Próbując kogoś coś nauczyć- Masaker Blog

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Próbując kogoś coś nauczyć- Masaker Blog

Postautor: masaker » 07 gru 2010, 10:54

[center]Początek[/center]


Chciałem zapoczątkować serię artykułów dotyczących pokera. Będą one dotyczyć zarówno samej teorii pokerowej, jak i sposobów jej wdrażania. Spróbuję także pokazać na czym polega czucie gry oraz na jakiej podstawie wyrabiać sobie dobre ridy. Postaram się opowiedzieć o betsizingu (którego stale się uczę i myślę, że jest kluczem do osiągania lepszych wyników na średnich i wysokich stawkach) 3betowaniu, kontroli puli, rozbuduję podstawowe typy przeciwników do bardziej zaawansowanych. To wszystko po to, żeby pomoc wszystkim graczom którzy kochają tą wspaniałą grę i dbają o swój osobisty rozwój w tym kierunku. Ponadto pamiętam, kiedy sam uczyłem się pokera to dostęp do materiałów był znacznie ograniczony, a większość ich była w języku angielskim. Dlatego wiem, jak polskojęzyczne teksty są chłonięte przez młodych adeptów pokera.
W moim pierwszym artykule opowiem jak sam przeszedłem cała drogę od pokerowego ucznia do w pełni rozwiniętego gracza, który jednak nadal chce się uczyć i rozwijać.



[center]Historia[/center]

Zaczęło się to jakieś 5 lat temu kiedy razem z kolegami graliśmy w pokera na grosze (pełniły one role żetonów a jeden grosz odpowiadał nominałowi 10gr), w grze brały udział jokery. Była to mega atrakcyjna gra gdyż bardzo często spotykały się ze sobą fulle karety i pokery. Można to chyba nazwać kamikaze poker. Licytacja był bardzo zabawna gdyż do ostatniej karty nikt nie podbijał, a na river po prostu rozpętywała się wojna przebić. Mimo, że z obecnej perspektywy sama gra wyglądała dość zabawnie, to jednak można było podczas jednego wieczoru wygrać nawet więcej niż 50zł, co na studenckie czasy było całkiem niezłą sumką. Wszystko zmieniło się, gdy jeden z kolegów odkrył internetowego pokera. Po krótkim czasie nasza gra stała się bardziej atrakcyjna i zaczęła przyciągać coraz to więcej nowych osób. Ja sam zacząłem kopać w Internecie w poszukiwaniu wszelkich dostępnych materiałów. Trafiłem wtedy na bardzo ciekawą stronę (http://www.pokerportal.pl). Były tam przetłumaczone artykuły dobrych zagranicznych gracz m.in. Eda Milera, którego szczególnie polecam. Zacząłem się sukcesywnie uczyć, a w między czasie nałogowo grać freerole na wszystkich możliwych stronach platformy ongame, z którą nie rozstałem się do dziś. Parę razy wygrałem jakieś drobne, ale nic nie udało mi się z tego więcej zrobić. Przełom nastąpił, gdy odkryłem freerole na casinoeuro - małym internetowym kasynie. Te freerole w odróżnieniu do innych stron były dość łatwe i nieźle dochodowe, gdyż za pierwsze miejsce było 37$, a grało tylko 350 osób. Stale czytając artykuły zacząłem naprawdę nieźle się rozwijać, co przełożyło się na bardzo dobre wyniki w tym freerolu, bo przynajmniej 2 razy w tygodniu byłem w kasie, a raz w miesiącu w pierwszej 3. Gdy zrobiłem bankrol około 50$ przestałem grać freerole i przerzuciłem się na sng za 1.30$. Jak dobrze widzicie rake wynosił 30% (obecnie na większości platform rake wynosi 5%), co stanowi masakryczna sumę i w długim okresie, jeśli ktoś chciałby grindować te stawki, to miałby problem z jego pokonaniem. Jednak zacząłem, jak mi się wtedy wydawało od downswingu (patrząc teraz wydaje mi się, że po prostu źle grałem) i zacząłem drastycznie spadać, aż niemal sięgnąłem dna. Został mi dokładnie 1,3$.
Już wtedy przywiązywałem dużą wagę do pokera i można powiedzieć, że byłem naprawdę mocno zdołowany, jednak postanowiłem że dam rade i nie poddam się. Za ostanie pieniądze zagrałem oczywiście sng za 1,3 i na moje wielkie szczęście wygrałem go, a po nim chyba kolejnych 5. Po kilku dniach miałem bankroll 150 i siadałem już na 5,5$. Wtedy też zacząłem szukać jakiś tanich mtt. W tamtym czasie najlepszym turniejem za 5,5 na ongame był freezout o 22 (chyba obecnie nadal jest ten turniej o 22). Nie odnosiłem w nim wielkich sukcesów, ale widziałem że prędzej czy później na pewno coś wygram (do dzisiaj wygrałem ten turniej dwa razy i 5 razy byłem na ft). Pierwszym prawdziwym sukcesem było 4 miejsce w lucky dolar gdzie wygrałem około 360$. Pamiętam, jak grałem do 3 rano w niedziele a następnego dnia na 8 musiałem lecieć na kolokwium zaliczeniowe. Będąc na fali 3 dni później wygrałem wcześniej wspomnianego freezouta, kończąc mając na ręce AA. Najlepsze jest to, że jak byłem na finałowym stole to napisał do mnie dobry przyjaciel z sąsiedztwa (który także brał udział w tych lokalnych gierkach), który w tamtym czasie był u brata w Chicago, jak mu napisałem, że gram ft to zaraz włączył sobie soft ongame i kibicował w między czasie. Jeszcze przyszedł jego brat, który przyniósł im kanapki. Wyobraźcie sobie komizm tej sytuacji, ja godzina 2 czy 3 w nocy pocę się, bo to moja wielka szansa, wiec jestem w dużym stresie, a oni w słoneczny majowy poranek wcinają sobie kanapki i oglądają, jak ja tam się męczę. Jednak ich doping był dla mnie bardzo stymulujący, gdyż ten turniej wygrałem inkasując trochę więcej niż 1k$.
Po tych dwóch wielkich, jak dla mnie zwycięstwach zrobiłem najgorszą rzecz, jaką może zrobić dobrze zapowiadający się pokerzysta (postaram się napisać o tym coś więcej, w którymś artykule), otóż wypłaciłem znaczą część bankrolla. Fakt miałem sporą kupkę pieniędzy na wydatki, ale odbudowanie tego, co wtedy zbudowałem zajęło mi kolejny rok. Może to wina pecha może słabej gry, jednak męczyłem się bardzo, aż pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że wypłata jeszcze dobrze nie rozwiniętego bankrolla, to największa krzywa, jaką można sobie zrobić. Przez kolejny rok grałem głównie mtt mając dużo sukcesów, ale niestety stałem w miejscu, bo nieraz musiałem wypłacać pieniądze. I tak pewnego dnia zrozumiałem, że to jest bez sensu, tak grać i stać w miejscu i nie przechodzić wyżej. Postanowiłem, że nie będę wypłacać tylko zbieram na bankroll, niestety los mocno podciął mi skrzydełka, ponieważ zesłał mi naprawdę chory downswing. Wyobraźcie sobie, że przez kolejne 3 miesiące nie wygrałem nic ciekawego a mój bankroll spadł do 100$. Było to dla mnie bardzo frustrujące i ciężkie przeżycie. Jednak, jak każda porządna historia ma swoje dobre zakończenie, gdyż w końcu wygrałem jeden tur, co upewniło mnie w przekonaniu, że chyba jednak umiem grać.
Jednak kiedy w końcu coś się udało nabudować, musiałem nagle znowu wypłacić. Jestem gigant. No cóż, wiem. Moja dziewczyna widząc, jak się męczę zaproponowała, żebym może przerzucił się na pojedynki, bo nieraz widziała, jak miażdżę hu za 5$. Pomyślałem, że może być to dobra odskocznia od męczących mtt. Po miesiącu gry, byłem już na stawkach 20$, po kolejnym na stawkach 50$. Zacząłem zarabiać. Mój bankroll urósł w szybkim tempie do naprawdę niezłych rozmiarów. W końcu mogłem sobie pozwolić na wypłatę nie martwiąc się o spadek bankrolla. Po kilku miesiącach gry hu zacząłem regularnie wracać do mtt, ale już nie jako stały gracz, ale raczej dla relaksu. Takie podejście bardzo dobrze wpłynęło na moją grę, gdyż w jednym miesiącu zająłem dwa wysokie miejsca w dużych i drogich mtt całkowicie stabilizując moją pokerową sytuację. Obecnie gram regularnie hu i czasem mtt.
Wszystkie moje artykuł dotyczyć właśnie tych dwóch dziedzin oraz ogólnego spojrzenia na pokera.
Z góry proszę o komentarze, im ich będzie więcej, tym chętniej będę tworzyć tego bloga z artykułami.

Oto cytaty które będą odzwierciedlają moje podejście do życia i pokera

„Kto nie dążą do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie.”
Heraklit

„Chciwiec wywołuje spory, lecz kto ufa Panu bywa nasycony”
Księga przysłów 28:25




Podaje także dwa moje cytaty

„Jeśli coś na początku jest łatwe, później będzie trudne. Jeśli coś na początku jest trudne, później będzie łatwe.”

Masaker

„Wszystko w życiu zależy od pozycji”

Masaker
Ostatnio zmieniony 17 mar 2011, 11:43 przez masaker, łącznie zmieniany 4 razy.

GrzechuTG
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 4585
Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:46

Postautor: GrzechuTG » 07 gru 2010, 11:02

No w końcu :) Bo już myślałem że nigdy się nie doczekam tego bloga ;d Mam tylko nadzieję że będziesz go aktualizował w miarę często ;)

Awatar użytkownika
Ted Forester
-#VIP
-#VIP
Posty: 898
Rejestracja: 02 gru 2008, 16:07

Postautor: Ted Forester » 07 gru 2010, 12:20

Zgadzam się w 100% co do wypłat. Zdecydowanie łatwiej jest zarobić 100$ mając 1k niż mając 100$, dlatego lepiej wstrzymać się trochę z cashoutem. Szczególnie jeśli chcemy wydać kasę na coś co możemy kupić np. za miesiąc.

Pisz jak najczęściej! ;) Powodzenia

Awatar użytkownika
maybeturek
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 295
Rejestracja: 06 cze 2009, 13:08

Postautor: maybeturek » 07 gru 2010, 12:29

Bardzo spodobał mi się pierwszy wpis ;) Na pewno masz już stałego czytelnika :D

Powodzenia w prowadzeniu bloga

Awatar użytkownika
Spiegol
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43

Postautor: Spiegol » 07 gru 2010, 12:32

Miło widzieć ten blog, na pewno będę stałym bywalcem i już nie mogę się doczekać wpisów/artykułów w Twoim wykonaniu o których mowa na początku Twojego wpisu ;)

Co do wypłat to fakt - zguba dla rozwoju pokerowego. Mam podobną historię, liczne wypłaty i mój roll krąży w okolicach 200-500$ zawsze i męczę się na niskich stawkach, a gdybym nie wypłacał po drodze rolla X razy, na imprezę, na wyjazd na narty, na komórkę i wiele innych, to szacuje, że z wszystkich wypłat i tego rolla co mam teraz mógłbym mieć 4000-5000$ i grać porządne stawki, a co za tym idzie na tyle zwiększyć dochody, że mógłbym i rozwijać bankroll i wypłacać kasę na przyjemności, ale człowiek mądrzeje po czasie i po dużej dawce nauki dopiero.

Bo nie oszukujmy się każdy z nas zaczynał dla zabawy, ale jak się poczuło pieniądze z pokera, że można ładne sumki zarobić to chciało się z tego korzystać ;)

Aktualnie już tego unikam, jest już praca, jest stypendium więc na przyjemności jest a kasa na pokera to kasa na pokera i jej nie ruszam ;) dążę już do wzrostu rolla i rozwoju pokerowego ;)

Pozdrowienia i czekam na wpisy!! :)

Awatar użytkownika
darkog
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 182
Rejestracja: 17 paź 2009, 19:39

Postautor: darkog » 07 gru 2010, 12:36

Bardzo ciekawy pierwszy wpis, mam podobną sytuacje jak Ty na początku, że od czasu do czasu musze wypłacać żeby mieć na codzienne wydatki, mam nadzieje że wkrótce się to zmieni jak tylko przejde z umowy-zlecenia na stałą...

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 07 gru 2010, 18:19

Zapowiada się bardzo ciekawy blog, może dzięki temu znowu spróbuję swoich sił w hu :)

masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Postautor: masaker » 07 gru 2010, 22:19

Dzieki za pierwsze komentarze.Każdy komentarz będzie mnie motywował do kolejnych wpisów, a drugi artykuł już w drodze :).
Co do wypłat mam nadzieje też coś o tym napisać, bo naprawdę strzelanie sobie w stopę.

Awatar użytkownika
tommko
-#VIP
-#VIP
Posty: 1685
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:42

Postautor: tommko » 08 gru 2010, 02:55

wszyscy Cię chwalą to ja będę krytykował :D
Ale na początek miło powitać wśród blogowiczów, długo na ten blog czekałem i będę go śledził na bieżąco

Jak zaczniesz się obijać to będę męczył o kolejne wpisy wszędzie tam gdzie Cię tylko znajdę :mrgreen:

masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Postautor: masaker » 08 gru 2010, 09:24

No krytyka jest bardzo ważna ,żeby cały czas coś poprawiać, aby każdy następny artykuł był coraz lepszy

Awatar użytkownika
apolinary83
-#VIP
-#VIP
Posty: 659
Rejestracja: 29 lis 2007, 18:30

Postautor: apolinary83 » 08 gru 2010, 10:35

Wreszcie:)

Jak to sam powiadasz"Rozjebałeś mi serce " tym blogiem.

masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Postautor: masaker » 08 gru 2010, 11:48

[center]Fundamenty[/center]
[center](low)[/center]


Zastanawiałem się nad tym o czym napisać pierwszy artykuł. Nie jest to łatwa sprawa, gdyż poker jest tak rozległą dyscypliną, że ciężko jakiejś jego części przypisać wartość fundamentalną. Z tego względu postanowiłem napisać najważniejsze rzeczy o jakich każdy pokerzysta powinien sobie zdawać sprawę zanim zasiądzie do stołu. Sam jestem specjalistą od husng oraz mtt(szczególnie rebuy oraz deepstack), więc większość artykułów będzie dotyczyć właśnie tych dwóch dziedzin. Pod każdym artykułem będę się starał pisać jaki jest jego poziom i do kogo jest skierowany. Będą artykuły dla początkujących(low) dla średnio zaawansowanych (medium) oraz dla graczy zaawansowanych(high).

Pozycja = władza. O tym słyszał każdy kto choćby raz czytał jakiś artykuł pokerowy. Mówią o tym wszyscy i w każdej pokerowej dyscyplinie(cash, sng, mtt). Dlaczego jest taka ważna? A to dlatego, że jeśli w danej sytuacji masz nad przeciwnikami pozycję będziesz podejmować decyzję jako ostatni. To daje dużą siłę, bo daje praktycznie maksymalną dostępną ilość informacji. To tak jakby oglądać mecz piłkarski w kilku różnych kamer równocześnie. Dzięki temu będziemy znać przybliżoną wartość puli w danej rundzie licytacji, będziemy mniej więcej wiedzieć jaką siłę w kartach mogą mieć przeciwnicy oraz będziemy mieć możliwość kradzieży puli mimo nie trafienia żadnego układu. Powiedzenie, że ja tutaj rozdaję karty ma w texas holdem podwójne znaczenie, gdyż oprócz tego, że diler rozdaje karty to jeszcze w rozdaniu to właśnie on będzie odgrywał decydującą rolę. Doyle Bronson powiedział kiedyś że gdyby mógł grać cały czas na dilerze karty, mógłby zarabiać nie patrząc w karty. Nie dawno 18 letnia Norweżka wygrała turniej online na 180 osób nie patrząc praktycznie w ogóle w karty. To mówi samo za siebie. Więc pamiętaj każdy pokerzysto, aby dążyć do tego aby jak najwcześniej grać mając pozycję, a jak najrzadziej jej nie mając.


Agresja = szacunek. Jak może wygrać zawodnik który nie podbija? To proste - nie może. Zawodnik całkowicie pasywny nigdy nie będzie wygrywać. Oczywiście są sytuacje w których warto być pasywnym(tzw. slow play), ale zdecydowana większość sytuacji wymaga tego żeby podbijać. Sam często sprawdzając przeciwników podczas gry w turniejach dziwiłem się jak mogą mieć taki mały minus skoro grają bardzo słabo(nie przywiązywali wagi do pozycji uważali np. parę szóstek za monster, rozgrywali za dużo rąk itp.) odpowiedź początkowo zaskakująca jednak po chwili namysłu rozsądna. Po prostu w momencie kiedy mieli dobry układ potrafili go podbijać i wyciągać z niego sporo wartości. Należy podbijać, do tego podbijać jak najwięcej kiedy jesteśmy na pozycji. Agresywna gra sprawia że przeciwnicy czują do nas respekt i zastanawiają się dwa razy zanim wejdą do rozdania. Im większy poziom agresji przeciwników tym trudniejsza i bardziej stresująca gra. Pamiętam jak kiedyś, kiedy graliśmy jeszcze na grosze, byłem jedynym graczem który podbijał. Wszyscy gracze bardzo tego nie lubili i złościli się na mnie dlaczego to robie i że nie daje im spokojnie grać.
Po czasie gracze bardziej taight zaczęli grać jeszcze bardziej taight i właściwie zostawiałem w grze z samymi graczami loose pasive co całkowicie pozwalało mi kierować grą. Zabawne było to, że nikt mnie nie przebijał nawet z AA czy KK bo bali się żeby nie wyszło że coś mają skoro wcześniej w ogóle nie podbijali. Więc pamiętaj pokerzysto, podbijaj jak najwięcej a będą się ciebie bali, podbijaj jak najwięcej, a będziesz więcej wygrywał.

Selekcja rąk = klucz do zwycięstwa. W każdej grze powinniśmy zawężać lub rozszerzać zakres rąk, w zależności od tego jak bardzo loose lub jak bardzo taight jest stół. Jednak sam trzon powinien być stały. W miarę jak zdobywamy doświadczenie tym lepiej obsługujemy dane ręce i możemy powoli włączać do swojego arsenału coraz więcej spekulacyjnych rąk. Zawsze dobrym trzonem będą ręce 22+, A9+,QJ+. Rozgrywanie tych rąk jest dość proste i raczej nie trzeba być mistrzem w grze po flopie, żeby je rozegrać. Dobrze podbijając ten zakres spokojnie powinniśmy w długim okresie wychodzić na plus, z tego choćby względu, że większość graczy jest po prostu zbyt loose. Nigdy bym nie doszedł do punktu w którym teraz jestem jeśli nie przykładałbym wagi do poprawnej selekcji rąk. Oczywiście obecnie potrafię spokojnie podbić 93s i poprawnie zagrać z tym na flopie, ale o wszystko wszyło z podstawy jaką jest gra taight. Dlatego duża przestroga do wszystkich młodych stażem pokerzystów- na pewno wszędzie słyszeliście, że obecnie gra loose agresive jest najciekawsze i do tego najbardziej dochodowa-to prawda, ale uwierzcie mi żeby umieć grać dobrze loose najpierwsz trzeba być mistrzem w grze taight. Poćwiczcie sobie z wąskim zakresem kilkadziesiąt tysięcy rąk, a dopiero później przechodzicie do gry loose. Na obronę powiem, że gra loose wcale nie musi być dużo lepsza od gry taight i niektórzy nigdy nie będą dobrze grać, grając loose, dlatego styl taight będzie zawsze poprawny bo zwyczajnie jest prosty w obsłudze.
Ostatnio zmieniony 09 gru 2010, 09:57 przez masaker, łącznie zmieniany 1 raz.

GrzechuTG
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 4585
Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:46

Postautor: GrzechuTG » 08 gru 2010, 13:12

apolinary83 pisze:Wreszcie:)

Jak to sam powiadasz"Rozjebałeś mi serce " tym blogiem.



hehe ten tekst jest mega;d zawsze jak go otrzymuje w rozmowe to moje serce się uśmiecha hehe


Jeśli natomiast chodzi o artykuł bardzo fajny tylko pokombinuj coś z czcionką bo mnie wkurza ;d taka bardziej stonowana mogłaby być ;)

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 08 gru 2010, 16:09

Tekst fajny, ale zgadzam się z przedmówcą - lepiej by się czytało, gdyby czcionka była normalna. Przy takich literkach trudno mi się w pełni skupić. No i czekam niecierpliwie na kolejny artykuł :)

Awatar użytkownika
Sith
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3648
Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38

Postautor: Sith » 08 gru 2010, 17:47

masaker pisze:Więc pamiętaj pokerzysto, podbijaj jak najwięcej a będą się ciebie bali, podbijaj jak najwięcej, a będziesz więcej wygrywał.


Przypomina mi się tutaj tekst Deadpreza - jak 3betowal murka z AKs piszac mi na gg - "kto gra grubo, ten wygrac musi"... koles odslonil oczywiscie rakiety, utrzymaly sie... po chwili Dead pisze "kto gra grubo i mądrze, ten wygrać musi...". Tak wiec agresja to podstawa (zwlaszcza z D), ale trzeba tez wiedziec kiedy sie wycofac i zrobic check/fold :-)

masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Postautor: masaker » 09 gru 2010, 10:00

Teraz lepiej?
Co do samej gry oczywiście nie można non stop podbijać(znam takich co by się o to kłócili, że podbijanie w każdym momencie jest prawidłowe) jednak zdecydowanie polecam zasadę Fergusona -kiedy nie wiesz czy sprawdzić czy podbić-podbij

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 09 gru 2010, 15:10

Teraz lepiej?


Ja dla mnie teraz już w ogóle rewelacja - i pod względem treści, i pod względem estetycznym :)

masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Postautor: masaker » 13 gru 2010, 09:52

[center]Dążyć do celu

(low/medium)
[/center]


We wszystkim powinniśmy dążyć do celu. Każdy ma na pewno jakieś cele które powinien realizować. Jeśli jednak ktoś w życiu nie ma żadnych celów jego życie wydaje się nudne i bez sensu. Celem Adama Małysza było zawsze oddanie dobrego skoku, celem Manchesteru jest wygrywanie meczy, a celem matki jest dobre wychowane swoich dzieci. Oczywiście są cele krótko i długo terminowe, małe i duże, nastawione na korzyść osobistą lub nastawione na korzyści dla innych osób. Często ich realizacja zmusza nas do ciężkiej pracy oraz różnego rodzaju wyrzeczeń. Jednak ich osiągnięcie daje nieraz niesamowitą satysfakcje. Budzi się w nas podziw do ciebie samych, że nie daliśmy się, nie podaliśmy się w połowie, po każdym upadku zawsze się podnosiliśmy, aż w końcu doszliśmy do tego co chcieliśmy osiągnąć. Samorealizacja w pokerze jest bardzo ważna. Jeśli od samego początku graliśmy, bez planu z nadzieją, że może się uda. Gdy nagle się uda to możemy nieroztropnie roztrwonić to co zarobiliśmy. Dlatego bardzo ważny jest plan osiągania sukcesu. Jest wiele metod wyznaczania sobie celów, aby je znaleźć wystarczy trochę poszperać w googlach. Większość z nich można spokojnie przenieść na realia pokera. W holdem dobrze na początku znaleźć sobie dyscyplinę w której gramy najlepiej, w której dobrze się czujemy i świetnie bawimy.
Ja od początku wiedziałem ze mam talent do hu jednak marzenia o wielkiej wygranej w mtt zasłoniły zdrowy rozsądek. Przez brak początkowego planu zmarnowałem sobie mnóstwo czasu. Jeśli już mamy swoją dziedzinę warto wyznaczyć sobie realistyczny plan budowania bankrolla oraz zaplanować wypłaty przy osiągnięciu określonego progu zdobytych dolarów.
Ogólnie warto osiągnąć stały bankroll powiedzmy próg 3k$ i każdego miesiąca wypłacać co będzie ponad bankroll. Można także wyznaczyć ogólną sumę wypłat na każdy miesiąc powiedzmy 1k $.Jeśli zrobimy nadwyżkę zostawiamy na powiększenie bankrolla, jeśli natomiast zarobimy mniej wtedy gorzej dla nas ponieważ nie możemy schodzić poniżej ustalonej granicy 3k$ bankrolla. Jeśli chodzi o stopniowanie to warto od początku ustalić hipotetyczny czas realizacji celów(warto jednak nie ustawiać totalnego dead line, ponieważ może to wywierać na nas zbyt dużą presję)oraz poziom trudności danych celów. Wiadomo że łatwe cele będziemy osiągać szybko a trudne dłużej.
Spróbuje określić prawdopodobne cele dla graczy niskich stawek hu.
Regularnie grac w miesiącu minimum 300 gier. W ciągu 2-3 miesięcy wejść na stawki 20-30.Zdobyć bankroll 1k$ w ciągu 2-3 miesięcy.
Bardzo ważne w tym wszystkim jest to aby być konsekwentnym w podjętych działaniach, nieraz może być ciężko nieraz może się nie chcieć, nieraz po prostu może brakować siły w podjętych działaniach, ale dążenie i realizacja wyznaczonych celów to sedno osiągania sukcesu.

masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Postautor: masaker » 15 gru 2010, 12:40

[center]Ograniczone pole widzenia

(high)[/center]



Pojedynki to zabawna część pokera, może się wydawać że doskonale sobie zdajemy sprawę co gra nasz przeciwnik, a nagle w którymś rozdaniu pokazuje bardzo dziwną rękę na showdown całkowicie nie pasującą do poglądu jaki zbudowaliśmy na temat naszego przeciwnika. Przez to że poker do gra ograniczonych informacji często mamy do czynienia z ograniczonym polem widzenia. Ta sytuacja często mam miejsce w dwóch skrajnych przypadkach. Pierwszym jest moment kiedy nasz przeciwnik dostaje cały czas dobre i bardzo dobre ręce. W tej sytuacji nawet gracz ultra taight może wydawać się zawodnikiem skrajnie loose, grającym non stop mega agresywnie nawet bez pozycji. Ta sytuacja nie jest bardzo częsta dlatego wychwycenie tego zjawiska nie jest łatwe. Jednak jest to jedna z zabawniejszych sytuacji w pokerze, gdyż możemy się powiedzmy czaić ze swoją top parą na w naszym mniemaniu prawie maniaka. Czekamy aż założymy wspaniałą pułapkę, a na showdown okaże się ze nasz przeciwnik od początku trzymał seta. Takie zakrzywienie rzeczywistości znacznie utrudnia dobre czytanie przeciwnika, ale jednak nie jest nie możliwe. Każdy zawodnik w momencie kiedy mu „siedzi” zachowuje się w szczególny sposób. Dobry gracz loose jest w takiej sytuacji niemal nie do zatrzymania, gdyż nie dość że wywiera na nas non stop presję to do tego rzeczywiście zwykle ma z czym. Najłatwiej poznać takiego zawodnika po tym że betuje od początku do końca, buduje pule odpowiednio do siły ręki(średnia ręka średnia pula, duża ręka duża pula), przebija niemal zawsze nasze zagrania oraz na showdown pokazuje często niezły układ. Jak pokonać takiego gracza? Pytanie bardzo trudne i chyba nie ma idealnego sposobu poza cierpliwą rozsądną grą, ale na pewno ciekawą strategią jest dotrwanie do wysokich blindów i proba zagrywania często all In wywierając na przeciwniku dużą presję. Słabego gracza loose zwykle, któremu siedzi bardzo łatwo poznać, gdyż zwykle nie potrafi on odpowiednio betować swoich układów i najczęściej będzie zagrywał bardzo małe podbicia a na river pokaże zaskakująco silną rękę lub także będzie mało podbijał na flop i turn a na river zagra bet pot albo over bet. Gra z takim graczem jest dość prosta gdyż możemy łatwo kontrolować pulę. Polecam zbieranie do wszelkich możliwych układów typu kolor i strit, gdyż dostajemy zwykle nie dość że fantastyczne pot odds to do tego także imponujące implied odds ponieważ nasz przeciwnik niemal nigdy nie zrzuca TPTK albo dwóch par lub seta. Dobry gracz taight jest też dość prosty do rozszyfrowania, gdyż na showdown na swojej ręce trzyma coś z zakresu 22+, K9+, QT+,A6+.
Wszystko rozgrywa bardzo agresywnie, a granie z nim jakikolwiek drawów jest skrajnie nie rentowne. Jak pokonać takiego gracza? Chyba można spróbować gry skrajnie agresywnej wywierającą ogromną presję na rywalu i zmuszającą go do podejmowania stale bardzo trudnych decyzji. Niestety taka gra jest bardzo trudna w obsłudze i wielu graczy może zrobić sobie sporą krzywdę próbując tak grać.
Na sam koniec słaby gracz taight, łatwo go poznać bo betuje mało a ma dużo. Raczej nie groźny ale trzeba sobie wyrobić nawyk częstego pasowania do jego nieudolnych betów. Najłatwiejszy sposób na takiego gracza to wybieranie sobie śliskich stołów i agresywnie na nich budować pulę często nawet blefując i na sam koniec wrzucić stack(nie można zbudowac puli większej niż nasz stack w momencie all ina)Taka gra jest wbrew pozorom bardzo łatwa w obsłudze jednak wymaga trochę odwagi. Bez umiejętności sprawnego blefowanie nigdy nie zostaniecie wyjątkowymi graczami(aczkolwiek można zostać naprawdę dobrze zarabiającym pokerzystą nigdy nie blefując[zakładam że cbet to nie blef]).
Druga stroną ograniczonego pola widzenia jest sytuacja kiedy przeciwnikowi skrajnie „nie siedzi”. Zwykle w takiej sytuacji to my dostajemy całkiem przyzwoite ręce. Właściwe chyba nie ma co opisywać jak grać z rożnymi graczami, bo wystarczy grać dobrego pokera dostosowanego do danego typu gracza. Jednak gra z takim przeciwnikiem mam znaczenie w szerszej perspektywie, kilku lub kilkunastu partii. Wówczas podczas kolejnych gier kiedy nasz przeciwnik nagle zaczyna brać sprawy w swoje ręce zaczyna częściej brać udział w rozdaniu albo jest bardziej agresywny to trzeba sobie wyrobić nową opinie o naszym przeciwniku, bo nasz zakrzywiony z poprzedniej partii read może przysporzyć nam naprawdę sporo kłopotów.
W pokerze zawsze trzeba podejmować właściwe decyzje i nie ufać dziwnemu głosowi mówiącemu „teraz ci dojdzie”(zwanego także czutką), ale czasem unikanie gry z osobą której „siedzi” może nas uchronić od wielkiej klęski. Tak samo atakowanie gracza któremu ewidentnie w danym dniu nie idzie może być wyjątkowo dochodowe. Dlatego nie pozwólcie sobie na to, żeby wasza gra miała ograniczone pole widzenia.

Awatar użytkownika
tommko
-#VIP
-#VIP
Posty: 1685
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:42

Postautor: tommko » 15 gru 2010, 16:29

masaker rządzisz - jak zwykle czy Ciebie słuchać, czy czytać to co piszesz to poezja pokera :smile:

częściej i więcej poproszę :mrgreen:

koczwi
-#VIP
-#VIP
Posty: 708
Rejestracja: 04 lip 2009, 13:28

Postautor: koczwi » 16 gru 2010, 00:05

świetne artykuły - czekamy na wiecej. :)

Awatar użytkownika
Sith
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3648
Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38

Postautor: Sith » 16 gru 2010, 01:56

widze ze sie niezle rozkrecasz - coraz lepsze te teksty. Bardzo fajnie się to czyta - zajebista sprawa ze sa wreszcie na forum ludzie ktorzy chca sie dzielic swoja wiedza

Czekam z niecierpliwoscia na dalsze teksty!

masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Postautor: masaker » 16 gru 2010, 13:52

dzieki, każdy komentarz jest dla mnie dużą motywacją

Awatar użytkownika
darkog
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 182
Rejestracja: 17 paź 2009, 19:39

Postautor: darkog » 16 gru 2010, 14:13

wpis "Fundamenty" niespecjalnie przypadł mi do gustu, ale "Ograniczone pole widzenia" już znacznie bardziej i jestem coraz bliżej podjęcia decyzji o spróbowaniu swoich sił w HU, oby więcej takich artykułów, ode mnie już masz głos na blog miesiąca!

masaker
-#VIP
-#VIP
Posty: 535
Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08

Postautor: masaker » 17 gru 2010, 11:15

[center]Niedowład[/center]
[center](low/medium)[/center]



W świecie pokera bardzo często można spotkać się z narzekaniem na nie łaskawość losu, że ktoś znowu dostał rozdanie w którym otrzymał niemożliwego bad beata. Fakt, poker jest w jakimś stopniu grą szczęścia i czasem los musi nam pomóc. Jednak, jak wiele osób zauważyło, najlepsi bardzo rzadko narzekają na bad beaty. Bo czy ktoś widział żeby Ivey, Dwan albo Antoniusz narzekali? Ja też nie. Natomiast całkiem sporo narzekań można usłyszeć od Nagrenau lub Matusowa, a jak wiadomo - w grach Cash od dłuższego czasu zwyczajnie są dawcami.

Wrócę teraz do naszego podwórka. Obecnie w żadnym chyba innym kraju pokerzyści nie narzekają tyle na swojego pecha, co w Polsce. Wiecznie im nie idzie i mają wiecznego downswinga, przez co ledwo wychodzą na zero. Realia mogą być bardzo bolesne. Dlaczego? A no dlatego, że w pokerze brak umiejętności lub talentu bardzo łatwo można zwalić na pecha. Wielu z nas na pewno ma kolegę z podwórka, sąsiada, albo znajomego z forum, który targa kokosy z pokera, a nam jakoś idzie jak po gruzie. Patrzycie na jego grę i nie widzicie nic szczególnego. Myślicie nawet, że jesteście lepsi. Jaki jest wiec powód tego, że on tyle zarabia, a my nie? Proste: on ma wielkiego farta, a my zwykłego pecha. To największa obłuda z możliwych. Jednak zdarza to się niesamowicie często. Nikt nie chce spojrzeć prawdzie w oczy, że najprawdopodobniej zwyczajnie nie ma odpowiednich umiejętności, talentu, cierpliwości lub czasu na naukę. Większość myśli, że siądzie do stołu i od razu będzie wszystkich rozstawiać po kątach. Bo przecież gra absolutnie najlepiej. Każdemu donkowi w necie wydaje się, że jego gra jest zajebista. Niestety, mało który zdaje sobie sprawę, że jest zwykłą rybą.

Dlatego nieraz powstaje fajny paradoks króliczka i węża . Nie wiem, czy widzieliście kiedyś, jak się karmi węża królikiem? Otóż jest to bardzo nie typowy widok. Najpierw wpuszcza się królika do węża. Królik początkowo się boi ale po chwili jakby oswaja się z sytuacją, a w tym czasie wąż niby spokojnie sobie leży. Króliczek bez stresu sobie hasa i w końcu ma nawet ochotę pobawić się z wężem. I właśnie w tym momencie nieświadomy niczego zwierzak nagle ginie. Tak samo jest w pokerze: wszystkie rybki raczej nie zdają sobie sprawy, że są rybkami. Ale rekiny wiedzą, że są rekinami.

W naszym kraju szczególnie rozpowszechniona jest zazdrość, i kiedy ktoś widzi wielki wynik znajomego, to często budzi się w nim to złe uczucie. Mówię tutaj wszystkim: zazdrość niczego wam nie doda. To tylko destrukcyjne uczucie, które tylko zasłania wam prawdę o was samych, bo zrozumcie: jeśli do tej pory niczego wielkiego nie wygraliście, to znaczy, że czegoś wam brakuje. Dlatego zamiast narzekać wszem i wobec zacznijcie się konsekwentnie uczyć i analizować swoją grę. To wam na pewno pomoże. Samo narzekanie tylko was cofa w rozwoju. Jeśli nie wygrywacie, to znaczy, że jeszcze nie jesteście władni. W tym momencie gracie tak nisko, bo to jest wasze miejsce.

Co można realnie zrobić, aby przestać narzekać, poprawić swoją grę i wyzbyć się zazdrości?

Po pierwsze, znajdzie sobie lepszego kolegę, który będzie wam pomagał analizować grę oraz chętnie z wami o pokerze pogada.

Po drugie, czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie. Wiedza o grze na short stacku, pot odds, outs, bet sizing - to absolutne podstawy, od których trzeba zacząć. Jeśli gracie już rok czy dwa i macie braki w którejś z tych rzeczy, to wasza gra nie będzie wam przynosić dochodu.

Po trzecie, może spróbujcie nazbierać trochę pieniędzy i wynajmijcie trenera lub kupcie abonament na jakiejś stronie z filmikami (rejestracja jest bardzo prosta, nawet jak nie kumacie angielskiego, to samo oglądanie zagrań daje mega dużo). Ceny abonamentów w stosunku do wiedzy zawartej w tych materiałach jest śmiesznie niska.

Po czwarte, przeznaczcie chociaż 15 minut po każdej sesji na analizę własnej gry. To daje świadomość własnej gry.

Po piąte, czytajcie relacje z wielkich imprez z udziałem Polaków. Kibicujcie, może to zlikwiduje u was poczucie zazdrości.

Po szóste, grajcie, grajcie i jeszcze raz grajcie. Czas przy stole to dobry nauczyciel.

Na koniec podam jeszcze przykład Adama Małysza, on od zawsze miał talent, ale zanim zaczęły się wielkie skoki, był po prostu średnim skoczkiem. Okazało się, że największym problemem była głowa. To właśnie jest wielki mistrz, bo zdał sobie sprawę ze swojej słabości i nie bał się nad tym pracować, a później o tym mówić. Życzę wam takiej samej woli walki.

Niedowład dotyczy niemal wszystkich, ale tylko najlepsi zdają sobie z niego sprawę i dążą za wszelką cenę aby zmienić swoją sytuację.


Nie pisałem tego artykułu żeby kogokolwiek urazić. To wszystko jest po to żeby zachęcić was to jeszcze cięższej pracy nad swoją grą. Dlatego przepraszam jeśli kogoś uraziłem ale jeśli cię uraziłem to chyba znaczy że to co napisałem jest prawdą i dotyczy właśnie twojej gry.
Samo narzekanie nie jest jakoś bardzo złe, sam wielokrotnie narzekam na bad beaty, jednak nie zasłaniam się nimi tłumacząc swoje braki.
Ostatnio zmieniony 17 gru 2010, 16:44 przez masaker, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.