Cash Game Crusher
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
No wiem ze musze nad tym popracowac. Bo to wszystko przez to ze za malo betuje pre flop. Ale nie potrafie sie przelamac i to jest ten glowny problem.
Przynajmniej ostatnio popracowalem i mniej wchodze limpami oraz z buttona i CO mam okolo 25% bet pre flop. No ale za to zupelnie sobie nie radze na blindach bo te pozycje najmniej kumam. Bo na EP mam 8% bet pre flop na MP mam cos kolo 12%, a wiec jakos to wszystko nie wyglada az tak zle. Natomiast na SB i BB za duzo razy odpuszczam.
Pozniej wrzuce wykres poprawiony.
Przynajmniej ostatnio popracowalem i mniej wchodze limpami oraz z buttona i CO mam okolo 25% bet pre flop. No ale za to zupelnie sobie nie radze na blindach bo te pozycje najmniej kumam. Bo na EP mam 8% bet pre flop na MP mam cos kolo 12%, a wiec jakos to wszystko nie wyglada az tak zle. Natomiast na SB i BB za duzo razy odpuszczam.
Pozniej wrzuce wykres poprawiony.
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Dalszy ciąg zmagan na LB
Szybki wpis bo musze odswiezyc bloga troche...
Przez ostatnie 5 dni prawie w ogole nie gralem. Mialem wsumie 2 normlane sesje, a poza tym to odpoczywam od pokera.
W sobote sobie zasmakowalem bimbra kawowego, zdradliwa bestia.
A w niedziele dlugi spacer w Kampinoskim parku narodowym, ponad 13km zakonczone milym ogniskiem i powrotem choroby
Pokerowo nie idzie najgorzej. Na ladbrokes-brak-polskiej-licencji! powoli ciułam do mojego planu czyli 1000euro.
Jak narazie jestem w 1/10 mojego marszu i jakies 140euro do przodu.
W rakerace przez to ze ostatnie 3 dni nie gralem spadlem z 5 pozycji na jedna z ostatnich platnych. Sproboje jakos sie odwinac i zająć wyzsza lokate zeby minimalnie zainkasowac 100euro.
Co do bonusu powitalnego to przedostatni etap prawie jest juz moj. Zdobylem ponad 12k vip pontow. Pozostalo mi jakies 25 dni do zakonczenia tego bonusu, a wiec jest szansa ze wyrobie moze caly i zainkasuje te 1000$.
Cieszy mnie to ze widze poprawe w swojej grze. Proboje juz prawie w ogole nie limpowac i zawsze otwierac betem. Agresywnie zawsze gram na flopie mam spory % CB i nonshowdown profit powoli zatrzymuje sie w miejscu
Dzis popoludniu mam zamiar dluzej pograc, a wiec pod wieczor spodziewajcie sie jakiegos wpisu w ktorym opisze jak to zarobilem 1keuro
. A teraz czas na studia.
Szybki wpis bo musze odswiezyc bloga troche...
Przez ostatnie 5 dni prawie w ogole nie gralem. Mialem wsumie 2 normlane sesje, a poza tym to odpoczywam od pokera.
W sobote sobie zasmakowalem bimbra kawowego, zdradliwa bestia.
A w niedziele dlugi spacer w Kampinoskim parku narodowym, ponad 13km zakonczone milym ogniskiem i powrotem choroby
Pokerowo nie idzie najgorzej. Na ladbrokes-brak-polskiej-licencji! powoli ciułam do mojego planu czyli 1000euro.
Jak narazie jestem w 1/10 mojego marszu i jakies 140euro do przodu.
W rakerace przez to ze ostatnie 3 dni nie gralem spadlem z 5 pozycji na jedna z ostatnich platnych. Sproboje jakos sie odwinac i zająć wyzsza lokate zeby minimalnie zainkasowac 100euro.
Co do bonusu powitalnego to przedostatni etap prawie jest juz moj. Zdobylem ponad 12k vip pontow. Pozostalo mi jakies 25 dni do zakonczenia tego bonusu, a wiec jest szansa ze wyrobie moze caly i zainkasuje te 1000$.
Cieszy mnie to ze widze poprawe w swojej grze. Proboje juz prawie w ogole nie limpowac i zawsze otwierac betem. Agresywnie zawsze gram na flopie mam spory % CB i nonshowdown profit powoli zatrzymuje sie w miejscu
Dzis popoludniu mam zamiar dluzej pograc, a wiec pod wieczor spodziewajcie sie jakiegos wpisu w ktorym opisze jak to zarobilem 1keuro
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Kierwa kolejny dzien z dupy wziety !!
Powoli zaczyna mnie ten ladbrokes-brak-polskiej-licencji! wkurwia#c, nie wiem co ja im takiego zrobilem zeby ciagle mi dawali w dupe. Oby sie juz skonczyl wyscig i bonus powitalny i sie z tamtad zawijam bo poprostu zupelnie mnie tiltuje gra na tym roomie.
Dzis poraz kolejny 2 bad beaty z rzedu doprowadzily mnie do bialej goraczki po ktorej oczywiscie polecialem w dol bo sie stiltowalem bo juz ile mozna dostawac w dupe ??
Kierwa no 8% wpadaja im jak maslo, to co ja mam kierwa robic...
$40.00 USD NL Texas Hold'em - Tuesday, October 19, 06:50:58 ET 2010
Table Gulf of Mexico (Real Money)
Seat 1 is the button
Seat 1: Donkey_Hote ( $40.00 USD )
Seat 2: Almebeast ( $54.21 USD )
Seat 4: plekk911 ( $40.00 USD )
Seat 5: unprdctble ( $50.78 USD )
Seat 6: pitak0 ( $40.00 USD )
Almebeast posts small blind [$0.20 USD].
plekk911 posts big blind [$0.40 USD].
Dealt to pitak0 [
]
unprdctble folds
pitak0 raises [$1.40 USD]
Donkey_Hote folds
Almebeast calls [$1.40 USD]
plekk911 raises [$3.20 USD]
pitak0 calls [1.80 USD]
Almebeast calls [$1.80 USD]
** Dealing Flop ** [
,
,
]
Almebeast checks
plekk911 checks
pitak0 checks
** Dealing Turn ** [
]
Almebeast bets [$5.80 USD]
plekk911 raises [$36.80 USD]
pitak0 calls [$36.80 USD]
Almebeast folds
** Dealing River ** [
]
plekk911 shows [
,
]
pitak0 doesn't show [
,
]
plekk911 wins $86.99 USD from main pot
No i czy to jest madre ? Czy po takim rozdaniu nie mozna sie wkuriwc ? Grac zupelny donk, od poczatku obstawialem go na AA-JJ, a ten jego over bet poprostu dla mnie byl bajka... Niestety przez doslownie 1,5sekundy...
Po tym rozdaniu sie leciutko wkurwilem i wpadlem w tilt, gdybym mial choc troche szczescia to bym w wielkiej puli deepstackowej odrobil 3/4strat gdzie mialem str8flushdraw a przeciwnik asy ale przeciez jak to mozliwe zebym mogl trafic cokolwiek na turn i river przeciez on mial asy. Tyle ze gdybym ja mial te asy no to oczywiscie by komus doszlo. A wiec kolejne pieniazki polecialy w pizdu...
Bilans sesji:
170euro
A wiec podsumowujac dzien huj*wy, a mial byc zajebisty.
Jeszcze zamierzam kolejna sesje zagrac za godzine po odpoczynku moze wtedy mi sie troche los odmieni.
Tym czasem w srednim nastroju zegnam sie z wami...
Powoli zaczyna mnie ten ladbrokes-brak-polskiej-licencji! wkurwia#c, nie wiem co ja im takiego zrobilem zeby ciagle mi dawali w dupe. Oby sie juz skonczyl wyscig i bonus powitalny i sie z tamtad zawijam bo poprostu zupelnie mnie tiltuje gra na tym roomie.
Dzis poraz kolejny 2 bad beaty z rzedu doprowadzily mnie do bialej goraczki po ktorej oczywiscie polecialem w dol bo sie stiltowalem bo juz ile mozna dostawac w dupe ??
Kierwa no 8% wpadaja im jak maslo, to co ja mam kierwa robic...
$40.00 USD NL Texas Hold'em - Tuesday, October 19, 06:50:58 ET 2010
Table Gulf of Mexico (Real Money)
Seat 1 is the button
Seat 1: Donkey_Hote ( $40.00 USD )
Seat 2: Almebeast ( $54.21 USD )
Seat 4: plekk911 ( $40.00 USD )
Seat 5: unprdctble ( $50.78 USD )
Seat 6: pitak0 ( $40.00 USD )
Almebeast posts small blind [$0.20 USD].
plekk911 posts big blind [$0.40 USD].
Dealt to pitak0 [
]
unprdctble folds
pitak0 raises [$1.40 USD]
Donkey_Hote folds
Almebeast calls [$1.40 USD]
plekk911 raises [$3.20 USD]
pitak0 calls [1.80 USD]
Almebeast calls [$1.80 USD]
** Dealing Flop ** [
,
,
]
Almebeast checks
plekk911 checks
pitak0 checks
** Dealing Turn ** [
]
Almebeast bets [$5.80 USD]
plekk911 raises [$36.80 USD]
pitak0 calls [$36.80 USD]
Almebeast folds
** Dealing River ** [
]
plekk911 shows [
,
]
pitak0 doesn't show [
,
]
plekk911 wins $86.99 USD from main pot
No i czy to jest madre ? Czy po takim rozdaniu nie mozna sie wkuriwc ? Grac zupelny donk, od poczatku obstawialem go na AA-JJ, a ten jego over bet poprostu dla mnie byl bajka... Niestety przez doslownie 1,5sekundy...
Po tym rozdaniu sie leciutko wkurwilem i wpadlem w tilt, gdybym mial choc troche szczescia to bym w wielkiej puli deepstackowej odrobil 3/4strat gdzie mialem str8flushdraw a przeciwnik asy ale przeciez jak to mozliwe zebym mogl trafic cokolwiek na turn i river przeciez on mial asy. Tyle ze gdybym ja mial te asy no to oczywiscie by komus doszlo. A wiec kolejne pieniazki polecialy w pizdu...
Bilans sesji:
170euro
A wiec podsumowujac dzien huj*wy, a mial byc zajebisty.
Jeszcze zamierzam kolejna sesje zagrac za godzine po odpoczynku moze wtedy mi sie troche los odmieni.
Tym czasem w srednim nastroju zegnam sie z wami...
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Oskarek pisze:Jeśli od początku (czyt. Preflop) obstawiałeś go na AA to fold prePo 2 ja chyba nigdy nie podbijam 3,5bb z niskim pocketem tym bardziej z tak wczesnej pozycji, myślę że limp jest dużo lepszy tutaj
Oj Oskrek, co ty gadasz
Po drugie, zadko kiedy podbijam takie niskie pockety pre flop, ale ostatnio kazdy, doslownie kazdy mi mowi ze powinienem podbijac a wiec czasami wmiksowuje bet, w moje limpy pre flop z takimi pp.
- Oziris
- -#VIP

- Posty: 541
- Rejestracja: 29 lut 2008, 23:48
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
z gory ostrzegam sporo przeklenstw w tym poscie, dajcie bana co chcecie ale musze sie wygadac...
WRRRRRRRRRR Wieczorna sesja to samo, eh szkoda gadac juz robie sobie przerwe do konca tygodnia bo juz poprostu nie mam sily patrzec na to cale gowno ktore sie w okol mnie kreci.
Sesja znowu masakrycznie hujowa, nic nie szlo po paru godzinach gry bylem na -100euro, jakos dalem rade odrobic bylem juz na +20euro zamierzalem skonczyc sesje a tu kierwa 2 kwiatuszki pod rzad KK vs AK oraz QQ vs 92 w ciagu 2 minut no kurwa mozna sie zastrzelic juz nawet nie wrzucam tych rozdann bo to kurwa patolgia, jak mozna z 92 puchowac all in pre flop po moim 4becie ?? no jak ?? Przeciez to nienormalne...
Po tych 2 kwiatuszkach poszlo znowu w dol i poraz kolejny koncze sesje na ostrym minusie kierwa
Sesja:
150euro
A wiec w ciagu dnia ponad 300euro w plecy kurwa....
Po obliczeniu wszystkiego z RB i bonusem i tak narazie jestem jakos na 400euro do przodu no ale to juz mnie poprostu wkurwia to co sie dzieje w trakcie tych sesji... Nie mam zamiaru byc kurwa z plecy z gry, po jakiego grzyba sie mecze zeby z rb i bonusow zyc ? no przeciez patologia sie szerzy w tym pokerze...
Gracz przy moim stole ktory byl naprawde mega Donkem statsy na poziomie 92/32, na zakoncznie swojej sesji wyszedl ze stolu zasiadajac z 8euro z 250euro.... ??? Czy naprawde jeszcze istnieja jakies logiczne wytlumaczenia na nierealne przekrzywienia w sprawach %... No ile razy mozna trafia 4-16% rozdania, jak widac mozna i to w 100%... Zapytajcie LB jak oni to robia
Tymczasem ide wrescie spac, wkurwiony, stiltowany i zalamany. Nie nawidze takich dni...
WRRRRRRRRRR Wieczorna sesja to samo, eh szkoda gadac juz robie sobie przerwe do konca tygodnia bo juz poprostu nie mam sily patrzec na to cale gowno ktore sie w okol mnie kreci.
Sesja znowu masakrycznie hujowa, nic nie szlo po paru godzinach gry bylem na -100euro, jakos dalem rade odrobic bylem juz na +20euro zamierzalem skonczyc sesje a tu kierwa 2 kwiatuszki pod rzad KK vs AK oraz QQ vs 92 w ciagu 2 minut no kurwa mozna sie zastrzelic juz nawet nie wrzucam tych rozdann bo to kurwa patolgia, jak mozna z 92 puchowac all in pre flop po moim 4becie ?? no jak ?? Przeciez to nienormalne...
Po tych 2 kwiatuszkach poszlo znowu w dol i poraz kolejny koncze sesje na ostrym minusie kierwa
Sesja:
150euro
A wiec w ciagu dnia ponad 300euro w plecy kurwa....
Po obliczeniu wszystkiego z RB i bonusem i tak narazie jestem jakos na 400euro do przodu no ale to juz mnie poprostu wkurwia to co sie dzieje w trakcie tych sesji... Nie mam zamiaru byc kurwa z plecy z gry, po jakiego grzyba sie mecze zeby z rb i bonusow zyc ? no przeciez patologia sie szerzy w tym pokerze...
Gracz przy moim stole ktory byl naprawde mega Donkem statsy na poziomie 92/32, na zakoncznie swojej sesji wyszedl ze stolu zasiadajac z 8euro z 250euro.... ??? Czy naprawde jeszcze istnieja jakies logiczne wytlumaczenia na nierealne przekrzywienia w sprawach %... No ile razy mozna trafia 4-16% rozdania, jak widac mozna i to w 100%... Zapytajcie LB jak oni to robia
Tymczasem ide wrescie spac, wkurwiony, stiltowany i zalamany. Nie nawidze takich dni...
-
marek3555
- -#VIP

- Posty: 478
- Rejestracja: 01 gru 2008, 20:03
Chill Aleks, takie już niestety jest SH. Częste blefy i smieszne pushe pre flop na pozadku dziennym, może byłeś bardzo agresywny i wprowadzileś oponenta z tym 92 w tilta i mial reada na ciebie:D Tak czy siak niestety SH jest mocno swingowe. Ja niestety też nie mam wielkich sukcesów w tej formule i gram ją tylko z nudów jak potrzebuję akcji:) Granie FR jest zdecydowanie łatwiejsze. No i skoro zaliczyłeś tyle bad beatów z rzedu to niedlugo ta passa zła się skonczy i odwróci. Tego ci życze, i jeżeli łapiesz tilta to na jakiś czas możesz przenieść się na FR.
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Marek, jakos mi FR nie przynosi frajdy, jest wg mnie nudnawy ale w nastepnym miesiacu potestuje troche w tej formule moze i jakos sie do niej przekonam i przeniose bo juz nie mam jakos sily do SH...
Dzis znowu klapa
2 dni przerwy, troche spokoju i zabawy no i powrot do pokera, ktory niestety okazal sie nie udany...
Cóż poraz kolejny sesja w ktorej na poczatku wychodze na BI do przodu by pozniej splukac sie o 4BI, wsumie jest to dosyc wkurzajace i monotonne...
Dzis dla odmiany sprobowalem grac maksymalna agresja ale no po 2 godzinach gry zrozumialem ze to nei ma sensu i wylaczylem soft... Przez bite 2 godziny nie moglem wstrzelac sie w board, a gdy sie wstrzelalem z jakims trashem ktory przynosil mi monstera to o dziwo na boardzie nie bylo asa i nikt nie chcial mi oplacac... Ale gdy 3 razy trzymalem na reku KK, 4 razy QQ to na flopie za kazdym razem wsykakiwal sobie wesolo Asik pokazujac mi "fucka" i zadowolony dawal donkowi z A2off lepsza reke od mojej...
No cóż dzis zrozumialem ze nie ma sensu sie meczyc na tym sofcie... RB zwroci mi 75% straconych pieniędzy no i bonus powitalny doda mi otuchy i zawsze te 520$ bede w tym miesiacu na
...
Postaram przynajmniej jakos zlagodzic ta strate w kolejnym tygodniu i jakos zblizyc sie do 0, aby moj miesieczny profit wygladal lepiej niz jakies marne $$...
Strasznie jestem wkurzony na siebie przez ostatnie 2 sesjie w ktorych lacznie wyszedlem ponad 300euro w plecy, a moglem widzac co sie dzieje odchodzic z lagodnym plusem i bylbym zamiast -300 na +60euro po tych sesjach i nie mialbym az takich strat... No ale gdyby babcia miala wasy to by byla dziadkiem, a wiec nie bede tu pierdzial bez sensu...
Kolejne doswiadczenie przynajmniej wpadlo dzieki temu downswingowi i wierze w to ze wrescie moje doswiadczenie bedzie wystarczajace aby omijac takich zbednych dni...
Pokerowo, niepokerowo
Odchodzac od moich fatalnych wynikow chcialem jeszcze was poinformowac o moim nowym zakupie...
Zakupilem sobie wlasnie ksiazke "poker mindset" ktora nie jest o tym co we wszystkich ksiazkach pokerowych czyli jak grac w pokera ?!
Tylko porusza zupelnie inna kwestie ktora mi sie bardzo spodobala...
Co?
A no wlasnie nasz umysl, nasza psychike, nasze zachowania i nie tylko. Ksiazka po angieslku ale latwo sie ja czyta. Mozna w tej ksiazce znalesc m.in. : Jak obronic sie przed tiltem i nad nim zapanowac, jak manipulowac ludzmi przy stole znajac ich style gry, z jakim nastawieniem warto grac, jak zarzadzac swoimi dochodami itd...
Niebawem pochlone ta ksiazke i wtedy powiem wam czy oplaca sie ja czytac czy jest to poprostu strata czasu
LiFoWo
Po wejsciu juz prawie 2 miesiace temu filnu "incepcja" do kin, postanowilem sie na niego wybrac... Ja to mam refleks
hehe... Jakos ciagle brakowalo mi czasu na ten film ale od poczatku mialem zamiar na niego isc bo wiedzialem ze to poprostu bedzie bomba...Chcialem sobie poprostu sciagnac, ale stwierdzilem ze strace zbyt wiele z efektow i muzyki...
No i sie nie mylilem, w morde co za film
Poprostu 144minuty mojego zycia zostaly pochloniete przez fabule filmu ktora porusza temat nurtujacy mnie od wielu miesiecy, SNU
Film wg mnie miazga, kto jeszcze go nie widzial, to nawet nie polecam tylko rozkazuje, znajdzcie go w kinie i rezerwujcie bilet
Aktorzy swietnie dobrani,
DiCaprio poprostu master, drugi film z rzedu w ktorym gra poprostu rewelacyjnie po "wyspie tajemnic",
Tom Hardy kozak, styl takiego cwaniaczka pelnego czarnego humoru
Joseph Gordon-Levitt w cielil sie w postac w 100% i swietnie zagral film
No i Marion Cotillard moja ulubiona francuska aktorka
Muzyka: Hans Zimmer a wiec poprostu genialna,
efekty: moze juz jak na te czasy nie imponujace (bo zbyt wiele widzielismy juz)ale rewelacyjne...
Generalnie film wg mnie zasluguje na grube 10/10 nie moge znalesc w nim zadnego bledu, wszystko perfekcyjne no i scenriusz tak wciagajacy ze nawet na sekundy nie mozna oderwac wzroku bo by mozna bylo przeoczyc wazny szczegol filmu
A wiec pozostaje mi tylko teraz sie najarac porzadnym holendrem i isc poraz drugi do kina na ten film aby jeszcze bardziej sie w niego wkrecic
I tym milym wpisem zakańczam moj dzien
Pozdro
Dzis znowu klapa
2 dni przerwy, troche spokoju i zabawy no i powrot do pokera, ktory niestety okazal sie nie udany...
Cóż poraz kolejny sesja w ktorej na poczatku wychodze na BI do przodu by pozniej splukac sie o 4BI, wsumie jest to dosyc wkurzajace i monotonne...
Dzis dla odmiany sprobowalem grac maksymalna agresja ale no po 2 godzinach gry zrozumialem ze to nei ma sensu i wylaczylem soft... Przez bite 2 godziny nie moglem wstrzelac sie w board, a gdy sie wstrzelalem z jakims trashem ktory przynosil mi monstera to o dziwo na boardzie nie bylo asa i nikt nie chcial mi oplacac... Ale gdy 3 razy trzymalem na reku KK, 4 razy QQ to na flopie za kazdym razem wsykakiwal sobie wesolo Asik pokazujac mi "fucka" i zadowolony dawal donkowi z A2off lepsza reke od mojej...
No cóż dzis zrozumialem ze nie ma sensu sie meczyc na tym sofcie... RB zwroci mi 75% straconych pieniędzy no i bonus powitalny doda mi otuchy i zawsze te 520$ bede w tym miesiacu na
...
Postaram przynajmniej jakos zlagodzic ta strate w kolejnym tygodniu i jakos zblizyc sie do 0, aby moj miesieczny profit wygladal lepiej niz jakies marne $$...
Strasznie jestem wkurzony na siebie przez ostatnie 2 sesjie w ktorych lacznie wyszedlem ponad 300euro w plecy, a moglem widzac co sie dzieje odchodzic z lagodnym plusem i bylbym zamiast -300 na +60euro po tych sesjach i nie mialbym az takich strat... No ale gdyby babcia miala wasy to by byla dziadkiem, a wiec nie bede tu pierdzial bez sensu...
Kolejne doswiadczenie przynajmniej wpadlo dzieki temu downswingowi i wierze w to ze wrescie moje doswiadczenie bedzie wystarczajace aby omijac takich zbednych dni...
Pokerowo, niepokerowo
Odchodzac od moich fatalnych wynikow chcialem jeszcze was poinformowac o moim nowym zakupie...
Zakupilem sobie wlasnie ksiazke "poker mindset" ktora nie jest o tym co we wszystkich ksiazkach pokerowych czyli jak grac w pokera ?!
Tylko porusza zupelnie inna kwestie ktora mi sie bardzo spodobala...
Co?
A no wlasnie nasz umysl, nasza psychike, nasze zachowania i nie tylko. Ksiazka po angieslku ale latwo sie ja czyta. Mozna w tej ksiazce znalesc m.in. : Jak obronic sie przed tiltem i nad nim zapanowac, jak manipulowac ludzmi przy stole znajac ich style gry, z jakim nastawieniem warto grac, jak zarzadzac swoimi dochodami itd...
Niebawem pochlone ta ksiazke i wtedy powiem wam czy oplaca sie ja czytac czy jest to poprostu strata czasu
LiFoWo
Po wejsciu juz prawie 2 miesiace temu filnu "incepcja" do kin, postanowilem sie na niego wybrac... Ja to mam refleks
No i sie nie mylilem, w morde co za film
Poprostu 144minuty mojego zycia zostaly pochloniete przez fabule filmu ktora porusza temat nurtujacy mnie od wielu miesiecy, SNU
Film wg mnie miazga, kto jeszcze go nie widzial, to nawet nie polecam tylko rozkazuje, znajdzcie go w kinie i rezerwujcie bilet
Aktorzy swietnie dobrani,
DiCaprio poprostu master, drugi film z rzedu w ktorym gra poprostu rewelacyjnie po "wyspie tajemnic",
Tom Hardy kozak, styl takiego cwaniaczka pelnego czarnego humoru
Joseph Gordon-Levitt w cielil sie w postac w 100% i swietnie zagral film
No i Marion Cotillard moja ulubiona francuska aktorka
Muzyka: Hans Zimmer a wiec poprostu genialna,
efekty: moze juz jak na te czasy nie imponujace (bo zbyt wiele widzielismy juz)ale rewelacyjne...
Generalnie film wg mnie zasluguje na grube 10/10 nie moge znalesc w nim zadnego bledu, wszystko perfekcyjne no i scenriusz tak wciagajacy ze nawet na sekundy nie mozna oderwac wzroku bo by mozna bylo przeoczyc wazny szczegol filmu
A wiec pozostaje mi tylko teraz sie najarac porzadnym holendrem i isc poraz drugi do kina na ten film aby jeszcze bardziej sie w niego wkrecic
I tym milym wpisem zakańczam moj dzien
Pozdro
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Koniec z ganianiem za stylem który mi nie pasuje
Dzis juz sobie powiedzialem DOŚĆ, bardzo mnie kreci nauka o mocnym agresywnym pokerze na NLSH ale poprostu to zupelnie nie pasuje do mojej osoby i za duzo mnie to nerwow kosztuje. 3 ostatnie sesje byly tego najlepszym przykladem wg EV powinne one zupelnie inaczej wygladac ale no juz nie ważne bo ten epizod mam za soba.
Styl bardzo agresywnego ktory na river stawia all ina z Khigh niestety do mnie zueplnie nie pasuje, nie bede ganial za tym aby mi non showdown sie wyrownalo, albo zeby moje statsy wygladaly jak u prosa, bo poprostu mam to gdzies... Nie jestem graczem potrafiacym ponosic takie ryzyko, lubie stabilnosc i spokoj, niektorzy mi powiedza ze tak nigdy nie dojde daleko w pokerze, a ja im odpowiem ze daleko nie chce dochodzic, bo mnie bedzie satysfakcjonowal fakt sredniej miesiecznej pensji na stawkach na ktorych bede sie czul pewny. W zyciu nie potrzebuje ani bentleya ani willi na hawajach, wystarczy mi merecedes i willa nad lazurowym wybrzezem
Zawsze gdy gralem swoj dziwny, nie ksiazkowy, wg wielu w ktorym popelniam mase bledow pokera szlo mi dobrze od kiedy wkrecam sobie jakies taktyki sie to zmienilo na gorsze. A wiec nie majac juz czasu na tekie pierdoly wrocilem do mojej starej gry.
Od dzis wrocilem do gry w ktorej omijam szerokim lukiem rozdania z agresywnym regsami. Nastawilem sie bardziej na wszystkie mozliwe rozdania z gorszymi graczami i nie wyszlo zle.
Uczyc sie dalej bede ale narazie nie bede wdrazal zadnych nowych technik do mojej gry.
Wpis dzis o grze nie bedzie dlugi bo juz nie mam sily opisywac obszernie sesji.
Od poczatku szlo dobrze nie bylem ani razu dzis pod kreska, to co mialo wchodzic wchodzilo, to co nie powinno nie wchodzilo czyli matematycznie rzecz biorac wyszlo wszystko dzis na rowni i zakonczylem sesje na
160euro.
Sesja trwala wsumie dosyc dlugo bo ponad 6h i jakby nie patrzec po 2h mialem ten sam zysk co koncowy efekt ale mialem niestety 3,4 przypadki doscy ciezkich rozdan wktorych nie moglem zrzucic moich kart typu KK vs AA lub full vs full...
A wiec mialem po 2h gry doscy spore swingi w dol i w gore, a po 4h stalem w miejscu z zyskiem +50euro i nie moglem sie przebic, ostatnie 10 minut sesji byly wykorzystaniem wszystkich informacji o moich przeciwnikach i po 3-4 porzadnych rozdaniach wyskoczylem znowu na spory zysk po ktorym zakonczylem sesje bo nie chcialo mi sie juz grac
A wiec sesja udana i zblizam sie juz z gry poraz 2 juz w tym miesiacu w strone szczytu a nie dna, mozna zauwazyc w sumie dosyc podobne zachowania moich zalaman w wykresie.
LiFoWo
Dzis przed południem wybralem sie do kampinoskiego parku narodowego na dosyc dlugi spacer aby poraz ostatni w tym roku moc sie zadowolic widokiem drzew zapelnionym setkami roznych kolorow. Poprostu przepiekne sa o tej porze roku lasy i niestety niebawem wszystko sie zamieni w szaro bure dopoki nie zapadnie snieg ktory zapelni krajobraz zupelnie innymi kolorami
Po tym oczywiscie obfity obiad w knajpecce z piwkiem i odrazu czlowiek czuje sie hmm spiacy i zbity w 100%
Nie ma to jak sie dotlenic w niedziele nie bedac nawet na kacu, poprostu dla mnie nowe przezycie ktore mi sie nawet podoba
A wiec radze wszystkim wyskoczyc sobie jakos w tygodniu do lasu aby moc sie troche pozachwycac widokami.
No Wykreesik:
Dzis juz sobie powiedzialem DOŚĆ, bardzo mnie kreci nauka o mocnym agresywnym pokerze na NLSH ale poprostu to zupelnie nie pasuje do mojej osoby i za duzo mnie to nerwow kosztuje. 3 ostatnie sesje byly tego najlepszym przykladem wg EV powinne one zupelnie inaczej wygladac ale no juz nie ważne bo ten epizod mam za soba.
Styl bardzo agresywnego ktory na river stawia all ina z Khigh niestety do mnie zueplnie nie pasuje, nie bede ganial za tym aby mi non showdown sie wyrownalo, albo zeby moje statsy wygladaly jak u prosa, bo poprostu mam to gdzies... Nie jestem graczem potrafiacym ponosic takie ryzyko, lubie stabilnosc i spokoj, niektorzy mi powiedza ze tak nigdy nie dojde daleko w pokerze, a ja im odpowiem ze daleko nie chce dochodzic, bo mnie bedzie satysfakcjonowal fakt sredniej miesiecznej pensji na stawkach na ktorych bede sie czul pewny. W zyciu nie potrzebuje ani bentleya ani willi na hawajach, wystarczy mi merecedes i willa nad lazurowym wybrzezem
Zawsze gdy gralem swoj dziwny, nie ksiazkowy, wg wielu w ktorym popelniam mase bledow pokera szlo mi dobrze od kiedy wkrecam sobie jakies taktyki sie to zmienilo na gorsze. A wiec nie majac juz czasu na tekie pierdoly wrocilem do mojej starej gry.
Od dzis wrocilem do gry w ktorej omijam szerokim lukiem rozdania z agresywnym regsami. Nastawilem sie bardziej na wszystkie mozliwe rozdania z gorszymi graczami i nie wyszlo zle.
Uczyc sie dalej bede ale narazie nie bede wdrazal zadnych nowych technik do mojej gry.
Wpis dzis o grze nie bedzie dlugi bo juz nie mam sily opisywac obszernie sesji.
Od poczatku szlo dobrze nie bylem ani razu dzis pod kreska, to co mialo wchodzic wchodzilo, to co nie powinno nie wchodzilo czyli matematycznie rzecz biorac wyszlo wszystko dzis na rowni i zakonczylem sesje na
160euro.
Sesja trwala wsumie dosyc dlugo bo ponad 6h i jakby nie patrzec po 2h mialem ten sam zysk co koncowy efekt ale mialem niestety 3,4 przypadki doscy ciezkich rozdan wktorych nie moglem zrzucic moich kart typu KK vs AA lub full vs full...
A wiec mialem po 2h gry doscy spore swingi w dol i w gore, a po 4h stalem w miejscu z zyskiem +50euro i nie moglem sie przebic, ostatnie 10 minut sesji byly wykorzystaniem wszystkich informacji o moich przeciwnikach i po 3-4 porzadnych rozdaniach wyskoczylem znowu na spory zysk po ktorym zakonczylem sesje bo nie chcialo mi sie juz grac
A wiec sesja udana i zblizam sie juz z gry poraz 2 juz w tym miesiacu w strone szczytu a nie dna, mozna zauwazyc w sumie dosyc podobne zachowania moich zalaman w wykresie.
LiFoWo
Dzis przed południem wybralem sie do kampinoskiego parku narodowego na dosyc dlugi spacer aby poraz ostatni w tym roku moc sie zadowolic widokiem drzew zapelnionym setkami roznych kolorow. Poprostu przepiekne sa o tej porze roku lasy i niestety niebawem wszystko sie zamieni w szaro bure dopoki nie zapadnie snieg ktory zapelni krajobraz zupelnie innymi kolorami
A wiec radze wszystkim wyskoczyc sobie jakos w tygodniu do lasu aby moc sie troche pozachwycac widokami.
No Wykreesik:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Podsumowanie miesiaca.
I jak ten miesiąc minal ?
No srednio na jeża, byly upadki i wzloty, sporo gry ale malo zyskownej, nawet predzej moge nazwac to stratami...
Z gry jestem zadowolony, ale jakos nie potrafilem na tym ladbrokes-brak-polskiej-licencji! przez wiekszosc czasu sie wbic w rytm gry, moze to bylo spowodowane zupelnym brakiem danych o graczach, moze moja zla postawa. Wiem jedno moj EV jest na
a ja z gry na
. Mam nadzieje ze tendencja sie zmieni w kolejnym miesiacu.
W pazdzierniku skupilem sie na wyscigu forumowym, bonusie powitlanym, rake race no i rb.
Jak wyszlo ?
No chyba nie najgorzej:
Race forumowy: zrobilem to co chcialem, czyli dosyc spora przewaga bo juz mam ponad 17000 a przeciwnik za mna jakies 11000 a wiec jezeli nic sie zlego nie stanie i dalej bede gral swoje powinienem wyścig wygrac.
Bonus powitalny: Ugralem bonus przedostatniego poziomu czyli 450$ wpadnie na konto, o najwyzszy nie chcialem walczyc bo bym musial zbyt duzo poswiecic na to czasu a poprostu ostatnio coraz wiecej cwicze (silownia, pilka nozna, fitnes) i jakos nie mam na wiecej gry ani ochoty ani czasu.
RR LB: zajalem 13 miejsce wpadlo dodatkowo przy mojej spokojnej grze 70$
Rake Back : mnie ratuje i wyciaga moja gra na
bo wsumie rowny jest 488$
Profit z gry :
330$
Czyli wsumie podsumowujac wszystkie promocje i gre zakonczylem miesiac na
700$.
A wiec jest niedosyt i to duzy, moglo byc i nawet powinno byc duzo lepiej, ale zabraklo troche szczescia w decydujacych momentach. Mam nadzieje ze przyszly miesiac przyniesie mi wiecej zysku i zakoncze go w lepszym humorze
Moj wykresik z tego miesiaca i zeszlego
I jak ten miesiąc minal ?
No srednio na jeża, byly upadki i wzloty, sporo gry ale malo zyskownej, nawet predzej moge nazwac to stratami...
Z gry jestem zadowolony, ale jakos nie potrafilem na tym ladbrokes-brak-polskiej-licencji! przez wiekszosc czasu sie wbic w rytm gry, moze to bylo spowodowane zupelnym brakiem danych o graczach, moze moja zla postawa. Wiem jedno moj EV jest na
a ja z gry na
. Mam nadzieje ze tendencja sie zmieni w kolejnym miesiacu.
W pazdzierniku skupilem sie na wyscigu forumowym, bonusie powitlanym, rake race no i rb.
Jak wyszlo ?
No chyba nie najgorzej:
Race forumowy: zrobilem to co chcialem, czyli dosyc spora przewaga bo juz mam ponad 17000 a przeciwnik za mna jakies 11000 a wiec jezeli nic sie zlego nie stanie i dalej bede gral swoje powinienem wyścig wygrac.
Bonus powitalny: Ugralem bonus przedostatniego poziomu czyli 450$ wpadnie na konto, o najwyzszy nie chcialem walczyc bo bym musial zbyt duzo poswiecic na to czasu a poprostu ostatnio coraz wiecej cwicze (silownia, pilka nozna, fitnes) i jakos nie mam na wiecej gry ani ochoty ani czasu.
RR LB: zajalem 13 miejsce wpadlo dodatkowo przy mojej spokojnej grze 70$
Rake Back : mnie ratuje i wyciaga moja gra na
bo wsumie rowny jest 488$
Profit z gry :
330$
Czyli wsumie podsumowujac wszystkie promocje i gre zakonczylem miesiac na
700$.
A wiec jest niedosyt i to duzy, moglo byc i nawet powinno byc duzo lepiej, ale zabraklo troche szczescia w decydujacych momentach. Mam nadzieje ze przyszly miesiac przyniesie mi wiecej zysku i zakoncze go w lepszym humorze
Moj wykresik z tego miesiaca i zeszlego
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 04 lis 2010, 03:05 przez alekspolak1, łącznie zmieniany 1 raz.
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Postanowilem oddzielic post o moim podsumowaniu miesiaca od hesopa, a wiec macie teraz historie o turnieju ktory mogl sie nie odbyc dla mnie...
Hesop
Wlasnie wczoraj wrucilem z HESOPu w Ostrawie. Niesestety troche sie przeliczylem.
Primo: myszlalem ze sobie pozwiedzam, w koncu ostrawa 2 najwieksze miasto w Czechach, niestety nic z tego. Miasto typowo fabryczne, same ruiny zakladow pracy i kopalni. Mnostwo cyganow, nie zebym byl rasista, ale jakos nie przepadam za tym narodem, a tam 75% mieszkancow to chyba wlasnie cyganie, bo niczego innego na ulicy nie spotykalem...
Turniej
Postanowilem gracz dnia 1B i wsumie nie wiem czy to byla dorba decyzja, duzo lepsi gracze z polski i mniej czechow...
W piatek sobie troche popilem, bylem w kasynie by obejrzec troche gry i spotkac znajome twarze. Na moje zaskoczenie spotkalem naszego dawnego pokerkingsa Bartheka
a wiec fajnie sie powspominalo dawne zjazdy i troche piwek sie wypilo. Niestety wiekszych baletow nie zaliczylem bo nie mialem zamiaru byc trupem w sobote w czasie turnieju.
W sobote wparowalem do kasyna godzine przed rozpoczeciem. Spotkalem tam Kosire naszego wraz ze swoim szwagrem i Asterixa. Troche sie pogadalo pifko wypilo i turniej sie rozpoczal.
Poczatkowo mialem w planach grac agresywnie, ale zmienilo sie to gdy moje karty i nie trafiane boardy dawaly mi w kosc. Przez pierwsza godzine bylo wiec malo gry i troche analizy graczy. Niestety gdy juz mialem co nie co informacji o graczach przeniesiono mnie na stol dosyc bardzo agresywny. Nie pamietam ksyw itp ale wiem ze byly to znajome twarze z Usopow i hesopow a wiec nalezalo sie spodziewac dobrej gry.
Wrescie po 2 godzinach gry trafilem jakas sensowna reke JsJx.
Niestety okazala sie ona dla mnie zabojcza.
Blindy 75-150
Pre flop:
Gracz z EP daje bet 425 dostaje 1 call. Ja na SB odslaniam wlasie moje walety. Nie chcialem tego rozgrywac przeciwko 3 graczom a wiec dalem Raise do 1100. Gracz z EP daje call, a przeciwnik ktorego chcialem wyrzucic z rozdania wyrzuca karty.
Flop:
As8s2s
Czulem sie tu dosc slabo ale obstawialem przeciwnika na AK,AQ moze jakas pp. ale wsumie dopiero co sie do stolu dosiadlem to nie mialem zbyt wiele informacji. Przeczekalem chcac dac do zrozumienia mojemu przeciwnikowi ze mam mocno dajac mu check-raise. moj przeciwnik uderzyl za 1000, odwinalem sie reraisem do 2500, myszlac ze zakoncze to rozdanie tera jezeli przeciwnik nie ma trefli lub wysokiego trefla na reku. Niestety przeciwnik dal call.
Turn:
Qs
W tym momencie czulem sie mocny w koncu mialem second nuts ale cos mi mowilo ze niestety jestem juz w dupie bo przeciwnik juz od flopa wydawal sie troche wciagniety zbyt mocno w to rozdanie.
A wiec przeczekalem na co dostalem bet za 3800 od przeciwnika. Tu sie zatrzymalem i rozmyszlalem doscy dlugo az mi diler powiedzial ze zostalo mi 10 sekund czasu... W ostatniej chwili wyrzucilem karty. Przeciwnik pokazal Ks i zrozumialem ze tak naprawde bylem w dupie od poczatku.
Pozniej powiedzial mi ze trzymal kolor z flopa czyli po kartach mozna by sie spodziewac KTs w co mu zupelnie nie uwierzylem, bo jakos mi sie nie wydawalo to realne. Predzej trzymal KxKs, AxKs.
No po tym rozdaniu sobie troche za bardzo odpuscilem... i do przerwy nic nie odrobilem wiekszego i zakonczylem 3pierwsze lvl z 8000 w stacku.
W przerwie sie troche pojadlo porozmawialo i wypilo z pokerkingsami
i trzeba bylo wracac do stolu.
Poraz kolejny mnie przeniesiono, poprostu juz mnie to troche wkurwialo bo w ciagu 3lvl 3 razy byc przeniesiony troche wybija z gry za kazdym razem...
Zasiadlem do stolu mix i niestety za mna i przedemna mialem typowych agresorow ze sporym stackiem i nie mialem zbytnio okazji do gry bo kazdy pot przebijany a mi kart nie pozwalaly na wchodzenie w te rozdania.
Po godzinie zupelnego bezkarcia czyli Q2,73,T2 itd... ( nie zebym narzekal, albo sie probowal bronic, ale jak mozna wygrac turniej gdy sie przez pierwsze 4 godziny ujrzalo 1xJJ, 1xAKs, 1xKJs i ledwo co sie na nich zarobilo, rozumiem ze mozna grac z 23s bo to robilem i wygrywalem pule, ale poprostu w wiekszych pulach nie mialem szans bo zadko co trafialem na boardzie. )
A wiec gdy juz dochodzil 6lvl i ujrzalem AKs na Buttonie bylem juz gotow sie z ta karta all inowac pre flop...
Blindy 100-200 ante 25
Z EP gracz bardzo Lag dal bet dostal jednego call i kolejka do mnie doszla. Mialem w zetonach cos kolo 6000 a wiec postanowilem dac reraise do 1500 na co gracz dosyc Lag rozmyszlal i wsunal all ina caller sfoldowal, szczerze mowiac wiedzialem ze mam doczynienia z para ponizej JJ a wiec w najgorszym wypadku coin flip. Tyle ze pare rozdan wczesniej w podobnej sytuacji pokazywal AQs i AKoff. A wiec moglem liczyc nawet na spore szansy wygrania tego rozdania. Z 6000 nie bylo sensu juz grac jezeli mialem zamiar cos zawojowac w tym turnieju, a wiec tymbardziej z 4500. Postanowilem sprawdzic.
Przeciwnik pokazal TT a wiec nie bylo zle.
niestety tak jak przez caly dzien board pokazal mi wielkie FUCK YOU czyli
88Q66
i pozegnalem sie z turnieju. Jest niedosyt, jest wkurwienie ale nic na to nie poradze bo poprostu nie byl to moj dzien. Nawet na cashe nie usiadlem bo bylem strasznie zniesmaczony. Postanowilem sobie spokojnie pojechac odpoczac do pokoju i pojsc z ukochana na kolacje zeby sie odprezyc.
A wiec podsumowujac:
Miasto tragedia, Organizacja turnieju i atmosfera zajebista, sam turniej bez historii, zabawa przednia i czekam na kolejny HESOP
A teraz zegnam sie zwami, ide pogamblowac troche i odprezyc sie...
Hesop
Wlasnie wczoraj wrucilem z HESOPu w Ostrawie. Niesestety troche sie przeliczylem.
Primo: myszlalem ze sobie pozwiedzam, w koncu ostrawa 2 najwieksze miasto w Czechach, niestety nic z tego. Miasto typowo fabryczne, same ruiny zakladow pracy i kopalni. Mnostwo cyganow, nie zebym byl rasista, ale jakos nie przepadam za tym narodem, a tam 75% mieszkancow to chyba wlasnie cyganie, bo niczego innego na ulicy nie spotykalem...
Turniej
Postanowilem gracz dnia 1B i wsumie nie wiem czy to byla dorba decyzja, duzo lepsi gracze z polski i mniej czechow...
W piatek sobie troche popilem, bylem w kasynie by obejrzec troche gry i spotkac znajome twarze. Na moje zaskoczenie spotkalem naszego dawnego pokerkingsa Bartheka
W sobote wparowalem do kasyna godzine przed rozpoczeciem. Spotkalem tam Kosire naszego wraz ze swoim szwagrem i Asterixa. Troche sie pogadalo pifko wypilo i turniej sie rozpoczal.
Poczatkowo mialem w planach grac agresywnie, ale zmienilo sie to gdy moje karty i nie trafiane boardy dawaly mi w kosc. Przez pierwsza godzine bylo wiec malo gry i troche analizy graczy. Niestety gdy juz mialem co nie co informacji o graczach przeniesiono mnie na stol dosyc bardzo agresywny. Nie pamietam ksyw itp ale wiem ze byly to znajome twarze z Usopow i hesopow a wiec nalezalo sie spodziewac dobrej gry.
Wrescie po 2 godzinach gry trafilem jakas sensowna reke JsJx.
Niestety okazala sie ona dla mnie zabojcza.
Blindy 75-150
Pre flop:
Gracz z EP daje bet 425 dostaje 1 call. Ja na SB odslaniam wlasie moje walety. Nie chcialem tego rozgrywac przeciwko 3 graczom a wiec dalem Raise do 1100. Gracz z EP daje call, a przeciwnik ktorego chcialem wyrzucic z rozdania wyrzuca karty.
Flop:
As8s2s
Czulem sie tu dosc slabo ale obstawialem przeciwnika na AK,AQ moze jakas pp. ale wsumie dopiero co sie do stolu dosiadlem to nie mialem zbyt wiele informacji. Przeczekalem chcac dac do zrozumienia mojemu przeciwnikowi ze mam mocno dajac mu check-raise. moj przeciwnik uderzyl za 1000, odwinalem sie reraisem do 2500, myszlac ze zakoncze to rozdanie tera jezeli przeciwnik nie ma trefli lub wysokiego trefla na reku. Niestety przeciwnik dal call.
Turn:
Qs
W tym momencie czulem sie mocny w koncu mialem second nuts ale cos mi mowilo ze niestety jestem juz w dupie bo przeciwnik juz od flopa wydawal sie troche wciagniety zbyt mocno w to rozdanie.
A wiec przeczekalem na co dostalem bet za 3800 od przeciwnika. Tu sie zatrzymalem i rozmyszlalem doscy dlugo az mi diler powiedzial ze zostalo mi 10 sekund czasu... W ostatniej chwili wyrzucilem karty. Przeciwnik pokazal Ks i zrozumialem ze tak naprawde bylem w dupie od poczatku.
Pozniej powiedzial mi ze trzymal kolor z flopa czyli po kartach mozna by sie spodziewac KTs w co mu zupelnie nie uwierzylem, bo jakos mi sie nie wydawalo to realne. Predzej trzymal KxKs, AxKs.
No po tym rozdaniu sobie troche za bardzo odpuscilem... i do przerwy nic nie odrobilem wiekszego i zakonczylem 3pierwsze lvl z 8000 w stacku.
W przerwie sie troche pojadlo porozmawialo i wypilo z pokerkingsami
Poraz kolejny mnie przeniesiono, poprostu juz mnie to troche wkurwialo bo w ciagu 3lvl 3 razy byc przeniesiony troche wybija z gry za kazdym razem...
Zasiadlem do stolu mix i niestety za mna i przedemna mialem typowych agresorow ze sporym stackiem i nie mialem zbytnio okazji do gry bo kazdy pot przebijany a mi kart nie pozwalaly na wchodzenie w te rozdania.
Po godzinie zupelnego bezkarcia czyli Q2,73,T2 itd... ( nie zebym narzekal, albo sie probowal bronic, ale jak mozna wygrac turniej gdy sie przez pierwsze 4 godziny ujrzalo 1xJJ, 1xAKs, 1xKJs i ledwo co sie na nich zarobilo, rozumiem ze mozna grac z 23s bo to robilem i wygrywalem pule, ale poprostu w wiekszych pulach nie mialem szans bo zadko co trafialem na boardzie. )
A wiec gdy juz dochodzil 6lvl i ujrzalem AKs na Buttonie bylem juz gotow sie z ta karta all inowac pre flop...
Blindy 100-200 ante 25
Z EP gracz bardzo Lag dal bet dostal jednego call i kolejka do mnie doszla. Mialem w zetonach cos kolo 6000 a wiec postanowilem dac reraise do 1500 na co gracz dosyc Lag rozmyszlal i wsunal all ina caller sfoldowal, szczerze mowiac wiedzialem ze mam doczynienia z para ponizej JJ a wiec w najgorszym wypadku coin flip. Tyle ze pare rozdan wczesniej w podobnej sytuacji pokazywal AQs i AKoff. A wiec moglem liczyc nawet na spore szansy wygrania tego rozdania. Z 6000 nie bylo sensu juz grac jezeli mialem zamiar cos zawojowac w tym turnieju, a wiec tymbardziej z 4500. Postanowilem sprawdzic.
Przeciwnik pokazal TT a wiec nie bylo zle.
niestety tak jak przez caly dzien board pokazal mi wielkie FUCK YOU czyli
88Q66
i pozegnalem sie z turnieju. Jest niedosyt, jest wkurwienie ale nic na to nie poradze bo poprostu nie byl to moj dzien. Nawet na cashe nie usiadlem bo bylem strasznie zniesmaczony. Postanowilem sobie spokojnie pojechac odpoczac do pokoju i pojsc z ukochana na kolacje zeby sie odprezyc.
A wiec podsumowujac:
Miasto tragedia, Organizacja turnieju i atmosfera zajebista, sam turniej bez historii, zabawa przednia i czekam na kolejny HESOP
A teraz zegnam sie zwami, ide pogamblowac troche i odprezyc sie...
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Minął tydzien...
I wsumie jak narazie nic sie nie zmienia
.... Ostatnio gralem malo zeby za kazdym razem grac skoncentrowany i starac sie dobrze grac ale co z tego.... Poczatek miesiaca mialem wymarzony bo sporo do przodu poszlo i myszlalem ze juz najgorsze mam za soba... Niestety bardzo sie mylilem... Ostatnie 2 dni daly mi do zrozumienia ze jestem jakis "naznaczony". Rozumiem mozna dostawac po pizdzie ale nie non stop... Nie wierze w zadne przekrecone softy itp bo z mojej wypowiedzi moze tak wynikac... Ale wierze ze sa ludzie ktorzy maja w pewnych kwestiach zyciowych szczescie a inni ktorzy poprostu go nie maja. Czuje ze akurat w pokerze to mijam sie troche z tym szczesciem, niestety ale nie wiem jak to okreslic... Poraz kolejny czuje sie zupelnie bez radny. Gdyby to trwalo pare dni ok, ale mi sie ciagnie to od paru miesiecy... Powiecie ze to zalezne od mojej gry, zapewne tak ale EV ukazuje mi cos innego. A nawet EV jest troche ograniczajacy, bo gdyby nie bad beat to i by nie bylo tiltu, a gdyby nei bylo tiltu no to by nie bylo takich strat... Podobno po 100k rozdan mozna ocenic no to oceniam po 120k rozdan i jestem na stawkach miedzy NL30-NL40 Ponad 1200$ ponizej EV to jest dzieki bogu 30-40BI... Strasznie mnie to frustruje....
Dzis kolejny szmieszny przyklad bezradnosci moich kart... Na moim stole w Eliminacjach do Mistrzostw polskie everest-brak-polskiej-licencji! przez ostatnie 2 rozdania pp utrzymywaly sie w coin flipach, oczywiscie gdy ja postanowilem postawic all ina po becie przeciwnika z JJ na buttonie dostalem calla z AJoff (za 75% stacku) oczywiscie chyba nie musze tlumaczyc jaka pierwsza karta wypadla na flopie
Wiem ze to niby 30% mial na wygranie ale to wkoncu tylko 3 karty z tej talii daja mu tak naprawde szanse, bo strit, kolor itp zadkosc... A wiec czemu taki buc trafi zawsze przeciwko mnie jedna z tych swoich 3 karcioszek ? Za kazdym razem gdy odpadam z turnieju dzieje sie to za sprawa sporej przewagi ktora sie szybko zamienia w krytyczna sytuacje (dlatego zupelnie nie gram mtt bo jest to dla mnie okropne)... Ale wlasnie czemu ? Czemu nie trafili dwaj wczesniejsi przeciwnicy majacy wiecej szans ale ze mna trafia ? nie zebym cos snul ale poprostu czuje ostatnio moja niemoc i brak szczescia w kartach...
No ale dobra dosyc pesymizmu. Czas na konkrety.
W tym miesiacu mam poraz kolejne wymagajace plany, ktore narazie zbyt dobrze mi nie wychodza ale wariancja musi sie zmienic wrescie...
Plany Listopad:
1. Wyciagnac sie z dolka na LB i wszystkie moje straty odrobic.
2. Zajac przynajmniej 8m. w wyscigu na LB miedzy 8-21listopada
3. Wygrac wyscig forumowy na LB (c.d.)
4. Dostac sie i wygrac final na LB forumowy
5. Dostac sie do finalu ligi polskiej na LB i zajac jedno z 5 pierwszych miejsc
6. Zakwalifikowac sie na mistrzostwa polski everest-brak-polskiej-licencji! Poker (satelity online i satelita live w warszawie)
7. Wywalczyc jakis pakiet na HESOP (bo jak nie to niestety sobie odpuszcze)
8. Alternatywa do HESOP- wygrac wejsciowke do paradise-brak-polskiej-licencji! winter cup lub na Tobet puchar polski (albo przy dobrych wiatrach pod koniec miesiaca sie na ten turniej wkupic)
9. Wygrac miejsce w finale w wyscigu na Unibecie.
A wiec plany czas zaczac wykonywać
A wiec pesymyzm poraz kolejny zwalczam i czas od nowa w siebie uwierzyc
Do uslyszenia
I wsumie jak narazie nic sie nie zmienia
Dzis kolejny szmieszny przyklad bezradnosci moich kart... Na moim stole w Eliminacjach do Mistrzostw polskie everest-brak-polskiej-licencji! przez ostatnie 2 rozdania pp utrzymywaly sie w coin flipach, oczywiscie gdy ja postanowilem postawic all ina po becie przeciwnika z JJ na buttonie dostalem calla z AJoff (za 75% stacku) oczywiscie chyba nie musze tlumaczyc jaka pierwsza karta wypadla na flopie
Wiem ze to niby 30% mial na wygranie ale to wkoncu tylko 3 karty z tej talii daja mu tak naprawde szanse, bo strit, kolor itp zadkosc... A wiec czemu taki buc trafi zawsze przeciwko mnie jedna z tych swoich 3 karcioszek ? Za kazdym razem gdy odpadam z turnieju dzieje sie to za sprawa sporej przewagi ktora sie szybko zamienia w krytyczna sytuacje (dlatego zupelnie nie gram mtt bo jest to dla mnie okropne)... Ale wlasnie czemu ? Czemu nie trafili dwaj wczesniejsi przeciwnicy majacy wiecej szans ale ze mna trafia ? nie zebym cos snul ale poprostu czuje ostatnio moja niemoc i brak szczescia w kartach...
No ale dobra dosyc pesymizmu. Czas na konkrety.
W tym miesiacu mam poraz kolejne wymagajace plany, ktore narazie zbyt dobrze mi nie wychodza ale wariancja musi sie zmienic wrescie...
Plany Listopad:
1. Wyciagnac sie z dolka na LB i wszystkie moje straty odrobic.
2. Zajac przynajmniej 8m. w wyscigu na LB miedzy 8-21listopada
3. Wygrac wyscig forumowy na LB (c.d.)
4. Dostac sie i wygrac final na LB forumowy
5. Dostac sie do finalu ligi polskiej na LB i zajac jedno z 5 pierwszych miejsc
6. Zakwalifikowac sie na mistrzostwa polski everest-brak-polskiej-licencji! Poker (satelity online i satelita live w warszawie)
7. Wywalczyc jakis pakiet na HESOP (bo jak nie to niestety sobie odpuszcze)
8. Alternatywa do HESOP- wygrac wejsciowke do paradise-brak-polskiej-licencji! winter cup lub na Tobet puchar polski (albo przy dobrych wiatrach pod koniec miesiaca sie na ten turniej wkupic)
9. Wygrac miejsce w finale w wyscigu na Unibecie.
A wiec plany czas zaczac wykonywać
A wiec pesymyzm poraz kolejny zwalczam i czas od nowa w siebie uwierzyc
Do uslyszenia
Ostatnio zmieniony 02 gru 2010, 13:08 przez alekspolak1, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Oskarek
Nie mówię że tak jest ale bardzo możliwe że po prostu na tym sofcie EV się źle liczy
Np na B2B nie ma co patrzeć na wykresy bo tam jak masz Coinflipa to nie jest napisane że masz 50/50 tylko że np powinieneś przegrać, na Bossmedii nie pokazuje muckowanych kart więc tam to w ogóle nie ma co na to patrzeć. Microgaming wiem że chciało czy chce czy zabroniło
nie wiem używania HM podczas gry i może jakoś źle to się tam liczy.
100k rąk to dla niektorych 1 miesiąc gry więc nie brałbym tego jeszcze za już dużą próbkę.
100k rąk to dla niektorych 1 miesiąc gry więc nie brałbym tego jeszcze za już dużą próbkę.
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Czy to sie nigdy nie skonczy ?!?!
Minelo pare dni od mojego ostatniego wpisu, generalnie nic sie nie zmienilo. 2-3 sesje do przodu a pozniej 1 dewastujaca ktora doprowadza mnie do zera i tak w kolko do dzis....
Dzis byl inny dzien...
Dzis byl dzien w ktorym nawet nie chcialo mi sie jak zawsze odrabiac strat,
dzis byl dzien w ktorym poprostu wszyscy mnie w dupe walili,
dzis byl moj najgorszy dzien w karierze pokerowej,
dzis byl dzien w ktorym nic nie dochodzilo,
dzis byl dzien o ktorym chce jak najszybciej zapomniec...
Dzis moj dzien wyszedl na
300euro....
Jezeli moj downswing z ktorym sie borykam od ponad 2 tygodnii nie minie to juz powiem szczerze pierdole Ladebrokes...
Nigdy od kiedy gralem w pokera nie mialem takich porabanych sesji jak tutaj, nigdy nie mialem tyle problemow, nigdy nie mialem takich strat, nigdy nie czulem sie tak okropnie... Poprostu nigdy tu nie gralem i po tym miesiacu zapewne przestane tu grac... Bo wiecej trace tu zdrowia niz to jest warte...
Mala statystyka z dzisiejszego dnia:
1000 rozdan w dzisiejszym dniu:
4xAA 2$ zysku czyli za kazdym razem blindy
3xKK w tym 3 razy wtopione, najbolesniejsze rozdanie z nimi przeciwko QQ
3xQQ 2$ zarobione za kazdym razem blindy
5xJJ nadzialem sie na 2xKK
22-TT wsumie ani jednego trafionego seta a milem 47x niska pp
Draw do koloru z flopa doszedl mi 2x na 20 prob
OESD nie doszedl ani razu wsumie 16 prob
GS nie doeszedl mi ani razu a bylo 35razy mozliwosc
Opisuje tu tylko rozdania w ktorych bralem agresywnie udzial i latwo mi bylo je wyliczyc...
Czyli reasumujac drawujac 50 razy niska pp pre flop wchodzac zazwyczaj w 3bet lub raise dosyc porzadnie trace
Drawujac do koloru, oesd ktore w cash atakuje bardzo agresywnie tworzac spore pule ktore czasami koncza sie moim all inem trafiam 2x na 36prob czyli ile % ? hujowo malo...
Musialem sobie to dzis wyliczyc zeby zrozumiec o co chodzi, bo gralem swojego normalnego pokera a tu taka strata....
Wkurza mnie to bo wiem ze wariancja sie od dluzszego czasu nie zmienia na moja korzysc, jak tak dalej pojdzie to soft bedzie musial mi dac chyba 100 kolorow z rzedu oraz wszystkie coin flipy wygrane
:P
Tymczasem koncze moj zal i ide sprawdzic czy wariancja sie zmienia na moja korzysc...
Minelo pare dni od mojego ostatniego wpisu, generalnie nic sie nie zmienilo. 2-3 sesje do przodu a pozniej 1 dewastujaca ktora doprowadza mnie do zera i tak w kolko do dzis....
Dzis byl inny dzien...
Dzis byl dzien w ktorym nawet nie chcialo mi sie jak zawsze odrabiac strat,
dzis byl dzien w ktorym poprostu wszyscy mnie w dupe walili,
dzis byl moj najgorszy dzien w karierze pokerowej,
dzis byl dzien w ktorym nic nie dochodzilo,
dzis byl dzien o ktorym chce jak najszybciej zapomniec...
Dzis moj dzien wyszedl na
300euro....
Jezeli moj downswing z ktorym sie borykam od ponad 2 tygodnii nie minie to juz powiem szczerze pierdole Ladebrokes...
Nigdy od kiedy gralem w pokera nie mialem takich porabanych sesji jak tutaj, nigdy nie mialem tyle problemow, nigdy nie mialem takich strat, nigdy nie czulem sie tak okropnie... Poprostu nigdy tu nie gralem i po tym miesiacu zapewne przestane tu grac... Bo wiecej trace tu zdrowia niz to jest warte...
Mala statystyka z dzisiejszego dnia:
1000 rozdan w dzisiejszym dniu:
4xAA 2$ zysku czyli za kazdym razem blindy
3xKK w tym 3 razy wtopione, najbolesniejsze rozdanie z nimi przeciwko QQ
3xQQ 2$ zarobione za kazdym razem blindy
5xJJ nadzialem sie na 2xKK
22-TT wsumie ani jednego trafionego seta a milem 47x niska pp
Draw do koloru z flopa doszedl mi 2x na 20 prob
OESD nie doszedl ani razu wsumie 16 prob
GS nie doeszedl mi ani razu a bylo 35razy mozliwosc
Opisuje tu tylko rozdania w ktorych bralem agresywnie udzial i latwo mi bylo je wyliczyc...
Czyli reasumujac drawujac 50 razy niska pp pre flop wchodzac zazwyczaj w 3bet lub raise dosyc porzadnie trace
Drawujac do koloru, oesd ktore w cash atakuje bardzo agresywnie tworzac spore pule ktore czasami koncza sie moim all inem trafiam 2x na 36prob czyli ile % ? hujowo malo...
Musialem sobie to dzis wyliczyc zeby zrozumiec o co chodzi, bo gralem swojego normalnego pokera a tu taka strata....
Wkurza mnie to bo wiem ze wariancja sie od dluzszego czasu nie zmienia na moja korzysc, jak tak dalej pojdzie to soft bedzie musial mi dac chyba 100 kolorow z rzedu oraz wszystkie coin flipy wygrane
Tymczasem koncze moj zal i ide sprawdzic czy wariancja sie zmienia na moja korzysc...
-
Laskave
- -#zwykly

- Posty: 9
- Rejestracja: 04 wrz 2009, 08:58
alekspolak1 pisze:Draw do koloru z flopa doszedl mi 2x na 20 prob
OESD nie doszedl ani razu wsumie 16 prob
to by faktycznie oznaczało nieziemskiego pecha ... jesteś pewny że dobrze to policzyłeś? nie do uwierzenia jest nie trafienie OESD 16 razy .. wiem wiem to 30% pi razy oko ale to ni mniej ni więcej raz na 3 próby ... jęsli tak miałeś faktycznie to stata musi Ci zwrócić ... może grasz zbyt agresywnie ? może warto się przestawić na tight passiv i pograć spokojnie ...
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Laskave pisze:to by faktycznie oznaczało nieziemskiego pecha ... jesteś pewny że dobrze to policzyłeś? nie do uwierzenia jest nie trafienie OESD 16 razy .. wiem wiem to 30% pi razy oko ale to ni mniej ni więcej raz na 3 próby ... jęsli tak miałeś faktycznie to stata musi Ci zwrócić
liczylem tylko rozdania w ktorych agresywnie podbijalem i latwo mi bylo to znalesc w moich statystykach, bo napewno trafialem jakies oesd w puli z jednym graczem gdzie gralem pasywnie bo w puli bylo 0,80 i nie chcialo mi sie walczyc o nia... pozniej przejrze te rozdania i napisze ile z takich pasywynych pul SB vs BB mialem trafionych....
Laskave pisze: może grasz zbyt agresywnie ? może warto się przestawić na tight passiv i pograć spokojnie ...
hmm to jak ja bym zarabial w SH grajac tight passive drawy ? przeciez tu jak ja nie zagram agresywnie to ktos inny zagra tak zeby nie bylo oplacalne dla mnie drawowanie i w wiekszosci przypadkow mnie wyblefuje, bez sensu, semi blefy wg mnie sa jednym z najlepszych i najbardziej oplacalnych zagran... ale moze sie myle...
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Lament pokerzysty...
Jedyne miejsce gdzie moge poplakac to rozpisujac sie na forum, bo poprostu w zyciu nie potrafie plakac...
A wiec poplacze tutaj,
Mialo byc dobrze,
A niestety znowu bylo hujowo,
Zaczelo sie dobrze,
A skonczylo katastrofalnie,
Trafialem flopy,
Ale przeciwnicy trafiali rivery...
No i co ja mam z tym koksem kurwa zrobic no co ??
Przeciez to jest zryte na cyce to wszystko, czemu mi nie dojdzie nigdy karta zeby kogos z suck outowac kogos, ale przeciwnikom zawsze ?
Czemu moj wykres wciaz leci w dol gdy EV idzie w gore lub stoi w miejscu ?
Na te pytanie nie znam odpowiedzi, ale wiem jedno... Skonczylo sie granie na gownie zwanym ladbrokes-brak-polskiej-licencji!... To jedyny soft ktory mnie kiedykolwiek tak stiltowal...
Jak ja mam wygrywac gdy w rozdaniach w ktorych jestem na pozycji przegranej przegrywam, a w rozdaniach w ktorych jestem na pozycji zwycieskiej rowniez przegrywam ??
Pogram na tym gownie jeszcze tylko troche aby wyrobic minimum by dostac rb 30%, wygrac nasz wyscig, zarobic cos z rr no i zakwalifikowac sie jakos jeden z trzech z naszego forum do polskiej ligi a pozniej juz chyba nigdy tu nie zagram... Chyba ze bedzie fajna promocja ktora bedzie mi zwracala straty + dawala 100% rb
Wrzuce dla waszego smaczku i dla tych ludzi ktorzy dzis tez mieli pecha jedno rozdanie ktore podsumowalo caly moj dzien, nawet wsumie wszystko moje ostatnie sesje...
Gdyby je wygral bylbym na 0 a ze go przegralem no to skonczylem na sporym
znowu...
***** Hand History for Game 3630752595 ***** (Prima)
$40.00 USD NL Texas Hold'em - Thursday, November 18, 09:16:48 ET 2010
Table Adriatic (Real Money)
Seat 4 is the button
Seat 1: pitak0 ( $84.26 USD )
Seat 2: Joanna2 ( $59.54 USD )
Seat 3: smokedog84 ( $23.14 USD )
Seat 4: SCANNA ( $38.00 USD )
Seat 5: fille026 ( $11.24 USD )
Seat 6: ViperWax ( $89.07 USD )
fille026 posts small blind [$0.20 USD].
ViperWax posts big blind [$0.40 USD].
Dealt to pitak0 [
]
pitak0 raises [$1.60 USD]
Joanna2 calls [$1.60 USD]
smokedog84 folds
SCANNA folds
fille026 calls [$1.40 USD]
ViperWax raises [$7.60 USD]
pitak0 calls [$6.40 USD]
Joanna2 folds
fille026 folds
** Dealing Flop ** [
,
,
]
ViperWax bets [$19.20 USD]
pitak0 raises [$38.40 USD]
ViperWax raises [$61.47 USD]
pitak0 calls [$37.86 USD]
** Dealing Turn ** [
]
** Dealing River ** [
]
ViperWax shows [
,
]
pitak0 doesn't show [
,
]
ViperWax wins $168.72 USD from main pot
ViperWax wins $5.61 USD from main pot
No i powiedzcie mi ze to jest normalne !!
Tym wlasnie zakoncze dzisiejsze pisanie bo przyznam szczerze ze juz mi sie powoli chce zygac tym pokerem i tym pierdolonym ciaglym pechem !!
Jedyne miejsce gdzie moge poplakac to rozpisujac sie na forum, bo poprostu w zyciu nie potrafie plakac...
A wiec poplacze tutaj,
Mialo byc dobrze,
A niestety znowu bylo hujowo,
Zaczelo sie dobrze,
A skonczylo katastrofalnie,
Trafialem flopy,
Ale przeciwnicy trafiali rivery...
No i co ja mam z tym koksem kurwa zrobic no co ??
Przeciez to jest zryte na cyce to wszystko, czemu mi nie dojdzie nigdy karta zeby kogos z suck outowac kogos, ale przeciwnikom zawsze ?
Czemu moj wykres wciaz leci w dol gdy EV idzie w gore lub stoi w miejscu ?
Na te pytanie nie znam odpowiedzi, ale wiem jedno... Skonczylo sie granie na gownie zwanym ladbrokes-brak-polskiej-licencji!... To jedyny soft ktory mnie kiedykolwiek tak stiltowal...
Jak ja mam wygrywac gdy w rozdaniach w ktorych jestem na pozycji przegranej przegrywam, a w rozdaniach w ktorych jestem na pozycji zwycieskiej rowniez przegrywam ??
Pogram na tym gownie jeszcze tylko troche aby wyrobic minimum by dostac rb 30%, wygrac nasz wyscig, zarobic cos z rr no i zakwalifikowac sie jakos jeden z trzech z naszego forum do polskiej ligi a pozniej juz chyba nigdy tu nie zagram... Chyba ze bedzie fajna promocja ktora bedzie mi zwracala straty + dawala 100% rb
Wrzuce dla waszego smaczku i dla tych ludzi ktorzy dzis tez mieli pecha jedno rozdanie ktore podsumowalo caly moj dzien, nawet wsumie wszystko moje ostatnie sesje...
Gdyby je wygral bylbym na 0 a ze go przegralem no to skonczylem na sporym
znowu...
***** Hand History for Game 3630752595 ***** (Prima)
$40.00 USD NL Texas Hold'em - Thursday, November 18, 09:16:48 ET 2010
Table Adriatic (Real Money)
Seat 4 is the button
Seat 1: pitak0 ( $84.26 USD )
Seat 2: Joanna2 ( $59.54 USD )
Seat 3: smokedog84 ( $23.14 USD )
Seat 4: SCANNA ( $38.00 USD )
Seat 5: fille026 ( $11.24 USD )
Seat 6: ViperWax ( $89.07 USD )
fille026 posts small blind [$0.20 USD].
ViperWax posts big blind [$0.40 USD].
Dealt to pitak0 [
]
pitak0 raises [$1.60 USD]
Joanna2 calls [$1.60 USD]
smokedog84 folds
SCANNA folds
fille026 calls [$1.40 USD]
ViperWax raises [$7.60 USD]
pitak0 calls [$6.40 USD]
Joanna2 folds
fille026 folds
** Dealing Flop ** [
,
,
]
ViperWax bets [$19.20 USD]
pitak0 raises [$38.40 USD]
ViperWax raises [$61.47 USD]
pitak0 calls [$37.86 USD]
** Dealing Turn ** [
]
** Dealing River ** [
]
ViperWax shows [
,
]
pitak0 doesn't show [
,
]
ViperWax wins $168.72 USD from main pot
ViperWax wins $5.61 USD from main pot
No i powiedzcie mi ze to jest normalne !!
Tym wlasnie zakoncze dzisiejsze pisanie bo przyznam szczerze ze juz mi sie powoli chce zygac tym pokerem i tym pierdolonym ciaglym pechem !!
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Oskarek pisze:Zastanawiam się czy nie zbyt mocno rozgrywasz niskie pary czy jest sens grać for set za 19bb?
Akurat w tym momencie bylismy obaj mocnymi deep stackami, dodatkowo mialem go juz troche rozgryzionego... typowo zagralem szukajac seta wiadomo ale jakby nie patrzec inwestowac 19bb by wygrac 222,5bb wydaje mi sie bardzo oplacalne, tymbardziej ze gracz masakrycznie agresywny i nigdy nei odpuszczal...
Wkurwia mnie ten fakt ze jak juz trafiam to i tak nie wygrywam i to jest zalamujace... Rozumiem z shirt stackiem przegrac cos takiego, ok przeboleje mam to gdzies ale nie jak obaj jestesmy deep stackami i pula siega ponad 160euro...
Co do FR to mnie nudza... Ja musze zmienic poprostu otoczenie niebawem jak juz zakoncze co tu zaczalem przeskakuje gdzie indziej. Jakby nei patrzec mam jednak jakas nadzieje ze w najblizszych dniach wrescie downswing sie zakonczy bo ile mozna ?! A jak juz trafie rush to i w 3 dni moge odegrac te straty z nawiazka, jak miesiac temu tyle ze juz wtedy jak odrobie to uciekam z tad napewno tu nie bede dalej sie meczyl
-
Laskave
- -#zwykly

- Posty: 9
- Rejestracja: 04 wrz 2009, 08:58
- knoperss
- LEGENDA

- Posty: 4670
- Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00
- alekspolak1
- -#VIP

- Posty: 1653
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45
Laskave pisze:tak BTW alekspolak1 to czytam Twojego bloga najczęściej m.in. dlatego że to cash grind ale i że ponieważ gdyż stawki na jakich grasz mam za cel za jakieś pół roku , tylko że na FR ... mam pytanie o ile to nie tajemnica a mianowicie jaki BM utrzymujesz? masz 20BI 50BI na ten limit?
Co do BM to mam spory zapas. W tym momencie na ladbrokes-brak-polskiej-licencji! mam jakies 40BI, ale to jest tylko czesc mojego bankrolla ktory mam porozbijany troche wszedzie i tak sie czuje najbezpieczniej
Moglbym spokojnie grac na NL100 nawet shotowac NL200 ale jakos brak mi jeszcze motywacji do tego i sporo nauki mnie czeka by tam potrafic zarabiac... Niestety ten miesiac poraz kolejny masakryczny i wychodze na razie na zero a wiec jest dalszy ciag mojego downswingu :/ i zupelnie nie czuje sie na silach...
Jakie stawki grasz ?
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.