Relacje z pojedynków EURO 2008!!!
- dviper
- -#VIP

- Posty: 778
- Rejestracja: 18 sty 2008, 15:20
Rumunia 1:1 Holandia
Początek meczu, i bardzo wolna gra. Ostrożne wyprowadzanie akcji obu zespołów. Ale nikt nie zagrażał bramce przeciwnika. Początkowo skuteczniejsza gra Holandii i zepchnięcie Rumunii do obrony (stack 2200 do 800 dla Holandii). Ale Rumunia nie daje za wygraną i również zaczyna wyprowadzać ataki, co owocuje kilkoma dobrymi akcjami i teraz to Holandia musi się bronić (stack już około 2500 do 500 dla Rumunii). Kolejne ataki Rumunii i wpada pierwsza bramka w meczu. Chwilę potem zawodnicy schodzą do Szatni.
Druga połowa zaczęła się zdecydowanie inaczej. Bardzo szybka gra i silny atak Holandii (AQ) ,który przebija się przez obronę Rumunii (KK) i wpada wyrównująca bramka. Taki wynik utrzymał się do końca spotkania.
Początek meczu, i bardzo wolna gra. Ostrożne wyprowadzanie akcji obu zespołów. Ale nikt nie zagrażał bramce przeciwnika. Początkowo skuteczniejsza gra Holandii i zepchnięcie Rumunii do obrony (stack 2200 do 800 dla Holandii). Ale Rumunia nie daje za wygraną i również zaczyna wyprowadzać ataki, co owocuje kilkoma dobrymi akcjami i teraz to Holandia musi się bronić (stack już około 2500 do 500 dla Rumunii). Kolejne ataki Rumunii i wpada pierwsza bramka w meczu. Chwilę potem zawodnicy schodzą do Szatni.
Druga połowa zaczęła się zdecydowanie inaczej. Bardzo szybka gra i silny atak Holandii (AQ) ,który przebija się przez obronę Rumunii (KK) i wpada wyrównująca bramka. Taki wynik utrzymał się do końca spotkania.
- maximus86
- -#VIP

- Posty: 475
- Rejestracja: 29 sie 2007, 09:32
Grecja - Hiszpania 1:1
po pierwszej połowie wygrywałem 1:0 ponieważ olimp zbierał do koloru a moje A5 okazało się silniejsze bo na river as przyszedł, będąc jedną nogą w drugiej w ćwierćfinale niestety druga połowa zakończyła się porażką 0:1 moje A3 nie dało rady 54 olimpowi bo po flopie dostał seta 5
po pierwszej połowie wygrywałem 1:0 ponieważ olimp zbierał do koloru a moje A5 okazało się silniejsze bo na river as przyszedł, będąc jedną nogą w drugiej w ćwierćfinale niestety druga połowa zakończyła się porażką 0:1 moje A3 nie dało rady 54 olimpowi bo po flopie dostał seta 5
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
- Mr_Olimp
- -#aktywny

- Posty: 407
- Rejestracja: 06 mar 2008, 19:29
-
alves
- -#VIP

- Posty: 1299
- Rejestracja: 16 wrz 2007, 14:00
Wlochy - Francja 1-1
Mcz o nic na zakonczenie grupy C mogloby sie wydawac
Nic bardziej mylnego!
Wszyscy zapewne pamietaja final Mistrzostw Swiata sprzed dwoch lat i zwyciestwo Wlochow po karnych...
Francuzi postanowili zrobic wszystko aby sie zrewanzowac
Me3cz byl bardzo ostry... tak bardzo lubiany ostatnio w polsce sedzia Webb pokazal az 8 zoltych kartek... jak mozna takiemy niedoswiadczonemu i popelniajacemu sporo bledow sedziemy powierzyc taki mecz?!
Pierwsza grozna akcja Francji w meczu i odrazu gol... pojednyek sam na sam ze Stritem wygral Flush K Hight... swoja droga juz sie o niego bija najlepsze kluby europy lacznie z Manchesterem i Realem :/
Druga polowa to zdecydowane ataki reprezentacji prowadzonej przez trenera Donadoniego.
Mijala 80 minuta meczu... na boisko wtargneli wloscy kibice nie mogacy pogodzic sie z odpadnieciem swojej reprezentacji z mistrzostw.. pilkarze zeszli do szatni.
Szwajcarska gwardia narodowa stanela na wysokosci zadania i powstrzymala krewkich kibicow i odeskortowala ich na posterunek.
Sedzia Webb mogl wznowic mecz. Pozostale 10 minut to rozpaczliwe ataki wloskich napastnikow az wkoncu w 90 minucie dopieli swego i atomowym strzalem zza pola karnego gola zdobyl Cowboys (KK)
sedzia dolicza 3 minuty ale wynik juz nie ulega zmianie.
Dziekuje za uwage.. az sie spocilem zdajac Panstwu relacje z tego swietnego spotkania... oby wiecej takich na tych mistrzostwach...
tylko szkoda ze juz bez reprezentacji Francji i Wloch
Mcz o nic na zakonczenie grupy C mogloby sie wydawac
Nic bardziej mylnego!
Wszyscy zapewne pamietaja final Mistrzostw Swiata sprzed dwoch lat i zwyciestwo Wlochow po karnych...
Francuzi postanowili zrobic wszystko aby sie zrewanzowac
Me3cz byl bardzo ostry... tak bardzo lubiany ostatnio w polsce sedzia Webb pokazal az 8 zoltych kartek... jak mozna takiemy niedoswiadczonemu i popelniajacemu sporo bledow sedziemy powierzyc taki mecz?!
Pierwsza grozna akcja Francji w meczu i odrazu gol... pojednyek sam na sam ze Stritem wygral Flush K Hight... swoja droga juz sie o niego bija najlepsze kluby europy lacznie z Manchesterem i Realem :/
Druga polowa to zdecydowane ataki reprezentacji prowadzonej przez trenera Donadoniego.
Mijala 80 minuta meczu... na boisko wtargneli wloscy kibice nie mogacy pogodzic sie z odpadnieciem swojej reprezentacji z mistrzostw.. pilkarze zeszli do szatni.
Szwajcarska gwardia narodowa stanela na wysokosci zadania i powstrzymala krewkich kibicow i odeskortowala ich na posterunek.
Sedzia Webb mogl wznowic mecz. Pozostale 10 minut to rozpaczliwe ataki wloskich napastnikow az wkoncu w 90 minucie dopieli swego i atomowym strzalem zza pola karnego gola zdobyl Cowboys (KK)
sedzia dolicza 3 minuty ale wynik juz nie ulega zmianie.
Dziekuje za uwage.. az sie spocilem zdajac Panstwu relacje z tego swietnego spotkania... oby wiecej takich na tych mistrzostwach...
tylko szkoda ze juz bez reprezentacji Francji i Wloch
- Mr_Olimp
- -#aktywny

- Posty: 407
- Rejestracja: 06 mar 2008, 19:29
Ćwierćfinał
(C4) Hiszpania 4:0 Rumunia
Rumiunia cisla od samego poczatku, tak ze zdazylem zjechac do 900 czipsow, gdy dostaje na reke TJ, na flopie J, ale rumunia podbija, z daleka juz zalecialo asikami, ale tak czy siak sprawdzam,., no i oczywiscie tam sa te asiki.. tak czy siak wiara hiszpanskiego trenera jest do konca, i na river wbija zawodnik numer 10
., a przeciez wiadomo, ze 2pary to nie jedna
. I w taki sposob hiszpanie do konca polowy utrzymuja prowadzenie..
Nastepna polowa to juz agresywna gra hiszpan a rozsadna rumunow, niestety nic to nie dalo, i jakis tam agresywny zawodnik polakomil sie na bramke..
Trzecia rozgrywka, byla milym zaskoczeniem dla trenera hiszpanskiego.. wpuscil on na boisko 94 a dostal w zamian podbicie, na co oczywiscie odpowiedzial kolejnym podbiciem, i to wszytko pre flof.. coz chyba trener hiszpanow wiedzial co robi, bo juz na flopie wyjezdza 994, on oczywiscie czeka, przeciwnik podobnie.. na turn wyskakuje czwarta 9, ktora jest tez przeczekana.. na riverze A, hiszpan czeka, rumun podbija 500, a hiszpan ze mu zostalo tylko 900 - all in, na co otrzymuje pozytywna odpowiedz..
W czwartej polowie, hiszpan proponuje by po nastepnym rozdaniu ( 1350 do 1650 ) dac all ina pre flop, obojetnie z jaka karta, lecz rumun nie zgadza sie, bo chce strzelic chociaz kontaktowa brameczke! no ale hiszpan gra swoje i i tak czy siak daje tego all ina, na co po dluzszym namysle dostaje tez all ina
. AJ vs 66, na flopie A i juz tak do konca..
A potem by nie bylo smutno rumunom, hiszpan kontynuujue all inny na wszystko. coz, udalo mu sie zgarnac kilka blindow ( 20czipsow) na jakis szajs typu 27, a potem jest A9 vs A4 i hiszpan wygrywa czwarta polowe..
:alien:
(C4) Hiszpania 4:0 Rumunia
Rumiunia cisla od samego poczatku, tak ze zdazylem zjechac do 900 czipsow, gdy dostaje na reke TJ, na flopie J, ale rumunia podbija, z daleka juz zalecialo asikami, ale tak czy siak sprawdzam,., no i oczywiscie tam sa te asiki.. tak czy siak wiara hiszpanskiego trenera jest do konca, i na river wbija zawodnik numer 10
Nastepna polowa to juz agresywna gra hiszpan a rozsadna rumunow, niestety nic to nie dalo, i jakis tam agresywny zawodnik polakomil sie na bramke..
Trzecia rozgrywka, byla milym zaskoczeniem dla trenera hiszpanskiego.. wpuscil on na boisko 94 a dostal w zamian podbicie, na co oczywiscie odpowiedzial kolejnym podbiciem, i to wszytko pre flof.. coz chyba trener hiszpanow wiedzial co robi, bo juz na flopie wyjezdza 994, on oczywiscie czeka, przeciwnik podobnie.. na turn wyskakuje czwarta 9, ktora jest tez przeczekana.. na riverze A, hiszpan czeka, rumun podbija 500, a hiszpan ze mu zostalo tylko 900 - all in, na co otrzymuje pozytywna odpowiedz..
W czwartej polowie, hiszpan proponuje by po nastepnym rozdaniu ( 1350 do 1650 ) dac all ina pre flop, obojetnie z jaka karta, lecz rumun nie zgadza sie, bo chce strzelic chociaz kontaktowa brameczke! no ale hiszpan gra swoje i i tak czy siak daje tego all ina, na co po dluzszym namysle dostaje tez all ina
A potem by nie bylo smutno rumunom, hiszpan kontynuujue all inny na wszystko. coz, udalo mu sie zgarnac kilka blindow ( 20czipsow) na jakis szajs typu 27, a potem jest A9 vs A4 i hiszpan wygrywa czwarta polowe..
:alien:
- dviper
- -#VIP

- Posty: 778
- Rejestracja: 18 sty 2008, 15:20
Nie ma co tu dużo ukrywać. Dostałem ostro po tyłku
Może gdyby te moje AA w pierwszej części nie poległy zaczęłoby się od 1:0 dla Rumunii, to by się mecz inaczej potoczył
Jedyne co trener Rumunii może powiedzieć:
"Cóż, dzisiaj przeciwnik był od nas lepszy. Ćwierćfinał to także duży sukces, szczególnie grając początek euro w tak silnej grupie. No ale nic. Za dwa lata mistrzostwa świata
"
Jedyne co trener Rumunii może powiedzieć:
"Cóż, dzisiaj przeciwnik był od nas lepszy. Ćwierćfinał to także duży sukces, szczególnie grając początek euro w tak silnej grupie. No ale nic. Za dwa lata mistrzostwa świata
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
widze ze na sedziów to hiszpania nie moze narzekać >> to kolejny mecz gdzie dwie bramki zdobyto ze spalonegoMr_Olimp pisze:Ćwierćfinał
(C4) Hiszpania 4:0 Rumunia
tak wiec prawidłowy wynik powinien brzmieć
Hiszpania - Rumunia 2-0 >> ale skoro rumuni nie protestują
to widac ze >> bagaż bramek ich nie przeraża :yes:
- dviper
- -#VIP

- Posty: 778
- Rejestracja: 18 sty 2008, 15:20
radost21 pisze:widze ze na sedziów to hiszpania nie moze narzekać >> to kolejny mecz gdzie dwie bramki zdobyto ze spalonegoMr_Olimp pisze:Ćwierćfinał
(C4) Hiszpania 4:0 Rumunia
tak wiec prawidłowy wynik powinien brzmieć
Hiszpania - Rumunia 2-0 >> ale skoro rumuni nie protestują
to widac ze >> bagaż bramek ich nie przeraża :yes:
Z tego co pamiętam to w późniejszych fazach mieliśmy grać po 4 pojedynki więc chyba wszystko jest w porządku.
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
- Mr_Olimp
- -#aktywny

- Posty: 407
- Rejestracja: 06 mar 2008, 19:29
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
panowie str 2>> temat >> szybki turniej czerwcowy 2008
cytuje glorego
Ok, no to gotowe - Grzechu, wklej jeszcze terminarz - zaczynamy 7 czerwca.
07/06 A Szwajcaria - Czechy
07/06 A Portugalia - Turcja
Oficjalnie wybrana została opcja 2 potyczki = 1 mecz w grupie, 2 potyczki = 1 mecz w fazie pucharowej. Przy remisie 1-1 w pucharowej gramy kolejne 2 potyczki i jak tu tez będzie remis to 5, decydującą.
Bardzo proszę by grający JUŻ teraz zdeponowali sobie 6,6$ w wybranym poker roomie sieci ongame, by mieli za co grać fazę grupową.
cytuje glorego
Ok, no to gotowe - Grzechu, wklej jeszcze terminarz - zaczynamy 7 czerwca.
07/06 A Szwajcaria - Czechy
07/06 A Portugalia - Turcja
Oficjalnie wybrana została opcja 2 potyczki = 1 mecz w grupie, 2 potyczki = 1 mecz w fazie pucharowej. Przy remisie 1-1 w pucharowej gramy kolejne 2 potyczki i jak tu tez będzie remis to 5, decydującą.
Bardzo proszę by grający JUŻ teraz zdeponowali sobie 6,6$ w wybranym poker roomie sieci ongame, by mieli za co grać fazę grupową.
- mazak
- -#zasłużony

- Posty: 1848
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:42
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
mazak pisze:juz jak rozegrali 4 to juz wynik moze taki zostac
oczywiscie ze moze zostać >> wynik 4-0 w koncu nikogo nie krzywdzi
tak tylko ruszyłem temat BO MIALEM OBAWY ( a z dyskusji wyszło ze uzasadnione)
o interpretacje zapisów regulaminowych
>> tyle o hiszpania - rumunia (gratuluje hat tricka) choc nie wiem kto strzelał
jesli chodzi o mecz 1/4finału
holandia - szwecja zostanie rozegrany w najblizsza srodę
wynik na razie niewiadomy >> jednakże
za holandią przemawiają
znajomośc murawy (ponoc bedziemy grali na i po holenderskiej trawie)
lepszy bilans spotkań trenerów (2-0) dla seboli
głód piłki >> piłkarze holandii własnie przebywaja na zgrupowaniu kondycyjno taktycznym
i młodość ... choc ta ostatnia moze równiez okazać się dwunastym zawodnikiem
po stronie radosta
co by nie mówić >> pojedynek POKERkingów
to COŚ czego przegapic nie można
tak wiec juz dziś zapraszam do kibicowania Holandii >> w końcu tam takie ładne chłopaki biegają po
trawie
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
Polska : Szwajcaria - 3:1
Początek meczu zaczął się bardzo niefortunnie dla Polaków. Mocny strzał w poprzeczkę, szybka kontra Szwajcarów, i o mały włos już w drugiej minucie Szwajcarzy zdobyliby przewage:
------------------------
Seat 1: SithJarr (1 500 in chips)
Seat 8: rzepawel x (1 500 in chips) (on the button)
*** Runda blind-bet *** :
rzepawel x: Wnieść zakład blind (10)
SithJarr: Wnieść zakład blind (20)
Dealt to SithJarr: Wt
Dealt to SithJarr: Aka
*** Pre-Flop *** :
rzepawel x: Wnieść stawkę (50)
SithJarr: Podbić (100)
rzepawel x: Podbić (360)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (300)
*** Flop *** : 4ki 7p 2p
SithJarr: Wnieść stawkę (420)
rzepawel x: Podbić (1 080)
rzepawel x: All-in (1 080)
SithJarr: Spasować
*** SUMMARY ***
Pot: 2 340 | Rake: 0
Board: [ 4ki 7p 2p ]
SithJarr lost 840
rzepawel x bet 1 500, collected 2 340, net 840
-------------------------
Na szczęści udalo się podnieść morale zaspołu i tuż przed końcem połowy Polacy prowadzili 1:0
-------------------------
Seat 1: SithJarr (2 085 in chips)
Seat 8: rzepawel x (915 in chips) (on the button)
*** Runda blind-bet *** :
rzepawel x: Wnieść zakład blind (25)
SithJarr: Wnieść zakład blind (50)
Dealt to SithJarr: Dp
Dealt to SithJarr: At
*** Pre-Flop *** :
rzepawel x: Wnieść stawkę (75)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (50)
*** Flop *** : 6t 4t 5p
SithJarr: Czekać
rzepawel x: Wnieść stawkę (100)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (100)
*** Turn *** : [ 6t 4t 5p ] Dki
Dealt to SithJarr: Dp
Dealt to SithJarr: At
Dealt to rzepawel x: 3ki
Dealt to rzepawel x: 4p
SithJarr: Czekać
rzepawel x: Wnieść stawkę (200)
SithJarr: Podbić (1 000)
rzepawel x: Wejść/sprawdzić (515)
rzepawel x: All-in (715)
*** River *** : [ 6t 4t 5p Dki ] 5ki
Dealt to SithJarr: Dp
Dealt to SithJarr: At
Dealt to rzepawel x: 3ki
Dealt to rzepawel x: 4p
SithJarr: Wyłożyć karty
rzepawel x: Wyłożyć karty
*** SUMMARY ***
Pot: 2 115 | Rake: 0
Board: [ 6t 4t 5p Dki 5ki ]
SithJarr bet 1 200, collected 2 115, net 915 Shows [ Dp At ] (dwie pary, damy i piątki)
rzepawel x lost 915 Shows [ 3ki 4p ] (dwie pary, piątki i czwórki)
----------------------------
Druga połowa przebiegała powoli i bez większych emocji. Szwajcarzy coraz śmielej napierali na bramkę Boruca - nerwy Polaków nie wytrzymaly dealer zmuszony byl podyktowac Szwajcarom rzut karny, który bezlitośnie wykorzystali:
----------------------------
Seat 6: SithJarr (950 in chips) (on the button)
Seat 9: rzepawel x (2 050 in chips)
*** Runda blind-bet *** :
SithJarr: Wnieść zakład blind (15)
rzepawel x: Wnieść zakład blind (30)
Dealt to SithJarr: 7ki
Dealt to SithJarr: 2ki
*** Pre-Flop *** :
SithJarr: Wnieść stawkę (50)
rzepawel x: Wejść/sprawdzić (35)
*** Flop *** : Kki 6ki 7ka
rzepawel x: Wnieść stawkę (60)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (60)
*** Turn *** : [ Kki 6ki 7ka ] 4ki
rzepawel x: Czekać
SithJarr: Czekać
*** River *** : [ Kki 6ki 7ka 4ki ] 4p
Dealt to rzepawel x: 4ka
Dealt to rzepawel x: Kp
rzepawel x: Wnieść stawkę (120)
SithJarr: Podbić (615)
rzepawel x: Podbić (990)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (210)
SithJarr: All-in (825)
rzepawel x: Wyłożyć karty
SithJarr: Spasować
*** SUMMARY ***
Pot: 2 185 | Rake: 0
Board: [ Kki 6ki 7ka 4ki 4p ]
SithJarr lost 950 (trefny kolor)
rzepawel x bet 1 235, collected 2 185, net 950 Shows [ 4ka Kp ] (Ful, czwórki z króle)
------------------------
Na szczęście dla Polskich kibiców - dogrywka nie pozostawiła już wątpliwości. Już w pierwszej polowie padl gol dla Polaków:
------------------
Seat 6: rzepawel x (995 in chips)
Seat 7: SithJarr (2 005 in chips) (on the button)
Board: [ 7ka 8ki 4ka Wki 7t ]
rzepawel x lost 995 Shows [ Dp 4ki ] (dwie pary, siódemki i czwórki)
SithJarr bet 1 200, collected 2 195, net 995 Shows [ 9p Wka ] (dwie pary, walety i siódemki)
----------------
Pod koniec drugiej wynik zostal ugruntowany (piękną karetą na flopie):
----------------
Seat 0: SithJarr (2 070 in chips) (on the button)
Seat 6: rzepawel x (930 in chips)
*** Runda blind-bet *** :
SithJarr: Wnieść zakład blind (15)
rzepawel x: Wnieść zakład blind (30)
Dealt to SithJarr: 7p
Dealt to SithJarr: 7ki
*** Pre-Flop *** :
SithJarr: Wnieść stawkę (70)
rzepawel x: Wejść/sprawdzić (55)
*** Flop *** : 7t 4ki 7ka
rzepawel x: Czekać
SithJarr: Czekać
*** Turn *** : [ 7t 4ki 7ka ] 9ka
rzepawel x: Wnieść stawkę (120)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (120)
*** River *** : [ 7t 4ki 7ka 9ka ] 4ka
Dealt to SithJarr: 7p
Dealt to SithJarr: 7ki
rzepawel x: Wnieść stawkę (300)
SithJarr: Podbić (810)
rzepawel x: Wejść/sprawdzić (425)
rzepawel x: All-in (725)
SithJarr: Wyłożyć karty
rzepawel x: Spasować
*** SUMMARY ***
Pot: 1 945 | Rake: 0
Board: [ 7t 4ki 7ka 9ka 4ka ]
SithJarr bet 1 015, collected 1 945, net 930 Shows [ 7p 7ki ] (cztery siódemki)
rzepawel x lost 930
-----------------------
Polacy zeszli do szatni w szampańskich nastrojach - wynik 3:1 w pełni satysfakcjonuje zawodników oraz trenera.
Początek meczu zaczął się bardzo niefortunnie dla Polaków. Mocny strzał w poprzeczkę, szybka kontra Szwajcarów, i o mały włos już w drugiej minucie Szwajcarzy zdobyliby przewage:
------------------------
Seat 1: SithJarr (1 500 in chips)
Seat 8: rzepawel x (1 500 in chips) (on the button)
*** Runda blind-bet *** :
rzepawel x: Wnieść zakład blind (10)
SithJarr: Wnieść zakład blind (20)
Dealt to SithJarr: Wt
Dealt to SithJarr: Aka
*** Pre-Flop *** :
rzepawel x: Wnieść stawkę (50)
SithJarr: Podbić (100)
rzepawel x: Podbić (360)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (300)
*** Flop *** : 4ki 7p 2p
SithJarr: Wnieść stawkę (420)
rzepawel x: Podbić (1 080)
rzepawel x: All-in (1 080)
SithJarr: Spasować
*** SUMMARY ***
Pot: 2 340 | Rake: 0
Board: [ 4ki 7p 2p ]
SithJarr lost 840
rzepawel x bet 1 500, collected 2 340, net 840
-------------------------
Na szczęści udalo się podnieść morale zaspołu i tuż przed końcem połowy Polacy prowadzili 1:0
-------------------------
Seat 1: SithJarr (2 085 in chips)
Seat 8: rzepawel x (915 in chips) (on the button)
*** Runda blind-bet *** :
rzepawel x: Wnieść zakład blind (25)
SithJarr: Wnieść zakład blind (50)
Dealt to SithJarr: Dp
Dealt to SithJarr: At
*** Pre-Flop *** :
rzepawel x: Wnieść stawkę (75)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (50)
*** Flop *** : 6t 4t 5p
SithJarr: Czekać
rzepawel x: Wnieść stawkę (100)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (100)
*** Turn *** : [ 6t 4t 5p ] Dki
Dealt to SithJarr: Dp
Dealt to SithJarr: At
Dealt to rzepawel x: 3ki
Dealt to rzepawel x: 4p
SithJarr: Czekać
rzepawel x: Wnieść stawkę (200)
SithJarr: Podbić (1 000)
rzepawel x: Wejść/sprawdzić (515)
rzepawel x: All-in (715)
*** River *** : [ 6t 4t 5p Dki ] 5ki
Dealt to SithJarr: Dp
Dealt to SithJarr: At
Dealt to rzepawel x: 3ki
Dealt to rzepawel x: 4p
SithJarr: Wyłożyć karty
rzepawel x: Wyłożyć karty
*** SUMMARY ***
Pot: 2 115 | Rake: 0
Board: [ 6t 4t 5p Dki 5ki ]
SithJarr bet 1 200, collected 2 115, net 915 Shows [ Dp At ] (dwie pary, damy i piątki)
rzepawel x lost 915 Shows [ 3ki 4p ] (dwie pary, piątki i czwórki)
----------------------------
Druga połowa przebiegała powoli i bez większych emocji. Szwajcarzy coraz śmielej napierali na bramkę Boruca - nerwy Polaków nie wytrzymaly dealer zmuszony byl podyktowac Szwajcarom rzut karny, który bezlitośnie wykorzystali:
----------------------------
Seat 6: SithJarr (950 in chips) (on the button)
Seat 9: rzepawel x (2 050 in chips)
*** Runda blind-bet *** :
SithJarr: Wnieść zakład blind (15)
rzepawel x: Wnieść zakład blind (30)
Dealt to SithJarr: 7ki
Dealt to SithJarr: 2ki
*** Pre-Flop *** :
SithJarr: Wnieść stawkę (50)
rzepawel x: Wejść/sprawdzić (35)
*** Flop *** : Kki 6ki 7ka
rzepawel x: Wnieść stawkę (60)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (60)
*** Turn *** : [ Kki 6ki 7ka ] 4ki
rzepawel x: Czekać
SithJarr: Czekać
*** River *** : [ Kki 6ki 7ka 4ki ] 4p
Dealt to rzepawel x: 4ka
Dealt to rzepawel x: Kp
rzepawel x: Wnieść stawkę (120)
SithJarr: Podbić (615)
rzepawel x: Podbić (990)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (210)
SithJarr: All-in (825)
rzepawel x: Wyłożyć karty
SithJarr: Spasować
*** SUMMARY ***
Pot: 2 185 | Rake: 0
Board: [ Kki 6ki 7ka 4ki 4p ]
SithJarr lost 950 (trefny kolor)
rzepawel x bet 1 235, collected 2 185, net 950 Shows [ 4ka Kp ] (Ful, czwórki z króle)
------------------------
Na szczęście dla Polskich kibiców - dogrywka nie pozostawiła już wątpliwości. Już w pierwszej polowie padl gol dla Polaków:
------------------
Seat 6: rzepawel x (995 in chips)
Seat 7: SithJarr (2 005 in chips) (on the button)
Board: [ 7ka 8ki 4ka Wki 7t ]
rzepawel x lost 995 Shows [ Dp 4ki ] (dwie pary, siódemki i czwórki)
SithJarr bet 1 200, collected 2 195, net 995 Shows [ 9p Wka ] (dwie pary, walety i siódemki)
----------------
Pod koniec drugiej wynik zostal ugruntowany (piękną karetą na flopie):
----------------
Seat 0: SithJarr (2 070 in chips) (on the button)
Seat 6: rzepawel x (930 in chips)
*** Runda blind-bet *** :
SithJarr: Wnieść zakład blind (15)
rzepawel x: Wnieść zakład blind (30)
Dealt to SithJarr: 7p
Dealt to SithJarr: 7ki
*** Pre-Flop *** :
SithJarr: Wnieść stawkę (70)
rzepawel x: Wejść/sprawdzić (55)
*** Flop *** : 7t 4ki 7ka
rzepawel x: Czekać
SithJarr: Czekać
*** Turn *** : [ 7t 4ki 7ka ] 9ka
rzepawel x: Wnieść stawkę (120)
SithJarr: Wejść/sprawdzić (120)
*** River *** : [ 7t 4ki 7ka 9ka ] 4ka
Dealt to SithJarr: 7p
Dealt to SithJarr: 7ki
rzepawel x: Wnieść stawkę (300)
SithJarr: Podbić (810)
rzepawel x: Wejść/sprawdzić (425)
rzepawel x: All-in (725)
SithJarr: Wyłożyć karty
rzepawel x: Spasować
*** SUMMARY ***
Pot: 1 945 | Rake: 0
Board: [ 7t 4ki 7ka 9ka 4ka ]
SithJarr bet 1 015, collected 1 945, net 930 Shows [ 7p 7ki ] (cztery siódemki)
rzepawel x lost 930
-----------------------
Polacy zeszli do szatni w szampańskich nastrojach - wynik 3:1 w pełni satysfakcjonuje zawodników oraz trenera.
- mazak
- -#zasłużony

- Posty: 1848
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:42
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
z uwagi na slub van nisterloja >> o tym przeciez było głosno na forummazak pisze:Holandia ?:? Szwecja - czemu pojedynek jeszcze nie rozegrany - juz powinny byc grany polfinaly dodam tak dla przypomnienia!
a tak całkiem powaznie mecz jest w trakcie
wczoraj został przerwany po 15minutach gry przy stanie 0-0
powód? burza na podbeskidziu
tez było głosno o tym w mediach ale juz nie forumowych
dzis kontynuacja i zakonczenie pojedynku
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Holandia - Szwecja 1-1 (po dogrywce 3-1)
Żółte kartki: Andre OOIJER - 36'
Bramki: John HEITINGA 45'+1, Johan Elmander 76', Arjen Robben 102', 115'
Cóż to był za mecz - poniżej niektóre tytuły z prasy bulwarowej:
- "Dramat Szwecji" - STRYYKE EXPRESS
- "Lagerback oskarża" - GŁOS STRYYKE
- "Pojedynek godny finału" - L'STRYYKE
- "Tylko dla najwytrwalszych" - LA GAZZETTA dello STRYYKE
- "Sędzia okrada Szwedów" - PRZEGLĄD STRYYKE'OWY
- "Najlepszy prezent ślubny van Bastena" - ŚWIAT STRYYKE
- "Bóg jest Holendrem" - OPUS STRYYKE
Już przed meczem - zawiedziony nagłym odpływem fanek - Ruud van Nistelrooy - dementował plotki o jego rzekomym ślubie. Tajemnicą poliszynela był fakt, z powodu którego UEFA zgodziła się na przełożenie spotkania. Nawet wysoko postawieni komisarze UEFA (m.in. sir MAZAK) nie wiedzieli co się dzieje.
Tuż przed meczem gruchnęła natomiast wiadomość o ślubie trenera ORANJE Marco van Bastena. Długo trzymana tajemnica w końcu wyszła na jaw.
Mecz zmobilizował kibiców obydwu drużyn - piękne długonogie blondwłose Skandynawki - przekrzykiwały wiecznie roześmiane (nie wiadomo dlaczego
) Niderlandki z Bangladeszu, Chin, Toskani, Tadżykistanu, Dżibutti i wysp BORA BORA. Kibice Szwecji stanowili antropologiczną jedność, kibice Holandii antropologiczną różnorodność, wszyscy jednak od pierwszej minuty gorąco rozpoczęli doping swoich drużyn.
Z początku gra toczyła się wolno - drużyny wzajemnie badały swoje możliwości. Tradycyjnie już stary przekręt NISTELROOY próbował oszukać przeciwnika blefem - AQ i mocne podbicie preflop - na flopie 26K - więc po flopie znów mocne przebicie - przeciwnik nie sprawdził. Rozochocony Ruud w końcu znalazł się w dogodnej sytuacji - ale jego intencje świetnie wyczuł Andreas ISAKSSON i nie dał się nabrać na slowplayową sztuczkę techniczną (screen "pierwszy niecelny strzał").
Ekipa ORANJE wypracowała sobie niewielką przewagę w środku pola. Efektem tego była kolejna akcja, gdzie na kolejna slowplayową sztuczkę techniczną (KKK - screen daremny slowplaying) ponownie nie dał się nabrać ISAKSSON.
Wobec powyższego trener Marco van Basten wezwał do lini bocznej Wesley'a SNEIDER'A i przekazał wskazówki taktyczne. Efektem była dużo bardziej agresywna gra ekipy HOLANDII już po flopie na połowie przeciwnika. Szwecja miała jednak znakomicie zorganizowaną obronę, którą znakomicie dyrygował OLOF MELLBERG, a po jednym z wspaniałych kontrataków - dwojący się, trojący, wręcz "czworący" się Zlatan IBRAHIMOVIĆ, grający z numerem 10 na koszulce oddał piekielnie mocny strzał (kareta 10) poważnie zagrażając bramce VAN der SARA. Po tej akcji gra wyrównała się - z lekkiej przewagi Holendrów (1,8 do 1,2) nic nie wynikało.
I wtedy stała się rzecz nieprzewidziana - nad STRYYKE STADIUM zebrały się potężne chmury i wielkie opady deszczu z porywistym wiatrem zmusiły organizatorów do przerwania spotkania. Z powodu szybko zapadających ciemności i kolejnych problemów z oświetleniem - zgodnie z artykułem 1 punkt 32 Przepisów gry w piłkę nożną - "Jeżeli zawody nie odbędą się lub zostaną przerwane przez sędziego i niedokończone z przyczyn niezależnych od obu drużyn(awaria oświetlenia, warunki atmosferyczne itp.) to należy rozegrac je w następnym dniu przy świetle dziennym" - zawody zostały przełożone na dzień następny.
Następnego dnia stadion znów wypełniony był po brzegi. Zawody zostały wznowione od 15 minuty. Już na samym początku pięknym gestem fair play popisali się zawodnicy Szwecji. Z racji że w momencie przerwania gry w poprzednim dniu przy piłce byli Holendrzy posiadający lekką przewagę (stack 1,8 do 1,2) - Szwedzi pomimo wznowienia rzutem sędziowskim szybko oddali piłkę ekipie ORANJE - tak aby ustalić równowagę z dnia poprzedniego.
Przez dłuzszy okres po wznowieniu znów gra toczyła się głównie w środku pola - a żadna z drużyn nie uzyskała znaczącej przewagi. W 28 minucie gry po raz pierwszy dał o sobie jednak znać - najsłabszy aktor widowiska - sędzia COWARD ŁEP - dyktując rzut wolny bezpośredni dla HOLANDII 18 metrów przed bramką SZWECJI za rzekomy faul ANDERSSONA na Robinie van PERSIE. Do wykonania rzutu podszedł wielki AS ekipy ORANJE - Ruud van NISTELROOY - trafiając przepięknym strzałem w słupek bramki strzeżonej przez ISAKSSONA (screen - "co za strzał").
Wspomniana kontrowersyjna decyzja sędziego wprowadziła znaczną niepewność w szyki obronne drużyny Szwecji.
Ale od czego drużyna SKANDYNAWÓW ma starego wygę, wielokrotnego KRÓLA (kier) strzelców Henrika LARSSONA, który szybko zmobilizował towarzyszy podrywając ich jeszcze raz do walki i przyczyniając się do tego, że ekipa SZWECJI ku uciesze pięknych blondi jeszce raz powstała niczym feniks z popiołów (screen - "jak feniks"). Zresztą do tego faktu przyczyniła się też między innymi kolejna pomyłka sędziego, która miała miejsce chwilę przed akcją Larssona. Podczas akcji toczącej się tuż pod bramką Szwedów ( ok. 300 chipsów) zagwizdał nagle przewinienie na połowie Holendrów - za rzekomy obraźliwy okrzyk obrońcy pomarańczowych Andre OOIJERA, który krzyknął: "Co za walety". OOIJER został ukarany za niesportowe zachowanie żółtą kartką, a ekipa Szwecji skrzętnie wykorzystała wspomniane dwa Walety na ręku w celu wyrównania sił w środku pola.
Gra toczyła się więc znów w środku pola i gdy sędzia pokazał już doliczony czas gry (ponad 100 rozdań obie drużyny miały już za sobą) korzystając z niefrasobliwości szwedzkich obrońców - drużyna Holandii mając po flopie wiele możliwości ataku (1 para i draw do strita) postawiła wszystko na jedną kartę. Ku zdziwieniu sztabu szkoleniowego drużyny ORANJE - trener Skandynawów - Lars LAGERBACK - wierząc swoim obrońcom również wszystko rzucił na szalę zwycięstwa. NIestety tym razem się przeliczył - i atakujący z głębi pola - obrońca pomarańczowych JOHN HEITINGA - wepchnął głową piłkę do bramki Szwedów - wyprowadzajac Holendrów na jednobramkowe prowadzenie (screen - "1-0"). Zaraz potem sędzia ŁEP, COWARDEM zwany - obawiając się protestów Szwedów - podejrzewających sprzyjanie ekipie Holandii - zakończył pierwszą połowę.
Żółte kartki: Andre OOIJER - 36'
Bramki: John HEITINGA 45'+1, Johan Elmander 76', Arjen Robben 102', 115'
Cóż to był za mecz - poniżej niektóre tytuły z prasy bulwarowej:
- "Dramat Szwecji" - STRYYKE EXPRESS
- "Lagerback oskarża" - GŁOS STRYYKE
- "Pojedynek godny finału" - L'STRYYKE
- "Tylko dla najwytrwalszych" - LA GAZZETTA dello STRYYKE
- "Sędzia okrada Szwedów" - PRZEGLĄD STRYYKE'OWY
- "Najlepszy prezent ślubny van Bastena" - ŚWIAT STRYYKE
- "Bóg jest Holendrem" - OPUS STRYYKE
Już przed meczem - zawiedziony nagłym odpływem fanek - Ruud van Nistelrooy - dementował plotki o jego rzekomym ślubie. Tajemnicą poliszynela był fakt, z powodu którego UEFA zgodziła się na przełożenie spotkania. Nawet wysoko postawieni komisarze UEFA (m.in. sir MAZAK) nie wiedzieli co się dzieje.
Tuż przed meczem gruchnęła natomiast wiadomość o ślubie trenera ORANJE Marco van Bastena. Długo trzymana tajemnica w końcu wyszła na jaw.
Mecz zmobilizował kibiców obydwu drużyn - piękne długonogie blondwłose Skandynawki - przekrzykiwały wiecznie roześmiane (nie wiadomo dlaczego
) Niderlandki z Bangladeszu, Chin, Toskani, Tadżykistanu, Dżibutti i wysp BORA BORA. Kibice Szwecji stanowili antropologiczną jedność, kibice Holandii antropologiczną różnorodność, wszyscy jednak od pierwszej minuty gorąco rozpoczęli doping swoich drużyn.
Z początku gra toczyła się wolno - drużyny wzajemnie badały swoje możliwości. Tradycyjnie już stary przekręt NISTELROOY próbował oszukać przeciwnika blefem - AQ i mocne podbicie preflop - na flopie 26K - więc po flopie znów mocne przebicie - przeciwnik nie sprawdził. Rozochocony Ruud w końcu znalazł się w dogodnej sytuacji - ale jego intencje świetnie wyczuł Andreas ISAKSSON i nie dał się nabrać na slowplayową sztuczkę techniczną (screen "pierwszy niecelny strzał").
Ekipa ORANJE wypracowała sobie niewielką przewagę w środku pola. Efektem tego była kolejna akcja, gdzie na kolejna slowplayową sztuczkę techniczną (KKK - screen daremny slowplaying) ponownie nie dał się nabrać ISAKSSON.
Wobec powyższego trener Marco van Basten wezwał do lini bocznej Wesley'a SNEIDER'A i przekazał wskazówki taktyczne. Efektem była dużo bardziej agresywna gra ekipy HOLANDII już po flopie na połowie przeciwnika. Szwecja miała jednak znakomicie zorganizowaną obronę, którą znakomicie dyrygował OLOF MELLBERG, a po jednym z wspaniałych kontrataków - dwojący się, trojący, wręcz "czworący" się Zlatan IBRAHIMOVIĆ, grający z numerem 10 na koszulce oddał piekielnie mocny strzał (kareta 10) poważnie zagrażając bramce VAN der SARA. Po tej akcji gra wyrównała się - z lekkiej przewagi Holendrów (1,8 do 1,2) nic nie wynikało.
I wtedy stała się rzecz nieprzewidziana - nad STRYYKE STADIUM zebrały się potężne chmury i wielkie opady deszczu z porywistym wiatrem zmusiły organizatorów do przerwania spotkania. Z powodu szybko zapadających ciemności i kolejnych problemów z oświetleniem - zgodnie z artykułem 1 punkt 32 Przepisów gry w piłkę nożną - "Jeżeli zawody nie odbędą się lub zostaną przerwane przez sędziego i niedokończone z przyczyn niezależnych od obu drużyn(awaria oświetlenia, warunki atmosferyczne itp.) to należy rozegrac je w następnym dniu przy świetle dziennym" - zawody zostały przełożone na dzień następny.
Następnego dnia stadion znów wypełniony był po brzegi. Zawody zostały wznowione od 15 minuty. Już na samym początku pięknym gestem fair play popisali się zawodnicy Szwecji. Z racji że w momencie przerwania gry w poprzednim dniu przy piłce byli Holendrzy posiadający lekką przewagę (stack 1,8 do 1,2) - Szwedzi pomimo wznowienia rzutem sędziowskim szybko oddali piłkę ekipie ORANJE - tak aby ustalić równowagę z dnia poprzedniego.
Przez dłuzszy okres po wznowieniu znów gra toczyła się głównie w środku pola - a żadna z drużyn nie uzyskała znaczącej przewagi. W 28 minucie gry po raz pierwszy dał o sobie jednak znać - najsłabszy aktor widowiska - sędzia COWARD ŁEP - dyktując rzut wolny bezpośredni dla HOLANDII 18 metrów przed bramką SZWECJI za rzekomy faul ANDERSSONA na Robinie van PERSIE. Do wykonania rzutu podszedł wielki AS ekipy ORANJE - Ruud van NISTELROOY - trafiając przepięknym strzałem w słupek bramki strzeżonej przez ISAKSSONA (screen - "co za strzał").
Wspomniana kontrowersyjna decyzja sędziego wprowadziła znaczną niepewność w szyki obronne drużyny Szwecji.
Ale od czego drużyna SKANDYNAWÓW ma starego wygę, wielokrotnego KRÓLA (kier) strzelców Henrika LARSSONA, który szybko zmobilizował towarzyszy podrywając ich jeszcze raz do walki i przyczyniając się do tego, że ekipa SZWECJI ku uciesze pięknych blondi jeszce raz powstała niczym feniks z popiołów (screen - "jak feniks"). Zresztą do tego faktu przyczyniła się też między innymi kolejna pomyłka sędziego, która miała miejsce chwilę przed akcją Larssona. Podczas akcji toczącej się tuż pod bramką Szwedów ( ok. 300 chipsów) zagwizdał nagle przewinienie na połowie Holendrów - za rzekomy obraźliwy okrzyk obrońcy pomarańczowych Andre OOIJERA, który krzyknął: "Co za walety". OOIJER został ukarany za niesportowe zachowanie żółtą kartką, a ekipa Szwecji skrzętnie wykorzystała wspomniane dwa Walety na ręku w celu wyrównania sił w środku pola.
Gra toczyła się więc znów w środku pola i gdy sędzia pokazał już doliczony czas gry (ponad 100 rozdań obie drużyny miały już za sobą) korzystając z niefrasobliwości szwedzkich obrońców - drużyna Holandii mając po flopie wiele możliwości ataku (1 para i draw do strita) postawiła wszystko na jedną kartę. Ku zdziwieniu sztabu szkoleniowego drużyny ORANJE - trener Skandynawów - Lars LAGERBACK - wierząc swoim obrońcom również wszystko rzucił na szalę zwycięstwa. NIestety tym razem się przeliczył - i atakujący z głębi pola - obrońca pomarańczowych JOHN HEITINGA - wepchnął głową piłkę do bramki Szwedów - wyprowadzajac Holendrów na jednobramkowe prowadzenie (screen - "1-0"). Zaraz potem sędzia ŁEP, COWARDEM zwany - obawiając się protestów Szwedów - podejrzewających sprzyjanie ekipie Holandii - zakończył pierwszą połowę.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Druga połowa zaczęła się od huraganowych ataków Skandynawów. Zupełnym brakiem odpowiedzialności wykazał się natomiast trener Holendrów -Marco van Basten - dla którego ważniejsze było oglądanie potencjalnych rywali ekipy ORANJE. Chyba cały sztab szkoleniowy pomarańczowych był zbyt pewny łatwego zwycięstwa i dowiezienia korzystnego wyniku do końca spotkania. I ta pewność zgubiła Holendrów - po dosyć szybkiej połowie i tylko dzięki wspaniałej dyspozycji van der Sara (kilka strzałów sprowadzających stack ORANJE do ok. 200 chipsów) - dotrwali do dogrywki tracąc tylko jedną bramkę po strzale z bliska Johana Elmandera w 76'.
I połowa dogrywki to znów wzajemne rozpoznawanie przeciwnika - przez obie ekipy. Pierwszy poważny atak przeprowadziła ekipa Szwecji (screen - "dogrywka atak Szwecji")- Holendrzy jednak całych swoich sił nie zaangażowali w tej akcji, wobec czego udało im sie nie stracić bramki - mało tego wyprowadzili kontratak po którym poważnie zagrozili bramce Szwedów (screen - "dogrywka kontratak Holandii"). I gdy pierwsza część dogrywki powoli dobiegała końca kolosalny błąd popełnił sędzia COWARD ŁEP - w 102 minucie przy pojedynku bark w bark (po flopie) - wprowadzonego w drugiej połowie Jana Vennegoora of Hesselinka z Petterem Hansonem - uznał że silniejszy fizycznie (88 kontra 44) HANSON faulował Holendra w polu karnym i podyktował rzut karny (4 na turn) dla Pomarańczowych, który na bramkę pewnie zamienił ARJEN ROBBEN (screen - "dogrywka - decydująca akcja...sędziego").
Ekipa Szwecji po tej decyzji sędziego już się nie podniosła i nie podjęła większej walki w drugiej połowie dogrywki - po dwóch mocnych strzałach (screeny - "co za atak" i "niecelny strzał") - trzeci okazał się skuteczny i Arjen Robben - niezbyt finezyjnym zagraniem (screen - "no i koniec") zdobył 3 bramkę dla drużyny Pomarańczowych, pogrążając w smutku podłamanych Szwedów.
Więcej bramek w tym niezwykle długim i emocjonującym spotkaniu już nie padlo. Słowa uznania należą się dla obu drużyn za piękną walkę do końca - kto wie jaki byłby końcowy rezultat gdyby nie fatalny błąd skompromitowanego już wcześniej w tych mistrzostwach sędziego COWARDA ŁEP'A
Z powodu późnej godziny zakończenia spotkania konferencja prasowa, w której będą uczestniczyć szkoleniowcy obydwu drużyn została przeniesiona na dzień jutrzejszy
I połowa dogrywki to znów wzajemne rozpoznawanie przeciwnika - przez obie ekipy. Pierwszy poważny atak przeprowadziła ekipa Szwecji (screen - "dogrywka atak Szwecji")- Holendrzy jednak całych swoich sił nie zaangażowali w tej akcji, wobec czego udało im sie nie stracić bramki - mało tego wyprowadzili kontratak po którym poważnie zagrozili bramce Szwedów (screen - "dogrywka kontratak Holandii"). I gdy pierwsza część dogrywki powoli dobiegała końca kolosalny błąd popełnił sędzia COWARD ŁEP - w 102 minucie przy pojedynku bark w bark (po flopie) - wprowadzonego w drugiej połowie Jana Vennegoora of Hesselinka z Petterem Hansonem - uznał że silniejszy fizycznie (88 kontra 44) HANSON faulował Holendra w polu karnym i podyktował rzut karny (4 na turn) dla Pomarańczowych, który na bramkę pewnie zamienił ARJEN ROBBEN (screen - "dogrywka - decydująca akcja...sędziego").
Ekipa Szwecji po tej decyzji sędziego już się nie podniosła i nie podjęła większej walki w drugiej połowie dogrywki - po dwóch mocnych strzałach (screeny - "co za atak" i "niecelny strzał") - trzeci okazał się skuteczny i Arjen Robben - niezbyt finezyjnym zagraniem (screen - "no i koniec") zdobył 3 bramkę dla drużyny Pomarańczowych, pogrążając w smutku podłamanych Szwedów.
Więcej bramek w tym niezwykle długim i emocjonującym spotkaniu już nie padlo. Słowa uznania należą się dla obu drużyn za piękną walkę do końca - kto wie jaki byłby końcowy rezultat gdyby nie fatalny błąd skompromitowanego już wcześniej w tych mistrzostwach sędziego COWARDA ŁEP'A
Z powodu późnej godziny zakończenia spotkania konferencja prasowa, w której będą uczestniczyć szkoleniowcy obydwu drużyn została przeniesiona na dzień jutrzejszy
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
trener Skandynawów - Lars RADOST LAGERBACK:
Dziękując całemu zespołowi za grę w tym spotkaniu chciałem powiedzieć, że piłka jest czasem jak poker, w którym przy wyrównanych siłach obu przeciwników decyduje to COŚ – całkowicie od nas niezależne. Ten przysłowiowy łut szczęścia, sprawiający, że jedni dostają klucz do piłkarskiego nieba, innym zaś przed samym nosem zatrzaskuje się drzwi.
Decyzji sędziego głównego nie będę komentował, powiem tylko tyle, że pan Łepp zdecydowanie nie nadążał za akcją. Tak, więc, nie dziwie się, że podejmował takie a nie inne decyzje skoro na konfrontacje obu drużyn patrzył - z lotu ptaka.
Gratulując rywalom sukcesu, równocześnie życzę im wytrwałości w realizacji postawionych sobie celów, bo to, że aspirują do tytułu mistrza udowodnili nie tylko dziś, ale w przekroju całego turnieju.
Zespól trzech koron wraca dziś do domu, być może znajda się tacy, którzy o naszym występie napiszą > kolejny blamaż reprezentacji na arenie międzynarodowej.
Wszystkim tym z podniesionym czołem mówię nie blamaż tylko porażka i to poniesiona w pucharowej fazie turnieju. Tam gdzie może być tylko zwycięzca i pokonany. Dziś tym pierwszym jest ekipa ORANJE.
Tak więc >> Gratuluje Marco Van SEBOLA Basten.

Dziękując całemu zespołowi za grę w tym spotkaniu chciałem powiedzieć, że piłka jest czasem jak poker, w którym przy wyrównanych siłach obu przeciwników decyduje to COŚ – całkowicie od nas niezależne. Ten przysłowiowy łut szczęścia, sprawiający, że jedni dostają klucz do piłkarskiego nieba, innym zaś przed samym nosem zatrzaskuje się drzwi.
Decyzji sędziego głównego nie będę komentował, powiem tylko tyle, że pan Łepp zdecydowanie nie nadążał za akcją. Tak, więc, nie dziwie się, że podejmował takie a nie inne decyzje skoro na konfrontacje obu drużyn patrzył - z lotu ptaka.
Gratulując rywalom sukcesu, równocześnie życzę im wytrwałości w realizacji postawionych sobie celów, bo to, że aspirują do tytułu mistrza udowodnili nie tylko dziś, ale w przekroju całego turnieju.
Zespól trzech koron wraca dziś do domu, być może znajda się tacy, którzy o naszym występie napiszą > kolejny blamaż reprezentacji na arenie międzynarodowej.
Wszystkim tym z podniesionym czołem mówię nie blamaż tylko porażka i to poniesiona w pucharowej fazie turnieju. Tam gdzie może być tylko zwycięzca i pokonany. Dziś tym pierwszym jest ekipa ORANJE.
Tak więc >> Gratuluje Marco Van SEBOLA Basten.
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
Na pomeczowej konferencji po Larsie RADOŚCIE Lagerbacku głos przejął Marco van SEBOLA Basten:
"To był mecz z gatunku tych magicznych, wyjątkowych - i to nie tylko dlatego, że akurat moja drużyna wyszła z tego pojedynku zwycięsko. To był pojedynek na miecze, prawdziwa mała wojna dwóch świetnie dysponowanych KRÓLI, których tytuł zobowiązywał do zapewnienia jak największych emocji wszystkim kibicom.
Rzeczywiście chyba mojej ekipie wczoraj sprzyjało bardziej szczęscie niż Skandynawom. Jeśli chodzi natomiast o pomyłki sędziego, no cóż, futbol jest grą błędów - i jej nieuniknionym elementem są pomyłki sędziego. Poza tym do każdego stadionu trzeba się przygotować inaczej - im większe doświadczenie z gry na danym obiekcie tym większa spostrzegawczość przy pewnych niuansach takich jak - kąt nachylenia przy koszeniu trawy, występujące dołki, które nie są na tyle głębokie i częste, aby się z nich nie można było podnieść, długość boiska dająca większe możliwości pociągnięcia akcji aż do samego końca, do szczęśliwej lini river.
Wracając do samego spotkania - to było ono bardzo emocjonujące i przede wszystkim wyczerpujące. Chylę czoła przed drużyną i trenerem Szwecji, którzy popisali się znakomitym przygotowaniem fizycznym i wytrzymałością, a co najważniejsze nawet w momentach dużego zagrożenia ich bramki, pomimo czasami nieuchronności utraty bramki, do końca nie tracili głowy i z największych opresji - poprzez swój spokój i doświadczenie - wychodzili zwycięsko - odradzając się na nowo i podejmując równorzędną walkę.
Co do mojego zachowania w drugiej połowie zawodów - rzeczywiście większą uwagę skupiłem na monitorze obok ławki rezerwowych, na którym wyświetlany był jeden z półfinałów. Chciałbym oficjalnie przeprosić wszystkich kibiców - nie zdawałem sobie sprawy, że moi zawodnicy nie potrafią udźwignąć sami presji spotkania. Myślę jednak że ostra reprymenda po zakończonej II połowie zawodów odniosła skutek w postaci duzo lepszej naszej gry w dogrywce.
Jeszcze raz gorąco dziękuję wszystkim moim zawodnikom, wspaniałym kibicom, a przede wszystkim przeciwnikowi bez którego nie stworzylibyśmy tego emocjonującego widowiska."
"To był mecz z gatunku tych magicznych, wyjątkowych - i to nie tylko dlatego, że akurat moja drużyna wyszła z tego pojedynku zwycięsko. To był pojedynek na miecze, prawdziwa mała wojna dwóch świetnie dysponowanych KRÓLI, których tytuł zobowiązywał do zapewnienia jak największych emocji wszystkim kibicom.
Rzeczywiście chyba mojej ekipie wczoraj sprzyjało bardziej szczęscie niż Skandynawom. Jeśli chodzi natomiast o pomyłki sędziego, no cóż, futbol jest grą błędów - i jej nieuniknionym elementem są pomyłki sędziego. Poza tym do każdego stadionu trzeba się przygotować inaczej - im większe doświadczenie z gry na danym obiekcie tym większa spostrzegawczość przy pewnych niuansach takich jak - kąt nachylenia przy koszeniu trawy, występujące dołki, które nie są na tyle głębokie i częste, aby się z nich nie można było podnieść, długość boiska dająca większe możliwości pociągnięcia akcji aż do samego końca, do szczęśliwej lini river.
Wracając do samego spotkania - to było ono bardzo emocjonujące i przede wszystkim wyczerpujące. Chylę czoła przed drużyną i trenerem Szwecji, którzy popisali się znakomitym przygotowaniem fizycznym i wytrzymałością, a co najważniejsze nawet w momentach dużego zagrożenia ich bramki, pomimo czasami nieuchronności utraty bramki, do końca nie tracili głowy i z największych opresji - poprzez swój spokój i doświadczenie - wychodzili zwycięsko - odradzając się na nowo i podejmując równorzędną walkę.
Co do mojego zachowania w drugiej połowie zawodów - rzeczywiście większą uwagę skupiłem na monitorze obok ławki rezerwowych, na którym wyświetlany był jeden z półfinałów. Chciałbym oficjalnie przeprosić wszystkich kibiców - nie zdawałem sobie sprawy, że moi zawodnicy nie potrafią udźwignąć sami presji spotkania. Myślę jednak że ostra reprymenda po zakończonej II połowie zawodów odniosła skutek w postaci duzo lepszej naszej gry w dogrywce.
Jeszcze raz gorąco dziękuję wszystkim moim zawodnikom, wspaniałym kibicom, a przede wszystkim przeciwnikowi bez którego nie stworzylibyśmy tego emocjonującego widowiska."
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
- mazak
- -#zasłużony

- Posty: 1848
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:42
- apolinary83
- -#VIP

- Posty: 659
- Rejestracja: 29 lis 2007, 18:30
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.