Pokerowe Wzloty Cartera

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 16 maja 2010, 23:54

Oto kilka wydarzeń z ostatnich 2 tygodni

:minus: Przede wszystkim brak czasu na granie :( Ktoś na forum napisał że bankrole wiosną rosną, lecz nie dane mi jest się o tym przekonać. Z racji branży w jakiej pracuje okres wiosenny to jest mega zapierdol. Do roboty o 7, powrót 20. Kąpiel,kolacja, browar i spanie. Mam czas jedynie na granie sng oraz forumowych turniejach. O jakimś dłuższym graniu na razie mogę zapomnieć.

:plus: Tutaj jak dla mnie duże zaskoczenie. Z braku czasu włączałam sobie wieczorkiem Sitki i to turbo. Okazało się że średnio na 4 turnieje w 3 jestem w kasie. Nie przepadałem za nimi, lecz muszę się nad nimi poważnie zastanowić.

:minus: Chyba dam sobie spokój na jakiś czas z graniem poniedziałkowego turnieju formumowego na Unibecie. Co prawda nigdy w nim jakoś specjalego wyniku nie osiągnołem, ale po rozszerzeniu bram dla nowych forumowiczów, nie mogę się w nim odnaleźć. Po tym jak mnie jeden z graczy wyrzucił z ostatniego turnieju nie mogłem zasnąć przez 2h. A przecież za największą swoją pokerową zaletę uważam panowanie nad tiltem. Dlatego na razie dam sobie na wstrzymanie.

:plus: Urodzinowy Turniej Świnoujskiej Ligi pokerowy wypadł okazale pokerowo i towarzysko. Udało mi się wygrać. Z okazji roczku naszej ligi dostałem symboliczny puchar oraz drobne na stawianie drinków, co skończyło się gigant kacem :)


:plus: Najważniejszy nius dzisiejkszego dnia to obronione mistrzostwo przez moją ukochaną BARCELONE ! OLE :) jak oglądałęm fete na stadionie i pomyślałem że gdzieś tam sobie siedzi Trabant to ............. ogólnie zazdrościłem strasznie

:plus: Gładkie przejście Orlando Magic do finału konferencji. To akurat było do przewidzenia, ale jeszcze bardziej ucieszył mnie fakt odpadnięcia Clevlend. Nie ukrywam że wolałem aby Carter z Gortatem trafili na Boston.

:minus: I tu mały szok bo Orlando przegrało dosyć wyraźnie pierwszy mecz z Bostonem, choć wynik tego nie pokazuje. Sam Vince meczu nie wygra. Mimo tego twierdze że po zaciętej batali przejdą do finału po 7 meczach.
Proponowałbym również obstawić na Orlando u bukmacherów na ich zwycięstwo w meczu 2 :) Kursik może być okazały a drugiego takiego słabego meczu już nie rozegrają.

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 17 maja 2010, 21:58

Po głębszej analizie postanowiłem sobie na okres wiosenno-letni zrobić challenge. Z racji tego że nie mam w tej chwili za dużo czasu, postanowiłem że będe grał Sitki. Chcę rozgrywać w tygodniu około 20-30 sitków i na koniec tygodnia robić podsumowania. Niewiele ich co prawda ale na chwile obecną na większą ilość nie mam co liczyć. Będę grał głównie stoliki 10-osobowe, od czasu do czasu 5 osobowe na unibecie 2.50+0.25E
Oprócz tego jeśli czas pozwoli pogram sobie krótsze turnieje nie przekraczających 3h oraz kilka forumowych .

Coś dla fanów koszykówki. Świerzynka sprzed paru godzin.
http://www.nba.com/video/channels/playo ... ef:nbahpt2

Awatar użytkownika
Soya
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2386
Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27

Postautor: Soya » 18 maja 2010, 00:56

Darku, a moze sprobojesz gry na pokerstrasie, maja promocje dla graczy grajacych sitki, z tego co widzialem nawet ktos challenge z forum sobie z tego zrobil, przyjrzyj sie ofercie, moze poza normlanymi wygranymi zalapiesz sie jeszcze na promocje, extra bonus do wygranych tylko by Ci humor poprawil :)

Aha a Celtowie dobrze agresywnie postawili sie Magikom, Howard nie byl nic w stanie niestety zdzialac. Ale gleboko wierze ze final konferecji to nie jest ich ostanie slowo :)

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 23 maja 2010, 14:47

Wczoraj odbyła się 4 kolejka ŚLP. Niestety nie udało się jej pogodzić z finałem Ligi Mistrzów. Z racji tego że oglądam każdy finał od 1995 bardziej zależało mi na meczu niż na graniu. Plan miałem prosty. Zaczynaliśmy grę o 19, a ja do 20.40 planowałem się potroić i zrobić sit outa. W przerwie pograć 15m i na drugą połowę. Przy odrobinie szczęścia po meczu byłbym na FT.
Plan udał się średnio. Na pierwszą połowę udałem się zostawiając podwójny stack. W przerwie idąć do stołu stwierzdiłem że muszę grać szybko i agresywnie. I co ? Pierwsza ręka AK na dealerze. Bosko ! stolik 6 osobowy 200/400 mam 3 limpy do siebie. Podbijam 1275. BB pas, UTG call, UTG+1 rereis 2500. Lekko zaskoczony tym zagraniem zagrywam AI za 8000, stawiając przeciwnika na jakiejś parze od 66-JJ. Pomyślałem jak sprawdzi to będe miał coflipa. Przeciwnik sprawdził pokazując zlimpowane AA, i mogłem już w spokoju do końca oglądać sobie mecz. Wciąż się zastanawiam czy dobrze zrobiłem wstawiająć All-ina ? Im dłużej o tym myśle tym bardziej skłaniam się do tego że to czysty AI.

W poniedziałek zaś udało mi się wygrać Turka Treaz Poker Special :trophy:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
SheepHappends
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 121
Rejestracja: 12 lut 2009, 19:47

Postautor: SheepHappends » 23 maja 2010, 15:50

carterrr pisze:Pierwsza ręka AK na dealerze. Bosko ! stolik 6 osobowy 200/400 mam 3 limpy do siebie. Podbijam 1275. BB pas, UTG call, UTG+1 rereis 2500. Lekko zaskoczony tym zagraniem zagrywam AI za 8000, stawiając przeciwnika na jakiejś parze od 66-JJ. Pomyślałem jak sprawdzi to będe miał coflipa. Przeciwnik sprawdził pokazując zlimpowane AA, i mogłem już w spokoju do końca oglądać sobie mecz. Wciąż się zastanawiam czy dobrze


Jaki miales stack? Poza tym zdecydowanie za malo podbiles w puli lezy mnostwo dead money taki malym podbiciem przeciez nikogo nie wyrzucisz z rozdania a chcesz grac z gora jednym zawodnikiem. Coz mial AA ty AK cooler. Znaczy jak byles na deepie call pre flop nie bylby bledem taki mini reaise'y u slabych przeciwnikow zazwyczaj oznaczaja monstery a ty miales przewage poniewaz miales pozycje nad nim. Jak nie trafilbys flopa a przeciwnik wykazaly agresje masz easy folda :smile:

ladna wygrana :grin: :tak:

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 24 maja 2010, 14:55

Czas na podsumownaie pierwszego tygodnia mojego challengu. Wynik bardzo mnie zaskoczył. Nie spodziwałem się aż takiego zysku. Jestem ogromnie ciekaw następnych tygodni, które dadzą mi odpowiedź czy był to tymczasowy rusch, czy może spowodowała to moja dobra gra.

Zagrałem łacznie w 25 S&G na 10 i 5 osobowych stolikach za 2.50+0.25. W płatnych byłem w 21 sitkach. Zainwestowane 68.75. Zysk 141.75

25/21

:plus: 73E
Ostatnio zmieniony 30 maja 2010, 17:08 przez carterrr, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 30 maja 2010, 17:05

2 tydzień challengu znowu na plus, choć już nie tak okazale jak wcześniej. Już pod koniec tygodnia nie czułem andrenalinki, wręcz grałem machinalnie a czasami olewająco. Dlatego od tego tygodnia przechodze na wyższe stawki 5+0.50. Bankrol spokojnie mi na to pozwala, a sądze że to poprawi moją jakość gry i większe skupienie.


33/19

:plus: 33E

I najgorsza wiadomość dla mnie, to koniec przygody w tym sezonie dla Orlando Magic. Lecz nie mam zamiaru płakać nad rozlanym mlekiem. Moje rozgoryczenie jest ogromne i szkoda mi szczególnie 2 pierwszych meczy, ale trzeba przyznać że awansowała drużyna lepsza. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Bostonowi mistrzostwa.

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 06 cze 2010, 16:57

W tym tygodniu dzięki brzydkiej pogodzie i świecie Bożego Ciała było sporo grania, zarówno w necie, jak i na żywo. Zaczeło się koszmarnie. Na poniedziałkowej kolejce ligi wziołem aż 5 razy rebuya ! Co mi się nigdy do tej pory nie zdarzyło. Łamali mi wszystko i wszystkim. 2XAA, KK i AQ i to jakimiś śmiesznymi kartami typu 86 itp. Po raz pierwszy poczułem co to jest prawdziwy TILT. Nawet kosmiczne overbety nie pomagały. Przyznam że zachwiało to moją pewność siebie co do swojeje gry.
Na szczęście środowa wycieczka do Białogardu i odwiedzenie Grzecha na ich lidze przywruciła mi swoją pewność że podążam dobrą drogą. Po pewnej i dobrej grze doszedłem do HU i postanowiliśmy zrobić podział. Nie ukrywam że Grzechu okazał się bardzo gościnny, choć mam takie własne odczucie że się podkładał :) Jak mi obieca że tak będzie zawsze to chętnie go znowu odwiedze :)
W piątek była znowu kolejka ligowa. Ale nie było szału. Kilka fajnych zagrań i 8 miejsce. Po drodze trafiło się jeszcze 40E za 4 miejsce w turku.

Co do Challengu sitków, to po przejściu na wyższy etap widać już wyraźnie wyższy poziom, z czego się bardzo cieszę, gdyż jestem cały czas skupiony na grze. Na początku fajnie to wyglądało, lecz potem coś mnie skusiło wchodzić na turbo albo extremy i zupa się wylała :) Z tego wszystkiego zebrało się ich aż 85 w przeciągu tygodnia, co jak na mój ograniczony czas jest sporą ilością. Zysk naprawdę minimalny, ale to zawsze przecież zysk :)

85/51

:plus: 2.5E

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Jestem mrówką w pokerowym świecie

Postautor: carterrr » 12 cze 2010, 18:23

W tym tygodniu było mało grania. Parę turniejów, kilka cashy i kontynuowanie SnG. Bez szaleństw. Na sitkach ograniczyłem granie turbo i przyniosło to efek, choć jeszcze nie w takich rozmiarach jakie oczekiwałem.

39/20

:plus: 25E

Ale co tam poker ! Co tam wygrywanie kasy ! Karety i pokery !
Najważniejsze że zaczoł się mundial !! Nie będe się za bardzo rozpisywał na ten temat, gdyż dla każdego fana piłki nożnej najprawdopodobniej jest to prawdziwe święto. Powiem tylko tyle że moja sympatia jest skierowana na pomarańczową Holandie. I mam się czym emocjonować przez 30 dni :)

Oprócz tego w środę wybieram się do Warszawy na koncert Metallici Miałem już jechać wcześniej dwukrotnie, ale zawsze coś stawało na drodze. Wydaje mi się że może to być ich ostatnia trasa koncertowa, dlatego muszę wkońcu ich zobaczyć i posłuchać ich niesamowitego brzmienia.

MUNDIAL+METALLICA=0 GRANIA :) ale na pewno nie będe żałował

http://www.youtube.com/watch?v=NUAdgt5Glk0

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 20 cze 2010, 17:07

Tak na gorąco podziele się swoimi odczuciami odnośnie Mundialu.

ŚWIAT PIŁKARSKI OSZALAŁ

To tyle w tym temacie. Musiałem gdzieś wylać swoje rozterki. Pewnie jak tysiące a nawet miliony graczy dodawałem do kuponów anglików, włochów i hiszpanów do kuponów jako dodatek aby podnieść kurs. A tu tak mnie oszukują .

Chyba nie zarobie na tych mistrzostwach :(

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 26 cze 2010, 15:10

Te 2 tygodnie to tylko Mundial, praca, piwo, praca, mundial, mundial, piwo, piwo, praca, mundial i tak bez końca. Dobra wiadomość to taka że potrwa ten stan jeszcze 2 tygodnie :) Zła to taka że sporo kaski przegrałem u bukmachera na tyc mistrzostwach :( ale już więcej nic nie dostanie. Od teraz delektacja piłką bez kasy.

O koncercie Metalliki krótko- ZAJEBIŚCIE !!! Kto był ten wie, a kto nie był ten niech żałuje. Odzyskałem także wiarę w ludzi. Zgubiwszy telefon będąc podnoszony na rękach i dopchany pod scenę, pogodziłem się z jego stratą jednoznacznie. Jednak znalazła się jakaś dobra duszyczka, i po tygodniu odesłała telefon :roll:

Mało pisze o pokerze, bo nie ma o czym pisać. Nie grałem nic turków ani casha. Zaledwie kilka szybkich sitków.

55/32

:plus: 10.5E

I jeszcze taki mały odnośnik. Kwitnie mi w głowie pomysł by się wybrać na Usop do Pragi w lipcu :)

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 11 lip 2010, 15:19

Dzisiaj niestety kończy się już Mundial. Mój faworyt Holandia, niespodziewanie również dla mnie doszedł do finału. Nie był to taki styl do jakiego mnie przyzwyczaili, ale najważniejszy w obecnych czasach jest wynik. Przeciwnika również nie mogłem sobie wyobrazić lepszego :) Bo gdy w pierwszej 11 gra 6 zawodników z mojej ukochanej Barcelony, to aż moje serce się raduje.

Z drugiej strony moge napisać iż nareszcie Mundial sie kończy. W takcie tego miesiąca najbardziej ucierpiała moja wątroba ( nie pamietam kiedy ostatnio tak dużo piłem). mój portfel ( nie pamietam kiedy ostatnio tak dużo kasy przegrałem), i moja gra w pokera ( nie pamietam kiedy ostatnio tak słabo grałem )

Na szczęćie parę dni przerwy bez picia i meczy w oczekiwaniu na dzisiejsz finał, sprawił że solidną i trzeźwą grą udało mi się w sitkch nadgonic i wyjść na plus po 2 tygodniach.

75/42

:plus: 32E

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 28 lip 2010, 21:38

To i ja coś skrobne o Świnoujskim turnieju. Elita pokerowego forum przyjechała i nic nie pokazała :) Odpadali jak kaczki jeden po drugim. Ale sami są sobie winni bo, bo szarpneli się wspólnie na wynajem pokoju u naszego szamana, który notabene wygrał turniej :)

A tak na poważnie turniej bardzo fajny, który będzie miał kontynuacje już niebawem. Poznało się wiele nowych fajnych i sympatycznych grajków, a ze starszyzną też się fajnie pogadało. Moją 8 pozycje oceniam nawet wysoko, patrząc na to jakie karty dostawałem tamtego dnia, a nie mam w zwyczaju narzekać na nie. Pozdrawiam wszystkich i do szybkiego zobaczenia.

Oprócz tego parę małych turniejów rozegrałem, gdzie w kilku byłem płatnych ale bez szaleństw. najwyższa wygrana to 115E.

Najbardziej zmartfiłem się swoją grą na kończącym sezon mastersie. Dwukrotnie tak przyfiszowałem że odpadłem bardzo szybciutko i mogę w tej chwili pisać sobie tego posta, podczas gdy inni ciągle są w batalii. Jedyne czym mogę sobie wytłumaczyć ten stan to wywaleniem 1L Red Bula. Może to to :) bo wszędzie widziałem podstęp, a wtedy jest u mnie masakra.

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 23 sie 2010, 17:32

Uuuuuuuuu widze że mija prawie miesiąc od ostatniego wpisu. W tym czasie o dziwo więcej było grania live niz online.

Wyniki nawet zadawalające. Ostatnio nawet na cashu udało się wygrać 4cyfrowy wynik. Choć raz na wycieczce w Poznaniu pod wpływem alko oddałem podobną sumkę koledze :) Na szczęście i tak wyszedłem na mały plusik.
Ligowo też całkiem całkiem. Ostatnie wyniki to 6,2,2 pozycja. Tutaj wniosek nasuwa się jeden. Dlaczego będąc dwa razy w HU nie udało się wygrać ? Wiem o swojej słabości w tym elemencie, więc będzie trzeba to poprawić. Może poproszę o pare wskazówek Grzecha ?

Co do grania na necie, także przyzwoicie. Było kilka wygranych w turkach ale wygrane nie przekraczały 100E. W sitkach również nieźle. Jedynie na cashu słabiej.

Zysk z 3 tygodni SnG to :

:plus: 120E

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 30 sie 2010, 18:47

Dzisiaj zakończyłem próbny okres 3-miesięcznego grania SnG na 5+0.50 stawkach. Chciałem się przekonać czy pasuje mi ten rodzaj gry i jakie będą z tego profity. Końcowy rezultat jest dla mnie bardzo zadawalający. Dlatego bez wachania będę starał się kontynuować obecny stan. Raporty będę zapisywał już nie co tydzień, ale co miesiąc.

:plus: 296E

Z poczatkiem września czas na nowe wyzwania i postanowienia. Z racji tego że okres jesienny mam w pracy już trochę luźniejszy, postanowiłem postawić sobie trochę wyżej poprzeczkę :)

1. Do nowego roku mam zamiar potroić swojego bankrola na Unibecie. Obecnie posiadam 500E, więc jak po upojnej zabawie sylwestrowej zobacze na koncie około 1500 E będę bardzo zadowolony.

2. Chciałbym wreszcie w jakimś turku zgarnąć większą wygraną. Miałem już kika wygranych w przedziale 100-200E, ale poprzestać na tym nie mogę. Z racji tego że turki uważam za swoją najmocniejszą stronę, po cichu marzy mi się 4 cyfrówka :) .... Dobra wracam na ziemię. Przedział 500-900E też bedzie git.

3. W regionalnej lidze planuje stanąć w tym roku na podium. Nareszcie mogę uczęszczać regularnie na wszytstkie kolejki, a przy tym zmeczenie po pracy jest mniejsze. Na chwilę obecną jestem na 3 pozycjii na półmetku. A więc cel jest jasny :)

4. Poprawić grę 1 na 1. HU słabiutko mi wychodzą, a świat niogdy nie pamięta tych drugich :)

Trochę zaszalałem z tymi postanowieniami ale do ... zdeterminowanych świat należy.

Awatar użytkownika
BLAZO
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 127
Rejestracja: 15 lut 2009, 14:41

Postautor: BLAZO » 30 sie 2010, 19:06

carterrr pisze: a świat niogdy nie pamięta tych drugich :)



Chyba "Jurasa" się nasłuchałeś :D

Bardzo dobre wyzwania, dające sporo motywacji i chęci do gry. U mnie z motywacją trochę gorzej.

Gratulacje dobrych wyników i życzę oczywiście powodzenia.

Awatar użytkownika
Spiegol
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43

Postautor: Spiegol » 30 sie 2010, 19:58

Mi także bardzo dobrze grało się sng za 5.5$ także wcale Ci się nie dziwie, że zadomowiłeś się na tych stawkach ;) aczkolwiek życzę jak najszybszego wzrostu rolla i przejścia na sng za 11$ bo tam grało mi się zdecydowanie najlepiej w dotychczasowej "karierze" pokerowej, jeszcze nie trzeba znać się nie wiadomo jak na pokerze, ale nie ma już cudów na kiju, gra jest dosyć solidna i racjonalna, można pokazać co się potrafi ;)

PS sam właśnie staram się wrócić do tego poziomu praktycznie od zera (od 30$) i grze sng za 0.6$ ;)

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 30 wrz 2010, 19:29

WALKA Z SAMYM SOBĄ
Stwierdziłem że będę tytułował swoje wpisy. Będzie to takie streszczenie, tego co chcę napisać, gdyż czasmi nie wiem jak to ubrać w słowa. Tytuł przynajmniej będzie mi przypominał wydarzenia jakie miały miejsce, gdy będę się cofać wstecz czytając swojego "pasjonującego" bloga.

A w tym miesiącu działy się różne przedziwne rzeczy. Wrześniowe plany były ambitne. Ale niestety niewiele z nich wyszło.
"aczkolwiek życzę jak najszybszego wzrostu rolla i przejścia na sng za 11$ bo tam grało mi się zdecydowanie najlepiej w dotychczasowej "karierze" pokerowej"
Za namową Spiegola postanowiłem na chwilkę zajrzeć na wyższe stawki w sitkach, mimo że roll mi na to nie pozwalał. Okazało się że nie ma wcale tam jakiejś znacznej przepaści. Grało mi się naprawdę fajnie przyjemnie i zyskownie :) Kto wie czy bym się tam nie zadomowił, gdyby wtopy na cashu. Słabe wyniki spowodowały że musiałem wrócić do sitków 5.50E.
Tu nastąpił kolejny zonk. Wogóle nie mogłem się odnaleźć. Porażka goniła porażkę, a bankroll znacznie stopniał. Aby się jakoś przełamać postanowiłem pograć troszkę nielubiane dony. I co ? znowu lipa. Doszło do tego że na swoim monitorze widziałem jakiś matrix, gdyż nie wiedziałem jak mam grać. Punkt kulminacyjny nastapił po kolejce ligowej live. Włączyłem sobie Unibeta, i po jakiś 2 h gry i rozdawania pieniędzy, zobaczyłem że mam włączone 3 stoły.
1. to stolik cashowy
2. to stolik turniejowy
3. to stolik sitkowy
A najlepsze że byłem zaprogramowany na granie live:)

Powiedzaiłem sobie dość. Spakowałem manatki i pojechałem z kolegami nad jezioro na 4 dni połowić rybki.
Pomogło. Ochłonołem. Zrobiłem szybkie założenia aby do 1 październik wrócić do swoich 500 E, oraz grać to co najlepej mi wychodzi, czyli sitki i turnieje. Było ciężko ale po wielu bojach z własnym cieniem nie dałem się pokonać ciemnej mocy. Dziś osiągnołem swój cel, a nawet jestem na małym plusie :)

:plus: 5E

Tak więc tytuł oddaje najzupełniej moje odczucia, najważniejsze że chyba wszystko wróciło do normy i wróciłem na właściwe tory.

Jedyny plus to gra live. W klasyfikacji generalnej awansowałem na 1 miejsce. Zostało jeszcze 2 kolejki, więć swoje załorzenia odnośnie pudła na koniec sezonu chyba uda mi się zrealizować. Teraz tylko trzeba walczyć o zwycięstwo.

To tyle. Teraz 2 dni przerwy. Ładuję akumulator na sobotni turniej Sunny Island. Zobaczymy co z tego wyniknie. Ostatnio gra live wygląda nieźle, ale boję się że dobra zabawa i alkohol zwyciężą :)

maji
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 444
Rejestracja: 05 maja 2009, 17:33

Postautor: maji » 03 paź 2010, 03:52

jeżeli naładowanie twojego akumulatora starcza na tyle czasu, to pożycz prostownik kolego :)

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 04 paź 2010, 20:27

SUNNY ISLAND = DOBRA ZABAWA

Eh mój akumulator przedturniejowy niestety rozładował się 8h przed turniejem, i po raz enty ślimaczyłem się niechętnie na grę, mimo wcześniejszemu postanowieniu o nie piciu na mega kacu. Jednak nie żałuję, bo impreza była przednia ! Atmosfera na kręglach przerosła moje oczekiwania. Momentami to turlałem się ze śmiechu. Nawet udało się zdobyć symboliczny puchar za II miejsce, bo pierwsze było już zarezerwowane dla Mistrza Wszystkich Gier I Zabaw Pana Mosia. Po wszystkim oczywiście nie mogło zabraknąć baletów do samego rana. Niektórzy mieli nawet problemy z trafieniem do hotelu bądź do swego domu. Ja sam też nie wiem dokładnie jak się w nim znalazłem :)

Dzięki Jerzykowi który przyszedł z pomocą i postawił mi przed turniejem 2 szybkie kliny, udało mi się jakoś ogarnąć i zacząc normalnie funkconować przy stole i grać swoje. Po 2 Levelach miałe już podwojony stack i powoli zaczołem kontrolować stolik. Na swoje nieszczęście w tym momencie został on rozbity i zostałem przesadzony do bardzo trudnego stolika. Nie dość że byli na naim Grzechu, Trabant i Glory, to trafił się jeszcze chiplider który kompletnie stłamsił nasz stolik. Inna sprawa że kolega naprawdę kumał te klocki :) Było kilka naprawdę fajnych zagrań z których mogę być zadowolony. Kilka podpatrzyłem. Dziś się cieszę że siedziałem przy tym stoliku, bo wyciągnołem kilka ciekawych wniosków. Popełniłem jednak dwa małe błedy i na FT siadałem jako 8 stack. Ostatecznie skończyłem jako 9/36 tak jak przed paroma miesiącami. Będąc schortem na butonie wcisnołem AI z 55. SB pokazał AQ gdzie na flopie już pokazała sie piękna Pani Q.

Ogólnie 9 pozostawia mi trochę niesmak, jednakże jestem bardziej zadowolony ze swojej gry niż to miało miejsce przy okazji wcześniejszej imprezy, a pozycja była ta sama. Dzięki wszystkim za fajną zabawę, bo przy stole też się nieźle ubawiłem :)

Aha wygrał oczywiście znowu Pan Mosiu, który w czwartek jedzie na mistrzostwa Europy w rzutki do Holandii. Wynik już jest mi znany :) przynajmniej jeśli chodzi o zwycięsce.


W niedziele przy lekkim niewyspaniu, niewychodząc z łóżeczka zagrałem sobie jedengo turka na otrzeźwienie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 28 paź 2010, 18:22

PIERWSZY CEL OSIĄGNIĘTY

Zakończył się właśnie 6 sezon naszej ligi. Cel jaki sobie wyznaczyłem, było miejsce na podium. Ostatecznie zakończyłem go na 2 miejscu. Wynik jak najbardziej mnie satysfakcjonuje. Pozostaje oczywiście odrobina żalu i złości do samego siebie, gdy patrze że brakowało mi do lidera zaledwie 32 pkt. Zabrakło odrobiny koncentracji w środkowych kolejkach. Lecz nie ma co gdybać, tylko się cieszyć że gra live i czytanie przeciwników polepsza się znacząco.

Koncentracji zaś nie zabrakło mi na Mastersie. W pełnym skupieniu i z drugim stackiem, udało mi się zagrać jeden z najlepszych turniejów jakie do tej pory zagrałem. Czytanie stołu, blefy i opłacanie monsterów wychodziło mi perfekcyjnie. Do Hu nie popełniłem chyba żadnego błędu. Przed pojedynkiem 1-1 miałem coś koło 140tys, a mój przeciwnik koło 35. Jeden jedyny ale za to wieeelki bład o mało nie sprawił że wygrana przeszła mi koło nosa. Na szczęście koniec dla mnie był pomyślny i olbrzymi puchar + 180E udało się zainkasować i zacząć świętować :)

damians2305
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 169
Rejestracja: 22 cze 2009, 17:46

Postautor: damians2305 » 28 paź 2010, 19:58

Gratulacje... nic wiecej napisac niemozna. :)

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 31 paź 2010, 22:11

GRA LIVE > GRA ONLINE

W piątek odbyła się 1 kolejka nowego lgowego sezonu. Pełen entuzjazmu po wygraniu Mastersa byłem głodny gry. Pierwszy szok - to frekwencja wynosząca aż 33 osoby. Jak na nasze warunki to duuużo. Drugi szok - to że około połowy osób nie rozpoznawałem. To sobie pograłem, pomyślałem. Nie raz grając z początkującymi odpadałem bardzo szybko, bo przeciwnicy nie umieli rzucić 4,5 pary. Nagroda okolicznościowa z okazji halowen, czyli flaszka Jonego Walkera i checia jej skosztowania zmusiła mnie do zmiany taktyki. Nie blefowania słabych graczy, nie budowania puli nawet z mocnymi układami, napierdalać z nutsami. Trzeci szok - udało się wygrać łatwiej niż myślałem. Po raz pierwszy udało mi się wygrać 2 razy pod rząd.
Jestem w lekkim szoku jak patrze na swoją gre live. Może to lekki upswing ? Nie popełniam błedów, a decyzje zazwyczaj wydają sie być prawidłowe nawet przy odpadaniu np podczas niedawnego pobytu w kasynie berlińskim na turku wciskam AI z 10,10 z pozycji delera. Nie chciałem tego rozgrywać bo gracz na BB grał bardzo szeroki zakres rąk. Tak było i tym razem. Kolega niemecki bez wachania postawił 3/4 swojego cięzko zdobytego na KJ !!! To tak zwana "niemiecka ręka" porównywalna dla nich do AK. Koleś pewnie też miał czutke żę spadną mu trzy walety :)

Mój kolega mawia że grając w karty nigdy nie może być łatwo. Tak jest też z moją grą, bo tu przechodzimy do grania online.

Właczam platforme, zapisuję sie na sitki i turki na kilku stołach. Po 5 minutach stwierdzam że nie chce mi się grać, nie czerpie z grania przyjemności i uświadamiam sobie że włączyłem ten komputer tylko z przyzwyczajenia. To nie to co live No ale trudno trzeba grać dalej bo nie mogę machnąć ręką na zainwestowane pieniądze.
Wynik oczywisty :) niewskazany pośpiech, błędne decyzje, nieopserwowanie stołow, widzenie wokoło blefów nie mogą się skończyć pomyślnie. Nie mówię że mój bankrool jakoś znacząco stopniał bo na to bym sobie nie pozwolił, ale chodzi o samą delektacje grą. Stan ten trwa już ponad miesiąc, mimo że zacząłem ograniczać granie do 2 razy w tygodniu. Nadal bez skutku. Niedługo szykuje mi się wyjazd na 2 tygodnie. Nie mam zamiaru wogóle odpalać komputera przez ten czas, może to poskutkuje. Czas pokaże :)

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 02 lis 2010, 19:03

VIVA LAS VEGAS !!!

Nie chciałem tego upubliczniać dopóki nie będe w 100% pewny. Ale stało się, dostałem dziś oficjalne potwierdzenie. Za parę dni lecę na zwiedzanie zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Obok takich miast jak San Francisco, Los Angeles, Phoenix, w planie wycieczki znalazła się stolica hazardu LAS VEGAS !!!

Na samą myśl banan mi nie zchodzi z twarzy :) Biję sie z myślami co ? jak ? gdzie ? kiedy ? za ile ? ale na to przyjdzie jeszcze czas. Jest nawet szansa że trafie na November Nine ! :)

I najważniejszy fakt. Z Las Vegas będe wracał do Polski, czyli jest moim ostatnim etapem wycieczki. Bardzo mnie to cieszy gdyż gdyby było odwrotnie byłyby obawy że nie będę miał za co kupić pamiątek rodzinie :) A tak mogę sobie pozwolić na zaszalenie. Musze tylko zamknąc w sejfie paszport i jakieś gatki.

Awatar użytkownika
carterrr
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 271
Rejestracja: 26 kwie 2009, 20:28

Postautor: carterrr » 04 lis 2010, 15:05

Takie małe zapytanko. Czy był ktoś z was kiedyś w Las Vegas. Może ktoś mógłby mi coś poradzić, jak rozdzielić czasowo te 2 dni przysługujące na kolebke hazardu.

Na pewno będe mieszkał w hotelu 4 gwiazdkowym więc z pewnością będzie miał też kasyno. Teraz pytanie czy skupiać się na grze w jednym, czy zabawić się w tripa od jednego do drugiego. W końcu chciałbym coś zobaczyć :)

Dochodze do wniosku że nawet nie potrzebny mi pokój w hotelu. Niech mi tylko powiedzą o której mam samolot powrotny :)


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.