapijałam problemów wódką ale skoro alkoholizm i tak mi nie grozi to spróbujemy." Dwa dni picia i względnie dobrego humoru. Następnego dnia wódka została w zamrażarce, wzięłam się za dokończenie pakowania rzeczy Kuby, odmalowałam wreszcie kuchnię, bo się nie mogłam doprosić, zaczęłam biegać, żeby spalić colę co ją do tej wódki dodawałam.
Przyjeżdża dziś Anka.
-O, kuchnia zrobiona. Kuba pomalował zanim się wyprowadził?
-Tak, Kuba pomalował. Weź pomyśl przez chwilę.
Ja: Biegać zaczęłam, przedwczoraj jedno kółko dookoła jeziorka i dziś za pierwszym razem jedno kółko, po kilku godzinach jeszcze trzy, wracam i z automatu do windy i się opamiętałam w ostatniej chwili, że chodzę biegać a na koniec mam windą jechać ? No nie... I jeszcze te trzy piętra schodami, nogi mi w tyłek włażą!
Anka: No to trochę tych kilometrów nakręciłaś.A po co Ty biegasz ? Za gruba jesteś ? Brzuch Ci zaczął po tym zlocie rosnąć ? To się go tak łatwo nie zrzuci teraz... Dobra, ja Cię mam ! Taka przyspieszona wytrzeźwiałka żeby więcej alkoholu weszło ! A tak w ogóle to widzę, że poza tym, że będziesz musiała gotować to innych problemów nie widzisz. Może masz zamiar się fast foodami odżywiać i dlatego przezornie biegać zaczęłaś.
Ja: Ktoś na zlocie powiedział, że tego kwiatu to pół światu a trzy czwarte ch*ja warte. Czyli szansa 1 na 8. Już zaczynam liczyć.
Anka: (po dłuższej chwili) Jak 1 na 8 ? Połowa ze 100 to 50, a 1/4 z 50 to 12,5. Czyli szansa 1 na 12,5 !
Ja: Nie kompromituj się, błagam...
Ja: Jak widzisz zostałam starą panną z kotami i to się pewnie prędko nie zmieni.
Anka: Ah, ok, skoro już i tak na sobie krzyżyk położyłaś to ja Ci przyniosę jeszcze jednego kota na urodziny, co Ci za różnica ?
Anka: A M. wie ? Nie stoi jeszcze pod drzwiami z pierścionkiem ?
Ja: Wie, już chciał jechać wczoraj.
Anka: I co mu powiedziałaś ?
Ja: Że podobno sobie ustaliliśmy że jesteśmy kumplami i nie znam takiego kumpla który by specjalnie dla mnie jechał 300 km przez noc. Więc albo jest najlepszym kumplem jakiego mogę mieć albo ściemniać to ja ale nie mi. Najpierw się wściekł, ale dziś już mi przyznał rację. Wyrok odroczony bo już myślałam że będę miała kolejnego faceta na którego się można wściekać, że wiecznie zawodzą. Ale od tego oni są. Od tego są. Od tego są oni.
Matka się uparła żebym jej pokazała zdjęcia ze zlotu. Na którymś zdjęciu widzi Gordona.
-O ten jaki przystojny !
A ja głupia myślałam, że ona ma gust
Pierwszy i ostatni raz zatęskniłam jak w tych niebotycznych szpilkach postanowiłam zabrać wszystkie bagaże ze zlotu na jeden raz i wnieść je na górę. Torba z ciuchami, sprezentowana walizka z żetonami, kosmetyczka która powinna jechać towarowym a jednak dociążyła mi znacząco auto i torebka która przecież na wyjeździe musi cały dom pomieścić. Ale wniosłam. Bez facetów można dać sobie radę. Mimo, że jak w czwartek wyjeżdżałam i ktoś mi zastawił auto i nie było opcji zadzwonić po Kubę to jakiś facet się przydał. Trzeba było przepchnąć auto, podchodzi jakiś chłopak i mówi "ja to zrobię, gdzie pani w tych szpilkach do tego, jakoś mi się zupełnie nie kojarzy." Może nie wszyscy są źli
Gama jak usłyszała moją rozmowę z Kubą przez telefon stwierdziła "masz jaja." No to trzeba sprawę dokończyć tak, żeby tych jaj nie stracić. W żadnym z problemów, nie tylko tym z Kubą.
Matce musiałam powiedzieć. A ona w płacz. Ja nie płaczę a ona w płacz. Wiedziałam, że jak coś to stanie po przeciwnej stronie barykady. Dobrze, niech mi dokłada, jestem z tych co posypują solą rany, im bardziej bolą tym szybciej przestają.
Z alkoholu wytrzeźwiałam w niedzielę nad ranem, z atmosfery zlotowej wytrzeźwiałam dopiero w poniedziałek. I wtedy zaczęło do mnie docierać. Myślę sobie "nigdy nie zapijałam problemów wódką ale skoro alkoholizm i tak mi nie grozi to spróbujemy." Dwa dni picia i względnie dobrego humoru. Następnego dnia wódka została w zamrażarce, wzięłam się za dokończenie pakowania rzeczy Kuby, odmalowałam wreszcie kuchnię, bo się nie mogłam doprosić, zaczęłam biegać, żeby spalić colę co ją do tej wódki dodawałam.
Przyjeżdża dziś Anka.
-O, kuchnia zrobiona. Kuba pomalował zanim się wyprowadził?
-Tak, Kuba pomalował. Weź pomyśl przez chwilę.
Ja: Biegać zaczęłam, przedwczoraj jedno kółko dookoła jeziorka i dziś za pierwszym razem jedno kółko, po kilku godzinach jeszcze trzy, wracam i z automatu do windy i się opamiętałam w ostatniej chwili, że chodzę biegać a na koniec mam windą jechać ? No nie... I jeszcze te trzy piętra schodami, nogi mi w tyłek włażą!
Anka: No to trochę tych kilometrów nakręciłaś.A po co Ty biegasz ? Za gruba jesteś ? Brzuch Ci zaczął po tym zlocie rosnąć ? To się go tak łatwo nie zrzuci teraz... Dobra, ja Cię mam ! Taka przyspieszona wytrzeźwiałka żeby więcej alkoholu weszło ! A tak w ogóle to widzę, że poza tym, że będziesz musiała gotować to innych problemów nie widzisz. Może masz zamiar się fast foodami odżywiać i dlatego przezornie biegać zaczęłaś.
Ja: Ktoś na zlocie powiedział, że tego kwiatu to pół światu a trzy czwarte ch*ja warte. Czyli szansa 1 na 8. Już zaczynam liczyć.
Anka: (po dłuższej chwili) Jak 1 na 8 ? Połowa ze 100 to 50, a 1/4 z 50 to 12,5. Czyli szansa 1 na 12,5 !
Ja: Nie kompromituj się, błagam...
Ja: Jak widzisz zostałam starą panną z kotami i to się pewnie prędko nie zmieni.
Anka: Ah, ok, skoro już i tak na sobie krzyżyk położyłaś to ja Ci przyniosę jeszcze jednego kota na urodziny, co Ci za różnica ?
Anka: A M. wie ? Nie stoi jeszcze pod drzwiami z pierścionkiem ?
Ja: Wie, już chciał jechać wczoraj.
Anka: I co mu powiedziałaś ?
Ja: Że podobno sobie ustaliliśmy że jesteśmy kumplami i nie znam takiego kumpla który by specjalnie dla mnie jechał 300 km przez noc. Więc albo jest najlepszym kumplem jakiego mogę mieć albo ściemniać to ja ale nie mi. Najpierw się wściekł, ale dziś już mi przyznał rację. Wyrok odroczony bo już myślałam że będę miała kolejnego faceta na którego się można wściekać, że wiecznie zawodzą. Ale od tego oni są. Od tego są. Od tego są oni.
Matka się uparła żebym jej pokazała zdjęcia ze zlotu. Na którymś zdjęciu widzi Gordona.
-O ten jaki przystojny !
A ja głupia myślałam, że ona ma gust
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
iza_doria pisze:Ja: Ktoś na zlocie powiedział, że tego kwiatu to pół światu a trzy czwarte ch*ja warte. Czyli szansa 1 na 8. Już zaczynam liczyć.
Anka: (po dłuższej chwili) Jak 1 na 8 ? Połowa ze 100 to 50, a 1/4 z 50 to 12,5. Czyli szansa 1 na 12,5 !
Ja: Nie kompromituj się, błagam...
Prawdę mówiąc nie zgadzam się ani z Twoim, ani z Anki wynikiem
) daje inny, bardziej optymistyczny wynik. Otóż masz szansę że aż 1 na 4 napotkanych facetów będzie w porządku, więc 2x większą niż sama sobie dałaś - Gns
- -#VIP

- Posty: 1560
- Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56
gama pisze:Prawdę mówiąc nie zgadzam się ani z Twoim, ani z Anki wynikiemWedług mnie poprawne rozumowanie w przypadku tego powiedzenia (tak, ja dodałam drugą część
) daje inny, bardziej optymistyczny wynik. Otóż masz szansę że aż 1 na 4 napotkanych facetów będzie w porządku, więc 2x większą niż sama sobie dałaś
Z tym, że wiesz gama, aga na zlocie poznała kilku fajnych facetów, a wiadomo... wariancja..
iza_doria, mam nadzieję, że nie biegasz w tych adidasach?
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- yerzy
- -#VIP

- Posty: 1325
- Rejestracja: 21 sie 2008, 19:24
iza_doria pisze:Ja: Ktoś na zlocie powiedział, że tego kwiatu to pół światu a trzy czwarte ch*ja warte. Czyli szansa 1 na 8. Już zaczynam liczyć.
Anka: (po dłuższej chwili) Jak 1 na 8 ? Połowa ze 100 to 50, a 1/4 z 50 to 12,5. Czyli szansa 1 na 12,5 !
Z tego co widziałem to na zlocie miałaś więcej niż 12 adoratorów
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
gama pisze:Prawdę mówiąc nie zgadzam się ani z Twoim, ani z Anki wynikiem Według mnie poprawne rozumowanie w przypadku tego powiedzenia (tak, ja dodałam drugą część ) daje inny, bardziej optymistyczny wynik. Otóż masz szansę że aż 1 na 4 napotkanych facetów będzie w porządku, więc 2x większą niż sama sobie dałaś
Jeśli liczyć że nie nadają się trzy czwarte z połowy to 1/8. Ale w sumie jak nie liczyć tej połowy to 1/4. Może coś w tym jest
Gns pisze:iza_doria, mam nadzieję, że nie biegasz w tych adidasach?
Nie no, w szpilkach biegam. Oczywiście.
Dawid84 pisze:Jak będziesz miała ochotę na relaksacyjny wspólny prysznic to możesz na mnie liczyć
Co Wy z tymi prysznicami wszyscy ostatnio ?
yerzy pisze:Z tego co widziałem to na zlocie miałaś więcej niż 12 adoratorów . To pewnie by się jeden porządny trafił.
Więcej niż 12 ? Ja się jakoś na palcach jednej ręki nie mogę doliczyć
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
gama pisze: Otóż masz szansę że aż 1 na 4 napotkanych facetów będzie w porządku, więc 2x większą niż sama sobie dałaś
I 25% kobiet! Wiec to juz zupelnie niezle oddsy
gama pisze:Co Wy z tymi prysznicami wszyscy ostatnio ?![]()
Zjazdy sie zrobily sportowe, to i faceci brudni. Ewentualnie inna opcja - wszyscy proponuja prysznic by moc zmyc Twoje brudne mysli
A tak wogole to sie przyznaj - rzucilas Kube bo juz nie moglas patrzec na ten jego puchar za pierwsze miejsce w Bochni
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
bizzarre nie masz tam jakiegoś bonusa do wyrobienia, czy SnG do klepnięcia.
To była siostra? A ja myślałem, że ... ach, słabo to rozegrałem, słabo
iza_doria mój analityczny umysł dostrzegł błąd w twych obliczeniach. Muszę Ci to powiedzieć abyś nie żyła w nieświadomości. Wg badań statystycznych kobiet jest więcej niż mężczyzn więc określenie że "tego kwiatu ..." jest troszkę nazbyt optymistyczne.
Ze wstępnych obliczeń wynika, że to nie 12,5% a 12,3% aczkolwiek jeśli doliczyć do tego kobiety to wtedy ewidentnie rośnie liczba outów. Outy możesz zwiększać poprzez dobranie odpowiednich narzędzi w procesie poszukiwania. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi jest podobno ... alkohol. Bez dwóch zdań zwiększa liczbę outów, aczkolwiek istnieje ryzyko wpuszczenia do gry nawet graczy z marginalnymi przymiotami.
To była siostra? A ja myślałem, że ... ach, słabo to rozegrałem, słabo
iza_doria mój analityczny umysł dostrzegł błąd w twych obliczeniach. Muszę Ci to powiedzieć abyś nie żyła w nieświadomości. Wg badań statystycznych kobiet jest więcej niż mężczyzn więc określenie że "tego kwiatu ..." jest troszkę nazbyt optymistyczne.
Ze wstępnych obliczeń wynika, że to nie 12,5% a 12,3% aczkolwiek jeśli doliczyć do tego kobiety to wtedy ewidentnie rośnie liczba outów. Outy możesz zwiększać poprzez dobranie odpowiednich narzędzi w procesie poszukiwania. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi jest podobno ... alkohol. Bez dwóch zdań zwiększa liczbę outów, aczkolwiek istnieje ryzyko wpuszczenia do gry nawet graczy z marginalnymi przymiotami.
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
iza_doria pisze:gama napisał/a:
Prawdę mówiąc nie zgadzam się ani z Twoim, ani z Anki wynikiem Według mnie poprawne rozumowanie w przypadku tego powiedzenia (tak, ja dodałam drugą część ) daje inny, bardziej optymistyczny wynik. Otóż masz szansę że aż 1 na 4 napotkanych facetów będzie w porządku, więc 2x większą niż sama sobie dałaś
Jeśli liczyć że nie nadają się trzy czwarte z połowy to 1/8. Ale w sumie jak nie liczyć tej połowy to 1/4. Może coś w tym jest
Krótka analiza:
1. Tego kwiatu jest pół światu - połowa spośród wszystkich ludzi to mężczyźni.
2. a 3/4 z nich jest mało warte - zatem jeżeli chodzi o 3/4 spośród facetów, to wychodzi na to że 1/4 jest ok. 1 na 4 napotkanych facetów będzie gościem, przy założeniu że nie wliczamy kobiet
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
iza_doria pisze:Z alkoholu wytrzeźwiałam w niedzielę nad ranem
tak mi się jeszcze skojarzyło:
Słowa, które trudno wypowiedzieć po pijaku:
Rewaloryzacja
Wyreżyserowany
Aksjologiczny
Słowa, które BARDZO trudno wypowiedzieć po pijaku
Adenozynotrifosforan
Południowowschodnioaustralijskie
Pięćdziesięciogroszówka
Słowa NIEMOŻLIWE do wypowiedzenia po pijaku:
.
.
.
.
.
.
.
Dzięki, ale nie mam ochoty na seks.
Nie, dziękuję, już nie piję.
Sorry, ale nie jesteś w moim typie.
Ale ja nawet nie znam zwrotek do „Hej Sokoły”.
Masz rację, nie wdrapię się na tę latarnię.
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
gama pisze:Krótka analiza:
1. Tego kwiatu jest pół światu - połowa spośród wszystkich ludzi to mężczyźni.
2. a 3/4 z nich jest mało warte - zatem jeżeli chodzi o 3/4 spośród facetów, to wychodzi na to że 1/4 jest ok. 1 na 4 napotkanych facetów będzie gościem, przy założeniu że nie wliczamy kobiet
Jakoś się znajdzie, kiedyś
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Musicie mi wybaczyć ale pokera na tym blogu jakiś czas nie będzie. Coś gram, coś nawet wygrywam ale nie na tyle żeby mi się chciało to tutaj wrzucać.
Na 11 ostatnich dni biegałam 10 razy. Jeszcze raz i się wykończę. Czy raczej wykończą mnie te schody, które jak widzę po kilku kółkach dookoła jeziorka to jak ściana płaczu. Chyba zacznę robić jedno kółko mniej żeby mieć siłę na te schody.
Wykończę się też z powodu mojej matki, ojca i koleżanki. Z powodu innych osób się nie wykończę tylko ich zatłukę.
Matka: No i co ? Z Kuby sobie teraz wroga zrobisz ?
Ja: A po co. Do mamusi wrócił więc już dostał pokutę.
Matka: Ona naprawdę aż taka zła była ?
Ja: Nie, dlaczego ? Fajna kobieta, taka sama jak ja.
Matka: O kurde ! No to też mu się oberwało niewspółmiernie do winy.
Ojciec: O 21 biegasz ? Po nocy ? Wrażeń szukasz ?
Ja: Nie, resocjalizacji.
Anka: Mam dla Ciebie program naprawczy...
Ja: Nieee...
Anka: No właśnie. Taki film był, "yes man", oglądałaś ?
Ja: Tak.
Anka: No właśnie, od dziś będziesz miła.
Ja: O ku*wa !
Anka: Drugi punkt programu naprawczego, znalazłam portal randkowy dla wegetarian.
Ja: Dziękuję, nie jestem zdesperowana.
Anka: Yes man.
Ja: Ok, zarejestruję się i napiszę do wszystkich facetów. Mogą być tylko ci z Warszawy czy do tych z Krakowa też mam pisać ?
Anka: Ironiczne też nie jest miłe.
Ja: W takim razie: odwal się. To nie jest ironiczne ale jest wyjątkowo miłe jak na to co mi proponujesz.
Anka: Jeszcze moment i powiem M. że odpowiadasz "tak" na wszystkie propozycje.
Ja: No, ja już chyba znam listę tych propozycji jakby miał gwarancję że się zgodzę.
Anka: Ja myślę, że najpierw jedno konkretne pytanie a dopiero potem by się zaczął rozmieniać na drobne.
Anka: Mam wziąć worki na śmieci ? Będziemy pakować Kubę ?
Ja: Już go spakowałam.
Anka: To mam kupić ziemniaki po drodze i folię aluminiową ?
Ja: Jakie ziemniaki ?
Anka: No myślałam, że ognisko z tego zrobimy.
Agnieszka (moja szefowa): Zostałam wegetarianką. Trzy dni już.
Ja: No ja już ze 13 lat. Dlaczego przeszłaś na vege ?
Agnieszka: A bo oglądałam jakiś program w telewizji i tam mówili, że te zwierzątka cierpią i jakoś mi się tak smutno zrobiło.
Ja: A Michał ? Dzieciaki ?
Agnieszka: Nie no, oni nie. Poza tym Michał jest na Sycylii. I już mnie córcia zdenerwowała, grałam z nią wczoraj w inteligencję, wiesz, państwa miasta itp. I trzeba było podać państwo na C. I Daria wpisała Cecylia. Mówię, że nie ma takiego państwa, a ona "jak to nie ma ? tatuś poleciał na Cecylię!"
Na 11 ostatnich dni biegałam 10 razy. Jeszcze raz i się wykończę. Czy raczej wykończą mnie te schody, które jak widzę po kilku kółkach dookoła jeziorka to jak ściana płaczu. Chyba zacznę robić jedno kółko mniej żeby mieć siłę na te schody.
Wykończę się też z powodu mojej matki, ojca i koleżanki. Z powodu innych osób się nie wykończę tylko ich zatłukę.
Matka: No i co ? Z Kuby sobie teraz wroga zrobisz ?
Ja: A po co. Do mamusi wrócił więc już dostał pokutę.
Matka: Ona naprawdę aż taka zła była ?
Ja: Nie, dlaczego ? Fajna kobieta, taka sama jak ja.
Matka: O kurde ! No to też mu się oberwało niewspółmiernie do winy.
Ojciec: O 21 biegasz ? Po nocy ? Wrażeń szukasz ?
Ja: Nie, resocjalizacji.
Anka: Mam dla Ciebie program naprawczy...
Ja: Nieee...
Anka: No właśnie. Taki film był, "yes man", oglądałaś ?
Ja: Tak.
Anka: No właśnie, od dziś będziesz miła.
Ja: O ku*wa !
Anka: Drugi punkt programu naprawczego, znalazłam portal randkowy dla wegetarian.
Ja: Dziękuję, nie jestem zdesperowana.
Anka: Yes man.
Ja: Ok, zarejestruję się i napiszę do wszystkich facetów. Mogą być tylko ci z Warszawy czy do tych z Krakowa też mam pisać ?
Anka: Ironiczne też nie jest miłe.
Ja: W takim razie: odwal się. To nie jest ironiczne ale jest wyjątkowo miłe jak na to co mi proponujesz.
Anka: Jeszcze moment i powiem M. że odpowiadasz "tak" na wszystkie propozycje.
Ja: No, ja już chyba znam listę tych propozycji jakby miał gwarancję że się zgodzę.
Anka: Ja myślę, że najpierw jedno konkretne pytanie a dopiero potem by się zaczął rozmieniać na drobne.
Anka: Mam wziąć worki na śmieci ? Będziemy pakować Kubę ?
Ja: Już go spakowałam.
Anka: To mam kupić ziemniaki po drodze i folię aluminiową ?
Ja: Jakie ziemniaki ?
Anka: No myślałam, że ognisko z tego zrobimy.
Agnieszka (moja szefowa): Zostałam wegetarianką. Trzy dni już.
Ja: No ja już ze 13 lat. Dlaczego przeszłaś na vege ?
Agnieszka: A bo oglądałam jakiś program w telewizji i tam mówili, że te zwierzątka cierpią i jakoś mi się tak smutno zrobiło.
Ja: A Michał ? Dzieciaki ?
Agnieszka: Nie no, oni nie. Poza tym Michał jest na Sycylii. I już mnie córcia zdenerwowała, grałam z nią wczoraj w inteligencję, wiesz, państwa miasta itp. I trzeba było podać państwo na C. I Daria wpisała Cecylia. Mówię, że nie ma takiego państwa, a ona "jak to nie ma ? tatuś poleciał na Cecylię!"
- urnotindanger
- -#aktywny

- Posty: 345
- Rejestracja: 21 sie 2011, 18:53
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.