No i stało się....
Invidia jest po swoim drugim turnieju live.
Niestety nie poszło za dobrze bo odpadłam jakoś w pierwszej dziesiątce. Siedzac na sit out dalej bym zaszła.
Ale po kolei: losowanie miejsc i ...spotkałam się przy stole z AjApok i komixem (przynajmniej tak twierdzili

)
Pierwsze moje rozdanie pozbawiło mnie połowy stacka albo i lepiej dostałam AJ , trafiłam asa na flopie podbijam 500 jest call, turn znowu 500 call---> river--->bet znowu 500 i znowu call-> AjApok pokazuje AK i wygrywa moje żetony, niech ma

Kolejnych rozdań nie pamiętam bo albo w nich nie brałam udziału albo zrzucałam karty po flopie.
Nie pamiętam też co się działo przed flopem może AjApok opisze to rozdanie dokładniej.
Pamiętam za to ostatnie: KTh i dwa kiery na flopie, dałam all in z flush draw, oczywiscie było call z setem no i mi nie doszło ;D
I pamiętam jeszcze jedno jak
dostałam AA, chciałam podbić jakieś 250 ale się przerzuciłam i walnęłam 700 (nie pytajcie jakim cudem ale tak się stało-kobieta potrafi) co przy ciemnych 25/50 było sporym podbiciem

nawet pozwolili mi cofnąć, ale stwierdziłam: niech zostanie - najwidoczniej tak miało być

oczywiście wszyscy PAS,
może inaczej przegrałabym ze stritem albo innym śmiesznym układem:) a tak przynajmniej troszkę sobie zarobiłam

:D
[center]
Kolejny turniej za dwa tygodnie cel: dotrwać do FT, żeby ewentualnie powalczyć o mastersa

Teraz mam 74 punkty ( 67 + 7 ) Może się uda może nie. Trzeba spróbować, po dwóch turniejach nie da sie jeszcze powiedzieć czy coś ze mnie będzie. Mogę zgrać jeszcze w 6 turniejach żeby móc powiedzieć , że nie włożyłam w to ani złotówki. Zgram pewnie w 4 z czego dwa będą points added[/center]
AjApok jak tam poszło hmmm? Chyba dobrze.