Let's eat the night and drYnk the time.

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
mefius
-#VIP
-#VIP
Posty: 1127
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:43

Postautor: mefius » 15 lis 2013, 12:28

Wykonanie: zupełnie odwrotne, agresja nieokiełznana, lvlowanie z donkami, uznanie każdej niespójnej linii za bluff, 3barrelowanie for bluff idiotów których nigdy się nie zrzucić z drugiej pary.


W końcu podpis pod nickiem do czegoś zobowiązuje :mrgreen:

Awatar użytkownika
buba78
-#VIP
-#VIP
Posty: 1059
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:21

Postautor: buba78 » 15 lis 2013, 16:54

chyba nie przeczytaliście ze zrozumieniem tego co napisał Glory

primo : na mikro stawkach gra dużo osób rekreacyjnych i dla fun a co za tym idzie wrzuci ze wszystkim i dobiera do wszystkiego a czynnik szczęścia ma tu ogromne znaczenie i nawet największy skill w dużej ilości spotów nie pomoże

drugie primo : zobaczcie ile małych rolli zostało utopionych na niskich stawkach. I robili to gracze którzy mają pojęcie o pokerze a pomimo tego wtapiają. Co jest tego przyczyną ? pomijając swoje błędy głównym powodem jest głupota donków i czynnik szczęścia który moim zdaniem ma tu duże znaczenie

i w końcu tłumaczę i objaśniam
na micro uczysz się zasad i podstaw rozwijając się także czerpiąc wiedzę skąd tylko uważasz ale UCIEC trzeba z tego bagienka możliwie szybko bo jak nie to tkwisz jak w ruchomych piaskach a ja wiemy te potrafią wciągnąć. Patrz mój wykres na sharku
Przykłady można znaleźć na blogach także kingów

Awatar użytkownika
Loncik
-#graczroku
-#graczroku
Posty: 1318
Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00

Postautor: Loncik » 15 lis 2013, 18:16

buba78 pisze:drugie primo : zobaczcie ile małych rolli zostało utopionych na niskich stawkach. I robili to gracze którzy mają pojęcie o pokerze a pomimo tego wtapiają. Co jest tego przyczyną ? pomijając swoje błędy głównym powodem jest głupota donków i czynnik szczęścia który moim zdaniem ma tu duże znaczenie


Przyczyną jest zbyt przekombinowana gra. Blefowanie idiotów, nie wyciągania maks value z donków, doszukiwania się drugie dna w ich zagraniach, itp. W skrajnych przypadkach taki idiota sprowadza Twoją grę do swojego poziomu, a tam z racji doświadczenia ma nad Tobą przewagę. Nigdy tego nie przetestowałem, ale przypuszczam, że na mikro wystarczy czekać na QQ+ i wpierdalać allina pre flop by być na +.

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 15 lis 2013, 22:37

Loncik pisze:
buba78 pisze:drugie primo : zobaczcie ile małych rolli zostało utopionych na niskich stawkach. I robili to gracze którzy mają pojęcie o pokerze a pomimo tego wtapiają. Co jest tego przyczyną ? pomijając swoje błędy głównym powodem jest głupota donków i czynnik szczęścia który moim zdaniem ma tu duże znaczenie


Przyczyną jest zbyt przekombinowana gra. Blefowanie idiotów, nie wyciągania maks value z donków, doszukiwania się drugie dna w ich zagraniach, itp. W skrajnych przypadkach taki idiota sprowadza Twoją grę do swojego poziomu, a tam z racji doświadczenia ma nad Tobą przewagę. Nigdy tego nie przetestowałem, ale przypuszczam, że na mikro wystarczy czekać na QQ+ i wpierdalać allina pre flop by być na +.

To dlaczego grasz micro jak to takie proste?? :D :dajpiwo:

Awatar użytkownika
Loncik
-#graczroku
-#graczroku
Posty: 1318
Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00

Postautor: Loncik » 15 lis 2013, 23:24

knoperss pisze:
Loncik pisze:
buba78 pisze:drugie primo : zobaczcie ile małych rolli zostało utopionych na niskich stawkach. I robili to gracze którzy mają pojęcie o pokerze a pomimo tego wtapiają. Co jest tego przyczyną ? pomijając swoje błędy głównym powodem jest głupota donków i czynnik szczęścia który moim zdaniem ma tu duże znaczenie


Przyczyną jest zbyt przekombinowana gra. Blefowanie idiotów, nie wyciągania maks value z donków, doszukiwania się drugie dna w ich zagraniach, itp. W skrajnych przypadkach taki idiota sprowadza Twoją grę do swojego poziomu, a tam z racji doświadczenia ma nad Tobą przewagę. Nigdy tego nie przetestowałem, ale przypuszczam, że na mikro wystarczy czekać na QQ+ i wpierdalać allina pre flop by być na +.

To dlaczego grasz micro jak to takie proste?? :D :dajpiwo:


A kto Ci powiedział, że gram micro???

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 16 lis 2013, 01:36

Ja to ujme jeszcze inaczej. Grasz mikro kolejny miesiac czy rok i naturalnie czujesz sie tam coraz silniejszy. Probujesz wiec bardziej smialych zagran pod danego przeciwnika, agesywnych blefow, udawania od poczatku pewnego ukladu kart i .... dupa. Bo to tam nie ma prawa wyjsc.

Oczywiscie ze na Micro dobry gracz bedzie wygrywal. Ale dobry = dostosowany ktory bedzie gral naprawde ABC jak robot. Tylko jesli zrobisz nawet w ten sposob rolla na wyzsze stawki to czy sobie tam poradzisz? Ani troche, bo niemal natychmiast bedziesz musial przemodelowac swoja gre by chociazby poszerzyc zakres i moc zaskoczyc graczy ktorzy zwracaja uwage na Twoje staty i na to co robisz.

Mozesz sobie nie dac rady z amatorem a zlac regularsa. Ja nigdy nie wygram z moja zona. Bo w grach bez stawki ona zabiera mi polowe arsenalu sprawdzajac kazdy blef, a ja nie bede sobie psul przyjemnosci i gral ABC bo mi sie nie chce tyle rozdawac :).

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 16 lis 2013, 11:22

Loncik pisze:
knoperss pisze:
Loncik pisze:
buba78 pisze:drugie primo : zobaczcie ile małych rolli zostało utopionych na niskich stawkach. I robili to gracze którzy mają pojęcie o pokerze a pomimo tego wtapiają. Co jest tego przyczyną ? pomijając swoje błędy głównym powodem jest głupota donków i czynnik szczęścia który moim zdaniem ma tu duże znaczenie


Przyczyną jest zbyt przekombinowana gra. Blefowanie idiotów, nie wyciągania maks value z donków, doszukiwania się drugie dna w ich zagraniach, itp. W skrajnych przypadkach taki idiota sprowadza Twoją grę do swojego poziomu, a tam z racji doświadczenia ma nad Tobą przewagę. Nigdy tego nie przetestowałem, ale przypuszczam, że na mikro wystarczy czekać na QQ+ i wpierdalać allina pre flop by być na +.

To dlaczego grasz micro jak to takie proste?? :D :dajpiwo:


A kto Ci powiedział, że gram micro???

sharkscope nie oszukasz Obrazek

Awatar użytkownika
Loncik
-#graczroku
-#graczroku
Posty: 1318
Rejestracja: 26 kwie 2011, 13:00

Postautor: Loncik » 16 lis 2013, 14:40

Knoperss, ja nie gram wcale w pokera. Powiedzieć, że gram mikro czy makro to bez sensu. Gracze, którzy grają mikro jak Karwek, Drynk i inni pewnie zagrali więcej rąk w miesiącu niż ja w życiu.
A tak w ogóle (gdy już coś tam gram) mam identyczne tendencje do kombinowania, jak opisałem wyżej, czy jak później ujął to innymi słowami Berba. Tylko, że doskonale zdaję sobie z tego sprawę, dlatego odpisałem Bubie jak jest, ale równie dobrze mógłbym to napisać sobie. Zawsze grałem for fun i dlatego nigdy nie wybiłem się ponad mikro. Ostatnio coraz mniej fun mam z tego, więc pewnie zagram jakieś 4-5 turków po 200$ i schowam karty do pudełka.

Przepraszam Drynk, że na Twoim blogu dałem się sprowokować do jakiejś tam prywaty jednak. Obiecuję nie rozwijać tematu..

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 16 lis 2013, 14:45

Prawie całe forum siedzi na micro/low i co z tego? Nie ma w tym nic złego, jeżeli poker jest rozrywką, a na życie zarabia się w inny sposób. Jeden przepierdzieli 100$ w weekend na imprezie, a inny wyda to sobie na pokera i obydwoje będą zadowoleni, bo robili to, co lubią :)

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 16 lis 2013, 15:03

gama, oczywiscie ze to nic zlego jesli poker jest for fun. Ale sadze ze Drynio chce go rozwinac w forme zarabiani nim pieniedzy. Stad tez moje rady.

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 16 lis 2013, 15:45

Berba, ja napisałam to bardziej odnośnie postów z gadaniem co kto gra :) a z radami oczywiście w pełni się zgadzam. No, może poza shotowaniem z rollem w wysokości 3 bi :D

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 16 lis 2013, 18:41

3Bi to juz roll. Shotuje sie z jednym :)

Awatar użytkownika
Porcupin
-#VIP
-#VIP
Posty: 1259
Rejestracja: 27 sie 2008, 10:06

Postautor: Porcupin » 16 lis 2013, 19:30

Torba in 3... 2... 1...

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 16 lis 2013, 19:59

Loncik pisze:Knoperss, ja nie gram wcale w pokera. Powiedzieć, że gram mikro czy makro to bez sensu. Gracze, którzy grają mikro jak Karwek, Drynk i inni pewnie zagrali więcej rąk w miesiącu niż ja w życiu.
A tak w ogóle (gdy już coś tam gram) mam identyczne tendencje do kombinowania, jak opisałem wyżej, czy jak później ujął to innymi słowami Berba. Tylko, że doskonale zdaję sobie z tego sprawę, dlatego odpisałem Bubie jak jest, ale równie dobrze mógłbym to napisać sobie. Zawsze grałem for fun i dlatego nigdy nie wybiłem się ponad mikro. Ostatnio coraz mniej fun mam z tego, więc pewnie zagram jakieś 4-5 turków po 200$ i schowam karty do pudełka.

Przepraszam Drynk, że na Twoim blogu dałem się sprowokować do jakiejś tam prywaty jednak. Obiecuję nie rozwijać tematu..


Chodzi mi o to że osoby które nigdy nie wyszły z micro za bardzo nie powinny się udzielać w tym temacie. Kto grał wyżej wie jak jest i co jest tam potrzebne. My gramy w pokera bo dla nas to tylko gra!!! Więc z micro nie wyjdziemy raczej a Drynk widać że chce się związać z pokerem. Ja bym chciał trafić na 15$ i być tam wygrywającym i to by mi stykło bo 30+ to już trzeba myśleć poważnie o tym co się robi. a Ja mam fajną pracę i nie chcę podejmować takich decyzji :D Dlatego ja się nie wypowiadam Czy dla niego to dobra opcja wejść na mid i tam próbować :D Bo nigdy nie grałem wyżej jak nl10 :D

Awatar użytkownika
tomziolo
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 782
Rejestracja: 21 sie 2008, 18:27

Postautor: tomziolo » 16 lis 2013, 21:01

Berba pisze:3Bi to juz roll. Shotuje sie z jednym :)


:tak: Dokładnie, przy moim mega luźnym BM 3 BI to już solidny roll :mrgreen:

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 17 lis 2013, 00:13

W sumie przez moje marudzenie wywiązała się dosyć ciekawa dyskusja. Myślę, że to odpowiedni czas i miejsce na pewną refleksję. Forum działa od ponad 8lat (tak panowie i panie, to już tyle!) i jak się okazuje nie był to czas, po którym mamy na forum samych profesjonalistów i kilku szybko uczących się świeżaków.

Dlaczego?

Ludzie są różni, kierują nimi różne bodźce, mają inne aspiracje i z różną intensywnością uporu dążą do wyznaczonych celów. Do pokera łatwo się podpalamy, łatwo cieszymy się z pierwszych wygranych pieniędzy i równie łatwo obrażamy się po kilku niepowodzeniach. Nie każdy jest do tego stworzony, tak jak nie każdy odnosi sukcesy w biznesie, nie każdy nadaje się na handlowca, sportowca czy laryngologa (choć paradoksalnie ten ostatni może być najbardziej osiągalny).

Na dłuższą metę poker wydaje mi się być naprawdę ciężką pracą. Oczywiście trudno granie w pokera stawiać w szranki z noszeniem pustaków, machaniem łopatą czy coś - bo i rodzaj wysiłku jest zupełnie inny. Niemniej jeśli miałbym porównywać standardowe prace umysłowe z pokerem, zdecydowanie skłaniam się do opinii, że poker jest dużo bardziej męczący. Przede wszystkim dochodowa gra wymaga ciągłego skupienia, nie ma mowy o przerwie i pójściu na kawę, jak mamy chwilowe zaburzenie mocy, bo będzie nas blindowało i jest dupa. Jeśli gramy multi-sng/MTT to mamy 5minut przerwy co godzinę, ale to dalej wystarcza na wstawienie herbaty i siku, na nic więcej nie mamy czasu i znów musimy wracać do siedzenia i lampienia się w monitor.

Ale wracając do meritum - czyli rozkminy nad tym, od jakiego etapu poker jest faktycznie pokerem, a nie loterią - dalej uważam, że jako dobrzy pokerzyści powinniśmy mieć zdolność adaptacji w każdy warunkach i właśnie ta zdolność definiuje, czy jesteśmy dobrymi pokerzystami, czy nie.

Berba piszesz, że nigdy nie wygrasz z żoną, bo w grze bez stawki nie masz do dyspozycji solidnego oręża, jakim są blefy. Owszem, zdaję sobie sprawę, że w grze na żywo, jak masz grać na grosiki i do tego ABC, biorąc pod uwagę jak wolno rozdaje się karty, to wszystko zaczyna zakrawać o masochizm, ale to dosyć marginalny przykład i trudno tę sytuację porównywać do mojego "grindowania" NL25.

Koncepcja shotowania wydaje mi się niewłaściwa z dwóch powodów:

1) Zły BM tudzież jego brak = gambling. Jeśli bronimy tezy, że poker to nie hazard, to shoty same w sobie nie mają sensu, bo wtedy tę ideę zabijają. Każdy kto rozumie pokerową wariancję wie, że niezbędny jest zapas kapitału i bez tego się po prostu nie da na dłuższą metę wygrywać. Więc jeśli traktuję grę w pokera poważnie, nawet nie zawodowo, ale poważnie, to shotowanie jest bez sensu.

2) Okej shotuję za cały roll dzisiaj na NL1k. Powiedzmy że się potrajam. Co mi to daje? Z NL25 przeskoczyłem na NL50 (agresywnie powiedzmy na NL100). Dalej nie mam solidnego zapasu rolla na jakiś "rozsądny limit, gdzie wychodzą blefy", więc mam shotować dalej? Czy teraz grać średnio niżej, czy co? Bo tu zawsze będzie -> patrz punkt pierwszy.

lion_victor pisze:
Berba pisze: "Jak bede mial na nadmiarowe 3BI na NL100 to robie shota". Zdziwicie sie jak to dobrze moze wypalic.


Stackniesz drynia na 3BI? :twisted:


Ja bardzo chętnie przyjmę parę groszy na shotowanie NL100 :D

Wydaje mi się, że to bardzo wygodne tłumaczenie - aaa wyżej to ja bym wygrywał, ale z tymi fishami się nie da. Ja nie boję się przyznać, że jestem za słaby żeby grać wyżej, ani że nie jestem za dobry, żeby regularnie wygrywać na niskich stawkach. Od paru lat nie zbankrutowałem, ale nie dorobiłem się też kokosów. Czy traktuję pokera poważnie i wiążę z nim swoje zarobkowe plany? Trudno powiedzieć, ale raczej nie, bo w przeciwnym razie nie jebałbym się od 5lat z tymi "trudnymi" studiami.

Jeszcze jedna myśl: moim zdaniem kluczowa jest też bariera finansowa i akceptacja swingów. Jeśli żyję za 1k PLN miesięcznie jako student, to naprawdę ciężko byłoby mi zaakceptować swingi na NL100 czy NL200. No bo w imię czego mam sobie odmawiać wielu rzeczy i żyć za te 1k PLN, jak na stołach mam swingi na 1k $ w dzień czy dwa. Ciężko jest to pogodzić i oddzielić te dwa światy. To z kolei skłania do wypłat, które skutecznie blokują rozwój rolla - wypłacenie 1k pln to jest jakiś tam odsetek roll'a i potem się to odrobi, natomiast w miesięcznym budżecie to jest właściwie double-up i mogę sobie kupić to czy tamto, a zawsze jest na co wydawać, bo mam za dużo hobby :mrgreen:

Sorry za taki felieton, ale jakoś tak nie umiałem tego krótko ubrać w słowa :D

Macie w nagrodę za dotrwanie do końca:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=NU4jVcsHzXY[/youtube]

Awatar użytkownika
gama
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2880
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56

Postautor: gama » 17 lis 2013, 00:50

drynk, a wiesz, że od dawna nie przeczytałam tak długiego wpisu od początku do końca z zainteresowaniem i przyjemnością? Ale Ty to zmieniłeś :oops:

Awatar użytkownika
karwek
-#VIP
-#VIP
Posty: 1887
Rejestracja: 05 lis 2012, 23:43

Postautor: karwek » 17 lis 2013, 03:19

Loncik pisze:Knoperss, ja nie gram wcale w pokera. Powiedzieć, że gram mikro czy makro to bez sensu. Gracze, którzy grają mikro jak Karwek, Drynk i inni pewnie zagrali więcej rąk w miesiącu niż ja w życiu.
.


Niejako zostałem wywołany do tablicy, więc chętnie i ja dorzucę coś od siebie.

Po części każdy z Was ma rację. Zgadza się, gram sporo ostatnimi czasy, może nawet za dużo. Ale taki już jestem, chcę być najlepszy w tym co robię. Nie chcę grać dożywotnio NL10, ani NL25, ani NL100. Chce crushować wszystkie limity, jakie napotkam na swojej drodze, chcę w przyszłości dawać coachingi i dzielić się swoją wiedzą. Tak, widzę siebie grającego w pokera for living, bawi mnie ta gra niezmiennie i każdy wygrany BI sprawia mi taką samą radość jak rok temu.
Sprawę MTT póki co traktuję nieco po macoszemu - nie mam po prostu możliwości siedzieć dłuższy okres czasu przed kompem by skupić się na turniejach, na czym zresztą lekko ubolewam i walczę z tymi mtt z mikro wpisowymi.

Niektórzy z Was grają już lata - ja nie wyobrażam sobie siebie za rok grającego NL10 na tym samym poziomie co teraz. Niby coś tam się wyciągnie z tego pokera, ale nie o to chyba chodzi. Dlatego jeśli ktoś nie zrobił żadnych postepów przed parę lat, to chyba jasne, że traktuje pokera for fun. Ktoś, kto nie gra jakiejś tam liczby hands w miesiącu cash też traktuje pokera na zasadzie czystej zabawy. Wierzę w to, że kazdy dzień przybliża mnie do grania coraz wyżej, każdy dzień uczy coraz nowych rzeczy, z których staram się wyciągać wnioski. Na tym polega chyba cały problem pokera, by nie bać się uczyć i śmiało iść w górę.

Jasne, że chętnie zajebałbym sobie NL100 zeby sprawdzić, czy dałbym tam sobie radę. Ale nawet jeśli wygram tam 2-3 BI w 2k hands, to dla mnie nie będzie to żaden wyznacznik. Może mam myślenie nieco "drynkowate", ale chcę być pewien, że gdy nie będzie mi szło na NL100, to będę mógł z pełnym spokojem i opanowaniem zejść niżej i dalej być graczem wygrywającym. Mój staż jest wręcz śmieszny ze znaczą większością tego forum, ale zaparciem i dążeniem do celu ustępuję tylko kilku osobom tutaj.


Grasz mikro kolejny miesiac czy rok i naturalnie czujesz sie tam coraz silniejszy. Probujesz wiec bardziej smialych zagran pod danego przeciwnika, agesywnych blefow, udawania od poczatku pewnego ukladu kart i .... dupa. Bo to tam nie ma prawa wyjsc.


Jeśli czujesz się coraz silniejszy, idziesz coraz wyżej. Oczywiście, kiedyś musisz spróbować nowych zagrań. Nie da się tego nauczyć nie tracąc $. Ważne, żeby za każdym razem wyciągać odpowiednie wnioski. Nawet, jeśli nie wyjdzie - ciągle możesz być wygrywającym graczem, iśc dalej i tam już może się udać.

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 17 lis 2013, 10:46

Karwek i właśnie się tym różnimy :D Ty chcesz grać 4livin a większość nas jest tu tylko bo jest zajebista załoga i można pograć z nimi freerollki :D Ty na nich robisz Bankroll i grasz dalej :D A my dalej się tylko bawimy :)

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 17 lis 2013, 12:53

Powinniscie mi zaczac placic za inspirowanie do ciekawych dyskusji i rozruszanie bloga :).

A tak, powazniej to rozwinales drynk temat na trzy kwestie.

Czy poker to trudna praca? Moim zdaniem nie az tak bardzo. Fakt ze na Twojej kazdej decyzji z minuty ciazy odpowiedzialnosc finansowa, a glupi blad moze pozbawic Cie dochodzu z calego dnia pracy. Ale po pewnym czasie sie do tego przyzwyczajasz i decyzje sa znacznie uproszczone a presji juz nie odczuwasz. Ludzie graja po 40stolow i zyja. Poza tym "wyrobnictwo" jest tylko jedna z drog jakie mozna przyjac w pokerze. Sa zawodowcy ktorzy wcale az tak duzo nie graja - wlasciwie im wyzsze stawki tym volume gry spada.

Shotowanie - ja bym tu plan ulozyl inaczej. Masz roll na NL25 i go nie ruszasz. Ktoregos dnia trafia Ci sie dobra sesja ktora konczysz 4BI na plus. I z tym zyskiem idziesz na NL100. Ztorbisz (a tak czesto bedzie) - wracasz do NL25 by zarobic znow na shot. I tak caly czas. Plus tej metody jest taki, ze przyspieszasz. Bo do tradycyjnego przeskoczenia z nl25 do nl100 potrzebujesz wygrac 300BI. A za 300 BI z NL25 to masz 75 shotow.

Bariera finansowa - tu moim zdaniem przywolales prawdziwy powod dla ktorego nie chcesz isc wyzej. Bo przy budzecie 1k pln/miesiac akceptacja swingow 1k pln/dzien jest juz poteznym wyzwaniem mentalnym. Ale do zrobienia - zobacz na mlode wilczki internetowe. Te najbardziej drapiezne pewnie zyja za mniejszy budzet niz 1k (maja po 18 lat i mieszkaja z mama), a i tak ryzykuja kazdego dnia operujac kwotami ktora dla ich rowiesnikow jest legendarnym bogactwem. Kwestia dystansu i traktowania cyferek na monitorze jako score z gry komputerowej, a nie jako kasy na nowy monitor.

Duzo graczy mikro ma potezny problem - zyski z pokera szybko wyplacaja i zasilaja nimi swoj budzet. I jesli by od tego zalezalo ich przezycie to bym to jeszcze jakos zrozumial (albo moze i nie zrozumial, bo wtedy to trzeba isc do normalnej pracy), ale jesli jest to $ wyplacany jako "wygralem, kupie sobie cos fajnego" to tego jednak nie kumam. Bo zamiast wyplacic jakas stowke teraz, lepiej nie wyplacac przez rok i za rok wyplacac po tysiaku.

Oczywiscie wszystko to pieknie wyglada w teorii i nikt kto przyzwyczail sie do wyplacania kasy z zysku i tak mnie nie poslucha :). Ale jesli ktos mysli powaznie o pokerze to jest to jedyna droga - zysk zachowujemy i wykorzystujemy tylko do pojscia wyzej. Ewentualnie - ustalamy z gory jaka kwote miesiecznie (wazne, nie procent!) mozemy z konta pokerowego wycofac. Ale nic wiecej!

Im bardziej odsuniesz swoje konto pokerowe od "normalnych pieniedzy" - tym lepiej. Bo nie dosc ze pieniazki sie mnoza, to zyskujemy tu potezny bonus w postaci tego co pisalem w punkcie wyzej - latwiej nam uwierzyc ze na koncie pokerowym nie leza srodki na monitor, ale jakies cyferki. Latwiej bedzie sobie poradzic ze swingami i zaakceptowac wieksze ryzyko.

Ps. karwek, - fantastyczne podejscie! 3 mam kciuki i zyskales wlasnie nowego czytelnika swojego bloga.

Awatar użytkownika
drynk
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 3631
Rejestracja: 04 cze 2008, 17:04

Postautor: drynk » 17 lis 2013, 17:14

Berba pisze:Duzo graczy mikro ma potezny problem - zyski z pokera szybko wyplacaja i zasilaja nimi swoj budzet. I jesli by od tego zalezalo ich przezycie to bym to jeszcze jakos zrozumial (albo moze i nie zrozumial, bo wtedy to trzeba isc do normalnej pracy), ale jesli jest to $ wyplacany jako "wygralem, kupie sobie cos fajnego" to tego jednak nie kumam. Bo zamiast wyplacic jakas stowke teraz, lepiej nie wyplacac przez rok i za rok wyplacac po tysiaku.


To naprawdę się tak łatwo mówi... Bo to o czym piszesz, to jest de facto traktowanie pokera jako lokaty/inwestycji. Kogo stać na lokowanie pieniędzy lub ich inwestowanie? Tych, którzy mają pieniądze, więc bogatych albo średnio zamożnych. Jeśli ktoś nie jest kasiasty, to nie może sobie pozwolić na poświęcanie dużej ilości czasu na granie w pokera z myślą, że może mu się to zwróci za rok czy dwa.

Kwestia wypłacania i wydawania pieniędzy zarobionych w pokera w moim przypadku wcale nie wygląda tak, że wydaję tę kasę na głupoty, ale wydaje ją przeważnie na rzeczy, na które w inny sposób nie mógłbym sobie pozwolić. Z jednej strony są to rzeczy, bez których mogę się obejść, z drugiej strony skoro mam takie możliwości, to dlaczego z tego nie skorzystać? Przykład: ostatnio mam zajawę na profesjonalnego badmintona, trenuję itd. Ale żeby efektywnie trenować potrzebuję solidnych butów halowych, bo moje kilkuletnie halówki wysłużyły się i już zupełnie nie trzymają przyczepności. Do tego przydałoby się wymienić rakietę, bo w starej nie ma już takiej mocy jakiej bym potrzebował. To są niby drobiazgi, ale z 600-700zł na to potrzebuję i nie bardzo widzę inną opcję, niż wypłacić parę złotych z bankrolla i kupić ten sprzęt. Tak samo jak chcę pojechać na narty czy na jakiś inny wyjazd wymagający jakichś konkretnych nakładów finansowych, muszę się wspomagać pokerem, bo obecnie nie mam innej opcji. Gdybym powiedzmy normalnie pracował i do tego grał w pokera hobbystycznie, acz dalej na poważnie, wtedy faktycznie mógłbym iść w kierunku traktowania go jako inwestycji i bankrolla mógłbym nie ruszać, bo nie byłoby mi te pieniądze potrzebne (pensja potencjalnie wystarczałaby na wszystkie poboczne potrzeby).

drynk, a wiesz, że od dawna nie przeczytałam tak długiego wpisu od początku do końca z zainteresowaniem i przyjemnością? Ale Ty to zmieniłeś :oops:


A dziękuję za słowa uznania :smile:

Awatar użytkownika
Mikael
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 322
Rejestracja: 26 gru 2010, 14:44

Postautor: Mikael » 17 lis 2013, 18:03

A ja uważam, że u niektórych wypłaty, oczywiście nie za duże, by dawały szansę rozwoju, mogą pozytywnie wpłynąć na mindset. Był niedawno młody pokerzysta z konkurencyjnego forum, który traktował bankroll tylko i wyłącznie jak cyferki i chociaż wleciał szybko na stawki bodaj pięciocyfrowe, to zleciał do zera w ciągu tygodnia. Dlatego nie wydaje mi się, żeby całkowite oderwanie cyferek od ich realnej wartości było kwintesencją dobrego mindsetu.

Awatar użytkownika
Glory
-#Site Admin
-#Site Admin
Posty: 9186
Rejestracja: 04 mar 2005, 12:14

Postautor: Glory » 17 lis 2013, 18:16

Mikael, ale gdyby nie zlecial to w takim tempie za rok bylby jednym z nawyzej grajacych polskich graczy. A nawet jak zlecial to prawdopodobnie umie juz teraz tyle ze szybko sie odbuduje. Jesli chcesz byc najlepszy w gre na pieniadze to musisz traktowac je jak powietrze tak by Cie nigdy nie sparalizowaly przy decyzji. Poker to gra agresji i zuchwalosci.

drynk idac Twoim tropem myslenia - a na studia czas miales? Kazdy rozwoj siebie jest kosztowny zarowno pod wzgledem $ jak i czasu ktory mozna by np spieniezyc pracujac w tym czasie w sklepie. To juz temat szerszy niz sam poker, ale generalnie jesli chcesz sie wyrwac z pewnych szablonow zyciowych to musisz zarowno ryzykowac jak i wiele poswiecac. Inaczej sie przez pewien poziom nie przebijesz.

Czy badminton jest az tak waznym celem by w niego inwestowac i poswiecac mu czas ktory mozesz przeznaczyc na "prace" w pokera? Moze i jest, ale czy akurat w tym momencie zycia w ktorym sie znajdujesz?

Wiesz, ja to pisze zupelnie ze swojej perspektywy, bo zaczynalem zupelnie od zera i od poczatku studiow zupelnie sam sie utrzymywalem. Poswiecilem kilka lat zycia podporzadkowujac wszystko pracy. Ale teraz moge zbierac tego efekty i na badmintona pewnie wciaz nie jestem jeszcze za stary :).

Awatar użytkownika
Mikael
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 322
Rejestracja: 26 gru 2010, 14:44

Postautor: Mikael » 17 lis 2013, 18:27

Berba, ale zleciał. Jeżeli ktoś w tydzień przegrywa kilkaset tysięcy dolarów (i zgrywa się do zera), do tego pokazując wcześniej, ze umie grać, to ewidentnie z jego mindsetem coś jest nie tak.

Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 17 lis 2013, 18:30

Berba pisze: Ale teraz moge zbierac tego efekty i na badmintona pewnie wciaz nie jestem jeszcze za stary :) .

kupując super auta jest się za starym na wszystko :)


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.