8 osob, bubel. 560 eur za piersze platne, czyli proporcjonalnie duzo (2,5 BI). Gra niesamowicie ciężka, po 2,5h gry na FT odpadła jedna osoba. Mam 3 stack, 83k. Blindy 1500/3000 ante 500.
Bardzo dobrze i agresywnie grajaca dziewczyna mająca 90k otwiera bet 10,000. Jest to jest standardowe zagranie, bo od 2 godzin albo ona albo ja wywieramy presję na blindy. Na D, podnoszę
. W 90% jestem więc lepszy od przeciwniczki bo ona ma raczej any2. Decyduje się na call, licząc że trafię coś na flopię albo będzie mi ją łatwiej wyblefować.
Na sb budzi się jednak dość przypadkowy lider (160,000), przeciętny gracz, murek. Zagrywa rerise do 27000.
Panna wyrzuca, a ja mam pierwszy dylemat.
1. Patrząc na gracza i jego zachowanie przez ostatnie 2 godziny - na pewno ma rękę. I to sensowną, jestem więc w tym momencie z tyłu.
2. Pot wynosi w tym momencie 54,000 a ja mam 17k do call - mniej niż jedną trzecią.
Decyduje się więc na call, licząc głównie na trafienie opcji na kolor i strita. Mam też pozycję, więc będę miał możliwość kontrolowania puli.
Flop chyba najgorszy z możliwych:
(71,000)
Przeciwnik otwiera bet 30,000.
I tu mam dylemat numer 2. Dysponuje obecnie 66,000. Wyrzucenie top pary z porządnym kickerem to ciężka sprawa. Szczególnie, że bet u przeciwnika mały, wręcz pytający "czy masz asa?". Z drugiej strony all-in jest sprawą mocno ryzykowną. AQ, AK, AA jest jak najbardziej u przeciwnika możliwe. Decyduje się więc na odpowiedź "mam asa" i tylko call.
Turn jeszcze gorszy:
(131,000)
Przeciwnik czeka. Dylemat numer 3 - check czy all-in. Stawiam na tę pierwszą opcję licząc na tani show down, bo do problematycznych rąk z flopa teraz dochodzi KK, QQ, JJ z jedna z figur w kolorze. Przy moim all in 36,000 do puli 131,000 on z jednym pikiem z pewnością sprawdzi.
River najgorszy z możliwych:
(131k)
I przeciwnik zagrywa all-in. Kluczowy dylemat numer 4 - call czy fold. Pula olbrzymia, ale i moment turnieju szczególny (bubbel). Moje 36,000 to wciąż 12bb i 5 stack. Dwie osoby mają stack 10k i 18k więc fold daje mi raczej pewną kasę. Pierwsze miejsce w turnieju to 3900 eur, proporocjonalnie nie tak wcale dużo więcej niż 560 eur za ostatnie. No i ten river... Jeśli przeciwnik ma QQ to w tym momencie mnie tez mnie bije.
Decyduje sie wiec wyrzucic.
Przeciwnik byl mily, powiedzial "uffff" i pokazal KK......
No to teraz mozecie wysilic umysly i wskazac miejsce gdzie decyzja byla bledna.


Jednak sam też pokazałeś słabość na turnie i na riverze musiał to wykorzystać, tym bardziej, że jednak ten all in aż tak go nie bolał.


