Przede wszystkim brak czasu na granie
Tutaj jak dla mnie duże zaskoczenie. Z braku czasu włączałam sobie wieczorkiem Sitki i to turbo. Okazało się że średnio na 4 turnieje w 3 jestem w kasie. Nie przepadałem za nimi, lecz muszę się nad nimi poważnie zastanowić.
Chyba dam sobie spokój na jakiś czas z graniem poniedziałkowego turnieju formumowego na Unibecie. Co prawda nigdy w nim jakoś specjalego wyniku nie osiągnołem, ale po rozszerzeniu bram dla nowych forumowiczów, nie mogę się w nim odnaleźć. Po tym jak mnie jeden z graczy wyrzucił z ostatniego turnieju nie mogłem zasnąć przez 2h. A przecież za największą swoją pokerową zaletę uważam panowanie nad tiltem. Dlatego na razie dam sobie na wstrzymanie.
Urodzinowy Turniej Świnoujskiej Ligi pokerowy wypadł okazale pokerowo i towarzysko. Udało mi się wygrać. Z okazji roczku naszej ligi dostałem symboliczny puchar oraz drobne na stawianie drinków, co skończyło się gigant kacem
Najważniejszy nius dzisiejkszego dnia to obronione mistrzostwo przez moją ukochaną BARCELONE ! OLE
Gładkie przejście Orlando Magic do finału konferencji. To akurat było do przewidzenia, ale jeszcze bardziej ucieszył mnie fakt odpadnięcia Clevlend. Nie ukrywam że wolałem aby Carter z Gortatem trafili na Boston.
I tu mały szok bo Orlando przegrało dosyć wyraźnie pierwszy mecz z Bostonem, choć wynik tego nie pokazuje. Sam Vince meczu nie wygra. Mimo tego twierdze że po zaciętej batali przejdą do finału po 7 meczach.
Proponowałbym również obstawić na Orlando u bukmacherów na ich zwycięstwo w meczu 2



