Raz na wozie, raz w nawozie [title by drynk]
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
No i nie udało się. Cały czas dostawałem 72o i kiedy już miałem 24 000 sztonów z okładem wreszcie przyszła lepsza karta - dwa razy pod rząd AK w tym raz suited. Tak się z nich ucieszyłem, że zamiast spokojnie poczekać sprawdziłem dwukrotnie AllIn kolegów - prawdopodobnie analfabetów, którzy nie czytali powszechnie znanych analiz. Wylazł też przy okazji ze mnie, nie grającego MTT poza Forumowymi, brak doświadczenia. Teraz będę już wiedział.
Wierzcie mi - naprawdę bardzo mi przykro. Wiem, że wielu zaryzykowało oszczędności całego życia. Niektórzy zastawili mieszkania, samochody, sprzedali ukochane koty a teraz zostały im tylko teściowe. Choć mnie to nie dotyczy, bo się spóźniłem z zakładem, to niech będzie dla Was pocieszeniem, że i ja nie najlepiej się czuję - bardzo chciałem wygrać ten turniej a skończyłem na 8 miejscu i nawet jednego bilecika za $5.50 nie zdobyłem.
Co nas jednak nie zabije to nas wzmocni a co się odwlecze to nie uciecze. Za tydzień z nawiązką odbierzemy co nasze, więc już teraz zbierajcie puszki, butelki, złom, makulaturę i budujcie zalążek przyszłych Fortun.
Miłej i spokojnej nocy,
Wasz, szczerze oddany Nomad.
P.S. Zauważyłem przy okazji bardzo dziwną rzecz. Na moje konto na bwin-brak-polskiej-licencji! przed turniejem spłynęły jakieś monstrualne pieniądze. Pewnie jakaś promocja - to miłe z ich strony. Jak tylko policzę zera to przejdę sobie chyba na NL1000. Sprawdźcie czy przypadkiem też się nie załapaliście.
Wierzcie mi - naprawdę bardzo mi przykro. Wiem, że wielu zaryzykowało oszczędności całego życia. Niektórzy zastawili mieszkania, samochody, sprzedali ukochane koty a teraz zostały im tylko teściowe. Choć mnie to nie dotyczy, bo się spóźniłem z zakładem, to niech będzie dla Was pocieszeniem, że i ja nie najlepiej się czuję - bardzo chciałem wygrać ten turniej a skończyłem na 8 miejscu i nawet jednego bilecika za $5.50 nie zdobyłem.
Co nas jednak nie zabije to nas wzmocni a co się odwlecze to nie uciecze. Za tydzień z nawiązką odbierzemy co nasze, więc już teraz zbierajcie puszki, butelki, złom, makulaturę i budujcie zalążek przyszłych Fortun.
Miłej i spokojnej nocy,
Wasz, szczerze oddany Nomad.
P.S. Zauważyłem przy okazji bardzo dziwną rzecz. Na moje konto na bwin-brak-polskiej-licencji! przed turniejem spłynęły jakieś monstrualne pieniądze. Pewnie jakaś promocja - to miłe z ich strony. Jak tylko policzę zera to przejdę sobie chyba na NL1000. Sprawdźcie czy przypadkiem też się nie załapaliście.
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
9,767,160 sekund
[scroll]9,767,160 sekund czekałem na swojego pierwszego pokera.[/scroll]
[center]
(ten wypłosz w okularach w dolnym prawym rogu to ja)[/center]
Miłe to uczucie, gdy na stół spada ostatnia karta kompletująca pokera a w głowie pojawia się myśl "no teraz to już tylko kombinuj jak to rozegrać - możesz zagrać jak zechcesz". Ciekawe czy George się domyślił i dlatego właśnie towarzyszył mi do końca aby nic nie zmąciło tej oczekiwanej przez każdego z nas chwili. Nikt by przecież nie pisnął słówka gdyby cisnął kartami gdy na stole wylądował trzeci kier.
Minęło. Pozostało zdziwienie: tyle prawdy w porzekadle "kto ma szczęście w kartach, niech nie szuka go w życiu" (cytuję z pamięci więc mogłem coś pokręcić).
Życzę Wam wielu takich chwil - albo i nie - sami zdecydujcie.
Dzięki George,
N
[center]
(ten wypłosz w okularach w dolnym prawym rogu to ja)[/center]
Miłe to uczucie, gdy na stół spada ostatnia karta kompletująca pokera a w głowie pojawia się myśl "no teraz to już tylko kombinuj jak to rozegrać - możesz zagrać jak zechcesz". Ciekawe czy George się domyślił i dlatego właśnie towarzyszył mi do końca aby nic nie zmąciło tej oczekiwanej przez każdego z nas chwili. Nikt by przecież nie pisnął słówka gdyby cisnął kartami gdy na stole wylądował trzeci kier.
Minęło. Pozostało zdziwienie: tyle prawdy w porzekadle "kto ma szczęście w kartach, niech nie szuka go w życiu" (cytuję z pamięci więc mogłem coś pokręcić).
Życzę Wam wielu takich chwil - albo i nie - sami zdecydujcie.
Dzięki George,
N
Ostatnio zmieniony 24 wrz 2012, 11:46 przez nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
Nomad czyta Alberta
CO SIĘ WCZORAJ ROBIŁO:
Zastanawiające. Zdaje się, że karty własne miały drugorzędne znaczenie. Oczywiście nie otwierałem z byle czym i kilka showdownów wygrałem, jednak grałem znacznie szerzej i ciągnąłem znacznie dłużej niż dotychczas. Czy to jeszcze gra umiejętności czy już loteria i kwestia szczęścia?
Dzisiaj powtórzę eksperyment z drobnymi modyfikacjami i bogatszy o trochę doświadczenia. A Wam polecam blog Alberta "Tu będzie stał mój blog". Trudna to lektura dla początkujących ale daje do myślenia.
Życzę Wam udanego dnia,
N
- 1. Przeczytało się Alberta.
2. Weszło się na bwin-brak-polskiej-licencji!.
3. Odpaliło się 9 stolików.
4. Jak widziało się z pozycją (a czasem bez) cień słabości to waliło się 3/4-1 puli.
5. Jak widziało się Dead Money to z pozycją obstawiało się grubo a potem jak się widziało cień słabości to pkt. 4.
- 1. Najpierw się dołowało 2BI
2. Ale potem się wyregulowało (albo miało więcej szczęścia) i ostatecznie po 2 godzinach wyszło się na mały plusik.
Zastanawiające. Zdaje się, że karty własne miały drugorzędne znaczenie. Oczywiście nie otwierałem z byle czym i kilka showdownów wygrałem, jednak grałem znacznie szerzej i ciągnąłem znacznie dłużej niż dotychczas. Czy to jeszcze gra umiejętności czy już loteria i kwestia szczęścia?
Dzisiaj powtórzę eksperyment z drobnymi modyfikacjami i bogatszy o trochę doświadczenia. A Wam polecam blog Alberta "Tu będzie stał mój blog". Trudna to lektura dla początkujących ale daje do myślenia.
Życzę Wam udanego dnia,
N
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
Nomad, imho przy takiej grze zaczyna się właśnie gra umiejętności. Też ostatnio zacząłem grać cash trochę szerzej, a czasami jak widzę ciekawego gracza i chce sprawdzić pewne teorie rodzące się w mojej głowie to nawet z any two. Mam niechęć do czytania grubych lektur i nauki przez głębokie analizy tego co było. Takie eksperymenty traktuję więc jako najlepszy/jedyny sposób na rozwój swoich umiejętności. Poza tym, teraz chyba eksperymentowanie nie będzie tak bolesne jak na NL100 czy wyżej.
Ps. Czy nie zauważyłeś też, że taka gra sprawia Ci większą przyjemność.
Ps2. Blog Alberta wymiata, ale mentalnie chyba przerasta mnie Jego myślenie i muszę sam (drogą eksperymentów) dojść do wszystkiego.
Ps. Czy nie zauważyłeś też, że taka gra sprawia Ci większą przyjemność.
Ps2. Blog Alberta wymiata, ale mentalnie chyba przerasta mnie Jego myślenie i muszę sam (drogą eksperymentów) dojść do wszystkiego.
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
- jon124
- -#VIP

- Posty: 1332
- Rejestracja: 11 lis 2008, 13:49
JA nie widzę sensu grać w ten sposób micro limitów. Rozumiem NL25 (ale to też minimum) gdzie czasem trzeba pokombinować trochę by zyskać edge nad przeciwnikami, ale NL10 i niżej to totalnie bez sensu. Oczywiście gra z pozycji znacznie szerzej jest tu bardzo ważna, ale postflop kombinowanie gdy gra się przeciw donkom jest totalnie bez sensu. Polecam cashowcom micro blog świetnego gracza. Myślę, że jego wyniki mówią same za siebie.
Bez obrazy, ale myślę, że nie jesteście jeszcze wystarczająco mocni na takie granie. Może nie doczytałem, ale nie widziałem byście crashowali micro limity i wspinali się coraz wyżej. Jeżeli tak jest to serdecznie przepraszam - staram się tylko dać dobrą radę. Kto wie? Może kompletnie się mylę i dobrze uczyć się bardziej zaawansowanych zagrań od początku?
Pozdrawiam
Bez obrazy, ale myślę, że nie jesteście jeszcze wystarczająco mocni na takie granie. Może nie doczytałem, ale nie widziałem byście crashowali micro limity i wspinali się coraz wyżej. Jeżeli tak jest to serdecznie przepraszam - staram się tylko dać dobrą radę. Kto wie? Może kompletnie się mylę i dobrze uczyć się bardziej zaawansowanych zagrań od początku?
Pozdrawiam
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
Jon124, odpowiem Ci co prawda na blogu Nomada, ale mam nadzieję, że wybaczy. Kombinowana gra, w moim akurat przypadku, nie wynika z barku wyników przy książkowej grze TAG na 10 stolikach. Pewnie nie jesteśmy też na tyle dobrzy, aby grać pewnie po flopie w przypadku szerokiego zakresu granych rąk + na mikro stawkach sprawdzają zbyt często, itd. Po prostu gra w moim przypadku ma charakter nieprofesjonalny, nie jestem grinderem, pewnie nigdy nie będę crashował żadnego limitu.. A w takiej sytuacji dużo większa przyjemność mam, gdy mój wykres idzie sobie powoli po takiej improwizowanej grze, niż po murowaniu się na 10 stolikach. I chyba głównie o tą przyjemność tu chodzi..
- jon124
- -#VIP

- Posty: 1332
- Rejestracja: 11 lis 2008, 13:49
Loncik, myślę, że się nie obrazi
Doskonale rozumiem, że grasz 4fun. Tylko trochę się dziwię temu, że idzie powoli do przodu bo jak to oceniasz? Skoro grasz nie wiele to tak po paru dniach (sesjach) nie da rady bo to może być zwykła zgrywa wariancji. Oby Ci służył bardziej fancy poker. Źle Ci nie życzę broń boże. Pisałem tylko jak już wspominałem moją (jakże skromną
) opinię 
Doskonale rozumiem, że grasz 4fun. Tylko trochę się dziwię temu, że idzie powoli do przodu bo jak to oceniasz? Skoro grasz nie wiele to tak po paru dniach (sesjach) nie da rady bo to może być zwykła zgrywa wariancji. Oby Ci służył bardziej fancy poker. Źle Ci nie życzę broń boże. Pisałem tylko jak już wspominałem moją (jakże skromną

- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
[center]Sobota. Idę przez miasto tętniące muzyką.
Muzyka dudni z okien i bram, z piwnic i z pięter.
Śmiech, radość i oczekiwanie.
Dziewczyny tulą się do chłopaków, a Ci hardo rozglądają się wokół.
W bramach wygolone osiłki pilnują aby do środka nie dostali się Inni, ci smutni, szarzy czy zamyśleni.
Przed bramami panny jak laleczki nagabują przechodniów:
"Hej, idziecie na imprezę? Zapraszamy do nas. U nas naj, Naj, NAJ, a pierwszy drink za pół darmo".
Mnie nikt nie zaczepia i nie kusi. Ja zagram sobie sesyjkę pokera.[/center]
Muzyka dudni z okien i bram, z piwnic i z pięter.
Śmiech, radość i oczekiwanie.
Dziewczyny tulą się do chłopaków, a Ci hardo rozglądają się wokół.
W bramach wygolone osiłki pilnują aby do środka nie dostali się Inni, ci smutni, szarzy czy zamyśleni.
Przed bramami panny jak laleczki nagabują przechodniów:
"Hej, idziecie na imprezę? Zapraszamy do nas. U nas naj, Naj, NAJ, a pierwszy drink za pół darmo".
Mnie nikt nie zaczepia i nie kusi. Ja zagram sobie sesyjkę pokera.[/center]
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2012, 09:03 przez nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
- Loncik
- -#graczroku

- Posty: 1318
- Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00
To ciekawe i miałem o tym napisać, zanim jeszcze Radost się odezwał... To, że Twoja stylistyka pisania bloga przypomina Radostową, to jedno. Ale grając z Tobą forumowe turnieje stwierdziłem, że macie też IMO bardzo podobny sposób gry. Bracia bliźniacy ?
Potraktuj to jako komplement...
Btw, Bak tam wieczorna sesja?
Btw, Bak tam wieczorna sesja?
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
Loncik - towarzyszu w eksperymentach.
Wczoraj zacząłem fatalnie - uparłem się przy swoich JJ gdy przeciwnik miał AA (-$3.90) a zaraz potem to samo z KK (-$4.86). Reszta sesji to próba odrobienia tych strat co po części się udało i ostatecznie skończyłem $3 pod kreską.
Ogólnie to dostrzegam jakiś defekt u siebie powodujący że większość sesji tak wygląda. Pierwszych kilka rozdań do przodu ($2-3). Rozluźniam się i lecę na łeb na szyję (-$8) a potem mozolnie, krok po kroku do góry, do zera. Przy czym karta też mnie nie rozpieszcza. Wczoraj z rana: straight vs. full = -8.42, AA vs. Trips = - 4.89, Set vs. Stright = 4.70 i.t.d.
Z bólem muszę przyznać rację Jonowi - nie jestem jeszcze na tyle mocny - ale da Pokerowy Bóg to będę.
Wczoraj zacząłem fatalnie - uparłem się przy swoich JJ gdy przeciwnik miał AA (-$3.90) a zaraz potem to samo z KK (-$4.86). Reszta sesji to próba odrobienia tych strat co po części się udało i ostatecznie skończyłem $3 pod kreską.
Ogólnie to dostrzegam jakiś defekt u siebie powodujący że większość sesji tak wygląda. Pierwszych kilka rozdań do przodu ($2-3). Rozluźniam się i lecę na łeb na szyję (-$8) a potem mozolnie, krok po kroku do góry, do zera. Przy czym karta też mnie nie rozpieszcza. Wczoraj z rana: straight vs. full = -8.42, AA vs. Trips = - 4.89, Set vs. Stright = 4.70 i.t.d.
Z bólem muszę przyznać rację Jonowi - nie jestem jeszcze na tyle mocny - ale da Pokerowy Bóg to będę.
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
O tym jak Nomad prawie się załamał
drynk nablogu Alberta pisze:regularsi mają na Ciebie już jakąś bazę i nie zdążyli się zadjustować do diametralnie innej strategii
Nie spodziewałem się tego po Tobie drynk. Kto jak kto ale Honorowa Osobistość tego bloga krakać i wykrakać takich rzeczy nie powinna. Nie mogłeś napisać że to przełom, początek mojej wędrówki na szczyt, czy coś innego w ten deseń?
Nie mogłeś, o nie! Musiałeś pisać "Regularsi to. Regularsi tamto, ...". NO TO TERAZ ODDAJ MI MOJE $50!
A było tak pięknie. W piątek na comeon-brak-polskiej-licencji! grałem sobie spokojnie. Zgodnie z postanowieniem broniłem blindów testowałem, sugerowane przez drynka, Squeezy i 3 bety preflop. No po prostu sielanka. Sesja zakończona +$20. Po niej razem z bonusami bankroll na comeon-brak-polskiej-licencji! ze $100 urósł do $140. Już plany robiłem: $20 x 365 - do kina pójdę, na lody a i tak jeszcze coś zostanie.
A potem drynk zakrakał.
Siadam następnego dnia do gry, wykresy zaczynają się piąć do góry i ...
BACH! KK wpada na set of Q -> -$1,91
BĘC! KK poległo z AK -> -$4,34
TRACH! QQ zabite przez KK -> -$11,7 to było nierozsądne
W międzyczasie kilka własnych błędów.
A na koniec:
ŁUP! JJ rozbite przez JJ + Flush -> -$6,61
I wtedy właśnie sobie pomyślałem. "Nomad, to chyba nie jest gra dla ciebie. Co byś nie robił, prędzej czy później w nawóz wpadasz."
Muszę przyznać że pod koniec sesji w nie najlepszym stanie byłem. Jakichś fundamentalnych głupot może i nie robiłem ale, chcąc nieco odrobić straty, nazbyt często wchodziłem w rozdania i blefowałem. Jednocześnie żeby w jakiś MEGA tilt nie wpaść starałem się zbyt wiele do puli nie wkładać. A Regularsi, zgodnie z przepowiednią drynka, się dostosowali. Ja bet - oni squeeze, ja squeeze oni AllIn. Pieprzę taką grę. To ja mam wygrywać!
Jak to pisze Albert: wariancja też nie rozpieszczała i ostatecznie na comeon-brak-polskiej-licencji! $10 do tyłu.
[center]
[/center]
P.S. Wieczorna sesja +$10. Wprowadziłem drastyczne zmiany póki się nie otrząsnę/nauczę. Zaczynam na jednym stole. Kolejne pozwalam sobie otworzyć jeśli zarobię na BI. Motywuje mnie to do rozsądniejszej, nastawionej na wygraną gry, ułatwia naukę i chroni przed nadmiernymi stratami. Albo i nie .
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
Hehe, przykro mi, że byłem złym prorokiem. Niemniej na pocieszenie mogę dodać, że rozdania, o których pisałeś, to głównie bad beaty i coolery nie wynikające ze złej strategii gry na blindach. Ot takim poker jest wstrętnym rozbójnikiem, co to biednym zabiera i głupim daje.
No no, tak to ja też bym chciał
Zapraszam niedługo na mojego bloga. Będzie wpis z serii: jak przełamać złą serię, lub zamienić bankroll w ogórkową mizerię.
Pozdrówki
nomad pisze:Już plany robiłem: $20 x 365 - do kina pójdę, na lody a i tak jeszcze coś zostanie.
No no, tak to ja też bym chciał
Zapraszam niedługo na mojego bloga. Będzie wpis z serii: jak przełamać złą serię, lub zamienić bankroll w ogórkową mizerię.
Pozdrówki
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
- nomad
- -#graczroku

- Posty: 1089
- Rejestracja: 02 cze 2012, 09:29
Na deskach
Źle z tobą Nomad, bardzo źle.
POSPRZĄTANE - kilka rozdań i po forumowym turnieju na P*. Dobrze chociaż że z KK odpadłem. Szfieca kolor aż nazbyt oczywisty był i mogłem sobie odpuścić - tylko co potem? Ciągnąć się z resztką żetonów w ogonie i czekać aż ktoś litościwie dobije? Dziękuję - nie dzisiaj!
Na wcześniejszą akcję z 77 usprawiedliwienia nie ma.
Z psychiką coś po ostatnich przejściach nie tak i do gry siadam bez wiary i gram nonszalancko. Niezliczone zarwane noce i nieprzebrane przegrane spoty odcisnęły swoje piętno a skończony właśnie po kilku minutach turniej dołoży swoje. Leżę na deskach i rozglądam się mętnym wzrokiem ale szansy na rychłą zmianę nie widzę - czas najwyższy odpocząć.
Wstawaj Nomad! Jeszcze tylko liga i możesz iść ...
POSPRZĄTANE - kilka rozdań i po forumowym turnieju na P*. Dobrze chociaż że z KK odpadłem. Szfieca kolor aż nazbyt oczywisty był i mogłem sobie odpuścić - tylko co potem? Ciągnąć się z resztką żetonów w ogonie i czekać aż ktoś litościwie dobije? Dziękuję - nie dzisiaj!
Na wcześniejszą akcję z 77 usprawiedliwienia nie ma.
Z psychiką coś po ostatnich przejściach nie tak i do gry siadam bez wiary i gram nonszalancko. Niezliczone zarwane noce i nieprzebrane przegrane spoty odcisnęły swoje piętno a skończony właśnie po kilku minutach turniej dołoży swoje. Leżę na deskach i rozglądam się mętnym wzrokiem ale szansy na rychłą zmianę nie widzę - czas najwyższy odpocząć.
Wstawaj Nomad! Jeszcze tylko liga i możesz iść ...
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.
