The sky is never the limit !
- Ezkalop
- -#aktywny

- Posty: 379
- Rejestracja: 12 sty 2009, 22:47
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Ja w ogóle nie wiem co tam jest
Jeszcze nie zaglądałam. A jak zajrzę to i tak nie rozpoznam czy letni czy zimowy. Niby nie zamarzało na szybie więc może zimowe
Teraz to mało tego używałam ale niedługo jak się śnieg stopi i na ulicach będzie bagno to dobrze żeby to działało
Mam nadzieję, że przy dolewaniu nic nie wybuchnie 
- dviper
- -#VIP

- Posty: 778
- Rejestracja: 18 sty 2008, 15:20
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Ahh, to w ten sposób działa
Myślałam, że w pojemniku jest ciekłe, tylko na szybie zamarza jak za zimno. W takim razie musi być zimowy bo psiknęłam parę razy jak jeszcze po samochodzie można było na sankach zjeżdżać
Tak czy inaczej doleję trochę
Hmm... a z drugiej strony ? Co się dzieje z zimowym jak jest 40 stopni ciepła ?
Hmm... a z drugiej strony ? Co się dzieje z zimowym jak jest 40 stopni ciepła ?
-
prayer89
- -#aktywny

- Posty: 173
- Rejestracja: 02 mar 2009, 19:20
- Ezkalop
- -#aktywny

- Posty: 379
- Rejestracja: 12 sty 2009, 22:47
- tommko
- -#VIP

- Posty: 1685
- Rejestracja: 22 lip 2008, 17:42
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
hmm... Denaturatu tam nie widziałam, raczej glicerynę
Byłam w warsztacie, docelowo tylko po to żeby matkę zawieźć, ale przy okazji powiedziałam, że mi coś piszczy przy ruszaniu. Pamiętacie z zestawu pytań na prawo jazdy najbardziej absurdalny tekst o "sprawdzeniu naciągu paska klinowego" ? Przydało się
niestety pasek był naciągnięty już na maxa i trzeba było wymienić. Więc miałam jeszcze rundkę do sklepu. Więc wymienili mi pasek i zdrapali starą naklejkę rejestracyjną. Pozostało czekać na wydanie dowodu rejestracyjnego (narazie mam tylko pozwolenie czasowe) i autko będzie pełnoprawnie moje
Płynu do spryskiwaczy dolać mi się nie udało. A to dlatego, że cała butelka weszła do samochodu mamusi. Lejemy, lejemy, płynu ubywa, a po pojemniku nie widać, żeby się napełniał. Okazało się, że taki pojemnik to ma ze 2 litry jak nie więcej. A my myślałyśmy że taka litrowa butelka to nam na 4 lata starczy... Tak więc ja czekam z płynem do wiosny 
Byłam w warsztacie, docelowo tylko po to żeby matkę zawieźć, ale przy okazji powiedziałam, że mi coś piszczy przy ruszaniu. Pamiętacie z zestawu pytań na prawo jazdy najbardziej absurdalny tekst o "sprawdzeniu naciągu paska klinowego" ? Przydało się
- Oziris
- -#VIP

- Posty: 541
- Rejestracja: 29 lut 2008, 23:48
Wszystko super pięknie, ale ja się zastanawiam, dlaczego gracz z tak dobrymi wynikami jak Ty zdecydował się na granie DoNów? Po pierwsze w tych rozgrywkach edge zanika, bo każdy przecież umie murować, a po drugie DoNy niczego nie nauczą. Jestem zdecydowanym wrogiem tego typu gier.
Po prostu DoNy sux hardly
Po prostu DoNy sux hardly
- Oziris
- -#VIP

- Posty: 541
- Rejestracja: 29 lut 2008, 23:48
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
DoNy grałam z jednej prostej przyczyny - żeby dostać walizkę na PokerStars-nielegalny-w-PL! trzeba było zrobić depozyt i ugrać 500 FPP. Do depozytów nie byłam przyzwyczajona a poza tym mój chłopak strasznie by o to szczekał. Więc idąc po najmniejszej linii oporu wpłaciłam 30$. Próbowałam SSS ale nie szło mi to wybitnie. Turnieje przy takim bankrollu mogłam grać za 1$-2$ max a na tym roomie nie chcecie wiedzieć co się na takich turniejach dzieje. Ja też nie chcę więc nawet nie zaczynałam. Zostały mi SnG, za którymi nie przepadam i DoNy, które są jak obligacje skarbu państwa. Zysk bez ryzyka. Grałam też mojego ulubionego Studa 0.25$/0.50$ i 0.50$/1$. W międzyczasie były turnieje z pulą 2500$ dla tych, którzy pierwszy raz wpłacili kasę i na koniec promocji turnieje z 25000$ w puli. W tych pierwszych wygrywałam jakieś drobne i wejściówki do tych grubych. W tych grubych zarobiłam jakieś 60$ z czego się należało cieszyć patrząc na ilość ludzi, którzy to grali. Tak więc bankroll zbudował się sam a nie jest jakiś imponujący żeby go zabierać. Więc sobie tam leży. Jak nie mam czasu na 4 godziny siedzenia to odpalam serię DoNów albo HU. Za MTT tam się nie będę zabierać bo tam turniej za 100$ jest jak turniej za 1$ na innym roomie.
A skoro mówimy o turniejach za 1$...
A skoro mówimy o turniejach za 1$...
- GOHAN
- -#aktywny

- Posty: 234
- Rejestracja: 08 mar 2009, 21:19
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Przy tych blindach absolutnie nie. Jak jest komplet graczy przy stole i wygrasz takiego all-ina to nie masz gwarancji, że dojdziesz do finałowej piątki. A jak przegrasz to po turnieju. Raisuj te AK 3betem ale jak Cię przebiją to wyrzuć i nie myśl o nich więcej. Okazja się zdarzy jeszcze wiele razy, wierz mi
Zajrzyj tutaj:
http://www.pokerkings.pl/double-or-nothing-vt11714.htm
Zajrzyj tutaj:
http://www.pokerkings.pl/double-or-nothing-vt11714.htm
- Ted Forester
- -#VIP

- Posty: 898
- Rejestracja: 02 gru 2008, 16:07
iza_doria pisze:[...] Za MTT tam się nie będę zabierać bo tam turniej za 100$ jest jak turniej za 1$ na innym roomie[...]
To nie wiedziałem, że na innych roomach najlepsi światowi gracze MTT online grają w turkach za 1$
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- Ted Forester
- -#VIP

- Posty: 898
- Rejestracja: 02 gru 2008, 16:07
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Spoko
Matko, jak mnie rozbroił jeden filmik
Jest tak pocieszny, że się człowiek na tą zimę przestaje wściekać
http://www.youtube.com/watch?v=Y470KTjY7Ww&feature=related
Matko, jak mnie rozbroił jeden filmik
http://www.youtube.com/watch?v=Y470KTjY7Ww&feature=related
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Ostatnio nie pisałam bo dopadło mnie przekleństwo pokerzystów - downswing. A weekend mnie jeszcze dobił. Przychodzą ci wszyscy faceci zerwani z łańcucha bo ich żony poszły na ploteczki do znajomych i odpalają turnieje, które nie wiedzą po co są, stos puszek pod stołem rośnie a oni grają 73 off UTG bo ich piwo ma akurat 7,3% alkoholu i to musi być szczęśliwa liczba... Najgorsze, że trafiają. Zwykle się na takie żywe bankomaty nie wściekam. Ale jak siedzi takich farciarzy sześciu i dwa inne bankomaty, którzy przy tych weekendowych to i tak grają jak Ivey to grać po prostu nie idzie.
W końcu przyszedł ten wyczekany poniedziałek (kurczę, nie myślałam, ze się kiedyś będę modlić o koniec weekendu) i nareszcie coś uciułałam. Wygrałam wejściówkę do iCOP. Nie ma się czym podniecać bo wejściówka kosztuje 22€ a turniej ma "tylko" 20 000€ w puli. Drugi mały sukces to 5€ hh, w którym zebrałam 11.25€ za 5 głów i 3.67€ za 24 miejsce na 367 graczy. Może to nie są wygrane jakie mi się zdarzało osiągać ale po ostatnim downswingu to naprawdę zaczynałam myśleć, że to koniec szczęścia początkującego i że jak tak dalej pójdzie to się będę żywiła resztkami po kocie (a on niestety dość chytry jest).
A poza pokerem byłam ostatnio moim ślicznym autem na przeglądzie. Za dużo wad nie znaleźli, w zasadzie sama im mogłam powiedzieć co jest do poprawy. Mianowicie nie działał absolutnie hamulec ręczny. Z resztą ja mu się nie dziwię. W warsztacie najpierw go jeden gość zaciągnał po męsku a drugi sobie na nim przejechał parenaście metrów, bo nie zauważył. A potem ja chciałam podjechać na parking, zaciągnęłam ręczny w połowie górki, żeby poczekać aż mi szlaban otworzą i się spierdzieliłam do tyłu jak ta blondynka. I nawet bym się nie zdziwiła bo miałam długą przerwę w prowadzeniu i jeżdzę trochę chaotycznie ale górkę akurat zawsze bardzo lubiłam, to była jedyna rzecz, której na egzaminie nie było opcji żebym nie zaliczyła. Więc taki zjazd z górki był całkiem nie w moim stylu, choć mój chłopak już zaczął jęczeć "baba za kierownicą". Tak więc pan na stacji kontroli pojazdów niespecjalnie mi chciał tę pieczątkę dać ale baba za kierownicą ma też słodkie oczka
W dodatku powiedziałam, że ja z tego kanału na pewno nie wyjadę i że będę wdzięczna jak mi ktoś sprowadzi auto na pewny grunt. Ale panowie powiedzieli, że żyje się raz i że muszę sama wyjechać. Mówią, że tam się nie da wpaść do środka ale ja i tak zamknęłam oczy
Do warsztatu też pojechałam i doprowadzili ręczny do tego stanu, że wystarczy, że pomyślę żeby go zaciągnąć a on już stoi na baczność. Niestety to nie koniec przygód z samochodem, zostało jeszcze ubezpieczenie i wymiana pozwolenia czasowego na pełnoprawny dowód rejestracyjny. Parę przygód z tym na pewno będzie
http://www.youtube.com/watch?v=2k_ln4_taYE&feature=related
W końcu przyszedł ten wyczekany poniedziałek (kurczę, nie myślałam, ze się kiedyś będę modlić o koniec weekendu) i nareszcie coś uciułałam. Wygrałam wejściówkę do iCOP. Nie ma się czym podniecać bo wejściówka kosztuje 22€ a turniej ma "tylko" 20 000€ w puli. Drugi mały sukces to 5€ hh, w którym zebrałam 11.25€ za 5 głów i 3.67€ za 24 miejsce na 367 graczy. Może to nie są wygrane jakie mi się zdarzało osiągać ale po ostatnim downswingu to naprawdę zaczynałam myśleć, że to koniec szczęścia początkującego i że jak tak dalej pójdzie to się będę żywiła resztkami po kocie (a on niestety dość chytry jest).
A poza pokerem byłam ostatnio moim ślicznym autem na przeglądzie. Za dużo wad nie znaleźli, w zasadzie sama im mogłam powiedzieć co jest do poprawy. Mianowicie nie działał absolutnie hamulec ręczny. Z resztą ja mu się nie dziwię. W warsztacie najpierw go jeden gość zaciągnał po męsku a drugi sobie na nim przejechał parenaście metrów, bo nie zauważył. A potem ja chciałam podjechać na parking, zaciągnęłam ręczny w połowie górki, żeby poczekać aż mi szlaban otworzą i się spierdzieliłam do tyłu jak ta blondynka. I nawet bym się nie zdziwiła bo miałam długą przerwę w prowadzeniu i jeżdzę trochę chaotycznie ale górkę akurat zawsze bardzo lubiłam, to była jedyna rzecz, której na egzaminie nie było opcji żebym nie zaliczyła. Więc taki zjazd z górki był całkiem nie w moim stylu, choć mój chłopak już zaczął jęczeć "baba za kierownicą". Tak więc pan na stacji kontroli pojazdów niespecjalnie mi chciał tę pieczątkę dać ale baba za kierownicą ma też słodkie oczka
http://www.youtube.com/watch?v=2k_ln4_taYE&feature=related
- Ezkalop
- -#aktywny

- Posty: 379
- Rejestracja: 12 sty 2009, 22:47
Ja co roku jeźdze na tą sama stacje i zawsze gratulują mi jak dojade:D
Wystawiają pieczątkę i nikt sie nie pyta:D W tym roku juz miałem nadzieje ze z kwiatami beda stali:D bo jeszcze zawsze mi list wysyłaja ze zapraszamy na przegląd:D
Jeszcze dowcipy typu "Jasiu, poziomu spalin nie sprawdzaj nie warto, pana z kilometra juz widzielismy" "Zenek ty sie nie boisz na kanał z nim wejsc", albo pan w kanale "Dobrze ze tu ciemno to tej rdzy nie widze". "W sumie to wszystko w porzadku tylko pan żarówke do swiatła stopu wymieni"..."ale niech pan nie opuszcza kraju bo wstyd, chyba ze na wschód"
Wystawiają pieczątkę i nikt sie nie pyta:D W tym roku juz miałem nadzieje ze z kwiatami beda stali:D bo jeszcze zawsze mi list wysyłaja ze zapraszamy na przegląd:D
Jeszcze dowcipy typu "Jasiu, poziomu spalin nie sprawdzaj nie warto, pana z kilometra juz widzielismy" "Zenek ty sie nie boisz na kanał z nim wejsc", albo pan w kanale "Dobrze ze tu ciemno to tej rdzy nie widze". "W sumie to wszystko w porzadku tylko pan żarówke do swiatła stopu wymieni"..."ale niech pan nie opuszcza kraju bo wstyd, chyba ze na wschód"
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- Ezkalop
- -#aktywny

- Posty: 379
- Rejestracja: 12 sty 2009, 22:47
He he nieszczęsny zrzut po tacie:D, błędna odpowiedz na pytanie taty ktory jechal za granice "synu chcesz samochod?" No ale spoko bo darmowy, Biała strzała inaczej zwana.
Ciężko laske wyrwac na tą bryke bo białe kombi...Ale widocznie mam inne uroki i moja dziewczyna nie jest blachara bo na mnie poleciała:D (ale samochod pokazałem jej potem:D, tak na wszelki wypadek ofc.)
Tak zwany nissan Primera (niby wyższa półka:D) ale rocznik 1991. Tylko dwa lata młodszy od mojej kobiety...lol. 1.6 z mono wtryskiem (wtedy to był szał:D)
Defakto fura jest super bo przy tych mrozach po tygodniu nie jezdzenia ja jako jedyny odpalam samochod na parkingu. Silnik jest boski jak na male 1.6. ale reszta sie sypie:D. Lakier juz odnawialem ale po tej zimie to juz znowu bedzie rdzawy grat. Jakies pierdoły odpadaja. Radio nie działa. Kaset nie mam to nie ma czego słuchac. Drzwi od baganizka sie nie otwieraja....i moge tak wymieniac i wymieniac te pierdoly.
Ja juz dawno szukalem nowej fury ale czekam az on zdechnie...a zdechnąć nie moze.
Ja to widze tak ze ten samochod sie rozpadnie ale bedzie dalej jechal bo silnik jest niezniszczalny.
Wiec jak zobaczysz koła podwozie i silnik i jakis koles dyma po warszawce to jestem ja.
Z reszta nawet teraz nie widzialem ludzi w primera kombi wiec i tak jak widzisz bialego to pewnie ja. Pewnie reszta sie rozpadla...
Ciężko laske wyrwac na tą bryke bo białe kombi...Ale widocznie mam inne uroki i moja dziewczyna nie jest blachara bo na mnie poleciała:D (ale samochod pokazałem jej potem:D, tak na wszelki wypadek ofc.)
Tak zwany nissan Primera (niby wyższa półka:D) ale rocznik 1991. Tylko dwa lata młodszy od mojej kobiety...lol. 1.6 z mono wtryskiem (wtedy to był szał:D)
Defakto fura jest super bo przy tych mrozach po tygodniu nie jezdzenia ja jako jedyny odpalam samochod na parkingu. Silnik jest boski jak na male 1.6. ale reszta sie sypie:D. Lakier juz odnawialem ale po tej zimie to juz znowu bedzie rdzawy grat. Jakies pierdoły odpadaja. Radio nie działa. Kaset nie mam to nie ma czego słuchac. Drzwi od baganizka sie nie otwieraja....i moge tak wymieniac i wymieniac te pierdoly.
Ja juz dawno szukalem nowej fury ale czekam az on zdechnie...a zdechnąć nie moze.
Ja to widze tak ze ten samochod sie rozpadnie ale bedzie dalej jechal bo silnik jest niezniszczalny.
Wiec jak zobaczysz koła podwozie i silnik i jakis koles dyma po warszawce to jestem ja.
Z reszta nawet teraz nie widzialem ludzi w primera kombi wiec i tak jak widzisz bialego to pewnie ja. Pewnie reszta sie rozpadla...
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Mój pali jak marzenie
I w ogóle jest jak marzenie
Ma jedną wadę - instalację gazową. Mówią, że to nie wybucha ale ja tam wiem swoje
W dodatku są jakieś cztery światełka które nie wiem co sygnalizują... Jak jest na gazie i się świeci pomarańczowa z czerwoną to dobrze czy źle ? Nie powinno być czasem zielonej z czerwoną ? Albo dwóch zielonych ?
Poza tym jak stoję na skrzyżowaniu i myślę że czas się przełączyć to mi cielak gaśnie. Ja mu w gaz a on zgasł. Jak odpalę znowu to już działa. Ale jak jest na chodzie to przełączyć się nie da. Co robię nie tak ? Sprzęgło ? Brak "wypalania" na trybie "zero" ? A w czasie jazdy da się to przełączyć ?
Ma jedną wadę - instalację gazową. Mówią, że to nie wybucha ale ja tam wiem swoje
Poza tym jak stoję na skrzyżowaniu i myślę że czas się przełączyć to mi cielak gaśnie. Ja mu w gaz a on zgasł. Jak odpalę znowu to już działa. Ale jak jest na chodzie to przełączyć się nie da. Co robię nie tak ? Sprzęgło ? Brak "wypalania" na trybie "zero" ? A w czasie jazdy da się to przełączyć ?
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.
