[center]
Spóźnione Podsumowanie Półrocza[/center]
Styczeń/Luty
Po dobrym początku mojej gry w 2009r, w tych dwóch miesiącach spłukałem się prawie do zera. Rozpoczynam pierwsze wyzwanie grając HU i odbudowuje bankroll z 20€ do 200€ - moje pierwsze gry w HU

a mi sie wydawało, że gram już je tak długo
Marzec
Dalsze granie HU - ulubiony room heypoker-brak-polskiej-licencji! i pierwsze próby cash - zdecydowanie nieudane

Pierwsze gry na stawkach 10$ i ładnie roll pnie się do góry - motywacja i radość z gry spora.
W marcu osiągam jeden ze swoich celów - zostaje dołączony do grupy Pokerkings, co jest dla mnie dość nobiltujące.
Ten miesiąc jest również bardzo szczególny bo wygrywam pierwszy duży turniej i spore pieniądze. Radość ogromna - usmiech od ucha do ucha
Kwiecień
Początek m-ca to Tilt - słaba forma w MTT, słaba w HU.
W drugiej połowie misiąca rozpoczynam grę na Hollywood by ugrać fajną promocję.
Totalne dno, przegrywam całą wpłaconą kasę i do dzis pamiętam jakie nerwy mną targały

W kwietniu poznaję pewną osobę - która rozpoczęła ze mną szkolenie w HU- uważam, że jest to jeden z tzw. przełomowych momentów, tym razem dotyczy on pokera. Moje oczy otwierają się na zupełnie inne aspekty pokera, dociera do mnie, że HU nie polega tylko na wielkich blefach - ale jest to gra, która rządzi się swoimi prawami. W tym miejscu kolejne podziękowania za czas poświęcony dla mnie
W kwietniu stawiam sobie ambitne plany ugrania 10000$ do końca roku (jakoś ten cel rozmył mi się i o nim ostatnio zapomniałem). W maju planuje ugrać 1000$ - cele ambitne jak diabli - przynajmniej dla mnie.
Koniec m-ca to huśtawka, na HEY tiltuje w HU, odbijając to na Evereście, tam również zaliczam dwa FT w MTT, dzięki 8 i 2 miejscu parę $$$ znów wpada.
Maj
Przeprosiłem się z Hollywood Poker i stwierdziłem, że odbiore to co mi zabrał
Odegrałem wszystko nawet z zyskiem i stwierdziłem, że zamykam pewien etap swojej gry. Rozpocząłem pisanie nowego bloga.
Konie m-ca to tilt na HU i próby gry na FTP. Początek udany.
Czerwiec
Pierwszy wygrany HU na stawkach 50$ - kilka rodzynków na tych stawkach pokazywało, że jak chcę to potrafię grac ten rodzaj pokera.
Zaczynam grać cash shorthanded - raczej w dół

w HU również roll w dół
Lipiec
Przegrywam finał o lapka po pechowym riverze, W HU nic wielkiego nie osiągam w cash sporo przegrywam. Nie mogę sie ogarnąć gram nie swojego pokera. Moja gra to D-game albo gorzej. W drugiej połowie m-ca zaczynam troche lepiej ogarniać cashówki, sesje są na plus. W HU - D-game trwa, obudziłem się dopiero pod koniec m-ca kilka wygrałem i sesje zaplusowałem. Miesiąc dzieki bonusowi i sprintowi na koniec m-ca kończę niewielkim plusem.
Co dalej:
Musze się ogarnąć i zacząć grać REGULARNIE na określonych stawkach. HU zostanę na 10$ - musi mi wrócić czucie tej gry. Cash - będę grał zgodnie z rollem i wchodził na wyższe limity, może w ciągu m-ca przeskoczę na NL20 - jak wyeliminuje kilka niedużych, ale istotnych błędów to powinno się udać.
Tak jak pisałem juz kiedyś przegrałem wszystko - odbudowałem się. Drugi raz na Hollywood Poker przegrałem całego rolla - odbudowałem go i zrealizowałem cel ugrania w miesiąc 1000$. Teraz ostatnio w lipcu uprawiając dziwną grę zacząłem trwonić pieniądze - ostatecznie miesiąc zamknąłem na niewielkim plusie.
Sierpień/Wrzesień - ciężkie miesiące bo może brakować czasu - wykończanie domu to może być męczące
Pisząc te podsumowanie zauważam, że dopóki gram mądrze - to wygrywam, gram dziwne gry - tiltuje i motam się jak ryba bez wody. Wnioski - nasuwają się same.
Na tym zakończę rozgrzeszenie AMEN