No i powracam do prowadzenia bloga. Trochę czasu zajęło mi wrócenie do formy po ostatnich porażkach pokerowych i nieporozumieniach forumowych. Ale ważne że zacząłem regularnie grać. A więc od początku. Najpierw grałem na Betsson-brak-polskiej-licencji! ale z racji iż tam już kompletnie nie ma żadnych bonusów itp. postanowiłem przejść na jakiś okres do innego roomu. Natrafiła się okazja grania na Betfriends na bardzo korzystnych warunkach. Mianowicie otrzymałem status Platinum Elite (5 gwiazdek, czyli najwyższy), oraz bonus 600$ do wyrobienia za każde 1000 ipoints - 20$. Wpłaciłem więc 50$ z zamiarem grania wyłącznie s&g 1+0,20$. W rzeczywistości zacząłem grać na 2+0,40$ co w przypadku mojego bankrolla było dość ryzykowne. Grałem tradycyjnie 4 stoły s&g 2+0,40$ i szło różnie, ale zawsze trzymałem się początkowego bankrolla. Udało mi się zagrać ponad 200 s&g i zainkasować tym samym 2000 Ipoints a co za tym idzie 40$. Niestety dobre czasy się skończyły i zacząłem przegrywać wszystko odpadając na 4 miejscach. Doprowadzało mnie do szału gdy przegrywałem w decydującej fazie gry rękami AA, KK itp. W konsekwencji przegrałem wszystko co miałem.
Po kilku dniach odpoczynku dokonałem kolejnego depozytu. Tym razem było to 30$. Od razu włączyłem 4 stoły s&g 2+0,40$ i po kilku takich sesjach udało mi się dobić do 3000 ipoints i otrzymałem kolejne 20$. Niestety 2 kolejne sesje odebrały mi połowę moich pieniędzy. Włączyłem ostatni s&g za 1+0,20$ i udało mi się go wygrać. Tym samym znowu miałem 30$. I dylemat - grać czy wypłacać. Z jednej strony widziałem że w ogóle mi nie idzie na s&g. Pierwsza myśl - Idę na cash tables. Tylko co wybrać? Nie wiem dlaczego wybrałem Pot Limit Omaha. Wszedłem na stół z 5$. Pierwsze rozdanie po flopie trafiam strita. Betuje za pulę, rywal all-in, ja all-in i dochodzą mu dwie karty do wyższego strita. Pomyślałem sobie - to gorsze niż ruletka.
Ostatecznie osiadłem na cash tables No Limit Holdem na stawkach 0,10/0,20$. Mając 25 dolarów nie mogłem się pomylić w swoich zagraniach. Tradycyjnie włączyłem 4 stoły na jedną sesję. Na każdy stół wszedłem z minimalnym buy-in'em - 4$. I co się okazało? Zaczęło mi się podobać
Po dwóch dniach gry (średnio 2-3 godziny dziennie) z moich 25$ zrobiło się ..... prawie 110 dolarów. Praktycznie z każdej sesji wychodzę na mniejszy lub większy PLUS. Nie gram nic na siłę. Czasem kończę grę po 10 minutach, czasem po 2 godzinach. Właśnie instaluję Holdem Manager'a więc w kolejnych wpisach pojawią się jakieś staty i wykresy.
[center]Bankroll początkowy: 30$
Bankroll obecny: 109,74$ (+79,74$)
Stan Punktów: 3278 Ipoints[/center]


[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]