
>Mlody< czyli tam i z powrotem
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
- PLtotoryl
- -#aktywny

- Posty: 161
- Rejestracja: 12 lis 2008, 18:05
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
glory glory man united pisze:Mlody, primero to ban za gre u konkurencji. Secundo - teraz to jestem pewien ze w wisle zalozysz nasz trykot
.
uno - to zadna konkurencja bo jedynie portal pokerowy a forum maja marne i nikt tam sie nie udziela
glory glory man united pisze:PS. Ja bym sie wolal all-inowac z TT na board 7 high niz setem na trzech karach na stole.
wiem... ale czlowiek czasami po prostu glupieje przy stole ;/ do te pory nie mam pojecia czemu wywalilem to TT, jakby mnie ktos teraz zapytal na co go obstawialem to bym odpowiedzial 'dwie wysokie' a mimo wszystko spasowalem

-
Maciejjas
- -#VIP

- Posty: 505
- Rejestracja: 10 mar 2008, 16:39
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
C'MON!
Dawno nie pisalem. Zwiazane to jest z faktem, ze nie za bardzo mialem ostatnio czas na granie wiec kazda wolna chwile postanowilem poswiecic na walke o wejsciowke do MP w Wisle. Bralem udzial w 2 ligach - naszej forumowej oraz w lidze portalu pokerowego. Wczoraj odbyl sie ostatni turniej w tej 2 lidze i dzieki wygranej zajalem 1 miejsce w klasyfikacji generalnej i wygralem wejsciowke na mistrzostwa:) Co bardzo pozytywnie mnie zaskoczylo wygralem tam 3 na 4 zagrane turnieje;) Moze bylyby wszystkie 4 jednak w jednym z nich nizsza parka polamala mi asy lapiac seta na river;)
A wiec PokerKingi moga spac spokojnie, w czwartek nie bede ich juz dreczyc w fazie rebuy. Swoja droga prezentowali oni w turniejach bardzo dziwne podejscie sprawiajac wrazenie jakby wiekszosc nie miala pojecia na czym polega gra w rebuyach;) Ale to juz nie moja wina, pozostalo mi tylko usmiechac sie na widok narzekania na czacie ze zagralem tak a nie inaczej;)
Tak czy siak udalo mi sie zdobyc miejsce w mistrzostwach i o to chodzilo;) Zycze powodzenia wszystkim, ktorzy walcza jeszcze w naszej forumowej lidze.
Jestem z sibie dumny poniewaz w ciagu roku udalo mi sie zakwalifikowac na dwie powazne imprezy i to wygrywajac turnieje eliminacyjne
W czasie turnieju miala tez miejsce ciekawa dyskusja. Wszyscy oskarzali sie nawzajem o oszukiwanie i tzw chipdumping. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji kiedy przyczailem sie na jednego fisha ktory potrafil na pierwszym poziomie blindow zagrac all ina z 22 przed flopem - zlapalem pare asow na flopie AQ4 z A9 i zagralem za wszystko tego gracza, oczywiscie sprawdzil z A2 i odpadl na co pare osob stwierdzilo, ze to bylo oszustwo
Nie wspomne tez o sytuacji kiedy zdobylem zetony majac seta czy 2 pary;) Generalnie ciezko by bylo nie byc podejrzewanym bo w pokerze glownie chodzi o to zeby zabierac innym zetony.
Ja nigdy w taki perfidny sposob sobie nie pomagalem i nie bede pomagac. Dla mnie to jest zwykle oszustwo i wychodze z zalozenia ze mozemy sie znac, pic razem piwo ale przy stole pokerowym nie ma przyjaciol.
Chcialem tez wyrobic punkty na koszule PokerKings zeby dumnie sie prezentowac w Wisle jednak okazalo sie, ze koszule moga miec tylko PokerKingi a ja jako, ze na razie wyznaje zasade zeby nie dzielic bankrolla nie mam szans;) Nie to nie, chcialem dobrze;)
Starcie gigantow
Wczoraj tez robiac sobie rozgrzewke przed turniejem i grajac jakiegos sitka po raz pierwszy w mojej karierze bylem swiadkiem niesamowitego rozdania.
Zastanawiam sie tylko czy byla szansa zeby uniknac przegranej.
Real&mam talent
Ostatnie dni byly dla mnie bardzo ciezkie, praca w tygodniu, w weekendy szkola dodatkowo, zaliczenia jeszcze gra do pozna sprawily, ze stanalem na skraju wyczerpania;) Bylem wymeczony, zniechecony i nic mi sie nie stalo. Na szczescie wszystko zaczyna wracac do normy a ja znowu mam motywacje... do wszystkiego:) Cale szczescie bo przeciez niedlugo czeka mnie MEGA impreza w Wisle
Ogladajac ostatni program 'mam talent' doszedlem do wniosku, ze polska edycja jest na bardzo kiepskim poziomie - same spiewajace dzieci albo pajace robiacy z siebie idiotow. Powinni oni wszyscy brac przyklad z innych panstw, np z Ukrainy:
http://www.youtube.com/watch?v=GUANewh4arU
Dawno nie pisalem. Zwiazane to jest z faktem, ze nie za bardzo mialem ostatnio czas na granie wiec kazda wolna chwile postanowilem poswiecic na walke o wejsciowke do MP w Wisle. Bralem udzial w 2 ligach - naszej forumowej oraz w lidze portalu pokerowego. Wczoraj odbyl sie ostatni turniej w tej 2 lidze i dzieki wygranej zajalem 1 miejsce w klasyfikacji generalnej i wygralem wejsciowke na mistrzostwa:) Co bardzo pozytywnie mnie zaskoczylo wygralem tam 3 na 4 zagrane turnieje;) Moze bylyby wszystkie 4 jednak w jednym z nich nizsza parka polamala mi asy lapiac seta na river;)
A wiec PokerKingi moga spac spokojnie, w czwartek nie bede ich juz dreczyc w fazie rebuy. Swoja droga prezentowali oni w turniejach bardzo dziwne podejscie sprawiajac wrazenie jakby wiekszosc nie miala pojecia na czym polega gra w rebuyach;) Ale to juz nie moja wina, pozostalo mi tylko usmiechac sie na widok narzekania na czacie ze zagralem tak a nie inaczej;)
Tak czy siak udalo mi sie zdobyc miejsce w mistrzostwach i o to chodzilo;) Zycze powodzenia wszystkim, ktorzy walcza jeszcze w naszej forumowej lidze.
Jestem z sibie dumny poniewaz w ciagu roku udalo mi sie zakwalifikowac na dwie powazne imprezy i to wygrywajac turnieje eliminacyjne
W czasie turnieju miala tez miejsce ciekawa dyskusja. Wszyscy oskarzali sie nawzajem o oszukiwanie i tzw chipdumping. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji kiedy przyczailem sie na jednego fisha ktory potrafil na pierwszym poziomie blindow zagrac all ina z 22 przed flopem - zlapalem pare asow na flopie AQ4 z A9 i zagralem za wszystko tego gracza, oczywiscie sprawdzil z A2 i odpadl na co pare osob stwierdzilo, ze to bylo oszustwo
Nie wspomne tez o sytuacji kiedy zdobylem zetony majac seta czy 2 pary;) Generalnie ciezko by bylo nie byc podejrzewanym bo w pokerze glownie chodzi o to zeby zabierac innym zetony.
Ja nigdy w taki perfidny sposob sobie nie pomagalem i nie bede pomagac. Dla mnie to jest zwykle oszustwo i wychodze z zalozenia ze mozemy sie znac, pic razem piwo ale przy stole pokerowym nie ma przyjaciol.
Chcialem tez wyrobic punkty na koszule PokerKings zeby dumnie sie prezentowac w Wisle jednak okazalo sie, ze koszule moga miec tylko PokerKingi a ja jako, ze na razie wyznaje zasade zeby nie dzielic bankrolla nie mam szans;) Nie to nie, chcialem dobrze;)
Starcie gigantow
Wczoraj tez robiac sobie rozgrzewke przed turniejem i grajac jakiegos sitka po raz pierwszy w mojej karierze bylem swiadkiem niesamowitego rozdania.
Zastanawiam sie tylko czy byla szansa zeby uniknac przegranej.
Aranżacja Miejsc:
soccer40 jest na miejscu 1 z 1500.
zalew jest na miejscu 2 z 1500.
V-nome jest na miejscu 3 z 1500.
pawel87K jest na miejscu 4 z 1500.
buzzcock jest na miejscu 5 z 1500.
Anthurie jest na miejscu 6 z 1685.
africain38 jest na miejscu 7 z 1355.
Zukunftsritt jest na miejscu 8 z 1500.
BSC_pl jest na miejscu 9 z 1495.
lamystef jest na miejscu 10 z 1465.
Złóż Stawki w Ciemno:
Przycisk jest przy miejscu 9.
lamystef składa stawkę małą w ciemno opiewającą na sumę 5.
soccer40 stawia stawkę dużą w ciemno opiewającą na sumę 10.
Rozdaje Karty Własne:
soccer40: -- --
zalew: -- --
V-nome: -- --
pawel87K: 5s 4s
buzzcock: -- --
Anthurie: -- --
africain38: -- --
Zukunftsritt: -- --
BSC_pl: -- --
lamystef: -- --
Przed-flop:
zalew składa.
V-nome składa.
pawel87K podnosi 35.
buzzcock wchodzi 35.
Anthurie wchodzi 35.
africain38 wchodzi 35.
Zukunftsritt składa.
BSC_pl składa.
lamystef wchodzi 30.
soccer40 wchodzi 25.
Flop (8s 10c 10s):
lamystef sprawdza.
soccer40 sprawdza.
pawel87K podnosi 95.
buzzcock składa.
Anthurie składa.
africain38 wchodzi 95.
lamystef składa.
soccer40 wchodzi 95.
Turn (8s 10c 10s 6s):
soccer40 sprawdza.
pawel87K sprawdza.
africain38 sprawdza.
River (8s 10c 10s 6s 7s):
soccer40 podnosi 90.
pawel87K podnosi 270.
africain38 składa.
soccer40 podnosi 360.
pawel87K podnosi 1100.
soccer40 wchodzi 920.
Wyłożenie Kart:
pawel87K pokazuje karty 5s 4s.
pawel87K posiada 4s 5s 6s 7s 8s: POKER
soccer40 pokazuje karty 9s 7d.
soccer40 posiada 6s 7s 8s 9s 10s: POKER
pawel87K został wyeliminowany z dalszej gry.
Real&mam talent
Ostatnie dni byly dla mnie bardzo ciezkie, praca w tygodniu, w weekendy szkola dodatkowo, zaliczenia jeszcze gra do pozna sprawily, ze stanalem na skraju wyczerpania;) Bylem wymeczony, zniechecony i nic mi sie nie stalo. Na szczescie wszystko zaczyna wracac do normy a ja znowu mam motywacje... do wszystkiego:) Cale szczescie bo przeciez niedlugo czeka mnie MEGA impreza w Wisle
Ogladajac ostatni program 'mam talent' doszedlem do wniosku, ze polska edycja jest na bardzo kiepskim poziomie - same spiewajace dzieci albo pajace robiacy z siebie idiotow. Powinni oni wszyscy brac przyklad z innych panstw, np z Ukrainy:
http://www.youtube.com/watch?v=GUANewh4arU
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
Mlody, to ja jako pierwszy składam wielkie gratulacje. Super że kolejny forumowicz będzie w Wiśle. Ja jeszcze powalcze w pozostałych 5 turniejach eleiminacyjnych.
Co do tej laski z Ukrainy to naprawdę robi wrażenie - jak pierwszy raz to widziałem to rozsyłałem link pow wszystkich znajomych. A co do Polskiego "mam talent:" - to zgłaszam na kandydata do występu każdego posła który potrafił zagłosować za ustawą "antypokerową"
Jeszcze raz gratki.
Co do tej laski z Ukrainy to naprawdę robi wrażenie - jak pierwszy raz to widziałem to rozsyłałem link pow wszystkich znajomych. A co do Polskiego "mam talent:" - to zgłaszam na kandydata do występu każdego posła który potrafił zagłosować za ustawą "antypokerową"
Jeszcze raz gratki.
-
Oskarek
Gratulacje
Jak by bylo w Warszawie to moze bym powalczyl ale do krakowa/wisły mi sie nie chcialo
CO do Mam Talent to polska edycja nie jest najlepsza ale tez nei najgorsza
Czesto nudząc sie w pracy ogladam sobie rozne edycje i są fajne i mniej fajne wystepy
Ten wystep widzialem dawno juz bardzo ale tez bardzo mi sie podobał
Powodzenia w Wiśle
!
CO do Mam Talent to polska edycja nie jest najlepsza ale tez nei najgorsza
Powodzenia w Wiśle
-
kubusdagus
- -#VIP

- Posty: 504
- Rejestracja: 08 lut 2008, 23:20
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
Intro
Oj zaniedbalem bloga, zaniedbalem. Skonczylo sie nawet tym ze nie wezme udzialu w glosowaniu na blog miesiaca;) Oczywiscie dotknelo mnie to bardzo i dalo kopa do dalszej regularnej pracy
A wiec zaczynamy...
Poker?
Praktycznie od czasu wygrania wejsciowki na MP w ogole nic nie gralem. Checi moze i sa ale ostatni nawal obowiazkow i zmeczenie sprawily, ze po prostu... ZAPOMNIALEM! ... o tym ze istnieje mozliwosc pogrania sobie w pokerka w wolnym czasie;)
Czas nadrobic te zaleglosci bo bankroll stanal w miejscu. Takze postanowienie na dzis to zagrac jakis turniej.
Ostatnio jedyne co laczylo mnie z pokerem to przegladanie forum, serwisow pokerowych i ciagle rozgrywanie w glowie Mistrzostw Polski
Mam podobny dylemat jak przed Sardynia. Zastanawiam sie jak zagrac, jaki styl obrac. Czy zagrac tight i uaktywnic sie dopiero przy wyzszych blindach bo przeciez na poczatku turnieju nie da sie wygrac a mozna odpasc.
Czy jednak sprobowac zagrac jak Goral na ostatnim EPT, czesto 3betowac, probowac kontrolowac stolik i na wyzsze blindy wejsc z wiekszym stackiem zeby moc terroryzowac przeciwnikow.
Jakies rady?
Na pewno wszystko wyjasni sie dopiero na miejscu kiedy usiade przy stole i bede miec mozliwosc poznania przeciwnikow. Chcialbym jednak znowu cos ugrac bo czuje, ze jestem w stanie zrobic dobry wynik.
Real
Praca, uczelnia, praca, uczelnia. I tak w kolko;) Nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Ostatni okres doprowadzil mnie na skraj wyczerpania ale chyba juz sobie z tym poradzilem i sie dostosowalem;)
Pare dni temu ZNALAZLEM NAWET CZAS
zeby zobaczyc film
Polecil mi go Kubusdagus i juz wiedzialem ze bedzie to cos dobrego
Film nazywa sie "Prawo zemsty" i mozna go podzielic na 3 etapy. Pierwszy to wspolczucie dla glownego bohatera i kibicowanie mu, nastepny to szok i poczucie zagubienia a ostatni etap ogladania filmu to uswiadomienie sobie, ze nawet 'pozytywny' bohater moze przekroczyc dopuszczalne granice
Tutaj trailer: http://www.youtube.com/watch?v=fxU_dJ50cYw
Oj zaniedbalem bloga, zaniedbalem. Skonczylo sie nawet tym ze nie wezme udzialu w glosowaniu na blog miesiaca;) Oczywiscie dotknelo mnie to bardzo i dalo kopa do dalszej regularnej pracy
A wiec zaczynamy...
Poker?
Praktycznie od czasu wygrania wejsciowki na MP w ogole nic nie gralem. Checi moze i sa ale ostatni nawal obowiazkow i zmeczenie sprawily, ze po prostu... ZAPOMNIALEM! ... o tym ze istnieje mozliwosc pogrania sobie w pokerka w wolnym czasie;)
Czas nadrobic te zaleglosci bo bankroll stanal w miejscu. Takze postanowienie na dzis to zagrac jakis turniej.
Ostatnio jedyne co laczylo mnie z pokerem to przegladanie forum, serwisow pokerowych i ciagle rozgrywanie w glowie Mistrzostw Polski
Mam podobny dylemat jak przed Sardynia. Zastanawiam sie jak zagrac, jaki styl obrac. Czy zagrac tight i uaktywnic sie dopiero przy wyzszych blindach bo przeciez na poczatku turnieju nie da sie wygrac a mozna odpasc.
Czy jednak sprobowac zagrac jak Goral na ostatnim EPT, czesto 3betowac, probowac kontrolowac stolik i na wyzsze blindy wejsc z wiekszym stackiem zeby moc terroryzowac przeciwnikow.
Jakies rady?
Na pewno wszystko wyjasni sie dopiero na miejscu kiedy usiade przy stole i bede miec mozliwosc poznania przeciwnikow. Chcialbym jednak znowu cos ugrac bo czuje, ze jestem w stanie zrobic dobry wynik.
Real
Praca, uczelnia, praca, uczelnia. I tak w kolko;) Nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Ostatni okres doprowadzil mnie na skraj wyczerpania ale chyba juz sobie z tym poradzilem i sie dostosowalem;)
Pare dni temu ZNALAZLEM NAWET CZAS
Film nazywa sie "Prawo zemsty" i mozna go podzielic na 3 etapy. Pierwszy to wspolczucie dla glownego bohatera i kibicowanie mu, nastepny to szok i poczucie zagubienia a ostatni etap ogladania filmu to uswiadomienie sobie, ze nawet 'pozytywny' bohater moze przekroczyc dopuszczalne granice
Tutaj trailer: http://www.youtube.com/watch?v=fxU_dJ50cYw
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
Zeby wygrac ... wcale nie trzeba grac
Caly czas nie gram prawie w ogole, i jakie bylo moje zaskoczenie kiedy wrocilem z walki Pudziana i dostalem smsa ze... wygralem xD
Wygralem w promoci Everestu o nazwie Winterfest. Codziennie losuja 5 osob, ktore dostaja jakas nagrode no i.. udalo sie, wylosowali mnie i zgarnalem calkiem przyjemna nagrode
Ogarnia mnie pusty smiech kiedy pomysle sobie ze ci ignoranci z wiejskiej chca nas pozbawic takich chwil przyjemnosci
Osobiscie nie mam zamiaru po 1 stycznia w jakikolwiek sposob zmieniac moich przyzwyczajen. Bede dalej sobie gral i mam nadzieje zgarnial coraz cenniejsze nagrody
A imie jego czterdziesci i cztery
4 godziny - tyle musialem siedziec w barze i ogladac walki zeby doczekac sie walki wieczoru.
44 sekundy - tyle trwala sama walka walka wieczoru
I bardzo sie ciesze! Pudzian pokazal, ze do wszystkiego doszedl sam, tylko i wylacznie ciezka praca
Nalezala mu sie wygrana i to w dodatku w takim stylu. Po raz koleny potwierdzila sie teoria, ze ten co duzo gada tak na prawde malo robi/potrafi
Nie moge sie doczekac kiedy znowu zobacze Pudziana w ringu 
Caly czas nie gram prawie w ogole, i jakie bylo moje zaskoczenie kiedy wrocilem z walki Pudziana i dostalem smsa ze... wygralem xD
Wygralem w promoci Everestu o nazwie Winterfest. Codziennie losuja 5 osob, ktore dostaja jakas nagrode no i.. udalo sie, wylosowali mnie i zgarnalem calkiem przyjemna nagrode
Ogarnia mnie pusty smiech kiedy pomysle sobie ze ci ignoranci z wiejskiej chca nas pozbawic takich chwil przyjemnosci
A imie jego czterdziesci i cztery
4 godziny - tyle musialem siedziec w barze i ogladac walki zeby doczekac sie walki wieczoru.
44 sekundy - tyle trwala sama walka walka wieczoru
Nalezala mu sie wygrana i to w dodatku w takim stylu. Po raz koleny potwierdzila sie teoria, ze ten co duzo gada tak na prawde malo robi/potrafi
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
Ustawa, ciag dalszy
W ostatnim czasie przestalem dyskutowac na temat ustawy a jedynie przygladac sie co to nasi politycy wymysla. Dzisiaj mialem watpliwa przyjemnosc przeczytac fragment zapisu z posiedzenia Komisji Finansów Publicznych z 18 listopada w sprawie ustawy hazardowej na którym byli obecni przedstawiciele Polskiej Federacji Pokera Sportowego (od str. 24)
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/ ... 298606.pdf
i co z tego wyniklo? A to, ze przedstawiciele Federacji robili co mogli, gadali te swoje wywody o grze skilla a dla szanownego pana z komisji najwazniejszy byl fakt zeby mowili nie dluzej niz 5 minut albo "dwa zdania" - kazda wypowiedz komentujac po prostu 'dziekuje' i przechodzac do dalszej czesci.
Jaki z tego wniosek? Srodowisko i jego przedstawiciele moga sobie gadac, oni tego wszystkiego wysluchaja ze wzglednym spokojem a i tak zrobia co beda chcieli. Juz przeciez wiadomo, ze narobili wielkiego halasu a i tak zostaly wprowadzone 'cmentarne ustalenia'.
Miejmy tylko nadzieje, ze zwiazek zalozony przez M. Wisniewskiego bedzie mial wieksza sile przebicia i bedzie w stanie dotrzec do srodkow masowego przekazu i uswiadomic ludziom czym tak na prawde jest poker.
Wielki Brat patrzy
Ale to nie wszystko. Na pewno wszyscy juz wiedza, ze Tusk postanowil pojsc krok dalej i dac mozliwosc policji zagladania w internet bez zadnych ograniczen - i nie chodzi tutaj o przegladanie stron na sluzbie, ale o totalna inwigilacje uzytkownikow internetu nawet bez zgody sadu.
Co to oznacza? Oznacza to nic innego jak fakt, ze policja pod pretekstem dbania o nasze bezpieczenstwo bedzie mogla przeswietlic KAZDEGO - ustalic co kto robi w Internecie, dostac adres a nawet pesel uzytkownika.
Osobiscie watpie zeby takie cos przeszlo bo przeciez bylby to krok w strone Chin a nie w strone Irlandii no ale coz, widac w dziesiejszych czasach slowo 'liberalizm' ma calkiem inne znaczenie.
Pomijam fakt, ze moj 'bulwers' jeszcze bardziej sie zwiekszyl kiedy przeczytalem informacje o mlodym chlopaku, ktory skrecil kostke a lekarze nie podali mu nic co zmniejszaloby krzepliwosc krwi - co w rezultacie spowodowalo zator i smierc.
Co sie stalo? 2 lekarzy dostalo kare GRZYWNY! w wysokosci 5 i 7 tys PLN!!!!!!
Co nam pozostalo? Podziekowac Tuskowi i calemu PO.
Przemilcze fakt, ze napisalem maila do posla na ktorego glosowalem (z PO;/) na temat ustawy itp. i do dzisiaj nie otrzymalem odpowiedzi...
Dzieki tym wspanialym poslom juz niedlugo bedziemy zyc w kraju gdzie jedyna dozwolona czynnosc to bedzie chodzenie do pracy w celach zarabkowych aby odprowadzic nastepnie nalezny podatek, rozmawiajac przez telefon odpowiednie sluzby beda wiedzialy gdzie sie znajdujemy tak aby mogli nas zatrzymac, po tym jak juz przeswietla nasze dzialania w Internecie, za granie w pokera - czyli UPRAWIANIE HAZARDU!. Nastepnie umieszcza na chipie zamontowanym w naszym dowodzie osobistym informacje, ze jestesmy przestepcami i wypuszcza na wolnosc. Bo po co nas umieszczec w wiezieniu kiedy w naszym kraju remontuje sie tylko pobocze drogi zostawiajac na srodku wielkie koleiny - kiedy w koncu sie rozwalimy trafimy do lekarza, ktory nas zalatwi a za kare wplaci do kasy panstwa 5k.
W ostatnim czasie przestalem dyskutowac na temat ustawy a jedynie przygladac sie co to nasi politycy wymysla. Dzisiaj mialem watpliwa przyjemnosc przeczytac fragment zapisu z posiedzenia Komisji Finansów Publicznych z 18 listopada w sprawie ustawy hazardowej na którym byli obecni przedstawiciele Polskiej Federacji Pokera Sportowego (od str. 24)
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/ ... 298606.pdf
i co z tego wyniklo? A to, ze przedstawiciele Federacji robili co mogli, gadali te swoje wywody o grze skilla a dla szanownego pana z komisji najwazniejszy byl fakt zeby mowili nie dluzej niz 5 minut albo "dwa zdania" - kazda wypowiedz komentujac po prostu 'dziekuje' i przechodzac do dalszej czesci.
Jaki z tego wniosek? Srodowisko i jego przedstawiciele moga sobie gadac, oni tego wszystkiego wysluchaja ze wzglednym spokojem a i tak zrobia co beda chcieli. Juz przeciez wiadomo, ze narobili wielkiego halasu a i tak zostaly wprowadzone 'cmentarne ustalenia'.
Miejmy tylko nadzieje, ze zwiazek zalozony przez M. Wisniewskiego bedzie mial wieksza sile przebicia i bedzie w stanie dotrzec do srodkow masowego przekazu i uswiadomic ludziom czym tak na prawde jest poker.
Wielki Brat patrzy
Ale to nie wszystko. Na pewno wszyscy juz wiedza, ze Tusk postanowil pojsc krok dalej i dac mozliwosc policji zagladania w internet bez zadnych ograniczen - i nie chodzi tutaj o przegladanie stron na sluzbie, ale o totalna inwigilacje uzytkownikow internetu nawet bez zgody sadu.
Co to oznacza? Oznacza to nic innego jak fakt, ze policja pod pretekstem dbania o nasze bezpieczenstwo bedzie mogla przeswietlic KAZDEGO - ustalic co kto robi w Internecie, dostac adres a nawet pesel uzytkownika.
Osobiscie watpie zeby takie cos przeszlo bo przeciez bylby to krok w strone Chin a nie w strone Irlandii no ale coz, widac w dziesiejszych czasach slowo 'liberalizm' ma calkiem inne znaczenie.
Pomijam fakt, ze moj 'bulwers' jeszcze bardziej sie zwiekszyl kiedy przeczytalem informacje o mlodym chlopaku, ktory skrecil kostke a lekarze nie podali mu nic co zmniejszaloby krzepliwosc krwi - co w rezultacie spowodowalo zator i smierc.
Co sie stalo? 2 lekarzy dostalo kare GRZYWNY! w wysokosci 5 i 7 tys PLN!!!!!!
Co nam pozostalo? Podziekowac Tuskowi i calemu PO.
Przemilcze fakt, ze napisalem maila do posla na ktorego glosowalem (z PO;/) na temat ustawy itp. i do dzisiaj nie otrzymalem odpowiedzi...
Dzieki tym wspanialym poslom juz niedlugo bedziemy zyc w kraju gdzie jedyna dozwolona czynnosc to bedzie chodzenie do pracy w celach zarabkowych aby odprowadzic nastepnie nalezny podatek, rozmawiajac przez telefon odpowiednie sluzby beda wiedzialy gdzie sie znajdujemy tak aby mogli nas zatrzymac, po tym jak juz przeswietla nasze dzialania w Internecie, za granie w pokera - czyli UPRAWIANIE HAZARDU!. Nastepnie umieszcza na chipie zamontowanym w naszym dowodzie osobistym informacje, ze jestesmy przestepcami i wypuszcza na wolnosc. Bo po co nas umieszczec w wiezieniu kiedy w naszym kraju remontuje sie tylko pobocze drogi zostawiajac na srodku wielkie koleiny - kiedy w koncu sie rozwalimy trafimy do lekarza, ktory nas zalatwi a za kare wplaci do kasy panstwa 5k.
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
Opamietanie?
Chyba jakis 'ekspert' wreszcie przemowil do naszego (sic!) rzadu, ze pomysl totalnego inwigilowania spoleczenstwa w sieci nie jest raczej dobrym rozwiazaniem. Nie wiem tylko teraz czy mamy radosnie dziekowac Tuskowi za jego wspanialomyslnosc czy plakac bo po raz kolejny sen o Irlandii okazuje sie jedynie iluzja.
Moznaby nawet zaspiewac "a ty sie temu nie dziwisz, wiesz dobrze co byloby dalej"
http://www.youtube.com/watch?v=99YHMhrmyRE
Zreszta najdostojniejsi wpadli juz na nowy pomysl - 'cybercelnikow', ktorzy tak czy siak beda penetrowac internet
Chcialbym tylko zobaczyc jak rzad wydaje kolejne PLN na setki jak nie tysiace dodatkowych urzednikow.
Powrot do pokerka i rozgrzewka przed MP
Od kilku dni zbieralem sie zeby wrocic do regularnej gry i 'rozruszac' sie troche przed MP w Wisle
Najpierw padlo na turniej w omahe.
20 platnych, zostalo 60 osob, room uraczyl mnie AJtrefl 76off. Flopa ogladam z 2 zawodnikami: A65 (2 trefle), oczywiscie leca all iny, jeden pokazuje draw do strita a drugi TT. Turn to J - usmiecham sie coraz szerzej zeby po river w postaci T dostac w obnazone zeby i zbierac je z podlogi.
Kolejny turniej to 10k gwarantowane. Dramat w 2 aktach. A raczej w 2 runer runerach. Najpierw do strita a potem do koloru - w obu przypadkach mialem ogromna % przewage...
Pozostaje tylko nadzieja, ze w Wisle bede chociaz w stanie nawiazac jakas walke nie tylko z ludzmi ale tez z softem
Mistrzostwa Polski - Wisla
hmm.. TRZYMAC KCIUKI! relacja po powrocie
jutro wyruszamy 
Chyba jakis 'ekspert' wreszcie przemowil do naszego (sic!) rzadu, ze pomysl totalnego inwigilowania spoleczenstwa w sieci nie jest raczej dobrym rozwiazaniem. Nie wiem tylko teraz czy mamy radosnie dziekowac Tuskowi za jego wspanialomyslnosc czy plakac bo po raz kolejny sen o Irlandii okazuje sie jedynie iluzja.
Moznaby nawet zaspiewac "a ty sie temu nie dziwisz, wiesz dobrze co byloby dalej"
http://www.youtube.com/watch?v=99YHMhrmyRE
Zreszta najdostojniejsi wpadli juz na nowy pomysl - 'cybercelnikow', ktorzy tak czy siak beda penetrowac internet
Chcialbym tylko zobaczyc jak rzad wydaje kolejne PLN na setki jak nie tysiace dodatkowych urzednikow.
Powrot do pokerka i rozgrzewka przed MP
Od kilku dni zbieralem sie zeby wrocic do regularnej gry i 'rozruszac' sie troche przed MP w Wisle
20 platnych, zostalo 60 osob, room uraczyl mnie AJtrefl 76off. Flopa ogladam z 2 zawodnikami: A65 (2 trefle), oczywiscie leca all iny, jeden pokazuje draw do strita a drugi TT. Turn to J - usmiecham sie coraz szerzej zeby po river w postaci T dostac w obnazone zeby i zbierac je z podlogi.
Kolejny turniej to 10k gwarantowane. Dramat w 2 aktach. A raczej w 2 runer runerach. Najpierw do strita a potem do koloru - w obu przypadkach mialem ogromna % przewage...
Pozostaje tylko nadzieja, ze w Wisle bede chociaz w stanie nawiazac jakas walke nie tylko z ludzmi ale tez z softem
Mistrzostwa Polski - Wisla
hmm.. TRZYMAC KCIUKI! relacja po powrocie
- zbgfromwpc
- -#aktywny

- Posty: 121
- Rejestracja: 15 kwie 2009, 10:56
- bartekzet
- -#VIP

- Posty: 644
- Rejestracja: 06 sie 2008, 12:54
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
Zle dobrego poczatki
Rok temu po zajeciu 2 miejsca w naszej lidze i nie wygraniu wejsciowki na MP everest-brak-polskiej-licencji! Poker obiecalem sobie ze w tym pojade za wszelka cene. Udalo sie i cel zostal osiagniety
Podroz do Wisly rozpoczelismy juz w piatek. Jechalem pociagiem razem z Kubusdagusiem, ktory rowniez sie zakwalifikowal. Niestety, pogoda sprawila , ze tuz przed Wroclawiem nasz pociag stanal w szczerym polu i tak sobie stal z 2 godziny. Lacznie kiedy znalezlismy sie w Katowicach nasz pociag mial 4 godziny spoznienia a my bylismy zirytowani i zmeczeni.
Na szczescie o wszystkim zapomnielismy kiedy na dworcu odebral nas Blind_cowboy. Kolejny gracz, ktory sie zakwalifikowal a prywatnie moj ziomek, ktory gral ze mna rowniez na Sardynii i zaliczyl malo szczesliwego bubla
Wieczor spedzilismy z Blind_cowboyem, jego dziewczyna i ich przyjaciolmi, ktorzy btw rowniez byli ekipa wsparcia na Sardynii, i byli tez w Wisle
Maja fajnego kota - ktory mial na imie... kot
- szkoda tylko, ze najbardziej polubil wlasnie mnie wlazac ciagle na mnie i sie ocierajac co sprawilo, ze obudzila sie dawno niedoceniana ... alergia
Z samego rana wyjechalismy do Wisly zeby zameldowac sie odpowiednio wczesnie w hotelu. Nigy nie bylem w pieciogwiazdkowym hotelu wiec szokiem byl dla mnie fakt, ze zamiast kluczy do pokoju dostalismy karte, ktora po dotknieciu do specjalnego czytnika otwierala drzwi a po umieszczeniu w specjalnym urzadzeniu wlaczala prad w pokoju
Najwiekszym szokiem i zaskoczeniem byly tez podgrzewane plytki w lazience
Sam turniej opisze pozniej. Po pierwszym dniu turnieju, byla impreza w klubie hotelowym (tak na marginesie byl wiekszy, lepszy i w ogole na o wiele wyzszym poziomie niz niektore zwykle kluby). Pobawilismy sie, poznalismy innch graczy i bylo bardzo fajnie
Bawilismy sie prawie do 3 w nocy zostajac na parkiecie do samego konca
Z samego rana wstalismy na sniadanie zeby miec jeszcze czas zeby odwiedzic park wodny. Tutaj kolejne zaskoczenie. Park byl wielki
Pare rodzajow sauny (parowa itp.), jakuzzi (np. morska) nie wspominajac juz i zjezdzalniach, ktore trzebaby po prostu zobaczyc
Ogolnie hotel zrobil na mnie ogromne wrazenie. Stwierdzilismy, ze bylo to male miasto w miescie. Miesci sie w nim praktycznie wszystko czego gosc potrzebuje wiec od piatku do poniedzialku nawet z niego nie wychodzilismy
Turniej czyli ostra jazda bez trzymanki
W turnieju wzielo udzial 150 osob. Byl on dosc specyficzny bo mozna powiedziec, ze byly 2 buble
Jeden przy wchodzeniu do kasy (40 miejsc) a drugi w chwili kiedy mialo zostac 30 osob bo tyle otrzymywalo jeszcze jedna dobe w hotelu i mogly zostac do poniedzialku.
Struktura dosc przyjazna, 10k na start i 30 minutowe blindy. W drugim dniu poziomy trwaly 45 minut ale mysle, ze powinno tak byc od poczatku bo niektorzy dilerzy bardzo wolno rozdawali.
Dla mnie turniej ukladal sie roznie. Przy pierwszym stole siedzieli sami sympatyczni goscie
Mozna bylo pogadac, pozartowac - okazalo sie tez, ze gracz siedzacy obok mnie regularnie czyta mojego bloga bo uwaza go za ciekawy (i Trabanta tez) - badzo mnie to ucieszylo i zaskoczylo:D
Najpierw stracilem ok 2k robiac niepotrzebnego blefa na stole z 3 pikami i najwyzszym Krolem, ktory spadl na river - przeciwnik sprawdzil z QQ.
Pozniej dostaje QQ, postanawiam standardowo podbic moj przeciwnik przebija. Stwierdzilem ze zbuduje troche wieksza pule zeby dowiedziec sie wiecej no i przy wygranej troche podreperowac stack - jeszcze raz przebilem a moj przeciwnik ku mojemu zaskoczeniu zrobil call. Moglem wiec spokojnie zapomniec o AA/KK wiec calkiem mozliwe bylo JJ ale najbardziej prawdopodobne bylo AK albo od biedy AQ.
Oczywiscie flop wyjechal AKx i bylem zmuszony wywalic swoje damy i zostawic sobie 4k. Przeciwnik pokazal mi asa.
Na szczescie poziom blindow byl wtedy dosc niski wiec udalo mi sie troche odbic, potem podwoilem sie majac QQ kiedy przeciwnik sprawdzil na turnie z top para i drawem do koloru i wskoczylem na przyjemne 12k.
kolejne kluczowe rozdanie to chwila kiedy short stack gra all ina za ok. 3k, gracz na prawo odemnie robi call a ja odkrywam KK, zagrywam all ina i przeciwik pasuje - zostaje z shortem, ktory pokazuje mi J4 w sercach.
Od razu czulem ze jestem z tylu wiec nawet sie nie zdziwilem kiedy juz na turn wyjechalo trzecie serduszko a ja zostalem znowu z 9k
Na szczescie potem wyeliminowalem tego gracza kiedy na niskim flopie zagral za wszystko z KQ a ja mialem JJ i wskoczylem na ok 17k.
Potem juz sie tyko bujalem, raz mialem wiecej a potem troche mniej i tak w kolko.
Kiedy zostalo ok 50 graczy rozwiazano ktorys z kolei stolik na ktorym siedzialem. W ostatnim rozdaniu na tym stole jeden z graczy gra all ina za mniej wiecej wysokosc mojego stacka a ja znajduje na bb TT. Niestety, moja ambicja mowiaca zeby wejsc do kasy w 2 duzych turniejach w ciagu jednego roku wygrala i spasowalem tlumaczac sobie ze na takiego coina jeszcze przyjdzie czas. Przeciwnik poproszony pokazal AQ.
Wy byscie sprawdzili z intencja - gramy o zwyciestwo - czy jednak szkoda stawiac cala prace na coina tuz przed kasa?
Buble pekal dosc dlugo bo az 45 minut. Bylo to baaardzo dlugie 45 minut bo kazdy short sie podwajal wlaczajac w to lapanie gutshota do strita na river
Ale wkoncu udalo sie i razem z Blind_cowboyem weszlismy do kasy
Dogralismy level do konca i okazalo sie, ze w grze zostalo 35 graczy. Moim zdaniem dziwna decyzja bylo odlozenie dalszej gry na nastepny dzien kiedy zaden z zawodnikow nie wiedzial jeszcze czy ma dodatkowy nocleg czy nie.
Z samego rana znowu sniadanko, sauna i jakuzzi dla relaksu
i zasiedlismy przy stolach.
Niestety moj stack przez murowanie przed bublem nie byl zbyt okazaly i mialem 12k przy blindach 2/4k
Tak konczy sie proba wejscia do kasy za wszelka cene zamiast gra o wygrana. Wiecej tego bledu nie popelnie.
Ale na szczescie szybko wyloniono 30 graczy a ja dalej bylem w grze.
Szybki niesprawdzony all in z Ax. Potem z utg+1 gram all ina z A9 i niestety dostaje call z bb od AK. Na szczescie juz na flopie widze 99x i sie podwajam mogac dalej szukac szczescia.
W jednym z rozdan pewien gracz stracil caly stack i zostalo mu tylko na ante, wiec kiedy do mnie spasowali a ja na D zobaczylem A2 zagralem all ina chcac zgarnac blindy. Niestety bb liczyl, liczyl i wkoncu wyliczyl ze odsy pozwalaja mu na sprawdzenie z ... 92.
"Jest dobrze" - pomyslalem kiedy zobaczylem karty shorta... 94. Wiec mam duze szanse zeby go wywalic i jeszcze sie podwoic.
Flop niczego nie zmienil, turn przyniosl trzeciego trefla co w polaczeniu z moim asem treflowym sprawilo, ze w talii zostala juz tylko jedna dziewiatka, ktora mogla mnie wyeliminowac z turnieju bo druga dawala mi kolor.
Niestety na river zobaczylem jedyna karte z talii, ktorej zobaczyc nie chcialem i wyladowalem z barierkami na 28 miejscu...
Poprawcie mnie jesli sie myle:
52 karty w talii. 9 graczy przy stole x 2 karty = 18. na stole leza 4 karty czyli 52-22 = 30. Gdy spadnie 4ka to za duzo nie ucierpie bo i tak sie podwoje wiec jej nie licze. Zostaje jedna dziewiatka, ktora mnie pograza czyli 1/30=3%. Raz na 33 rozdania odpadam.
Musialem miec sporego pecha
Blind_cowboy poszedl zupelnie inna droga. Byl takim samym shortem jak ja, ale jednak udalo mu sie podwoic kilka razy, nie dopadl go pech i dzieki dobrej grze ukonczyl na 5tym miejscu odbijajac sobie z nawiazka buble z Sardynii
Rok i Wisla
Moge juz podsumowac swoje wystepy na zywo w tym roku. 2 duze turnieje w tym jeden miedzynarodowy i oba w kasie. Liga w poznaniu - bralem udzial w 3 turniejach z 8, jedna wygrana i 2 miejsca w generalce zabrakly do mastersa
Czyli tez nie tak zle:)
W Internecie tez szlo calkiem dobrze, FT w paru turniejach w wiekszosci konczone w top3 czyli na plus
Ale rok jeszcze sie nie skonczyl wiec moze cos do tego dojdzie
A turniej w Wisle?
Jestem zadowolony, mimo klopotow na poczatku konsekwentna gra i kilka przemyslanych foldow pozwolilo mi dojsc do kasy gdzie tylko pech uniemozliwil mi walke o FT.
Mimo tego spedzilem super weekend. Zobaczylem sie znowu ze znajomymi i swietnie sie bawilem w hotelu o takim standardzie i cenie, ze w najblizszym czasie nie mam w planach meldowanie w pokoju;)
Rok temu po zajeciu 2 miejsca w naszej lidze i nie wygraniu wejsciowki na MP everest-brak-polskiej-licencji! Poker obiecalem sobie ze w tym pojade za wszelka cene. Udalo sie i cel zostal osiagniety
Podroz do Wisly rozpoczelismy juz w piatek. Jechalem pociagiem razem z Kubusdagusiem, ktory rowniez sie zakwalifikowal. Niestety, pogoda sprawila , ze tuz przed Wroclawiem nasz pociag stanal w szczerym polu i tak sobie stal z 2 godziny. Lacznie kiedy znalezlismy sie w Katowicach nasz pociag mial 4 godziny spoznienia a my bylismy zirytowani i zmeczeni.
Na szczescie o wszystkim zapomnielismy kiedy na dworcu odebral nas Blind_cowboy. Kolejny gracz, ktory sie zakwalifikowal a prywatnie moj ziomek, ktory gral ze mna rowniez na Sardynii i zaliczyl malo szczesliwego bubla
Wieczor spedzilismy z Blind_cowboyem, jego dziewczyna i ich przyjaciolmi, ktorzy btw rowniez byli ekipa wsparcia na Sardynii, i byli tez w Wisle
Maja fajnego kota - ktory mial na imie... kot
Z samego rana wyjechalismy do Wisly zeby zameldowac sie odpowiednio wczesnie w hotelu. Nigy nie bylem w pieciogwiazdkowym hotelu wiec szokiem byl dla mnie fakt, ze zamiast kluczy do pokoju dostalismy karte, ktora po dotknieciu do specjalnego czytnika otwierala drzwi a po umieszczeniu w specjalnym urzadzeniu wlaczala prad w pokoju
Najwiekszym szokiem i zaskoczeniem byly tez podgrzewane plytki w lazience
Sam turniej opisze pozniej. Po pierwszym dniu turnieju, byla impreza w klubie hotelowym (tak na marginesie byl wiekszy, lepszy i w ogole na o wiele wyzszym poziomie niz niektore zwykle kluby). Pobawilismy sie, poznalismy innch graczy i bylo bardzo fajnie
Z samego rana wstalismy na sniadanie zeby miec jeszcze czas zeby odwiedzic park wodny. Tutaj kolejne zaskoczenie. Park byl wielki
Ogolnie hotel zrobil na mnie ogromne wrazenie. Stwierdzilismy, ze bylo to male miasto w miescie. Miesci sie w nim praktycznie wszystko czego gosc potrzebuje wiec od piatku do poniedzialku nawet z niego nie wychodzilismy
Turniej czyli ostra jazda bez trzymanki
W turnieju wzielo udzial 150 osob. Byl on dosc specyficzny bo mozna powiedziec, ze byly 2 buble
Jeden przy wchodzeniu do kasy (40 miejsc) a drugi w chwili kiedy mialo zostac 30 osob bo tyle otrzymywalo jeszcze jedna dobe w hotelu i mogly zostac do poniedzialku.
Struktura dosc przyjazna, 10k na start i 30 minutowe blindy. W drugim dniu poziomy trwaly 45 minut ale mysle, ze powinno tak byc od poczatku bo niektorzy dilerzy bardzo wolno rozdawali.
Dla mnie turniej ukladal sie roznie. Przy pierwszym stole siedzieli sami sympatyczni goscie
Najpierw stracilem ok 2k robiac niepotrzebnego blefa na stole z 3 pikami i najwyzszym Krolem, ktory spadl na river - przeciwnik sprawdzil z QQ.
Pozniej dostaje QQ, postanawiam standardowo podbic moj przeciwnik przebija. Stwierdzilem ze zbuduje troche wieksza pule zeby dowiedziec sie wiecej no i przy wygranej troche podreperowac stack - jeszcze raz przebilem a moj przeciwnik ku mojemu zaskoczeniu zrobil call. Moglem wiec spokojnie zapomniec o AA/KK wiec calkiem mozliwe bylo JJ ale najbardziej prawdopodobne bylo AK albo od biedy AQ.
Oczywiscie flop wyjechal AKx i bylem zmuszony wywalic swoje damy i zostawic sobie 4k. Przeciwnik pokazal mi asa.
Na szczescie poziom blindow byl wtedy dosc niski wiec udalo mi sie troche odbic, potem podwoilem sie majac QQ kiedy przeciwnik sprawdzil na turnie z top para i drawem do koloru i wskoczylem na przyjemne 12k.
kolejne kluczowe rozdanie to chwila kiedy short stack gra all ina za ok. 3k, gracz na prawo odemnie robi call a ja odkrywam KK, zagrywam all ina i przeciwik pasuje - zostaje z shortem, ktory pokazuje mi J4 w sercach.
Od razu czulem ze jestem z tylu wiec nawet sie nie zdziwilem kiedy juz na turn wyjechalo trzecie serduszko a ja zostalem znowu z 9k
Na szczescie potem wyeliminowalem tego gracza kiedy na niskim flopie zagral za wszystko z KQ a ja mialem JJ i wskoczylem na ok 17k.
Potem juz sie tyko bujalem, raz mialem wiecej a potem troche mniej i tak w kolko.
Kiedy zostalo ok 50 graczy rozwiazano ktorys z kolei stolik na ktorym siedzialem. W ostatnim rozdaniu na tym stole jeden z graczy gra all ina za mniej wiecej wysokosc mojego stacka a ja znajduje na bb TT. Niestety, moja ambicja mowiaca zeby wejsc do kasy w 2 duzych turniejach w ciagu jednego roku wygrala i spasowalem tlumaczac sobie ze na takiego coina jeszcze przyjdzie czas. Przeciwnik poproszony pokazal AQ.
Wy byscie sprawdzili z intencja - gramy o zwyciestwo - czy jednak szkoda stawiac cala prace na coina tuz przed kasa?
Buble pekal dosc dlugo bo az 45 minut. Bylo to baaardzo dlugie 45 minut bo kazdy short sie podwajal wlaczajac w to lapanie gutshota do strita na river
Ale wkoncu udalo sie i razem z Blind_cowboyem weszlismy do kasy
Z samego rana znowu sniadanko, sauna i jakuzzi dla relaksu
Niestety moj stack przez murowanie przed bublem nie byl zbyt okazaly i mialem 12k przy blindach 2/4k
Ale na szczescie szybko wyloniono 30 graczy a ja dalej bylem w grze.
Szybki niesprawdzony all in z Ax. Potem z utg+1 gram all ina z A9 i niestety dostaje call z bb od AK. Na szczescie juz na flopie widze 99x i sie podwajam mogac dalej szukac szczescia.
W jednym z rozdan pewien gracz stracil caly stack i zostalo mu tylko na ante, wiec kiedy do mnie spasowali a ja na D zobaczylem A2 zagralem all ina chcac zgarnac blindy. Niestety bb liczyl, liczyl i wkoncu wyliczyl ze odsy pozwalaja mu na sprawdzenie z ... 92.
"Jest dobrze" - pomyslalem kiedy zobaczylem karty shorta... 94. Wiec mam duze szanse zeby go wywalic i jeszcze sie podwoic.
Flop niczego nie zmienil, turn przyniosl trzeciego trefla co w polaczeniu z moim asem treflowym sprawilo, ze w talii zostala juz tylko jedna dziewiatka, ktora mogla mnie wyeliminowac z turnieju bo druga dawala mi kolor.
Niestety na river zobaczylem jedyna karte z talii, ktorej zobaczyc nie chcialem i wyladowalem z barierkami na 28 miejscu...
Poprawcie mnie jesli sie myle:
52 karty w talii. 9 graczy przy stole x 2 karty = 18. na stole leza 4 karty czyli 52-22 = 30. Gdy spadnie 4ka to za duzo nie ucierpie bo i tak sie podwoje wiec jej nie licze. Zostaje jedna dziewiatka, ktora mnie pograza czyli 1/30=3%. Raz na 33 rozdania odpadam.
Musialem miec sporego pecha
Blind_cowboy poszedl zupelnie inna droga. Byl takim samym shortem jak ja, ale jednak udalo mu sie podwoic kilka razy, nie dopadl go pech i dzieki dobrej grze ukonczyl na 5tym miejscu odbijajac sobie z nawiazka buble z Sardynii
Rok i Wisla
Moge juz podsumowac swoje wystepy na zywo w tym roku. 2 duze turnieje w tym jeden miedzynarodowy i oba w kasie. Liga w poznaniu - bralem udzial w 3 turniejach z 8, jedna wygrana i 2 miejsca w generalce zabrakly do mastersa
W Internecie tez szlo calkiem dobrze, FT w paru turniejach w wiekszosci konczone w top3 czyli na plus
A turniej w Wisle?
Jestem zadowolony, mimo klopotow na poczatku konsekwentna gra i kilka przemyslanych foldow pozwolilo mi dojsc do kasy gdzie tylko pech uniemozliwil mi walke o FT.
Mimo tego spedzilem super weekend. Zobaczylem sie znowu ze znajomymi i swietnie sie bawilem w hotelu o takim standardzie i cenie, ze w najblizszym czasie nie mam w planach meldowanie w pokoju;)
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
Mlody o tej dziewiątce wszędzie się mówiło i pisało. Pech - ale pomyśl sobie że teraz masz statystycznie rzecz biorąc 32 spokojne zagrania:).
Gratulacje, cały czas szukałem informacji w necie jak idzie pokerkingsom - cieszę się że doszedłeś tak daleko, szkoda tej 9 - ale jest dobrze.
PS.
Moim faworytem całego turnieju był bikfisz - kolesia poznałem na turnieju we Wrocławiu - on mnie wykosił tuz przed FT.
Do zobaczenia prze stole onlinowym.
Gratulacje, cały czas szukałem informacji w necie jak idzie pokerkingsom - cieszę się że doszedłeś tak daleko, szkoda tej 9 - ale jest dobrze.
PS.
Moim faworytem całego turnieju był bikfisz - kolesia poznałem na turnieju we Wrocławiu - on mnie wykosił tuz przed FT.
Do zobaczenia prze stole onlinowym.
- Spiegol
- LEGENDA

- Posty: 2056
- Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43
No to widzę everest-brak-polskiej-licencji! się ładnie postarał, taki wyjazd to nawet dla samego pobytu warto by było wygrać :P tyle atrakcji i taki standard, żyć nie umierać ;)
Gratuluje dojścia do kasy, szkoda, że pech wyrzucił tą jedyną 9 na river bo mogłyby być całkiem sympatycznie w dalszej części turnieju ;) ale pamiętaj - co się odwlecze to nie uciecze ;) widać bardzo dobrze Ci idzie w grach live i w końcu zaliczysz nie banalny wynik, fajnie, że udawało Ci się w tym roku tak rozgrywać live.
Przy okazji życzę już najlepszego na święta i jeszcze większych sukcesów pokerowych w 2010 roku! ;)
Gratuluje dojścia do kasy, szkoda, że pech wyrzucił tą jedyną 9 na river bo mogłyby być całkiem sympatycznie w dalszej części turnieju ;) ale pamiętaj - co się odwlecze to nie uciecze ;) widać bardzo dobrze Ci idzie w grach live i w końcu zaliczysz nie banalny wynik, fajnie, że udawało Ci się w tym roku tak rozgrywać live.
Przy okazji życzę już najlepszego na święta i jeszcze większych sukcesów pokerowych w 2010 roku! ;)
-
Kasandrito
- -#aktywny

- Posty: 181
- Rejestracja: 11 lip 2009, 16:44
również gratuluję występu
co do tego 1-outera to przypominam o wcześniejszym AK na A9
chociaż 3% to nie 30%.
co do tego rozdania:
"Na szczescie poziom blindow byl wtedy dosc niski wiec udalo mi sie troche odbic, potem podwoilem sie majac QQ kiedy przeciwnik sprawdzil na turnie z top para i drawem do koloru i wskoczylem na przyjemne 12k."
nie miał top pary, tylko overparę dziewiątek
co do bikfisza - oczywiście szacunek za drugie miejsce, ale w HU chyba go zjadły nerwy (raise 6,5BB w HU z A7o, na odwinięcie od rywala z niewiele mniejszym stackiem... insta call!)
i jeszcze ostatnia sprawa Mlody, blind_cowboy pisuje na tym forum albo na jakimś innym? bo tak szybko uciekł jak odpadł, że nie zdążyłem pogratulować
co do tego rozdania:
"Na szczescie poziom blindow byl wtedy dosc niski wiec udalo mi sie troche odbic, potem podwoilem sie majac QQ kiedy przeciwnik sprawdzil na turnie z top para i drawem do koloru i wskoczylem na przyjemne 12k."
nie miał top pary, tylko overparę dziewiątek
co do bikfisza - oczywiście szacunek za drugie miejsce, ale w HU chyba go zjadły nerwy (raise 6,5BB w HU z A7o, na odwinięcie od rywala z niewiele mniejszym stackiem... insta call!)
i jeszcze ostatnia sprawa Mlody, blind_cowboy pisuje na tym forum albo na jakimś innym? bo tak szybko uciekł jak odpadł, że nie zdążyłem pogratulować
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
- Glory
- -#Site Admin

- Posty: 9186
- Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14
Gratulacje Mlody.
A co do pasowania TT i pasywnej gry na "drugim" bublu - to odpowiedzieć sobie możesz tylko Ty, bo to zależy jaki cel Cię w tym turnieju interesował.
W teorii jest to zagranie błędne, bo w turniejach należy grać zawsze minimum o top3. Będąc raz trzeci zarobisz więcej niż będąc 50x na pierwszym płatnym.
Ja na ten turniej miałem taktykę zupełnie inną - zrobić wszystko by mieć przed fazą bubble minimum 2x średni stack by móc kraść każdą rękę. Bo przy 30 min poziomach i wysokich blindach i ante jest to niesamowicie opłacalne. A tu dodatkowo faza bubble była 2 razy.
A co do pasowania TT i pasywnej gry na "drugim" bublu - to odpowiedzieć sobie możesz tylko Ty, bo to zależy jaki cel Cię w tym turnieju interesował.
W teorii jest to zagranie błędne, bo w turniejach należy grać zawsze minimum o top3. Będąc raz trzeci zarobisz więcej niż będąc 50x na pierwszym płatnym.
Ja na ten turniej miałem taktykę zupełnie inną - zrobić wszystko by mieć przed fazą bubble minimum 2x średni stack by móc kraść każdą rękę. Bo przy 30 min poziomach i wysokich blindach i ante jest to niesamowicie opłacalne. A tu dodatkowo faza bubble była 2 razy.
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.