Zubr blog o!

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się z innymi swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami. Forum widoczne po 20 postach. Ponad 300 blogów polskich graczy.
Awatar użytkownika
zubr
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 77
Rejestracja: 07 lut 2008, 13:05

Zubr blog o!

Postautor: zubr » 16 kwie 2008, 16:02

I przyszla pora by zubr zaczal sie blogowac ;) Jednak mnie osobiscie czytanie kolejnych narzekan na bad beaty czy wychwalanie wlasnej osoby pod niebiosa malo kreci i po prostu nudzi postanowilem nie zanudzac was moimi przygodami z pokerem (zreszta grywam ostatnio raczej live i ciezko by mi bylo udowadniac co ciekawsze partie) dlatego bede pisal o tym na co ostatnio mam zajawke - czyli ksiazki.
Nie mam pojecia czy kogos zainteresuja moje wypociny bo ksiazki ktore czytam w wiekszosci nie sa dostepne w polsce, ale gdybym jednak zainteresowal kogos na przeczytanie dobrej lektury to bywam co jakis czas w polsce i chetnie moge komus "przemycic" jakas knige jezeli zakup przez ebuya lub amazona kogos przeraza (chodzi mi raczej o koszta transportu). Ale to juz do uzgodnienia na PW.


Little Blue Book - Phil Gordon
Obrazek
Ok na pierwszy ogien wybralem pozycje mala znana ale swieza i oryginalna. Oczekujac na autobus w Glasgow postanowilem odwiedzic ksiegarnie (BTW pierwszy raz na oczy widzialem 4 pietrowy book shop) jako, ze czekala mnie dluga podroz (Glasgow - Londyn, Londyn - Plymouth) musialem zaopatrzyc sie w jakas rozrywke w postaci booka :wink: nie potrzebowalem ksiazki przy ktorej usnalbym po przeczytaniu dwoch stron i nie chcialem tez brac jakiejs bibli, dlatego zrezygnowalem w pierwszej kolejnosci z Harringtona i Brunsona - na nich jeszcze przyjdzie czas, nie chcialem tez brac ksiazki w ktorej porady skierowane sa do idiotow (a takich ksiazek jest od cholery), potrzebowalem po prostu czegos luznego. I znalazlem. Little Blue Book Phila Gordona nie dosc, ze rzuca sie w oczy niezla oprawa i znanym nazwiskiem na okladce (nie chodzi mi o Gordona a o Chrisa Fergusona ktory napisal calkiem niezly wstep do tej ksiazki) to rowniez ma idealny dla mnie jak na ta chwile format wygodny do czytania w podrozy.
LBB jak sie pozniej dowiedzialem jest kontynuacja ksiazki Little Green Book tego samego autora jednak ksiazki te mozna bez problemu czytac w dowolnej kolejnosci.
Ok troche o zawartosci: mala niebieska ksiazka jest zbiorem ok 70 rozdan Phila Gordona wraz z ich czasami bardzo szczegolowa analiza. Rozdania sa bardzo zgrabnie podzielone na cash games, sit & go, turnieje (wraz z podzialem na etapy) i satelity. Cala sytuacja jest rowniez szczegolowo przedstawiona jako obrazek stolika wraz ze wszystkimi informacjami a nawet z opisem miejsca zdarzenia tego rozdania.
Opisy Phila stoja na niezlym poziomie - stara sie on raczej pisac luzno, zartowac, czasami nawet narzeka na wlasnego tilta albo na nadmiar alkoholu we krwi - ogolnie analizy rozdan nie przypominaja nudnych wypocin weterana ale rowniez nie stoja na poziomie glaba pokerowego. Autor po prostu wie co mowi. Co mi sie spodobalo w jego stylu pisania to krotkie pytania zamykajace akapit, dlatego czytajac ksiazke mozemy sami na chwile przerwac czytanie i przeanalizowac rozdanie odpowiadajac na pytanie Philowi by pozniej sprawdzic czy nasze mysli sie pokrywaja.
Autor spora uwage przyklada do liczenia pot oddsow, jednak bog zaplac nie tyka sie on zaawansowanej matematyki a jedynie prostych zasad (glownie zasady 2 i 4) na pewno pomoze to tym ktorzy jeszcze maja z tym klopoty.
Do czego mozna sie przyczepic? Rozdania czasami wydaja sie wyssane z palca. Czesto sa to zwykle bad beaty albo sytuacje gdy Gordon wygrywa picem na riverze. Poza tym pare jego decyzji smierdzi ryba ;) I widac to jak na dloni. Jednak wydaje mi sie, ze jest drobny plus gdy sami zauwazamy czyjes bledy uczymy sie na nich.

Ocena (w skali pokerowej ;>): flush - ciekawa ksiazka z ktorej mozna sie sporo nauczyc, jednak do ksiazek pokroju Harringtona sporo jej brakuje. Tak czy inaczej polecam ja jako odskocznie od powazniejszych lektur a ja osobiscie juz szukam little green book.


Jakos przetrwalem podroz, nie wspominajac o 2 godzinnej awarii busa I prawie wlepionym mandacie za karmienie golebi ciastkiem na bus station Victoria (-_- no comments) spedzilem calkiem przyjemnie czas. Po powrocie kobieta podala mi kolacje a pozniej schlalem sie jak swinia guinnesami w pubie. 3 dni pozniej moja kochajac kobieta juz nie byla tak kochajac po tym jak wtopilem 50 funtow w pokera (za duzo alkoholu we krwi i maly tilt po bad beacie z krolami w lapie :P) wiec musze troche odczekac za nim powiem jej, ze wydaje 20£ na super system ^^ Do zobaczenia mam nadzieje niedlugo yo!

Awatar użytkownika
alekspolak1
-#VIP
-#VIP
Posty: 1653
Rejestracja: 17 kwie 2008, 16:45

Postautor: alekspolak1 » 17 kwie 2008, 19:05

czytalem ksiazke pt "Little blue book" bardzo fajnie sie ja czyta lecz wsumie nie lubie ksiazek na temat pokera odrywajac sie od tematu pokera ostatnio zaczalem czytac ksiazki Grzesiuka Boso ale w ostrogach itp polecam bo taka ksiazka na podroz jest idealna

Awatar użytkownika
zubr
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 77
Rejestracja: 07 lut 2008, 13:05

Postautor: zubr » 21 kwie 2008, 12:31

Hmm sory ale za cholere nic nie zrozumialem z pierwszego zdania ;P Little blue book to ksiazka o pokerze i tylko o pokerze nigdzie sie nie odrywa w zadna strone. A ksiazek o nie-pokerze aktualnie nie czytam i dlatego tutaj bede pisal wylacznie o karcianych knigach.

Strimer
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 57
Rejestracja: 15 gru 2007, 12:47

Postautor: Strimer » 21 kwie 2008, 13:25

Super pomysł :) nietypowy blog i ciekawe informacje. Aktualnie czytam Harrington on Holdem i musze powiedzieć że książka bardzo dobra. Masa rozdań szczegółowo rzeanalizowana i wytłumaczona. Wszystko jasno i zrozumiale wytłumaczone, oczywiście w języku angielskim. Polecam wszystkim tym którzy mają w planach wygrywanie turniejów No Limit i czerpanie z tego niezłych pieniędzy. A Tobie życzę wytrwałości w prowadzeniu bloga :)

Awatar użytkownika
zubr
-#pretendent
-#pretendent
Posty: 77
Rejestracja: 07 lut 2008, 13:05

Postautor: zubr » 12 sty 2009, 23:04

A Tobie życzę wytrwałości w prowadzeniu bloga


Wysłany: Sro Kwi 16, 2008 3:02 pm Temat postu: Zubr blog o!


Heh ;)

Ok wiele sie zdarzylo od kiedy ostatni raz tu zagladalem. Wtedy to jeszcze bylem hm... w bodajze Plymouth, pozniej przeprowadzka do Edinburga, Arrochar, Londyn, powrot do Polski i z powrotem do UK do Minehead. I siedze na tym zadupiu, podlaczam neta i zaczynam od nowa pokerowa kariere online ;P

Ale nie bede pisal o moich grach online bo dopiero zaczynam dokonywac depozytow ;p nie napisze tez niczego o ksiazkach bo aktualnie jestem w trakcie czytania Harringtona. To o czym chce napisac to jak ogromna roznica jest w grze live a grze z monitorem.
Kiedy spedzalem swoje chwile w zajebistym miescie Plymouth odwiedzilem tam raz Grosvenor Casino. Byla to moja pierwsza wizyta w kasynie - wygladalem mniej wiecej tak: O_O. Zapisalem sie na turniej 50£ ... Szyko przesrana kasa. Bylem w za duzym podekscytowaniu zeby sfoldowac pare jackow. Ale jedno co zauwazylem to gdybym tylko nie wypil pare piw wczesniej i gdyby zachowal troche trzezwa glowe wygralbym kupe szmalu :D Dobra wszyscy tak mowia do siebie po przegranej, tylko zastanowcie sie troche nad jednym. Ile fishow znajdziecie w grze online z wpisowym 50£ (70$)? W mojej grze za 50£ w pierwszych 15 minutach odpadla polowa grajacych. A wielkie ALL INy to glownie byly 78 s albo 4A os. Fajnie nie? Ogolnie nie ogladalem turnieju do konca bo mialem ochote plakac, wiec poszedlem sie nawalic ;P

Ok co odstrasza w grach live casino - trzeba ruszyc dupe. Niestety trzeba wstac z krzesla, kupic bilet, spakowac sie i pojechac gdzies w pizdu daleko tylko by pobawic sie czipsami. Czasami nawet garniak trzeba zalozyc... jezus . No i za piwo placi sie 4x wiecej niz w tesco. Ale powiem wam jedno - warto! Jezeli jestes rozsadny tyle ile zarabiasz w ciagu tygodnia na swojej grze online mozesz zarobic w ciagu jednej gry w kasynie, a przy okazji dodac do swojej kolekcji calkiem niezle doswiadczenie zyciowe.

Naprawde nie chce mi sie rozpisywac, moze jak skoncze Harringtona to wezmie mnie na troche wiecej. A na razie powiem wam tyle: ruszcie dupy do kasyn! ;)


Wróć do „Mój pokerowy mini blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach pokerowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach pokerowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.