[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=awYVlAv6Cek[/youtube]
Jamajka przedstawia-Don't Worry Be Happy
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
-
jamaica447
- -#aktywny

- Posty: 101
- Rejestracja: 08 gru 2010, 15:33
Widzę że całkiem nie świadomie, delikatnie rozpoczełam temat muzyczny.
Każdy z nas zasłuchuje się na co dzień w konkretnej, lubianej muzyce.
Ale skoro to forum pokerowe
to pytanie kieruje do Was- przy jakiej nucie gra wam się najlepiej/najprzyjemniej lub z jaką muzyką/kawałkiem macie najlepsze wspomnienia itp.
W moim przypadku bywa różnie.
Raz total agresiv
przy np. Rage Against The Machine, Marilyn Manson (Arma-goddamn-motherf**kin-geddon)
innym razem troche turbo- Fatboy slim (Push The Tempo) , lub bardzo lubiany soundtrack Human Traffic
w grze live ze słuchawek płyną różne dźwięki-głównie w zależności od humoru i akcji przy stole... Tina Turner - Simply the best
(taki żarcik- wolę po wygranym grubszym rozdaniu posłuchać lamentów przeciwnika
)
Republika-Mamona, Petey Pablo - Show Me The Money (cash game
) ,
Culcha Candela - In Da City, Cinq G - Sztuka walka (SnG) Dżem-Diabelski żart (polecam!!!) i wiele wiele innych.
Lista jest długa
biorąc pod uwage że nie zamykam się sztywno w określonych rytmach, podkład muzyczny zróżnicowany
Tak więc wracam do pytania skierowanego do Was- przy jakiej nucie wam się najlepiej/najprzyjemniej gra lub z jaką muzyką/kawałkiem macie najlepsze wspomnienia, akcje itp.
Ps.Knoperss faktycznie fajny kawałek, kiedyś był taki świetny Dub... ale za cholere nie pamietam kto to był...
ale było boskie
może sobie kiedyś przypomne 
Każdy z nas zasłuchuje się na co dzień w konkretnej, lubianej muzyce.
Ale skoro to forum pokerowe
W moim przypadku bywa różnie.
Raz total agresiv
przy np. Rage Against The Machine, Marilyn Manson (Arma-goddamn-motherf**kin-geddon)
innym razem troche turbo- Fatboy slim (Push The Tempo) , lub bardzo lubiany soundtrack Human Traffic
w grze live ze słuchawek płyną różne dźwięki-głównie w zależności od humoru i akcji przy stole... Tina Turner - Simply the best
Republika-Mamona, Petey Pablo - Show Me The Money (cash game
) ,
Culcha Candela - In Da City, Cinq G - Sztuka walka (SnG) Dżem-Diabelski żart (polecam!!!) i wiele wiele innych.
Lista jest długa
Tak więc wracam do pytania skierowanego do Was- przy jakiej nucie wam się najlepiej/najprzyjemniej gra lub z jaką muzyką/kawałkiem macie najlepsze wspomnienia, akcje itp.
Ps.Knoperss faktycznie fajny kawałek, kiedyś był taki świetny Dub... ale za cholere nie pamietam kto to był...
może sobie kiedyś przypomne 
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
-
jamaica447
- -#aktywny

- Posty: 101
- Rejestracja: 08 gru 2010, 15:33
A więc tak, stało się nieuniknione... MUSZĘ SCHUDNĄĆ...
Zaczęcie dbania o swoją sylwetke (nie używajmy tego ostrego słowa na "O") niesie ze sobą wiele wyzwań.
Przykładowo, dla osoby która na co dzień nie stroi się w dresy jest nie lada wyzwanie dobrać odpowiedni (kolor,krój,materiał itp) który koniec końców będzie wchłaniał nasz pot,łzy i nie wiadomo co jeszcze.
Druga sprawa to to że supermarkecie dziwnym trafem odnajdzie się półki z artykułami których wcześniej nie widzieliśmy i które dla nas nie istniały np. pieczywo żytnie które wygląda jak deska a smakuje jak... no nie ważne.
Można również poznać (chociaż z widzenia) panią z warzywniaka-o którym też nie mieliśmy pojęcia.
Bardzo fajną sprawą jest poznawanie przy okazji dbania o sylwetkę nowych ludzi (siłownia, fitness, łaźnia parowa, prysznic basenowy...) z którymi możemy łączyć się w cierpieniu i jednoczy nas ten sam cel.
Opcji jest wiele.
Uprawiając np. Nordic Walking gdy ktoś zaplanuje napaść nas w parku mamy czym się bronić (kije w razie połamania jednego na czyiś plecach można dokupić na sztuki) i dalej czerpać przyjemność ze zdrowotnego zastosowania kijków.
Bieganie jest dobre, najlepiej wybierać dzielnice takie że przebywając na ich terenie nawet na chwile nie pomyślisz o tym żeby zwolnić a raczej przyśpieszyć.
Początki podobno są najtrudniejsze... Zmieniłam jak na razie całkowicie swoją diete (jeśli do tej pory można było to dietą nazwać), ćwicze w warunkach domowych (rowerek, a6v), planuje zakup karnetu na basen, w wolnych chwilach kijki i na co mi jeszcze sił starczy...
Jeśli chodzi o pokera to nic się nie dzieje, a ostatnio co grałam to na Aferze Urodzinowej... no niestety....
Postanowiłam się skupic na sobie
choć brzmi to egoistycznie to tak właśnie jest
życzcie mi powodzenia i jak ma ktoś jakiś cudowny sposób na idealna sylwetkę to jestem otwarta na wszelkie sugestie
Zaczęcie dbania o swoją sylwetke (nie używajmy tego ostrego słowa na "O") niesie ze sobą wiele wyzwań.
Przykładowo, dla osoby która na co dzień nie stroi się w dresy jest nie lada wyzwanie dobrać odpowiedni (kolor,krój,materiał itp) który koniec końców będzie wchłaniał nasz pot,łzy i nie wiadomo co jeszcze.
Druga sprawa to to że supermarkecie dziwnym trafem odnajdzie się półki z artykułami których wcześniej nie widzieliśmy i które dla nas nie istniały np. pieczywo żytnie które wygląda jak deska a smakuje jak... no nie ważne.
Można również poznać (chociaż z widzenia) panią z warzywniaka-o którym też nie mieliśmy pojęcia.
Bardzo fajną sprawą jest poznawanie przy okazji dbania o sylwetkę nowych ludzi (siłownia, fitness, łaźnia parowa, prysznic basenowy...) z którymi możemy łączyć się w cierpieniu i jednoczy nas ten sam cel.
Opcji jest wiele.
Uprawiając np. Nordic Walking gdy ktoś zaplanuje napaść nas w parku mamy czym się bronić (kije w razie połamania jednego na czyiś plecach można dokupić na sztuki) i dalej czerpać przyjemność ze zdrowotnego zastosowania kijków.
Bieganie jest dobre, najlepiej wybierać dzielnice takie że przebywając na ich terenie nawet na chwile nie pomyślisz o tym żeby zwolnić a raczej przyśpieszyć.
Początki podobno są najtrudniejsze... Zmieniłam jak na razie całkowicie swoją diete (jeśli do tej pory można było to dietą nazwać), ćwicze w warunkach domowych (rowerek, a6v), planuje zakup karnetu na basen, w wolnych chwilach kijki i na co mi jeszcze sił starczy...
Jeśli chodzi o pokera to nic się nie dzieje, a ostatnio co grałam to na Aferze Urodzinowej... no niestety....
Postanowiłam się skupic na sobie
życzcie mi powodzenia i jak ma ktoś jakiś cudowny sposób na idealna sylwetkę to jestem otwarta na wszelkie sugestie
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
Olej a6w! Lepiej poszukaj w necie info o FBW (FullBodyWorkout)
Jaką dietę stosujesz? Wiesz, jakby co z Sithem możemy co nieco doradzić bazując na własnym doświadczeniu, w końcu w sumie obydwoje razem wzięci ponad 30kg zrzuciliśmy przez jakieś 4 miechy, w których mieliśmy chwile (dłuższe chwile) nietrzymania michy
Trzymam kciuki za wytrwałość. Systematyczność i nie poddawanie się to podstawa w redukcji (skoro nie lubisz słowa na "o")
Jaką dietę stosujesz? Wiesz, jakby co z Sithem możemy co nieco doradzić bazując na własnym doświadczeniu, w końcu w sumie obydwoje razem wzięci ponad 30kg zrzuciliśmy przez jakieś 4 miechy, w których mieliśmy chwile (dłuższe chwile) nietrzymania michy
Trzymam kciuki za wytrwałość. Systematyczność i nie poddawanie się to podstawa w redukcji (skoro nie lubisz słowa na "o")
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
-
jamaica447
- -#aktywny

- Posty: 101
- Rejestracja: 08 gru 2010, 15:33
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
jamaica447, olej A6W, bo to gówno jest (trenujac miesnie brzucha nie schudniesz chocby skały srały - za małe grupy mieśniowe). Basen tez olej - szkoda czasu - z dupy jest na odchudzanie - bardzo ciezko o utrzymanie odpowiedniego tętna.
Na początek - rowerek stacjonarny - 4 razy w tygodniu po godzince + siłownia - najlepiej jakies FBW - czyli trening zmuszający do wysilku wszystkie duże partie mięśni. Po siłowni 20 min rowerku/biezni. W dni nietreningowe na razie rowerek, jak zlapiesz forme - mozesz zaczac biegac.
Co do diety - bez dobrze ogarnietej miski zapomnij o TRWAŁYM ODCHUDZANIU. Musisz jeść dużo i zdrowo - masz w necie kalkulator Vitalmax, ustal sobie deficyt kalorii na -500, trzymad dobry rozklad bialka, tluszczu i weglowodanow - i waga MUSI leciec powoli w dół. Ja w ten sposob ze 106 kg na 85 spadlem, nigdy nie bedac glodny, wpierdzielaac grille, pijac od choelre whisky i nie odmawijac sobie torta urodzinowego.
Na początek - rowerek stacjonarny - 4 razy w tygodniu po godzince + siłownia - najlepiej jakies FBW - czyli trening zmuszający do wysilku wszystkie duże partie mięśni. Po siłowni 20 min rowerku/biezni. W dni nietreningowe na razie rowerek, jak zlapiesz forme - mozesz zaczac biegac.
Co do diety - bez dobrze ogarnietej miski zapomnij o TRWAŁYM ODCHUDZANIU. Musisz jeść dużo i zdrowo - masz w necie kalkulator Vitalmax, ustal sobie deficyt kalorii na -500, trzymad dobry rozklad bialka, tluszczu i weglowodanow - i waga MUSI leciec powoli w dół. Ja w ten sposob ze 106 kg na 85 spadlem, nigdy nie bedac glodny, wpierdzielaac grille, pijac od choelre whisky i nie odmawijac sobie torta urodzinowego.
- Soya
- LEGENDA

- Posty: 2386
- Rejestracja: 23 paź 2009, 16:27
Sith, prawda jest taka ze przy dbaniu o sylwetke* każde ćwiczenia są dobre, bo każdy musi mieć dostosowana do siebie dietę, poczynając od charakteru pracy, przez codzienna aktywność fizyczna po kwestie żywienia etc.
Charakter pracy Jamajki powoduje ze musi popracować nad górą, stąd A6W, do tego jak sama pisze dokłada sobie stacjonarny rowerek, nordic walking i planuje basen, oczywiście nie wszystko naraz, tylko mieszanie by nie było rutyny. Do tego różnorodna dieta, by nie odmawiać sobie wszystkiego ale jednak by wypełniaczem była zielenina a nie tłuszcze i węglowodany z zielenińką dla smaku. Nie wiem jaki sobie termin sobie założyła, namawiam ja by punktem wyjściowym był początek wakacji z ewentualnym przedłużeniem tak by organizm przyzwyczaił się do tych zmian i przy nich pozostać, tak by nie gonić każdego kimogramu a raczej gram po gramie schodzić z wagi
Edit
*Wcześniej była nie poprawna wersja co skutecznie zostało mi wytłumaczone
Charakter pracy Jamajki powoduje ze musi popracować nad górą, stąd A6W, do tego jak sama pisze dokłada sobie stacjonarny rowerek, nordic walking i planuje basen, oczywiście nie wszystko naraz, tylko mieszanie by nie było rutyny. Do tego różnorodna dieta, by nie odmawiać sobie wszystkiego ale jednak by wypełniaczem była zielenina a nie tłuszcze i węglowodany z zielenińką dla smaku. Nie wiem jaki sobie termin sobie założyła, namawiam ja by punktem wyjściowym był początek wakacji z ewentualnym przedłużeniem tak by organizm przyzwyczaił się do tych zmian i przy nich pozostać, tak by nie gonić każdego kimogramu a raczej gram po gramie schodzić z wagi
Edit
*Wcześniej była nie poprawna wersja co skutecznie zostało mi wytłumaczone

- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
Soya - to zalezy co rozumiesz jako "dbanie o sylwetke", bo moze to byc zarowno budowanie masy miesniowej, jak i redukowanie poziomu tłuszczu (potocznie zwane jako łotchudzanie - nie jest na O)
Co do diety, to nie jest tak, ze masz sie najadac zieleniną - zieleniną to sie moze najesc krowa, a nie człowiek. W naszej diecie musisz miec odpowiednią ilośc białka, tłuszczu i węglowodanow. Zielenina to tylko dodatek na dobre trawienie
. Poza tym najwieksza pułapką jest jedzenie za mało - co powoduje piękne jojo.
A co do treningow - jak najbrdziej porzebny jest dopasowany do swoich zainteresowac, ale są tez zasady, ktorych sie musisz trzymac. Jezeli dbanie o sylwetke ma polegac na odchudzaniu - potrzebujesz treningu aerobowego, ktory pozwoli na efektywne spalanie tłuszczu - rowerek, bieganie, nordic walking, orbitreki) + dobrze jest dołożyć trening siłowy, angażujący duże partie mięśni, tak zeby spalać możliwie dużo energii i uczyc organizm spalania tłuszczu, nie mięśni. Basen jest kiepski na redukcje - bo ciezko o utrzymanie stalego tętna aerobowego...
A co do A6W - kompletnie nic to nie da - masa ludzi juz testowala A6W i efekty były mierne, na forach sportowych mocno jada na ten system. A juz na pewno nie poprawi się nim w jakikolwiek sposob sylwetki - zeby uwydocznic miesnie brzucha trzeba zejsc do naprawde masakrycznie niskiego poziomy tłuszczu, zwlaszcza u kobiet jest to trudne.
Co do diety, to nie jest tak, ze masz sie najadac zieleniną - zieleniną to sie moze najesc krowa, a nie człowiek. W naszej diecie musisz miec odpowiednią ilośc białka, tłuszczu i węglowodanow. Zielenina to tylko dodatek na dobre trawienie
A co do treningow - jak najbrdziej porzebny jest dopasowany do swoich zainteresowac, ale są tez zasady, ktorych sie musisz trzymac. Jezeli dbanie o sylwetke ma polegac na odchudzaniu - potrzebujesz treningu aerobowego, ktory pozwoli na efektywne spalanie tłuszczu - rowerek, bieganie, nordic walking, orbitreki) + dobrze jest dołożyć trening siłowy, angażujący duże partie mięśni, tak zeby spalać możliwie dużo energii i uczyc organizm spalania tłuszczu, nie mięśni. Basen jest kiepski na redukcje - bo ciezko o utrzymanie stalego tętna aerobowego...
A co do A6W - kompletnie nic to nie da - masa ludzi juz testowala A6W i efekty były mierne, na forach sportowych mocno jada na ten system. A juz na pewno nie poprawi się nim w jakikolwiek sposob sylwetki - zeby uwydocznic miesnie brzucha trzeba zejsc do naprawde masakrycznie niskiego poziomy tłuszczu, zwlaszcza u kobiet jest to trudne.
- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
- Gns
- -#VIP

- Posty: 1560
- Rejestracja: 03 maja 2009, 19:56
Tak sobie czytam wasze posty i zaczynam się zastanawiać nad sobą
W sumie też powinienem trochę popracować, bo bebzol od browara trochę wisi i do tego kondycja kiepska.. a po nowym roku wybieram się na narty i wolałbym skorzystać z górskich uroków, a nie od rana walić w palnik
Macie jakieś rady?
Bardzo podoba mi się twój post Sith, w którym piszesz, że można nabrać masy mięśniowej i kondycji, niekoniecznie kosztem smacznego jedzenia
BTW1: jamaica447, powodzenia i fingers crossed!
BTW2: Ja bym słuchał rad moderatorów, w końcu są doświadczeni w tym temacie
W sumie też powinienem trochę popracować, bo bebzol od browara trochę wisi i do tego kondycja kiepska.. a po nowym roku wybieram się na narty i wolałbym skorzystać z górskich uroków, a nie od rana walić w palnik
Bardzo podoba mi się twój post Sith, w którym piszesz, że można nabrać masy mięśniowej i kondycji, niekoniecznie kosztem smacznego jedzenia
BTW1: jamaica447, powodzenia i fingers crossed!
BTW2: Ja bym słuchał rad moderatorów, w końcu są doświadczeni w tym temacie
- Sith
- LEGENDA

- Posty: 3648
- Rejestracja: 04 maja 2008, 22:38
-
jamaica447
- -#aktywny

- Posty: 101
- Rejestracja: 08 gru 2010, 15:33
-
jamaica447
- -#aktywny

- Posty: 101
- Rejestracja: 08 gru 2010, 15:33
Czas ogarnąć się po Sylwestrze... trochę to ciężko idzie wrócić do szarej rzeczywistości i przestać lewitować w powietrzu, jednak pora zejść na ziemię...
Rok 2011 był zaskakująco ciekawy biorąc pod uwagę min. wielkie poruszenie w świecie pokera za sprawą "Afery Urodzinowej'... Przykry jest oczywiście fakt traktowania nas graczy lub pasjonatów za wyrzutki społeczeństwa stawiajac nas pod jedna ściana z "prawdziwymi" kryminalistami. Martwiacy jest równiez fakt że mimo wszelkich prób nasza legalna pokerowa przyszłość stoi nadal po ciemnej stronie mocy... niby co nas nie zabije to wzmocni, no ale proszę, ileż mozna???
Kończę rok 2011 z mianem kryminalistki
Jako gracz głównie live o jakis osiągnięciach nie mam co wspominać. Jeden turek jeszcze na kolejce ligowej wygrany (re-buy) i prawie druga wyplata w kieszeni
pare razy na pudle i ogólnie troche wpadło. Jednak moje nastawienie do pokera z rokiem 2011 nie zmieniło się wcale. Dalej czerpię z tego przyjemność, bo przyjemności w życiu nigdy nie za wiele
Bardzo fajnie było spotkac sie w końcu live na zlocie, i mam nadzieje że uda mi sie jak najwięcej zlotów zaliczyć
Jednak moja mała rodzinka ostatnio się powiększyła i w razie czego będziemy brali pokój 3 osobowy w hotelu
i warunkiem jest możliwość przyjazdu ze zwierzęciem, gdyż mój mały, rudy synuś (kot norweski leśny) o imieniu Tardis Red Label będzie w miare możliwości jeżdził ze mną
Ostatnio nie jestem zbyt aktywna (nie tylko na forum ale ogólnie) ponieważ nawał pracy, leczenie kotka i mnóstwo dziwnych i nie do ogarnięcia spraw na głowie sprawia że nie mam czasami siły i chęci na posłuchanie ulubionej muzyki lub obejrzenia filmu do którego zbieram sie od miesiąca.
Wszystkim forumowiczą chciałabym życzyć aby ten nowy rok przyniósł Wam wiele satysfakcji, spełnienia marzeń, powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym i jakim tam jeszcze chcecie
Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak liczyc na to że spotkamy sie na kolejnym i kolejnym zlocie (nawet na końcu świata, byle poker był legalny;) )
Do zobaczenia na WSOP-ie
czego serdecznie Wam jak i sobie życzę

Rok 2011 był zaskakująco ciekawy biorąc pod uwagę min. wielkie poruszenie w świecie pokera za sprawą "Afery Urodzinowej'... Przykry jest oczywiście fakt traktowania nas graczy lub pasjonatów za wyrzutki społeczeństwa stawiajac nas pod jedna ściana z "prawdziwymi" kryminalistami. Martwiacy jest równiez fakt że mimo wszelkich prób nasza legalna pokerowa przyszłość stoi nadal po ciemnej stronie mocy... niby co nas nie zabije to wzmocni, no ale proszę, ileż mozna???
Kończę rok 2011 z mianem kryminalistki
Jako gracz głównie live o jakis osiągnięciach nie mam co wspominać. Jeden turek jeszcze na kolejce ligowej wygrany (re-buy) i prawie druga wyplata w kieszeni
pare razy na pudle i ogólnie troche wpadło. Jednak moje nastawienie do pokera z rokiem 2011 nie zmieniło się wcale. Dalej czerpię z tego przyjemność, bo przyjemności w życiu nigdy nie za wiele
Bardzo fajnie było spotkac sie w końcu live na zlocie, i mam nadzieje że uda mi sie jak najwięcej zlotów zaliczyć
Ostatnio nie jestem zbyt aktywna (nie tylko na forum ale ogólnie) ponieważ nawał pracy, leczenie kotka i mnóstwo dziwnych i nie do ogarnięcia spraw na głowie sprawia że nie mam czasami siły i chęci na posłuchanie ulubionej muzyki lub obejrzenia filmu do którego zbieram sie od miesiąca.
Wszystkim forumowiczą chciałabym życzyć aby ten nowy rok przyniósł Wam wiele satysfakcji, spełnienia marzeń, powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym i jakim tam jeszcze chcecie
Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak liczyc na to że spotkamy sie na kolejnym i kolejnym zlocie (nawet na końcu świata, byle poker był legalny;) )
Do zobaczenia na WSOP-ie

- gama
- LEGENDA

- Posty: 2880
- Rejestracja: 06 lut 2009, 18:56
-
jamaica447
- -#aktywny

- Posty: 101
- Rejestracja: 08 gru 2010, 15:33
-
jamaica447
- -#aktywny

- Posty: 101
- Rejestracja: 08 gru 2010, 15:33
A więc jestem.
Blog mój umarł śmiercią naturalną ale wypadało by dać znak życia.
Kot rozsypał mi dzisiaj karty paradisa które (nie wiedząc czemu) miałam w torebce codziennego użytku. Dobrze że żetonów jeszcze przy sobie nie noszę.
Tak więc rana od przypalenia papierosem będąca pamiątka po ostatnim PKPT już się zagoiła i wątroba lekko odżyła
W życiu pokerowym wciąż posucha, żadnej gry live, na platformy też czasu brak więc o czym tu pisać? W robocie był ostatnio sajgon i pochłonięta codziennymi obowiązkami zapominam czasami o podstawowych funkcjach życiowych
Jednak nic nie zabierze mi wspomnień z naszego ostatniego wspólnego spotkania
W pracy wiedzieli oczywiście że jade na zjazd absolwentów... ale absolwenta w stanie ciekłym ze zlotu nie przypominam sobie
Było bardzo fajnie i juz nie mogę się doczekać następnego spotkania.
Uroczyście ślubuję że będę pisała częściej
to na tyle, przenoszę się teraz na inny wątek
Blog mój umarł śmiercią naturalną ale wypadało by dać znak życia.
Kot rozsypał mi dzisiaj karty paradisa które (nie wiedząc czemu) miałam w torebce codziennego użytku. Dobrze że żetonów jeszcze przy sobie nie noszę.
Tak więc rana od przypalenia papierosem będąca pamiątka po ostatnim PKPT już się zagoiła i wątroba lekko odżyła
W życiu pokerowym wciąż posucha, żadnej gry live, na platformy też czasu brak więc o czym tu pisać? W robocie był ostatnio sajgon i pochłonięta codziennymi obowiązkami zapominam czasami o podstawowych funkcjach życiowych
Jednak nic nie zabierze mi wspomnień z naszego ostatniego wspólnego spotkania
W pracy wiedzieli oczywiście że jade na zjazd absolwentów... ale absolwenta w stanie ciekłym ze zlotu nie przypominam sobie
Było bardzo fajnie i juz nie mogę się doczekać następnego spotkania.
Uroczyście ślubuję że będę pisała częściej
to na tyle, przenoszę się teraz na inny wątek

- iza_doria
- LEGENDA

- Posty: 2762
- Rejestracja: 20 sie 2009, 04:28
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.