Ponad miesiąc nic nie pisałem w końcu postanowiłem naskrobać,bo wydarzyło się parę znaczących rzeczy w mojej "karierze" pokerowej.
Na początku listopada zacząłem grać w SnG i w 4 dni wygrałem ok.200$,ale grałem w double lub coolery róźnie to się zwie ogólnie 5 z 10 dostaje podwojoną kase niż wpisowe.
Dokładnie w święto zmarłych wieczorkiem na 4 dzień moich wygranych wtopiłem 50$,ale cóż na następny dzień będzie znowu dobrze,ale nie było.
Kolejne 2 dni to bankroll spadł do 100$ po krótkim namyśle 80$ wypłaciłem ,a 20$ zostawiłem do pomnożenia.Niestety uratowłem tylko 80$.Te 20$ poszły w p...
Od początku listopada do 22.11 grałem w turkach różnych bez sukcesów jedynie forumowe głównie unibet-brak-polskiej-licencji! i paradise-brak-polskiej-licencji! grałem z mega poważnym podejściem ,ale ze zbytnią asekuracją czego wynikiem były miejsca w okolicach FT.
W poprzednim tygodniu przed finałowymi turkami w unibet-brak-polskiej-licencji! i paradise-brak-polskiej-licencji! zrobiłęm 2 dni luzu i Haringtona przeczytałem po raz kolejny oraz myślałem co robię źle.
Wyciągnąłem sporo wniosków jak wiadomo każdy uczy się na błędach ja też.Opracowałem swój styl podejścia do gry jak i samej gry no i efekty ....
Niedzielny turek paradise-brak-polskiej-licencji! 3m 66€ i awans do finału,poniedziałek unibet-brak-polskiej-licencji! 2m 18€ i awans do finału,wtorek i4poker 1m i 9€.
Tu nie chodzi głównie o € ale jak napisał Glory żeby nie wypłacać wygranej kasy z pokerroomów to jest bardzo ważne ,bo inaczej się gra jak masz 100-150€ na koncie niż jak jest 10-15€ wtedy jest wrażenie ,że muszę wygrać bo będę musiał wpłacać.A z dużym bankrollem gra się poprostu na luziku.
Na razie tyle,ale wiem jedno nie da się ciągle wygrywać trzeba z każdą przegraną się na super spokojnie pogodzić i przy złej passie odpuścić granie aż do pozytywnego nastawienia.