>Mlody< czyli tam i z powrotem
-
GrzechuTG
- -#Site Admin

- Posty: 4585
- Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:46
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
ehh
Szkoda, że taki okres zbiegł się z tym, że awansowałem na PokerKinga. Zacząłem się konkretnie zastanawiać czy to co się ostatnio dzieje to jest po prostu mega downswing czy wychodzi brak skilla w dłuższym okresie...
Gram MTT i co najgorsze na przestrzeni ponad 50 turniejów nie udało mi się znaleźć na FT. Czasami z własnej winy a czasami po prostu mając pecha i przegrywając z 3 outerami.
Wystarczy wspomnienie z wczorajszego turnieju gdzie mając KK przegrałem z A4 kolesia który sprawdził za 1/3 stacka...
I tak w kółko. Jeżeli już dochodzę do kasy to mogę jedynie poczuć zapach FT i odpadam na np. 17 miejscu po raz kolejny przegrywając AQ na AJ.
Powoli moja miłość do pokera wygasa i zaczynam sobie zadawać pytanie czy to była przyjaźń czy kochanie:P
Coraz częściej granie nie sprawia mi radości a jedynie odpalam soft żeby po raz kolejny spróbować przełamać tą fatalną passe i za każdym razem dostaje boleśniejszego bad beata...
Jednym słowem masakra, mój bankroll jest najmniejszy od chyba roku i zastanawiam się co z tym zrobić.
Powoli rodzi się w mojej głowie plan żeby przelać resztę na Everesta i tam wrócić do grania turków za 5$, 10$, rebuyów za 2$ i 'żetonów i krzesło'
bo jakby nie patrzeć to Everestowi zawdzięczam wszystko co w pokerze osiągnąłem i mam nadzieje, że dzięki niemu też się 'odrodzę' a wraz ze mną moja wiara we własne umiejętności...
Czas chyba na jakiś czas zapomnieć o wielkiej pokerowej karierze i marzeniach o rozpierdalaniu wsop'a, ept i innych spanisz poker turów
a skupić się na powrocie do dziubania dolara do dolara... Chociaż wydaje mi się ze jestem po prostu graczem live a net to nie moja bajka... tylko, że jak tu inaczej zbudować bankroll na turnieje live jak nie w necie
Tłumacze sobie to wszystko pechem bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że chcąc zrobić coś innego niż ciągle grać w pokera postawiłem zakład w tenisa na Tsonge (rozstawiony z 7), który był murowanym faworytem w meczu z jakimś nierozstawionym zawodnikiem i... po 1 secie poddał mecz z powodu kontuzji a mi kasa przepadła...
śmiać się czy płakać?
Szkoda, że taki okres zbiegł się z tym, że awansowałem na PokerKinga. Zacząłem się konkretnie zastanawiać czy to co się ostatnio dzieje to jest po prostu mega downswing czy wychodzi brak skilla w dłuższym okresie...
Gram MTT i co najgorsze na przestrzeni ponad 50 turniejów nie udało mi się znaleźć na FT. Czasami z własnej winy a czasami po prostu mając pecha i przegrywając z 3 outerami.
Wystarczy wspomnienie z wczorajszego turnieju gdzie mając KK przegrałem z A4 kolesia który sprawdził za 1/3 stacka...
I tak w kółko. Jeżeli już dochodzę do kasy to mogę jedynie poczuć zapach FT i odpadam na np. 17 miejscu po raz kolejny przegrywając AQ na AJ.
Powoli moja miłość do pokera wygasa i zaczynam sobie zadawać pytanie czy to była przyjaźń czy kochanie:P
Coraz częściej granie nie sprawia mi radości a jedynie odpalam soft żeby po raz kolejny spróbować przełamać tą fatalną passe i za każdym razem dostaje boleśniejszego bad beata...
Jednym słowem masakra, mój bankroll jest najmniejszy od chyba roku i zastanawiam się co z tym zrobić.
Powoli rodzi się w mojej głowie plan żeby przelać resztę na Everesta i tam wrócić do grania turków za 5$, 10$, rebuyów za 2$ i 'żetonów i krzesło'
Czas chyba na jakiś czas zapomnieć o wielkiej pokerowej karierze i marzeniach o rozpierdalaniu wsop'a, ept i innych spanisz poker turów
Tłumacze sobie to wszystko pechem bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że chcąc zrobić coś innego niż ciągle grać w pokera postawiłem zakład w tenisa na Tsonge (rozstawiony z 7), który był murowanym faworytem w meczu z jakimś nierozstawionym zawodnikiem i... po 1 secie poddał mecz z powodu kontuzji a mi kasa przepadła...
śmiać się czy płakać?
- Fanatyk
- -#VIP

- Posty: 567
- Rejestracja: 02 cze 2008, 17:45
Czasami warto wrócić tam gdzie odnosliliśmy największe sukcesy ...Może nie wzrośnie dzieki temu twój skill ale pozwoli to przełamać jąkaś bariere psychologiczną. Teraz everst całkiem przyzwoicie wyglada , i zmienilii wielkosc stacka na 1500 co zapewnia dosyć długa i spokojna rozgrywkę , gdyby nie wielkośc stołow grywałbym tam częsciej .
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
Na potwierdzenie moich slow;)
Turniej 2k gwarantowane, izoluje shorta z AK on pokazuje QT i trafia T, sam zostaje shortem;) Zamiast walczyc o FT all inuje sie z D majac A2 a na sb koles cudownie odkrywa A6, oczywiscie o splicie nie ma mowy
280 osob, odpadam na 17 zgarniajac znowu jakies grosze ;/ rzygac sie chce
Turniej 2k gwarantowane, izoluje shorta z AK on pokazuje QT i trafia T, sam zostaje shortem;) Zamiast walczyc o FT all inuje sie z D majac A2 a na sb koles cudownie odkrywa A6, oczywiscie o splicie nie ma mowy
280 osob, odpadam na 17 zgarniajac znowu jakies grosze ;/ rzygac sie chce
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
hmmMlody pisze:znowu jakies grosze ;/ rzygac sie chce
ja tam grosz do grosz zbieram a o rzyganiu nie mysle nawet kiedy mnie naciaga
dzis odpadłem z dwóch MTT robiac reraise do alina
moje AA nie dało rady JJ
a KK odpadło z QQ
na domiar złego w momencie pogrzebu wcale nie byłem shortem
tak wiec palce z geby bo rzyganie w towarzystwie moze spowodowac lawinę
wy mio tów
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
...
Kiedy zostało nas 13stu po 3 godzinach gry, będąc wśród liderów pomyślałem sobie "Boże, wreszcie powetuje sobie wszystkie porażki, to mój dzień". Mój wielki dzień zakończył się po tym kiedy przeciwnik za nic na świecie nie chciał spasować K7 ani przed ani na flopie i trafił po turnie 7 miażdżąc swoim monsterem moje marne 66. Miało być pięknie skończyło się jak zwykle... Miejsce, które zająłem idealnie oddaje ducha całej sytuacji...
...
Byłem na filmie - Robin Hood - fanom Gladiatora nie polecam. Jako, że moje miasto nie oferuje takich dobrodziejstw jak kino musiałem udać się do innego, większego miasta. Po filmie kulturalne piwko nad rzeką i brak problemów. Po powrocie, zrobiłem jeszcze małą rundkę...
a, że byłem po jednym głębszym język mi się rozwiązał i pogadałem trochę z Tym Który Siedzi na Najwyższej Chmurce. Stwierdziłem, że jedyne czego chce to być dobrym człowiekiem, nikomu nie zawadzać i żeby inni specjalnie nie rzucali kłód pod nogi... niestety moje prośby widocznie trafiły nie na tą chmurę na którą trzeba bo 20 metrów od domu 2 kolesi stwierdziło, że samotny szybko przemykający Młody jest świetnym celem do zbutowania. Na szczęście dość szybka pięść i jeszcze szybsze nogi pozwoliły ostudzić zapędy jednego kolegi a przed drugim umknąć w ciemność... na tyle wystarczyły modlitwy i pobożne życzenia... obolały bok i brudną kurtkę...
...
Jeżeli ja nie mam szczęścia albo nie zasługuje na spokój to prosiłem żeby chociaż ludzie, których darzę sympatią mogli sięgnąć po jakiś sukces... np. Radost wygrywając EPEC. Jedyne co mogę teraz zrobić to go przeprosić, chciałem dobrze, ale widocznie moje prośby nie dość, że się nie spełniają to jeszcze sprowadzają pecha, nie tylko na mnie a nawet na tych, którym życzę jak najlepiej...
No nic, trzeba się dzisiaj napić, ale spokojnie, nie będę pić za Wasze zdrowie..
Kiedy zostało nas 13stu po 3 godzinach gry, będąc wśród liderów pomyślałem sobie "Boże, wreszcie powetuje sobie wszystkie porażki, to mój dzień". Mój wielki dzień zakończył się po tym kiedy przeciwnik za nic na świecie nie chciał spasować K7 ani przed ani na flopie i trafił po turnie 7 miażdżąc swoim monsterem moje marne 66. Miało być pięknie skończyło się jak zwykle... Miejsce, które zająłem idealnie oddaje ducha całej sytuacji...
...
Byłem na filmie - Robin Hood - fanom Gladiatora nie polecam. Jako, że moje miasto nie oferuje takich dobrodziejstw jak kino musiałem udać się do innego, większego miasta. Po filmie kulturalne piwko nad rzeką i brak problemów. Po powrocie, zrobiłem jeszcze małą rundkę...
a, że byłem po jednym głębszym język mi się rozwiązał i pogadałem trochę z Tym Który Siedzi na Najwyższej Chmurce. Stwierdziłem, że jedyne czego chce to być dobrym człowiekiem, nikomu nie zawadzać i żeby inni specjalnie nie rzucali kłód pod nogi... niestety moje prośby widocznie trafiły nie na tą chmurę na którą trzeba bo 20 metrów od domu 2 kolesi stwierdziło, że samotny szybko przemykający Młody jest świetnym celem do zbutowania. Na szczęście dość szybka pięść i jeszcze szybsze nogi pozwoliły ostudzić zapędy jednego kolegi a przed drugim umknąć w ciemność... na tyle wystarczyły modlitwy i pobożne życzenia... obolały bok i brudną kurtkę...
...
Jeżeli ja nie mam szczęścia albo nie zasługuje na spokój to prosiłem żeby chociaż ludzie, których darzę sympatią mogli sięgnąć po jakiś sukces... np. Radost wygrywając EPEC. Jedyne co mogę teraz zrobić to go przeprosić, chciałem dobrze, ale widocznie moje prośby nie dość, że się nie spełniają to jeszcze sprowadzają pecha, nie tylko na mnie a nawet na tych, którym życzę jak najlepiej...
No nic, trzeba się dzisiaj napić, ale spokojnie, nie będę pić za Wasze zdrowie..
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
uh, uh coś się zaczęło dziać
Stwierdziłem, że nie ma sensu się dalej męczyć i po dość długiej pokerowej tułaczce wracam w miejsce gdzie czuje się najlepiej czyli everest-brak-polskiej-licencji! Poker
Dostałem też od PokerS***y (
) darmowy depozyt i postanowiłem go wykorzystać na naukę gry HU. Poszło całkiem nieźle. Grałem HU za 6$ co dawało jeden punkt za każdego sitka, musiałem więc zagrać 100 pojedynków. Przed chwilą właśnie skończyłem. Udało się ugrać i jeszcze podwoić depozyt dzięki czemu całkiem przyjemna sumka zasili mój bankroll na Everescie
Może będę dalej grać HU bo kiedy nie trafia się czarna seria 3outowców to można całkiem nieźle zbierać dolarki. A więc mogę skromnie i na razie dość nieśmiało powiedzieć, że Młody powrócił
Stwierdziłem, że nie ma sensu się dalej męczyć i po dość długiej pokerowej tułaczce wracam w miejsce gdzie czuje się najlepiej czyli everest-brak-polskiej-licencji! Poker
Dostałem też od PokerS***y (
Może będę dalej grać HU bo kiedy nie trafia się czarna seria 3outowców to można całkiem nieźle zbierać dolarki. A więc mogę skromnie i na razie dość nieśmiało powiedzieć, że Młody powrócił
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
O kurcze, dawno mnie tu nie było
I pewnie gdyby nie fakt, że wypiłem z 3 piwka, siedzę w piątkowy wieczór sam, nosi mnie a nikt nie ma zamiaru wyjść ze mną na imprezę to dalej nic by tu nie było
I tak się dziwię, że pozwoliłem sobie na 3 piwka bo po ostatni zatruciu absyntem postanowiłem zostać abstynentem (przynajmniej na jakiś czas) bo generalnie od tamtego czasu wystarczy mi zapach alkoholu i dostaje drgawek, nieopanowanej chęci ucieczki oraz niekontrolowanego trzęsienia się kolan
A pokerowo? Staram się podbijać NL5... tak, postanowiłem skupić się na grach cash ponieważ mimo, że kocham turnieje i uwielbiam je grać to swingi potrafią być zabójcze dla bankrolla a ja chcę wreszcie zbudować konkretny żeby nie martwić się w przyszłości kiedy nadejdą cięższe czasy.
Połowę drogi na NL10 już wykonałem i chcę zaatakować te stawki już niedługo. Na razie staram się przebić przez NL5 co nie jest łatwe kiedy przeciwnicy trafiają gut shoty czy 2 pary z dupy sprawdzając po 3becie pre flop z Q3
Mimo wszystko cały czas bankroll rośnie i mam nadzieję, że pod koniec miesiąca będę spokojnie śmigać na NL10
Zacząłem też grać ze statystykami. Przyznam, że czasami są pomocne ale czasami też przeszkadzają bo mam problem z określeniem jakim graczem jest przeciwnik i niekiedy zbytnio nadinterpretuje statystyki. Możecie mi doradzić kiedy odwoływać się do statystyk a kiedy po prosty grać swoją A game? Bo na razie każdą rękę staram się opierać na statystykach co nie zawsze wychodzi mi na dobre;)
I pewnie gdyby nie fakt, że wypiłem z 3 piwka, siedzę w piątkowy wieczór sam, nosi mnie a nikt nie ma zamiaru wyjść ze mną na imprezę to dalej nic by tu nie było
I tak się dziwię, że pozwoliłem sobie na 3 piwka bo po ostatni zatruciu absyntem postanowiłem zostać abstynentem (przynajmniej na jakiś czas) bo generalnie od tamtego czasu wystarczy mi zapach alkoholu i dostaje drgawek, nieopanowanej chęci ucieczki oraz niekontrolowanego trzęsienia się kolan A pokerowo? Staram się podbijać NL5... tak, postanowiłem skupić się na grach cash ponieważ mimo, że kocham turnieje i uwielbiam je grać to swingi potrafią być zabójcze dla bankrolla a ja chcę wreszcie zbudować konkretny żeby nie martwić się w przyszłości kiedy nadejdą cięższe czasy.
Połowę drogi na NL10 już wykonałem i chcę zaatakować te stawki już niedługo. Na razie staram się przebić przez NL5 co nie jest łatwe kiedy przeciwnicy trafiają gut shoty czy 2 pary z dupy sprawdzając po 3becie pre flop z Q3
Mimo wszystko cały czas bankroll rośnie i mam nadzieję, że pod koniec miesiąca będę spokojnie śmigać na NL10
Zacząłem też grać ze statystykami. Przyznam, że czasami są pomocne ale czasami też przeszkadzają bo mam problem z określeniem jakim graczem jest przeciwnik i niekiedy zbytnio nadinterpretuje statystyki. Możecie mi doradzić kiedy odwoływać się do statystyk a kiedy po prosty grać swoją A game? Bo na razie każdą rękę staram się opierać na statystykach co nie zawsze wychodzi mi na dobre;)
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
Moja przygoda z cash SH trwa. Trochę eksperymentów i jestem... na minus;) Starałem się przeskoczyć na NL10, miałem już nawet w miarę ładny zysk jednak przegrane overpara na seta, łamane asy, notorycznie łapane gutshoty (zwłaszcza to!) sprawiły, że muszę zejść znowu niżej.
Mam nadzieje, że nie potrwa to długo i będę mógł już niedługo znowu spróbować szczęścia na NL10
to by było no tyle bo jest tak ciepło, że nawet pisać mi się nie chce;) Niedługo napiszę coś wiecej:)
Mam nadzieje, że nie potrwa to długo i będę mógł już niedługo znowu spróbować szczęścia na NL10
to by było no tyle bo jest tak ciepło, że nawet pisać mi się nie chce;) Niedługo napiszę coś wiecej:)
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Co do statystyk, to zalezy kiedy i jak. Jezeli grasz po 6 stolow to ciezko na kazdym byc 100% skoncentrowany i wylapywac wszystkie szczegoly, wtedy mozna sobie pozwolic na gre na podstawie statystyk i swoich odczuc. Jednak jezeli grasz mniej stolow w okolicach 3 no to tutaj nie ma problemu. Jestes duzo bardziej skupiony i latwiej Tobie jest wychwycic jakies net-tell, lub specywficzne zagrania przeciwnikow, a statystyki umacniaja zapewne tylko twoje odczucia o danym przeciwniku. Moim zdaniem glownie opieraj sie na tym ile rak rozgrywa przeciwnik i kiedys przebija pf oraz na jego agresywnosci. Bo to Tobie pozwoli odrazu wiedziec z czym masz doczynienia
A tak pozatym to witam w krainie Cash Games

A tak pozatym to witam w krainie Cash Games
-
sir_spider
- -#aktywny

- Posty: 253
- Rejestracja: 25 lut 2009, 20:04
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
janczarek pisze:Mlody graj 2-3 stoly a bedziesz mial 20-30 bb/100
hmm na jakiej probce masz taki wynik stylu 30BB/100 bo jezeli na parudziesiat tysiacy rozegranych rak to masakrycznie gromisz... ale jak na malych probkach to moze byc poprostu upswing ktory szyko cie zrowna z ziemia i wrocisz do poziomow 10-15BB/100, a jak nie to chlopie pakuj walizki i wskakuj na wyzsze stawki
-
sir_spider
- -#aktywny

- Posty: 253
- Rejestracja: 25 lut 2009, 20:04
-
Danielw88
- -#pretendent

- Posty: 88
- Rejestracja: 09 mar 2009, 11:47
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
po po po poker
Grindowania dni kolejne. Stwierdziłem, że nie ma sensu walczyć na NL5 bo to jest totalnie nieopłacalne- co w ciągu np 2 dni ugram 40$ to potem w czasie jednej sesji utopie w jakiś dziwnych okolicznościach typu coolery, trafione gutshoty czy sprawdzanie z air i trafianie runer runer tripsów
Wskoczyłem więc na NL10. Mam 21BI i myślę, że powinno to wystarczyć do w miarę szybkiego budowania rolla. Wczoraj zagrałem dość długą sesję, nabiłem sporo punktów i mam nadzieje, że uda się wskoczyć na 3level programu 'summit club' co do większy RB na koniec miesiąca i wyższy mnożnik punktów.
Niestety stolików na Everescie nie ma za dużo i są długie listy oczekujących dlatego zapisuje się na pierwsze lepsze stoliki gdzie jest wolne miejsce co wczoraj nie tyle co przyniosło straty ale nie dało zbyt dużych zysków.
Dostawałem mega dużo premium handów, trafiałem sporo setów, niestety stoliki były dość zamurowane więc jedyne zyski pochodziły z okazyjnych slow playów i wyciągania od przeciwników blefów
Muszę większą uwagę skupić przy doborze stolików co pewnie spowoduje dłuższe czekanie na grę ale chyba troszkę większe zyski.
Rozdania
Teraz rozdania z którymi miałem problem albo były ciekawe.
Pierwszy problem miałem z graczem german1987, jego staty to 14/13 po ok. 100 rękach i wyglądał na lekkiego murka;) Jak byście tutaj zagrali?
Następna ręka też przyniosła mi trochę problemów. Proszę o pomoc.
Pseto: 23/12/1 (też po ok. 100 handach). Na bank zagrałem zbyt pasywnie chociaż z 2 strony przeciwnik wygląda na dość solidnego;) Proszę o komentarze.
Edukejszyn
Ostatnio czytałem artykuły o kontroli pul w niepewnych sytuacjach stąd starania o trzymanie w miarę niskiego pota w 2 rozdaniu.
Grindowania dni kolejne. Stwierdziłem, że nie ma sensu walczyć na NL5 bo to jest totalnie nieopłacalne- co w ciągu np 2 dni ugram 40$ to potem w czasie jednej sesji utopie w jakiś dziwnych okolicznościach typu coolery, trafione gutshoty czy sprawdzanie z air i trafianie runer runer tripsów
Wskoczyłem więc na NL10. Mam 21BI i myślę, że powinno to wystarczyć do w miarę szybkiego budowania rolla. Wczoraj zagrałem dość długą sesję, nabiłem sporo punktów i mam nadzieje, że uda się wskoczyć na 3level programu 'summit club' co do większy RB na koniec miesiąca i wyższy mnożnik punktów.
Niestety stolików na Everescie nie ma za dużo i są długie listy oczekujących dlatego zapisuje się na pierwsze lepsze stoliki gdzie jest wolne miejsce co wczoraj nie tyle co przyniosło straty ale nie dało zbyt dużych zysków.
Dostawałem mega dużo premium handów, trafiałem sporo setów, niestety stoliki były dość zamurowane więc jedyne zyski pochodziły z okazyjnych slow playów i wyciągania od przeciwników blefów
Muszę większą uwagę skupić przy doborze stolików co pewnie spowoduje dłuższe czekanie na grę ale chyba troszkę większe zyski.
Rozdania
Teraz rozdania z którymi miałem problem albo były ciekawe.
staker is at seat 0 with $9.59.
german1987 is at seat 1 with $9.81.
MACHiNE86 is at seat 2 with $2.99.
phutures.com is at seat 3 with $9.69.
stolcorysrob is at seat 4 with $10.36.
pawel87K is at seat 5 with $9.29.
The dealer is seat 1.
MACHiNE86 posts a blind of $.05.
phutures.com doesn't post a blind.
stolcorysrob posts a blind of $.10.
(pawel87K is dealt 10d 10s.)
Pre-flop:
pawel87K raises $.25.
staker folds.
german1987 calls for $.35.
MACHiNE86 calls for $.30.
stolcorysrob folds.
The flop comes
6h 3s 2c.
MACHiNE86 checks.
pawel87K bets $.75.
german1987 raises $1.75.
MACHiNE86 folds.
pawel87K ????????
Pierwszy problem miałem z graczem german1987, jego staty to 14/13 po ok. 100 rękach i wyglądał na lekkiego murka;) Jak byście tutaj zagrali?
Następna ręka też przyniosła mi trochę problemów. Proszę o pomoc.
Sergio1971 is at seat 0 with $24.94.
german1987 is at seat 1 with $10.41.
MR_SUPERBLUF is at seat 2 with $8.70.
pawel87K is at seat 3 with $6.80.
Pseto is at seat 5 with $9.56.
The dealer is seat 3.
Pseto posts a blind of $.05.
Sergio1971 posts a blind of $.10.
(pawel87K is dealt Ac Jh.)
Pre-flop:
german1987 folds.
MR_SUPERBLUF raises $.10.
pawel87K calls for $.20.
Pseto calls for $.15.
Sergio1971 folds.
The flop comes
Ah As 4h.
Pseto checks.
MR_SUPERBLUF checks.
pawel87K checks.
The turn comes Kd.
Pseto checks.
MR_SUPERBLUF bets $.30.
pawel87K calls for $.30.
Pseto calls for $.30.
The river comes 6h.
Pseto checks.
MR_SUPERBLUF checks.
pawel87K bets $.80.
Pseto calls for $.80.
MR_SUPERBLUF folds.
Pseto: 23/12/1 (też po ok. 100 handach). Na bank zagrałem zbyt pasywnie chociaż z 2 strony przeciwnik wygląda na dość solidnego;) Proszę o komentarze.
Edukejszyn
Ostatnio czytałem artykuły o kontroli pul w niepewnych sytuacjach stąd starania o trzymanie w miarę niskiego pota w 2 rozdaniu.
-
sir_spider
- -#aktywny

- Posty: 253
- Rejestracja: 25 lut 2009, 20:04
w pierwszej na co go obstawiasz?
jaki ma 3 bet?
stack off to ma ak na moje nie ma conectorow albo ma kilka wiec strit 2 pary odpadaja; moze miec over pare; pytanie z czym 3 betuje 7 8 9 jestes z przodu jestes z tylu z jj powiedzmy i z 2 3 6 mozesz mu dac tez 55 mysle jesli jest agresywny ew 44 bo nie trafia w Twoj range; moze tak grac z ak jesli go nie 3 betuje ew z aq; musisz wziac equilator i sprawdzic; stack off na flopie jest glupi na moje chyba ze bylby to fish ew. jakby przytiltowal rozdanie wczesniej; ja bym gral call flop spojrzal na turn i tam raczej c/c i c/f river jesli dajesz mu kredyt;
w drugim gralbym prf wiecej bo go nie izolujesz zupelnie; ma za dobre oddsy do sprawdzenia; tak .60-.65 mysle chyba ze to moga byc aa kk; a na flopie bet turn bet river bet; wysokosc zakladow zalezy od przeciwnika; ale jedyne z czym przegrywasz to a4 i aq ak tam na 90% nie ma no i na river a6
EDIT: ale to tylko moje zdanie, lepiej jakby ktos kto gra min nl100 cos napisal;
jaki ma 3 bet?
stack off to ma ak na moje nie ma conectorow albo ma kilka wiec strit 2 pary odpadaja; moze miec over pare; pytanie z czym 3 betuje 7 8 9 jestes z przodu jestes z tylu z jj powiedzmy i z 2 3 6 mozesz mu dac tez 55 mysle jesli jest agresywny ew 44 bo nie trafia w Twoj range; moze tak grac z ak jesli go nie 3 betuje ew z aq; musisz wziac equilator i sprawdzic; stack off na flopie jest glupi na moje chyba ze bylby to fish ew. jakby przytiltowal rozdanie wczesniej; ja bym gral call flop spojrzal na turn i tam raczej c/c i c/f river jesli dajesz mu kredyt;
w drugim gralbym prf wiecej bo go nie izolujesz zupelnie; ma za dobre oddsy do sprawdzenia; tak .60-.65 mysle chyba ze to moga byc aa kk; a na flopie bet turn bet river bet; wysokosc zakladow zalezy od przeciwnika; ale jedyne z czym przegrywasz to a4 i aq ak tam na 90% nie ma no i na river a6
EDIT: ale to tylko moje zdanie, lepiej jakby ktos kto gra min nl100 cos napisal;
- Ted Forester
- -#VIP

- Posty: 898
- Rejestracja: 02 gru 2008, 16:07
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.