Klatwa Glorego
Nie zalozylem wczoraj koszulki forumowej i tak jak Glory napisal... zemscilo sie to na mnie
Zaczne od tego ze do Wisly wesciowke zapewnil sobie kubusdagus po swietnej i konsekwentnej grze

GRATULACJE
Mi juz nie poszlo tak rewelacyjnie. Odpadlem chyba na 4tym poziomie blindow po nie dosc dobrej grze...
Najpierw majac ok 10k na blinach 100/200 dostaje na sredniej pozycji TT, gracz z UTG+2 (fisha:P) podbija do 600, postanawiam go raisnac do 2k i o dziwo sprawdza mnie gracz z sb (tez fish, zbyt czesto wchodzil pare razy juz go ogralem). Pierwszy koles wywala karty i we 2 ogladamy flopa, ktory spadl cos w stylu 752. Gracz z malego blinda od razu gra za 5k, czyli dla mnie to jest all in albo fold...
I tutaj stalo sie cos dziwnego, nie mam pojecia dlaczego to zrobilem ale ... spasowalem... potem sie go pytalem to niby przyznal sie ze mial AK ale sam juz nie wiem... wydaje mi sie ze powinienem zagrac tutaj all ina i prawdopodobnie na cieniasie sie podwoic a tak to zostalem z ok 8k.
Pare rozdan pozniej dostaje 66 znowu na srodkowej pozycji. Ten sam gracz co wczesniej podbija za 500 ja tylko sprawdzam i za mna jeszcze doklada chyba 2 graczy. Flop 976 (2 kara) - mysle sobie, MAM WAS alleluja
Pierwszy agresor gra beta za 1200 i postanawiam raisnac go do 3200. Tamci spasowali a on dolozyl. Kiedy dealer wykladal turna nie patrzylem na stol tylko na przeciwnika ale ze ten nawet sie nie ruszyl to patrze na turn a tam lezy.. 5karo ;/ dupa blada... koles praktycznie robi insta beta za jakies 6k i zeby sprawdzic musze zagrac all ina... obstawilem go na wysoka pare QQ,KK,AA,JJ, ewentualnie dwie wysokie AK AQ KQ i sprawdzialem... pokazal AQ ale w karach, na river spadla czarna 2 i odpadlem;/
Szczerze mowiac to SPIEPRZYLEM to rozdanie bo na turnie to byl easy fold i moglem jeszcze spokojnie sobie grac przy blindach 100/200 majac 5k w stacku a tak odlecialem. Liczylem jednak ze stol sie sparuje i kupie fula ale sie nie udalo, moja wiare w fula jeszcze umacnial fakt ze rozdawala nam dziewczyna ktora juz na kilku innych turniejach rozdawala mi karty kosmos np dwa razy AA rozdanie po rozdaniu
tym razem sie jednak nie udalo
Ale mialem tez przeblyski

np. Siedzial z nami koles ktory gral tylko Ax

i wszyscy o tym wiedzieli. Mimo ze zawsze trafial swojego asa albo nawet 2 pary to w ciagu kilku rozdan nadzial sie dwa razy na sety i spadl do jakos 5k. (potem sie dowiedzialem ze to nie kto inny a
KOSIRA:P

).
I przy blindach 50/100 Kosira robi raisa do 200, 3 osoby sprawdzaja a ja z sb tylko dokladam z AQ flop QJ4 ale forumowicz gra all ina za te swoje 5k, wszyscy pasuja i ja po dluzszym zastanowieniu tez wywalam a ten pokazuje AA. Co z tego jak potem stiltowaly mnie te dziesiatki i przez to nie moglem odkleic sie od seta.
(co do podbic moglem sie pomylic ale tak to mniej wiecej wygladalo)
Podsumowujac porazka na maxa i jeszcze duzo pracy przedemna nie tylko nad gra ale tez nad psychika bo gdybym nie stiltowal tych dyszek ;p to spokojnie moglbym wywalic tego seta a tak pogamblowalem i nie doszlo
Ale licze ze uda sie dostac w necie i pojade razem z kubusiem tez w roli gracza a nie tylko kibica
Pozdrowienia dla forumowiczow Kosiry81, Michalj1989 no i Bartkazet, ktoremu niestety nie udalo sie dostac z turnieju 2 szansy
