...:::Altey Blog:::...

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 18 cze 2009, 20:30

Pechowo faktycznie. Na wyższych limitach szybciej punkty lecą i to nie prawda, że w limit holdem leci lepiej. Leci lepiej jak jest niewiele akcji na stole. Ale jak ludzie zgarniają duże pule, to dużo lepiej leci w no limit, bo od tego przecież zależy rake i punkty.

Ostatnio w godzinkę na stole shorthanded NL50 zarobiłem 5 dolców i... 35 punktów.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 19 cze 2009, 10:43

[center]Kolejne zmagania[/center]

Betsson-brak-polskiej-licencji! - 20$
Pacific Poker - 50$

A więc po krótkiej przygodzie z CDPoker powracam na swoją platformę. Wpłaciłem dzisiaj 20$ na Betsson-brak-polskiej-licencji!, oraz skorzystałem z darmowego depozytu sponsorowanego przez pewien znany portal. Otrzymałem 50$ na Pacific Poker, więc postaram się coś z tego zrobić. Jak na razie idzie dość słabo ale mam nadzieję że w końcu przyjdzie jakaś lepsza passa :)
Na Betsson-brak-polskiej-licencji! postaram się grać ostrożnie by nie przegrać wszystkiego na raz. Na Pacific Poker będę grał raczej cashówki i może jakieś ciekawsze MTT. Rezultaty za niedługo :)

Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 19 cze 2009, 10:55

Czemu wybrałeś Pacifica? Jakieś konkretne powody, czy tak się wylosowało?

I tak z ciekawości, ten znany portal to PS, BM, czy coś jeszcze innego?

Powodzenia w rozmnarzaniu i wypróbuj przy okazji tę moją teorię o No Limit i punktach... :mrgreen:

Tylko nie przegraj wszystkiego za jednym razem. :mrgreen:

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 19 cze 2009, 11:05

Ten portal to PS. Kiedyś dostałem od nich 50$ na Mansion i teraz dali jeszcze raz 50$ na Pacific, więc co szkodzi sobie pograć. Ogólnie mi się tam nie podoba i w ogóle mi nie idzie. Jestem już w plecy 50% więc trzeba na razie odpuścić :)

Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 19 cze 2009, 11:25

Hmm... To bardzo ciekawe, po jakim czasie dali Ci drugi raz bonuska? A może po prostu bardzo dużo punktów im natrzaskałeś, albo referali, łobuziaku? :-)

Awatar użytkownika
martini
-#VIP
-#VIP
Posty: 1429
Rejestracja: 08 kwie 2008, 18:54

Postautor: martini » 19 cze 2009, 11:32

Altey pisze:Ten portal to PS. Kiedyś dostałem od nich 50$ na Mansion i teraz dali jeszcze raz 50$ na Pacific, więc co szkodzi sobie pograć.

hehehe depozyt na Pacific, czyli pieniadze, ktorych nie ma.
tez dostalem tego "super zachecającego maila", ale jak zobaczylem jaki im musze zrobic rake to niech sie w d... pocałuja :D

Stary, musisz zebrac 5 000 tych ich punktow, to jest 5 000$ rake. I nie mozesz wyplacac nic, dopoki tych punktow nie ugrasz (ponoc bylo zamieszanie z poczatku, ze niby mozna, ale teraz jednak nie mozna).
Pusty smiech :D

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 19 cze 2009, 12:22

wheeny pisze:Hmm... To bardzo ciekawe, po jakim czasie dali Ci drugi raz bonuska? A może po prostu bardzo dużo punktów im natrzaskałeś, albo referali, łobuziaku? :-)


Na Mansion dostałem kilka miesięcy temu i zbyt wiele punktów nie zrobiłem :)

martini pisze:hehehe depozyt na Pacific, czyli pieniadze, ktorych nie ma.
tez dostalem tego "super zachecającego maila", ale jak zobaczylem jaki im musze zrobic rake to niech sie w d... pocałuja :D

Stary, musisz zebrac 5 000 tych ich punktow, to jest 5 000$ rake. I nie mozesz wyplacac nic, dopoki tych punktow nie ugrasz (ponoc bylo zamieszanie z poczatku, ze niby mozna, ale teraz jednak nie mozna).
Pusty smiech :D


Wiem że trzeba zrobić 5K rake'u, więc traktuję to raczej jako możliwość udoskonalenia mojej gry na cash tables. Nic tracę i nic nie zyskam oprócz ogrania i odrobiny dodatkowego doświadczenia :)

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 19 cze 2009, 19:42

[center]"Sesja nr.1"[/center]

Betsson-brak-polskiej-licencji!: 15$ (-5$)
Pacific Poker: 194,50$ (+144,50$)

A więc jestem już po jednej sesji dzisiejszego dnia. Ogólnie jeśli chodzi o Betsson-brak-polskiej-licencji! to skupiłem się na s&g i MTT. W s&g szło nie najgorzej lecz bez fajerwerków. Za wygranych kilka dolców zagrałem sobie MTT za 5+0,50$. Szło świetnie i gdy zostało ok 100 graczy (60 w kasie) trafiłem na rozdanie z donkiem. Mam A9 na ręce. Bez akcji pre-flop dokładam do BB.
Flop: A92 29karo. Rywal bet pot, więc ja tylko call.
Turn:7 Nic nie znacząca karta. Rywal znowu bet pot. Stwierdziłem że nie ma sensu już ryzykować i zagrałem duży raise. Rywal o dziwo re-raise all-in. Mając dwie Top pary pomyślałem że rywal mógł trafić seta, jednak sprawdziłem jego all-in ryzykując całym stackiem.
Rywal pokazał JQ karo :shock:
Masakra, myślę sobie co za debil ryzykuję cały nie najgorszy stack na tym etapie turnieju.
River: K karo :shock: :shock: :shock:

No i powiedzcie mi: Jak grać z takimi debilami?
Po przegranej usiadłem do cash tables jednak straciłem 5$. Chyba to jeszcze nie dla mnie. Nie wiem dlaczego ale turnieje dostarczają mi emocji, a na cash tables gram na sztywno.
Wygląda na to że chyba pozostanę raczej graczem turniejowym.

Znacznie ciekawsza sytuacja jest na Pacific Poker. Co prawda wiem że aby wypłacić tą kasę będę musiał ugrać ogromny rake, jednak chyba dlatego gra mi się coraz lepiej. Oczywiście początek strasznie słaby, bo grałem głównie cashówki. Potem gdy przesiadłem się na s&g odrobiłem nieco starty. Postanowiłem zagrać sobie MTT za 3+0,30$ Rebuy. Zarejestrowało się zaledwie 13 osób, więc były tylko 3 miejsca w kasie. Donków nie brakowało szczególnie w początkowej fazie turnieju. I dlatego też mój stack rósł w siłę, a donki dokupowały żetony. Po godzinie odpadły 2 osoby i zakończyła się możliwość dokupienia żetonów. Zrobiłem add-on za 3$ i zaczęła się prawdziwa gra. Rywale grali ostrożnie a ja grałem swoje. Przyniosło to dobry rezultat w postaci wygranej. Jak się okazało rywale zrobili strasznie dużo rebuy'ów co przełożyło się na pulę i na moją wygraną. Zainwestowałem 6,60$ wygrałem 66$ więc nie najgorzej :)

[center]Obrazek[/center]

Później było już tylko lepiej. S&G szły dobrze i nawet na cashówkach trochę ugrałem. I z 50$ udało się dobić prawie do 200$. Właśnie zaczynam kolejną sesję, więc najnowsze wyniki już niebawem :)

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 23 cze 2009, 13:24

[center]Sesja Nr.2 - "The End"[/center]

Betsson-brak-polskiej-licencji!: 0$ (-15$)
Pacific Poker: 0$ (-194,50$)

No i niestety. Skończyły się dobre wieści. Straciłem wszystkie środki na grę :(
Na Pacific szło mi znakomicie. W pewnym momencie miałem już 340$, ugranych głównie w S&G i na cashówkach No limit hold'em. Niestety jak to mówią człowiek jest pazerny i chce jeszcze więcej, więc popełniając duży błąd grałem na zbyt wysokich stawkach. Na początku było nieźle. Wygrywałem spore sumy w krótkim czasie, lecz skończyła się dobra passa i z 340$ spadłem do 90$ :nie: . Zamiast wrócić na niższe stawki i odrabiać powoli straty ja grałem do końca z zamiarem szybkiego odbudowania bankrolla. I niestety ostatnie rozdanie w którym straciłem 60$ na raz. Dostaję do ręki 67off. Będąc na BB sprawdzam miniraise rywala.
Flop: 67J Ja bet pot, rywal call.
Turn: 2 Ja znowu bet pot, rywal raise. Tutaj myślałem że może trafił seta, ale bardziej prawdopodobne było że ma rękę w stylu AJ, QQ, TT. Stwierdziłem że trzeba zaryzykować i rzuciłem all-in. Rywal długo się zastanawiał ale jednak mnie sprawdził.
Pokazał 45 :shock: :shock: :shock:
Już zaczynałem się cieszyć gdy na river wyszła 8 OMG!!!
Niestety tacy ludzie też grają w pokera. Po zupełnie nieudanej sesji na Pacificu wróciłem do Betsson-brak-polskiej-licencji!.
Na początek s&g. Szło tak sobie ale cały czas byłem na lekkim plusie. Po godzinie gry stwierdziłem że nie ma sensu grać tyle czasu i zarobić 2-3$. Punkty też słabo leciały a jako kapitan Kings of Betsson-brak-polskiej-licencji! musiałem o nich myśleć. Przeniosłem się więc na cash tables No Limit Hold'em. Tu punkty leciały już znacznie szybciej choć z 15$ za dużo nie mogłem zrobić. Grało mi się bardzo dobrze. Po 20 minutach byłem już 10$ do przodu. Lecz znowu dopadł mnie pech i zaczynałem przegrywać z każdą dobrą ręką. Zamiast uciekać z tego stołu stwierdziłem że albo wygram albo przegram. I przegrałem na własne życzenie!.
[center]Wnioski?[/center]

Popracować nad psychologią gry. Widać że nie potrafię odpuścić i gram na tilcie nie zważając na stan bankrolla.

[center]Podsumowanie[/center]

Ostatnie sesje dały mi dużo do myślenia. Widzę że potrafię grać dobrze nawet ze słabymi rękami i co najważniejsze potrafię wygrywać. Do poprawy pozostały aspekty psychologiczne i oczywiście gra według BM.

Jest jeszcze dla mnie nadzieja i jeśli wyeliminuje słabe strony mojej gry, jest szansa na lepsze wyniki :)

Awatar użytkownika
BLAZO
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 127
Rejestracja: 15 lut 2009, 14:41

Postautor: BLAZO » 23 cze 2009, 13:29

Altey, prawie każdy z nas ma problem z cierpliwością i opanowaniem. Mało kto trzyma się też BM. Ja osobiście dobrze cię rozumiem bo sam przezyłem nie raz już takie spadki chociaż nie o taką kasę(wbrew pozorom nawet 15$ to juz dla mnie jakaś kasa).

Pozostaje mi tylko zyczyć powodzenia dalej i odbudowania bankrolla.

Pozdro

Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 23 cze 2009, 13:33

Skąd ja to znam, Altey?! :-)

Identyczna historia jak moja sprzed 2 dni! Mam nadzieję, że spotkamy się na jakimś turnieju forumowym i wieczorem wypijemy za wspólne porażki oraz przyszłe, spektakularne skucesy.

Świetnie, że widzisz pozytywy i nie tiltujesz za bardzo. Wiem jak boli utrata większej sumy (mój rekord: -$127 w jednen dzień). Ale później, zauważyłem, że bardzo przyjemnie mi się gra pokera "for fun" i mogę nawet sensowne wyniki wykręcać.

Grunt to nie tiltować, grać dobrego pokera, a zła passa - no cóż - ją jako czynnik wyeliminować może tylko i wyłącznie przestrzeganie BM. Ale do tego jeszcze nie dojrzałem. :oops:

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 24 cze 2009, 11:28

[center]"HU z Pepone = Koniec marzeń o USOP Wrocław"[/center]

Wczoraj o godzinie 20:00 miałem okazję zagrać w specjalnym turnieju dla Polskich Affiliantów Unibetu. W turnieju wzięło udział 18 osób, a nagrodą za pierwsze miejsce było wpisowe do turnieju USOP Wrocław o wartości 250euro.
Wśród graczy znalazło się aż 6 Pokerkingów w tym m.in: Glory, GrzechuTG, Mxlambert i Pablo Muchetti. W gronie osób starających się o możliwość gry we Wrocławiu znalazł się również gracz dobrze wszystkim znany - Pepone, który obecnie zajmuje 2 miejsce w klasyfikacji generalnej USOP.
Od początku szło mi bardzo słabo. Grałem agresywnie i dużo drawowałem co nie przyniosło dobrych efektów. Gdy zostało mi ok. 450 zagrałem all-in z AQ. Sprawdziło mnie dwóch rywali i Q na flopie pozwoliło mi wrócić do gry :)
Później szło już coraz lepiej i na FT byłem już chip leaderem. Na finałowym stole było różnie. Raz troszkę traciłem, raz zyskiwałem, ale wciąż byłem chip leaderem. Gdy zostało nas 4 : Ja, Glory, Pablo Muchetti i Pepone doszło do ciekawego rozdania a raczej zagrania Pepone. Przy blindach 200/400 jako pierwszy zagrywa Pepone za 1200. Ja mając w ręce KK postanowiłem wciągnąć go w rozdanie. Slow play wydawał mi się złym pomysłem, a all-in mógł by go wystraszyć. Zagrałem za 3600. Pepone długo myślał ale jednak zrzucił - szkoda :evil: . Po kilkunastu minutach odpadł Glory i zostało nas już tylko 3. Ja i Pablo mieliśmy wyrównane stacki, natomiast Pepone miał w stacku około 1/2 ilość żetonów Pabla. I rozdanie które pozwoliło się odrodzić Pepone, a niestety pogrążyło Pabla.
All-iny pre-flop i AQ Pablo nie daje rady AT Pepone. Po kilku rozdaniach odpada również Pablo i zaczyna sie HU. Stacki mieliśmy podobne i grało mi się nieźle do momentu aż nadeszło rozdanie, którego nie potrafiłem odpuścić.
Dostałem K4 na BB. Mini raise Pepone i mój call.
FLOP: 345
Mały bet Pepone. Stwierdziłem że gra ręką typu AK, AQ i chce mnie wyrzucić z rozdania. Sprawdziłem.
TURN: 8
Kolejny mały bet Popone. Tutaj zaczynałem się zastanawiać. Byłem pewny że nie ma w ręce 7 i albo ma rękę typu AK, albo ma parę +99. Jednak postanowiłem sprawdzić.
RIVER: 6.
Nieco większy bet Pepone co raczej wyglądało mi na blef. Sprawdziłem a Pepone pokazał: 24. Gdyby nie river zgarnąłbym dużą pulę. Czy zagrałem dobrze? Sam nie wiem, lecz polegałem tylko na przeczuciu, które i tak było niezłe aż do rivera.
Po tym rozdaniu moje szanse zmalały ogromnie. Mając w stacku ok. 4K przeciwko ok. 20K Pepone musiałem ryzykować.
Dostałem T8 na BB
Pepone mini rasie ja call.
FLOP: 479, który dawał mi draw do strita. Bet Pepone i moją jedyną słuszną decyzją musiał być all-in. Pepone chwilę się zastanawiał ale jednak sprawdził i pokazał 48.
Ratowało mnie 12 kart, lecz żadna niestety nie doszła i skończyła się moja batalia o udział w USOP Wrocław :(
Cóż mogę powiedzieć - wielka szkoda, jednak z drugiej strony zagrałem dobry turniej i mogłem zagrać ciekawe HU z Pepone. Mój apetyt na USOP rośnie z każdym dniem i zrobię wszystko by zagrać w Krakowie we wrześniu :)
Obrazek

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 25 cze 2009, 15:05

[center]"Kolejny test umiejętności"[/center]

FTP: 50$
Właśnie zbieram środki na grę na Betsson-brak-polskiej-licencji! na lipiec. Jest więc trochę czasu na sprawdzenie swoich umiejętności i poprawę gry, oraz psychicznego podejścia. Najlepszą okazją są tzw. "no deposit bonus". Tym razem skorzystałem z innego portalu oferującego tego typu promocje. Otrzymałem tym samym 50$ na fulltilt-brak-polskiej-licencji! Poker. Jakie będą tego efekty? Zobaczymy :)

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 26 cze 2009, 18:43

[center]"A na fulltilt-brak-polskiej-licencji! mój TILT"[/center]

FTP: 0$ (-50$)

Nie ma to jak dostać kasę i ją przegrać przez własną głupotę. Jak się można było domyślić, kolejny raz nic nie wyszło z moich dobrych chęci i postanowień. Rozpocząłem dobrze, starałem się grać według BM i przynosiło to nie najgorsze efekty. Grałem na Cash Tables No Limit Hold'em na stawkach 0,05/0,10. Najpierw grałem z 2 godziny na jednym stole i byłem na plus około 5$. Stwierdziłem że trzeba włączyć jeszcze kilka stołów. Grałem więc na 5 stołach na tych samych stawkach wchodząc na stół z minimalną ilością pieniędzy.
Na 3 stołach szło bardzo dobrze, ale na dwóch kolejnych szło bardzo słabo i cały czas ładowałem po 2 dolce. Po godzinie gry kończąc sesje zobaczyłem że jestem i tak na minusie. Zamiast wyłączyć i odpocząć zrobiłem rzecz odwrotną i wszedłem na jeszcze wyższe stawki. Po kilkudziesięciu minutach straciłem ok. 25$. Oczywiście nie poprzestałem na tym i popełniłem kolejny duży błąd, grając na wysokich stawkach z zamiarem szybkiego odbudowania. Nie muszę mówić co się stało - wiadomo -50$.
Chyba pora na krótką przerwę i mam nadzieję że w lipcu na betssonie będzie mi lepiej szło.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 28 cze 2009, 22:32

[center]"Mega bad beat na CD = 5 miejsce"[/center]

Dzisiaj udało mi się zagrać w naszym turku na CDPoker. Co prawda miał on być dostępny tylko dla tych, którzy wyrobili 200pkt, ale jak zwykle CD zawaliło sprawę i zarejestrowało się ponad 100 osób. Od początku szło mi dobrze za sprawą ogromnej ilości donków. W tej chwili zauważyłem jaka jest przepaść umiejętności między nimi a mną. Robiłem najprostsze żeczy. trochę slowplay'owałem, trochę limpowałem, nie bali się nawet zagrań check-raise. Dzięki temu na FT miałem już 20K w stacku i zajmowałem 4 miejsce. Niestety CD musiało odpalić specjalnie dla mnie Mega bad beata. Zobaczcie sami:

Obrazek

Jak widać. Dostałem do ręki AA, więc lekki bet by nie wystraszyć rywali. Jak się okazało nikt się nie bał i dwaj gracze weszli all-in. Sprawdziłem. Jeden pokazał JJ, drugi TT. Myślę sobie - Lepiej być nie mogło. Każdy z nich miał tylko po 2 outy. Flop w postaci 772 wyeliminował również okazję do uzbierania strita przez obu rywali.
Wszystko ładnie, wszystko pięknie - ale oczywiście CDPoker musiało mi przypomnieć za co nienawidziłem tego pokerroomu. Na turn wychodzi T :shock: :shock: :shock:
I tym sposobem skracam się do 10K a rywal który miał 10K ma już 30K. Lecz to nie koniec ciekawej opowieści. Ten sam koleś zrobił z tych 30K ponad 50K, grając w taki sam sposób i trafiając ratunek na river. Ja grałem spokojnie i z każdą lepszą ręką starałem się nie dopuścić do oglądania flopa. Owy "gracz", który mnie tak skrócił odpadł przede mną :shock: zagrywając idiotycznego all-ina QK, kiedy ja wiedziałem na 100% że jego rywal ma AA. Nie wiem może liczył że dostanie karetę króli na turn i river. Nie wiem. ostatecznie zająłem 5 miejsce i wpadło 14$. Nie wiele ale zawsze coś :) Szkoda bo wiadomo, że mogło być lepiej, ale i tak jestem z siebie zadowolony.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 29 cze 2009, 16:46

[center]"Dobra sesja na CD Poker"[/center]

CD Poker: 29$ (+15$)

A więc po wczorajszym turnieju na CDPoker postanowiłem dzisiaj trochę pograć. Mając na koncie 14$, rozpocząłem od s&g za 1,20$. Poszło nie najgorzej. Na 5 zagranych s&g, 3 razy udało się być w kasie:

Obrazek

Grało mi się fajnie, więc włączyłem jeszcze dwa stoliki cash tables No limit hold'em 0,10/0,20$. Tutaj również szło bardzo dobrze co pozwoliło mi w ostatecznym rozrachunku podwoić swój niewielki bankroll :)
Właśnie zaczynam kolejną sesję i mam nadzieję że kolejne wpisy będą przynajmniej tak samo optymistyczne.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 30 cze 2009, 12:46

[center]"2 Sesja na CD Poker"[/center]

CD Poker: 15$ (-14$)

Jestem już po 2 sesji na CD Poker. Wynik bardzo słaby: -14$. Niestety s&g nie idą mi już tak dobrze jak na początku a i na cash tables nie ma fajerwerków. Grałem dość długo bo ok. 4 godziny. Na początku było różnie. Najpierw wskoczyłem na 33$, potem spadłem do 26$. Mój bankroll cały czas się kurczył, więc stwierdziłem że dla poprawy nastroju warto zagrać jakiś MTT. Zagrałem w sumie dwa: 5K$ GP Speed Rebuy za 3+0,30$ i 2K$ GP Speed Rebuy za 2+0,20$
W pierwszym szło bardzo dobrze ale szybko zmieniające się poziomy blindów skracały mój stack. Niestety totalne bez karcie w najważniejszym momencie turnieju zmusiły mnie do all-ina z ATs. Sprawdził mnie big stack z 58s :shock:
Flop nie przynosi nic ciekawego, turn również lecz oczywiście na river spada 5 i po turnieju.
Drugi turniej to już rzeźnia. Donki all-inowały się z any2. Z każdą dobrą ręką sprawdzałem i budowałem swój stack. w przerwie zrobiłem add-on'a i miałem stack nieco powyżej średniej.
I znowu w najważniejszej fazie turnieju totalne bezkarcie, które bez litości skraca mój stack. Ostatnie moje rozdanie. Jestem na SB i dostaje 79s. Gracz z UTG+3 tylko sprawdza, ja dokładam do BB i gracz z BB czeka.
FLOP: 866
Gracz z UTG+3 betuje za 1BB. I teraz moja decyzja. Mam draw do strita. Rywala oceniam na Ax. Wiem że jeśli nie zagram to i tak ciężko będzie się później nabudować. Wiadomo, call nie wchodzi w grę, więc all-in za ok. 6BB. Gracz z BB fold, a pierwotny agresor szybki call, pokazując AA.
Wiedziałem że ratują mnie tylko T lub 5.
Na turn wychodzi 7. W tej chwili miałem już 10 outów, więc sytuacja nie była najgorsza. Niestety river nie przynosi dla mnie ratunku i kończę turniej ok. 30 miejsc od kasy.
Jakbyście zagrali na moim miejscu?

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 30 cze 2009, 18:33

[center]"3 sesja na CD Poker"[/center]

CD Poker: 12$ (-3$)

Jestem już po kolejnej sesji na CD Poker. Jak widać tendencja spadkowa nadal się mnie trzyma, choć wielkiej tragedii nie ma. Co prawda spadłem do 12$, ale przynajmniej staram się trzymać ten niewielki bankroll na stałym poziomie. Dzisiaj grałem dosyć dużo. W sumie zagrałem ok. 10 s&g i 1 MTT. W s&g szło różnie co widać po niewielkim spadku bankrolla. Kilka razy w kasie, kilka razy po za miejscami płatnymi. Skutkiem tego był spadek bankrolla o zaledwie 0,60$ :) Jak zwykle mając zamiar kończyć sesję, włączyłem sobie MTT 2K$ Guaranted Freezeout za 3+0,30$. Początek jak zwykle słaby, jednak gra na shortstacku w początkowej fazie turnieju zawsze dodaje mi skrzydeł. Najpierw z 1K zrobiłem 2K, Potem 4K i tak aż do 10K. I tutaj zawsze mam problemy z powiększaniem bądź utrzymaniem stacka.
Ogólnie zaobserwowałem, że najgorzej idzie mi w środkowych fazach turnieju, gdy mam stack powyżej średniej, gdy blindy stają się coraz wyższe i gdy dzieli mnie ok. 50-100 miejsc od kasy.
Myślę że jest to bardzo ważna kwestia mojej gry. Początkowe i końcowe fazy turnieju zawsze gram bardzo dobrze, jednak ta środkowa zawsze mnie przygniata co przekłada się na grę. Z jednej strony chcę budować stack, z drugiej boję się go stracić - to jest sytuacja bez wyjścia bo tak czy inaczej pozwalam by rywale kradli moje blindy i odpuszczam każdą pule również z moim ante.
Ale wracając do turnieju tutaj było tak samo. Nie angażowałem się w rozdania bo bałem się odpaść, choć do kasy brakowało jeszcze ok. 80 miejsc. Rywale okradali mnie i wręcz bili się o to kto ukradnie mi blinda. Wiedziałem że wyrobiłem sobie opinię przestraszonego murka. Oczywiście gdy straciłem połowę stacka na bezczynnym czekaniu, włączyła się moja "agresja shortstackowa". Zacząłem grać agresywnie z każdą potencjalnie dobrą ręką. Udawało mi się wyrzucać z rozdania rywali nawet ze słabą ręką. I niestety, kiedy tylko się odbudowałem, znowu to samo. Siedzę i narzekam sam do siebie że dostaje takie beznadziejne karty. Ale też sobie myślałem - "Stary, przecież z taką ręką przed chwilą wygrałeś nie małą pulę". I co? Zrzucałem rękę po mini raise rywala.
Czekając, czekając i jeszcze raz czekając spadłem do poziomu, kiedy w stacku miałem zaledwie 5BB. Więc w grę wchodziły tylko dwa zagrania. All-in lub Fold. Zalinowałem się z AQ, trafiłem na AK i po wszystkim.

[center]Wnioski?[/center]

Potrafię grać bardzo dobrze na short stacku, i potrafię wykorzystać moc żetonów gdy jestem big stackiem. Nie potrafię grać, gdy mój stack jest zbliżony do średniej turniejowej i gdy mój wstęp do kasy nie jest zbyt pewny. Jeszcze nie wiem jak to poprawić, ale myślę że gdzieś znajdę kilka mądrych wskazówek.
Oczywiście czekam też na wasze pomysły. Czym to może być spowodowane i jak wy radzicie sobie w tych fazach turnieju.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 02 lip 2009, 11:29

[center]"4 Sesja na CD Poker"[/center]

CD Poker: 0$ (-12$)

Niestety nie mam dobrych wieści co mojej gry na CD Poker. Stało się nieuniknione - straciłem resztkę bankrolla. Wiem że nikt nie lubi czytać o przegranych, bad beatach itd. jednak jest to nieodłączna część pokera. Jak to się stało, że straciłem całą kasę?
Głównym powodem jest brak szczęścia. Za te ostatnie 12$ grałem głównie s&g 1+0,20$.
Po 9 rozegranych sitach byłem załamany, ponieważ każdy kończyłem albo na 4 albo na 5 miejscu, głównie przez bad beaty. Raz łapię kolor na turnie, gram all-in, rywal call i na river dochodzi mu wyższy kolor. Potem łapię strita, to ktoś ma fulla i tak cały czas. Ale tym jeszcze się nie przejmowałem. Głównym powodem moich porażek były coin flipy. Nie do wiary ale na 6 turniejów nie wygrałem ani jednego coin flipa. I dziwnym trafem rywal zawsze łapał jedną z 3 lub 6 outów na river. Mówię poważnie. Po 5 takiej akcji zacząłem się śmiać sam do siebie. Ja nie mówię. Mam np. 88,99 itd. All-iny pre-flop i rywal pokazuje AK. Spoko, gdyby na flop dostał tego asa nic bym nie mówił. Ale oni zawsze dostawali Asa na river. Masakra.
Cóż mogę powiedzieć - Jak to ktoś kiedyś powiedział - "Jeśli nie będziesz wygrywał coin flipów to nie będziesz wygrywał turniejów".

Poniżej kilka rozdań, mniej lub więcej interesujących.

Obrazek

Hmm. Tutaj sytuacja może nie jest jakaś specjalnie ciekawa. S&G 10 osobowy. Jestem short stackiem. Dostaje do ręki KK i......nic. Robię mini raise by wciągnąć rywali do gry. Jeden zrzuca drugi wchodzi. Po flopie moje KK były totalnie bez wartościowe. Rywal od razu łapie tripsa a ja nie mając innego wyjścia musiałem to sprawdzić wchodząc all-in.
Szczerze mówiąc ostatnio coraz częściej przegrywam z rękami AA i KK. O QQ i JJ to już nie wspominam - na CD Poker zawsze przegrywam damami i jopkami :(

Obrazek

I kolejne rozdania typu lucky river. Zaczynam akcję pre-flop z AQ. Sprawdza mnie jeden rywal. Nie trafiam flopa, wiec robię standardowo cbet z drawem do strita. Call rywala pozwala mi ocenić go na draw flush, draw strit lub parę. Turn przynosi mi Asa. Rywal mini bet za BB, więc byłem pewny że drawuje do flusha i chce tanio zobaczyć river. Duży raise i rywal mnie przebija, zmuszając do wejścia all-in. Pokazuje A4s, czyli mój read jak najbardziej udany. Mając top parę i draw flush zagrał dobrze i na jego miejscu myślę że zrobił bym to samo. Oczywiście river w postaci 4 skazuje mnie na przegraną.

Obrazek

No i na koniec zostawiłem sobie to oto rozdanie z turnieju dla depozytorów na CD Poker. 1000$ w puli, grało około 350 osób, więc można było powalczyć. Początek nie był dla mnie zbyt udany i spadłem do shorta. Odbudowałem się do stacka początkowego i podwoiłem się łapiąc seta ósemek. Grałem coraz bardziej agresywnie i spadłem do nieco ponad 1K. I nadeszło rozdanie, w którym dostałem KK. Będąc na pozycji dealera, wiedziałem że jeśli podbiję to zgarnę tylko blindy. Zlimpowałem więc swoją rękę i wrzuciłem tylko BB do puli. Flop dla mnie udany, choć pojawiła się możliwość drawu dla rywali. Rywal z SB betuje za 2xBB i przy moim stacku jedyną opcją jest all-in. Rywal sprawdza i pokazuje Q6. Sytuacja nie jest zła choć miał te 5 outów. Oczywiście na turn wychodzi 6 a na river nie dostaję pomocy. W ten oto sposób kończę turniej z kolejnym połamanym KK :(

[center]Podsumowanie [/center]

Za te 14$ wygranych w naszym turku muszę przyznać że dość dużo pograłem. Na początku szło w górę a potem już tylko w dół. Uzbierałem ponad 200 CD Points grając tylko s&g 1+0,20$ i kilka MTT z podobnym wpisowym. Za samo s&g uzbierałem 150 punktów, więc musiałem zagrać 50 s&g, więc przynajmniej sobie pograłem :)
Co do samej gry to jestem zadowolony, bo większość moich zagrań była dobra. Myślę że dużo rzeczy już poprawiłem. Staram się nie tiltować, nie specjalnie przejmuję się przegranymi a to już jakiś krok do przodu.

[center]Co dalej?[/center]

Jak na razie nie mam środków na grę a raczej czekają mnie same wydatki, więc na razie odpuszczam. Może za tydzień lub za dwa uda mi się wpłacić coś na Betsson-brak-polskiej-licencji! i tam głównie skupię się nie grze. Myślę że to dobry moment na krótki odpoczynek od pokera :)
Pozdro

Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 02 lip 2009, 12:38

Z tymi coniflipami to mnie nie dobijaj. Wczoraj w turku na evereście byłem chip leaderem przez kilka ładnych minut (4000+, średnia 2000), aż trzy razy z rzędu dostałem wysokie karty (KQ, KJs) i sprzyjające flopy tylko po to, by short się obronił z Ax dzięki asowi na riverze, albo dwie niższe pary vs. mój top pair i missed draw... Tak mnie to rozbiło, że do końca tura zrzucałem już ręce w rodzaju KJs i KQ, które za zwyczaj bardzo lubię rozgrywać... Nie mogłem się podnieść.

Tilt murowany, po czym all-in ostatniej szansy z Ax, sprawdzony przez mazaka, który pokazał akurat AA. Po prostu myślałem, że mnie coś strzeli zaraz. :mrgreen:

Zostawiłem sobie tam środki na jeszcze jeden nasz turek za tydzień, a resztę wypłaciłem. Muszę konsolidować rolla w jedno miejsce i grać swoje, zamiast się rozdrabniać i liczyć na złote strzały.

Solidaryzuje się w bólu, bo moje konto na CDP również puste obecnie. Ostatnie 2.40 przegrałem w DoNie. Odpadłem 4ty na 6. Nie rozegrałem skutecznie ani jednej ręki.

Powodzenia i determinacji życzę. :-)

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 07 lip 2009, 16:37

[center]"Eksperyment z Betsson-brak-polskiej-licencji!"[/center]

Jak widać mój odpoczynek od pokera nie trwał długo :mrgreen: Całe 5 dni choć muszę się przyznać że w ciągu tych 5 dni i tak zagrałem kilka freerolli i pograłem s&g z kumplami live.
Jako że nie mam jeszcze wystarczających środków na porządny depozyt, wpłaciłem sobie 10$ na Betsson-brak-polskiej-licencji!. Głównie wpłaciłem to tylko po to by sprawdzić jak mi idzie w s&g.
Zauważyłem ostatnio że grając tylko s&g jestem zawsze na :plus: , choć zawsze jest to nie wielki profit. Gdy tylko zaczynałem grać MTT i cash zawsze mój bankroll topniał aż do zera.
Postanowiłem wpłacić 10$ na Betsson-brak-polskiej-licencji! i grać tylko i wyłącznie S&G 1+0,20$ Hold'em No Limit.
Uczyniłem to wczoraj. O dziwo eksperyment pokazuje że potrafię utrzymać bankroll na odpowiednim poziomie. Za te 10$ udało mi się już zagrać ok. 30 S&G, a mój bankroll powiększył się o zaledwie 2$ i wynosi w tym momencie 12$.
Osobiście jestem zaskoczony obecnymi wynikami. Były skoki i spadki bankrolla, ale zawsze na koniec sesji oscyluje w granicach 10$. Nadal będę grał tym systemem i doskonalił swoje umiejętności. Nawet jeśli przegram to 10$ to i tak jestem zadowolony że nie tracę nawet takich małych sum w głupi i szybki sposób, tylko wyciągam jak najwięcej pozytywnych rzeczy :)
Zobaczymy jak mi pójdzie w najbliższej sesji.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 08 lip 2009, 10:51

[center]"Eksperyment z Betsson-brak-polskiej-licencji! cz.2"[/center]

Coraz bardziej mi się to podoba. Co prawda korzyści finansowych wielkich nie ma. Po rozegranych kolejnych 8 S&G 1+0,20$ mój stan konta się nie zmienił. Nadal 12$ jest na moim koncie. . Ale jestem ogromnie zadowolony z samej gry i wyników. Myślę że ten system gry znacznie wpłynie na moje kolejne zmagania. Wystarczy spojrzeć na mój wykres z SharkScope:

[center]Obrazek[/center]

Jak widać, na początku grałem na zbyt wysokich stawkach, co w konsekwencji przegrania 3-4 razy z rzędu s&g dawało duży spadek bankrolla. Wykres pierwszych 20 s&g pokazuje cały czas spadek z lekkimi podbiciami. Od 20 aż do 60 s&g wykres ukazuje że jest cały czas lekki wzrost a spadki są małe i ledwo odczuwalne :)

[center]A teraz 8 ostatnich s&g 1+0,20$:[/center]

[center]Obrazek[/center]

Jak widać na 8 zagranych sitów, w 4 byłem w kasie. Co mnie lekko dobiło to właśnie przegrane. Dlaczego? Bo zawsze odpadałem na 4 lub 5 miejscu :(
Dwa razy przegrałem w tragiczny sposób. Wręcz w identyczny a zarazem idiotyczny.
Na SB dostaje AA. Mini raise, rywal z BB call. W obu przypadkach na flop wyszły 3 karty w jednym kolorze. Rywal check a ja nie mając asa w kolorze boarda rzucam all-in. Rywal call i zawsze pokazywał jedną kartę w kolorze boarda. I w obu przypadkach dostawał flusha na river. Gdyby nie te dwa bad beaty było by o wiele lepiej, jednak i tak nie narzekam. Ważny jest postęp :)
[center]Dalsza część "eksperymentu" wkrótce ![/center]

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 09 lip 2009, 10:47

[center]"Eksperyment z Betsson-brak-polskiej-licencji! cz.3"[/center]

No i jestem po kolejnych kilku sesjach na Betsson-brak-polskiej-licencji!. Od momentu wpłacenia 10$, udało mi się zagrać aż 52 s&g 1+0,20$., a mój bankroll wzrósł o 4,80$ i wynosi w tym momencie 14,80$ :)
Jak widać, jeśli chodzi o przyrost gotówki to jest on nie wielki, ale akurat mi nie o to chodzi. Zawsze gdy wpłacałem gdzieś kasę, przegrywałem wszystko w 2-3 dni. I były to sumy znacznie większe niż 10$. Teraz chciałem przede wszystkim sobie udowodnić że potrafię grać i nie przegrywać.
Mój cel to zagranie 100 s&g grając tylko tym co mam. Jak na razie plan wykonany w 52% :mrgreen: , więc według mnie to i tak świetny wynik.

[center]Kolejny krok do przodu![/center]

Dlaczego idzie mi tak dobrze? Po pierwsze gram tylko s&g na tych samych stawkach. Po drugie zacząłem w końcu grać Multitabling. Gram na 4 stołach na raz co ogromnie mi pomaga. Zawsze grałem jeden stół i gdy przegrywałem włączałem kolejny, ciągle myśląc o poprzedniej przegranej co w rezultacie przynosiło marne efekty. Teraz grając na 4 stołach gra mi się świetnie. Dlaczego? Jeśli na jednym z tych 4 stołów uda mi się podwoić, od razu lepiej idzie mi na innych stołach, bo już nie mam ciśnienia na wygraną. Wiem że na tym jednym stole dojdę do kasy, więc jakaś część wpisowego się zwróci, co przekłada się na myślenie i na dobrą grę na wszystkich stołach. Przegram na jednym stole? Nic się nie stanie bo wiem że na 3 pozostałych idzie mi bardzo dobrze.
I tym sposobem zlikwidowałem mój problem psychologiczny :)

Wykres shark'a również się nieco poprawia:

[center]Obrazek [/center]

Jak widać wykres powoli wygina się w górę co mnie oczywiście cieszy. Małymi kroczkami ale do przodu :)

Ostatnie gry były dla mnie różne. Na ostatnich 8 s&g udało mi się dojść do kasy tylko w 3. Ale za to te 3 wygrałem, co w ostatecznym rozrachunku i tak daje mi zysk:

[center]Obrazek[/center]

[center]Cel?[/center]

Tak jak pisałem wcześniej. Postaram się utrzymać formę i dojść do 100 s&g.

[center]Cel osiągnięty w 52%[/center]

Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 09 lip 2009, 10:55

Ile trzeba procentowo wygrywać SnG, żeby można było się nazwać dobrym graczem? Masz jakieś obmyślone zasady na to?

Bo myślałem dużo o swojej grze ostatnio i wychodzi mi, że jestem graczem stale przegrywającym, bo na minimalnych stawkach SnG systematycznie bankroll mi spada, mimo okazjonalnego zwycięstwa. I zacząłem się zastanawiać, ile mi brakuje do gracza średniego, a później ile do dobrego... Może te SnG w ogóle nie są dla mnie, a może po prostu powinienem ich grać więcej?

Takie oto rozterki ma początkujący gracz SnG :-)

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 09 lip 2009, 11:50

Nie mam jakiejś określonej zasady procentowej na to czy jestem dobry czy nie. Po prostu ja od początku mojej przygody z pokerem grałem zawsze s&g i MTT. Próbowałem ostatnio na cash - nie idzie mi. Potrafię szybko i dużo wygrać ale i potrafię to wszystko zaraz przegrać. Trzymam się na razie s&g bo widzę że tutaj idzie mi najlepiej :)
Jak ocenić to czy jest sens grać na s&g?
Rób sobie sesje. Określ ile s&g masz zagrać. Jeśli przegrywasz - nie graj. Jeśli wygrywasz - graj tylko wtedy jeśli masz na to ochotę ....nic na siłę :)
Jeśli będziesz z każdej sesji wychodził na plus lub chociaż na zero i co najważniejsze będziesz wiedział czy każde zagranie z twojej strony było dobre, wtedy śmiało graj s&g.
Jeśli notorycznie z każdej sesji wychodzisz na minus, to znaczy że ten styl gry ci nie odpowiada. Polecam ci wpłacenie jakiegoś małego depozytu 12$-24$ i granie tylko i wyłącznie s&g 1+0,20$. Jeśli uda ci się zbudować większy bankroll, przejdź na wyższe stawki. Jeśli stracisz wszystko i stwierdzisz że nie ma sensu grać s&g to po prostu odpuść. Graj tam gdzie lubisz. Jeśli będziesz budował bankroll na cash to w każdej chwili możesz znowu próbować s&g :)


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.