Lion_victor odpadł szybko, godzinę przed przerwą, ja do tego czasu trzymałem się w przedziale początkowego stacka, tuż przed przerwą wygrałem rozdanie z
, zgarnąłem około 5k żetonów i na przerwę poszedłem z około 30k żetonów. Po przerwie siadło mi jeszcze
ale nie zagrałem bo dużo dali
i wyszło mi to na dobre, bo poszły wysokie karty. W 5 godzinie grania znowu siadło, siedziałem po BB dostałem
i zagrałem ostro za 3k, większość spasowała 1 gość dał, i się zaczęło flop
ja więc znowu ostro, dałem 5k, gość podbił do 11,5k a ja momentalnie all, a koleś ... sprawdził. Ja wyrzucam swoje asy, a gość
, troszkę szumu przy stoliku i lecą karty
ja już prawie spokojny a tutaj
i koniec marzeń o dobrym miejscu, skończyłem na chyba 80 miejscu na około 140 ludzi. Szkoda wielka, ale było fajnie 
