Jednak mnie osobiscie czytanie kolejnych narzekan na bad beaty czy wychwalanie wlasnej osoby pod niebiosa malo kreci i po prostu nudzi postanowilem nie zanudzac was moimi przygodami z pokerem (zreszta grywam ostatnio raczej live i ciezko by mi bylo udowadniac co ciekawsze partie) dlatego bede pisal o tym na co ostatnio mam zajawke - czyli ksiazki.
Nie mam pojecia czy kogos zainteresuja moje wypociny bo ksiazki ktore czytam w wiekszosci nie sa dostepne w polsce, ale gdybym jednak zainteresowal kogos na przeczytanie dobrej lektury to bywam co jakis czas w polsce i chetnie moge komus "przemycic" jakas knige jezeli zakup przez ebuya lub amazona kogos przeraza (chodzi mi raczej o koszta transportu). Ale to juz do uzgodnienia na PW.
Little Blue Book - Phil Gordon
Ok na pierwszy ogien wybralem pozycje mala znana ale swieza i oryginalna. Oczekujac na autobus w Glasgow postanowilem odwiedzic ksiegarnie (BTW pierwszy raz na oczy widzialem 4 pietrowy book shop) jako, ze czekala mnie dluga podroz (Glasgow - Londyn, Londyn - Plymouth) musialem zaopatrzyc sie w jakas rozrywke w postaci booka
LBB jak sie pozniej dowiedzialem jest kontynuacja ksiazki Little Green Book tego samego autora jednak ksiazki te mozna bez problemu czytac w dowolnej kolejnosci.
Ok troche o zawartosci: mala niebieska ksiazka jest zbiorem ok 70 rozdan Phila Gordona wraz z ich czasami bardzo szczegolowa analiza. Rozdania sa bardzo zgrabnie podzielone na cash games, sit & go, turnieje (wraz z podzialem na etapy) i satelity. Cala sytuacja jest rowniez szczegolowo przedstawiona jako obrazek stolika wraz ze wszystkimi informacjami a nawet z opisem miejsca zdarzenia tego rozdania.
Opisy Phila stoja na niezlym poziomie - stara sie on raczej pisac luzno, zartowac, czasami nawet narzeka na wlasnego tilta albo na nadmiar alkoholu we krwi - ogolnie analizy rozdan nie przypominaja nudnych wypocin weterana ale rowniez nie stoja na poziomie glaba pokerowego. Autor po prostu wie co mowi. Co mi sie spodobalo w jego stylu pisania to krotkie pytania zamykajace akapit, dlatego czytajac ksiazke mozemy sami na chwile przerwac czytanie i przeanalizowac rozdanie odpowiadajac na pytanie Philowi by pozniej sprawdzic czy nasze mysli sie pokrywaja.
Autor spora uwage przyklada do liczenia pot oddsow, jednak bog zaplac nie tyka sie on zaawansowanej matematyki a jedynie prostych zasad (glownie zasady 2 i 4) na pewno pomoze to tym ktorzy jeszcze maja z tym klopoty.
Do czego mozna sie przyczepic? Rozdania czasami wydaja sie wyssane z palca. Czesto sa to zwykle bad beaty albo sytuacje gdy Gordon wygrywa picem na riverze. Poza tym pare jego decyzji smierdzi ryba
I widac to jak na dloni. Jednak wydaje mi sie, ze jest drobny plus gdy sami zauwazamy czyjes bledy uczymy sie na nich.
Ocena (w skali pokerowej ;>): flush - ciekawa ksiazka z ktorej mozna sie sporo nauczyc, jednak do ksiazek pokroju Harringtona sporo jej brakuje. Tak czy inaczej polecam ja jako odskocznie od powazniejszych lektur a ja osobiscie juz szukam little green book.
Jakos przetrwalem podroz, nie wspominajac o 2 godzinnej awarii busa I prawie wlepionym mandacie za karmienie golebi ciastkiem na bus station Victoria (-_- no comments) spedzilem calkiem przyjemnie czas. Po powrocie kobieta podala mi kolacje a pozniej schlalem sie jak swinia guinnesami w pubie. 3 dni pozniej moja kochajac kobieta juz nie byla tak kochajac po tym jak wtopilem 50 funtow w pokera (za duzo alkoholu we krwi i maly tilt po bad beacie z krolami w lapie

