Wierny kibic Zagłębia od zawsze
Lech fajna brygada bo zawsze z Zagłębiem trzymała
Zagłębie ma to coś, czego nie umiem nazwać. To zawsze był mój klub
No i największe marzenie - w końcu pojechać na meczyk







ciężko było, sam nie wiem jak to moja żona zrobiła, ma charakter
Jak zwykle sponsorem prezentów Pan Holdem (zapomniałem o moim szefie
Ocieplanie - jak wspomnę ten sierpniowy tydzień - ............ ufff gorąco. Zaczęło się od walki na warszawskim rusztowaniu, potem męczarnie na słońcu na rusztowaniu profesjonalnym, którego przywiezienie prawie przypłaciłem życie - mega mieliśmy szczęście gdy je wieźliśmy przyczepką 400 Kg (rusztowanie miało chyba z 1500 kg) wystrzeliło nam koło, zrobilismy dwa kółeczka i znaleźlismy sie na drodze krajowej nr 5 na przeciwnym pasie -- oj było strasznie, na prawdę nie dobrze. Potem zabrakło urlopu i nie skończyliśmy w ustalonym terminie, więc się jeszcze woziłem tym jakiś czas. TUTAJ szczególne podziękowania dla CYZIA1981 i PUSZKINA to oni byli współtwórcami tego dzieła
--- definitywnie zakończony temat
Szkoda może uda się w tym roku.
Całkowita porażka, nie udało się w całości tego dokonać, na usprawiedliwienie dodam czytam część 2 Haringhtona
Na żywo zagrałem tylko 3 razy - pierwszy turniej to Mistrzostwa Tobetu które ostatecznie okazały się wielkim niewypałem. Drugi to HESOP Ostrava - super wspomnienie, szkoda tylko, że słabo zagrałem, ale ogólnie jest co wspominać. No i najważniejszy MIKOŁAJKI POKERKINGS - cieszę się że miałem okazję poznać Was wszystkich, już kombinuje jakby tu się dostać do Ustronia (tym razem jeśli dojadę to bez żonki
Brak czasu
1500 $ nietykalnego bankrolla. Jest czym grać
/
Nie powiem, zrzucam nawet Asy, szkoda tylko że nieraz nie zrzuciłem tych Waletów 












kosira81 pisze:Za waszą radą, piątek i sobota odpuszczona - co do relaksu to pooglądałem naszych Szczypiorów :) No i troszkę się zestresowałem :) Nie wydaje mi się żeby to była forma na złoto.


Spiegol pisze:kosira81 pisze:Za waszą radą, piątek i sobota odpuszczona - co do relaksu to pooglądałem naszych SzczypiorówNo i troszkę się zestresowałem
Nie wydaje mi się żeby to była forma na złoto.
Zauważ jednak, że z Argentyną zagrali praktycznie rezerwowym składemprawie cały mecz na ławce Bielecki, Lijewski, Jaszka, później też Kuchczyński, grali na początku tylko a potem odpoczywali
Fakt, faktem grali bardzo chaotycznie, ale ważne, że rezerwowy skład dał radę, więc jak wejdzie pełna moc i będą na zmianę kumaci ludzie to kto wie co z tego będzie, tak na prawdę dopiero mecz ze Szwecją powie jak nasza forma i na co mamy szansę na tych mistrzostwach


kosira81 pisze:[...]
Ale i tak czekam na wiosnę, niech chłopaki już wybiegną na murawę.
Oby tylko Lech coś zwojował na Lidze Europejskiej.

Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości