The sky is never the limit !

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 02 sty 2015, 15:52

31 grudnia 2014.

Prawnik: Gdzie spędzasz Sylwestra ?
Ja: Nie wiem, narazie ustaliłam tylko datę :) A Ty ?
Prawnik: NOT.
Ja: Co ?
Prawnik: Nie wiesz co to jest NOT ? Nocne Oglądanie Telewizji.
Ja: Hahaha ! Dobre ! Masz tu reniferka. Od firmy.
Prawnik: Reniferka ? Chciałem powiedzieć, że taki podobny do Ciebie, ale...
Ja: Do mnie ?!
Prawnik: No że taki ładny... I miły w dotyku !
Ja i Aneta: Hahahahahaha !
Ja: Nic to, nie przejmuj się, mój były kiedyś powiedział do mnie "hipciu" i tylko cudem uszedł po tym z życiem :)

Poszłam jeszcze z koleżanką do pubu na colę bo przynajmniej już było wiadomo, że jednak jadę do Konstancina a nie Konstancin przyjeżdża do mnie. Siadamy a naprzeciwko kwintesencja tego o czym myślałam za każdym razem jak szłam z Anką na imprezę i mówiłam "wybierz sobie najbrzydszego faceta z obecnych, jak zacznie Ci się podobać - wychodzimy." I ten wypłosz oczywiście patrzy w naszą stronę. Już wiem, że podejdzie, choć zaklinam w myślach żeby tego nie robił. I oto się okazuje, że wypłosz ma świadomość tego jak wygląda i próbuje nadrabiać gadanymi.

Wypłosz: Przepraszam, czy mówiłaś coś do mnie ?
Ja: Nie.
Wypłosz: To zacznij, błagam, zacznij !
Ja: ???
Wypłosz: Daj mi proszę chwilkę, zadzwonię do mamy, muszę jej powiedzieć, że tuż przed nowym rokiem poznałem dziewczynę moich marzeń !

Kurde, jedyne co mi przychodzi do głowy żeby mu odszczeknąć to "masz dziób jak sprzęgło od żuka." Na szczęście wypłosz ignorowany szybko sobie idzie. My zresztą też.

Dojechałam do Konstancina, u ojca pod domem ustawiam nawigację, niech prowadzi dalej. Poprowadziła mnie do tego osiedla, wszystko to na jedno kopyto, jednej ulicy od drugiej nie sposób odróżnić. A nawigacja zdurniała. Każe mi skręcić w lewo tam gdzie jest zakaz skrętu w lewo, próbuje mnie namówić żebym przez garaż pod budynkiem przejechała albo inne tego typu cuda. Niby raz już tu byłam, ale z Michałem, on prowadził i akurat znał te okolice. 20 minut tam krążę na bezdurno, w końcu pytam kogoś o drogę i się udaje przechytrzyć nawigację. Docieram, dzwonię do Hanki, żeby po mnie męża wysłała bo się sama nie zabiorę i z marszu właściwie zaczynamy tankować. Tak więc o północy humory już mamy świetne, głupawki się włączają. Do tego stopnia, że nie wiemy czy mieliśmy zaburzenie czasoprzestrzeni czy Polsat z TVNem nawet wspólnego zegara nie są w stanie uzgodnić. Bo na jednej stacji się zaczyna "mamy ostatnie dwie minuty, zapraszamy na scenę burmistrza..." Piotrek leci otwierać szampana a my migiem przełączamy na inną stację która nie będzie nudzić przez te dwie minuty. Ile to trwało ? 2 sekundy ? A na nowym kanale leci finałowe odliczanie "10...9...8..." LOL !

Za 2014 jestem wdzięczna, na 2015 jestem gotowa !

Hanka: Najlepszego Miśka ! Jakie plany noworoczne ?
Ja: Zamieniam "myślę więc jestem" na "myślę pozytywnie więc jestem" ! I tyle ! Ale w 2016 wychodzę za mąż !
Hanka: To ja się w 2016 rozwodzę !

10 minut po północy dzwoni Anka.

Ja: Najlepszego Kochana ! Jakie plany ?
Anka: Chcę się nauczyć jeździć samochodem ! Nauczysz mnie ?
Ja: Przecież umiesz, prawko masz !
Anka: Ja nic nie pamiętam z tego, a poza tym pamiętasz, dwa razy na ulicę wyjechałam i dwa razy auto skasowałam !
Ja: A faceta ogarnęłaś wreszcie ? Bo wiesz, oni są łatwiejsi. Skrzynię biegów to oni chyba mają sekwencyjną bo wajcha tylko jedna. Od hamulca ręcznego ! Jak dobrze pociągniesz to facet staje dęba ! A w samochodzie te wszystkie pedały, guziki, wajchy... To nie są proste rzeczy !

I Tatuś:
Tatuś: Życzę Ci lepszego Taty !
Ja: O ! To ja Tobie szczuplejszej córki !
Tatuś: A to nie ważne, najważniejsze żebyś Tatę miała lepszego i ja o to zadbam !

So it goes... Rano wylatuję od Hanki jak wystrzelona z procy bo muszę matkę do pracy zawieźć. Ostrzegają w radiu, że gołoledź. Nic z tych rzeczy. Ale niech ostrzegają przed kierowcami bo całą drogę wszędzie gdzie było dozwolone 70-80 km/h oni jeżdżą 50 km/h. Coś ewidentnie mają na sumieniach. Nie ważne. Będzie fajnie !

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 02 sty 2015, 17:56

Tak odnosnie nawigacji - ostatnio na zjedzie z autostrady w okolicy Poznania, moja nawigacja (automapa, choc wersja z 2012) tak sie zapetlila, ze kazala mi slimakami w kolko jedzic. Dopiero przy trzecim okrazeniu sie polapalem ze ja ciagle w tym samym miejscu jestem.

W sumie niezle, moglem tam przeciez jezdzic do dzis :).

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 03 sty 2015, 01:49

iza_doria pisze:Wypłosz: Daj mi proszę chwilkę, zadzwonię do mamy, muszę jej powiedzieć, że tuż przed nowym rokiem poznałem dziewczynę moich marzeń !

<faaaacepalm> Obrazek

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 03 sty 2015, 02:53

No jasne, najgorszą możliwą sobie znalazł, tak ? :D

Ty Dryniu to mi zawsze rzucisz takim tekstem, że go potem tydzień chodzę i interpretuję :)

Awatar użytkownika
lion_victor
-#VIP
-#VIP
Posty: 1897
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:38

Postautor: lion_victor » 07 sty 2015, 09:46

iza_doria pisze: Siadamy a naprzeciwko kwintesencja tego o czym myślałam za każdym razem jak szłam z Anką na imprezę i mówiłam "wybierz sobie najbrzydszego faceta z obecnych, jak zacznie Ci się podobać - wychodzimy."

[...]

Na szczęście wypłosz ignorowany szybko sobie idzie.


Może ze swoimi ziomkami miał takiego samego deala :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 08 sty 2015, 09:26

Ja wiem że to jest zbrodnia przeciwko ludzkości pisać co się znajduje w damskiej torebce ale jak dzisiaj czegoś w niej szukałam to się przeraziłam. Więc TAK, zrobię to !

-piłeczka antystresowa (jeszcze z Pragi, rzucaliśmy nią sobie z Grzechem na jakimś piciu)
-chusteczki
-panel od radia
-dwa lakiery do paznokci
-opaska na rękę (też z Pragi, przepustka do kasyna)
-rachunek z kantoru
-wczorajszy rachunek ze sklepu kosmetycznego (więc jeszcze nie nabrał wartości urzędowej kwalifikującej do wyrzucenia, może zostać na następne parę miesięcy)
-dwa błyszczyki (a ich kolor tak się od siebie... nie różni)
-dwie pomadki do ust (jedna na egipskie słońce, druga na polską zimę)
-szminka
-tusz do rzęs
-dowód rejestracyjny
-jakieś kwity z samolotu
-dwa ołówki z hotelu w Egipcie (trzeba było pisać relację przy opalaniu)
-proszki przeciwbólowe
-odmrażacz do zamków
-korek do wlewu paliwa (bo poprzedni sobie wystrugałam za bardzo i gdzieś odpadł po drodze a tu zima idzie, śnieg sypie)
-nożyk do wystrugania tego korka
-telefon komórkowy prywatny
-telefon służbowy
-sześć wisiorków (matka chciała jakiś na wigilię pożyczyć to wzięłam wszystkie które mam)
-gumka do włosów (czemu tylko jedna ?!)
-długopis
-kluczyki do auta
-mp3 i dwa komplety słuchawek
-zapasowa bateria
-zapalniczka z asem karo (podarowana)
-zapalniczka zupełnie zwykła (pamiątka z Pragi)
-krówka
-dwa papierki po cukierkach (i to nie były krówki !)
-moneta 20 koron czeskich
-polskie pieniądze + karta płatnicza +kilka kart lojalnościowych
-szyszka (???!!!)

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 12 sty 2015, 10:50

lion_victor pisze:POST Z ZESZŁOROCZNEGO WĄTKU NA GRACZA ROKU...

lion_victir napisał/a:
Wysłany: Sro Sty 15, 2014 01:52
drynk za rok powalczy z Izą, bo czuję, że skubaniec w końcu przełoży przeobszerną teorię upchaną w wiecznie, jak zresztą u mnie,zarośniętej gębie na piękne shipy online. No a po Izę pewnie zaraz zgłosi się PokerStars-nielegalny-w-PL!, aby dołączyła do Horeckiego ;)


Czas start !

Awatar użytkownika
lion_victor
-#VIP
-#VIP
Posty: 1897
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:38

Postautor: lion_victor » 12 sty 2015, 11:07

GL Milady! :mrgreen:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 13 sty 2015, 12:48

Wywaliłam wczoraj wszystko z przeszklonej szafy żeby tam puchary wstawić. Więc czemu by tak paru rzeczy nie wyrzucić. Natknęłam się na coś czego wyrzucić absolutnie nie wolno a co powstrzymało mnie na dobre kilka godzin od wyrzucenia czegokolwiek innego. Zeszyt z najlepszymi tekstami VOL. 2. Pierwsze kilka stron to moje prawo jazdy...

Instruktor: Iza, jeśli masz skręt 90 stopni w prawo to które koło się nie kręci ?
Ja: No… eee….ten tego… tylne prawe ?
Instruktor: Zapasowe…

Instruktor: Iza, jedynkę !!! Aha, ty z trójki ruszasz… Rozumiem…

Instruktor: Coś mi tu nie gra… Radio zapewne…

Instruktor: Zwolnij…
Ja: Cicho ! Opalaj się.
Instruktor: Opalam się.
Ja: To się opalaj.
Instruktor: No właśnie się opalam.

Instruktor: Iza, co to znaczy „gaz na dotyk” ?
Ja: Delikatnie…
Instruktor: Uff… Już się bałem że myślałaś że to znaczy dotknąć gazem podłogi…

Instruktor: Jedź bliżej prawej. Lusterko nam się może jeszcze przydać… Albo jedź jak jedziesz, ty i tak nigdy z niego nie korzystasz…

Instruktor: Znowu lezie jakiś co pasów nie widzi… Dobra, zatrzymaj się, niech sobie pożyje do następnej ulicy…

Instruktor: Tam jakaś baba w ciąży idzie to zatrzymaj się, żeby sobie nie musiała nowego dziecka robić…

Instruktor: Jak palę slimy to się czuję jakiś taki… zniewieściały…
Ja: Nareszcie się czujesz tak jak wyglądasz…

Instruktor: Ta spódnica to jest działanie na rzecz rozkojarzenia instruktora…
Ja: Żebyś mi w końcu nie mówił, że mam jechać 50 km/h i nie więcej !

Instruktor: Iza, zielone mamy ! I kto tu jest rozkojarzony ?!

Ja: Gdzie mam jechać ?
Instruktor: Do biura na Waszyngtona a potem do lasu…

Instruktor: Cześć Iza ! Tęskniłaś ?
Ja: Jasne…
Instruktor: Znowu tylko za samochodem ?

Instruktor: Jedź, nie zatrzymuj się.
Ja: Ale on jest z prawej, ma pierwszeństwo!
Instruktor: Ale wszyscy się panicznie boją nauki jazdy więc jedź, nie przejmuj się !

Instruktor: Iza, czemu taka smutna dzisiaj jesteś ?
Ja: Bo jeżdżę jak potłuczona…
Instruktor: To nie powinnaś być smutna tylko się cieszyć, że dopiero teraz to zauważyłaś !

Instruktor: Możesz przyspieszyć.
Ja: Dobrze się czujesz ?
Instruktor: Dwa samochody przed nami jedzie Szczepan z kursantką, pokażemy im jak się jeździ, gaz do oporu !

Instruktor: O czym powinnaś pomyśleć kiedy zamierzasz jechać ?
Ja: No… Pasy !
Instruktor: Jeszcze coś…
Ja: Co ?
Instruktor: Pomyśl. Nie ruszymy dopóki sobie nie przypomnisz.
Ja: Lusterka, fotel ? O co ci chodzi ?
Instruktor: Wyjdź na zewnątrz, obejrzyj samochód, sprawdź czy ci nie zimno…
Ja: Mam opony na zimowe wymienić czy jak ?
Instruktor: Włączyć światła baranku ! Październik mamy !

Ja: O kurcze, dlaczego on mi do tyłu jedzie ?!
Instruktor: Bo wteczny wrzuciłaś ! Pomyśl sobie jaką minę miała tamta kobieta jak zobaczyła że na światłach wstecznych ruszasz…

Ja: Pedał mi uciekł…
Instruktor: Jaki pedał ? My tu wszyscy heteroseksualni !

Instruktor: Jedź na Most Siekierkowski.
Ja: Tzn jak mam jechać ?
Instruktor: Bezpiecznie !
Ja: Ale którędy ?
Instruktor: Na drugim skrzyżowaniu w prawo.

Ja: Jak mam jechać ?
Instruktor: Wolniej.
Ja: Wrrrr ! Którędy ?!

Ja: Gdzie teraz ?
Instruktor: Wolisz jechać w prawo czy w lewo ?
Ja: Prosto !
Instruktor: To jedź gdzie chcesz… Obudź za godzinę…

Instruktor: Czytasz Fakt ?
Ja: Nie.
Instruktor: Dlaczego ?
Ja: Bo na drugiej stronie zawsze piszą o tragedii starszej pani, która nie mogla kupić bułek na śniadanie.
Instruktor: A skąd miała wiedzieć, że bułki się kupuje w spożywczym a nie w pasmanterii ? Ja następnego dnia po libacji idę kupić piwo do apteki…

Instruktor: Odpuść trochę gazu…
Ja: Powtarzasz się…
Instruktor: Ty to najchętniej byś w zakręt 90 stopni skręciła z prędkością 80 na godzinę…
Ja: Da się. Spróbujemy ?

Instruktor: Słchaj Iza… Hamowanie ekonomiczne to redukcja biegów a nie wciskanie gazu...

Instruktor: Ten manewr się nazywa parkowanie równoległe tyłem. Jak w połowie małego okienka zobaczysz patyk nr 1 to skręcasz maksymalnie w prawo. Jak w lewym lusterku zobaczysz patyk nr 2 to prostujesz. Jak w przedniej szybie zobaczysz patyk nr 1 to kręcisz maksymalnie w lewo.
Ja: No kurcze… Placyk pięknie tłumaczysz a na mieście nic nie mówisz.
Instruktor: Bo na mieście jeździsz lepiej ode mnie pomijając prędkości jakie osiągasz…

Instruktor: Nie no, kobieto, załamujesz mnie, to było parkowanie równoległe a zaparkowałas prostopadle… A wszystko przez zamiłowanie do nadmiernej prędkości…

Instruktor: Załamujesz mnie po raz kolejny. Pierwszy raz kompletna porażka, następnych pięć razy pod rząd idealnie. Przyjmiesz mnie na jazdy doszkalające ?

Ja: Coś mi nie idzie to parkowanie skośne…
Instruktor: To wyjdź i patrz, zademontruję…

Instruktor 2: Romek, słuchaj, podjeżdżam na plac z kursantem, patrzymy: dziewczyna stoi, ty prowadzisz i kursant mi mówi „taka młoda instruktorka takiego starego kursanta uczy…”

Instruktor: Spójrz na znaki i powiedz mi co widzisz…
Ja: Pierwszeństwo przejazdu, zakaz zawracania, ograniczenie prędkości do 40.
Instruktor: A ile jedziesz ?
Ja: 60.
Instruktor: To zmniejsz do 40.
Ja: Ale kto tak jeździ…
Instruktor: My…
Ja: No i tylko my. Zaraz będą trąbić na nas.
Instruktor: To ich powyzywamy przez otwarte okno od siusiaków ! Takich małych co to ich kobiety nie lubią !!!

Instruktor: Kiedyś jak tak skakałem przez słupki to sobie na jajka skoczyłem…
Ja: I co ? Bolało ?
Instruktor: Nie, słupek się złamał.

Awatar użytkownika
karwek
-#VIP
-#VIP
Posty: 1887
Rejestracja: 05 lis 2012, 23:43

Postautor: karwek » 13 sty 2015, 15:04

dobry instruktor to podstawa, ja też mam jedną historię:

Pasy przed szkołą. godzina, 15. Tłum dzieci wychodzi, ciepło jak chloera, otwarte szyby w aucie. Jakas trójka gówniarzy rezolutnie przechodzi przez przejscie, plecaki większe niz one same, widać ze chojraki podstawowkowe. Obok nich czyiś rodzice, gdzieś tam nauczyciel.
Patrzą na auto i na cały głos ze smiechem:
- A ręczny umie pan zaciągnąć?
na to moj instruktor ze spokojem
- Reczny? nie... Ale za tu umiem zęba wyjebać.

Cisza jak makiem zasiał :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 15 sty 2015, 22:44

Hanka mi pisze SMSa, że mój ojciec w jakąś depresję zimową popadł. Dobra, u mnie też różowo nie jest ale ojca trzeba ratować. To się odzywam na niego na viberze.

Tatuś: No !!! To chyba pierwszy raz jak się do mnie pierwsza odezwałaś !
Ja: (naprawdę mi się dziwisz ?!) Ale nie ostatni ! :)
Tatuś: Who knows... A tak w ogóle to ktoś Ci pewnie powiedział, że mam zły humor. Hanka !
Ja: Who cares...

Spotkanie z szefem. Plany na nowy rok i zmiany. 10x więcej pracy za mniejsze pieniądze. Choć może nie będzie tak źle, to tylko nowe zasady wypłacania premii. Ale i tak korci jak cholera, żeby mu udowodnić, że jak firmy nie stać na mnie to niech sprawdzi czy będzie ją stać na kogoś tańszego kto nic nie umie.

Matka: Nie zwalniasz się ?
Ja: Zwalniam. Od roku się zwalniam. I jeszcze rok się będę zwalniać. A potem się zobaczy.

Znowu mi Bóg na dwie minuty rozum odebrał. Bo napisałam do Hanki że ja w sumie też mam po kokardki tego świata. Od razu zadzwoniła. A rozum wrócił i przypomniał:

"Po co ludzie są przy nas
Wyżej jesteś to więcej trzymasz
Masz przewagę to pociąga ich siła
A odpycha ich upadek, musisz patrzeć im w oczy
Bo inaczej spadniesz, nie będziesz mógł spać w nocy"

Dobra, ogarniam się. Nie ma się co przejmować, ma być zajebiście i tak będzie ! I rozmawiamy chwilę o głupotach aż mi przyszedł na myśl genialny pomysł, który na pewno mi poprawi humor na następne stulecie a na najbliższe kilka lat da mi motywację do życia.

-Wiesz, ja za jakieś parę lat pójdę do tego swojego ojca, rzucę mu katalog z biura podróży na stół, powiem "co Tatuś ? lecimy do Egiptu ?" wybiorę hotel gdzie będzie aerobik wodny 5x dziennie i niech zaiwania ze starymi grubymi Niemkami ! Raz raz, na jednej nóżce ! A ja będę siedziała z drinkiem na leżaku pod palemką i mówiła "słabo Tatuś, słabo podskakujesz, nie będzie mięska ani deseru na obiad bo od tego się tyje!"

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 16 sty 2015, 12:55

Zdecydowalem ze skoro nie prowadze juz swojego bloga, to bede sie czasem podklejal pod najlepszego bloga 2014 na forum :).

Na starcie taka moja ostatnia glupotka - "Co zrobic gdy dziecko chce puzzle za 50dych, a Tobie sie nie chce isc do sklepu"

Obrazek

Trzeba przeciez od malego uczyc "Cierpliwosci w skladaniu pieniedzy" i budowac tym "Wartosc do pieniadza" :)

Awatar użytkownika
Dawid84
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2997
Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40

Postautor: Dawid84 » 16 sty 2015, 12:59

Słabe te puzzle - tylko 6 elementów ;)


ed: chyba miałeś na myśli szacunek do pieniądza a nie wartość

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 16 sty 2015, 13:02

Poczekaj, cierpliwości, Glory się musi najpierw nauczyć to składać :) Niedługo kupi sobie brykiet mielony przez NBP i ułoży sobie te 200k czy ile tam jest :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 16 sty 2015, 17:40

Tak BTW, Glory, jak już dajesz dziecku jakieś puzzle do składania to zadbaj żeby obrazek do tych puzzli pasował :D Bo następnym razem puzzle będą od małpy a synek Twoje zdjęcie z nich ułoży :)

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 17 sty 2015, 18:18

Impreza u Tatusia. Zaprosił ludzi z przedszkola i jakiś swoich znajomych. Towaru akcyzowego było tyle, że można by tym całą Rosję upić. Ojciec jest dla mnie miły. Zbyt miły. Nie wiadomo o co chodzi.

Anka: Mirek, a czemu w ostatniej chwili na 20:00 imprezę przekładałeś !
Mcihał: Bo o 19:00 to ja tu jeszcze odkurzałem i podłogę mopowałem !
Anka: Ty tu sprzątałeś ?!
Michał: Oj bo nie było co robić już a godziny trzeba wyrabiać !

Ja: Michał, samochodem jesteś ?
Michał: Tak, ale blisko mamy, dojdziemy jakby co.
Ja: To pij ! Bo co z Tobą gdzieś idziemy to albo malujesz przedszkole albo mnie odwozisz do Warszawy, albo Hankę do Piaseczna !
Michał: No dobra, mogę coś wypić, ale w sumie to ja nie wiem czy ja ciągle w pracy nie jestem.
Ja: Tato, nalej jakieś wino pracownikowi roku !
Tatuś: Tak ?! Ale w czystym kieliszku chcesz ?

Hanka: Ja też prawie jak w pracy, całe przedszkole prawie tu mam !
Anka: Nie no, na liście płac to ja mam tego więcej trochę !
Tatuś: I mnie !
Marlena: A Ciebie to w jakiej roli ?
Tatuś: Ja dojadam szpinak !

Tatuś: A z Krzyśkiem to my kiedyś na Fuerteventura byliśmy na desce i słuchajcie co się działo !
Ja: Czekaj, Tato, zapowiem Cię ! Miałam z 6 czy siedem lat, ojciec się pojawił po długiej nieobecności, idziemy całą familią na plac zabaw i babcia mu suszy głowę "weź Agnieszkę na ręce ! Na barana ją weź ! My nie mamy siły, a Ty rzadko bywasz to jej zrób przyjemność !" I ojciec kucnął, posadził mnie sobie na ramionach, wchodzimy na plac zabaw, mnóstwo ludzi, a ja podnoszę rączki do góry i krzyczę na cały głos "Ludzie ! Patrzcie na jakim ja baranie jadę !"
Wszyscy: Hahahaha !!!
Ja: No, to już wszyscy wiedzą kto będzie mówić, opowiadaj !
Tatuś: Polecieliśmy na Fuertę, ja z Robertem, on z dwoma synami, zarezerwowaliśmy jeszcze w Polsce samochód, Opla Zafirę siedmioosobową. Kupiłem łapki do Zafiry żeby bagażnik na dachu zrobić pod deski surfingowe. Bo oni nie chcą samochodów surferom dawać bo Krzysiek co przyjeżdżał to albo żarł szprotki na słońcu, albo zostawiał szybę otwartą od zawietrznej i można było piasek wiadrami wynosić ! Podjeżdżali na stację, wrzucali 1 euro za minutę, 40€ poszło a tam dalej piaskownica !
Hanka: Michała trzeba było zabrać !
Tatuś: O właśnie, widzisz Michał, następnym razem Cię zabiorę ! I słuchajcie, lądujemy, idziemy do wypożyczalni a tam mówią że Zafira się zepsuła ale mają Volkwagena Tourana, że to prawie to samo. No trudno, bierzemy co mają, łapki na dach nie pasowały ni cholery więc już trochę lakieru zdrapaliśmy żeby to zamontować, pięć desek na dach i jedziemy z nadzieją że to się utrzyma. I gdzieś po drodze trzask ! Wychodzimy sprawdzić co się stało, łapki się rozjechały bo nie pasowały, deski jeb o dach a dach jeb i się zapadł do środka ! Dojechaliśmy do hotelu i zadbaliśmy żeby nam się też łapki rozjechały to może coś wymyślimy. Krzysiek się śmieje bo wynajem z mojej karty szedł a za uszkodzenie 1800€ ściągali. I ostatniego dnia zamiast jeszcze na plażę to my po sklepach, papier ścierny, podkład, lakier. Zanim zaczęliśmy to ten dach było widać z 50 metów, jak skończyliśmy to go było widać z półtora kilometra ! Ale podjechaliśmy do wypożyczalni oddać, koleś go obejrzał z boków, na dach nie spojrzał i przyjął bez dopłat !

Miałyśmy z Hanką w sobotę rano do Lublina jechać, podrzucić jej synów do babci. I Hanka już płacze że ona nie będzie w stanie, że chyba w niedzielę pojedziemy.

Hanka: Co z tym Twoim ojcem, co on taki miły dla Ciebie ? Na kolana Cię bierze, tańczy z Tobą, z dziesięć razy już Ci powiedział że Cię kocha !
Ja: Nie wiem właśnie, chyba wolę jak jest wredny, przynajmniej wiem, że wszystko ok, a tak to nie wiem czy przedawkował jakiegoś mózgotrzepa czy samobójstwo planuje !

Krzysiek: Chciałem z Agnieszką chwilę sam porozmawiać, mogę ?
Hania: Uuuuu, ok, już sobie idę, idę...
Krzysiek: Martwisz się tym wyjazdem taty ?
Ja: Jakim wyjazdem ?!
Krzysiek: Yyyyy... A to nie mówił Ci ?
Ja: O czym ?!
Krzysiek: A to już lepiej jak sam Ci powie.

Ja: Tato, co to za wyjazd ? Dokąd jedziesz ?
Aśka: To Ty jej nic nie powiedziałeś ?
Tatuś: Oj tam...
Aśka: Bilet w jedną stronę do Azji sobie kupił ! Za tydzień leci ! Ja idę a Wy sobie pogadajcie lepiej !
Ja: Cooooooo ?! Zamierzałeś mi powiedzieć w ogóle ? Muszę się od obcych ludzi dowiadywać ? Jak to w jedną stronę ?
Tatuś: Bo nie wiem kiedy wrócę.
Ja: Dokąd jedziesz ?
Tatuś: Bilet mam do Sajgonu. A stamtąd sobie będę latał dalej. Myślałem w ogóle żebyś tam doleciała do mnie. Tylko to ze dwa tygodnie być musiała wolnego wziąć bo tydzień to same loty i aklimatyzacja do zmiany stref czasowych zajmuje.
Ja: Sajgon to ja Ci tu zaraz zrobię coś mi się wydaje. A dupę Ci na sajgonki przerobię ! (I nagle jakbym swoją matkę miała w głowie "Zaraz, zaraz... Znowu Wietnam ? To w moim wieku ta macocha czy już młodsza ? Skąd on ją wytrzasnął ? I na nic się nie zgadzaj, żaden Sajgon, Egipt nie był tak dawno, a też przed wylotem był miły. Ten facet jest jednak mistrzem w robieniu wody z mózgu!)
Tatuś: Wiesz, Bill Murray kiedyś powiedział, żeby nie brać ślubu na podstawie samych randek czy wspólnego życia. Tylko żeby zabrać tę kobietę w podróż dookoła świata, do miejsc gdzie ciężko się dostać i skąd ciężko się wydostać. A jak się wróci i dalej się ją będzie kochać to wziąć ślub jeszcze na lotnisku. I jakbyś nie była moją córką to ja bym z Tobą ten ślub wziął. Nigdy nie narzekasz, nigdy się nie denerwujesz, ze wszystkim sobie poradzisz. I jeszcze poza tym wszystkim musisz wytrzymywać ze mną.
Ja: Zmień dilera albo bierz połowę. Nie ! Jedną czwartą. Jedną czwartą bierz !

Zostawiam go tam i wracam do reszty. Ludzie są... po to żeby pić i tańczyć. No... może poza Marleną. Bo przez trzy minuty mojej obecności tam zdążyła omal nie złamać sobie nogi chodząc na szpilkach i wylała kieliszek wina. I do czego to doszło żeby Michał wiedział lepiej ode mnie gdzie mój ojciec trzyma ręczniki papierowe.
Marlena: Zostaw ! Ja wylałam, ja posprzątam !
Ja: Ja to zrobię ! A Ty lepiej zdejmij buty :) Siadaj i nie przeszkadzaj.

Mija jeszcze trochę czasu, ludzie się powoli rozchodzą, Marlena z Michałem idą do siebie i się śmiejemy z Hanką że Marlena to zaśnie w połowie drogi. Hanka ma iść albo do nich, albo spać w przedszkolu, a ja jestem zła na ojca i nie zamierzam z nim zostać sama. Na szczęście Hanka zamiast się zbierać to nalewa sobie wódki z sokiem i pije dalej, a po niej jest już w takim stanie, że na pewno nigdzie nie pójdzie. Piąta nad ranem, oczy mi się zamykają. Nękam ojca żeby się przesunął do ściany, kładę się obok i zostawiam miejsce dla Hanki. Przychodzi i zaczyna jej się słowotok i pierdzieli od rzeczy. Nie uważam za nieeleganckie, żeby jej zasnąć w pół słowa ale niestety się śmieje wniebogłosy więc też się trzęsie i to przechodzi na mnie i co odpłynę to mnie wybudza.

Ja: Hanka, wyłącz fonię !
Ja: Hanka, zamknij wreszcie dziób !
Ja: Hanka, przestań się chichrać, śpij wreszcie !
Ja: Hanka, tam na oknie masz kosz z owocami, weź sobie jakiegoś banana, mango czy whatever, zapchaj się i się wreszcie zamknij !
Hanka: O jak zajebiście, chcesz też banana ?!
Ja: Nie chcę banana, chcę spać !
Hanka: Ale mi zimno w nogi teraz ! Gdzie ojciec ma jakieś skarpetki ?!
Ja: Na sobie ma !
Hanka: Serio ?! Ma skarpetki ?! Jak zajebiście, wezmę sobie !

I ściągnęła mu z nóg skarpetki i sobie założyła. Ojciec się przebudził na chwilę, powiedział "nie no, człowiek zaśnie to go nawet w skarpetkach nie zostawią !" i zasnął z powrotem. A ja już byłam tak nieprzytomna, że Hanka sobie mogła nadawać w dowolnych megahercach i w dowolnych decybelach.

Budzę się rano, Hanka ledwo ciepła, ojciec jakiś niewyraźny. Ja tam się czuję dobrze. Ale ojciec nie wierzy i mi daje alkomat.
Ojciec: 0.0 ! Ty to masz zdrowie córka ! My z Hanką prowadzić jeszcze nie możemy !

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=MIhbf-Hcf_c&feature=youtu.be[/youtube]

Awatar użytkownika
Dawid84
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2997
Rejestracja: 27 lis 2006, 21:40

Postautor: Dawid84 » 18 sty 2015, 00:07

Popracujesz jeszcze trochę nad pracą bioder i będzie zacnie ;)

Ładnie się tam bawicie hehe

Awatar użytkownika
karwek
-#VIP
-#VIP
Posty: 1887
Rejestracja: 05 lis 2012, 23:43

Postautor: karwek » 18 sty 2015, 00:10

0:42

już widziałem tego orła, no czekałem cały film! chyba za dużo internetów :D

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 18 sty 2015, 00:20

To filmik z maja jeszcze, ale dopiero na tej imprezie go zdobyłam :D

Awatar użytkownika
MrGordon
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2090
Rejestracja: 26 paź 2009, 14:00

Postautor: MrGordon » 18 sty 2015, 01:25

karwek pisze:0:42

już widziałem tego orła, no czekałem cały film! chyba za dużo internetów :D

+100

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 21 sty 2015, 16:17

Prawnik: Pismo trzeba napisać. Napiszesz mi pismo ?
Ja: Napiszę.
Prawnik: Serio ?!
Ja: Serio, daj.

Prawnik: I co tam napisałaś ? O, na poważnie to pismo. Myślałem, że z jajami napiszesz.
Ja: Chciałeś pismo to napisałam. Chciałeś z jajami to trzeba było powiedzieć, byłoby z jajami !
Prawnik: To mi jaja narysuj !
Ja: Mogę Twoje odrysować.
Prawnik: Wiesz co ? Zróbmy to od razu ! Bierz długopis !
Ja: Ołówek. Bo z całym szacunkiem, ale Twoich jaj to ja się tylko patykiem podejmuję dotykać. A ołówek jest z drewna jakby nie patrzeć. Prawie patyk.
Aneta: Hahahahaha, kocham ją !

Ojciec zadzwonił złożyć mi życzenia imieninowe. I tak dobrze, że nie na dzień babci. Depresja postępuje. Nigdy nie złożył mi życzeń imieninowych. Ba, urodzinowych nigdy mi nie składał bo nie pamiętał kiedy to wypada. Imieninowe też nie wie, że obchodzę 20 kwietnia. Chyba je w końcu przełożę na 21 stycznia, bo ja i tak tego nie obchodzę jakoś specjalnie a i tak jak już mają do mnie dzwonić to w styczniu. To jak w tym kawale:

Miedwiediew mówi do Putina:
Musimy coś zrobić z różnicą czasową, bo miałem wpadkę. Dzwonię z życzeniami urodzinowymi do przywódcy Chin a on obrażony, że to było wczoraj.
Putin: ja miałem gorszą wpadkę, dzwonię do Tuska 10.04.10 rano z kondolencjami a on do mnie mówi, że jeszcze nie wylecieli.

Tatuś: Wiem, że byliśmy na 17 umówieni ale ja się nie wyrobię, mam mnóstwo spraw do załatwienia przed wyjazdem. Więc może tak bardziej uroczyście na jakąś kolację imieninową się dasz zaprosić ? Ale tak na 21. W tej knajpie Krzyśka na Kabatach może być ?

Koniec świata 21-01-2015. Ojciec mnie na pizzę zabiera. Przynajmniej zdążę do domu. Bo jakby mnie w leginsach zobaczył to jednak by stwierdził, że wyglądam jak baleron w za ciasnym sznureczku i że pizza w tym wypadku jest wykluczona. Przynajmniej Aneta mnie w tym względzie pociesza bo mówi, że oglądała ostatnio jakiś program o operacjach plastycznych i babce do okolic oczu tłuszcz z pośladków przeszczepili. I że jak ja bym miała takie zmarszczki jak ona to by mi musieli dawcy na ulicy szukać.

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 23 sty 2015, 00:01

Oficjalnie przeniosłam imieniny na 21 stycznia :) Więc jedyna wyrodna moja matka o nich zapomniała :D

Hania: A pamiętasz, że na imprezie obiecałaś, że się na kurs salsy zapiszemy ?
Ja: ...Tobie też... ?
Hania: A komu jeszcze ?
Ja: Ojciec mówi, że jak wróci to nas zapisze na salsę dla średniozaawansowanych.
Hania: Hmm, to my zrobimy coś innego. O, mam ! Taniec na rurze ! Zapiszemy się na taniec na rurze ?!
Ja: Wiesz, że ja mówię tak na wszystkie szalone pomysły ! Następnym razem jak będziemy tańczyć na stołach to przynajmniej jak profesjonalistki hahaha !
Hania: Ty, ja poważnie mówię. Zrobimy coś tak szalonego ?!
Ja: Pewnie ! Ale z instruktorem a nie instruktorką. Żeby było kogo podrywać :)
Hania: Ale po co ?
Ja: No nie wiem. Wykorzystać i porzucić :)
Hania: To ja bym tak nie umiała chyba.
Ja: Ja też bym nie umiała. Ale tańczyć na rurze też nie potrafię, po to idę żeby się nauczyć, nie ? :D
Hania: Kurde, wiedziałam że jak do Ciebie zadzwonię to humor poprawisz nawet po pogrzebie mojej babci !
Ja: Ba ! Tylko w lutym i w marcu niech Ci nikt nie umiera bo w lutym jest koncert na Torwarze, a w marcu KNŻ. A, byłabym zapomniała. W ramach szaleństwa w Walentynki idziemy do kina na "50 twarzy Greya" !
Hania: A książkę czytałaś ?
Ja: Przeczytałam trzy rozdziały, uznałam, że laska jest głupia i przestałam.
Hania: A ten taniec na rurze w czwartki na Kabatach o 20:30 ? Może być ?
Ja: W czwartki to będzie ciężko bo mi mogą ligę pokerową przenieść z niedzieli na czwartek. Ale w sumie jak im zatańczę coś na zlocie to mi to wybaczą chyba ? :D
Ostatnio zmieniony 23 sty 2015, 08:22 przez iza_doria, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wiciu-ck
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3210
Rejestracja: 14 paź 2010, 22:12

Postautor: wiciu-ck » 23 sty 2015, 01:11

iza_doria pisze:Hania: A ten taniec na rurze w czwartki na Kabatach o 20:30 ? Może być ?
Ja: W czwartki to będzie ciężko bo mi mogą ligę pokerową przenieść z niedzieli na czwartek. Ale w sumie jak im zatańczę coś na zlocie to mi to wybaczą chyba ? :D

Nie wybaczą! Masz grać!
A na rurze i tak będziesz musiała nam zatańczyć, czy z kursem czy bez :mrgreen: :razz: :wink:

Awatar użytkownika
iza_doria
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2762
Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28

Postautor: iza_doria » 26 sty 2015, 14:16

Aneta: O kur... !
Ja: Co jest ?!
Aneta: Kubek Ci stłukłam !
Ja: Cooo ? Mój piękny żółty firmowy kubek ?
Aneta: Noooo...
Ja: Muszę sobie sprawić nowy. Z jakimś demotywatorem najlepiej. Dasz mi swoje zdjęcie ?!
Aneta: Hahaha ! Co Ty, ja w ogóle nie jestem fotogeniczna !
Ja: Dlatego na demotywator ! Ja też nie jestem fotogeniczna, jedno zdjęcie na pięćdziesiąt mi wyjdzie takie że ujdzie.
Aneta: Że sama się sobie podobasz ?
Ja: Nie, takie że ujdzie i nie mam ochoty odgryźć fotografowi głowy. Takie, że się sama sobie podobam to może jedno na dwieście. A jedno na tysiąc wyjdzie takie, że sama bym siebie przeleciała !

Aneta: Rząd znalazł sposób żeby pomóc frankowiczom. Wzięli by się za pożyteczniejsze rzeczy.
Ja: Tia, zajęliby się rozdzieleniem państwa od kościoła i niech kościół płaci podatki. Od razu się kasa znajdzie i na pomoc frankowiczom i na setki innych rzeczy. Będą pieniądze z budynku sejmu przez okno wyrzucać bo nie będzie wiadomo co z nimi robić.
Aneta: Uuuu, powiem Ci że by łatwiej było piach na pustyni pozamiatać niż tę górę pieniędzy spod sejmu !

Odpaliłam onet. To był błąd. "Wybory w Grecji. Jest już reakcja Władimira Putina." Że co ? Że kogo ? Co on ma do wyborów w Grecji ?! Co to jest ? Pan i władca świata ? On wszystko zatwierdza i aprobuje bądź też nie ? Masakra.

"Najsłabsze strony każdego z 28 krajów członkowskich UE"

Francja - najniższy wskaźnik biegłości w języku angielskim. Jakie to prawdziwe...

Polska - najmniej lekarzy na osobę - nie tak najgorzej, inne państwa mają większe problemy ale jednak tłumaczyłoby to kolejki do państwowej służby zdrowia. Tia. A ostatnio jakąś lekarkę przymknęli bo wypisywała lewe zwolnienia L4. I odsetek spada :) a te poważniejsze problemy innych państw to na przykład to: Czechy – najwyższy wskaźnik współczesnego niewolnictwa, do którego zaliczany jest m.in. handel ludźmi, organami, przymuszanie do żebractwa - WTF ?!

Wlk. Brytania – najwyższy wskaźnik zużycia kokainy - zużycia ? Znaczy, że są jakieś źródła, które się wyczerpują ? Zużywać to można ropę naftową. Wodę można zużywać. A nawet marnotrawić. Ale kokainę ? Zużywać ? Do czego ? Używać a zużywać to jednak różnica.

Belgia – największe korki na drogach - chyba nie widzieli trasy Raszyn-Warszawa w obydwu kierunkach. Założę się, że o 3 w nocy też stoi zakorkowana.

Holandia – najwyższy wskaźnik śmierci rowerzystów w wypadkach drogowych - seriously ? Chiny - największy producent ziemniaka. Niech się teraz wściekają, że mają największą populację stonki ziemniaczanej. Pewnie zły przykład ale to mniej więcej coś jak to.

Finlandia – najwyższy wskaźnik depresji - jakby brali pod uwagę miasta a nie państwa i nie tylko z UE to polecałabym przyjrzenie się mieszkańcom Petersburga. Dzisiejsze "metro" - światło słoneczne tam oglądali w grudniu łącznie przez jedną godzinę ! A styczeń jakże łaskawy - już ja widzieli przez 13 godzin łącznie !

Włochy – największe oszustwa podatkowe - Al Capone miał włoskie korzenie :)

Rumunia – najmniejsza liczba kin na mieszkańca - na szereg problemów tego kraju ten jest najpoważniejszy ?

Cypr – najmniej 18-latków w szkole - jakbym tam mieszkała to pewnie też wolałabym się opalać :)

Hiszpania - najwyższy wskaźnik porzucających naukę - patrz punkt wyżej - też bym rzuciła, za piękny kraj żeby tracić choćby minutę czasu na naukę o innych !

Malta – największe trudności w otworzeniu biznesu - tam się nie otwiera biznesu, tam się jedzie prowadzić ten już istniejący.

Dania – najmniej sklepów z tanią odzieżą - ???!!! Nie doszukali się poważniejszych rzeczy ? Za mały dostęp do morza czy coś ? Za mało portów lotniczych ? Lol.

Awatar użytkownika
lion_victor
-#VIP
-#VIP
Posty: 1897
Rejestracja: 02 sty 2013, 15:38

Postautor: lion_victor » 26 sty 2015, 14:53

iza_doria pisze:A jedno na tysiąc wyjdzie takie, że sama bym siebie przeleciała !


Zbliżenie na zgięty łokieć? :mrgreen:


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.