...:::Altey Blog:::...

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
knoperss
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 4670
Rejestracja: 09 mar 2009, 23:00

Postautor: knoperss » 19 paź 2010, 13:21

sa to turnieje w sieci Microgaming

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 19 paź 2010, 14:12

darkog pisze:"Wczoraj grałem HighStack za 2€ i znowu szło nieźle."

W jakim roomie moge znaleźć ten turek?


Ja gram na ladbrokes-brak-polskiej-licencji!. Dziennie jest kilka High Stacków od 1€ do 10€. Ten za 2€ jest chyba najlepszy - 750€ Gwarantowane (pula zawsze osiąga ponad 1000€), 5000 w stacku, 15 minutowe blindy, więc można pograć dobrego pokera.

Dzisiaj jeszcze nic nie grałem. Myślę że tradycyjnie dwa High Stacki + oczywiście nasz forumowy turniej, w którym jestem jak na razie na 4 miejscu w klasyfikacji generalnej. Dodatkowo jestem 7 w rakerace forumowym na LadeBrokes :grin:

Awatar użytkownika
Spiegol
LEGENDA
LEGENDA
Posty: 2056
Rejestracja: 08 lis 2007, 00:43

Postautor: Spiegol » 19 paź 2010, 19:07

Jak się mierzy w FT to do której gra schodzi?? Pytam bo może zagrałbym sobie dziś w tym HighStacku za 2.5€, ale nie chcę siedzieć do 2 w nocy :P

mistrzunio
-#VIP
-#VIP
Posty: 628
Rejestracja: 25 kwie 2009, 12:31

Postautor: mistrzunio » 19 paź 2010, 19:23

no mniej więcej w tych okolicach pewnie ;]

na 90% po północy ft sie zaczyna.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 19 paź 2010, 20:24

Spiegol pisze:Jak się mierzy w FT to do której gra schodzi?? Pytam bo może zagrałbym sobie dziś w tym HighStacku za 2.5€, ale nie chcę siedzieć do 2 w nocy :P


FT zaczyna się w okolicach północy, czasem koło 1 w nocy. Ja gdy wygrałem jeden z tych turków skończyłem o 3:30 w nocy :grin:

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 20 paź 2010, 13:29

Pora na krótkie podsumowanie dnia wczorajszego.
Zagrałem w sumie 4 turki:
-Freezeout Bounty 5€ (odpadam AK vs AQ)
-High Stack 1€ (odpadam w okolicach 20 miejsca, TOP10 w kasie bo własnym błędzie. Na BB dostaję 69off. 3 graczy limpuje, ja sprawdzam, flop 69Q, bet 1/2pot rywala, drugi call co sugerowało mi że jeden może mieć Qx a drugi zbiera do strita, odpowiadam all-in i dostaję call, a rywal pokazuje QQ. Dziwne bo rzadko kto na stole limpował wysokie pockety, no ale sam się nadziałem).
-High Stack 2€ (odpadam KK vs AK)
-No i nasz turek forumowy - chyba najgorsza moja gra w ostatnim czasie. Niby Rebuy, więc grałem bardzo agresywnie, czasem z Any2 by szybko się nabudować. Niestety nawet jeśli udało się potroić stack to sprawdzałem all-iny ze słabymi rękami co było błędem, bo pod koniec fazy Rebuy, po około 8 Rebuy'ach nadal miałem stack początkowy, więc już było pewne że o dobrym wyniku mogę zapomnieć. Ale i tak udało się zająć 11 miejsce choć od 16 byłem mega shortem. Niestety spadłem w klasyfikacji na 7 miejsce więc trzeba wziąć się do gry za tydzień i jakoś bardziej mądrze rozegrać następny turek.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 20 paź 2010, 15:01

[center]"Bad Beat na dzień dobry"[/center]

Właśnie zacząłem, a raczej już skończyłem turek 5€ freezeout bounty. Pierwsze rozdanie w turnieju, dostaję AA na UTG. Wiem już jak tutaj grają z racji na bounty za każdego wyeliminowanego gracza, więc otwieram podbiciem za 5xBB. Dostaję dwa calle. Na flop wychodzi K93 rainbow więc sytuacja nie jest zła. Gracz z SB czeka, ja również a ostatni gracz all-in z dupy. SB pasuje a ja sprawdzam. Rywal pokazuje K5s :shock: Oczywiście na turn spada kolejny król i odpadam już w pierwszym rozdaniu. Normalnie śmiech jak dla mnie.

[center]Obrazek [/center]

Co prawda w ostatnich turkach pech nieco odpuścił i dało się coś pograć, ale niestety bez żadnej wygranej finansowej co powoli zaczyna mnie martwić bo przegrałem już w samych turkach około 120€ i zostało nie wiele ponad 100€ :mad: No ale jeszcze walczę i mam nadzieję że w końcu coś uda się ugrać bo w przeciwnym razie trzeba będzie myśleć o czymś innym o być może na innym roomie.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 23 paź 2010, 11:41

[center]Mały sukces[/center]

Niby powinienem być zadowolony, ale jestem i tak wkurzony. Wczoraj miałem dobry dzień z dobrym podejściem do pokera. Zagrałem 3 turki:
-High Stack za 1€ w którym udało się zająć drugie miejsce
-High Stack za 2€ w którym szło znakomicie. Po dwóch godzinach gry miałem 2 stack gdy zostało około 140 graczy, na swoim stoliku robiłem co chciałem. Po wyeliminowaniu jednego z graczy, do stołu dosiadł się chip leader. Pierwsze rozdanie, dostaję AA na SB, chip leader sprawdza all-in gracza z UTG, ja przebijam all-in i chip leader sprawdza z JJ. Flop niski bez znaczenia, turn również i na river jak grom z jasnego nieba spada J :shock: Po prostu ocipiałem. Odpadam z turka gdzieś koło 130 pozycji. Gdyby nie ten J wejście do kasy a może nawet FT było bez problemu osiągalne.
-5000$ Rebuy za 5€ - tutaj podobnie. Szło świetnie, po przerwie wziąłem add-ona i byłem na 16 miejscu na 130 pozostających graczy (TOP50 w kasie). Na środkowej pozycji dostaję QQ. Robię bet 4xBB, wszyscy fold, a BB (większy stack ode mnie) raise pot. Trochę się przestraszyłem i tylko sprawdziłem. Flop marzenie 27Q rainbow. Czekam, rywal bet pot, ja tylko call. Turn przynosi J (druga w piku). Stwierdziłem że tyle mi wystarczy i chciałem wywalić gracza z rozdania by nie mógł dozbierać do strita czy flusha. Zagrywam all-in, rywal szybki call pokazując AA. No i oczywiście na river spada As :mad: No ja nie wiem. Ja jak mam AA to rywalom dochodzi jeden z dwóch outów, ale jak ktoś ma AA to mu ten As zawsze spadnie - LOL.

Tym samym, drugie miejsce, które oczywiście cieszy, bo przełamałem w końcu pasmo porażek, ale mogłem wczoraj się na prawdę odkuć bo miałem świetną okazję do tego, ale los tak chciał i nic już na to nie poradzę.

[center]Obrazek [/center]

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 24 paź 2010, 15:09

Sam nie wiem co napisać. Prawda jest taka że pisząc bloga codziennie, musiałbym non stop pisać o porażkach :sad: Na MTT straciłem już ponad 150€ po drodze zdobywając zaledwie jedno drugie miejsce w HighStack'u za 1€. Dzisiaj stan rzeczy mógł się nieco poprawić. Zagrałem turek 4000€ GTD Rebuy Turbo za 2,50€. Na początku zupełnie nie szło, w koło wszyscy rzucali all-inami. Doładowałem podwójny stack, czyli 4k i czekałem na jakąś sensowną rękę. W końcu dostałem QQ, all-in, sprawdził mnie jeden z rywali który pokazał TT i udało się podwoić. Po kilku rozdaniach dostałem AA. Jeden z graczy all-in, ja również i sprawdza nas aż 4 kolejnych graczy :grin: Jeden kolo wrzucił all-ina nawet z 52s - LOL.
[center]Obrazek [/center]
Na całe szczęście moje asy w końcu dały radę, a mój stack wynosił już ponad 37K co dawało mi miejsce w TOP10 na około 300 graczy pozostających w grze (TOP60 w kasie). Z racji, iż było to Turbo, trzeba było starać się powiększać stack. Kradzieże w ogóle nie wychodziły, blefować nie chciałem bo wiem jak to mogło się skończyć, więc czekałem na jakąś dobrą rękę. W końcu dostałem AKs, z którym zagrałem bet 4xBB, BB odpowiedział all-in za 1/2 mojego stacka. Sprawdziłem a rywal odsłonił AQoff. Q spada na river i tracę połowę stacka. Ale nie popadam w paranoję, czekam na kolejną dobrą rękę. W końcu dostaję KK na BB. UTG limpuje, SB dokłada a ja wrzucam all-in. UTG sprawdza pokazując 55, więc podwojenie jest w zasięgu. Flop świetny dający mi dodatkowo możliwość dozbierania strita: AQJ rainbow. Turn: 5 :cry: i river nie przynosi ratunku. Odpadam z turka około 150 miejsca.
Była to moja ostatnia szansa na sensowną wygraną, jednak pech znowu mi ją odebrał.
W tym momencie gram tylko i wyłącznie HighStacki za 1€ i za 2€ + oczywiście naszą ligę. Na turki z większym BI już mnie niestety nie stać :(

lary
-#aktywny
-#aktywny
Posty: 169
Rejestracja: 11 kwie 2010, 14:30

Postautor: lary » 24 paź 2010, 15:40

Altey, nie przejmuj się ja mam ostatnio podobnie do ciebie od 3 tygodni nie zrobiłem żadnego sensownego wyniku, czasem jakiś itm co tylko zwraca koszty BI do turnieju a tak poza tym to bad beat jeden za drugim, ale trzeba walczyć, szczęście się odwróci wpadnie jedna miła wygrana i będzie dobrze :)

Oskarek

Postautor: Oskarek » 24 paź 2010, 18:14

Zacznijmy od tego że od początku nie było Cię stać na żadne turki za 5-10e.
Jakbyś miał rolla to niczym byś się nie przejmowałem a tak grasz turnieje Rebuy i inne drogie z małym rollem i czujesz presję. Zauważ że jak ktoś ma powiedzmy 1000$ i gra turnieje za 2-5$ to jednego dnia przegra kilka BI i nic. Jakbś cały czas dalej grał turnieje za 1-2e tak jak na poczatku grales to bylo by ok.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 24 paź 2010, 18:35

Na turki za 10€ na pewno nie było mnie stać i o tym wiedziałem. Na 5€? Myślę że tutaj było w miarę bezpiecznie bo miałem na 40BI choć wiadomo że poszedłem za ostro grając 10€ freezouty, 5€ Rebuy. No ale ze mną niestety tak już jest. Za mało umiejętności, brak gry według BM i zbyt duże oczekiwania. I być może gdybym z Tym rollem, który miałem grał na 1€, 2€ + od czasu do czasu 5€ freezeouty to pewnie udało by się jakoś powoli pójść do przodu. Niestety kolejna droga nauka dla mnie :mrgreen: No ale jeszcze coś zostało, więc nie poddaje się i gram tylko high stacki, a być może coś uda się jeszcze ugrać w turkach ligowych.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 26 paź 2010, 22:17

Najprawdopodobniej to już koniec mojej gry MTT na ladbrokes-brak-polskiej-licencji!. Ileż można sobie tłumaczyć - to tylko pech. Po dzisiejszym naszym turku ( http://www.pokerkings.pl/6-runda-vt17164.htm#238616 ) nie wiem czy się śmiać czy się śmiać jeszcze bardziej. Nie jestem mega zdziwiony - Wszystkie ostatnie turki na LB tak wyglądają dla mnie. Tak więc nie widzę powodu by tu zostać. A kto wie - może zacznę sprawdzać teorię Pani która napisała "artykuł" o kręceniu softów i będę się rejestrował co tydzień na nowym poker roomie? Na LB zostało mi jakieś 40-50€, więc niech sobie tam leżą, a ja albo zacznę gdzieś grać cash albo sam nie wiem co dalej będzie.

PS: "to normalne" "itm" "lol" "tak kręcą softy" - za jakiekolwiek ironie i nauki dziękuję od razu jeśli ktoś wpadnie na pomysł by coś takiego napisać....

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 01 lis 2010, 21:37

Ostatnie tygodnie, to chyba najgorszy okres pokerowy w moim życiu. I jeśli to jest wariancja - to ja mam w dupie taką wariancję. Wczoraj nie miałem czasu na grę, dzisiaj postanowiłem zagrać dwa highs tacki na LB:
-High Stack 1€ - pierwsze rozdanie, dostaję KK, rywal rzuca all-in z ATs. Flop: KQ7rainbow, turn 2, river J :shock: Tym samym kończę turniej w pierwszym rozdaniu
-High Stack 2€ - po godzinie gry mam stack na poziomie 50BB. Dostaję AA na UTG, limpuje (ponieważ za mną siedział jakiś debil który co rozdanie rzucał all-in), ten szalony rywal all-in pokrywając mój stack, sprawdzam a rywal pokazuje 55. Flop bez pomocy dla żadnego z nas, turn również i river 5 :shock: - po prostu brak mi słów. Gdybym to wygrał miałbym całkiem niezły stack i szansę na miejsce w kasie. Niestety soft znowu jebie we mnie z grubej rury.

Jutro w planach głownie nasz turek forumowy i zagram jeszcze te dwa high stacki, choćby po to by utwierdzić się w przekonaniu, że soft dał na zachętę na początku wygrać, po to by później wszystko zabrać w sposób co najmniej nieprawdopodobny. Także jak ktoś jutro trafi na stół ze mną to możecie śmiało all-inować z 27off - i tak połamiecie mi asy czy króle :???:

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 03 lis 2010, 15:50

W końcu po ostatnich narzekaniach miałem normalny pokerowy dzień. Zacząłem jak zwykle od HighStack'a za 1€. Grało mi się nieźle, choć przyznam że zrzuciłem w tym turku AA i KK po flopie pamiętając o Tym że ostatnio zawsze odpadałem z turków z tymi właśnie rękami. Z AA miałem rację - rywal z dupy trafił tripsa na flop z J9off (sprawdzając moje podbicie za 6xBB pre-flop), z KK nie wiem, na flopie leżały trzy kara i rywal zagrał tak jakby trafił tego flusha.
Niestety z turka odpadam na 22 miejscu (TOP10 w kasie), na szczęście po własnych błędach.

Później HighStack za 2€. Znowu grało się nieźle. Nie dostałem ani raz KK czy AA więc nie miałem dylematu czy grać czy nie :) Po dwóch godzinach gry miałem stack w okolicy 30 miejsca na 100 pozostałych graczy (TOP50 w kasie). Niestety skracam się o połowę po nieudanym blefie, ostatecznie załatwia mnie donk który sprawdza moje podbicie pre-flop 5xBB z A3off. Miałem AKs, na flopie leżał As, zagrałem all-in rywal sprawdził i na river dostał 3. Ale ogólnie byłem zadowolony że jakoś to lepiej wyglądało od ostatnich wyczynów na LB.

No i na koniec turek na który mocno liczyłem, czyli Nasz turniej forumowy. Początek zupełnie nie udany, kilka przegranych dużych pul z rzędu. Po 4 Rebuy'ach w końcu wygrywam pulę z QQ, trafiając seta z flopa, rywal blefował do końca grając w końcu all-in z niczym. Później dostałem KK, bigstack z UTG all-in (dziwne zagranie według mnie). Po takim ruchu było raczej pewne że albo ma niskiego pocketa albo AK. Sprawdziłem nie myląc się - rywal pokazał AKs. Na flopie pojawił się draw strit dla rywala, ale tym razem szczęśliwie nic mu nie doszło i miałem już niezły stack. Na FT mało grałem, jak już grałem to nigdy nic nie trafiałem i w końcu skróciłem się do mega shorta. Przy stacku 4K i blindach 300/600 opanowałem się i czekałem na jakąś sensowną rękę. Cierpliwość się opłaciła bo po 3-4 all-inach z dobrymi rękami miałem stack w TOP3. Później dostałem AA - cholera widziałem że tydzień wcześniej odpadłem właśnie z AA w starciu z JJ. Ktoś rzucił all-in a ja musiałem sprawdzić. Rywal pokazał JJ :shock: Mówię sobie - ja pierdole, będzie powtórka z przed tygodnia. Całe szczęście tym razem wygrywam i mam najwyższy stack na stole. Później dwie pechowe przegrane z shortami i stacki się zrównały. Prawie wszyscy grali bardzo agresywnie, więc postanowiłem być jedynym selektywnym i spokojnym graczem na stole. Opłaciło się, odpadło 3 graczy a ja ze swoim wizerunkiem murka, mogłem nieco ukraść i blefować. Ostatecznie turek wyszedł mi świetnie - 2 miejsce. W HU walczyłem dzielnie, w końcu dałem się ponieść i zagrałem chyba z TQoff, nadziałem się na AK i rywal zgarnął wygraną.
Ale cieszę się że właśnie w naszym turku wariancja się odwróciła - w końcu wygrałem z AA i KK na ręku :mrgreen:
Dzisiaj tradycyjnie dwa high stacki i zobaczymy czy sytuacja się utrzyma i soft pozwoli coś fajnego zagrać.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 04 lis 2010, 14:20

Wczoraj jak zwykle zagrałem dwa High Stacki za 1€ i za 2€. W obu nie poszło, ale na szczęście nie po jakichś debilnych bad beatach. Dzisiaj myślę że też zagram oba high stacki. Trochę mnie to dołuje że stać mnie jak na razie tylko na te dwa turki, ale chcąc jeszcze coś pograć nie mam innego wyjścia. Jak patrzę na złote strzały kilku naszych graczy to aż chce się poświęcić tą resztę rolla, ale jednak trzeba być cierpliwym i powoli iść do przodu.
Ostatnio dużo myślałem o tym dlaczego po kilku świetnych dniach z wynikami, przyszło kilka tygodniu debilnych bad beatów. Wnioski mam dwa:
-Wariancja, która podobno ma się wyrównać :)
-Pomieszanie cash z MTT - i do tego bardziej się skłaniam. Grając kiedyś cash na Betfriends szło mi bardzo dobrze. Zamarzyły mi się jednak wielkie wygrane turniejowe i pomieszałem cash z mtt. Nie poszło ani w MTT, a na cash zacząłem notować ogromne spadki. Na ladbrokes-brak-polskiej-licencji! może być podobnie. Grając tylko MTT szło w miarę dobrze. Gdy zacząłem grać cash, w MTT już coś się rypło. Dlatego w pewnym momencie dałem sobie spokój z cash, ale normalna gra w MTT nie wróciła do normy. Teraz tak jak by już wszystko zaczynało się układać i oby przynajmniej to utrzymało się jak najdłużej.

Poniżej wykres, który wygląda jakby walczył z grawitacją :mrgreen:

[center]Obrazek [/center]

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 05 lis 2010, 12:47

Zacznę od pięknego zwycięstwa Lecha z MNC. Muszę po pierwsze przyznać że ten nowy stadion i liczba kibiców (~40tysięcy) robi wrażenie i nie dziwię się piłkarzom Lecha że mają taką motywację. Co do samej gry, ładnie się zaczęło bramką Injaca. Potem gdy był ten rzut rożny wiedziałem że Manchester ma największe szanse ze stałych fragmentów i nie myliłem się. Jednak co cieszy - to że Lech nie cofnął się po straconej bramce tylko ciągle próbował atakować. Trochę za mało było wsparcia pomocników defensywnych i z przodu zaczynali się gubić. A tu nagle chyba jeden z moich ulubionych piłkarzy - Maniek Arboleda powalczył i wiadomo że trochę z przypadku ale strzelił. Po tej bramce już myślałem że Nasi będą ciągnąć do końca na czas, co jest chyba najgorszym rozwiązaniem bo wiadomo że z gry pozycyjnej by Nas rozwalili. O dziwo znowu się zaskoczyłem bo Lech wcale nie zamierzał się cofać. Ostro walczyli o piłkę i w końcu Możdżeń pięknym strzałem ustalił wynik na 3-1. Wygrana cieszy tym bardziej że Juve zremisowało, więc otwarła się furtka do gier pucharowych. Pytanie jak Lecha przygotuje Bakero do następnego meczu. Co do samej zmiany trenera - z jednej strony za szybki, a z drugiej spóźniony ruch. 4 przegrane w lidze, potem dwa wysokie zwycięstwa na Cracovią i Wisłą i go zwolnili. No ale być może Lechowi nawet pomógł taki mały kopniak i się w końcu obudzili.
Uff, się trochę rozpisałem. Nie jestem jakimś wielkim kibicem Lecha (raczej jestem za Sandecją Nowy Sącz) ale zawsze kibicuje każdej polskiej drużynie która ma aspiracje na grę w Europie.

Pokerowo:
Zapowiadał się również dobry dzień pokerowy. Najpierw przypomniałem sobie że miesiąc temu party-brak-polskiej-licencji! Poker dało mi za free 10$ i musiałem to wykorzystać w ciągu miesiąca. Włączyłem soft i miałem właśnie ostatni dzień na wykorzystanie bonusa. Zarejestrowałem się do 4 turków:
-1000$ GTD Rebuy za 2$ - odpadam po paru rozdaniach
-Jakaś satelitka za 1$ - też odpadam szybko
-10000$ GTD Rebuy Turbo za 6$ - I tutaj szło mi świetnie. Z racji iż nie miałem na rebuya ani na add-ona a blindy rosły co 5 minut, moje zagrania ograniczały się do ruchu all-in - fold. W końcu gdy pękł bubbel miałem w stacku (jak zresztą większość graczy) około 40K a blindy wynosiły już 30/15K :shock: więc mogłem liczyć tylko na fart. Niestety odpadam od razu na 51 miejscu i inkasuje 40$
-1000$ Turbo Rebuy za 1$ - tutaj również szło świetnie. Zagrało w sumie prawie 1000 osób, udało się zająć 31 miejsce (TOP100 w kasie). Wygrana choć nie wielka to jednak zawsze to coś - 5,5$

Tym samym darmowych 10$ nie zmarnowałem i w 4 turkach, 2 razy byłem w kasie. Za wygraną oczywiście też coś pogram :)

LadeBrokes:
-HighStack za 1€ - szkoda słów - odpadam w trzecim rozdaniu mając AA. Przegrywam w starciu z TJ - kolo łapie karetę z flopa :shock:
-HighStack za 2€ - tutaj szło mi jak nigdy chyba. Każda większa pula należała do mnie. Gdy zostało około 100 graczy (TOP50 w kasie) miałem stack w TOP5. Nic nie zapowiadało że mogę odpaść, ale gdy dosiadł się do mojego stolika chip leader zaczęły się kłopoty. Kolo robił kosmiczne podbicia pre-flop za połowę swojego stacka nawet z A7off i prawie każde rozdanie wygrywał. W końcu dostałem QQ więc miałem szansę by go w końcu złapać. Short z UTG rzuca all-in, chip leader tylko sprawdza, reszta graczy fold, i ja również tylko sprawdzam. Dlaczego? - Przy niskim flopie mogłem kolesia oskubać, przy flopie z A lub K miałem szansę zrzucić. No i flop był niezły - 27T rainbow. Zaczekałem a chip leader rzucił all-in. Długo myślałem i obstawiłem go na A7 lub AT (patrząc jak grał wcześniej). Sprawdziłem i nie myliłem się - Kolo pokazał KToff :shock: Patrząc racjonalnie ratował go tylko król lub jedna z dwóch dziesiątek w talii. Turn bez znaczenia i river - T :nie: No po prostu brak słów. Kolejny świetny turniej kończę przez zwykłego pecha.

Ale dzień i tak na plus i sportowo i pokerowo więc tragedii nie ma :grin:

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 08 lis 2010, 23:44

[center] :trophy: W końcu Win :trophy: [/center]

No, w końcu udało się wygrać jakiś turniej. Szkoda że padło akurat na High Stack'a za 1€ ale wygrana i tak cieszy. Ogólnie chyba nie przegrałem rozdania przez bad beat co już jest dużym sukcesem. Sam wygrałem kilka razy szczęśliwie ale raczej z shortami. Gdy zostało 5 graczy na FT robiłem co chciałem. Co drugie rozdanie blef i stack powiększał się z minuty na minutę choć kart dobrych raczej nie miałem. W HU było praktycznie pewne że wygram. Miałem w stacku 350K a rywal jakieś 50K, Ostatecznie wygrywam z Q8 vs AQ (8 na flop). Cieszy mnie również kolejny mały zastrzyk dla rolla bo było już na prawdę kiepiesko. Ale po drugim miejscu w ostatnim forumowym turku i po tej wygranej roll wygląda już nieco lepiej.
[center]Obrazek [/center]

Na party-brak-polskiej-licencji! straciłem to co wygrałem, choć mogło być mega dobrze. Zagrałem sobie turniej 5K$ bez R za 22$. Szło naprawdę super i miałem duże szanse na co najmniej miejsce w kasie. Niestety najpierw dwa moje sprawdzone blefy a potem dwa bad beaty i kończę na bubblu.

Jutro tradycyjnie dwa high stacki + oczywiście nasz turniej forumowy. W klasyfikacji generalnej jestem na miejscu 4 a do końca już tylko 3 turnieje. + dostanę trochę punktów do klasyfikacji za zrobiony rake, więc mam nadzieję że uda mi się utrzymać w TOP8.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 10 lis 2010, 01:50

Późny post bo jak by nie było jest środek nocy, ale muszę się gdzieś wyżalić. Po pierwsze nasz turek forumowy - szkoda słów. Zrobiłem chyba z 10 Rebuy'ów a i tak przegrywałem każdą rękę. Ostatecznie chyba 14 miejsce ale w sumie mniejsza z tym.
Więcej dlaczego muszę się wyżalić? Bo zająłem 7 miejsce w High Stacku za 2€ z pulą ponad 1000€. Zagrało ponad 480 graczy więc znalazłem się w kasie i wygrałem prawie 30€. Więc dlaczego się żalić? Bo tak donkarskiego FT w życiu nie widziałem. Poważnie - Nawet nasze freerolle na CDpoker kiedyś były na wyższym poziomie. Zacznę od tego że od połowy turnieju byłem chip leaderem aż do FT :shock: Co zdarzyło mi się chyba pierwszy raz w życiu żeby aż tak daleko zajść z najwyższym stackiem. Nadzieję były duże i ogólnie wierzyłem że uda się osiągnąć dobry wynik. Gdy tylko zaczął się FT zobaczyłem z kim mam do czynienia - z bandą kurwa idiotów. I wierzcie mi że nie przesadzam. To co się działo to można sobie tylko wyobrazić. Rywale grali all-in na zmianę z Any Two i 3 graczy którzy odpadli przede mną, przegrali z rękami AA, AK, QQ w starciach z 9Qoff, 58s i TJoff. Postanowiłem że poczekam aż się sami wytłuką ale niestety - ze sobą nie grali w ogóle. Ładnie oddawali sobie blindy a gdy tylko ja byłem na BB, od razu leciał all-in. W końcu po stracie 1/3 stacka na czekaniu dostałem KK na BB. Oczywiście SB wali all-in za 1/2 mojego stacka z A6off. I jakże by inaczej na river spada As. Znowu czekam kolejkę i na BB dostaję JJ. Tym razem UTG rzuca all-in pokrywając mnie stackiem. Sprawdzam a kolo pokazuję A4off. Flop świetny: 89T rainbow więc mam przy okazji draw strit. Turn 6 i river As - No ja pierdole - co to ma być - drugie gównostars? Chyba niestety tak, choć do takich rzeczy na LB jestem już przyzwyczajony, ale nie mam pojęcia, jak takie matoły doszły na FT? Jednie tak jak pokazali na FT - totalnym donkarskim szczęściem. Szkoda, wielka szkoda. Turek układał się znakomicie i znowu soft + donkgroup mnie pogrążyło totalnie :(

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 24 lis 2010, 11:48

Długo nic nie pisałem bo ogólnie grałem nie wiele. Od czasu do czasu highstacki za 1€ i 2€. 3 razy byłem w kasie w turku za 1€ ale bez rewelacji, raz byłem w kasie w turku za 2€ ale też bez rewelacji. Wczoraj był wtorek, więc graliśmy ostatni turek ligowy na ladbrokes-brak-polskiej-licencji!. Byłem bardzo zdeterminowany bo przed turkiem zajmowałem 8 miejsce w generalce z praktycznie żadną przewagą nad graczami 9,10,11. Początek, doładowałem podwójny stack i chciałem czekać na dobrą rękę. Dostałem 23s. Ktoś zrobił lekki bet, sprawdziłem, a za mną posypały się all-iny. Bodajże 3 graczy zagrało za wszystko. Stwierdziłem że to dobry moment na nabudowanie stacka choć 23s raczej mnie nie faworyzowało :mrgreen: I koledzy pokazali bodajże AK, AQ, KT. W pierwszym momencie wiedziałem że moje szanse wzrosły bo koledzy sami odbierali sobie outy, Na flop spadła 2 ale spadła i T, więc i tak przegrywałem. No i szczęśliwy river w postaci 3 daje mi dwie pary i zwycięstwo w Tym rozdaniu. Stack miałem już ładnie nabudowany więc postanowiłem go nie marnować tylko spokojnie czekać na dobrą rękę. Raz do przodu, raz do tyłu, ale po fazie Rebuy miałem około 20K i 4 stack. Później gra się baaaaardzo dłużyła no ale nie mogło być inaczej. Ja miałem w stacku ponad 100BB, inni też nie mieli mniej. No ale powoli koledzy zaczynali odpadać. Gdy zostało nas 4 miałem największy stack. Najmniej miał Jah, który po dwóch rozdaniach z Hiroo wrócił do gry, a Hiroo jak sam powiedział "wpadł w tilt". W końcu zagrał z KJoff all-in, ja sprawdziłem z AQoff i wygrałem. Tym samym znalazłem się w kasie. Za jakiś czas odpada Jah i gram z Kosirą HU. Kosira miał przewagę 2:1 w stacku więc musiałem grać nieco ostrzej. Zagrałem z K8s i nadziałem się na AK (bodajże) i tym samym zająłem drugie miejsce :trophy:
Cieszę się bo to daje mi (chyba :roll: ) miejsce w finale. A poniżej wykres sharka. Tak jak widać - walczę ale nie mogę się odbić w górę.

[center]Obrazek[/center]

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 24 lis 2010, 15:25

Dlatego dopisałem "chyba" :D bo tak na szybko analizując, to dwóch graczy, którzy są za mną mogą mieć x3, ale też liczę że za rake dostanę 60 punktów. Tak czy inaczej na siłę rake zbijał nie będę bo to mija się z celem, ale załamię się jak nie zmieszczę się w TOP8 i okaże się że w finale zagrają gracze, którzy mają kase na robienie rake a w turkach radzili sobie dużo słabiej.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 25 lis 2010, 12:34

Wypada powiedzieć że jestem Niebieski. Czarni być może już wiedzą lub domyślają się dlaczego. W tej kwestii to tyle.
Jeśli chodzi o pokera to z MTT na ladbrokes-brak-polskiej-licencji! nie czerpie już żadnej przyjemności ani korzyści, choć ostatnio dość często jestem w kasie to nie przekłada się to na wzrost rolla. Jak na razie sprawdzam oferty innych roomów i patrzę na turki jaki dany room oferuje. Jak coś znajdę i zacznę grać to coś skrobnę.

Awatar użytkownika
wheeny
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1268
Rejestracja: 23 mar 2009, 09:54

Postautor: wheeny » 25 lis 2010, 19:32

Altey, teraz bycie czarnym chyba nic nie daje? W sumie różowy ma takie same bonusy jak czarny, minus wejście na super tajne podforum?

Także głowa do góry :-)

I powodzenia w turniejach.

Altey
-#VIP
-#VIP
Posty: 866
Rejestracja: 25 sty 2008, 09:04

Postautor: Altey » 25 lis 2010, 21:03

Ranga nic nie daje, a raczej dokłada obowiązków, więc specjalnie mnie to nie załamuje. Szkoda tylko że z fajnego forum pokerowo-społecznościowego zrobiło się PK - Pokerowa Komuna. Najlepszy przykład masz z Oskarem. Wszyscy wiedzieli że udziela się na innych forach. W sumie sam przypadkiem powiedział że na jednym napisał już kilkaset postów i było już bez dyskusji. Ja za co poleciałem? Bo miałem inne zdanie niż Glory i dość ostro wypowiedziałem się na temat kierunku rozwoju forum. Choć w regulaminie wzmianki żadnej nie ma to okazuje się że ja po prostu do czarnych nie pasuje i tyle.
Ogólnie żalu nie mam. Szkoda mi tylko czasów gdy wszyscy ze sobą grali na stołach, potem siedzieli na forum i gadali o grze. A teraz? Jeden, drugi, trzeci wygrali parę złotych i już gotowa loża szyderców co już najlepiej widać na blogu Oskarka.

Awatar użytkownika
bartekzet
-#VIP
-#VIP
Posty: 644
Rejestracja: 06 sie 2008, 12:54

Postautor: bartekzet » 25 lis 2010, 21:11

Altey pisze:Ogólnie żalu nie mam. Szkoda mi tylko czasów gdy wszyscy ze sobą grali na stołach, potem siedzieli na forum i gadali o grze. A teraz? Jeden, drugi, trzeci wygrali parę złotych i już gotowa loża szyderców co już najlepiej widać na blogu Oskarka.


Nie przesadzasz troszke Altey?

Odnosnie tego jak bylo kiedys na stolach itd. to się zgadzam, ale to, że ktoś wygrał parę złotych i zaczyna się wywyzszanie to chyba nie do konca..przynajmniej ja tego nie widze i nigdy nie widzialem.


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.