Czy też po Włochach.
LOL panie, akurat Włosi to się na piłce znają, świadczą o tym wyniki reprezentacji i włoskich klubów w pucharach europejskich, a także to że nie są to skarbonki bez dna z mnóstwem długów jak w innych ligach, które muszą się promować piłkarzami i sukcesami bo inaczej stracą płynność.
mara pisze:Bo tego nie da się oglądać i taka jest prawda

Najlepiej ogląda się hiszpańską, ale najlepszą jest niestety angielska.
Mara a kiedy widziałeś ostatnio mecz ligi włoskiej? Akurat La lige ogląda się najgorzej poza spotkaniami duopolu nie ma tam co oglądać. To nie jest Anglia czy Włochy , gdzie ma się kilka mocnych drużyn, rywale się mieszają o mistrzostwo się walczy a nie zdobywa spacerkiem.
genowaty pisze:Mi właśnie chodzi o całą ligę, organizację klubów, różnicę poziomu między dołem a górą tabeli itp, itd....pod tym względem Anglia i Niemcy nie mają sobie równych....
Serio?
"Prawie 2/3 zespołów La Liga jest poza progiem wypłacalności, w Premier League - połowa"
"W końcu łączny deficyt angielskiej Premier League przekroczył już 3,1 miliarda funtów, a w hiszpańskiej Primera Division w kasach brak prawie 4 miliardów euro."
To świadczy o zajebistej organizacji? Czy może różnica poziomu? Tak jak w Niemczech gdzie faworytem zawsze jest Bayern, przecież w ostatnich 30latach Bayern tylko raz się zdarzyło że Bayern przez 3 sezony nie zdobył Majstra, oraz dwukrotnie Dormund wyszarpał Bawarczykom mistrza na dwa sezony, za pierwszym razem o mało nie zbankrutował i przez 10 lat miał kłopoty by wskoczyć do czołówki, teraz udało im się to ponownie i Bayern stosuje swoje klasyczne zagranie, czyli skoro nie można rywala pokonać to trzeba go rozmontować, kupili Gotze, dostana Lewandowskiego, a jak będzie trzeba będą wyjmować kolejne puzzle z układanki Klopa, fakt za Bayernem wszyscy się mieszają, ale miejsce numer 1 jest zarezerwowane, ciężko wiec mówić że to tak równa liga jak Angielska czy Włoska, choć fakt jedna z najlepszych lig pod tym względem.
mefius pisze:Hmm, słabszym na pewno nie jest

. Jest o wiele lepszym klubem, biorąc pod uwagę jakieś 3, 4 poprzednie sezony gdzie Inter grał strasznie chujowo, a Milan, o ile dobrze pamiętam, był tradycyjnie w czołówce. A i staty h2h też ma pewnie lepsze

3-4? A czemu nie 5,6,7,8?

Ano tak bo wtedy za każdym razem trzeba by dołożyć kolejne scudetto dla Interu i z wyniku 1-1 zrobiłoby się nawet 5-1 dla Interu
Ale nawet w tym okresie jest wygrana Liga mistrzów, więc Milan dalej ma w plecy ostanie lata
