Próbując kogoś coś nauczyć- Masaker Blog
-
masaker
- -#VIP

- Posty: 535
- Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08
[center]Bad run
[/center]
[center] (medium/high)[/center]
Ciężki pokerowy okres miał chyba każdy, albo przynajmniej mieć będzie. Nie jest to miłe, a wręcz przeciwnie-cierpi na tym najwcześniej nasze zdrowie, a może także relacje z bliskimi i znajomymi. Ciągłe bad bity, niewyobrażalne sytuacje w którzy przeciwnik miał tylko pare outów, ale i tak mu spadło, ciągle gdy mamy seta to przeciwnik strita, gdy my mamy strita przeciwnik ma kolor, a gdy my mamy kolor to on ma fulla i tak w kółko. To wszystko jest bardzo trudne. Myślę, że właśnie umiejętność radzenia sobie z nimi jest tym co kształtuje doskonałego pokerzystę.
Wypadło by chyba powiedzieć co bad runem nie jest. Jeśli grasz już jakiś czas i rozegrałeś więcej niż 1000 turniejów mtt lub sng, lub kilkaset tysięcy rąk w grach cashowych i stale jest tak sobie to chyba czas przestać narzekać na bad bity, a przyjrzeć się swojej grze.
Codziennie to samo, nie ważne jak gramy i tak na koniec notujemy kolejną sesje na minus, po jakimś czasie poker zaczyna być nieprzyjemny i nawet może zaczynamy go nienawidzić i powoli zaczynamy wątpić we własne umiejętności. Nachodzą nas trudne pytania, czy aby na pewno wcześniej to nie my mieliśmy dużo szczęścia a teraz to po prostu wariancja wraca do normy. Samo myślenie o pokerze wywołuje ból. Jeśli ktoś gra HU to wie, że czasem jest tak, że dostajemy przeciwnika, którego po prostu nie da się ograć, wygrywa on z nami ręka za ręką, gre za grą, że po jakimś czasie jak widzimy tego gościa to czujemy strach. Jest bardzo wiele negatywnych myśli które występują podczas bad runa i myślę, że to właśnie one jeszcze go pogłębiają.
Co się dzieje z nami podczas gry? Bardzo łatwo jest nas blefować, gdyż nie dostajemy często dobrych rąk, sami nieraz zbyt dużo blefujemy, bo jesteśmy sfrustrowani, że przez dłuższy czas nic nie wygraliśmy.Strach o kolejną przegraną pulę negatywnie wpływa na nasz bet sizing i nieraz zamiast wyciągać wartość to czekamy, bo river okazał się dla nas zbyt straszny. Ogólnie nasza gra zaczyna wyglądać na bardziej taight i mniej agro. Do tego dochodzą emocje. Kilka bad bitów pod rząd i już tilt gotowy, zaczynamy podejmować nieracjonalne decyzje przez które tracimy dodatkowe buy iny.To wszystko składa się na ogólny termin downswingu.
Zapamiętajcie, że przechodzi go absolutnie każdy, niektórzy mają go nawet po kilka miesięcy, dlatego trzeba być na niego przygotowanym. Jest bardzo wiele sposobów radzenia sobie z nim. Oczywiście to wszystko nie jest łatwe tym bardziej jeśli jesteście pro i od tego ile zarobicie zależy byt waszej rodziny.
Myślę, że wymieniając sposoby radzenia sobie z bad runem trzeba wspomnieć o odpowiednim zabezpieczeniu. Jeśli jesteś pro musisz mieć, aż nadto bezpieczny bankroll co to swoich stawek, to oczywiste, jednak jest druga ważna sprawa, to posiadanie zabezpieczenia najlepiej w gotówce (myślę, że jak na Polskie warunki 10k zł spokojnie wystarczy), z którego będziemy mogli korzystać w momencie kiedy nie będziemy czerpać korzyści z gry. Warto także mieć alternatywny bankroll, z którego można skorzystać w razie straty głównego, ale to już jest opcja mega asekuracyjna, aczkolwiek niegłupia. Natomiast zwykli gracze, którzy mają jeszcze normalną pracę niech się skupią na odpowiednim bankroll menagement oraz znalezieniu bardzo korzystnego rakebacka.
Mając takie zabezpieczania nasze myśli powinny być spokojniejsze, gdyż nie mamy na sobie taki wielkie presji na wyniki. To ważne, bo gra w stresie budzi strach podczas podejmowanie trudnych decyzji. Uważam, że wspaniałym sposobem radzenia sobie z downswingiem jest jego świadomość. Jeśli jesteśmy nastawieni, że w najbliższym czasie będziemy break even lub zanotujemy sporo spadek rolla to przyjmowanie porażki jest łatwiejsze. Ważne, żeby wiedzieć, że to wszystko jest normalnie i główną sprawą jest to, aby bezpiecznie przetrwać.
Chyba mówiąc o bad runie spokojnie można to porównać, to przetrwania na morzu podczas sztormu. Jeśli kapitan jest doświadczony to będzie wiedział jakie podjąć działania, żeby szkody były jak najmniejsze oraz co zrobić aby nikt nie zginał, m.in. jasne jest że trzeba zwinąć żagle. Patrząc na to porównanie widać, że doświadczenie wiele zrobi za nas, ale także gotowość złych chwil może nas uratować.
Do tego dochodzi wiele typowych porad technicznych związanych bezpośrednio z grą. Przede wszystkim należy grać bardzo taight, jednak nie obniżając agresji. Wiadomo, że jeśli spadają złe karty to kontrola puli jest nieunikniona, ale jednak nie popadajmy w paranoję i kiedy trzeba bet pot to się tego nie bójmy. Natomiast jeśli do tej pory naszą główną siłą były doskonałe calle z A high lub 4 parą, to czas tego na razie zaprzestać, bo skończy się to bardzo źle. Kolejna sprawa to odpowiednia selekcja gier, zejście niżej zmniejszy obawę o swój bankroll, a nie siadanie do ulubionych Reg Wars ułatwi trudny czas. Mniejsza ilość stolików niż zazwyczaj też nie jest bardzo złym pomysłem. Na sam koniec dodam, że warto posiadać podwójną koncentrację, bo podczas downswingu decyzje są zwykle najtrudniejsze, dlatego oglądnie TV lub gadki na gg powinny na razie zniknąć.
Czas na kontrolę emocji. Nie da się ukryć, że podczas downswingu tilt to nasz niechciany przyjaciel, który tylko czeka, żeby nami zawładnąć. Jak sobie z nim radzić to każdy powinien dobrze wiedzieć, a dla tych co tego nie wiedzą dodam, że najlepszym sposobem radzenia sobie z tiltem to nie granie w pokera przez kilka kilkadziesiąt minut, ewentualnie godzin i zajęcie się czymś przyjemnym. Stanowczo polecam nie wyżywanie się na ludziach bądź przedmiotach, daje to chwilową satysfakcję, ale prowadzi do ciężkich chorób na tle nerowym.
Przerwa w grze to ostatnie, ale chyba najlepsze narzędzie radzenia sobie z downswingiem. Odpoczynek od pokera, krótkie wakacje, weekend na nartach, popołudnia na korcie oraz wieczory z bliskimi to naprawdę doskonałe lekarstwo na wszelkie bolączki, dlatego tydzień, dwa przerwy pozwalają złapać oddech i poczuć z powrotem głód gry.
Odpowiednie zabezpieczenie, świadomość downswingu, solidna gra taight bez wygłupów, podwójne skupienie, selekcja gier, kontrola emocji oraz czasowa przerwa to najpowszechniejsze, a także najskuteczniejsze metody radzenia sobie z bad runem.
[/center]
[center] (medium/high)[/center]
Ciężki pokerowy okres miał chyba każdy, albo przynajmniej mieć będzie. Nie jest to miłe, a wręcz przeciwnie-cierpi na tym najwcześniej nasze zdrowie, a może także relacje z bliskimi i znajomymi. Ciągłe bad bity, niewyobrażalne sytuacje w którzy przeciwnik miał tylko pare outów, ale i tak mu spadło, ciągle gdy mamy seta to przeciwnik strita, gdy my mamy strita przeciwnik ma kolor, a gdy my mamy kolor to on ma fulla i tak w kółko. To wszystko jest bardzo trudne. Myślę, że właśnie umiejętność radzenia sobie z nimi jest tym co kształtuje doskonałego pokerzystę.
Wypadło by chyba powiedzieć co bad runem nie jest. Jeśli grasz już jakiś czas i rozegrałeś więcej niż 1000 turniejów mtt lub sng, lub kilkaset tysięcy rąk w grach cashowych i stale jest tak sobie to chyba czas przestać narzekać na bad bity, a przyjrzeć się swojej grze.
Codziennie to samo, nie ważne jak gramy i tak na koniec notujemy kolejną sesje na minus, po jakimś czasie poker zaczyna być nieprzyjemny i nawet może zaczynamy go nienawidzić i powoli zaczynamy wątpić we własne umiejętności. Nachodzą nas trudne pytania, czy aby na pewno wcześniej to nie my mieliśmy dużo szczęścia a teraz to po prostu wariancja wraca do normy. Samo myślenie o pokerze wywołuje ból. Jeśli ktoś gra HU to wie, że czasem jest tak, że dostajemy przeciwnika, którego po prostu nie da się ograć, wygrywa on z nami ręka za ręką, gre za grą, że po jakimś czasie jak widzimy tego gościa to czujemy strach. Jest bardzo wiele negatywnych myśli które występują podczas bad runa i myślę, że to właśnie one jeszcze go pogłębiają.
Co się dzieje z nami podczas gry? Bardzo łatwo jest nas blefować, gdyż nie dostajemy często dobrych rąk, sami nieraz zbyt dużo blefujemy, bo jesteśmy sfrustrowani, że przez dłuższy czas nic nie wygraliśmy.Strach o kolejną przegraną pulę negatywnie wpływa na nasz bet sizing i nieraz zamiast wyciągać wartość to czekamy, bo river okazał się dla nas zbyt straszny. Ogólnie nasza gra zaczyna wyglądać na bardziej taight i mniej agro. Do tego dochodzą emocje. Kilka bad bitów pod rząd i już tilt gotowy, zaczynamy podejmować nieracjonalne decyzje przez które tracimy dodatkowe buy iny.To wszystko składa się na ogólny termin downswingu.
Zapamiętajcie, że przechodzi go absolutnie każdy, niektórzy mają go nawet po kilka miesięcy, dlatego trzeba być na niego przygotowanym. Jest bardzo wiele sposobów radzenia sobie z nim. Oczywiście to wszystko nie jest łatwe tym bardziej jeśli jesteście pro i od tego ile zarobicie zależy byt waszej rodziny.
Myślę, że wymieniając sposoby radzenia sobie z bad runem trzeba wspomnieć o odpowiednim zabezpieczeniu. Jeśli jesteś pro musisz mieć, aż nadto bezpieczny bankroll co to swoich stawek, to oczywiste, jednak jest druga ważna sprawa, to posiadanie zabezpieczenia najlepiej w gotówce (myślę, że jak na Polskie warunki 10k zł spokojnie wystarczy), z którego będziemy mogli korzystać w momencie kiedy nie będziemy czerpać korzyści z gry. Warto także mieć alternatywny bankroll, z którego można skorzystać w razie straty głównego, ale to już jest opcja mega asekuracyjna, aczkolwiek niegłupia. Natomiast zwykli gracze, którzy mają jeszcze normalną pracę niech się skupią na odpowiednim bankroll menagement oraz znalezieniu bardzo korzystnego rakebacka.
Mając takie zabezpieczania nasze myśli powinny być spokojniejsze, gdyż nie mamy na sobie taki wielkie presji na wyniki. To ważne, bo gra w stresie budzi strach podczas podejmowanie trudnych decyzji. Uważam, że wspaniałym sposobem radzenia sobie z downswingiem jest jego świadomość. Jeśli jesteśmy nastawieni, że w najbliższym czasie będziemy break even lub zanotujemy sporo spadek rolla to przyjmowanie porażki jest łatwiejsze. Ważne, żeby wiedzieć, że to wszystko jest normalnie i główną sprawą jest to, aby bezpiecznie przetrwać.
Chyba mówiąc o bad runie spokojnie można to porównać, to przetrwania na morzu podczas sztormu. Jeśli kapitan jest doświadczony to będzie wiedział jakie podjąć działania, żeby szkody były jak najmniejsze oraz co zrobić aby nikt nie zginał, m.in. jasne jest że trzeba zwinąć żagle. Patrząc na to porównanie widać, że doświadczenie wiele zrobi za nas, ale także gotowość złych chwil może nas uratować.
Do tego dochodzi wiele typowych porad technicznych związanych bezpośrednio z grą. Przede wszystkim należy grać bardzo taight, jednak nie obniżając agresji. Wiadomo, że jeśli spadają złe karty to kontrola puli jest nieunikniona, ale jednak nie popadajmy w paranoję i kiedy trzeba bet pot to się tego nie bójmy. Natomiast jeśli do tej pory naszą główną siłą były doskonałe calle z A high lub 4 parą, to czas tego na razie zaprzestać, bo skończy się to bardzo źle. Kolejna sprawa to odpowiednia selekcja gier, zejście niżej zmniejszy obawę o swój bankroll, a nie siadanie do ulubionych Reg Wars ułatwi trudny czas. Mniejsza ilość stolików niż zazwyczaj też nie jest bardzo złym pomysłem. Na sam koniec dodam, że warto posiadać podwójną koncentrację, bo podczas downswingu decyzje są zwykle najtrudniejsze, dlatego oglądnie TV lub gadki na gg powinny na razie zniknąć.
Czas na kontrolę emocji. Nie da się ukryć, że podczas downswingu tilt to nasz niechciany przyjaciel, który tylko czeka, żeby nami zawładnąć. Jak sobie z nim radzić to każdy powinien dobrze wiedzieć, a dla tych co tego nie wiedzą dodam, że najlepszym sposobem radzenia sobie z tiltem to nie granie w pokera przez kilka kilkadziesiąt minut, ewentualnie godzin i zajęcie się czymś przyjemnym. Stanowczo polecam nie wyżywanie się na ludziach bądź przedmiotach, daje to chwilową satysfakcję, ale prowadzi do ciężkich chorób na tle nerowym.
Przerwa w grze to ostatnie, ale chyba najlepsze narzędzie radzenia sobie z downswingiem. Odpoczynek od pokera, krótkie wakacje, weekend na nartach, popołudnia na korcie oraz wieczory z bliskimi to naprawdę doskonałe lekarstwo na wszelkie bolączki, dlatego tydzień, dwa przerwy pozwalają złapać oddech i poczuć z powrotem głód gry.
Odpowiednie zabezpieczenie, świadomość downswingu, solidna gra taight bez wygłupów, podwójne skupienie, selekcja gier, kontrola emocji oraz czasowa przerwa to najpowszechniejsze, a także najskuteczniejsze metody radzenia sobie z bad runem.
- Szfiecu
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 wrz 2009, 10:58
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
-
masaker
- -#VIP

- Posty: 535
- Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08
-
samol
- -#VIP

- Posty: 545
- Rejestracja: 10 kwie 2009, 13:10
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
-
masaker
- -#VIP

- Posty: 535
- Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08
- Maniak
- -#aktywny

- Posty: 127
- Rejestracja: 22 maja 2009, 00:36
- polak13
- -#VIP

- Posty: 600
- Rejestracja: 15 mar 2009, 12:28
-
masaker
- -#VIP

- Posty: 535
- Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08
[center]Nie znam słów: nie potrafię, nie dam rady, nigdy, to za trudne, to niemożliwe.
[/center]
[center](low/medium/high)[/center]
Każdy z nas chciałby być zwycięzcą, wielkim graczem, może niektórzy nie mają wielkich ambicji pokerowych, ale na pewno mają pewne marzenia, chcieliby być najlepsi w swojej regionalnej lidze, chcieliby wygrać jakiś wielki międzynarodowy turniej, a może po prostu chcieliby regularnie zarabiać. To oczywiste, że każdy o czymś marzy, jednak nie każdy wie, że marzenia się spełniają tylko trzeba w nie mocno wierzyć.
Mity stworzone przez telewizję bardzo wypaczają nam obraz ludzi, którym się udało. Wielu z nas wydaje się, że albo są oni nieprawdopodobnie utalentowani, albo po prostu mają niesamowitą ilość szczęścia. Nic bardziej mylnego.99% ludzi osiągnęło swój sukces dzięki bardzo ciężkiej pracy. Nawet sobie pewnie w połowie nie wyobrażacie jak wiele ogromnych wyrzeczeń potrzeba, aby w jakiejś dyscyplinie osiągnąć mistrzostwo. Fakt talent naprawdę się przydaje, jednak nawet bez niego można wiele nadrobić ambicją i dużym wysiłkiem.
Zazwyczaj wielkich ludzi łączyło to, że mieli wielka wolę walki. W najtrudniejszych momentach zawsze potrafili się podnieść. Oni właśnie nie znali słów nie dam rady. Wyobrażacie sobie, co by się stało gdyby Małysz powiedział, że zdobycie 3 razy z rzędu kryształowej kuli jest niemożliwe. Albo co by było, gdyby młody Schumacher powiedział po pierwszym swoim przejeździe F1 nie potrafię.
Nie ma nic za trudnego, sami sobie narzucamy wszelkiego rodzaju ograniczenia. To tylko nasz umysł trzeba namówić do wielkości. Wielokrotnie trzeba sobie wmawiać, że to ma sens, wmawiać sobie, że wszystko jest możliwe. Za każdym razem kiedy upadamy, dobrze obejrzeć się za siebie i zobaczyć jak daleką drogę już prześlijmy. Mimo że czasem nie widać końca, może on być zaraz za rogiem, więc smutne by było przed metą zawrócić.
Cokolwiek robicie, jakiekolwiek macie plany, ambicje, marzenia, nie poddawajcie się. Pamiętajcie, że po nocy zawsze jest dzień. Nie ma rzeczy których by się nie dało zrobić. Są tylko ludzie, którzy myślą, że się nie da…
[/center]
[center](low/medium/high)[/center]
Każdy z nas chciałby być zwycięzcą, wielkim graczem, może niektórzy nie mają wielkich ambicji pokerowych, ale na pewno mają pewne marzenia, chcieliby być najlepsi w swojej regionalnej lidze, chcieliby wygrać jakiś wielki międzynarodowy turniej, a może po prostu chcieliby regularnie zarabiać. To oczywiste, że każdy o czymś marzy, jednak nie każdy wie, że marzenia się spełniają tylko trzeba w nie mocno wierzyć.
Mity stworzone przez telewizję bardzo wypaczają nam obraz ludzi, którym się udało. Wielu z nas wydaje się, że albo są oni nieprawdopodobnie utalentowani, albo po prostu mają niesamowitą ilość szczęścia. Nic bardziej mylnego.99% ludzi osiągnęło swój sukces dzięki bardzo ciężkiej pracy. Nawet sobie pewnie w połowie nie wyobrażacie jak wiele ogromnych wyrzeczeń potrzeba, aby w jakiejś dyscyplinie osiągnąć mistrzostwo. Fakt talent naprawdę się przydaje, jednak nawet bez niego można wiele nadrobić ambicją i dużym wysiłkiem.
Zazwyczaj wielkich ludzi łączyło to, że mieli wielka wolę walki. W najtrudniejszych momentach zawsze potrafili się podnieść. Oni właśnie nie znali słów nie dam rady. Wyobrażacie sobie, co by się stało gdyby Małysz powiedział, że zdobycie 3 razy z rzędu kryształowej kuli jest niemożliwe. Albo co by było, gdyby młody Schumacher powiedział po pierwszym swoim przejeździe F1 nie potrafię.
Nie ma nic za trudnego, sami sobie narzucamy wszelkiego rodzaju ograniczenia. To tylko nasz umysł trzeba namówić do wielkości. Wielokrotnie trzeba sobie wmawiać, że to ma sens, wmawiać sobie, że wszystko jest możliwe. Za każdym razem kiedy upadamy, dobrze obejrzeć się za siebie i zobaczyć jak daleką drogę już prześlijmy. Mimo że czasem nie widać końca, może on być zaraz za rogiem, więc smutne by było przed metą zawrócić.
Cokolwiek robicie, jakiekolwiek macie plany, ambicje, marzenia, nie poddawajcie się. Pamiętajcie, że po nocy zawsze jest dzień. Nie ma rzeczy których by się nie dało zrobić. Są tylko ludzie, którzy myślą, że się nie da…
- radost21
- LEGENDA

- Posty: 2434
- Rejestracja: 21 lis 2007, 05:36
-
masaker
- -#VIP

- Posty: 535
- Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08
Mam w planach w przyszłości zrobić, 10godzinne(raz w tyg po 2h, najlepiej od 16-18) szkolenie w HU dla początkujących.
Zamierzam zrobić to jak na normalne warunki bardzo tanio, po to żeby słabsi zawodnicy grający nisko mogli sobie na nie pozwolić.
Chodzi o to żeby była grupa 5 osób, które nie mają zbyt wielkiego bankrolla.
Cena szkolenia to około 40$ za 2h, dla ludzi z forum mających więcej niż 300 postów cena wynosiłaby 30$ za 2h, czyli za 10h było by w sumie 200$ lub 150$ ,więc jest to naprawdę super promocyjna cena.
Szkolenie odbywało by się online na sofcie ongame
Co gwarantuje?
Jeśli uczniowie zastosują się do wszelkich moich rad to:
Wygrywanie na stawkach do 50$ z roi minimum 3-4%.Uważni i utalentowani powinni spokojnie osiągać 5-6% roi.
Zrozumienie na czym polega skuteczny poker i w jaki sposob teorię zamieniać w praktykę.
Zastawia mnie czy byli by chętni na takie szkolenie?
Zamierzam zrobić to jak na normalne warunki bardzo tanio, po to żeby słabsi zawodnicy grający nisko mogli sobie na nie pozwolić.
Chodzi o to żeby była grupa 5 osób, które nie mają zbyt wielkiego bankrolla.
Cena szkolenia to około 40$ za 2h, dla ludzi z forum mających więcej niż 300 postów cena wynosiłaby 30$ za 2h, czyli za 10h było by w sumie 200$ lub 150$ ,więc jest to naprawdę super promocyjna cena.
Szkolenie odbywało by się online na sofcie ongame
Co gwarantuje?
Jeśli uczniowie zastosują się do wszelkich moich rad to:
Wygrywanie na stawkach do 50$ z roi minimum 3-4%.Uważni i utalentowani powinni spokojnie osiągać 5-6% roi.
Zrozumienie na czym polega skuteczny poker i w jaki sposob teorię zamieniać w praktykę.
Zastawia mnie czy byli by chętni na takie szkolenie?
- yerzy
- -#VIP

- Posty: 1325
- Rejestracja: 21 sie 2008, 19:24
- tommko
- -#VIP

- Posty: 1685
- Rejestracja: 22 lip 2008, 17:42
masaker pisze:Cena szkolenia to około 40$ za 2h, dla ludzi z forum mających więcej niż 300 postów cena wynosiłaby 30$ za 2h, czyli za 10h było by w sumie 200$ lub 150$ ,więc jest to naprawdę super promocyjna cena.
Szkolenie odbywało by się online na sofcie ongame
Co gwarantuje?
Jeśli uczniowie zastosują się do wszelkich moich rad to:
Wygrywanie na stawkach do 50$ z roi minimum 3-4%.Uważni i utalentowani powinni spokojnie osiągać 5-6% roi.
Zrozumienie na czym polega skuteczny poker i w jaki sposob teorię zamieniać w praktykę.
Zastawia mnie czy byli by chętni na takie szkolenie?
Masaker trenerem
W końcu się zdecydowałeś trochę pokazać szerszemu gronu ludzi.
Osobiście polecam ponieważ sam brałem u niego kilkanaście godzin treningów, to wiem kim On jest.
Dzięki niemu poker przestał być dla mnie grą typu bet, blef i All in.
Nauczył mnie patrzenia nie tylko na swoje karty, ale przede wszystkim graniem boardem i przeciwnikiem.
Jeśli ktoś czytał mojego bloga to zapewne pamięta jak pisałem o pewnej osobie, która otworzyła mi oczy nie tylko na granie HU ale na całego pokera, teraz już wiecie kto jest moim mentorem
Krótko mówiąc dopóki grałem wg. tego co mnie uczył mój roi osiągnął pułap ok 12% i ze stawek 5$ zacząłem shoty na 50$ (niestety psychicznie HU mnie wykończyły
Treningi z nim zarówno pod względem merytorycznym jak i samej atmosfery stały na wysokim poziomie.
Polecam również bo "tak tanio" nigdzie nie znajdziecie
- Ted Forester
- -#VIP

- Posty: 898
- Rejestracja: 02 gru 2008, 16:07
-
masaker
- -#VIP

- Posty: 535
- Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08
- Ted Forester
- -#VIP

- Posty: 898
- Rejestracja: 02 gru 2008, 16:07
- Spiegol
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43
- stafikus
- -#aktywny

- Posty: 140
- Rejestracja: 17 gru 2008, 01:46
- RandomOne
- -#aktywny

- Posty: 266
- Rejestracja: 19 lip 2010, 17:17
-
masaker
- -#VIP

- Posty: 535
- Rejestracja: 03 mar 2010, 12:08
stafikus, sprawdzać mi sie nie chce, bo nie widze w tym sensu, tu chodzi o naukę i wyniesienie czegoś wartościowego a nie mierzyć sie ze sobą jak koguty.
Hm, to dobrze ze jest odzew, jak dla mnie moglo by się zacząć od nowego tygodnia.
Tylko może ktoś ma pomysł jak to zrobic logistycznie?
Na pewno można użyć skypa, ale nie wiem co do wizji można użyć, bo chyba teamviewer można tylko solo, choć nie wiem.
W takim razie oficjalnie pytam kto by był chętny od przyszłego tygodnia?
Liczy się pierwsza piątka
Hm, to dobrze ze jest odzew, jak dla mnie moglo by się zacząć od nowego tygodnia.
Tylko może ktoś ma pomysł jak to zrobic logistycznie?
Na pewno można użyć skypa, ale nie wiem co do wizji można użyć, bo chyba teamviewer można tylko solo, choć nie wiem.
W takim razie oficjalnie pytam kto by był chętny od przyszłego tygodnia?
Liczy się pierwsza piątka
- yerzy
- -#VIP

- Posty: 1325
- Rejestracja: 21 sie 2008, 19:24
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.