Kilka dni nie pisałem, ale nie to nie prawda, nie zbanrutowałem:) wręcz przeciwnie jestem już w połowie swojego challangu:)
No gram dalej te swoje sitki i jakoś jeszcze mi nie spieszno do tych za 0,24$;)
No do soboty naprawde byłem pod wrażeniem gry swojej, znaczy brakiem jakiś kosmicznych bad beatów i też jakiś wygranych fuksem rąk też zbytnio nie było:) No ROI ładnie się prezentował po 68 sitkach i wynosił całem 57%:) co naprawde fajnie wyglądało, będąc w co 3 turnieju na pierwszym miejscu i również w co 3 sicie na 2 drugim, mając serie 7 sitów podrząd w kasie
No ale nie zawsze jest tak różowo....

i stało się przyszło no mały downswing, spowodowany hmm bad beatami naprawde dziwnymi, ale dziś jakoś to zauważyłem, rozproszeniem moim podczas gry, łażenie po różnych stronach nie pokerowych i robie wszystkiego tylko nie granie w pokera... i to tak przez sobote o12 potem w niedzele jedna sesja (4 stoliki zagrałem) potem dziś znowu jakoś tak nie skupiałem się no i ROI mi spadło i poszło się.... jest około 40%, więc tak jakoś wieczorem dziś postanowiłem wyłączyc telewizor, włączyc radio no i na początku tak jakoś niby na plus ale nadal słabo pierwsze 4 sitki ale kolejnymi 4 sitkami odrobiłem swoje straty;)
ilośc rozegranych sitów - 86
ROI- 42 %
ITM - 56%
Stan konta - 5,09$

( a zaczynałem z 0,47$:)
Poziom challange - 50%
Tylko tak jakoś niepodoba mi sie ta czerwona kreska....

na wykresie poniżej
