Też sobie popiszę o moich osiągnięciach, rozczarowaniach i sukcesach.
Wakacje były bardzo owocne w doznania pokerowe (i nie tylko) ale to o pokerze będę tu pisał. Więc w wakacje qmple z "podwórka" zapytali czy bym sobie z nimi nie pograł -długo się nie zastanawiając wytargałem jakies 10 zł z portfela i jazda do sklepu po browar i do chłopaków. To był piękny wieczór, grając na stawkach 0,05/0,10 zł udało mi się wyjść na + jakieś 15 zeta. Troche mi ich było żal, ale sami chcieli. O dziwo następnego dnia znów mnie zaprosili i co prawda + był niewielki ale frajda z gry zaje...fajna. Wtedy powiedziałem im, że na stronie internetowej Lecha Poznań jest fajna replika koszulki meczowej za trochę ponad 100 zeta i oni mi ją kupia na koniec wakacji (znaczy ja kupię za kasę od nich wygraną). Gdzieś w połowie sierpnia już nie pytali czy przyjdę pograć
Ostatnie 2 tyg. były obfite w turnieje fr a może to ja już lepiej je dobieram i nie gram we wszystko co popadnie tylko wybieram te turnieje które w moim odczuciu moą byc dla mnie bardziej opłacalne. Urlop się kończy i teraz będzie trochę mniej czasu na grę (praca, studia w weekendy
To co by było optymistycznie i ładnie się zaczynało to na początek turniej z BI (jeszcze świeżutki
















wiec niewiele się namyślając all in. Trzeci co do wielkości stacka gracz odpuścił. Lider mnie sprawdził a następny również połozył żetony na środek stołu. Lider miał
4c natomiast ten drug miał
co przy flopie zaiwerającym
dało mu zwycięstwo w tej partii gdyż nic znaczącego już nie doszło.

