The sky is never the limit !
- maczek68
- -#VIP

- Posty: 947
- Rejestracja: 07 kwie 2008, 11:36
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
iza_doria pisze:To Ty gama jesteś brutalna twierdząc, że muszę się uciekać do brzydkiej koleżanki żebym sama lepiej wyglądała
No nie, ja sobie wypraszam. Ja tak nie twierdzę, ja tylko zobrazowałam Twoje słowa:
iza_doria pisze:Spokojnie, ja nie jestem samobójcą
Nie powiedziałam, że zabiorę ładną koleżankę
maczek68 pisze:Iza
a koleżanka [...] taka nadmuchiwana będzie?
A Ty Maczek to przegiąłeś. Nie dość, że jedziesz z fajną dziewczyną bez jej faceta, to jeszcze nadmuchiwaną lalkę ma Ci Iza wziąć...
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2055
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
- maczek68
- -#VIP

- Posty: 947
- Rejestracja: 07 kwie 2008, 11:36
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
- MrGordon
- LEGENDA

- Posty: 2090
- Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2055
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Wracam po dłuższej przerwie
Rok po skończeniu mojego remontu remont zaczęli robić sąsiedzi. O ile wychodzę na 8 do pracy to mi to zupełnie nie przeszkadza. Miło powspominać zapach gładzi gipsowej. Ale jak mogę pospać do 11 to się okazuje że jednak nie mogę. Mimo, że moja matka twierdzi, że kiedyś jak schodziła z wózkiem po schodach to najechała na wyrwę i wózek przedachował. Podobno nie był to powód żebym się obudziła z popołudniowej drzemki co w rodzicielce wywołało najgorsze obawy. Wracając do remontu sąsiadów - to jest dobra metoda na uspokojenie kotów. W porach remontu zwykle spały ale teraz się nie da. Więc się snują nieprzytomne po domu. Jak wracam są tak padnięte że się pokładają obok mnie na kanapie i wieczorne tornado nie występuje. Nocna trasa tranzytowa z parapetu przez łóżko do drugiego pokoju i z powrotem też jakby zanikła. Podobno to jest tak, że jak człowiek nie je, nie je aż w końcu zacznie to mu zaczyna trochę tego głodu brakować. I mi właśnie zaczęło brakować tego biegania po mnie w środku nocy.
Moja matka właśnie zmienia pracę. Ciągle tylko dzwoni i ryczy w słuchawkę. Że jej źle, że chce zmienić ale nie ma dokąd pójść, że ma 50 lat i że starych drzew się nie przesadza. Załatwiła sobie coś po znajomości i potem płacze w słuchawkę, że się wszystko aż za dobrze układa, bo będzie miała bliżej do pracy, więcej spokoju, większe zarobki. Po prostu katastrofa. Ale jednak ryczy. Jedyna metoda pocieszenia jaka mi przyszła do głowy to powiedzieć, że na zachodzie to jest normalne, ludzie w tym wieku zmieniają pracę i to nikogo nie dziwi. Zapomniałam tylko dodać że ś.p. Lepper wolał się opalać na solarium bo słońce zachodzi na zachodzie a zachód jest podejrzany...
Byłam parę dni temu z ojcem i bratem na bilardzie. Obok nas rozgrywają się jakieś mistrzostwa srebrzystego pukacza czy whatever. W pewnym momencie podchodzi do nas jakiś organizator, sędzia czy może wręcz właściciel klubu i pyta mojego ojca:
-Przepraszam, czy to Pana jest to Lamborghini Gallardo pod klubem ?
-Nie, ja nawet nie wiem jak to wygląda...
Ręce i nie tylko ręce mi i bratu opadły. Kurczę Tato, mogłeś zapytać czy źle zaparkowałeś ale jak dostałeś od kolesia taki komplement że możesz być właścicielem takiego samochodu to się nie przyznawaj że nie wiesz jak on wygląda.. Tatuś oczywiście odwrócił kota ogonem mówiąc, że zna wszystkie warte uwagi terenówki na świecie i o Lamborghini Gallardo wśród nich nie było mowy i że zna wielu wartościowych ludzi, którzy też nie wiedzą jak to wygląda i że to nie jest wyznacznik tego co się ma w głowie. Moralizatorsko Tatuś pojechał, nie ma co...
W międzyczasie był zlot. Ania powtórzyła losy Kuby z poprzedniego zlotu, przyjechała chora i większość czasu spędzała w pokoju żeby na nas nie smarkać. Trochę miałam wyrzuty sumienia, bo wiedziała jak mi zależy na tym żeby była i mimo przeziębienia nie zrezygnowała. Potem jednak mówiła, że było fantastycznie, że forum jest pełne wspaniałych ludzi i że ja jako ich część składowa nie jestem jednak taka zła
Pierwszy turniej zakończyłam na 4 miejscu co pozwoliło mi tylko odzyskać wpisowe ale to i tak był przełom w mojej dotychczasowej karierze live. Cashówkę potem grałam uzupełniając sobie tylko drinka w szklance przez co poszłam spać kompletnie nie wiedząc jak to poszło. Budzę się rano pamiętając że wieczorem wzięłam tylko stówę ze sobą, przeglądam kieszeń spodni, znajduję 205 zł. Czyli cashówka musiała pójść nienajgorzej. Następny turniej, po rebuyu seria fajnych rozdań, dobry stack i wszystko po to żeby go oddać Tosiakowi. Najpierw ciekawie rozegrane 99 vs AA, przy flopie K92. Na turn spada As i Tosiak mnie ostrzega że ma monstera, bo ma parę asów na ręce. Choćby był moim bratem to bym mu nie uwierzyła że może mieć jedną z dwóch bijących mnie wtedy rąk. Gra na shorcie, odbudowanie i kolejne rozdanie gdzie z SB wrzucam tylko na kompletnie pijanego Tosiaka all-ina z A9s. Tosiak pokazuje K2 coś mu dochodzi i mam po grze. Tosiak, nie daruję Ci tej nocy
W ciągu dwóch dni unibet-brak-polskiej-licencji! oddał mi wszystko co mi konsekwentnie przez ostatnie dwa miesiące zabierał. Wczoraj na sześć MTT nie wpuścił mnie do kasy tylko w jednym. Pozostałe pięć kończyłam na ft. Dodatkowo gramy tam Mistrzostwa Polski, na indywidualny wynik dla siebie nie widzę już szans ale drużynowo jak narazie jesteśmy na 1 miejscu i puchar na pewno jest w naszym zasięgu.
Gram jeszcze na jakimś małym roomie licząc na to, że może uda mi się zakwalifikować do Poker Tour na promie ale narazie bez sukcesów.
Rok po skończeniu mojego remontu remont zaczęli robić sąsiedzi. O ile wychodzę na 8 do pracy to mi to zupełnie nie przeszkadza. Miło powspominać zapach gładzi gipsowej. Ale jak mogę pospać do 11 to się okazuje że jednak nie mogę. Mimo, że moja matka twierdzi, że kiedyś jak schodziła z wózkiem po schodach to najechała na wyrwę i wózek przedachował. Podobno nie był to powód żebym się obudziła z popołudniowej drzemki co w rodzicielce wywołało najgorsze obawy. Wracając do remontu sąsiadów - to jest dobra metoda na uspokojenie kotów. W porach remontu zwykle spały ale teraz się nie da. Więc się snują nieprzytomne po domu. Jak wracam są tak padnięte że się pokładają obok mnie na kanapie i wieczorne tornado nie występuje. Nocna trasa tranzytowa z parapetu przez łóżko do drugiego pokoju i z powrotem też jakby zanikła. Podobno to jest tak, że jak człowiek nie je, nie je aż w końcu zacznie to mu zaczyna trochę tego głodu brakować. I mi właśnie zaczęło brakować tego biegania po mnie w środku nocy.
Moja matka właśnie zmienia pracę. Ciągle tylko dzwoni i ryczy w słuchawkę. Że jej źle, że chce zmienić ale nie ma dokąd pójść, że ma 50 lat i że starych drzew się nie przesadza. Załatwiła sobie coś po znajomości i potem płacze w słuchawkę, że się wszystko aż za dobrze układa, bo będzie miała bliżej do pracy, więcej spokoju, większe zarobki. Po prostu katastrofa. Ale jednak ryczy. Jedyna metoda pocieszenia jaka mi przyszła do głowy to powiedzieć, że na zachodzie to jest normalne, ludzie w tym wieku zmieniają pracę i to nikogo nie dziwi. Zapomniałam tylko dodać że ś.p. Lepper wolał się opalać na solarium bo słońce zachodzi na zachodzie a zachód jest podejrzany...
Byłam parę dni temu z ojcem i bratem na bilardzie. Obok nas rozgrywają się jakieś mistrzostwa srebrzystego pukacza czy whatever. W pewnym momencie podchodzi do nas jakiś organizator, sędzia czy może wręcz właściciel klubu i pyta mojego ojca:
-Przepraszam, czy to Pana jest to Lamborghini Gallardo pod klubem ?
-Nie, ja nawet nie wiem jak to wygląda...
Ręce i nie tylko ręce mi i bratu opadły. Kurczę Tato, mogłeś zapytać czy źle zaparkowałeś ale jak dostałeś od kolesia taki komplement że możesz być właścicielem takiego samochodu to się nie przyznawaj że nie wiesz jak on wygląda.. Tatuś oczywiście odwrócił kota ogonem mówiąc, że zna wszystkie warte uwagi terenówki na świecie i o Lamborghini Gallardo wśród nich nie było mowy i że zna wielu wartościowych ludzi, którzy też nie wiedzą jak to wygląda i że to nie jest wyznacznik tego co się ma w głowie. Moralizatorsko Tatuś pojechał, nie ma co...
W międzyczasie był zlot. Ania powtórzyła losy Kuby z poprzedniego zlotu, przyjechała chora i większość czasu spędzała w pokoju żeby na nas nie smarkać. Trochę miałam wyrzuty sumienia, bo wiedziała jak mi zależy na tym żeby była i mimo przeziębienia nie zrezygnowała. Potem jednak mówiła, że było fantastycznie, że forum jest pełne wspaniałych ludzi i że ja jako ich część składowa nie jestem jednak taka zła
W ciągu dwóch dni unibet-brak-polskiej-licencji! oddał mi wszystko co mi konsekwentnie przez ostatnie dwa miesiące zabierał. Wczoraj na sześć MTT nie wpuścił mnie do kasy tylko w jednym. Pozostałe pięć kończyłam na ft. Dodatkowo gramy tam Mistrzostwa Polski, na indywidualny wynik dla siebie nie widzę już szans ale drużynowo jak narazie jesteśmy na 1 miejscu i puchar na pewno jest w naszym zasięgu.
Gram jeszcze na jakimś małym roomie licząc na to, że może uda mi się zakwalifikować do Poker Tour na promie ale narazie bez sukcesów.
- mara
- LEGENDA

- Posty: 3121
- Rejestracja: 18 lis 2010, 20:35
iza_doria pisze:Jak wracam są tak padnięte że się pokładają obok mnie na kanapie i wieczorne tornado nie występuje. Nocna trasa tranzytowa z parapetu przez łóżko do drugiego pokoju i z powrotem też jakby zanikła.
Ja tam wolę jak się przytulają i mruczą
Ładnie tam ciśniesz. Powodzonka dalej
Jeszcze raz podziękowania za poświęcony czas 
- Dawid84
- LEGENDA

- Posty: 2997
- Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
iza_doria pisze:Zapomniałam tylko dodać że ś.p. Lepper wolał się opalać na solarium bo słońce zachodzi na zachodzie a zachód jest podejrzany...
haha, nie słyszałem tego
iza_doria pisze:Najpierw ciekawie rozegrane 99 vs AA, przy flopie K92.
Był set vs set na flopie
czyli board: A92, po Twoim becie Tosiak zagrał flat call (preflop 3betował), gadka była na turnie i tam poleciały stacki.- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
- drynk
- LEGENDA

- Posty: 3631
- Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.