The sky is never the limit !
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- bizzarre
- -#VIP

- Posty: 1484
- Rejestracja: 08 mar 2010, 20:16
- mara
- LEGENDA

- Posty: 3121
- Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- bizzarre
- -#VIP

- Posty: 1484
- Rejestracja: 08 mar 2010, 20:16
- mara
- LEGENDA

- Posty: 3121
- Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35
- bizzarre
- -#VIP

- Posty: 1484
- Rejestracja: 08 mar 2010, 20:16
- bizzarre
- -#VIP

- Posty: 1484
- Rejestracja: 08 mar 2010, 20:16
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Zwiedziłyśmy z Anką również te ogrody w Wilanowie. Zabawa głównie dla dzieci. Ale przejść się można było.
Anka: Złożyłabym Ci życzenia na święta ale Tobie nie ma czego życzyć. Pójdź do tej knajpy w której siedziałyśmy w lutym, napisz tam na murze czegokolwiek sobie życzysz i to dostaniesz, tak jak ostatnio.
Ja: Skąd wiesz, że to dostałam ?
Anka: Zaczęło Ci się spełniać już w lutym zaraz po tym jak napisałaś. Jak wtedy wychodziłam do łazienki to się jeszcze odwóciłam i zapamiętałam w którym miejscu piszesz. Potem przeczytałam. I teraz się zastanawiam czy to ta tablica jest magiczna i też mam tam pójść coś napisać czy tylko Ty masz tyle szczęścia w życiu.
W sumie to ciężko powiedzieć czy się spełnia bo w tym co napisałam było więcej filozofii niż życzenia. Ale za każdym razem jak potrzebuję to sobie to przypominam i już to samo w sobie mi pomaga. Więc może jednak się spełnia choć troszkę.
Na Wigilię koniec końców wymyśliłam, że pojadę z matką do ojca. Schodzę rano do samochodu, opona. Juz nie wiem czy tylko w myślach czy na głos powiedziałam "Nie przesadzaj! Nie mam ani czasu ani nastroju na Twoje złośliwości." Zapasu nie mam bo już zużyłam i nie pojechałam od razu do wulkanizatora. Chyba jestem niereformowalna pod tym względem. Wyciągam pompkę z bagażnika, 5 minut, opona wygląda jak nowa. Nie wiem czy dojadę i jak daleko w ogóle pojadę ale na nic innego nie mam już czasu. Jak zwykle.
Wigilia może nie była przesadnie miła ale na pewno śmieszna.
Matka: Gorszej teściowej niż ja i Tamara miałyśmy to już nikt mieć nie będzie.
Ojciec: Agnieszki mąż będzie miał gorszą.
Matka: Oszalałeś ? Jak Tamara była z Robertem w ciąży to Twoja matka jej powiedziała, że to nie Twoje dziecko bo Ty jesteś bezpłodny !
Ja: Hahahaha ! Ale ja jestem starsza, Tobie nie mówiła takich rzeczy ?
Matka: Mi by się nie odważyła, przecież bym ją rozniosła za takie teksty. Dziwne że do końca życia nie zmieniła zdania, Robert jest przecież kropka w kropkę tatuś.
Ja: Mamo, odkryłam biblioteczkę Tatusia !
Ojciec: Zostaw ! Ja mam książki na czytniku, te papierowe to tylko po to jakby mi drewna do kominka zabrakło.
Ja: Wierzę. Trzy książki o tytule "Inteligencja emocjonalna" ? Na pewno tego nie czytałeś. "Zapalony żeglarz" ? Też nie. Oooooooooo ! To jest mega ! "Pielęgnacja roślin doniczkowych" ! W tym domu nie ma ani jednej rośliny ani w ogóle nic żywego !
Ojciec: Oj bo marihuanę chciałem hodować ale co odrosła ledwo od ziemi to mi moje dzieci zrywały i się zniechęciłem.
Ja: Te trzy książki mi pożyczysz, prawda ?
Ojciec: Dam Ci je ! Nawet dedykację napiszę !
Ja: "Miśce. Aby spojrzała na świat innym okiem. Tamary i Ewy mąż." Co to jest ?!
Ojciec: No przecież nie będę słodzić, że kochany tatuś !
Ja: Właśnie tak masz słodzić ! Dopisuj natychmiast "i Twój kochany Tatuś, który czyta za mało książek o inteligencji emocjonalnej" !
Dopisał
Anka: Złożyłabym Ci życzenia na święta ale Tobie nie ma czego życzyć. Pójdź do tej knajpy w której siedziałyśmy w lutym, napisz tam na murze czegokolwiek sobie życzysz i to dostaniesz, tak jak ostatnio.
Ja: Skąd wiesz, że to dostałam ?
Anka: Zaczęło Ci się spełniać już w lutym zaraz po tym jak napisałaś. Jak wtedy wychodziłam do łazienki to się jeszcze odwóciłam i zapamiętałam w którym miejscu piszesz. Potem przeczytałam. I teraz się zastanawiam czy to ta tablica jest magiczna i też mam tam pójść coś napisać czy tylko Ty masz tyle szczęścia w życiu.
W sumie to ciężko powiedzieć czy się spełnia bo w tym co napisałam było więcej filozofii niż życzenia. Ale za każdym razem jak potrzebuję to sobie to przypominam i już to samo w sobie mi pomaga. Więc może jednak się spełnia choć troszkę.
Na Wigilię koniec końców wymyśliłam, że pojadę z matką do ojca. Schodzę rano do samochodu, opona. Juz nie wiem czy tylko w myślach czy na głos powiedziałam "Nie przesadzaj! Nie mam ani czasu ani nastroju na Twoje złośliwości." Zapasu nie mam bo już zużyłam i nie pojechałam od razu do wulkanizatora. Chyba jestem niereformowalna pod tym względem. Wyciągam pompkę z bagażnika, 5 minut, opona wygląda jak nowa. Nie wiem czy dojadę i jak daleko w ogóle pojadę ale na nic innego nie mam już czasu. Jak zwykle.
Wigilia może nie była przesadnie miła ale na pewno śmieszna.
Matka: Gorszej teściowej niż ja i Tamara miałyśmy to już nikt mieć nie będzie.
Ojciec: Agnieszki mąż będzie miał gorszą.
Matka: Oszalałeś ? Jak Tamara była z Robertem w ciąży to Twoja matka jej powiedziała, że to nie Twoje dziecko bo Ty jesteś bezpłodny !
Ja: Hahahaha ! Ale ja jestem starsza, Tobie nie mówiła takich rzeczy ?
Matka: Mi by się nie odważyła, przecież bym ją rozniosła za takie teksty. Dziwne że do końca życia nie zmieniła zdania, Robert jest przecież kropka w kropkę tatuś.
Ja: Mamo, odkryłam biblioteczkę Tatusia !
Ojciec: Zostaw ! Ja mam książki na czytniku, te papierowe to tylko po to jakby mi drewna do kominka zabrakło.
Ja: Wierzę. Trzy książki o tytule "Inteligencja emocjonalna" ? Na pewno tego nie czytałeś. "Zapalony żeglarz" ? Też nie. Oooooooooo ! To jest mega ! "Pielęgnacja roślin doniczkowych" ! W tym domu nie ma ani jednej rośliny ani w ogóle nic żywego !
Ojciec: Oj bo marihuanę chciałem hodować ale co odrosła ledwo od ziemi to mi moje dzieci zrywały i się zniechęciłem.
Ja: Te trzy książki mi pożyczysz, prawda ?
Ojciec: Dam Ci je ! Nawet dedykację napiszę !
Ja: "Miśce. Aby spojrzała na świat innym okiem. Tamary i Ewy mąż." Co to jest ?!
Ojciec: No przecież nie będę słodzić, że kochany tatuś !
Ja: Właśnie tak masz słodzić ! Dopisuj natychmiast "i Twój kochany Tatuś, który czyta za mało książek o inteligencji emocjonalnej" !
Dopisał
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Wprowadziłam się do matki na święta i teraz mnie nie chce wypuścić, bo stwierdziła że do HESOPa tak niewiele czasu, że już mi się nie opłaca kotów targać w obie strony. Ale i tak na kilka godzin dziennie wracam do siebie bo jednak ze starą to idzie pierdolca dostać. Jak niektórzy ludzie w moim wieku są w stanie mieszkać z rodzicami to ja chyba nie ogarnę.
Matka: Dasz mi przed wyjazdem numer telefonu do kogoś kto też tam jedzie, ok? I pamiętaj, że cokolwiek się będzie działo to masz rodziców.
Ja: A co mi się może stać, mamo...
Matka: No jak się faceci upiją to Cię mogą zechcieć sprzedać do agencji modelek.
Ja: To się teraz salon masażu nazywa. Ale dobrze, zabunkruję się gdzieś w konsulacie i będę czekała aż mnie ściągniecie do kraju.
Matka: To sobie tam trochę posiedzisz bo ja najpierw kupię strzelbę i tych Twoich kolegów rozstrzelam.
Ja: Za to że im się nie udało ?
Matka: Jakto nie udało ?
Ja: No bo jak mi się uda uciec do konsulatu to będzie znaczyło, że im się nie udało mnie sprzedać. I wtedy masz dwie opcje: albo kupić tą strzelbę i ich za to rozstrzelać albo skorzystać z tego numeru telefonu, który Ci dam, zadzwonić i zapytać jak możesz im pomóc.
Matka: Fakt, lepiej będzie im pomóc...
Co do planów na rok 2014:
Zamierzam być tylko szczęśliwa cokolwiek mnie spotka. I będę, choćbym miała sobie to szczęście narysować.
Matka: Dasz mi przed wyjazdem numer telefonu do kogoś kto też tam jedzie, ok? I pamiętaj, że cokolwiek się będzie działo to masz rodziców.
Ja: A co mi się może stać, mamo...
Matka: No jak się faceci upiją to Cię mogą zechcieć sprzedać do agencji modelek.
Ja: To się teraz salon masażu nazywa. Ale dobrze, zabunkruję się gdzieś w konsulacie i będę czekała aż mnie ściągniecie do kraju.
Matka: To sobie tam trochę posiedzisz bo ja najpierw kupię strzelbę i tych Twoich kolegów rozstrzelam.
Ja: Za to że im się nie udało ?
Matka: Jakto nie udało ?
Ja: No bo jak mi się uda uciec do konsulatu to będzie znaczyło, że im się nie udało mnie sprzedać. I wtedy masz dwie opcje: albo kupić tą strzelbę i ich za to rozstrzelać albo skorzystać z tego numeru telefonu, który Ci dam, zadzwonić i zapytać jak możesz im pomóc.
Matka: Fakt, lepiej będzie im pomóc...
Co do planów na rok 2014:
Zamierzam być tylko szczęśliwa cokolwiek mnie spotka. I będę, choćbym miała sobie to szczęście narysować.
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.

