Let's eat the night and drYnk the time.

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 15 lip 2009, 10:25

[center]OGÓLNIE[/center]
Ostatnio mam sporo wyjazdów, zajętych wieczorów itd. - wiadoma sprawa: wakacje i próba maksymalnego wykorzystania ładnej pogody :).

Zerwałem naciąg w moim cudownym wilsonie V16 (rakieta do badmintona). W związku z tym chyba nie pozostaje mi nic innego jak wypłacić z 40zł na wymianę naciągu, bo jak powszechnie wiadomo - bez rakiety jak bez ręki.

W lipcu już dwa razy byłem na grzybach :mrgreen:. Może niektórych to dziwić, ale po prostu lubię spędzać czas w lesie w pogoni za wszystkim co nadaje się na patelnie :grin:. Jakichś mega zbiorów w prawdzie nie zanotowałem, ale udało się znaleźć trochę kurek i nazbierać słoik jagód, które potem posłużyły do posypania gofrów z bitą śmietaną :tak:.

Dostałem przesyłkę z Mansion Pokera - zamawiałem okularki i breloczek do kluczy w sklepie Mansiona. Wszystko doszło bez żadnych problemów w 2tygodnie - jestem bardzo zadowolony z tego zamówienia ;)

[center]SUKCES[/center]

Udało mi się wygrać forumowy turniej na William Hillu. Zagrało 19 osób - wakacyjna pora ewidentnie daje się we znaki wszystkim potencjalnym uczestnikom w tym turnieju.

Od samego początku grałem dość tight. Prawie podwoiłem się z moim JJ vs AT na flopie all-iny (vs top pair T). Blindy goniły bardzo szybko, więc musiałem więcej angażować się w grę, żeby mój stack nie topniał z każdym okrążeniem na stole. Wynik moich działań był odwrotny do zamierzonego - mój stack topniał jeszcze szybciej :). Nie trafiałem flopów, generalnie to nie był turniej z serii: "ja to od samego początku musiałem wygrać". Na FT wszedłem z najniższym stackiem i przez pare ładnych rozdań skracałem się płacąc ante i blindy i nie mająć zupełnie nic na push. W końcu na środkowej dostałem 22. Blindy chyba 150/300 ante 50. Od razu miał lecieć push... Jednak nie zdążyłem bo już z UTG trabant otworzył grę "zwyczajnym" betem za 3bb, co stanowiło mojego all-ina. Stwierdziłem, że bez żadnego fold equity nie będę się pchał na coina albo całkiem w zdominowaną rękę i zrzuciłem. Dwa rozdania dalej UTG+1 dostaję Q9. Stwierdziłem, że już nie ma na co czekać i pushnąłem. Sprawdził mnie quest, który miał Kx więc 60% dla niego. W rezultacie dostałem na river straighta i załapałem jakże potrzebnego double upa. Potem pare przepychanek między bigstackami, które starałem się przeczekać. Raz czy dwa ukradłem z SB na BB licząc, że Perseusz nie dorzuci - musiał się all-inować vs równemu stackowi. W międzyczasie trabant bardzo mocno się skrócił. Ja dostałem AKc i pushnałem ze srodkowej, on był na BB. Wszyscy spasowali on po dłuższym namyśle również (potem pisał, że miał 23). Następne rozdanie to jego wymuszony all-in, którego przegrywa i odpada na bubblu. Od tego momentu wygrywałem praktycznie wszystko. Kluczowy coin moje 44 vs AJ (pierwszy zagrałem push) i łapię double-upa, po którym Perseusz mocno się skraca. Potem nękałem stolik swoimi pushami z rękami typu KT, bo miałem 10k a reszta ~3k, więc mogłem sobie pozwolić na tego typu grę. Ewentualna porażka dalej pozostawia mnie na pozycji chiplidera, ewentualnie będą dwa big-stacki, a blindy naprawde były warte grzechu. Raz dorzuciłem z big-blinda z T4o do all-ina WINNERFREEROLLA, pokazał coś niezłego Ax i przegrałem. Ale nie było dramatu bo do tej puli dorzuciłem nie z fantazji, a ze zwykłej pot-oddsowej kalkulacji. Po tym jak odpadł Perseusz, przyszła kolej na dwóch shortów: questa, i jeszcze kogoś, kogo nie pamiętam. Wywaliłem obu w jednym rozdaniu. Miałem J8, oni jakieś totalne trashe i żaden z nich nic nie trafił - HU zawdzięczam J hight :smile:. Hu zaczęło się równie szybko jak się skończyło. Screen pod spodem (miałem z 4k przewagi stacka).

Podsumowując - dużo szczęścia. Skill to chyba tylko zrzucenie tego 22. Ale karty naprawdę nie pozostawiły złudzeń i do momentu zwrotnego na FT niewiele mogłem zdziałać.

[center]PORAŻKI[/center]

Nie idzie mi za specjalnie na heypoker-brak-polskiej-licencji!. Raz, że wkurza mnie soft bo strasznie przycina, dwa że dochodzą cuda wianki w DoN'ach i często zaliczam buble. Po pierwszej udanej sesji, teraz jestem z $20 na minus. No ale uważam to póki co za normalną wariancję i liczę, że kolejne dni przyniosą lepszy turn i river :). Pare screenów pod spodem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 17 lip 2009, 15:02

[center]ŁOGÓLNIE:[/center]

Wakacje od piwka do piwka ;) - czyli to, co tygrysy lubią najbardziej. Dzisiaj pondato wyruszam na koncert zespołu HEY i zamierzam się świetnie bawić z dala od nieprzychylnych rzek i biegających-biegających kolorków-na-jęzorków :razz:.

[center]POKEROWO:[/center]

Dalej gram na heypoker-brak-polskiej-licencji! - jeszcze dość długa droga przede mną do wyrobienia tego bonusa, ale mniej więcej 1/10 za mną. Gra mi się dość dziwnie - jednak jeszcze muszę się przestawić na soft Ongamowy. Ostatnio heypoker-brak-polskiej-licencji! miał jakis update, zmienili trochę wygląda kart i generalnie nieco mniej przycina przy 3stolikach. Pondato dokonałem rewolucyjnego odkrycia - jak się wyłączy dźwięki, to mniej muli i da się grać :).

Dzisiejsza sesja poranna na początku ostro na minus, spadłem do $270, ale udało się zakończyć na $309. Niektóre "Zjawiska", bo takich ludzi trudno nazwać jakkolwiek inaczej, w DoN'ach za 5+0,5 mnie po prostu przerażają. Na blindach 15/30 (sam początek zwykłego 8minotwego DoN'a) dostaje UTG QQ, robię bet do 75 licząc na raisa. Dostaję jeden call z middla, a pan z BB postanawia raisnąć do ~320. Stwierdziłem, że moje QQ jednak jest fajne więc zagrałem push. Z ciekawością oczkiwałem na reakcję graczy, pierwszy - jak przewidywałem spasował. Ale to co zrobił pan z BB po prostu przeszło moje najśmielsze oczekiwania... Insta-call z A5o :shock:. Oczywiście moje 70% pre-flop mogło zapomnieć o jakimkolwiek sukcesie i pierwsze 3karty wybiły mi z głowy jakikolwiek racjonalizm w tym rozdaniu: A5x. Oczywiście set już nie spadł i pożegnałem się z tym oto DoN'(ki)em.
Zdarza się też odpaść na bubblu stakcując się z AK vs AJ i przeciwnik trafia J na river. Ale może to po prostu kilkudniowy downswing.

Zauważyłem dodatkowo, że jakoś lepiej mi się gra DoN Turbo. I chyba skupię się na nich, bo po pierwsze szybciej lecą punkty, a po drugię nie muszę się murować 50minut, żeby odpaść na bubblu - jak mam odpaść, odpadam dużo szybciej :). Oczywiście sceptycy powiedzą, że DoN'y w trybie turbo są bardziej swingowe i jest mniej "pokera". No ale po akcjach jakich się naoglądałem w zwykłych tego typu sitkach stwierdzam, że jedna chwała - bad beaty mogę dostawać wszędzie, a czas to pieniądz.

Zagrałem jeden MTT za 5,5 Ongame. Coś koło 600osób. Odpadłem stackując się z flushdrawem i jednym overem, zostałem sprawdzony przez QT (top pair T) i niestety przegrałem tego coina, więc odpadłem w połowie stawki bez kasy.

Z ciekawostek: często trafiam karety. Już chyba z 4 w ciągu ostatnich 4dni. Grunt, że nie przegrywają z wyższymi karetami/pokerami :mrgreen:.

Koniec narracji :wink:.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 22 lip 2009, 22:31

Dzień dobry (jeśli można tak mówić) po 5dniowej przerwie. A te "dzień dobry" to chyba należałoby zastąpić jakimś mniej offensowym "czołem", bo dzień do dobrych w moim wykonaniu nie należał. Ale dość marudzenia, ile można...

[center]ŻYCIOWO:[/center]

Planuję wypad na żagle na mazury - wyjeżdżam najprawdopodobniej w sobotę, powrót w czwartek (30 lipca). Póki co próbuję zawalczyć z mamą mojej dziewczyny, żeby ją puściła. Czeka mnie długa, trudna rozmowa, w której to będę przekonywał do samej ideii żeglarstwa jako takiej i zapewniał, że wszystko jest bezpieczne, że z bratem znamy się na rzeczy, a mojej kochanej włos z głowy nie spadnie. No ale zobaczymy czy racjonalne argumenty wygrają z jakże znanym i lubianym: "nie, bo nie" :oops:.

[center]POKEROWO:[/center]

Ostatnio sporo grałem. Tzn. sporo jak na mnie i na wakacyjną aurę. Zdarzało się że nawet z 30SnG dziennie co już w moim przypadku jest sporym osiągnięciem :).

W sumie skupiałem się na Double Or Nothing Turbo 5+0,5 tak jak pisałem w poście wyżej. Idzie mi w nich całkiem dobrze, jednakże bankroll dalej tkwi w punkcie $335.

Zagrałem też dwa MTT 5+0,5... W obu odpadłem bez kasy w sposób, który przyprawia o dreszcze nawet najtwardszych bad-beatowców. Dwa turnieje w przeciągu godziny i dwa razy przegrane 82% to jest przegięcie. Najpierw moje AA vs QT( :!: typowy fish sharkscope -miliard dolarów, któremu oczywiście doszło na river):

Seat 1: sergen belek (1,710 in chips)
Seat 2: jiss14 (2,740 in chips)
Seat 3: zebinho (2,510 in chips)
Seat 4: oias88 (2,210 in chips)
Seat 5: Samfry62 (1,865 in chips)
Seat 6: CDM38 (2,595 in chips)
Seat 7: SGL29 (1,865 in chips)
Seat 8: -grObian- (1,070 in chips)
Seat 9: AcidDrynker (2,755 in chips)
Seat 10: top___pair (6,450 in chips)

ANTES/BLINDS
jiss14 posts blind (40), zebinho posts blind (80).

PRE-FLOP
oias88 raises to 160, Samfry62 folds, CDM38 folds, SGL29 folds, -grObian- folds, AcidDrynker raises to 400, top___pair folds, sergen belek folds, jiss14 folds, zebinho calls 400, oias88 calls 400.

FLOP [board cards: QC,8H,4D ]
zebinho checks, oias88 checks, AcidDrynker bets 560, zebinho calls 560, oias88 folds.

TURN [board cards: QC,8H,4D,9H ]
zebinho checks, AcidDrynker bets 1,795 and is all-in, zebinho calls 1,550 and is all-in.

RIVER [board cards: QC,8H,4D,9H,JS ]

SHOWDOWN
AcidDrynker shows [ AH,AS ]
zebinho shows [ TS,QS ]
zebinho wins 5,460.

SUMMARY
Dealer: sergen belek
Pot: 5,460
sergen belek, loses 0
jiss14, loses 40
zebinho, bets 2,510, collects 5,460, net 2,950
oias88, loses 400
Samfry62, loses 0
CDM38, loses 0
SGL29, loses 0
-grObian-, loses 0
AcidDrynker, loses 2,510
top___pair, loses 0

Drugi turniej to mój push z TT sprawdza mistrz z 55 i oczywiście dostaje set.

Zagrałem jeszcze 30osobowy SnG za piątkę. Odpadłem 9 przy 6płatnych.
Ponadto ze 2 czy 3 zwykłe SnG, odpadam KK vs AA. W reszcie jakoś też podobnie.

Ogólnie rzecz biorąc DoN'ami staram się wszystko nadrabiać i chyba przestanę sobie robić odskoki na zwykłe SnG tudzież wielostolikowe SnG, bo jakoś nie mam do nich weny w tej sieci.
MTT w miarę możliwości planuję dalej grać, ale nie wróżę sobie rewelacji bo cuda wyczynia soft a fishów z gutshotem z rozdania niesposób wywalić.

Punkty lecą w miarę znośne aczkolwiek bez rewelacji. Niemniej jednak myślę, że z realizacją bonusa powinienem się wyrobić mimo wyjazdu na Mazury.
No chyba, że sieć Ongame dalej będzie dawać dupy tak jak dzisiaj - rozłożył się soft akurat jak wróciłem do domu ok 23 i miałem chęć na 2-godzinną sesję. Także nie mam jak grać, idę sobie obejrzę House'a na dobranoc i spadam spać.

Na koniec wesołe rozdania głównie z DoN'ów:

1) Obrona Częstochowy!


Seat 1: jaksi1 (3,770 in chips)
Seat 2: PIEFKE NR.1 (2,595 in chips)
Seat 3: sundell1 (1,955 in chips)
Seat 4: AcidDrynker (1,615 in chips)
Seat 5: vio1000 (1,000 in chips)
Seat 7: WOMANKILLER1 (2,000 in chips)
Seat 9: anandrei (1,430 in chips)
Seat 10: Jeka80 (635 in chips)

ANTES/BLINDS
AcidDrynker posts blind (100), vio1000 posts blind (200).

PRE-FLOP
WOMANKILLER1 folds, anandrei folds, Jeka80 folds, jaksi1 calls 200, PIEFKE NR.1 folds, sundell1 folds, AcidDrynker bets 1,615 and is all-in, vio1000 calls 1,000 and is all-in, jaksi1 folds.

FLOP [board cards: 9C,8C,5S ]


TURN [board cards: 9C,8C,5S,JD ]


RIVER [board cards: 9C,8C,5S,JD,9S ]

SHOWDOWN
AcidDrynker shows [ AH,JC ]
vio1000 shows [ 7D,6H ]
vio1000 wins 2,200.

SUMMARY
Dealer: sundell1
Pot: 2,200
jaksi1, loses 200
PIEFKE NR.1, loses 0
sundell1, loses 0
AcidDrynker, loses 1,000
vio1000, bets 1,000, collects 2,200, net 1,200
WOMANKILLER1, loses 0
anandrei, loses 0
Jeka80, loses 0

2) Nigdy nie graj AA vs QT w sieci Ongame. Jak dochodzi do showdownu to można śmiało zamykać stolik.

Seat 1: chouchidou (1,500 in chips)
Seat 2: altfornorge3 (1,500 in chips)
Seat 3: rhen414 (1,480 in chips)
Seat 4: AcidDrynker (1,490 in chips)
Seat 5: pomo666 (1,680 in chips)
Seat 6: Hasenkrieger (1,533 in chips)
Seat 7: peha87 (1,302 in chips)
Seat 8: palec23 (1,470 in chips)
Seat 9: Gullit20 (1,005 in chips)
Seat 10: yann1876 (2,040 in chips)

ANTES/BLINDS
palec23 posts blind (15), Gullit20 posts blind (30).

PRE-FLOP
yann1876 calls 30, chouchidou folds, altfornorge3 folds, rhen414 folds, AcidDrynker raises to 115, pomo666 folds, Hasenkrieger folds, peha87 calls 115, palec23 folds, Gullit20 folds, yann1876 raises to 200, AcidDrynker raises to 345, peha87 calls 345, yann1876 calls 345.

FLOP [board cards: TC,8H,KC ]
yann1876 checks, AcidDrynker bets 1,145 and is all-in, peha87 calls 957 and is all-in, yann1876 folds.

TURN [board cards: TC,8H,KC,QC ]

RIVER [board cards: TC,8H,KC,QC,2H ]

SHOWDOWN
AcidDrynker shows [ AD,AH ]
peha87 shows [ QD,TS ]
peha87 wins 2,994.

SUMMARY
Dealer: peha87
Pot: 2,994
chouchidou, loses 0
altfornorge3, loses 0
rhen414, loses 0
AcidDrynker, loses 1,302
pomo666, loses 0
Hasenkrieger, loses 0
peha87, bets 1,302, collects 2,994, net 1,692
palec23, loses 15
Gullit20, loses 30
yann1876, loses 345

3) Limp, flat call, donk push. Tak profesjonalnie zagraną rękę soft MUSIAŁ WYNAGRODZIĆ.

Seat 2: Mpagano1 (1,510 in chips)
Seat 3: Judupac (1,500 in chips)
Seat 4: himinismi (1,470 in chips)
Seat 5: LeKwisch (1,130 in chips)
Seat 6: Mister-Bik68 (1,995 in chips)
Seat 7: johngreekk (1,430 in chips)
Seat 8: AcidDrynker (2,965 in chips)
Seat 9: ISeeYo0u (1,500 in chips)
Seat 10: ramols78 (1,500 in chips)

ANTES/BLINDS
Mpagano1 posts blind (25), Judupac posts blind (50).

PRE-FLOP
himinismi folds, LeKwisch folds, Mister-Bik68 folds, johngreekk calls 50, AcidDrynker raises to 225, ISeeYo0u folds, ramols78 folds, Mpagano1 folds, Judupac folds, johngreekk calls 225.

FLOP [board cards: 2D,8S,QS ]
johngreekk bets 1,205 and is all-in, AcidDrynker calls 1,205.

TURN [board cards: 2D,8S,QS,7C ]

RIVER [board cards: 2D,8S,QS,7C,AC ]

SHOWDOWN
johngreekk shows [ 5D,AD ]
AcidDrynker shows [ QC,KD ]
johngreekk wins 2,935.

SUMMARY
Dealer: ramols78
Pot: 2,935
Mpagano1, loses 25
Judupac, loses 50
himinismi, loses 0
LeKwisch, loses 0
Mister-Bik68, loses 0
johngreekk, bets 1,430, collects 2,935, net 1,505
AcidDrynker, loses 1,430
ISeeYo0u, loses 0
ramols78, loses 0
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 04 sie 2009, 11:32

[center]OGÓLNIE:[/center]

Pare ładnych dni nie zaglądałem na mojego bloga, ale to przede wszystkim ze względu na rejs po Mazurach.
Trudno zaliczyć go do "mega" udanych... ale chociaż pogoda była przyjemna. Niespecjalnie chce mi się nad tym tematem rozwodzić :wink:.
Wesele - też średnio na jeża. Nawet się dobrze nie napiłem, bo wódka smakowała jak słabo przedestylowana kukurydza na popcorn.

[center]POKEROWO:[/center]
Dalej wyrabiam bonus na heypoker-brak-polskiej-licencji!. Mam już 481,5pkt, potrzebuję 800, więc już powinno być z górki.

Bankroll po kolejnych sesjach kształtował się następująco:

21.07: $320,20
22.07: $338.20
30.07: $356,70
31.07: $379.70
01.08: $359,20
02.08: $342.70
03.08: $323,70

Zagrałem też kilka MTT w tym 5+0,5 Freezeout, 3+0,3 Freezeout, 1+0,2 Rebuy. Ciągle odpadam po durnych bad beatach bo poziom w MTT Ongame jest dramatycznie niski. Na przykład na początku turnieju z moją overparą 99 gram agresywnie na flopie (grając wcześniej agresywnie preflop) i dostaję jakieś dziwnego pusha od KJd. Sprawdzam, a przeciwnik zbiera runne runner flusha. I non stop takie historie. O ile grając DoN'y wychodza na plus, o tyle w MTT ciągły regres.

Po wczorajszej wieczorno-nocnej sesji i w DoN'ach nie było za ciekawie, o czym najdoskonalej daje znać spadek o prawie $20. Ale to co się wczoraj działo, to był szczyt szczytów. Ze 3 razy odpadam na bubblu przy akcji QQmoje na BB i obrona blinda vs AQ i spada A. Ciągle wtapiając ~70%.
AA przegrywałem praktycznie non stop doporowadzając do showdownu preflop. Sam początek turnieju UTG+1 daję bet 150. Dostaję pusha, a zanim jeszcze jeden call. Sprawdzam: przeciwnicy pokazują QQ i JJ. I oczywiście kretyn, który SPRAWDZIŁ pusha z tym JJ trafia trzeciego waleta.

Albo UTG+1 gość przebija klasycznie 60 (3bb), za nim 4callerów, ja z QQ push. Wszyscy się składają za wyjątkiem UTG+2, który na fantazji sprawdziła all-ina z KQo. Innej możliwości niż K na turnie, rzecz jasna, nie było.

Także dzisiaj będę miał sporo do nadrobienia.

Na koniec wykres i dane z sharka. Żeby nie wczorajszy spadek, prezentowałoby się to całkiem przyjemnie :razz: :
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 07 sie 2009, 14:56

Downswingu ciąg dalszy, aczkolwiek bez dramatycznego spadku. Oscyluję wokół $310.

Dziś zagrałem rano +-20DoN'ów i Freezeouta za $11, z którego odpadłem przeciwko bigstackowi moje KK vs jego AK (byłem shortem i miałem M~8).

Dziś krótki post bez większego opisywania zagrań, bo nic ciekawego się nie działo.

Wykresy i statystyki:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 14 sie 2009, 16:55

Wieści z moich ostatnich pokerowych poczynań nie są dramatycznie emocjonujące, ale trochę się działo.

Największy sukces to wygrany 30-osobowy SnG za 5+0,5. Zainkasowalem $54, co trochę podbudowało mój bankroll po DoN'owym downswingu. Generalnie turniej oceniam na bardzo "farciarski". Wygrany Coin - mój push QQ sprawdza bigstack z AK, jednak QQ się utrzymuje. Potem dwa razy wygrałem sytuacje, w których byłem zdominowany - dwa razy tak samo: moje AJ vs AQ i trafiałem J. Ogólnie nie popełniałem znaczących błędów, po prostu przeciwnicy trafiali lepsze ręce startowe, które nie utrzymywały się na boardzie. W każdym bądź razie jest to mój pierwszy sukces w tego typu turniejach. Kiedyś na fulltilt-brak-polskiej-licencji! Poker grałem kilka tego typu turniejów, podobnie w iPoker, ale bez żadnych rezultatów. Chyba tylko raz doszedłem do kasy.
Następnego dnia zagrałem identyczny SnG i muszę przyznać, że wynik mnie zaskoczył. Zająłem 4miejsce i zainkasowałem nieco ponad $17. Myślałem, że rozgrywka z dnia poprzedniego to fart i przypadek, ale widocznie filmiki Deadpreza podbudowały trochę moje turniejowe granie :razz:.

Natomiast nic dobrego nie można powiedzieć o moim zabójczym wykresie MTT. Z resztą screen mówi sam za siebie :wink:. Łamali mi wszystko, od KK, przez trafione sety z niższymi pocketami, po moje nutsowe straighty vs flushdraw itd. Próbka 12Turniejów oczywiście nie odzwierciedla moich umiejętności (albo przynajmniej taką żywię nadzieję). Chociaż patrząc na ROI -100% bez mrugnięcia okiem większość przypnie mi etykietkę Donka.

Nadszedł moment, w którym, po ciężkich bojach, mój bankroll opuszcza heypoker-brak-polskiej-licencji! i sieć Ongame. Oby na możliwie długi okres - mam dość tego pokracznego, zlagowanego softu.

Jedyny, ale za to bardzo znaczący plus, to Pan Marcin - Country Manager. Szybko, sprawnie i bez żadnych kombinacji dopisał mi do konta bonus $100 za wyrobienie punktów - z niewiadomych przyczyn nie został on przyznany automatycznie. Ponadto podręczył operatorów Ongame i po 2dniach odzyskałem moje 3utopione buy-iny po tym jak turnieje zostały zamknięte a ślad po pieniądzach zaginął. Także Wielki :plus: jeśli chodzi o pomoc ze strony Pana Marcina heypoker-brak-polskiej-licencji!.

Zleciłem już wypłatę i gdy tylko zostanie ona zrealizowana bankroll - czyli $405 - wędruje na williamhill-brak-polskiej-licencji!. Chcę wyrobić 1000pkt i zagrać w turnieju forumowym z pulą $800.

Ponadto na WH miałem $9,9 na granie forumowych turków, ale z racji tego że już się nie odbywają, zagrałem Freezeouta za 5,5. Niestety moje JJ nadziało się na KK - próbowałem zostać vs short, z którym bym wygrał i przy okazji zgarnąć jednego limpera + blindy, dlatego pushnąłem JJ z middla. Zagranie pewnie sporne, ale wydaje mi się, że w tej fazie turnieju i z moim dość niskim stackiem musiałem w końcu coś zarobić. Nie udało się - będę próbować dalej.

Bankroll na WH będzie wynosił $409,45. Dalej będę grał SnG za $5,5 i MTT $1-10. Myślę, że komfortowo na SnG za $10 przejdę dopiero przy bankrollu $500+.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 23 sie 2009, 14:45

[center]CZAS NA POWRÓT, CZAS NA ZMIANY.[/center]

ŻYCIOWO:

Ostatnio nie grałem za wiele, ze względu na częste nieobecności w domu i wędrówkę bankrolla z heypoker-brak-polskiej-licencji! na williamhill-brak-polskiej-licencji!, co zajęło kilka dni.

3dni - poniedziałek, wtorek i środę spędziłem na działce nad jeziorkiem opijając urodziny Viśni (tego naszego forumowego lisa, który od dawien dawna tu nie zagląda :oops:).

Ponadto od piątku 21.08. byłem i w sumie jeszcze nadal jestem w Białymstoku na Mistrzostwach Polski w Footbag, czyli popluarną zośkę. Swego czasu byłem bardzo mocno zaangażowany w ten sport. Obecnie już od ponad roku nie gram z różnych przyczyn, ale chyba przede wszystkim - niestety - z lenistwa. Zjawiłem się więc na owych MP głównie przez sentyment do dawnych czasów. Dodatkowo skusiła mnie odległość i z racji tego, że mój brat mieszka w Białymstoku i zaproponował mi nocleg - wyjazd udało mi się zamknąć w bardzo niskiej kwocie: koszty dojazdu i jedzenia :wink:.
Dziś mogę powiedzieć dwie rzeczy:
1) Warto było trochę się odbić od codziennego, wakacyjnego lenistwa, które niestety już niedługo się skończy w związku z wyjazdem na studia, i pooglądać czołowych graczy z Polski, którzy reprezentują już naprawdę światowy poziom. Przy okazji odświeżyłem trochę starych kontaktów, więc impreza jak najbardziej udana :razz:.
2) Nie można być naiwnym - po rocznej przerwie od grania, próba wejścia w zośkowy świat z dawnym impetem skończyła się nieziemskimi zakwasami. Ledwo się schylam, żeby zawiązać buty, a jestem przecież jeszcze - bądź co bądź - młodym człowiekiem :grin:. Także pomysł pod tytułem: "a pogram trochę dla przyjemności" zaowocował przyjemnością, a i owszem, ale i bólem wszystkich możliwych mięśni.

Dość o moich życiowo-sporotowo-pijackich (a może bardziej konsumpcyjnych) perypetiach. W końcu to blog pokerowy a nie opowieści Wujka Drynk'a o tym jak kiedyś złapał wielkiego sandacza na stare ziemniaki z obiadu u Ciotki Krysi.

POWRÓT:

Mianowicie chodzi o opuszczenie murów heypoker-brak-polskiej-licencji! i sieci Ongame i powrót do starego, dobrego iPokera. Bankroll z Heypokera został wypłacony na początku tego tygodnia i od razu po moim powrocie z działki zasiadłem do stolików.

Nie wiem czy nadmierna agresja, wywołana głodem pokera, czy po prostu jednodniowy downswing, spowodowały przegrywanie kolejnych SnG, w każdym bądź razie zacząłem tego dnia od bardzo niepokojącego minusa rzędu $60. Na szczęście dzień się nie skończył się zbyt szybko i postanowiłem pyknąć też kilka MTT. Pierwszym z "mojej listy" turniejów iPokerówych, która wisi sobie ładnie na ścianie, okazał się Freezeout 10+1. Ogólnie w sieci iPoker był to bodajże mój trzeci turniej z tak wysokim wpisowym. W rezultacie trzeci, z którym pożegnałem się bez kasy.
Uważny czytelnik zauważy, że minus tego dnia nadal się powiększał.
Na szczęście dwa scashowane później MTT wywindowały mnie spowrotem powyżej $400 i sesję zakończyłem na nieznacznym minusie -$4.

Były to:
5+0,5 Freezeout 2,5k GP, w którym odpadłem jako 28 wygrywając coś w granicach $18 (brutto, więc bez odjęcia Buy-ina).

Super Series 7,5 + 0,75 + 1000 Added (z tego co pamiętam, będę musiał to jeszcze dokładnie sprawdzić w domu, bo piszę tego posta na kompie brata). Zagrało w nim nieco ponad 100 osób (mało, spodziewałem się większej liczby). Co za tym idzie płatnych było tylko 20 miejsc, za to już nagrody były nieco ciekawsze. Miejsca 20-11 inkasowały po $33. Od samego początku totalnie mi nie szło. Nadbudowałem się w pierwszych rozdaniach, ale później oddałem to z nawiązką. Turnieje Super Series charakteryzują się 15-minutowymi blindami, więc na shorcie można sobie spokojnie czekać na premium handa. Mimo to cierpliwe oczekiwanie na grywalne ręce nie pomogło i gdy przeciętny stack wynosił w granicach 7k, ja miałem ok. 900 i M w granicach 8-9. Wpuszczony na flopa z Big Blinda z bodajże 64d obejrzałem flushdraw gutshot i po becie jednego z bigstacków postanowiłem się zall-inować. Dostałem insta call od overpary, która polegała na river po moim trafionym gutshocie. Po tym double upie zacząłem dostawać nieco ciekawsze ręce i przestałem tak dramatycznie murować. Kilka cbet'ów, jakiś trafiony flop i stack podskoczył do ~5k. Potem podwoiłem się przeciwko równemu stackowi - popełnił jakiś głupi błąd i nadział się na moje dwie pary z tego co kojarzę (screeny zapisane w domu). Od tego czasu zacząłem rozdawać karty na stoliku i grać swój poker, ale bez fajerwerków. Przed bublem miałem średni stack, ale wokół mnie czaiły się BigStacki, które niespecjalnie miały zamiar oddawać blindy bez walki, i sukcesywnie okradali blindy nie pozostawiając mi wielkiego pola do popisu. W końcu po jednym błędnie rozegranym przeze mnie rozdaniu (moj A5 i top pair 5 na flopie - zbudowałem za dużą pulę, ale dawałem za małe bety, żeby wywalić z rozdania overpair 77). W rezultacie zostałem z 9tysiącami na dość dużych blindach i grałem pasywnie do bubbla. Po tym jak odpadł bubble, liczyłem na jakieś podwojenie, ale karta totalnie przestała sprzyjać. Z najlepszych rąk od ok. 20 rozdań miałem QTc UTG, które postanowiłem jednak zrzucić, będąc przekonanym, że sprawdzi mnie któryś z big stacków i mowy nie będzie o tym, aby był zdominowany. Folding Equity też miałem już marne. Mając M ~2,5-3 dostałem JJ na SB, które oczywiście pushnąłem, szczęśliwe dla mnie w rozdaniu został tylko BigStack BB, który dołożył z T2o i nie trafił niczego, co mogłoby zagrozić moim waletom. Niestety kolejne rozdanie i moje KJ push nie daje rady A6 tego samego bigstacka i żegnam się z turniejem na 12 miejscu, czytając na chacie - GG AcidDrynker, Good luck itd. W sumie poszedłem spać dość szczęśliwy, że udało mi się wyprostować sesję :smile:.

Długi wywód o w sumie niewielkim osiągnięciu. Ale każde dojście do kasy w MTT uważam za sukces, szczególnie, że był to dość wolny turniej (2k na początek i 15-minut blindy), a w tego typu turniejach nie czuję się jeszcze zbyt pewnie.

ZMIANY:

Polegają one przede wszystkim na tym, że przestaje grać FullRing DoN i przerzucam się na SH DoN. Kasa ta sama, punkty te same, same SnG lecą trochę szybciej, no i przede wszystkim jestem w stanie wygrać nawet 6pod rząd i mieć status Super Hot na Sharku. W 10-osobowych DoN'ach na iPoker zupełnie mi nie szło. W czwartek poeksperymentowałem z DoN'ami 6-osobowymi i skończyłem sesję +$13, więc jestem zadowolony z efektów. W tego typu DoN'ach jest trochę więcej akcji, a ja nie potrafię przestawić się tak do końca na typowego FullRingowego murka do efektywnej gry DoN.

Myślę nad kolejnym pokerroomem, w którym ulokuję swój bankroll. Na WH od wpłaty dostałem Bonus 50%, więc mogę uwolnić $202, ale za coś koło 14k punktów, co mi się zupełnie nie uśmiecha. Musiałbym zagrać 1400 SnG za 5+0,5 w miesiąc, co w moim przypadku jest niemożliwe. Nie wyliczałem dokładnie ile % rake-backu miałbym w tym bonusie, ale myślę że coś koło 20%, co zupełnie mnie nie uszczęśliwia. Chyba ciężko będzie znaleźć podobną promocję, jak w heypoker-brak-polskiej-licencji!, gdzie wyszło mi ok. 63% zwrotu. Żeby nie to, że sieć Ongame i mozolny soft zupełnie mi nie podeszły, pewnie pokusiłbym się o granie tam bonusu SummerTime.
No ale moim typem na dziś jest ChilliPoker. Jeśli po moich wyliczeniach wyjdzie, że dostanę tam w granicach 40% zwrotu, to ulokuję tam kapitał. Sieć iPoker, w której najlepiej gra mi się MTT i to, że Chilli współpracuje z PokerKings, to główne argumenty tej decyzji.

Screeny z ostatnich gier postaram się wrzucić po powrocie do domu :smile:.

Stan na dziś: $418

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 26 sie 2009, 21:33

[center]GRUNT, TO WYCHODZIĆ NA PLUS, ALE...[/center]

...ale pozostaje niedosyt.

Wczoraj (25.08.09 - wtorek), zagrałem sporo MTT. Sporo jak na mnie, bo siedziałem od 14:50 do 21 non-stop naparzając 4stoliki + czasami do 6 (grając jeszcze DoN'y). Zagrałem następujące turki:

:arrow: 1+0,1$ Rebuy/Addon. Łącznie poszło 5buy-inów =$5,1. Miejsce 12. Wygrana = $16,2
:arrow: 3+0,3$ Freezeout 2k GP. Odpadłem bez kasy
:arrow: 2+0,2$ Freezeout. Miejsce 15. Wygrana = $7,82
:arrow: 3+0,3$ Re/Ad 6k GP. 5buy-inów, niestety poza kasą.
:arrow: 10+1$ Freezeout 4k GP. Miejsce 19. Wygrana = $46,5.
:arrow: 5+0,5$ Freezeout 2,5k GP. Miejsce 82 -> 80 płatnych. Więc bubble+1 zaliczony na coinflipie moje AQ zostało sprawdzone przez TT z big blinda. Miałem ok. 3,5M.

Sesję zakończyłem ze stanem $458,88.

Najbardziej szkoda mi przegranego turnieju 10+1$ Freezeout 4k GP. Wyczyściłem się z żetonów po tym jak moje AK < AQ równego stacka. Mogłem spokojnie dotrzeć na FT i walczyć o poważne nagrody. Niestety po raz kolejny w decydującym momencie AK nie daje rady i musiałem zadowolić się tylko $46,5.

Wczoraj grałem względnie nieźle, ale bez rewelacji. Sprzyjały mi karty i chyba multitabling - zamiast robić jakieś dziwne ruchy, skupiałem się na graniu Swojego pokera. Zabrakło konkretnego sukcesu, ale scashowanie 3MTT w jednym dniu, to jednak nienajgorszy wynik.

Ponadto całkiem nieźle idzie mi w DoN'ach SH $5+0,5.

Obecnie mój wykres prezentuje się bardzo sympatycznie. Stan konta po porannej sesji wynosi $477,38, ale dzisiaj może ulec zmianie ze względu na nocne MTT :wink:. Oby na plus :razz:.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 02 wrz 2009, 13:58

[center]PRZEŁAMAĆ ZŁĄ PASSĘ W MTT[/center]

Ostatnio moje próby dorobienia się milionów w turniejach wielostolikowych są jednoznacznie nieudane. Przy 3odpalonych MTT przez 90 rozdań potrafię dostać najlepszą rękę w postaci 99UTG. Jak już z shorta zestackuję się z AQ, to któryś z BigStack oponentów pokazuje AK i jest po zawodach. Liczę, że to tylko kilkudniowy downswing i coś drgnie w najbliższej przyszłości.

Natomiast znacznie lepiej idzie mi w SnG. Zacząłem znów grać zwykłe Full Ring SnG za $5,5 i na obecną chwilę jestem na plus. Przy okazji gram też dalej DoN'y SH, co pomaga szybciej wyrabiać punkty i ugrywać, niestety marny, rakeback (Przy wpłacie $404 dostałem autoamtycznie 50%-owy $202 dollar bonus. Nastawaiałem się na granie WH głównie pod kątem turnieju forumowego z 1k Added, więc jakikolwiek bonus jest mile widziany, bo wpłata była bez żadnego kodu - wcześniej już miałem konto na WH). Uwalniany jest co jakieś 375pkt po $5, więc w bankrollu za specjalnie tego nie odczuwam, ale zawsze jeden buy-in więcej wpada, co jakiś czas.

Wahnia bankrolla na przestrzeni ostatnich dni wyglądały następująco:

27.08 $451,98
31.08 $429,48
27.08 $451,98
01.09 $419,48
02.09 $507,28 - Bankroll, z którym rozpocząłem dziś rano po bardzo grinderskim wtorku :) Na obecną chwilę po porannej sesji mam $516,28

Kilka ciekawych screenów, w tym dwa poranne bad beaty, po których miałem mieszane uczucia odnośnie dzisiejszej sesji i tego co wygrałem wczoraj. Na szczęście dalsza gra była pozbawiona tego typu drastycznych niespodzianek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
halfik
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 238
Rejestracja: 04 lut 2009, 13:42

Postautor: halfik » 02 wrz 2009, 14:18

W sumie to calkiem ladnie Ci idzie.

W polowie drogi do celu. Jak nic sie nie zmieni, to IMHO +-2 miechy i challenge bedzie wygrany :)

Jaki bedzie nastepny cel? ;)

Awatar użytkownika
m509716
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 137
Rejestracja: 02 sie 2008, 13:16

Postautor: m509716 » 02 wrz 2009, 16:05

Dokładnie, nie jest tak źle, a nawet powiem że bardzo dobrze, wykres mimo że tak jak napisałeś nie wygląda najlepiej, ale co z tego skoro cały czas na + trochę miałeś pecha w tym zagraniu Kk na KJ ale w ciągu jednego dnia ok 88$ na + to jest super wynik i dla mnie wykres mógł by skakać jak by chciał byle by tylko tyle codziennie wpadało do kasy :mrgreen:

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 03 wrz 2009, 12:37

Połowa drogi do celu - owszem, ale przebrnąć przez drugą połowę wcale nie będzie tak łatwo... Mój sukces to w dużej mierze 3miejsce w MTT i wygranie ~350$ na samym początku challenge'u, co pozwoliło mi grać na wyższych stawkach. Ale podobne wniki w MTT osiąga się bardzo ciężko i stosunkowo rzadko. Do tego nie gram dziennie po 5MTT+, przez co na sukcesy trzeba jeszcze raczej poczekać :wink:.

Poza tym grindy rzędu $88 (20% bankrolla) dziennie to też w moim przypadku bardzo rzadkie zjawisko :razz:. Jestem realistą i wiem, że ten grind w dużej mierze zawdzięczam wygranym coinflipom. Oczywiście nie był to jakiś farciarski dzień, dzięki któremu wygrałem trochę kasy, żeby kolejnego dnia ją przegrać. Zwykle jest tak, że jak danego dnia nie idzie granie, to jestem na lekki minus lub wychodzę na 0, natomiast, jak mam dobry dzień to jestem na spory plus. Z tym że czasami w SnG wychodzę na 0, do tego zagram z 4-5MTT z wpisowym 5-10 i jeśli w żadnym nie jestem ITM, to wtedy dzień jest na większym minusie.

halfik pisze:Jaki bedzie nastepny cel? ;)


Trudno powiedzieć... Marzeń mam sporo (tych ograniczonych finansowo), także jest z czego wybierać: nowy komputer, mazda 323F ( :grin: ), wkład kominkowy do domku letniskowego, nowy zestaw talerzy do perkusji itd.

Ale nadrzędnym celem na ten rok jest: ZALICZYĆ PIERWSZY ROK STUDIÓW, bo jak to zawalę, to będę na wieloletnim tilcie i wszystko się popierniczy.

Generalnie jak uda mi się dojść do 1k$, to wypłacam połowę, a reszta zasili challenge powiedzmy w stylu 500$->3-5k$ :smile:.


Wczorajsza sesja na :minus:. Zakończona ze stanem konta $497,78.

Aha i nienawidzę Francuzów... Największa donkownia to właśnie ta nacja. Zawsze przez nich odpadam z turniejów po jakimś 10%-owym suckoucie. :evil:

Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 03 wrz 2009, 18:33

drynk, pięknie Ci idzie ten czeleńdż, jestem pod wielkim wrażeniem. Lubię takie historie sukcesu i życzę aby druga połówka zleciała szybciej niż pierwsza.

Z $60 do prawie $500 w 3 miesiące dzięki solidnej grze. Zazdrość człowieka zżera. Gratulacje.

Właściwie to ile grasz w pokera?

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 05 wrz 2009, 11:10

Dzięki za dobre słowa, ale dopadł mnie dwa dni temu potężny downswing... A może bardziej Bad-beat session? W każdym bądź razie mam status "super tilt" i sesję czwartkową skończyłem na $424,48. Nawet nie byłem za specjalnie stiltowany. Po prostu najzwyczajniej w świecie nic nie szło. Sprawdzały mnie low pockety, mimo że pierwszy dawałem all-ina z AQ/AK i przegrywałem tego typu coiny. Wczoraj zrobiłem sobie wolne - poniekąd ze względu na to, że chciałem trochę więcej czasu poświęcić dziewczynie, poniekąd na ewentualne zapomnienie o czwartkowych niepowodzeniach. Chcę zasiąść dzisiaj do stołów z czystym umysłem nie przejmując się tym, że miałem ~510$. Generalnie zaczynalem na WH od $409, także i tak jestem jeszcze na plus, więc nie ma co się spinać tylko dalej próbować grać swoje.

wheeny pisze:Właściwie to ile grasz w pokera?


Chodzi o czas przeznaczany dziennie na pokera, czy ile już czasu gram - tzn. kiedy zacząłem? :smile:

Generalnie na pierwszą opecje trudno odpowiedzieć, bo gram dość nieregluranie, czasem długie sesje po 6h, czasem kilka SnG przez godzinę. Naprawdę różnie... Jak siadam i gram MTT no to wiadomo, że są to dłuższe sesje i staram się wtedy mieć wszystko załatwiony, mówię wszystkim potencjalnym zawracaczom głowy, że jestem zajęty i nie wychodzę z domu :wink:.

Druga opcja - gram od Lutego 2008. Co daje ok. półtora roku, z tym że miałem przerwę między październikiem a grudniem 2008. Generalnie jestem "młodziutki", więc wcześniej nie mogłem grać (wg prawa).

Awatar użytkownika
Sith
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3648
Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38

Postautor: Sith » 05 wrz 2009, 19:31

Hej

No downswing zaliczyles konkretny - ale mogłby być o 1/3 mniejszy gdybyś trzymał się zasad i nie zagrał dwa razy BI 10$. W momencie downswingu raczej nie powinno się zwiększać poziomu gry.

Może jak masz taki downswing - staraj się zmniejszać stawki. Ja w zasadzie cały czas trzymam się zasady - jeżeli wtopie 3-4 BI - schodze o oczko niżej. Czyli jak masz wtopione 20$ - postaraj się odegrać 2-3 BI za 2$ - jak się uda - z powrotem na BI 5. Jak sie BI 5 nie uda - z powrotem na BI2. Wadą tego jest to że czasami niepotrzebnie się zatrzymujesz w miejscu - bo drobisz jak gejsza w te i nazad - ale przez to w zasadzie nie masz szans na downswing - najgorsze co może Cię spotkać to stagnacja.

Druga sprawa - może u Ciebie nie ma to znaczenia - ale ja za każdym razem mialem problemy z przechodzeniem okrągłych kwot. Na 500$ zatrzymałem się na kilkanaście dni. Jak udalo się doczekać bonusa 50$ - do 700 poleciałem w moment - i znowu chyba z dwa tygodnie przedzial 660-730. W koncu sie udało - zaskoczyło - i już mam 900$.

Zaczynałem podobnie do Ciebie - od 70 chyba za lige HU. Też dostałem duży zastrzyk 250$ za turek jeden MTT (forumowy HS). Też kolo 500$ zaliczyłem masakryczny downswing (-13 BI). Ponadto też gram DoN - tylko że dwu osobowe :mrgreen: :mrgreen:. Wiec spoko - da się

Nie wiem czy masz jakas oferte rb lub dobry bonus do wyrobienia - jak nie to moim zdaniem DoN troche trudno sie gra - ale nie ma nic lepszego na downswing jak bonus zasilający konto.

I jeszcze jedno - jak dla mnie nie najlepszy jest pomysł wypłaty połowy rolla po dojściu do 1000$ - stracisz efekt swojej kilkumiesiecznej pracy - i co gorsza - bedziesz musial zmienic stawki. Nie lepiej przyjąć sobie że po przekroczeniu 1000 - polowe ugranej kasy wypłacasz co miesiąc - a połowę przeznaczasz na rozbudowe bankrolla... szkoda pozbywać się wędki jak ryby biorą :-)

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 06 wrz 2009, 11:03

SithJarr pisze:No downswing zaliczyles konkretny - ale mogłby być o 1/3 mniejszy gdybyś trzymał się zasad i nie zagrał dwa razy BI 10$.


Tu słówko wyjaśnienia. Freezeout 10+1 4k GP o 18 i 23 grywam jak każdy inny turniej z wpisowym 5,5 i nie traktuję go jako jakiejś masakrycznej odskoczni od zasad BM. A ewentualne FT w tym turnieju, które wcale nie jest takie trudne do osiągniecia bo gra ~450 w miarę ogarniętych graczy, jest całkiem przyjemną perspektywą :wink:. Ale na ten turniej zapisałem się jeszcze nie wiedząc, co mnie tego dnia czeka. Natomiast DoN za 10+1 w trakcie spadku (zagrany "na próbę") uważam za błąd i zgadzam się, że była to niepotrzebna próba.

SithJarr pisze:Może jak masz taki downswing - staraj się zmniejszać stawki.


Mi to nie pomoże. Gdy zaczyna we mnie kiełkować jakieś ziarenko tiltu, wtedy muszę dalej mieć perspektywę odrobienia strat i wygranych, które będą się przekładać na wzrost (odbudowanie) bankrolla, bo inaczej nie przykładałbym się do gry. Nie chodzi tu o przeskakiwanie na wyższe limity itd. - ten buy-in 10+1 był jednorazowym wygłupem, który w mojej pokerowej karierze zdarzył się pierwszy raz (zdecydowanie muszę wyciągnąć z tego wnioski :idea: ). Poza tym stanowił jakies 2,5% mojego bankrolla więc "złotym strzałem" nazwać go nie można :P. Ponadto nie bardzo mi się widzi płacenie wyższego rake za potencjalnie niższe wygrane: 5+0,5 ; 2+0,4. Także jakbym miał przechodzić na niższy limit, to wolałbym odejść od kompa i następnego dnia na spokojnie dalej grać swoje w SnG za $5, na które nadal mam bezpieczny BR.

SithJarr pisze:Druga sprawa - może u Ciebie nie ma to znaczenia - ale ja za każdym razem mialem problemy z przechodzeniem okrągłych kwot. Na 500$ zatrzymałem się na kilkanaście dni. Jak udalo się doczekać bonusa 50$ - do 700 poleciałem w moment - i znowu chyba z dwa tygodnie przedzial 660-730. W koncu sie udało - zaskoczyło - i już mam 900$.


W sumie to sam nie wiem. Może podświadomie myślę: "O super, mam powyżej $400, to nieważne czy jest to 410, czy 490, mogę grać luźniej bo zadowala mnie taki BR" - i to może blokować ewentualną potrzebę zysku i granie A-game. Ale jak to naprawdę wygląda, trudno mi jednoznacznie określić, bo jeśli chodzi o pokera to jestem jeszcze na etapie badania swojej psychiki i reakcji na różne związane z pokerem sytuacje :smile:.


SithJarr pisze:Ponadto też gram DoN - tylko że dwu osobowe :mrgreen: :mrgreen:.


Hehe w sumie HU można tak na upartego określić :P. Też na początku grałem HU i szło mi całkiem nieźle dopóki nie przeskoczyłem na limit 5,5, gdzie dopadł mnie kryzys. Trafiłem na paru donków, którzy ewidentnie trafiali rzeczy, jakich nie powinni. Spadlem z 50$ i stwierdziłem, że mam dość. Poza tym w HU mam tendencję do szybkiego grania i częstego all-inowania się z AT+, co w przypadku głupków z microstawek, się sprawdzało, ale wyżej okazałoby się zapewne marną grą. No i w HU jest za dużo akcji, żeby grać po 4 na raz, co za tym idzie DoN'y czy zwykłe SnG do multitablingu sprawdzają się lepiej.


SithJarr pisze:Nie wiem czy masz jakas oferte rb lub dobry bonus do wyrobienia - jak nie to moim zdaniem DoN troche trudno sie gra - ale nie ma nic lepszego na downswing jak bonus zasilający konto.


Bonus mam raczej marny... z tego co liczyłem to jakies 27% czyli podstawka w iPoker. Póki co najlepszą ofertą w jakiej grałem, okazał się bonus od pierwszego depozytu na heypoker-brak-polskiej-licencji!. Wyszło ponad 60% zwrotu i to w formie, która mnie urządzała - kasa po ugraniu całego bonusa. Wtedy dużo bardziej odczuwam to w bankrollu, bo zwroty po $5 jak to ma miejsce na William Hillu toną w gąszczu buy-inów ;). Grałbym pewnie dalej w heypoker-brak-polskiej-licencji!, gdyby nie to, że strasznie mnie wkurzała ta sieć - bardzo wolno chodziła, często sypał się soft, kiepski cashier (wolny i na stronie), możliwość wpisania się tylko do jednego DoN'a i sporo innych, o których pisałem już wcześniej.

SithJarr pisze:I jeszcze jedno - jak dla mnie nie najlepszy jest pomysł wypłaty połowy rolla po dojściu do 1000$ - stracisz efekt swojej kilkumiesiecznej pracy - i co gorsza - bedziesz musial zmienic stawki. Nie lepiej przyjąć sobie że po przekroczeniu 1000 - polowe ugranej kasy wypłacasz co miesiąc - a połowę przeznaczasz na rozbudowe bankrolla... szkoda pozbywać się wędki jak ryby biorą :-)


Ja się chcę zwyczajnie tą kasą nacieszyć :grin:. Pójść do baru na piwo, kupić sobie jakąś pierdułę, kupić prezent dziewczynie. Lubię cieszyć się z wygranej i osiągniętego celu, ale jeszcze bardziej cieszą mnie opcje, jakie mogę zrealizować dzięki wypłaceniu 1500zł. A uśmiech na twarzy dziewczyny, która dostała kapcie -> bezcenny :mrgreen:.

Granie z 1000 i wypłacanie połowy wygranych co miesiąc środków ma jeden mankament - a co jeśli spadnę? Wtedy będę się tylko niepotrzebnie spinał, że grałem na darmo przez 4miesiące i nawet się za tę kasę porządnie nie napiłem.

A przejście z limitów $10 na $5, raczej nie będzie stanowić dla mnie problemu. Deadprez do dziś gra freezeouty za $5, mimo że ma bankroll na granie 20x droższych turków ;).

Tak czy inaczej, za tak wyczerpującego posta i to, że zmotywowałeś mnie do długiego wpisu w blogu, Sith, muszę to powiedzieć - dostajesz pierwsze "Pomógł", którym obdarowałem kogoś na forum :mrgreen:.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 08 wrz 2009, 23:08

[center]NIEWAŻNE CO MAM JA, WAŻNE JAKI HUMOR MA DEALER[/center]

$384,57

Gdzieś się trzeba wypłakać, a na blogu to chyba najmniej kłuje w oczy.

Przegrywam wszystko: coiny, zdominowane ręce, ręce, w których mam dominacje. Splituje AA moje vs AQ, odpadam na bubblu 2pary moje vs straight, łapię flusha, ktoś łapie wyższego, siędze pół godziny na 4stolikach, rozdane mam 120rąk, jedyna grywalna to AK na BB gdzie przede mną dwa pushe więc się składam. Nic, ale to ZUPEŁNIE NIC nie idzie. Od jakichś 15MTT nie byłem w kasie. Wywalają mnie jacyś idioci callujący T3 na BB za 4bb, i stackujący się na flopie T28 tęcza vs moje QQ. Oczywiście T na turnie to tylko formalność. Jak dostanę coś ciekawego na flopie, to gram jakieś cudaczne slowplaye i przeciwnik dozbiera swoje. Jak zagram agresywnie to dostanę reraisa all-in i ładuję się w rozdanie 55% mojej przewagi, które oczywiście przegrywam. Moje bety 5bb z AA sprawdzają ludzie z 56o i trafiają flop 347.

Zaczyna mi chodzić po głowie nikczemna myśl: Olać wyzwanie, wypłacić kasę i się porządnie nawalić...

Poniedziałkowa sesja z 400 początkowych zakończona na 445. Pojechałem na działkę, trochę popracowałem, głodny pokera i zupełnie odtiltowany siadłem dzisiaj do grania, ale już widzę, że to nie był dobry pomysł.

Chyba zmienię sieć, bo już i iPoker zaczyna mi działać na nerwy. Z resztą wszędzie będzie to samo, to chociaż sobie uzbieram punkty na jakąś koszulkę czy inną hulajnogę.

Krew pożoga i zniszczenie... czuje się jakby mnie pół armi czerwonej mentalnie wydymało... i chyba jestem zwolennikiem PiS'owskiej wersji nazywania historii. I tak nam to nic nie da, najwyżej ruscy nam zrzucą jakieś atomowe gawno na głowę, ale co mnie to będzie wtedy obchodzić? Z resztą jak to się ma do mojego downswinga? Co ja w ogóle plotę?

I do tego remisujemy z Irlandią u siebie w piłkę. Jaka to jest parodia. Nie lubię piłki, ale jak tak można?

Aaa kapusta i kwas - przegram jeszcze Freezeouta, w którym shorce od godziny i idę spać, bo nic lepszego nie pozostaje.

Awatar użytkownika
halfik
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 238
Rejestracja: 04 lut 2009, 13:42

Postautor: halfik » 09 wrz 2009, 00:17

Widze, kolo $120 w plecy od soboty. Niezly downswing, ale nie ma co sie zalamywac. Zrob sobie ze 3-4 dni przerwy i wroc do normalnej gry.

Po powrocie zejdz limit nizej, zeby sprawdzic czy room przestal Cie ruchac w d... - jak karta bedzie normalnie szla, idz na swoj limit :)

A wyplacac chyba nie ma sensu. Najwyzej jak zjedziesz do $100 zrob golden shota i idz na NLH100 - albo w 1 sesje odrobisz, co straciles - albo bedzie 0 ;p

Downswingi maja to do siebie, ze sie koncza - wiec glowa do gory :)

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 18 wrz 2009, 10:29

[center]SZANSA, SZANSA, SZANSA...[/center]

Przeniosłem się na chlipoker-brak-polskiej-licencji! i wyrabiam tam bonus oddepozytowy. Gram praktycznie tylko DoN'y za $5,5. Dwa razy zagrałem też MTT - zakończyłem bez kasy po typowych Lucky-Donk-Drawach.

Jak napisałem w tytule, jest szansa, że po ugraniu punktów bankroll znów przybierze przyjazną dla oka postać. Mam nadzieję, że będę w stanie utrzymywać DoN'y na plus, lub ewentualnie stać z bankrollem w miejscu i czekać na skończenie wyrabiania punktów w promocji oddepozytowej.

Obecnie mam $380, także względem ostatniego wpisu delikatny spadek.

Screenów z gry nie ma co wklejać, bo nie działo się nic ciekawego. Niespecjalnie jest też co analizować, bo wiadomo, że w DoN'ach jakichś wielkich kluczowych rozdań nie ma. Jak się odpada, to odpala się następny i po kłopocie.

Poniżej dwa screeny z wykresami ze strony statystyk chlipoker-brak-polskiej-licencji! (bardzo przydatnej i czytelnej):
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Pugalos
-#VIP
-#VIP
Posty: 1060
Rejestracja: 03 cze 2008, 19:40

Postautor: Pugalos » 18 wrz 2009, 12:19

Drynkuś ile tych DoNów na raz grasz,bo sam grałem ich sporo generalnie ale max.2 na raz loteryjne te turki są przynajmniej dla mnie.

Traktowałem je do wyrabiania bonusa,bo średnio całościowo ok.ZERA wychodzę na nich ale bonus zostaje.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 18 wrz 2009, 22:38

Na moim monitorze (19' panoramiczny) optymalnie gra mi się 6. Generalnie jest to taka liczba DoN'ów, którą jestem w stanie ogarnąć. Myślę, że nawet jakbym miał większy monitor i widział wszystkie stoły na raz, to miałbym za dużo akcji i mógłbym się gubić w podejmowaniu decyzji w czasie (gram DoN'y Short-hand). Oczywiście granie jest też zależne od czynników zewnętrznych, na przykład jak się danego dnia czuję (czy jestem zmęczony, czy wypoczęty), czy ktoś mi przerywa pełne skupienie na graniu (mama układająca pranie w szafie, albo tato dopominający się o dowód od samochodu :smile: ). Ogólnie zauważyłem tendencję, że przy większym multitablingu gra mi się lepiej i pewniej. Jest dużo akcji, praktycznie co dwie minuty dostaję na którymś stole grywalne ręce, przez co odpada element znudzenia, który może powodować granie na siłe marginalnymi rękami. W moim przypadku grani 2x stolików miałoby więcej wad niż zalet.

A obecnie właśnie wyrabiam bonus i mam trochę tych punktów do ugrania, dlatego tak namiętnie tłukę DoN'y. Zagranie 880 SnG w zwykłym trybie (nie turbo) w ciągu 60 dni myślę, że stanowiłoby dla mnie spory problem i za dużo czasu musiałbym poświęcać na pokera. Poza tym w zwykłych sitkach wygrywam bardzo nieregularnie przez co chyba za mocno tiltuję :wink:.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 22 wrz 2009, 13:10

[center]KARUZELA[/center]

Wczoraj już byłem prawie pewien, że wskoczyłem w swój dawny rush i będzie już tylko miło, przyjemnie i dochodowo...

Poranna sesja to jakaś kraina więcznej szczęśliwości. 7xAA 4xKK, z czego złamane jedno AA i jedno KK, a reszta dała mi potężny profit przez co wygrywałem praktycznie jeden DoN za drugim.

Skończyłem sesję na sporym plusie, ze stanem konta $450 (trochę ponad 6BI do przodu).

I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że po południu znów miałem wolny czas i postanowiłem siąść do pokera. Sprawy przybrały zupełnie inny obrót. Przegrywałem wszystkie coiny, ciągle nadziewałem się na lepsze ręce, do tego trochę podminowany ponownym spadkiem robiłem błędy. Może nie jakieś druzgocące, ale jednak, i mam tego świadomość. W rezultacie po masakrycznie nieudanej sesji popołudniowej oddałem poranne dolary z nawiązką i skończyłem na $391.

Dziś też siadłem do pokera rano, ale zagrałem dużo mniej DoNów, w granicach 12. Wyszedłem zupełnie na zero, bo stan konta dalej wskazuje $391.

Zauważyłem, że lepiej mi się gra bez chatu - więc go wyłączyłem. Nie rozpraszają mnie głupie teksty oponentów, sam też do nich nie piszę po badbeatach. W sumie przy multitablingu 6stolikowym to i tak brakuje czasu na tego typu dyskusje, więc lepiej całkiem wyłączyć chat i mieć spokój.

Dzisiaj już nie pogram, bo jadę na imprezę z noclegiem do znajomych. Wracam jutro i pewnie od rana znów odpale pokera. Mam nadzieję, że dobrze mi zrobi ten dzisiejszy wypad i zapomnę o wczorajszych i dzisiejszych niepowodzeniach.

Jestem w dole stawki w wyścigu Rake na Chili w SnG. Mam nadzieję, że się utrzymam i wpadnie dodatkowe 10$ (piechotą nie chodzi) ;).

Wczoraj udało mi się zająć drugie miejsce w naszym turnieju na betclick po zażartym HU (nie wiem z kim). Przeciwnik nie prezentował jakiegoś znacząco wysokiego poziomu, ale ja też popisałem się paroma głupimi zagraniami przez co żetony przewalały się od jednego do drugiego. W rezultacie to ja zostałem bez nich po tym jak moje A7 nie podołało JJ. Wcześniej przy przewadze stacka był showdown moje A9 vs QJ ale niestety walet na river uratował mojego oponenta. Wpadło 15euro. Przy moim bankrollu to nie majątek, ale postaram się trochę pograć na betclicku w wolnej chwili.

Na koniec smaczny badbeacik:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Spanis86
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 61
Rejestracja: 27 wrz 2007, 21:29

Postautor: Spanis86 » 22 wrz 2009, 14:38

Przeciwnik nie prezentował jakiegoś znacząco wysokiego poziomu,


O ta na pewno, ja Ci tu dam :P

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 23 wrz 2009, 12:04

Wyrwałeś z kontekstu :) Obaj graliśmy tam zdecydowanie "dziwny" poker ;). Ale 3 razy pod rząd dawałeś steal-minibet, na co ja z any-two odpowiadałem raisem i zgarniałem niezłą pulę... to zdecydowanie były zagrania pozostawiające wiele do życzenia :wink:.

Dzisiaj pogram dopiero wieczorem, bo po powrocie z imprezki na lekkim kacu nie mam ochoty na grę i jeszcze planuję wyskoczyć do dziewczyny :razz:.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 24 wrz 2009, 12:13

[center]MEGA TILT![/center]

Już dawno nie byłem taki stiltowany. Przegrywam wszystko po kolei. Siadłem dzisiaj do pokera, zainstalowałem sobie dodatkowo Tournament Sharka i liczyłem na jakiś przypływ skilla w oparciu o HUD'a. Nic bardziej mylnego, nie to że przegrywam wszystkie coiny i łamią mi wszystko po kolei, to staram się mieć jakieś mega ready i robię głupie calle w sytuacjach gdzie nie powinno mnie być w rozdaniu.

No ale jak się bije QQ 4bb (240), i dostaje call od 99 shorta, który po tym callu jest pot commited i na mój cbet na flopie K65 daje push, ja go sprawdzam a on dostaje na turnie i riverze 78 to po prostu nie da się wygrywać!

Przegralem 10BI w godzinę i szlag mnie po prostu trafia.

Dzień przerwy w niczym nie pomógł, iPoker dalej rozdaje swoje i jak mnie na 3stołach na bubblu pod rząd wywala typ który jest po prostu debilem, ma 5k gier i -3%ROI -12341839551237895413789 miliardów dolarów w plecy, to nie wyrabiam zwyczajnie. Jak można z shorta sprawdzić Q6d na moje A4s i jeszcze trafić flop A49d :shock: :shock:... Nie zrobię sobie przerwy jak pewnie wszyscy by zasugerowali, bo nieważne jak gram i co gram i tak jest w pędzel. Chcę ugrać kasę z promocji oddepozytowej i chyba kończę challenge, wypłacam i idę sie porządnie nawalić. O ile do tego czasu nie zbankrutuje bo mam taki swingi że aż żal patrzeć na wykres. W DON'ach nie powinno być takich numerów. Dzisiaj wieczorem siadam i gram wszystkie Freezeouty 5,5$ po kolei. Muszę odpocząć od DON-donków bo jak tak dalej pójdzie to naprawdę będę z bankrollem w ciemnej pupie.


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.