The sky is never the limit !

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 13 maja 2013, 21:35

iza_doria pisze:Ciekawe co byś mówił gdyby to nierasowych facetów rodzaju ludzkiego kastrowano :D


Mam wyjebane, jestem rasowy :mrgreen:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 13 maja 2013, 21:49

Soya pisze:Przypomnę że kotki też się sterylizuje :twisted:


ale kotki nie myślą o tym jak o "utracie kobiecości", stracie klejnotów rodzinnych itp :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 26 maja 2013, 01:10

Udało mi się dotrzeć do stołów finałowych w turniejach 1-2-3 i 3-2-1 20k jackpot na Unibecie co oznacza, że mi podwoją wygrane :) Z automatu podwojenie nie przyszło, więc napisałam maila ale o tej godzinie oczywiście nic nie załatwią, czekamy do jutra albo do poniedziałku. Nie jest to jakaś gigantyczna kwota ale są -130€ w plecy :D Mniemam, że z tego powodu ograniczą niedługo gwarantowane pule w niektórych turniejach :)

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 26 maja 2013, 23:49

Wpadło dzisiaj 4 miejsce w Mistrzostwach Polski na Unibecie i 3 miejsce w naszym forumowym za rake na PS.

Co do tego pierwszego coraz bardziej nie podoba mi się organizacja. Drugi albo trzeci raz jestem na FT a już niezliczoną ilość razy kończyłam później od Góralki. I co patrzę na wynik - ciągle się trzyma o ok. 2000 pkt wyżej ode mnie. Wścieka mnie to jak nie wiem co, bo trzaskając takie wyniki chciałoby się powalczyć o puchar kobiet. Niestety Góralka ma ciągle 1 miejsce, ja się wspinam po kolei do góry ale wciąż mi do niej przez te 2000 pkt daleko. Fakt, nie zagrałam w kwalifikacjach przez co tych punktów wtedy nie zdobyłam. Może i się powinno premiować osoby, które grają w każdym turnieju ale co to za struktura żeby kilka FT nie było w stanie odrobić straty z nieobecności w jednym turnieju ? Ano taka, że za pierwsze miejsce w danym turnieju zdobywa się 2013 pkt, za drugie 2012 i tak z każdym miejscem o jeden punkt mniej od poprzedniego. To oznacza, że mogę we wszyskich turniejach cyklu zaliczyć 1 miejsce, a ona kończyć na 50 a i tak nie odrobię straty. No kurczę... Przynajmniej na drużynę nie mogę narzekać, idziemy jak burza i chciałabym w tym składzie wystąpić w następnym cyklu, jeżeli ogarną trochę lepiej organizację.[center][/center]

Awatar użytkownika
Dawid84
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2997
Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40

Postautor: Dawid84 » 27 maja 2013, 00:00

Graty Iza, niszczysz te unibetowe turnieje. Faktem jest, że organizacyjnie to to jeszcze kuleje i to kuleje nie tak jakby skręcono kostkę ale jakby nogę urwało. Już mi się nie chciało wcztywać ale jak dobrze pamiętam to w regulaminie było info o ticketach za poszczególne miejsca w generalce każdej z lig i mam nadzieję że im się nie odwidzi nagle. Może w 2. sezonie za zwycięstwo w generalce dadzą jakiś wyjazd na live turniej albo jakąś konkret $, bo wyjazd w Mazury dla np. mieszkańca Mazur to żadna atrakcja.

Powodzenia w kolejnych potyczkach.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 27 maja 2013, 00:15

A tam, nie chodzi w sumie o to dokąd będzie wyjazd, chodzi o to, że się pogra razem i ogołoci Czerwonowłosego ze złotówek na side-betach :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 01 cze 2013, 22:14

Jak w końcu udało mi się napisać maila, którego unibet-brak-polskiej-licencji! odebrał to podowojenie wygranej następnego dnia bez problemów było na koncie. Już myślałam, że będą problemy bo angielski support twierdził, że to pewnie chodzi tylko o bonus do wyrobienia albo że to jakaś polska promocja. Tak, polska promocja na 20k jackpota. W każdym razie wypłacili.

Jak to zawsze bywa co nabuduję sobie ładnie bankroll to zaraz unibet-brak-polskiej-licencji! chce mi wszystko zabrać i nie da mi nic wygrać. W kilku turniejach wyrzucił mnie na bubblu, w kilku nie dawał mi kart przez ok 2h przez co musiałam się potem all-inować z jakimiś durnymi kartami. No, ale mamy weekend, chciałoby się pograć, niekoniecznie dla pieniędzy ale dla samej rozrywki więc zjechałam z wpisowym do minimum i czekałam aż sobie unibet-brak-polskiej-licencji! przypomni kto wydaje tygodniowo na rake więcej niż ma miesięcznej podstawy w robocie. W 5€ bounty do kasy mnie dziś nie wpuścił ale dał coś zarobić po drodze więc wyglądało na to, że już mi odpuszcza pokutę.

I chyba odpuścił bo dał mi wygrać 2,50€ Limit Holdem 6 max. Prowadziłam prawie przez cały turniej więc właściwie każde inne miejsce byłoby dla mnie nie do przyjęcia. HU zaczynaliśmy przy moich ok 80k vs jego 30k. Gdyby to był No Limit to by było easy game, koleś był przewidywalny jak hollywoodzki film. Ale niestety, przez co HU graliśmy coś koło godziny czasu, przez większość miał ok 20k i nie dało się go pozbyć, bo mając Ahigh czy nawet Khigh callował absolutnie wszystko i niestety w końcu trafiał. Grunt, że w końcu poległ i mam jako taki dowód, że unibet-brak-polskiej-licencji! wziął na widelec kogoś innego. Lecę grać dalej.

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 01 cze 2013, 23:19

ile lat grałaś ten turniej? :mrgreen:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 01 cze 2013, 23:37

Bez przesady :) Gdyby nie długi HU to mam wrażenie, że poszło całkiem szybko, zwłaszcza że się dopisałam jakoś pod koniec late reg. :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 03 cze 2013, 00:13

Udało mi się wygrać turniej Omaha w cyklu Mistrzostw Polski na Unibecie. Mój pierwszy wgrany turniej w tę odmianę, ale też fakt, że ich za wiele nigdy nie grałam. HU poszło easy, chociaż tego się najbardziej bałam, zwłaszcza że dostałam gracza, który to nieźle ogarniał, od dłuższego czasu był chip-leaderem.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 03 cze 2013, 00:13

Udało mi się wygrać turniej Omaha w cyklu Mistrzostw Polski na Unibecie. Mój pierwszy wgrany turniej w tę odmianę, ale też fakt, że ich za wiele nigdy nie grałam. HU poszło easy, chociaż tego się najbardziej bałam, zwłaszcza że dostałam gracza, który to nieźle ogarniał, od dłuższego czasu był chip-leaderem.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 03 cze 2013, 00:13

Tak się cieszyłam że aż trzy razy post poszedł. Do usunięcia jeden i ten też może :)

gajor
-#graczroku
-#graczroku
Posty: 925
Rejestracja: 16 mar 2011, 14:41

Postautor: gajor » 03 cze 2013, 00:53

Brawo! :) Ja wziąłem kilka rebuyów, ale ostatecznie i tak odpadłem chwilę po fazie addon :D

Awatar użytkownika
mara
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3121
Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35

Postautor: mara » 03 cze 2013, 11:47

Wow!

Gratulacje, ale tam ciśniesz :tak:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 26 cze 2013, 21:07

Pokerowo nie bardzo mam co wrzucić bo gram zdecydowanie mniej. A to dlatego że większość czasu czytam od nowa książkę o HU bo mam wrażenie że większość rzeczy zapomniałam a nie odpuszczę tej odmianie dopóki się nie nauczę.

Ostatnio chyba kryzys w firmie bo zaczęła mnie zastępować moja szefowa. Fajnie, bo zaczęli mnie puszczać na więcej szkoleń a to oznacza wytwanie do pierwszej przerwy a potem opalanie nad warszawskim Balatonem. Aczkolwiek pierwszego dnia zwątpiłam czy tak fajnie.
Pytanie przez telefon:
-Aga jak się włącza komputer ?
OMFG. Ale ok, raz się też nie popisałam inteligencją i pytałam koleżanki z Wołomina gdzie jest ten kretyński przycisk bo ni cholery nie mogłam znaleźć, a u mnie w sumie też jest tak skitrany że go z latarką trzeba szukać.
Drugi telefon:
-Jak się robi ksero ?
No kuźwa, jak ona dwójkę dzieci wychowała jak jest tak nieporadna życiowo. Spotykam Marcina na szkoleniu i mówi że Agnieszka do niego dzwoniła bo włączyła alarm i nie wiedziała jak wyłączyć.
Potem dzwoni szef:
-Aga, zadzwoń do Agnieszki bo ma chyba jakiś problem z alarmem czy coś.
-Przed chwilą z nią rozmawiałam, już chyba ok.
-A co chciała teraz ?
-Pytała jak się komputer włącza.
-Naprawdę o to pytała ?
-Tak.
Nic nie powiedział ale przysięgłabym, że słyszałam facepalm.

Mamy chyba konflikt co do radia. Ja ustawiam jakieś mało inwazyjne, typu RMF czy ZET czy cokolwiek znajdę i da się tego słuchać. Co przychodzę po niej do biura to jest ustawione jakieś radio plus czy inna cholera która puszcza disco polo. No kurczę, nie jestem specjalnie wrażliwa, wszystkiego da się słuchać, ale jak siedzi ze mną prezes spółdzielni mieszkaniowej a z głośnika leci "daj mi tę noc" to myślę żeby się schować pod biurko i nie wychodzić.

Wracam kiedyś do biura a Agnieszka mówi:
-Kochana, ustaw mi zakładkę Allegro i Pudelek.
Myślałam że żartuje.
-Pudelek ? Ty naprawdę to czytasz ?
-No jak nie ma co robić. Ty nie czytasz ?

Wracam the very next day a Agnieszka mówi, że zepsuła drukarkę ale już naprawiła. Może się przesłyszałam.
-A jak naprawiłaś ?
-No nie wiem, pogrzebałam, wyjęłam z niej coś (i pokazuje, jakiś wielki wałek leży na stole)
-I działa bez tego ?
-No działa.
Normalnie jak w dowcipie o kobiecie z radzieckiej fabryki co jakby tych odkurzaczy nie składała to jej Kałasznikow wychodzi. Oczywiście po tygodniu trzeba było wezwać serwis do tej drukarki bo się okazało że ten wałek to jednak jest sine qua non poprawnego działania.

Za to dzieci ma fajne, bo często coś opowiada.
-Mamo, kup mi fasolkę.
-Jaką fasolkę, jasia ? Ale po bretońsku chcesz czy jak Ci zobić ?
-Nie, nie chcę jeść, do szkoły potrzebuję.
-A po co ?
-No kazali wychodować 2 tygodniowy kiełek fasolki.
-Sprawdozdanie, tak ? A to może ja Ci opowiem i napiszesz jak to wygląda bo mi też kazali hodować kiedyś.
-Nie, muszę przynieść. Tylko kup koniecznie, bo jutro musimy oddać.
-Co ? Dwutygodniowy kiełek na jutro ?
-No tak. Kupisz ?

-Mamo, ta sukienka co mi chciałaś kupić na komunię do brata to ja ją sobie pozwolę kupić ale pod warunkiem że mi kupisz rolki.
Kilka dni później:
-Wiesz co, jednak nie chcę rolek, chcę spinki do włosów ze słonikami. I potem możemy pójść do innego sklepu po sukienkę.
Super, wyszło taniej, okazuje się, że dzieciaki trzeba przeczekać.

O ile moje koty to jest czysta słodycz to kot mojej matki mnie rozbraja. Musieliśmy go ostatnio przygarnąć na 3 dni bo u matki był remont łazienki. Skurczybyk zabunkrował się w łazience i nie chciał nas wpuścić. Mi jeszcze jakoś pozwalał, w końcu parę ładnych lat spał mi na kolanach jak ja grałam w pokera, ale Kuba nie miał prawa wejść. Potem kot opuścił łazienkę i zaszył się pod łóżkiem. Ciekawe uczucie jak idziesz spać a łóżko na Ciebie warczy. Dziś chodził dozorca spisywać liczniki wody. Matka musiała iść do pracy więc zostawiła klucze sąsiadce. Sąsiadkę kot znał więc do mieszkania nawet by ją wpuścił ale jak zobaczył że za nią idzie dozorca to zjeżył się Rejtanem w drzwiach i wejść nie było jak bo groził rzuceniem się do gardła. Co jak co ale matka może zostawiać drzwi otwarte, nie ma szans żeby się ktoś wszedł bez kociej zgody.

A ja coraz częściej myślę o motorze, choć nikomu nie mówiłam. Matka się zapłacze na śmierć, Kuba będzie szczekał. Ale mi się marzy to miaaaaaaaaaał spod manetki. Myślę co by ojciec na to powiedział i nie dochodzę do optymistycznych wniosków.
-Super, nauczyłaś się jeździć na motorze, każda nauka jest dobra, teraz naucz się na tym pieniądze zarabiać.
-To dla przyjemności tylko.
-Dla przyjemności to się ponoć dzieci w prezerwatywie próbuje robić.
-A w tenisa to nie grasz dla przyjemności ?
-Nie, ja w niego gram, żeby jak najdłużej mieć siłę na siebie zarabiać bo jak widzę moje leniwe dzieci to mnie zimny pot zalewa.
-A w bilarda z nami ? Na pieniądze nie gramy.
-A w bilarda z wami gram po to żeby dobre relacje z dziećmi cementować bo jak mi już siły przestanie starczać to może chociaż jak się złożycie to na kleik dla mnie starczy.
No masakra.
Ostatnio zmieniony 26 maja 2014, 14:17 przez iza_doria, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wiciu-ck
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3210
Rejestracja: 14 paź 2010, 22:12

Postautor: wiciu-ck » 27 cze 2013, 02:25

iza_doria pisze:ale jak siedzi ze mną prezes spółdzielni mieszkaniowej a z głośnika leci "daj mi tę noc" to myślę żeby się schować pod biurko i nie wychodzić.

Podejrzewam, że on też o tym lubi wtedy myśleć :razz: :razz:
nie duście tego :wink:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 30 cze 2013, 18:40

Wrzucam kilka wyników z ostatnich dni. Przez chwilę wczoraj myślałam że unibet-brak-polskiej-licencji! mnie nie lubi i muszę od niego tydzień odpocząć. A to byłaby porażka, bo nie miałabym się gdzie podziać, Starsy też mnie nie lubią co wnioskuję z ilości czasrnych króli, które dostaję a raczej nie dostaję bo jak gram 5h na 3 stołach zooma i nie dostaję ich ani razu to coś jest na rzeczy. Na szczęście to był chyba fałszywy alarm, unibet-brak-polskiej-licencji! nie wygania mnie jeszcze na przymusowy urlop.

A na ostatnim załączniku namacalny dowód na to że ja dam grać nie mogę :)

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 01 lip 2013, 01:51

I kolejne dwa na dziś:

Awatar użytkownika
mara
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3121
Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35

Postautor: mara » 01 lip 2013, 09:12

iza_doria, ale się pięknie tam bawisz ;)

Cóż jedni mają najgorszy okres pokerowy, a innym wiedzie się zajebiście :tak:

Gratulacje!

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 12 lip 2013, 01:35

Postanowiłam, że dam Wam się dzisiaj trochę pośmiać z mojej głupoty :)

Otóż, mamusia mi opowiada o swojej koleżance która mówi o swojej synowej:
-Lubię ją nawet, dobre serce ma, mogłam trafić gorszą ale problem z nią mam bo to wariatka jest.
-Dlaczego wariatka ?
-Bo wegetarianka.

Szef wyjechał na urlop. Ostatnim mailem podrzucił mi sprawę hodowli drobiu (brojlery) gdzieś na Mazurach. Siedzę w tej pracy godzinę, dwie, nic nie robię tylko myślę. Przerw na fajka zrobiłam sobie chyba z sześć. Z jednej strony: powiem, że się nie da tego zrobić. Sama przecież najchętniej bym tą hodowlę podpaliła. Te kurczaki i tak życie i śmierć będą miały ciężkie, ale może właścicielki nie będzie stać na nowe. Ale generalnie jestem przeciwna takim praktykom. Krew się we mnie gotuje jak słyszę, że się w jakimś... no powiedzmy mało zurbanizowanym terenie aptekarki zasłaniają klauzulą sumienia i nie sprzedają dziewczynom środków antykoncepcyjnych. Pojąć nie mogę jak się taki stary Opania może nazywać aktorem skoro z wielką obrazą powiedział, że Kaczyńskiego to on nie zagra. I tak i ja nie mogę się zasłaniać swoimi fanatycznymi poglądami. Ale jednak zrobić tego nie chcę. Druga opcja: zrobić to, zapomnieć i mieć święty spokój. Ale im więcej czytam o sprawie tym tych przerw na fajka robi się coraz więcej. Trzecia opcja: zwalić tą robotę na Marcina, który ma mnie w piątek zastąpić (mówiłam, że on ze mną będzie miał ciężko, ja mam trudny charakter a on się kompletnie nie umie postawić, a przy tym ja zupełnie nie umiem tego nie wykorzystywać. Żeby nie było, że jestem taka jędza to zanim ma mnie zastąpić odwalam całą robotę na dwa tygodnie naprzód i niech sobie siedzi cały dzień na fb jak chce, ale czasem mu zostawię coś czego mi się absolutnie nie chce robić). Mam nadzieję, że jak wrócę to mnie to jednak nie dopadnie ze zdwojoną siłą i że case zostanie zamknięty skutecznie przez Marcina.

-A problem z tą wariatką jest taki, że mam z mężem rocznicę ślubu, coś muszę dać do zjedzenia a ta wariatka nie wiadomo co zje, bo co postawię na stole to sałatki skubnie i ziemniaki suche wpieprza, nawet bez skwarek!

-Agnieszka, co byś podała wegetariańskiego na rocznicę ślubu?
-A skąd mam wiedzieć ? Ty rozwiedziona a ja stara panna.
-Ale co byś zrobiła ?
-Ja to nic, u nas Kuba gotuje, ja jak do kuchni idę to nawet koty za mną nie biegną bo wiedzą, że ode mnie to i tak nic nie dostaną.
-A bez wygłupów ?
-No nie wiem. Zapiekankę jakąś z makaronem czy z czymś.
-Co ? Kawał buły wyciągniętej z mikrofali z makaronem ?
-Mamo, nie kompromituj się...
-Ty się nie kompromituj ! To żeś doradziła, wariatka taka sama jak i tamta !

No nic, przyniosę jej książkę z przepisami na bardziej wystawne wegetariańskie dania to może zrozumie o jakiej zapiekance mówiłam.

Jestem po pracy a ciągle siedzę i myślę o swojej głupocie. Bo fanatyzm jest głupi, niezaprzeczalnie. Poglądów nie zmienię ale w pracy chyba powinnam je schować głęboko pod dress codem. Którego u mnie w pracy generalnie nie ma. Znikąd pomocy.

Myślę też, że niedawno przestałam być wegetarianką. Powiesiłam lawendowe krążki w szafie na mole. Ale tak nie lubię tego zapachu, że aż mnie ta szafa zaczęła odstraszać i chodziłam potem cały dzień jak detektyw Monk i się wąchałam i miałam wrażenie, że śmierdzę. Poszłam do sklepu mega wkurwiona z zamiarem wytrucia tego draństwa. Ale trutek takich, żeby kotom nie szkodziły nie ma. No to lep. Podobno owady nie odczuwają bólu więc mi ich nawet nie szkoda :) Kilka się złapało. Albo to koniec fanatyzmu w moim wykonaniu albo całkowity upadek wartości :D Masakra :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 15 lip 2013, 15:59

Całą sprawę z brojlerami przekazałam Marcinowi na jeden dzień mojego urlopu. Wiedziałam, że choćbym nie wiem jak miło i grzecznie to powiedziała to on i tak odbierze to jako rozkaz bez możliwości sprzeciwu. Dziś wróciłam i rzeczywiście wszystko załatwione. Ufff :D

Ze zlotu jestem bardzo zadowolona bo po pierwsze i najważniejsze jak zwykle była świetna zabawa. Ładują mnie te zloty bardzo pozytywną energią, którą następnie szybko tracę jak sobie przypomnę ile zmarszczek musiało mi od tego ciągłego śmiechu przybyć.

Przywieźliśmy z Kubą dwa puchary do domu co też mnie bardzo cieszy. Ale moja mama przypominając historię swojego faceta potrafiła mnie sprowadzić na ziemię.
-A pamiętasz jak Adam jeździł na brydża co tydzień w niedzielę i za każdym razem praktycznie przywoził puchar ? Najpierw stawiał na komodzie, potem kolejne trafiały do szafy, potem do piwnicy aż trzeba było powyrzucać bo już nie było gdzie upychać.

Dodatkowo przez głupiego coin flipa przegrałam gotowanie przez tydzień. Jak o tym myślę to mi się słabo robi. Wolałabym przez ten tydzień kopać rowy, sprzątać stajnie albo wykładać chemię w Biedronce ale gotowanie jest dla mnie mega niekomfortowe. Oczywiście już zaczęłam kombinować jak się z tego wywinę.

Opcja 1. Wydać całą wygraną za drugie miejsce w Empiku w dziale z fantastyką. Nie zbiednieję od tego a jak się Kuba już naczyta o tych kretyńskich smokach czy innych stworach to może jednak wróci grzecznie do kuchni. Jak się zaczyta i nie będzie chciał to się zamówi pizzę i też będzie spokój.

Opcja 2: Mam dziś akurat coś do załatwienia o 20 na mieście, do domu wypadałoby wrócić o 17, ale Kuba wtedy też będzie. Więc chyba nie wrócę do domu, znajdę sobie jakieś zajęcie na ten czas a jak wrócę po 22 do domu to Kuba będzie już myślał o spaniu a nie o jedzeniu.

Opcja 3: Gotować po najmniejszej linii oporu. Mogę zrobić jakąś sałatkę bo to się nie wiąże ze staniem przy garach, wstawić makaron i dodać jakiś sos ze słoika (miało nie być z torebek, o słoikach nie wspominał :D), kupić jakieś pierogi na mieście, rozsypać trochę mąki na blacie, powiedzieć że sama robiłam.

Opcja 4: zapytać urnota o przepis na magiczną wodę, o którą toczyły się spory na zlocie począwszy od "dam Ci dychę jak spytasz urnota czy ją z amfetaminą miesza". Niektórzy odważyli się tej wody spróbować, co do smaku zdania były podzielone, jedni mówili że smakuje jak mocno przestała woda z jakiejś sadzawki a inni, że po wódzie to wszystko smakuje jak popita i nic dokładniej powiedzieć o niej nie sposób. Sam zainteresowany twierdził, że żadnej amfy ani nawet konserwantów w niej nie ma, ale zapobiegawczo nie mieszał jej z alkoholem, zasłaniając się względami religijnymi. Tak czy inaczej urnot oczy miał po niej jakieś niewyraźne, tragicznie jeździł samochodem i podobno nienajlepiej mu szło w kręgle. Ale może umysł rozjaśniała i po tym specyfiku dam radę coś uczciwie ugotować i pierdolca przy tym nie dostać.

I wtedy wychodząc zwycięsko z kuchni postawię talerz na stole i powiem "masz, hieno!".

Awatar użytkownika
mara
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3121
Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35

Postautor: mara » 15 lip 2013, 17:02

iza_doria pisze:Ze zlotu jestem bardzo zadowolona bo po pierwsze i najważniejsze jak zwykle była świetna zabawa. Ładują mnie te zloty bardzo pozytywną energią


Co prawda w moim przypadku był to pierwszy raz :oops: ale mam tak samo ;)

iza_doria pisze:i powiem "masz, hieno!".


Uwielbiam to! :mrgreen:

W momencie, w którym to wypowiedziałaś myślałem, że spadnę z krzesła :mrgreen:

Awatar użytkownika
MrGordon
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2090
Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00

Postautor: MrGordon » 15 lip 2013, 17:58

mara100 pisze:iza_doria napisał/a:
i powiem "masz, hieno!".


Uwielbiam to! :mrgreen:

W momencie, w którym to wypowiedziałaś myślałem, że spadnę z krzesła :mrgreen:


Pod koniec gry parę razy oberwało mi się tą 'hieną cmentarną' :mrgreen: I jeszcze ten wzrok, który zabiłby, gdyby tylko mógł.. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 15 lip 2013, 18:22

MrGordon pisze: I jeszcze ten wzrok, który zabiłby, gdyby tylko mógł..


Nie róbcie z niej bazyliszka :D A jakby chciała to by zabiła i to z zamkniętymi oczami ;)

Awatar użytkownika
MrGordon
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2090
Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00

Postautor: MrGordon » 15 lip 2013, 20:29

Soya, wiesz.. ja sobie zbierałem na to od piątkowego wieczoru, zaczęło się od wysyłania do mycia garów czy jakoś tak, potem coś innego.. ;-)


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.