The sky is never the limit !

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 12 kwie 2014, 04:14

Jedzenie dla kotów zawsze zamawiam hurtem przez internet. Z dowozem do biura bo przecież w domu mnie nie ma, przyjeżdżam sobie samochodem, zabieram. Dziś był ten dzień kiedy mi się wydawało, że to żarcie przyjdzie. Do pracy mam cały kilometr, może dwa. I jeszcze się spieszę bo w biurze ma być remont, muszę wpuścić ekipę remontową. Staję na rondzie, pasy, nagle buch. Bara buch. Patrzę w lusterko, baba przerażona rozdziawia paszczę, zaraz ją zasłania obiema rękami. No nic, awaryjne, trawniczek. Wysiadam, babka mnie łapie za ręce:
-Strasznie Panią przepraszam, mam światłowstręt dzisiaj, to słońce daje po oczach, wydawało mi się że mam jeszcze pół metra.
Oglądamy samochody, ani ryski. No dobra, nie mam czasu, wsiadam, odjeżdżam. W biurze jestem 8:15 czyli i tak nieźle. Ekipa przyjeżdża parę minut później więc nawet zdążyłam przed nimi. Pracować w tym bajzlu się nie da a poza tym i tak nie ma co robić. Facebook, jakieś durne gierki na zabicie czasu.

Marta się spóźnia pół godziny.
Ja: Co tak późno ?
Marta: A weź mi nic nie mów...
Ja: Ja jeszcze stłuczkę miałam po drodze a zdążyłam ?
Marta: Co się stało ?
Ja: Baba miała światłowstręt i mi w tyłek wjechała.
Marta: Baba, tak ?
Ja: No a kto kurde inny ?

Cały dzień się licytujemy z Martą która znajdzie na tym facebooku bardziej wciągającą gierkę. 50 leveli w jeden dzień w jakąś układankę. Masakryczna strata czasu ale nic innego nie da się robić bo własnych myśli nie słychać.

No i za wcześnie Was Panowie pochwaliłam. Wyjeżdżam z biura, znowu to samo rondo, znowu zatrzymuję się na pasach, jebut. Zdążyłam wcisnąć hamulec co mnie uchroniło od reakcji łańcuchowej bo miałam jeszcze jedno auto przed sobą. Patrzę w lusterko, facet wnerwiony wali ręką w kierownicę i idealnie można wyczytać z ruchu ust najpopularniejsze w takiej sytuacji słowo. Oj, będzie dym. Jeszcze gotów mi powiedzieć, że to moja wina, bo kilka metrów wcześniej był znak "zakaz zatrzymywania i postoju." Przed pasami kuźwa. Wysiadam i mówię do siebie w myślach "rozbroimy tę bombę zanim wybuchnie."

Ja: Pan też ma światłowstręt ?
Facet: Co ?
Ja: Rano na tym samym rondzie kobieta za mną też nie wyhamowała i powiedziała, że to dlatego, że ma światłowstręt.
Facet: Nie, zamyśliłem się.

Oglądam auto. Nic. Kurde, ten samochód jest niezniszczalny. Facetowi odpadła atrapa grilla i stłukł sobie lampę. Ale przynajmniej nie robił awantury. Na ile do cholery jest to możliwe, żeby jednego dnia dwa razy wjechano mi w tyłek ? Ktoś mi magnes do zderzaka przykleił ?

Wieczorem miałam się spotkać z koleżanką ale coś jej wypadło. Nie chce mi się siedzieć w domu. Piszę SMSa do Jacka Danielsa bo on ostatnio prawie codziennie gra jakieś turnieje w pokera a poza tym mamy do obgadania transport do Rozvadova.

Ja: Grasz coś dzisiaj ? Nudzi mi się.
JD: Gram, Casino Olympic w Hiltonie, 100 zł, 1R + 1A, o 19:00.
Ja: Ok, bądź o 18:45 przed wejściem.
JD: Tylko nie jedź samochodem bo pijemy wódeczkę dzisiaj.

No chyba sobie żartuje, ja tego samochodu już dzisiaj nigdzie nie biorę, niefartowny jest i tyle, trzeciego dzwona mam zaliczyć ? Baba już mi wjechała, facet już mi wjechał, kto to będzie teraz ? Krystyna Pawłowicz ?

Spotykamy się, gadamy. Uprzedza mnie, że ta gra to koszmar, można się spodziewać podbicia zarówno za 2, jak i za 11 a nawet za 22 big blindy, jak są przy stole dwie ogarniające osoby to wszystko. Człowieku, z czym do ludzi. Nie grałeś ladies eventu w Wiedniu. Tam ogarniających na cały turniej było mniej niż rozpoznawalnych gwiazd w tańcu z gwiazdami. To tak jak ta rozmowa kilka tygodni temu z Agnieszką, która ma jakieś pojęcie o polskich serialach i o portalu pudelek.

Agnieszka: Oglądasz taniec z gwiazdami ? Nowa edycja startuje. Ja kibicuję Joannie Moro.
Ja: A z jaką gwiazdą ona tańczy ?
Agnieszka: Yyyyy ? Z gwiazdą ? Z Maserakiem tańczy...
Ja: A, to znam. Spoko.

Siadam przy swoim stoliku, w grze mamy 46 osób. 6 miejsc płatnych. Stack startowy 5k, rebuy 5k, add-on 10k. Biorę od razu rebuya. Tradycyjnie przez pierwsze levele tylko statystuję. Wystarczy, żeby nam się w tym czasie skład stołu o 50% wymienił. Przy blindach 50-100 trafiam króle na wczesnej pozycji. Wrzucam 350 i o dziwo zamiast przynajmniej 6 all-inów dostaję tylko call od BB. Flop 826, dwa kiery. BB wrzuca instant all-ina za 4200 pozostałe mu po wzięciu rebuya. No przecież nie wyjdę. Pokazuje T7s w kierach. Na szczęście nie spada. Baju baj, baju baj, proszę Pana...

Ale to na tyle byłoby grywalnych kart. Coś próbuję kraść z buttona ale to nie w tym turnieju takie rzeczy, dziewczyno... Po flopie odwija mi się jeden koleś, znajomy JD, któremu nawet zostałam przestawiona i jako jedyny nie mówi do mnie "pani." To jakiś obłęd, to jest stół pokerowy, jesteśmy w kasynie i szlag mnie trafia, że oni tu w większości jakimś formalnym językiem rozmawiają. Ja jestem z Pragi, co prawda Południe ale zawsze Pragi, u nas się mówi "Ty k***", "Ty ch***", ale nigdy "proszę pana". Chyba że "proszę k*** pana." Anyway, muszę zrzucić. Na przerwie gadam z JD, podchodzi ten chłopak i mówi "wygrałem z Izą rozdanie, to tak jakbym był trzeci w Wiedniu, nie ? Co prawda tylko 300 żetonów mi oddała i jak się spodziewam po oglądaniu live streama to mi zaraz 3000% zwrotu tej pożyczki zabierze, ale satysfakcję mam, nie?" Potem już przy stole mówi "generalnie szacun, zająć w Wiedniu na HESOPIE 4 miejsce to nie jest byle co. Z donkami się ciężko gra." Mówię ze śmiechem "nie odczułam, sama jestem donkiem" i dostaję odpowiedź "nie zauważyłem ale w sumie to sam też jestem donkiem."

Do add-onów w zasadzie nic mi się nie udaje zawalczyć i po add-onie mam 25k. Ale stosunek blindów i ante do stacków robi się kosmiczny i tu się wszystko może zmienić z każdym rozdaniem. Zaliczam jeszcze jeden stół ale nic mi tam nie siada. Przesadzają mnie do stołu z JD który coś tam szorci bo w pewnym momencie muszę sprawdzić jego all-ina za 8600. Ja mam JJ, Jack Daniels ma 88, niestety mu spada jedyny aut bo ktoś tam się chwali, że miał ósemkę. BB to już 1200 a mi zostaje 16k w stacku. Coś z tym trzeba szybko zrobić. Siedzę sobie na cut-offie, mam tylko jednego limpa do siebie z UTG+1. I to pierwszy moment jak do tej pory w całej mojej pokerowej karierze kiedy myślę "faceta to by callnął, ale kobiety się będzie bał." Wsuwam A6 off, koleś chwilę myśli, odsłania zrzucone AT. Dobrze wykombinowałam, że mnie na mniej niż wysokiego pocketa nie obstawi. Fakt, że wymyśliłam to też na podstawie gry pozostałych dwóch kobiet w turnieju, z którymi bez absolutnego monstera nie było co zaczynać. Wrzucił nas do jednej szufladki.

Chwilę później zmiana stołu. Dostaję dwa miejsca dalej na lewo kolesia w garniturze który ma tam jakąś fortecę przed sobą i na bank coś tu ogarnia. Dostaję TT, wsuwam, koleś w garniturze mnie izoluje swoim all-inem i odsłania damy. Eee, luzik, one się nie utrzymują a dyszka zawsze się wyszczuruje. Oczywiście, że tak. Koleś jakby mógł to by mnie zjadł. Chwilę później na dealerze mam 66, atakuję blindy i garniturek sprawdza. Flop nie pomaga ale ponieważ siada K high i dwie niskie to jeśli nie ma Kx to go tu nie ma. Cbet, niestety gościu jest co sprawia, że ja się tam czuję jak wróbelek Elemelek w bajce o kocie Filemonie. Lepiej zmiatać. Na turnie znów zaczekał więc ja też. Magic river 6 i możesz sobie chłopie betować pod sufit. Biją mnie tylko lepsze dwa sety. Leci przebicie, garniturek już tylko sprawdza, pokazuje KJ i pod sufi leci poziom jego wnerwienia. Zaraz do mnie wstanie i zrobi ze mnie mokrą plamę. Trudno. Niech się dzieje wola boska, zapalimy papieroska. Wkurzony ze swojej fortecy żetonów robi się short stackiem.

Na 14 miejscu odpada JD i ucieka do domu. Po jakiejś dłuższej chwili zostaje już tylko final table. 780k chips total więc AV stack 78k, ja mam 96k. Ale za różowo to znowu nie jest. Trafiam AT na środkowej pozycji, robię coś lekko ponad min-raise, sprawdza mnie któryś z blindów. Flop AT5 ale dwie karty w kolorze. Atakuję jeszcze raz żeby mi statystyka 100% cbetowania nie spadła. Call. Turn blank i atakuję ponownie ale tak małym betem, że fold usprawiedliwiałby tylko gutshot. A jednak fold. Muckuję karty a garniturek z przekąsem "A5 było dobre, nie?" Uśmiecham się tylko.

Niedługo zostaje nas 7 graczy i decydujemy się zrzucić wszyscy po 50 zł na bubbla bo turbo leci takie, że tu nikt niczego pewny być nie może. Bubbla wywalam ja w dwóch podejściach. Najpierw się stackujemy po flopie AJ2, ja mam AJ, on ma AQ i mu zostaje już jakaś resztka żetonów. W drugim podejściu jestem na BB z AQ, a on wsuwa z 38 z dealera. Flop neutralny jak Szwajcaria i bubble poleciał. Negocjujemy deala ale ktoś się nie chce zgodzić bo chce punkty do ligi, chip leader się zgadza na podział ale pod warunkiem, że jeszcze każdy mu 100 zł odpali a ktoś się nie chce na to zgodzić. Propozycja wraca jeszcze później ze dwa razy, bo naprawdę nikt tu się nie może czuć bezpieczny. W końcu dochodzimy do porozumienia jak zostaje nas już tylko troje a stacki są wyrównane. Ja mam najniższy ale to i tak dosłownie jakieś 2-3bb różnicy, czyli i tak jakieś 60-80k :) Uzgadniamy, że oficjalnym zwycięzcą jest koleś któremu zależy na punktach ligowych, ja z drugim facetem robimy "all ina" o formalne drugie miejsce, moje A3s się utrzymuje vs J7off ale to żadnego znaczenia nie ma, do podziału mamy 6200 zł, uzgadniamy, że bierzemy po 2k, 200 zł zostawiamy jako napiwek i wio.

Nie rozumiem kompletnie o co chodzi z tym zwrotem podatku ale wszyscy mi radzą żebym przyszła zagrać za tydzień i jak wtedy nic nie wygram to coś tam będzie do zwrotu... Ale to sobie przemyślę jak się wyśpię bo turniej się skończył o 2:30 a ja zamiast spać to się spowiadam...
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2014, 18:27 przez iza_doria, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
urnotindanger
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 345
Rejestracja: 21 sie 2011, 18:53

Postautor: urnotindanger » 12 kwie 2014, 10:41

Strasznie nudne, nic się nie dzieje.

Jedyny pozytyw, to moje +80BI w międzyczasie

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 13 kwie 2014, 12:55

zamknę się w sobie i nie będę pisać :)
jak nie będziesz kilkudziesięciu BI do przodu to sobie przypomnisz, że baby na krytykę źle reagują :D

Awatar użytkownika
mefius
-#VIP
-#VIP
Posty: 1127
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:43

Postautor: mefius » 13 kwie 2014, 15:55

Nie rozumiem kompletnie o co chodzi z tym zwrotem podatku ale wszyscy mi radzą żebym przyszła zagrać za tydzień i jak wtedy nic nie wygram to coś tam będzie do zwrotu...


Pewnie jest to obliczone na podobnych zasadach jak w krk.

PODATEK:
Od wygranej (zysku) będzie pobierany 25% podatek (rozliczany na koniec miesiąca)
Przykład:
Gracz A wpisuje się do turnieju za łączną kwotę 100PLN i wygrywa 1100PLN (1100 - 100 = 1000 zysku)
Od kwoty 1000 zł płaci 25% podatku = 1000x25% - 250PLN
W następnych dniach również gra w innych turniejach za łącznie 500 (tyle wydał na wpisowe przez następne np 2 tygodnie), lecz nic nie wygrywa. Na koniec miesiąca gracz jest podliczany i zmienia się kwota podatku do zapłacenia.
1100 (wygrane) - 600 (wszystkie wpisowe w danym miesiącu) - 500 zysku
Podatek - 500x25%= 125PLN
Gracz A zapłacił już 250PLN podatku dlatego będzie mógł odebrać na koniec miesiąca różnicę (250-125=125) - i taka kwota będzie na niego czekała w kasynie do odbioru.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 13 kwie 2014, 16:28

Teraz rozumiem ! Dzięki !

Awatar użytkownika
urnotindanger
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 345
Rejestracja: 21 sie 2011, 18:53

Postautor: urnotindanger » 14 kwie 2014, 13:55

Piszę i mówię to co myślę.

Uważam to za plus.

Mój komplement to nie pusty frazes, a krytyka zazwyczaj jest celna.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 17 kwie 2014, 15:36

Całe życie byłam uczona, że moja matka do godziny 16 śpi i obudzenie jej przed 14 grozi kalectwem. Kara śmierci byłaby zbyt humanitarna. Pamiętam jak w klasie maturalnej zrobiliśmy sobie grupowe wagary. Wychowawczyni wnerwiła się na tyle, że dzwoniła do każdego do domu poinformować rodziców. Wiele osób do szkoły wróciło. Ja nie bo moją matkę bardziej wyprowadził z równowagi fakt, że ktoś do niej dzwonił w środku nocy czyli w południe. Zamiast mnie opieprzyła wychowawczynię, że dzwoni z głupotami. Patologia.

Niestety czasy się zmieniły i teraz ja nie mogę doprosić się respektowania mojego prawa do spania przynajmniej do 14 w sobotę w i niedzielę. Dzwoni do mnie w sobotę o 10 rano i mi cytuje swoją rozmowę z koleżanką wysoko postawioną w Kasynie Olympic.

Koleżanka: Słuchaj, zbieżność nazwisk czy Twoja córka była wczoraj u nas ?
Matka: Nie wiem.
Koleżanka: A gra w pokera ?
Matka: Nie wiem. Może gra.
Koleżanka: Nie zabraniasz jej ?
Matka: Nie pochwalam. Ale dorosła jest.
Koleżanka: Słuchaj, to pewnie była u nas wczoraj, grała w turnieju, doszła do finałowej trójki i zrobili deala. Ale Ty znasz to środowisko, tu są stali bywalcy, a przyszła młoda gnojówa i im miejsce w kasie zabrała. Zadowoleni nie byli, myśleli że ją szybko do domu odeślą.

Ja: Kurczę, mamo, czy ja już do żadnego kasyna w tym kraju nie mogę wejść bez Twojej wiedzy ?
Matka: No nie możesz, jak ja nie będę wiedziała to mi doniosą !

Siedzę u niej wczoraj wieczorem i kolejny raz coś mnie trafia jak słyszę ilu to rzeczy ona "nie może" zrobić.

Matka: Samochód chcę w Koninie kupić.
Ja: No ! To pociąg i jedziesz. Chyba, że będę miała czas to możemy samochodem pojechać.
Matka: No Ty chyba zwariowałaś, gdzie ja w pociągu ?! Samochodem też nie wrócę przecież sama z Konina !
Ja: No to jak go chcesz kupić ? I po co Ci w ogóle samochód jak się jeździć boisz. Nie wiesz, że jak są dwa samochody w domu to jeden stoi i się psuje a drugi służy do tego żeby dla tego pierwszego po części jeździć ?
Matka: No właśnie chciałam żebyś Ty pojechała obejrzeć, kupić a ja sobie potem tylko ponarzekam coś Ty mi kupiła.
Ja: Jezu, jaki Ty jesteś leń.
Matka: A Ty się do ojca upodabniasz. Też jak słyszysz, że komuś się czegoś nie chce to Ci się krew kotłuje.

I w tym momencie o wilku mowa, bo dzwoni ojciec, że jest u mnie pod drzwiami. Lepiej było spotkać się z nim w weekend. Tyle że to było trudne, bo maila "przyjedź o 16" przeczytałam gdzieś po 22:00.

Ja: Zadzwoń jak chcesz przyjechać, nie rób mi nalotu !
Ojciec: A co ? Bałagan taki, że szczury biegają ?
Ja: Teraz rozumiesz po co mi aż dwa koty ?

Siedzimy, gadamy, wspominamy wakacje w Egipcie. Aż nagle wyciąga czarne pudełko i mówi "nie mogliśmy się dogadać w weekend. to teraz będzie łatwiej. takie czasy, nie da się bez tego." Smartfon. Szajsung Galaxy. Jednak mnie dopadło draństwo. Przykrości Tatusiowi nie chcę zrobić za nic więc się zastanawiałam czy da się kartę SIM sklonować i mieć dwa telefony. Razem ze służbowym będą wtedy trzy. Ale to chyba nie takie proste. Dobra, dam mu szansę, najwyżej po tygodniu przestanie zasługiwać na specjalną kieszeń w mojej torebce i to będzie jego koniec. Małolaty się o nie zabijają a ja myślę, że jeśli już kiedyś napiszę książkę to będzie miała tytuł "jak się pozbyć smartfona." Choć to podobno banalnie proste.

SMS od Matki: I jak z ojcem ? Dało się wytrzymać ?
Ja: Nie. Dał mi telefon dotykowy.
Matka: No ! To SMSa już wysłać umiesz ! Ale imieniny masz dopiero 20 kwietnia prawda ? :) Co chcesz ode mnie ?
Ja: Instrukcję obsługi.

Uważam za nieporozumienie to, że jak lata temu kupowałam swój ostatni telefon to instrukcja do niego miała 200 stron a do smartfona ma 7. I piszą w niej tylko, że jest to urządzenie elektryczne, żeby go nie wrzucać do ognia i żeby nie ssać końcówki wtyczki od ładowarki.

A tak serio to już się chyba z nim oswoiłam. Mam go od wczoraj ale da się z nim wytrzymać.

Awatar użytkownika
mara
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3121
Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35

Postautor: mara » 17 kwie 2014, 23:01

Ja proszę relację z tego turnieju w kasynie i to szybko, bo jak nie to będzie ban! :twisted:

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 17 kwie 2014, 23:14

mara, przewin sobie 6 postow wyzej :P. Zobacz jak Iza dla Ciebie szybko ja napisala, az sie w czasie cofnela :P

Awatar użytkownika
mara
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3121
Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35

Postautor: mara » 17 kwie 2014, 23:21

Glory pisze:mara, przewin sobie 6 postow wyzej . Zobacz jak Iza dla Ciebie szybko ja napisala, az sie w czasie cofnela


Ja jebie :mrgreen: pominąłem post u Izy na blogu :oops:

Awatar użytkownika
MrGordon
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2090
Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00

Postautor: MrGordon » 18 kwie 2014, 14:46

Dotykowe telefony to coś przed czym uciekam tak samo mocno jak przed lekarzami... Tylko ból jest taki, że chyba niedługo nie będzie już wyboru i trzeba będzie pogodzić się z dotykowcami...

iza_doria pisze:Dzwoni do mnie w sobotę o 10 rano


Wyłączone dźwięki, wibracje i niech sobie dzwonią ile chcą :) U mnie działa, nie ma szans żeby obudził mnie telefon, jeśli tego nie chcę. :P

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 18 kwie 2014, 16:51

MrGordon pisze:Dotykowe telefony to coś przed czym uciekam tak samo mocno jak przed lekarzami... Tylko ból jest taki, że chyba niedługo nie będzie już wyboru i trzeba będzie pogodzić się z dotykowcami...


Ja też przed nimi uciekałam. Dogoniły mnie. Teraz czas na pokorną akceptację nowej rzeczywistości..


MrGordon pisze:Wyłączone dźwięki, wibracje i niech sobie dzwonią ile chcą


Jesu, nie chcesz wiedzieć jakie mi ojciec robi awantury jak nie odbieram :D Bo on się "tak denerwował, że już stał w blokach startowych żeby połamać ręce temu kto mi krzywdę robi" :)

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 18 kwie 2014, 19:23

iza_doria, MrGordon, pamietam jak dzis, jak wielkim przeciwnikiem smartfonow kiedys bylem. Bo i po co to, telefon jest do dzwonienia a nie do innych rzeczy. No, zeby moze jeszcze mial budzik i gre weza - to juz bedzie szczyt marzen.

Sprobowalem wiec z duza doza nieufnosci i teraz to mi jedynie zal tego iz moglem miec smarfona wczesniej. Bo to jednak przeskok kosmiczny, bardziej komputer niz telefon. Uzywanie normalnego telefonu to jak jazda samochodem na wegiel.

BTW iza_doria, to teraz bedziesz mogla zaczac grac z nami w Ingress :).

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 18 kwie 2014, 22:20

Glory... czytasz mi w myślach.

Mam tego smartfona drugi dzień i już nie wyobrażam sobie świata bez niego. Dlaczego ja się tak opierałam tyle czasu ?!

Starsy już zainstalowane i przetestowane :D

Awatar użytkownika
karwek
-#VIP
-#VIP
Posty: 1887
Rejestracja: 05 lis 2012, 23:43

Postautor: karwek » 18 kwie 2014, 23:08

iza_doria pisze:Starsy już zainstalowane i przetestowane :D


a ingress?!?!?

wbijaj do niebieskich :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 19 kwie 2014, 01:08

Niebiescy poglądami mi się kojarzą z ekipą Macierewicza więc sorry :) Patrzę gdzie mam najbliższe portale - działki przy Kamionku. W dzień fajny spacer ale nocą to bym się tam bała pójść nawet z bejsbolem.

Oczy mnie już bolą od tego smartfona a nie mogę przestać :D

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 19 kwie 2014, 10:29

iza_doria, https://www.ingress.com/intel - zrob duzy zoom bo tylko wtedy bedzie widac portale L0 - na pewno masz ich w swojej okolicy mnostwo.

A i przy okazji polecam moj etatowy zabijac czasu, gre 2048. Utrata sporej czesci zycia gwarantowana :).

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 19 kwie 2014, 10:40

Glory pisze: i przy okazji polecam moj etatowy zabijac czasu, gre 2048. Utrata sporej czesci zycia gwarantowana


Chodzi Ci Glory o to?:
http://gabrielecirulli.github.io/2048/

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 19 kwie 2014, 10:45

Soya, tak, dokladnie o to.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 19 kwie 2014, 12:31

Przeszłam dzisiaj cały trening ingress i coraz mniej ogarniam po co to wszystko :D
Najbliższe portale mam na działkach właśnie ale widzę że nad Balatonem, tam gdzie chodzę biegać sobie nieźle poczynają. I cała dzielnica opanowana przez zielonych :)

A tej drugiej gry nie rozumiem :)

Awatar użytkownika
apolinary83
-#VIP
-#VIP
Posty: 659
Rejestracja: 29 lis 2007, 18:30

Postautor: apolinary83 » 20 kwie 2014, 20:09

Chodzi Ci Glory o to?:
http://gabrielecirulli.github.io/2048/
_________________



A jakie macie wyniki?

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 20 kwie 2014, 20:46

apolinary83, 4 razy mi sie udalo ja wygrac, najlepszy to cos ok 24.000.

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 20 kwie 2014, 21:12

Mój najlepszy 25300, 2048 czyli wygrana jest koło 20k.

Awatar użytkownika
mefius
-#VIP
-#VIP
Posty: 1127
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:43

Postautor: mefius » 20 kwie 2014, 22:55

Gram w to od wczoraj i na razie mam coś powyżej 6k, 1024 jeszcze nie zdobyte ;)

Awatar użytkownika
karwek
-#VIP
-#VIP
Posty: 1887
Rejestracja: 05 lis 2012, 23:43

Postautor: karwek » 21 kwie 2014, 01:47

Zartujecie, nie? Moj rekord 71k, 4096 widze co druga gre, a usuwam to scierwo jak zobacze 8192 :D


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.